Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Pakistan i Turcja wyślą wojsko do Jemenu? „Pakt mekkański” chce rozprawić się z Huti

Shehbaz Sharif, premier Pakistanu - zdjęcie poglądowe
Shehbaz Sharif, premier Pakistanu - zdjęcie poglądowe
Autor. Shehbaz Sharif / Wikimedia Commons / CC BY 2.0

W czwartek, 17 września, pakistański feldmarszałek i szef armii, Asim Munir, odbył rozmowę telefoniczną z Abbasem Aragczim – ministrem spraw zagranicznych Iranu. Pakistan naciskał na Iran, by ten zainterweniował w sprawie Huti. Stronie pakistańskiej zależy na szybkim i pokojowym rozwiązaniu konfliktu – w przeciwnym razie, w myśl „paktu mekkańskiego”, wesprą Arabię Saudyjską militarnie. Turcja może zrobić to samo.

„Pakt mekkański" chce walczyć z Huti

Jeszcze wczoraj informowaliśmy o chińskiej roli w konflikcie Arabii Saudyjskiej z Huti – dziś okazuje się, że interwencja dyplomatyczna Państwa Środka w Teheranie nie tylko może być niewystarczająca, ale okazać się może i niepotrzebna. Możliwość wysłania wojsk przeciwko Huti zadeklarowały Pakistan i Turcja.

Taka ewentualność nie wynika wyłącznie z interesów obu państw – wynika z istnienia „paktu mekkańskiego”, a więc traktatu obronnego, który Arabia Saudyjska, Pakistan i Turcja podpisały 7 sierpnia 2026 roku w Mekce. Zgodnie z jego treścią, atak na jedno państwo porozumienia ma być przez sygnatariuszy traktowany jak atak na wszystkich członków paktu.

„Pakt mekkański” funkcjonuje więc w sposób podobny do art. 5 NATO, a sytuacja, w której organizacja Huti z Jemenu atakuje Arabię Saudyjską, w stopniu wystarczającym wypełnia okoliczności wymagające od jej sojuszników zbrojnej interwencji. Pakistan i Turcja nie mogą jednak samodzielnie podjąć decyzji o wysłaniu wojsk – Arabia Saudyjska musi się o to do nich zwrócić.

Reklama

Pakistan może wysłać wojska do Jemenu

Arabia Saudyjska w ostatnim czasie na różne sposoby próbowała rozwiązać palący problem z Huti. Prosiła o pomoc Stany Zjednoczone – spotkała się z odmową. Zwróciła się do Chin z prośbą o naciskanie Iranu – Pekin odpowiedział, jednak efektów na razie nie widać. Teraz staje przed perspektywą skorzystania z trzeciego koła ratunkowego – „paktu mekkańskiego”.

Pakistan zapowiedział, że jeżeli tylko Arabia Saudyjska zwróci się do niego o pomoc militarną w wojnie przeciwko Huti, ten odpowie bez zawahania. „Pakistan jest zdecydowany, zarówno w intencjach, jak i w duchu porozumienia, realizować swoje zobowiązania obronne wobec Arabii Saudyjskiej” – powiedział rzecznik pakistańskiego MSZ.

Kiedy, w jaki sposób, gdzie, jakie siły zostaną użyte, przeciwko jakim celom (…) oraz inne kwestie objęte poufnością operacyjną wymagają od nas na tym etapie pewnej dyskrecji” – dodał.

Oliwy do ognia dolewają ostatnie próby ataków na Mekkę – święte miasto islamu – których Huti dopuścili się przeciwko Arabii Saudyjskiej. Premier Pakistanu, Shehbaz Sharif, określił te próby jako „tchórzliwe i haniebne”. Wcześniej wielu pakistańskich oficjeli podkreślało, że ataki na święte miejsca w Arabii Saudyjskiej to nieprzekraczalna, czerwona linia.

Reklama

Turcja również gotowa do interwencji

Do całej sytuacji odniósł się również Hakan Fidan, szef tureckiego MSZ. On również zapewnił o tureckiej gotowości do wsparcia Arabii Saudyjskiej, zapewniając, że Turcja działa „w duchu paktu mekkańskiego”. Stanowczo potępił działania Huti, wzywając do „natychmiastowego zaprzestania agresywnych działań”.

Fidan nadmienił jednak, że „pakt mekkański” musi jeszcze zostać ratyfikowany przez parlament – dopiero wówczas Turcja będzie mogła legalnie podejmować działania w myśl traktatu. W przypadku Pakistanu nie ma takich obostrzeń – Pakistan jest gotowy.

Reklama
Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować