Umowa na europejskiego lądowego robota bojowego podpisana w Estonii

27 sierpnia 2019, 10:04
oz56cs_b42f3da6674eaf8e9766f46661864438
Estoński pojazd Milrem Robotics THeMIS. Fot. J.Sabak

Estońskie Centrum Inwestycji Obronnych podpisało porozumienie z reprezentantami Belgii, Finlandii, Francji, Niemiec, Łotwy i Hiszpanii w sprawie rozwoju Modułowego Bezzałogowego Systemu Naziemnego (MUGS-Modular Unmanned Ground System).

Celem programu jest stworzenie platformy bojowej o modułowej architekturze, dysponującej możliwościami działania we wszystkich warunkach pogodowych oraz w nocy. Modułowość ma w tym przypadku oznaczać nie tylko możliwości instalacji środków rażenia, ale też systemów zwiadowczych ISR (ISR-Intelligence, Surveillance,  Reconnaissance), w tym Bezpilotowych Statków Powietrznych, walki elektronicznej czy wspierania zadań z zakresów zarządzania kryzysowego, jak np. walka z pożarami. Pojazdy mają dysponować możliwościami autonomicznego poruszania się - do celu znajdującego się w polu widzenia czujników optoelektronicznych jak i poza nim. 

Pojazd THeMIS podczas ćwiczeń Spring Storm 2016. Fot. www.kaitseministeerium.ee
Pojazd THeMIS podczas ćwiczeń Spring Storm 2016. Fot. www.kaitseministeerium.ee

Projekt ma być finansowany ze środków Europejskiego Funduszu Obronnego (EDF -European Defence Fund). Jest też jednym z elementów Stałej Współpracy Strukturalnej PESCO (PErmanent Structured COoperation), uruchomionej w 2018. Obecnie oczekiwana jest też ocena ekspertów Komisji Europejskiej, od której zależy otrzymanie wsparcia z European Defence Industrial Development Programme (Europejskiego Programu Rozwoju Przemysłu Obronnego). Państwem koordynującym program będzie Estonia. Swój udział, oprócz sygnatariuszy powyższego porozumienia, deklarowały też Czechy, Holandia, Polska i Węgry. 

Fot. Milrem
Milrem Robotics THeMIS/ Fot. Milrem

Kaitseväe Akadeemia (czyli Estońska Akademia Wojskowa) rozpoczęła w ramach przygotowania do realizacji projektu prace zmierzające do zwiększenia możliwości takich obiektów na szczeblu taktycznym. Wzięło w nich udział nich dziewięć różnych podmiotów reprezentujących estoński przemysł zbrojeniowy. Efekty tych prac są obecnie sprawdzane w jednostkach wojskowych tego kraju biorących udział w operacji Barkhane (działania wojskowe w Mali).

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
Dyktatorek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:30

Smutne to jest ale Polska w temacie inowacji jest w ogonie EU. Dla porównania jedna z Niemieckich czołowych Firm wydaje więcej na programy inowacyjne niż Polska Dziś jedyną szansą jest współpraca z innymi Państwami EU. Kasa na taką wojskową współprace jest !!! Ale obecna władza jest zainteresowana wydawaniem kasy na socjal typu 500+ A we współpracy międzynarodowej jest słaba bo ma deficyty intelektualne Natomiast w obietnicach deklaracjach jest THE BEST !!!

Marek
poniedziałek, 2 września 2019, 15:32

A niby dlaczego współpraca z państwami EU, gdzie prym wiodą Niemcy? Wielka Brytania, Korea na przykład, albo USA czy choćby Australia z jakichś względu szanownemu Panu już nie odpowiada?

dim
czwartek, 29 sierpnia 2019, 09:41

A czy te taśmy amunicyjne tam nie przymarzną ? Jak jest to osiągane ?

CodyBancks
środa, 28 sierpnia 2019, 11:59

Dlaczego my nie podpisaliśmy tej umowy ???

Frantz
środa, 28 sierpnia 2019, 09:50

Uważam że akurat w robotyce, manipulatorach, systemach zdalnych mamy zarówno możliwości technologiczne jak i ogromny potencjał na przyszłość. Nie damy rady opracować żadnego okrętu podwodnego, kolejnego F35, czy czołgu. Ale akurat roboty pola walki, z dronami , z radarami pola walki absolutnie jesteśmy z stanie zrobić na światowym poziomie. Mamy znakomitych informatyków , studenckie i nie tylko opracowania poleciały w kosmos. Jeśli zatem nie dorównamy w kompleksowych technologiach typu czołg to w węższych obszarach powinniśmy inwestować i wspierać ten sektor, bo mamy szansę!

Ciekawy
poniedziałek, 2 września 2019, 15:33

Bez przesady. Czołg akurat dalibyśmy radę opracować.

