Umowa na emirackie F-35 leży na stole. Co zrobi Biden?

21 stycznia 2021, 11:18
F-35A
Fot. U.S. Air Force

Mimo wysiłków administracji Donalda Trumpa nie udało się dopiąć przed zakończeniem kadencji kontraktu sprzedaży F-35 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Udało się podpisać porozumienie dotyczące konfiguracji, planu dostaw oraz innych szczegółów transakcji, która obejmuje 50 maszyn 5. generacji typu F-35A Lighting II. Jednak przed ostatecznym zawarciem umowie ma się jej jeszcze „przyjrzeć nowy prezydent Joseph Biden” – jak podaje agencja Reuters.

Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez agencję Reuters, oferta została podpisana przez stronę amerykańską około godziny przed zaprzysiężeniem Josepha Bidena na prezydenta USA. Dokument określa m. in. konfigurację maszyn oraz wynegocjowany harmonogram dostaw, który zakłada, iż pierwsze F-35 mogą trafić do ZEA w 2027 roku.

Pierwotnie zakładano, że umowę uda się zawrzeć w grudniu, ale negocjacje dotyczące m. in. czasu dostawy, kosztów i pakietu techniczno-szkoleniowego trwały dłużej niż się spodziewano. Ponad tydzień gotowy dokument krążył po stronie arabskiej zanim został zaaprobowany. Skutkiem tego strona amerykańska sygnowała go dosłownie w ostatniej chwili.

Przed zawarciem ostatecznej umowy ma ona zostać sprawdzona i zatwierdzona przez obecną administrację prezydenta Bidena. Ekipa, która objęła władze w Białym Domu nie jest chętna, aby sprzedawać technologie związane z F-35 do ZEA, co może zachwiać przewagą techniczną Sił Obrony Izraela, co dotąd pozwalało na utrzymania równowagę sił w regionie. Z kolei administracja Donalda Trumpa, stawiająca na pierwszym miejscy rozwój rodzimej gospodarki, m.in. poprzez mniej limitowaną sprzedaż uzbrojenia nie miała takich obiekcji.

Sprzedaż F-35 do ZEA upatrywano z jednej strony jako rodzaj nagrody po nawiązaniu stosunków tego państwa z Izraelem, a z drugiej jako sukces gospodarczy. Koszt dostawy 50 samolotów 5. generacji to niemal połowa szerszego pakietu wynegocjowanego przez administrację Trumpa, dotyczącego umów z Emiratami o łącznej wartości sięgającej 23,4 mld dolarów. W pakiecie tym jest również umowa na dostawę maksymalnie 18 bezzałogowców MQ-9B Reaper (za prawie 3 mld USD) wraz z uzbrojeniem lotniczym. W tej kwestii również zawarto już odrębne porozumienie, które czeka obecnie na akceptację i podpisanie kontraktu.

W kwestii sprzedaży do Zjednoczonych Emiratów Arabskich samolotów F-35 i bezzałogowców MQ-9 Reaper  zarówno republikańska większość w senacie jak też administracja nowego prezydenta zdają się mieć odmienne, ostrożniejsze podejście. Jednak w obecnej chwili wycofanie się z tej sytuacji byłoby poważnym problemem dyplomatycznym i gospodarczym. Jest to kolejny temat w którym Donald Trump postawił na swoim, pozostawiając problem następcy. 

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/black-gold-2/
Reklama Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/black-gold-2/



Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
DSA
czwartek, 21 stycznia 2021, 15:15

prawdopodobnie ten kontrakt będzie zrealizowany ponieważ coraz bardziej prawdopodobne jest zredukowanie zamówień F-35 przez USA. Mówi się za to o zamawianiu ... F-16.

Adam
czwartek, 21 stycznia 2021, 20:00

Nie opowiadaj bajek, żadne zamówienia F-16 nie są planowane.

Davien
czwartek, 21 stycznia 2021, 19:05

Panei DSA nie ma zadnej redukcji F-35 a jedynie niejaki Will Roper cos przebakuje by NGAD zastapił część F-35. :))

GB
piątek, 22 stycznia 2021, 06:18

Nie ma? A artykul na Defence 24 czytales?

Davien
czwartek, 28 stycznia 2021, 10:13

No patrz czytałem i nie ma tam nic o tym ze zakupią nowe F-16 poza przypuszczeniami i niczym nie popartymi twierdzeniami:))

DSA
piątek, 22 stycznia 2021, 02:07

to jest zupełnie inna kwestia związana z brakiem możliwości osiągnięcia zakładanych kosztów godziny lotu F-35. A o planach USAF odnośnie zakupów nowych F-16 dowie się Pan, być może już wkrótce.

Davien
czwartek, 28 stycznia 2021, 10:14

Czyli jak zwykle panei DSA to jedynie pańskei fantazje.

gregorx
piątek, 22 stycznia 2021, 17:46

Nie ma takich planów, nawet planu zakupu nowych F-15 USAF nie miały, dopóty poprzednia administracja ich do tego zakupu "przekonała", w ten mniej więcej sposób: chcecie czy nie i tak wam F-15 kupimy...

Marek
czwartek, 21 stycznia 2021, 13:47

Następni, którzy chcą nawet w okrojonej wersji. A u nas wrzask i lament, że kupiliśmy.

Cukier Drożdze Destylacja
piątek, 22 stycznia 2021, 05:47

Na defiladzie nielotek na pewno będzie cieszył oko, a władza będzie pękać z dumy, po defiladzie do hangaru i do przyszłorocznej defilady.

Davien
czwartek, 21 stycznia 2021, 19:06

Nie u nas ale w Moskwie.

biały
czwartek, 21 stycznia 2021, 22:52

ale po co nam taki samolot , sam przecież twierdziłeś wielokrotnie że najnowsze maszyny Rosyjskie nie dorównują naszym f-16 , mówiłeś że nielot su-57 w niczym nie jest lepszy od su-35 a su -35 nie mają szansy z f-16 , skoro tak jest to bez kłopotu nasze f-16 zniszczą lotnictwo Rosyjskie , więc na co nam ten wydatek ?? zanim Rosjanie coś opracują na równi z f-16 to dostępny będzie samolot ngad i w niego powinniśmy iść , zakup według twojej wiedzy militarnej samolotów F-35 ma się tak do zdolności przeciw stawienia się Rosji , jak zakup czołgu aby zabić mrówkę

Davien
piątek, 22 stycznia 2021, 09:17

Wam w Rosji po nic, nam potrzebnyy byscie siedzieli po swojej stronie granicy, finał.

BUBA
piątek, 22 stycznia 2021, 08:06

Świetne podsumowanie................................................................................................................. ..........................................................................................................................................................

Monkey
czwartek, 21 stycznia 2021, 13:32

Izrael rozważa kupno dodatkowych F35 jeśli pozyskają je ZEA. Amerykanie mogą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. I do tego z pewnością zarobią na serwisie tych maszyn, zwłaszcza z ZEA.

Tweets Defence24