Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Bomby uderzyły w szkołę i schron na Zaporożu. Dziesiątki zabitych i rannych

ukraina zniszczenia atak na kijów skutki rosyjskiego ataku
Autor. Defense of Ukraine (@DefenceU)/X

Liczba ofiar śmiertelnych rosyjskich ataków na miejscowość Komyszuwacha w obwodzie zaporoskim wzrosła do 24 osób, a 27 uznaje się za zaginione. Rosjanie uderzyli kierowanymi bombami lotniczymi FAB-3000 w szkołę służącą celom humanitarnym oraz w schron.

Reklama

„Od rana miało już miejsce kilka nalotów bombowych na tę miejscowość, w tym na szkołę, która służyła celom humanitarnym – rozdawano tam ludziom pomoc. Po pierwszym nalocie nastąpił kolejny atak dziewięcioma bombami. Trafiły w schron, w którym przebywali ludzie. Wiadomo już niestety o 18 ofiarach śmiertelnych. Składam kondolencje rodzinom i bliskim. Pięć osób zostało rannych” – napisał Zełenski. Prezydent dodał, że na miejscu trwa akcja ratunkowa i poszukiwania osób poszkodowanych. Według niego sytuacja jest bardzo trudna, a w działania zaangażowane są siły zbrojne, ratownicy oraz służby specjalne.

Według ukraińskich władz Rosjanie przeprowadzili precyzyjne uderzenia kierowanymi bombami lotniczymi FAB-3000 na centrum Komyszuwachy. Po pierwszym uderzeniu nastąpił kolejny atak, skierowany właśnie na miejsce, w którym ludzie szukali schronienia. Szef zaporoskiej obwodowej administracji wojskowej Mychajło Semikin poinformował, że po rosyjskim ataku 27 osób uznaje się za zaginione. Na miejscu trwają poszukiwania pod gruzami.

„Rosjanie nie mogli nie wiedzieć, że co tydzień mieszkańcy, którzy pozostali w miejscowości Komyszuwacha, odbierali właśnie tam pomoc humanitarną. To kolejny dowód na to, że Rosja nie chce żadnej deeskalacji ani prawdziwego sprawiedliwego pokoju” – podkreślił Zełenski. Według prezydenta po operacji humanitarnej w Ołeszkach pojawił się moment, w którym kolejne kroki mogły pokazać, że przybliżenie pokoju jest możliwe. Jednak poprzez takie ostrzały Rosja wysyła przeciwny sygnał, pokazując, że liczy na dalsze zabijanie.

Reklama

„Potrzebna jest na to odpowiedź, odpowiedź świata. Silna i zdecydowana. Odpowiedź Rosji. A także wsparcie dla Ukrainy. Trzeba chronić ludzkie życie. Dziękuję wszystkim, którzy pomagają” – podsumował prezydent. Komyszuwacha leży około 25 km na wschód od Zaporoża, w rejonie przyfrontowym, regularnie narażonym na rosyjskie uderzenia bombami szybującymi.

Reklama
Mogą Cię zainteresować
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama