Defence24.pl - wojsko, przemysł, bezpieczeństwo, geopolityka

Więcej samolotów F-35B – więcej lotniskowców

Lądowanie samolotu F-35B na pokładzie śmigłwocowca/lekkiego lotniskowca USS „America” 30 września 2019 r. Fot. V. Hand/US Navy
Lądowanie samolotu F-35B na pokładzie śmigłwocowca/lekkiego lotniskowca USS „America” 30 września 2019 r. Fot. V. Hand/US Navy

Wprowadzanie do służby kolejnych samolotów F-35B pozwala Amerykanom na faktyczne zwiększenie liczby lotniskowców, bez konieczności budowy nowych okrętów tej klasy. Jak się okazuje z możliwości takiej chcą skorzystać również Włosi, Japończycy, Koreańczycy i być może Australijczycy.

Najważniejszą cechą samolotów F-35B jest możliwość skróconego startu i pionowego lądowania. Do ich wykorzystania nie potrzeba wiec wielkich lotniskowców, wyposażonych w katapulty i liny hamujące, a wystarczą „jedynie” śmigłowcowce doki – posiadające jedynie w odpowiedniej wytrzymałości i wielkości pokłady lotnicze.

Przy okazji może zmienić się też klasyfikacja jednostek pływających, które po wprowadzeniu dużej ilości samolotów stealth V generacji F-35B Lightning II przestają być śmigłowcowcem desantowymi (amphibious assault ship), a stają się faktycznie lekkimi lotniskowcami (light aircraft carrier).

image
Pokład lekkiego lotniskowca USS „America” z widoczną na pokładzie grupą dwunastu samolotów F-35B oraz startującymi samolotami MV-22B Osprey – 8 października 2019 r. Fot. J. Anaya/US Navy

Do takiej sytuacji doszło po raz pierwszy z okrętem desantowym typu America USS „America” (LHA 6) o wyporności 45000 ton i długości 258 m. Po wylądowaniu na jego pokładzie 20 samolotów F-35B ze 122. eskadry (VMFA) lotnictwa piechoty morskiej automatycznie zmieniły zdolności bojowe tej jednostki pływającej – zwiększając m.in. promień oddziaływania na przeciwnika. Dodatkowo w strukturze sił zbrojnych USA ponownie znaczenia nabrało 3. skrzydło lotnicze Marines (3rd Marine Aircraft Wing), które stało się bardziej wszechstronne.

Przypomnijmy, że wcześniej Amerykanie planowali wyposażenie okrętów desantowych typu America przede wszystkim w samoloty transportowe V-22 Osprey, które miały być jedynie wspierane przez sześć myśliwców – początkowo AV-8B Harrier, a później  F -35B. Manewry przeprowadzone na początku października 2019 r. na Pacyfiku pokazały jednak, że na pokładzie USS „America” może zostać przerzuconych nawet 20 samolotów uderzeniowych F-35B.

Kolejnym, utworzonym w ten sposób amerykańskim lekkim lotniskowcem stanie się na pewno drugi okręt desantowy typu America USS „Tripoli” (LHA-7), który został już zwodowany (1 maja 2017 r.) i jest właśnie kończony w stoczni Ingalls Shipbuilding. Do metamorfozy w nazewnictwie może dojść również w przypadku ośmiu desantowych śmigłowcowców typu Wasp o wyporności 41000 ton, które na swoim pokładzie wykorzystują przede wszystkim starsze samoloty pionowego startu AV-8B Harrier. Wystarczy bowiem, że na pokład tych okrętów przerzuconych zostanie dwadzieścia myśliwców F-35B, by diametralnie zmienić klasyfikację tych jednostek pływających, czyniąc z nich pełnoprawne, lekkie lotniskowce.

image
Start samolotu AV-8B Harrier II ze śmigłowcowca desantowego USS „Boxer” (LHD 4) podczas ćwiczeń Eager Lion 2019 31 sierpnia 2019 r. Fot. A.C. Kubitza/US Navy

Nie będzie to już jednak tak łatwe, jak w przypadku śmigłowcowców typu America, które zostały specjalnie zorientowane na przyjmowanie samolotów V generacji. W porównaniu do wcześniejszych okrętów tej klasy wzmocniono więc pokład lotniczy, powiększono powierzchnię hangaru, rozbudowano system zabezpieczenia lotów i obsługi samolotów oraz zwiększono zapas przenoszonego paliwa lotniczego. Taki sam zakres prac trzeba by było przeprowadzić również na Waspach.

image
Południowokoreański śmigłowcowiec ROSK „Dokdo” podczas manewrów na Pacyfiku 27 marca 2014 r. Fot. M, Achterling/US Navy

Nowe amerykańskie myśliwce pozwalają zresztą na taką metamorfozę okrętów również innym marynarkom wojennym. Ostatnio stało się głośno o zamówieniu, jakie złożyła południowokoreańska marynarka wojenna w koncernie stoczniowym Hyundai Heavy Industries na zaprojektowanie dwóch śmigłowcowców desantowych nowej generacji typu LPX-II, który byłby w stanie wykorzystywać myśliwce krótkiego startu i pionowego lądowania. Kupując od Amerykanów samoloty F-35B Koreańczycy w prosty i stosunkowo tani sposób uzyskaliby lekkie lotniskowce — znacznie zwiększające ich możliwości ofensywne.

Sama nazwa (LPX-II) wskazuje, że nowe, południowokoreańskie śmigłowcowce będą bazowały na konstrukcji dwóch podobnej klasy okrętów typu LPX-I o wyporności 18800 ton i długości 199 m, z których pierwszy (ROKS „Dokdo”) został wprowadzony do służby 3 lipca 2007 roku, a drugi („Marado”) został zwodowany 14 maja 2018 r. i ma wejść do służby w 2020 r.

Projekt koncepcyjny desantowców LPX-II ma zostać ukończony do drugiej połowy 2020 r. Jak na razie wiadomo jedynie tylko tyle, że ma on mieć większy od LPX-I pokład lotniczy i hangar oraz że ma on być operacyjny około 2030 roku. Ten długo czas jest związany m.in. z tym że Koreańczycy jak na razie zakupili jedynie w 2014 roku 40 samolotów F-35A, które mogą korzystać jedynie ze standardowych lotnisk. W październiku ujawniono jednak plany zakupienia przez Koreę Południową kolejnych 20 samolotów V generacji – prawdopodobnie w wersji F-35B – krótkiego startu i pionowego lądowania.

image
Niszczyciel śmigłowcowy JS „Izumo” w towarzystwie amerykańskiego lotniskowca USS „Ronald Reagan” w czasie manewrów na Pacyfiku 11 czerwca 2019 r. Fot. US Navy

 W podobny sposób zamierzają postąpić również Japończycy, który dzięki myśliwcom F-35B (których jak na razie zamówiono 42 sztuki) będą po raz pierwszy od czasu II wojny światowej posiadali lotniskowce. Oczywiście władze w Tokio wzbraniają się używania takiej nomenklatury i dlatego dwa okręty typu Izumo, które jako pierwsze mają przyjmować myśliwce V generacji, są oficjalnie klasyfikowane jako niszczyciele do operacji wielozadaniowych (lub niszczyciele śmigłowcowe). W niczym nie oddaje to jednak wielkości tych jednostek, które mają 248 m długości, 38 m szerokości, 27 000 ton wyporności i załogę składającą się z 470 marynarzy.

Problemów ze zmianą nazewnictwa nie będą mieli na pewno Włosi, którzy również zamówili 30 myśliwców F-35B (15 dla sił powietrznych i 15 dla marynarki wojennej). Samoloty te miały być przeznaczone przede wszystkim na włoski lotniskowiec „Cavour” (o wyporności 30000 ton i długości 244 m), który ma zostać do tego specjalnie przygotowany podczas prac remontowych realizowanych od końca lipca 2019 r. w stoczni w Tarencie.

Już wtedy Włosi ogłosili, że drugą jednostką sił morskich Włoch przystosowaną do współpracy z myśliwcami F-35B Lightning II będzie klasyfikowany jeszcze jako śmigłowcowiec desantowy dok LHD (Landing Helicopter Dock) „Trieste”, który jest budowany w stoczni Fincantier Castellamare di Stabia niedaleko Neapolu. I zresztą nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ jednostka ta jest większa i dłuższa od lotniskowca „Cavour” (ma mieć wyporność 32000 ton i długości 245 m). Po pojawieniu się na pokładzie „Trieste” samolotów F-35B okręt ten stanie się prawdopodobnie lekkim lotniskowcem desantowym.

image
Australijski śmigłowcowiec HMAS „Canberra”. Fot. US Navy

Nad przyszłością swoich śmigłowcowców zastanawiają się również Australijczycy. Mają oni na stanie swoich sił morskich dwa okręty typu Canberra (o wyporności 27500 ton i długości 230 m), które wyposażone w skocznie startowe „ski-jump” mogłyby bez problemu przejąć myśliwce F-35B. Przeciwnicy takiej opcji wskazują jednak, że przeniesienie na pokład Canberr odpowiedniej ilości takich samolotów, nie pozwoliłoby na realizowanie zadań obecnie stawianych tym jednostkom, kosztowałoby ogromne pieniądze i wymagałoby zwiększenia sił ochrony. Posiadanie lotniskowca podniosłoby jednak rangę australijskich sił morskich i to może wpłynąć na ostateczną decyzję o zakupie samolotów F-35B (których Australia jak na razie nie zamówiła).

Komentarze (30)

  1. GB

    Czyli ze wszystkich.

  2. nikktobcy

    no piekne zdjecie jeden o 27 tys ton a drugi o 99tys.. Na zdjeciu sobie rowne.. Japonczycy lekcje propagandy <lub tez amerykanie odrobili wzorowo

    1. Gal

      A wiesz co to perspektywa?

    2. jk

      A wiesz co to poczucie humoru? Kształt okien na mostku mają taki sam x]

  3. Niuniu

    Kol. "komsomoł" - poczytaj, pomyśl albo porozmawiaj z kimś bardziej ogarniętym. Chiny kupiły skorupę lotniskowca nie od Rosji tylko od Ukrainy. Rosja zaś sprzedała a następnie wyremontowała lotniskowiec Indiom i to za ciężką kasę kilku mld USD. A Kuzniecow nadal parkuje na dalekiej północy i czeka na nowy dok pływający. Jego gruntowny remont jest nadal aktualny.

    1. bender

      Masz rację, że kompletnie pomyliły się chłopakowi okręty, ale co do remontu Kuzniecowa (jak dumnie twierdzi rosyjski MON wykonanego już w 20%), to jest mniej więcej tak aktualny, jak rosyjski program księżycowy, czyli w ogóle. Moim zdaniem pobuja się jeszcze z rok czy dwa na falach i po prostu zatonie. I tak zakończy się niezwykle zabawna epopeja pechowego rosyjskiego lotniskowca.

    2. zyg

      Generalnie to cała historia rosyjskiej/sowieckiej floty i lotnictwa to jedna zabawno-pechowa epopeja. Najprawdopodobniej wynika to z faktu że w działaniach w powietrzu i na morzu istnieje zerowa tolerancja dla byle jakości czy chodzenia na skróty, a wszechobecny rosyjski bardak prowadzi do wiadomych skutków.

  4. R

    E tam jakie rowne, jeden to lotniskowiec a drugi niszczyciel :)

  5. GB

    Rosja ma coraz więcej nowego sprzętu, a nie nowoczesnego.

  6. bender

    Cywilnych portów lotniczych jest 15, wystarczających pasów startowych 81.

  7. mlodzian

    Sama koncepcja samolotu dobra. Ale producenta projekt mocno przerósł. Warto poczytać nie tylko artykuły reklamowe, jak coś chcą nam sprzedać. Warto też poczytać co piszą o F-35 za granicą. https://www.nextbigfuture.com/2019/11/f-35-still-has-safety-and-basic-performance-problems-and-big-cost-problems.html

    1. nikktobcy

      Masz racje zamowien jest tyle ze nie sa w stanie wciagu najblizszych 10 lat wyprodukowac..cos turki nie chca ruskich super samolotow. A taki byl fajny radziecki

    2. zeus89

      Pół świata tymi samolotami lata lub latać będzie. Ale tak one są złe. Lepsze są Rosyjskie xD, którymi nie latają nawet rosjanie

    3. Gnom

      Nie jestem fanem F-35, ale to podobnie do nielota 787. Ma tyle nowoczesnych systemów samotestujących się i ciągle śledzących prace i współpracę, że do niedawna latano z problemami nawet o tym nie wiedząc. Koszty tworzenia sprzętu nowej generacji (czas, a nie tylko pieniądze). Niedługo się wyrówna.

  8. Andrettoni

    Ludzie to jednak potrafią tworzyć historie - tajne bazy F-35 na wysepkach. Tylko, że ten samolot jest bardzo wymagający jeśli idzie o obsługę, czyli "tajne bazy" wymagałyby stałej obecności licznego personelu i stałych dostaw. Gdyby to miało sens, to Harriery by tam rozlokowano. Sensu tu nie ma, bo samoloty muszą latać a nie kryć się w stodole - szczególnie drogie samoloty. Jak zwykle kłania się brak elementarnego zrozumienia logistyki. Dziwne, że nie odzywają się zwolennicy naszej "wielkiej floty" wyposażonej w okręty podwodne z rakietami balistycznymi. Pomijając fundusze taki lekki lotniskowiec miałby dla nas o wiele więcej sensu. Spory zasięg samolotów połączony z ich uniwersalnością dałby niezłe możliwości. 2 małe okręty plot, 2 małe okręty preciwpodwodne, jeden mały lotniskowiec i mamy "mikro-flotę uderzeniową". Finansowo nie jest to cel na dzisiaj, ale przydałoby się opracować dla Polski jakąś doktrynę wojenna i zacząć coś sensownie planować. Plan wystrzelenia 20 rakiet z głowicami konwencjonalnymi na Moskwę sensu nie ma. Natomiast plan zakupu na początek 20 samolotów i trening pilotów na amerykańskich lotniskowcach miałby sens. Gdyby zaplanować, że za 20 lat nabędziemy taki lotniskowiec, to piloci już nabyliby doświadczenia. Przy tym samoloty przydałyby się też w razie zniszczenia lotnisk. Czym innym jest przygotowywanie armii do obrony, a lotnictwa do ataku, bo F-35 mają tu mało sensu. Nie będziemy raczej prowadzić ofensywy na zapleczu przeciwnika. Natomiast właściwości wersji morskiej są pożyteczne w razie zniszczenia naszych lotnisk, co jest bardzo prawdopodobne. Przy tym nasi piloci mogliby stanowić wsparcie sojusznicze dla USA jeśli już tak bardzo chcemy USA wspierać - po prostu zapewniliby nam infrastrukturę, paliwo i amunicję, a w zamian dostali by maszyny i pilotów. My dostalibyśmy unikalną możliwość szkolenia bojowego. Niestety doktryny nie ma i pewnie kupimy zwykłe lądowe wersje F-35 robiąc z nich myśliwce, którymi nie są. Tak się składa, że w doktrynie wojny obronnej bardziej się przydają myśliwce niż samoloty atakujące cele naziemne. Wyjątkiem są tu właśnie maszyny nie wymagające lotnisk - ale nie ze względu na zmniejszoną wykrywalność i nowoczesność, ale dzięki zwiększonej odporności na ataki.

