Tureckie części niezbędne w produkcji F-35 do 2022 roku

4 października 2020, 11:16
SSB F-35 turcja udzaiał
Kluczowe elementy F-35 produkowane w Turcji. Fot. SSB

Co najmniej do 2022 roku Stany Zjednoczone będą nadal kupować w Turcji około 900 komponentów niezbędnych w budowie F-35. W 2019 roku wstrzymano dostawy F-35 dla Ankary w związku z zakupem przez rząd Erdogana rosyjskich systemów rakietowych S-400, jednak wyłączenie z programu produkcji samolotów 5. generacji stale się opóźnia. Zastąpienie elementów płatowca produkowanych w Turcji kosztowałoby USA około miliarda dolarów i spowodowałoby dalsze opóźnienia w produkcji.

Kryzys związany z zakupem przez Ankarę systemów rakietowych S-400 nakłada się na problemy związane z epidemią w kontekście produkcji F-35. Jak oświadczyła Ellen Lord, podsekretarz stanu ds. zamówień i ciągłości dostaw w Departamencie Obrony USA, jeszcze co najmniej do 2022 roku Tureckie firmy będą dostarczać komponenty stosowane w budowie F-35. W ubiegłym roku, ogłaszając wyłączenie Ankary z programu JSF, administracja USA planowała zastąpić tureckie komponenty do marca 2020 roku. Realia produkcji, gdy mowa była o 1009 elementach z których część powstawała wyłącznie w Turcji, oraz pandemia Covid-19. Realnie zaczęto mówić o roku 2021 a dziś termin ten po raz kolejny  wydłuża się, ze względów finansowych ale i strategicznych.

W Turcji powstają m. in. elementy podwozia, centropłatu i kadłuba, wlotów powietrza oraz klap i luków. Z firm takich jak Aselsan, Havelsan czy Kale Aero pochodzą istotne elementy awioniki, silników czy systemu uzbrojenia ale też m. in. elementy podwozia, centropłatu i kadłuba, wlotów powietrza oraz klap i luków. Część z tych komponentów jest produkowana w innych krajach, ale pewne kluczowe elementy stanowią jak dotąd ekskluzywny wkład i kompetencje pozyskane przez Turcję jako jednego z krajów partycypujących w finansowaniu programu JSF. To właśnie one stanowią największe wyzwanie jeśli chodzi o suplementację, ale problemem są tez możliwości produkcyjne innych dostawców, dodatkowo ograniczone przez pandemię.

Utworzenie alternatywnych źródeł części, w tym w pewnych przypadkach uruchomienie ich produkcji od zera, to koszt szacowany na ponad 600 mln dolarów. Łączne koszty ewentualnego wstrzymania dostaw z Turcji mogłyby sięgnąć miliarda dolarów i znacznie opóźnić dostawy dla wszystkich odbiorców, łącznie z USA. Dlatego jak przyznała Ellen Lord, podsekretarz stanu ds. zamówień i ciągłości dostaw w Departamencie Obrony USA – „podjęliśmy decyzję, że mądrzejszym z punktu widzenia podatników i gotowości bojowników jest zezwolenie na realizację tych kontraktów w Turcji, abyśmy nie musieli ponosić tych ogromnych kosztów z tytułu rozwiązania umowy”. Oznacza to de fakto uzależnienie produkcji od mogących w każdej chwili przestać spływać elementów produkcji Tureckiej co najmniej do 2022 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 68
Reklama
Andrettoni
czwartek, 8 października 2020, 07:52

W artykule napisano wyraźnie - to od decyzji Erdogana zależy termin dostaw F-35. Jednocześnie mamy przewrót w Kirgistanie i atak na Karabach. Czyli islam przejmuje kontrolę nad ważnymi rejonami na starożytnym "jedwabnym szlaku". Zwolennicy USA i Rosji rzucają się sobie do gardeł, a to Turcja wzmacnia swoją pozycję. To od decyzji Turcji będzie zależało (jeżeli przejmie kontrolę nad islamskimi pozostałościami ZSRR) czy zablokują "jedwabny szlak" czy go uruchomią. To będą wielkie wpływy na politykę USA-Chiny. To jest koniec dualizmu na rzecz policentryczności. Wojna mnie nie cieszy, ale mam satysfakcję z faktu, że sprawdza się to co pisałem wiele razy. Osłabienie USA nie wynika z przewagi Chin. Po prostu tort zamiast na dwie części będzie podzielony na trzy, cztery, a może nawet 10 części. Wymaga to wysiłku, który Turcja podjęła. Pamiętajmy, że drony i najemnicy to są setki milionów dolarów, a może suma wynieść nawet kilka miliardów. My jesteśmy "silni w sojuszach", a Turcja po prostu jest silna i robi to bez F-35. Zakup S-400 miał pogrążyć turecką gospodarkę i zabrać Turcji te kontrakty. Jak widać mają S-400, mają kontrakty, wygrywają konflikty, ich pozycja rośnie. Nie są wasalem ani USA ani Rosji.

