- WIADOMOŚCI
Kolejna wojna w ukraińskich służbach. Prokurator generalny uderza w szefa NABU, Zełenski żąda jego dymisji
Ukraiński prokurator generalny Rusłan Krawczenko podpisał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wobec dyrektora Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy Semena Krywonosa. Zarzuty dotyczą fałszowania dokumentów urzędowych w celu uzyskania nienależnej korzyści majątkowej oraz fikcyjnej adopcji. Tego samego dnia prezydent Wołodymyr Zełenski zwrócił się do Rady Najwyższej o pilne formalne odwołanie Krawczenki ze stanowiska.
Sprawa jest kolejną odsłoną konfliktu, który wybuchł po operacji NABU i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej „Kartagina”. Krawczenko 8 września złożył rezygnację. Parlament nie zdążył jednak jeszcze jej rozpatrzyć, dlatego formalnie nadal pełni funkcję prokuratora generalnego Ukrainy. Teraz Zełenski chce, aby Rada Najwyższa niezwłocznie tę rezygnację przyjęła.
„Kartagina" doprowadziła do dymisji Krawczenki
Początkiem sytuacji była operacja „Kartagina”, którą NABU i SAPO przeprowadziły w związku z podejrzeniami dotyczącymi działalności jednego z wysokich rangą pracowników Biura Prokuratora Generalnego. 5 września organy antykorupcyjne poinformowały o ujawnieniu organizacji przestępczej, która według śledczych miała przyjmować łapówki od oszukańczych centrów telefonicznych w zamian za zapewnienie im ochrony przed organami ścigania. Grupa miała również zajmować się legalizacją majątku pochodzącego z przestępstw.
Według ustaleń NABU organizacja została utworzona w połowie 2025 roku przez jednego z kierowników jednostek organizacyjnych Biura Prokuratora Generalnego. W jej działalność mieli zostać zaangażowani obecni pracownicy prokuratury oraz osoby z otoczenia urzędnika. Źródła Ukrainskiej Prawdy wskazywały, że chodzi o Serhija Kropywę. Po ujawnieniu sprawy Krawczenko początkowo deklarował, że nie zamierza sam odchodzić. Następnie spotkał się z Zełenskim i przewodniczącym frakcji Sługa Narodu Dawydem Arachamiją. Wieczorem 8 września poinformował o złożeniu rezygnacji. Krawczenko określił ją jako „decyzję polityczną” i podkreślił, że jego stanowisko wobec zarzutów dotyczących funkcjonowania prokuratury pozostaje niezmienne. Nie oznaczało to jednak natychmiastowego zakończenia jego urzędowania. Rezygnację musi przyjąć Rada Najwyższa. Do czasu głosowania Krawczenko zachowuje formalne uprawnienia prokuratora generalnego.
Krawczenko uderza w NABU
Po złożeniu rezygnacji Krawczenko zaczął przedstawiać własną wersję operacji „Kartagina”. Twierdził między innymi, że działania NABU i SAPO w Biurze Prokuratora Generalnego nie ograniczały się do sprawy dotyczącej ochrony oszukańczych call center. Według jego wersji śledczy mieli uzyskać dostęp do materiałów dotyczących postępowań prowadzonych wobec pracowników i kierownictwa NABU oraz SAPO. Krawczenko twierdził również, że podczas przeszukań skopiowano i zabrano część dokumentów. Następnie konflikt przeniósł się bezpośrednio na szefa NABU.
W poniedziałek, 14 września prokurator generalny Ukrainy poinformował, że podpisał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wobec Semena Krywonosa. Zarzucił mu fałszowanie dokumentów urzędowych w celu uzyskania nienależnej korzyści majątkowej w szczególnie dużej wysokości oraz fikcyjną adopcję mającą stworzyć podstawy do uniknięcia odpowiedzialności przed sądem. NABU odpowiedziało, że Krywonosowi nie doręczono jeszcze oficjalnie zawiadomienia. Jednocześnie NABU i SAP określiły działania Krawczenki jako kontynuację ataku na niezależność ukraińskich organów antykorupcyjnych.
Według źródeł Ukrainskiej Prawdy w organach ścigania prokurator generalny opuścił Ukrainę w nocy z niedzieli na poniedziałek, około godziny 2:30. Miał udać się na Litwę w ramach delegacji służbowej. Sam Krawczenko potwierdził, że znajduje się za granicą i podkreślił, że przebywa tam w ramach oficjalnej delegacji. Zapowiedział przy tym spotkania z międzynarodowymi partnerami, podczas których chce przedstawić swoją ocenę funkcjonowania ukraińskiego systemu antykorupcyjnego. To właśnie z zagranicy ogłosił zarzuty wobec Krywonosa.
Krywonos i jego wcześniejsze relacje z otoczeniem władzy
W przypadku Szefa NABU istotne jest również jego wejście do instytucji. Gdy w 2023 roku wybierano nowego dyrektora Biura, wokół jego kandydatury pojawiały się pytania dotyczące wcześniejszych relacji z przedstawicielami administracji prezydenta. Ukraińskie media zwracały uwagę przede wszystkim na jego znajomość z Oleksijem Kulebą, który był wówczas zastępcą szefa Biura Prezydenta. Krywonos potwierdzał, że zna Kulebę, ale zaprzeczał, aby ten miał wpływ na jego wybór na stanowisko dyrektora NABU. Pojawiały się również twierdzenia dotyczące wcześniejszej kariery Krywonosa w Państwowej Inspekcji Architektury i Urbanistyki. Część komentatorów i działaczy antykorupcyjnych sugerowała wówczas, że jego kariera była wspierana przez osoby związane z kierownictwem Biura Prezydenta. W tym kontekście pojawiało się również nazwisko Andrija Jermaka.
Co istotne, późniejsza działalność Krywonosa doprowadziła go do otwartego konfliktu z próbami ograniczenia niezależności NABU i SAP. W 2025 roku ukraińskie władze próbowały podporządkować oba organy większej kontroli Prokuratury Generalnej, ale po protestach i presji partnerów zagranicznych rozwiązania te zostały wycofane. Dzisiaj Krywonos znajduje się po drugiej stronie konfliktu z Prokuraturą Generalną. To jego NABU prowadziło „Kartaginę”, po której Krawczenko złożył rezygnację. Teraz odchodzący prokurator generalny podpisał zawiadomienie o podejrzeniu wobec samego Krywonosa. Kolejność wydarzeń jest więc kluczowa.
Zobacz też 
Najpierw NABU i SAP rozpoczęły operację „Kartagina” przeciwko grupie działającej według śledczych wewnątrz struktur Prokuratury Generalnej. Następnie Krawczenko złożył rezygnację. Po rezygnacji zaczął publicznie kwestionować działania NABU i SAP. W nocy wyjechał na delegację zagraniczną. Następnie ogłosił zarzuty wobec Krywonosa. NABU i SAPO odpowiedziały, że jest to kolejny atak na ich niezależność. Wtedy Zełenski wezwał parlament do natychmiastowego przyjęcia rezygnacji Krawczenki. W ten sposób sprawa „Kartaginy” nie zakończyła się wraz z rezygnacją prokuratora generalnego. Przeciwnie, konflikt rozszerzył się na kierownictwo NABU.
Teraz Rada Najwyższa ma zdecydować o formalnym przyjęciu rezygnacji Krawczenki. Jednocześnie postępowania dotyczące operacji „Kartagina” oraz nowe zawiadomienie o podejrzeniu wobec Krywonosa pozostają otwarte.