    1. AWU

      ".... Air Force Stealth F-22s, F-16s, and F-15s Just Did a "Dispersal Drill"...The U.S. Air Force on April 22, 2019 practiced spreading out its warplanes across the Pacific region ..... The exercise tests PACAF’s ability to execute flight operations from multiple locations in order to maintain readiness and involves Airmen and aircraft concentrated in one place – Andersen AFB – separating via a dispersal, recovering and then rapidly resuming operations at airports and airfields in: Guam, Tinian, Saipan, The Federated States of Micronesia, FSM, and Palau....The Rapid Raptor concept seeks to quickly deploy a package of F-22 Raptors and supporting logistics to any forward operating base in the world, and have the aircraft in combat-ready status within 24 hours of employment...The deployment package uses at least one C-17 Globemaster III aircraft to swiftly move, refuel and rearm a minimum of four F-22s in unfamiliar, austere environments, with a smaller footprint.....The ability to launch F-22s to a non-traditional location with a complement of additional pilots, embedded maintenance, and fuel and munitions allows for unprecedented flexibility in fifth-generation fighter aircraft deployment ....... " Brak znajomości możliwości logistycznych NATO a USA w szczególności się kłania .....

    2. Andrettoni

      Jeżeli umiesz czytać, to chyba zrozumiałeś, że chodzi o elastyczne rozlokowanie i to jest prawda i to jest możliwe. Jednak nie ma to nic wspólnego z tajnym rozlokowaniem. Nie da się tych maszyn tak rozlokować, że będą tajne przez rok czy 5 lat, bo logistyka jest zbyt rozległa by zostało to tajne. Dodam, że wklejanie tekstu w obcym języku jest nieeleganckie, szczególnie jeśli liczysz, że ktoś tego nie zrozumie. Tak się składa, że wiem na przykład o tym, ze w USA mają zapasowe bazy i personel dla F-22 - w razie gdyby główne bazy zostały zniszczone, a samoloty przetrwają to mają zapasowa obsługę i sprzęt i one mogą być wykorzystane "agresywnie" tworząc nowe bazy na wyspach, ale nie da się ukryć takiego manewru. Nie ma tu nic o tajności, jest tylko "swiftly" irapidly" i "quickly", a więc trzy synonimy szybkości. Następnym razem wklej też coś po niemiecku lub rosyjsku. Zagniesz mnie jak będzie po chińsku. Pozdrawiam

    3. Andrettoni

      Czyli dalej utrzymujesz, że podpłynięcie tankowca z paliwem do "bezludnej" wyspy będzie tajne. Zrobić można wszystko, ale nie będą to "tajne bazy". Zdajesz sobie sprawę z tego ile paliwa zużywa samolot? Albo ile jedzenia zjada w ciągu miesiąca 100 ludzi? A skąd wziąć prąd? Wszystko da się zrobić, ale tajnie? Trzeba magazynować uzbrojenie, bo przecież samoloty nie poleca jeden raz do ataku i koniec. Tajnie się tego zrobić nie da, a do tego utrzymanie byłoby drogie. W trudnym terenie sprzęt się szybciej psuje, a odpowiednia ochrona i budowa hangarów mija się z moim pojęciem tajności - im dłużej trwa taka operacja tym mniej jest tajna. Wszystko sprowadza się do tego, że przerobienie śmigłowcowca na mały lotniskowiec jest bardziej logiczne i efektywne. Nie będzie "tajny" ale za to może być tajne gdzie jest i jest bardziej elastyczny. Do tego może wpływać na mniejsze akweny i bardziej ryzykować, bo jest mniejsza stratą. Jest to 1000% lepsze posunięcie niż "tajne bazy".