Davien
poniedziałek, 12 października 2020, 10:02

Nie,nei od decyzji Erdogana bo ten moze jedynie nakazac wstrzymanie wysyłki części co doprowadzi jedynie do wymuszonego okolicznosciami, szybszego transferu ich produkcji. Kontraktów nei wygrywaja, po prostu obowiązuja one do 2022r i tyle.

Zenek blue
poniedziałek, 5 października 2020, 17:32

Czyli polska armia dostanie f-35 za 14-17 lat ??? Ludzie wy się opamiętajcie co robicie anulujcie zakup puki jeszcze jest czas Brazylia po 3-4 latach od podpisaniu umowy na Gripeny już lata samolotami !! Francja z lekkim opóźnienie dostarcza Rafale do Indii a my co mamy SU-22 j Mig-29 oszukujemy samych siebie na lepszy sprzęt ale nigdy nie będziemy go mieć !

gregorx
poniedziałek, 5 października 2020, 21:22

Polska odbierze pierwsze F-35A po czterech latach od podpisania kontraktu: 2020-2024. Niewiedza czy nieznajomość matematyki na poziomie szkoły podstawowej? PS Brazylia "lata" jednym Gripenem, który ma status maszyny testowej.

niedziela, 11 października 2020, 07:52

Jestes na 100% pewny ze odbierzemy te F-35 za 4 lata (2024)? Widsziales zapisuy kontraktu?

R
poniedziałek, 5 października 2020, 14:56

No ale jak to, przeciez ekspert z Jackowa Davien mowil co innego.

Davien
poniedziałek, 5 października 2020, 15:18

Witam histeryka R-cia z Olgino:0

:D
wtorek, 6 października 2020, 06:41

Witamy cie dejvidku, ekspercie od AIM-120 z 1973 roku :D.

luki
poniedziałek, 5 października 2020, 14:17

patrząc na ostatnie poczynania, Turcja powinna wylecieć nie tylko z programu f35 ale i w ogóle z NATO

Marek
poniedziałek, 5 października 2020, 18:17

Jak to powinna?

dune
poniedziałek, 5 października 2020, 12:36

No ale jak to? Davien, nasz forumowy ekspert, głosił już całe miesiące temu, że tureckie firmy są sprawnie wyłączane z programu i nie ma już w ogóle o czym mówić...

Davien
poniedziałek, 5 października 2020, 13:39

Jak widać dalej polskiego ciebie nie nauczyli:)

dune
poniedziałek, 5 października 2020, 15:50

A możesz mi wyjawić gdzie ,w swojej powyższej wypowiedzi, popełniłem błędy? Uświadom mnie, proszę nasz ekspercie od wszystkiego.

:D
niedziela, 11 października 2020, 07:53

Davienelk to jest ekspert od wszystkiego, a najbardziej to ekspert od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza.

Gnom
poniedziałek, 5 października 2020, 13:26

Daj mu spokój. On nie ma pojęcia o technologii produkcji czegokolwiek, dawał temu wiele razy wyraz. A za nim wielu niestety sadzi, że przeniesienie produkcji do nowego miejsca to ruch myszką. A problem kończy się dopiero po odbiorze 1 sztuki wytworzonej w nowym miejscu (a i to nie zawsze). Ci co znają produkcję lotniczą wiedzą o czym mowa, ci co nie znają, muszą sami poszukać w necie (przepraszam, ale nie podam definicji bo nie zapamiętają, a jak znajdą to i owszem).