I tak umacniamy naszą biedę i zacofanie
wtorek, 27 sierpnia 2019, 22:13

To przykład korzyści skali z UE: maleńka Estonia będzie produkowała te drony tak jak gdyby miała 300 milionów mieszkańców. Polska natomiast wciąż sama sobie kłamie o UE/euro i sama pozbawia się tego typu korzyści.

dim
czwartek, 29 sierpnia 2019, 09:45

jasne ! wszyscy tu, ponad 100 tysięcy Polaków w Atenach, widzieliśmy już tę gigantyczną korzyść, jaka nastąpiła po wprowadzeniu Euro ! Gdy ceny wszystkiego co greckiej produkcji podskoczyły w ciągu kilku miesięcy przeciętnie dwa i pół raza (250% tych cen z drachmy), a UE do dziś podaje, że było to 3-4% inflacji. Wprowadźcie sobie lepiej to Euro u siebie w Rosji, będzie sam miód.

I tak umacniamy naszą biedę i zacofanie
sobota, 31 sierpnia 2019, 21:04

dim: "Wprowadźcie sobie lepiej to Euro u siebie w Rosji, będzie sam miód." ______ Nikt nie może prawnie wyrzucić Grecji z euro, ale Grecja ani nie musiała przystąpić do euro, a po opartym na fałszowaniu statystyki wstąpieniu do euro, prowadzić katastrofalną politykę gospodarczą. Natomiast nie ma prawa zakazującego Grecji wystąpić z euro i Grecy mogą to zrobić, jeśli zechcą -- Grecy bronią się jednak rękoma i nogami przed opuszczeniem euro, bo sami wiedzą, że euro im pomaga i nigdy nie było źródłem strat. ______Amerykańska firm doradcza McKinsey zbadała koszty i zyski z euro w 2010r. Okazało się, że wszystki kraje euro łącznie miały w 2010r. z powodu używania euro czysty zysk 322 mld. euro. Euro wprowadzono w 1990r., to do dziś 29 lat. Przyjmijmy ostrożnie, że średnio zysk z euro wynosi tylko ok. 200 mld. euro rocznie, to daje w 30 lat ok. 6 bilionów euro zysku łącznie. Obliczenia McKinsey pokazały, że niektóre małe państwa jak Finlandia, Holandia, czy Austria zyskują na euro więcej niż państwa duże, np. więcej niż Niemcy (wynik polityki gospodarczej tych państw). Grecja zyskuje na euro mniej niż mogłaby, ale zyskuje, a nie traci. -- na podstawie artykułu w konserwatywnej Die Welt "Österreich profitiert am meisten vom Euro" i innych publikacji.

Dolas
wtorek, 27 sierpnia 2019, 12:36

Czy wb zajmie się b&r nad platformami lądowymi?

tut
wtorek, 27 sierpnia 2019, 12:27

Tylko zazdrościć. Skoro nie mamy takiej platformy. Nawet nie mamy chęci w opracowaniu czegoś zbliżonego, to musimy wziąć udział w tym programie.

tak myślę
wtorek, 27 sierpnia 2019, 22:24

Mamy podobne platform, choćby LEWIATAN

dim
czwartek, 29 sierpnia 2019, 09:50

sprawdzam: 10 lat temu pisano, że "prace nad pojazdem trwają już 10 lat". 1 września 1939 tez mieliśmy wiele obiecujących projektów. Powodzenia...

Marek
poniedziałek, 2 września 2019, 15:51

I trudno się dziwić, że długo trwają. W tym projekcie masz dwie prywatne firmy. Hydromega i WB Electronics. Żadna z nich nie będzie się bawić finansowaniem takiego pojazdu na własne ryzyko, skoro MON nie był nim zainteresowany.

Drakkar
wtorek, 27 sierpnia 2019, 17:19

Prawda jest taka, że musimy brać w każdym podobnym programie. To tylko u nas politycy wszelkich opcji wierzą, że przemysł zbrojeniowy bierze się z powietrza i nie musi rozwijać się ewolucyjnie, przez udział i przepływ technologii. Dlatego lepsze takie programy, niż offset w ramach którego produkujemy elementy mocowania tapicerki. Niestety, praktyka wciąż pozostaje oporna na racje polityczne i reguła, że "Jeśli fakty nie pasują do teorii - tym gorzej dla faktów" nie chce jakoś się wcielić.

Marek
poniedziałek, 2 września 2019, 15:55

Racje polityczne są takie, że był rodzimy projekt. Tyle, że żadna z dwóch prywatnych firm, które przy nim pracowały nie zapewnia za frajer atrakcyjnych wczasów, ani nie będzie tworzyć nikomu nie potrzebnych stanowisk "dyrektora od świeżego powietrza" dla osób pochodzących z jakiegoś dziwnego klucza.

Tweets Defence24