  9. AWU

    Dla każdego kto ma profesjonalne związki z lotnictwem, flotą morską czy też siłami zbrojnymi państwa członkowskiego NATO znajomość jęz angielskiego jest niezbędna na równi z umiejętnością czytania i pisania w języku ojczystym, i nie ma to nic wspólnego z "elegancją"? Polecam sprawdzenie w słowniku znaczenia słów "clandestine airfields" użytych w raporcie Pentagonu dla Komisji Obrony Kongresu USA, jak również różnicy pomiędzy definicją "airport" a "airfield" zwłaszcza w kontekście modyfikacji mat Marstona wersji M8A1 które sprawdziły się w przeszłości dla samolotów o MTOW porównywalnej z F-35. Tekst załączony powyżej dotyczył F-22 które dzięki unikalnej geometrii płatowca i TVC mogą startować przy pełnym obciążeniu na dystansach zbliżonych bardziej do Piper Cub niż do współczesnych myśliwców 4 czy 4+ generacji lecz napewno nie jest to maszyna STOVL jak F-35B. Również maszyna ta nie wymaga obsługi naziemnej w sile batalionu, kompani czy nawet plutonu jak sugeruje rosyjska propaganda...

  10. R

    Tak jak by wczesniej nie mozna bylo wiecej Harierow upakowac.

    1. Davien

      Oczywiscie że można było, ale wczesneij klasyfikowano je jako LHD albo LHA a teraz to beda lekkie lotniskowce. No i F-35B w porównaniu do AV-8...

    2. clash

      A te Hariery to niby skad ?

    3. Davien

      Peter, hiszpański lotniskowiec tez moze byc używany jako okręt desantowy ico, jest desantowcem, czy jednak klasyfikuja go jako lotniskowiec.O tym jak bedzie klasyfikacja decyduj.a zadania jakie beda wykonywac a z 20-stoma F-35 cięzko nazwać go LHA lub LHD. Poprzednio było całe 6 Harrierów a reszta to smigłowce, teraz będzie zapewne odwrotnie.

  11. Fanklub Daviena

    Skąd wiesz, że PAC-3 potrafią trafić pocisk balistyczny? Doświadczenia Arabii Saudyjskiej temu przeczą... Ponadto pocisk balistyczny leci po znanej trajektorii (krzywej balistycznej) a pocisk hipersoniczny manewruje. O ile trafienie pocisku balistycznego to "trafienie kulą w kulę" to trafienie w pocisk balistyczny to "trafienie kulą w kule, która robi uniki" - dotąd nikomu się to nie udało... No ale ty wiesz lepiej niż wojskowi specjaliści USA czy Wielkiej Brytanii (bo rozumiem, że Rosjanie to dla ciebie nie autorytet). :)

  12. AWU

    Wprowadzenie do służby F-35B umożliwiło opracowanie nowej doktryny operacji na teatrze Pacyfiku przewidującej wykorzystanie małych tajnych lądowisk na niezliczonych wyspach i wysepkach tego rejonu. Unikalne zdolności tej maszyny powodują iż jest ona idealna dla krajów jak Republika Chin której bazy lotnicze są w zasięgu pocisków potężnego komunistycznego korpusu rakietowego rozwiniętego na wsch wybrzeżu ChRL naprzeciw wyspy. Aczkolwiek obecne plany mobilizacyjne przewidują ewakuacje lotnictwa na polowe bazy na autostradach we wschodniej części częściowo osłanianych przez pasma górskie, biorąc pod uwagę małą powierzchnię kraju (m.w. powierzchnia woj. mazowieckiego) nie jest to rozwiązanie idealne. Wprowadzenie do służby maszyn STOL zniweluje ten problem.

    1. Fanklub Daviena

      To wskaż te "niezliczone wyspy" z których F-35B ma dostateczny zasięg by sięgnąć Chiny...

    2. Davien

      Dowolna w zasięgu jakichs 600km od Chin, co przy bojowym zasiegu dla F-35B wynoszacym ponad 960km wystarczy:)

    3. Użytkownik

      Zasieg tej krowy, Bo takim jest f35.. To stodola nie samolot.. Nie siega dalej jak 1500 km.. Zas taki f 18 to juz gadka do tys.km Wiec realnie moga chinolom skoczyc.. I oni to wiedza.. No bo jesli byla by bryka o zasiegu uwaga 8tys km.No to moglo by byc cos..Glupota ze tak powiem wojskowych nie ma granic..Bo to oni musza myslec o przyszlych wojnach Tak jest?No ale chinczycy ich zaskoczyli??Amerykanie nie sa w stanie na dzis spenetrowac obrone chn Nie dlatego ze chinczycy im zabronia .Bo nie pomysleli zxze raptor czy f35 nie sa w stanie doleciec do centrum chin..A putin siedzi i w serberka zawiaja

  13. antyDavien

    Nawet Turcja wycofała się z zakupu F35 wybierając SU 35 . A my dalej brniemy w tą ślepą uliczkę nielota.

    1. Użytkownik

      Kolega kłamie jak najęty. Nie wstyd tak? https://www.defence24.pl/turcy-jednak-nie-chca-su-35-zadaja-f-35

    2. Davien

      Doprawdy?? Bo ostatnio Turcy ustami ministra obrony skasowali wszelkie rosyjskie nadzieje na sprzedaz Su-35 a Erdogan sie wybiera prosic Truma o spzredanie F-35:)

  14. Niuniu

    I tak w temacie. F35 i jego odmiana F35B może ma jeszcze mnustwo wad. Może jest niewspómiernie drogi. Może za tą kasę można było opracować i wdrożyć lepszy i bardziej wszechstronny samolot. Ale i tak jest to wielki sukces USA. Wprowadzają na masową skalę kilku tysięcy sztuk samolot zupełnie nowej generacji i do tego w kilku wersjach w tym pionowego startu. Ten samolot to zupełnie inna kategoria niż dotychczasowe samoloty pionowego startu - angielskie Harriery. On je po prostu deklasuje. Do tego USA zdołało namówićwiększość swych sojuszników do zakupu w sumie kilkuset tych samolotów (głównie w klasycznej wersji) za gigantyczne pieniądze. Jak do kosztów tych zakupów doliczy się koszty serwisu i obsługii w najbliższych latach to pewnie okaże się, że swoje F35 USA ma za darmo. A Rosja pewnie, że zazdrości amerykanom ale głównie kasy jaką USA ma na wojsko. Z funduszami jakie ma Moskwa to i tak cud, że mają tyle w miarę nowoczesnego sprzętu. I potrafią jak się okazuje na przykładzie Syrii uzyskać z niego znacznie lepszy efekt niż USA ze swoimi setkami mld USD wydawanymi co roku na kupę wspaniałego, najlepszego na świecie sprzętu do mordowania innych.

  15. robo

    ewidencja ULC dostępna w sieci ...

  16. Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

    Rosja szydzi w ogóle z lotniskowców nawet swój ostatni posłała na złom kwestia czasu a na żyletki pójdą inne duże okręty, szydzi też z wielu innych rzeczy dlatego buduje makiety tych rzeczy i pokazuje że ma albo będzie mieć jak będą piniądze !!!

  17. AZIA

    Rosja patrzy na F35B z zazdrością.

    1. Fanklub Daviena

      Rosja szydzi z takich "myśliwców" i "lotniskowców". Inwestowanie USA w F-35 wzbudza zachwyt Rosjan i spowodowało opóźnienie Su-57 (Rosjanie uważają, że zwykłe Flankery wystarczą do zmasakrowania F-35). Oto co wyższy oficer Royal Navy powiedział o najnowszym brytyjskim lotniskowcu (i to samo dotyczy amerykańskich): "“Hypersonic missiles are virtually unstoppable,” a senior naval source told the Daily Mirror. “The whole idea of the carrier is the ability to project power. But with no method of protecting themselves against missiles like the Zircon, the carrier would have to stay out of range, hundreds of miles out at sea. Its planes would be useless and the whole basis of a carrier task force would be redundant.” - "Rakiety hipersoniczne są praktycznie nie do zatrzymania" - wysoko postawione źródło w marynarce powiedziało Daily Mirror. "Cała idea lotniskowca polega na zdolności do projekcji siły. Ale nie mając sposobu na obronienie się przed rakietami jak Cyrkon, lotniskowiec będzie musiał się trzymać poza zasięgiem, setki mil dalej na morzu. Jego samoloty staną się bezużyteczne i całe podstawy zespołu uderzeniowego lotniskowca stają się zbędne". Gdy trwało niedawne napięcie z Iranem (który rakiet hipersonicznych nie ma...) to US Navy wycofało z obawy przed irańskimi rakietami lotniskowiec z Zatoki Perskiej na Ocean Indyjski, 1000km od Iranu, a to za daleko dla F-35B. No ale ty pewnie "wiesz" "lepiej" czego zazdroszczą Rosjanie. P.S. Wspomniane w artykule waspy mają ten sam typ napędu co Kuźniecow: turbiny parowe opalane olejem - gdyby Kuźniecow wlał droższy, lżejszy olej amerykański, nie dymiłby (choć miałby trochę mniejszy zasięg). Przy czyn Kuźniecow nie zawsze dymi a waspy też często dymią... :)

