- WIADOMOŚCI
Strach przed wojną nad Sekwaną. „Francja nie jest gotowa”
Autor. Envato
Wraz z intensyfikacją rosyjskich ataków na Ukrainie, jak i groźbą kinetycznej konfrontacji Rosji i NATO do roku 2029, Francja coraz częściej ocenia stan swojego bezpieczeństwa. Ostatnio miała ku temu okazję w trakcie spotkania La REF 2026, odbywającym się w dniach 26-27 sierpnia w Paryżu. W jego trakcie francuski generał Fabien Mandon ocenił, że Francja nie jest przygotowana na zagrożenia związane z wojną dronów, a szefowa francuskiego kontrwywiadu ostrzegła przed brutalnymi atakami w Europie w ramach wojny hybrydowej.
La REF 2026 w Paryżu – mniej o gospodarce, więcej o polityce i wojnie
La REF to jedno z największych corocznych spotkań biznesowych, organizowanych w Paryżu przez MEDEF – francuskie zrzeszenie pracodawców. Tegoroczne spotkanie odbyło się pod hasłem „Le Courage”, czyli „Odwaga”. Na stadionie Roland-Garros pojawili się przedsiębiorcy, politycy czy przedstawiciele wojska i służb. Nie zabrakło również kandydatów na prezydenta – wybory nad Sekwaną odbędą się już bowiem 18 kwietnia 2027 roku.
Choć zazwyczaj wydarzenie skupia się na kwestiach stricte gospodarczych, to w trakcie tegorocznej edycji La REF sporo uwagi poświęcono zagadnieniom związanym z bezpieczeństwem zarówno Francji, jak i całej Europy. W tej materii największą uwagę gromadzą na sobie wypowiedzi dwóch osób – generała Fabiena Mandona oraz dyrektorki DGSI (francuskiego kontrwywiadu) Céline Berthon.
Generał Mandon: Francja nie jest gotowa by stawić czoło dronom
W trakcie swojego wystąpienia generał Fabien Mandon zwracał uwagę, że jednym z największych współczesnych wyzwań dla państw NATO jest równoważenie kosztów obrony. Zauważył, że produkowane masowo drony – takie, jak na przykład irańskie drony Szahid – są znacznie tańsze niż środki obrony przeciwlotniczej, którymi aktualnie dysponuje Francja i jej sojusznicy. Ogromna asymetria kosztów wyraźnie działa na niekorzyść Zachodu.
Dla porównania, koszt produkcji jednego drona Szahid wynosi od 20 tys. do 70 tys. dolarów, podczas gdy koszt jednej rakiety Patriot może wahać się (w zależności od modelu) między 2 mln a 5 mln dolarów.
„Francja nie jest jeszcze gotowa stawić czoła tanim, produkowanym masowo zagrożeniom, takim jak drony” – mówił generał Fabien Mandon, apelując o zasilenie arsenałów państw NATO tańszymi, acz wcale nie mniej skutecznymi środkami walki. Jedną z alternatyw może być ukraiński system JEDI Shahed Hunter, w ramach którego koszt drona przechwytującego wynosi kilka tysięcy dolarów.
"Możliwe brutalne działania na terenie naszego kraju"
O bezpieczeństwie Francji i Europy mówiła również dyrektorka francuskiego kontrwywiadu Céline Berthon – głównie w kontekście drona odnalezionego na lotnisku w Lipsku.
„Odkrycie w Lipsku drona z materiałem wybuchowym, który według wszelkiego prawdopodobieństwa miał zaatakować samolot przeznaczony do wspierania armii ukraińskiej, jest sygnałem, że musimy uznać za możliwe bardziej bezpośrednie i brutalne działania wrogie, które mogą mieć miejsce na naszym terytorium” – powiedziała Berthon.
Dyrektorka DGSI przypomniała także, że znaczący wzrost działań hybrydowych na terenie Francji jest odnotowywany od początku rosyjskiej napaści na Ukrainę. „Wszystko to stanowi część początku wojny, która nie jest wojną kinetyczną, nie jest wojną militarną, niekoniecznie jest publicznie uznawana za wymierzoną w nasze terytorium, ale już teraz obejmuje ataki na nasz kraj” – mówiła Céline Berthon.

Wybrane okazje dla Ciebie