    2. Ja Grot

      Na F35B mówisz, ich zazdrość zżera na samą myśl o tych lekkich lotniskowcach.

    3. Użytkownik

      Jednak nawet Turcja ma zgoła inne zdanie. Woli F-35 niż te ruskie złomy z minionej epoki.

  18. SAS

    Polskie lotniska to są właśnie unieruchomione lotniskowce i to w liczbie kilku.

  19. Pol

    To jest poligon doświadczalny i wszystkim na tym zależy. Co amerykanom po kurdach jak to golasy przecież nie maja kasy na zakupy broni w usa.Co najwyzej mozna ich było wykorzystać do swoich interesów i na tym kropka.Czym wieksze zamieszanie tym wiecej mozna sprzedać broni.A ten stary szajs amerykanski gdzies nalezy upchnać bo chcą sie modernizowac i testować nowe produkty.Francja i niemcy skrobia sie po głowie bo tez chca sprzedawac broń tyle ze to nakreci nastepną fale uchodzców ,z czym rosja problemu niema.Turcja skreciła w bok i jest problem dla usa jak i niemiec .Tak ze usa przechodzi w rolę obserwatora .Tak przy okazji usa ciągną z rosji bardzo duże ilosci tytanu bez których przemysł i wysokie technologie sobie nie poradzą . Jakoś wielki brat nie stosuje sankcji na tytan z rosji lub ceł.A nawet amerykanie juz planuja sprzedawac nam rosyjski skroplony gaz za posrednictwem swoich koncernów.

  20. komsomoł

    Powiedz co się stało z jedyny lotniskowcem jaki miała Rosja, Kuzniecowem poszedł do Chin w cenie złomu i został odpicowany zmodernizowany ,Chiny są zadowolone.Straszna krótkowzroczności panuje w tej Rosji naprawdę myślicie ,że wojna będzie prowadzona na waszych zasadach jedna rakieta i po sprawie w waszą też coś poleci

  21. Ok bajdur

    Od pierwszego oficjalnego potwierdzenia, że f-35b przeszedł próby byłem pewien, że okręty typu Wasp zostaną lotniskowcami, które pozwolą na wzmocnienie nawet mniejszych grup zadaniowych. Jak wskazuje także i treść tego artykułu NATO posiada wiele jednostek desantowych nadających się do tych funkcji.

  22. trollhunter

    Nieliczne lotniska ? zdajesz sobie sprawe ze w Polsce mamy ponad 100 lotnisk z utwardzonymi pasami czyli wiecej niz samolotów bojowych ?

  23. AMF

    Ty uważaj, bo jeszcze może gruchnąć wieść o zakupie JSF dla Ślązaka ;-] Przecież można by ogłosić, że mamy tyle samo lotniskowców co Rosja, tylko lepsze.

  24. NAVY

    ...i pozostaje jeszcze Hiszpania ze swoim Juanem Carlosem I ...

  25. bercik

    Ruskie mysliwce lądują pionowo już od początków XX wieku tylko potem jest czasem problem ze startem