Clash
wtorek, 6 października 2020, 10:16

I tak i nie... Zazwyczaj firmy takie jak RR czy LM subkontraktują pracę do podwykonawców jeśli jest ona pracochłonna, droga, mozolna, wymaga dużo pracy manualnej. Nie oznacza że taki LM czy RR nie jest w stanie wykonać takich komponentów samodzielnie - oznacza to że byłyby one piekelnie drogie. Np. Inną stawkę płacimy inżynierom, inspiektorom, robotnikom w Derby inną w Turcji.( w szczególności że Turecka waluta zaliczała poważny spadek a LM ma presje na obniżenie ceny F35, z tego co wiadomo większość części produkcji tureckej jest dublowana przez produkcję tych samych komponentów w innych krajach i jakieś tam szczególnie skomplikowanych. ( słynne łopatki do turbiny silnika to typowa mozolna, powtarzalna praca idąca w setki którą..... bardzo często zleca się podwykonawcom.) Powiedzmy że to jest ogólnie znany proces na którym ( każdy komplet to kilkadziesiat sztuk na jeden wirnik) można przyzwoicie zarobić. Takie rzeczy są albo były robione w Polsce. To samo tyczy się elementów struktury płatowca.Także takie rzeczy były albo są robione w Polsce. Generalnie przeniesienie tego rodzaju produkcji wymaga odpowiednich certyfikatów, (określonych przez zleceniodawce a pierwsza partia wyprodukowanych komponentów przechodzi wzmożoną inspekcję FAI.) Amerykanie nie są zakładnikami Turcji. To wygląda na czystą biznesową kalkulacje. Zgaduje na to że LM chce utrzymywać tempo produkcji które pomimo COVID jest całkiem przyzwoite fabryki LM nie zostały w tym czasie zamknięte i prowadziły jako jedne z nielicznych ciągłą rekrutacje nowych pracowników. Amerykanie nigdy nie przekazali jakieś kluczowych tajnych technologii Turcji czego wspaniałym dowodem jest powstający albo raczej nie powstający Turecki samolot piątej generacji ;-). Prawdziwy problem faktycznie USA by miało jakby końcowy montaż, linia produkcjna była w Turcji, z kluczowymi technologiami i ludzmi tworzącymi końcowy produkt - tutaj faktycznie byłby całkiem spory problem. Podsumowując dzięki uczestnictwie Turcji w programie USA pozwoliło Turcji zarobić. Turcja myślała że dostała kluczowe know how I sama może zbudować samolot piątej generacji na czy sromotnie się przejechała, (zbyt szybko urosło im ego) Ameryka podchodzi do nich w sposób czysto biznesowy, (Turcja to co ma wykonać robi dobrze, tanio i na czas- co pomaga zbić cenę F35) Samolot F35 jest wynikiem postępu cywilizacyjnego jaki dokonała się w USA w nauce, informatyce, elektronice inżynierii materiałowej systemach radarowych, chemii, zarządzania ludzmi, telekomunikacji, ergonomii, psychologii etc etc etc można wymieniać godzinami.... jest to wszystko powiązana z wieloletnimi osiągnięciami setek ośrodków naukowo badwczych z najróżniejszych dziedzin nauki wdrożonych właśnie do F35 i przeniesienie tego wszystkiego do jakieś tam Turcji czy nawet Polski oprócz tego że jest nieopłacalne jest poprostu niemożliwe.

Pax Romana
piątek, 9 października 2020, 09:33

Zaprojektowanie i budowa nowego myśliwca potrwa latami a nie lada dzień. F35 miał start 1999 roku minęło 20 lat i dalej nie ma końca, nawet mając gotową platformę F16. Turecki myśliwiec - start 2010 roku i jeszcze ma 10 lat.. I nie ma gotowego platformy F16 czy wcześniejsze doświadczenie....Ale Turcy są sprytne i mają b. ciekawych rozwiązań. Drony, rakiety uderzające co do milimetra...

Hektor
piątek, 9 października 2020, 09:23

Do tej pory Ameryka zawsze sama produkowała, Tak! wtedy trzeba zapytać dlaczego są współinwestorzy? Dokładny tak jak iphone ! produkowane są w Chinach, ekrany są z Korei, karta pamięci z Tajlandii! Chiny mają ogromną technologię 5G i wyprzedza technologii USA. Amerykanie zagrożą krajów ze sankcjami żeby nie zainwestowali razem HUAWEI, Kanada zaaresztuje CEO-biedną kobietę itd,itd..bo inaczej nie dadzą radę. Nie kupcie ropę i gazu z Rosji ja wam sprzedam. Jak nie kupujecie ja mam sankcje dla was "North Stream" pod szturm itd..itd..Przed upadkiem każdy imperium tak atakuje, sfałszuje informację-media itd.itd. Ja bym jeszcze raz posprawdził role Aselsan i Havelsan itd..itd..

Erdo gun
poniedziałek, 5 października 2020, 09:25

W Polsce te czesci można wyprodukować za polowe ceny nie wiem nad czym USA się zastanawia. Erdogan robi ci chce bo USA jest zależne od Turcji

Bogdan
poniedziałek, 5 października 2020, 18:24

Za połowę ceny, być może ale nie w podobnej jakości, Turcja ma doświadczenie, technologię, know-how i nawet dużo.

Gnom
wtorek, 6 października 2020, 09:02

Ciekawa koncepcja. Akurat amerykanie wolą te same produkty z Polski niż z Turcji. To dotyczy zarówno ich firm w Polsce jak i produktów kupowanych np. od Leonardo. Jak coś powstaje w Polsce i w Turcji, to tureckie nie pójdzie do USA tylko na świat a polskie właśnie do USA. W jednym z ostatnio podpisanych kontraktów wyraźnie zastrzegli, ze wyroby maja pochodzić z Polski a nie z Turcji ze względu na odpowiednią jakość.

Sztab generalny
poniedziałek, 5 października 2020, 12:48

W pieczarkarniach to mozna wsxystko

Clash
poniedziałek, 5 października 2020, 11:05

A różnicę w cenie można sobie odbić przekazując uzyskane technologii Rosji....

gregorx
poniedziałek, 5 października 2020, 09:08

Panie Sabak, od początku zakładano zakończenie dostaw od tureckich podwykonawców w 2022, sam Pan zresztą podał tego powód - kary umowne. Wynika to z faktu że Turcję wywalono z programu już po podpisaniu 3 letniego kontraktu na dostawy w latach 2020-22 kilkuset samolotów w ramach serii 12-14. Tureckie firmy były beneficjentami tej umowy. Raz jeszcze powtórzę, usunięcie Turcji z programu nie jest równoznaczne z natychmiastowym przerwaniem współpracy produkcyjnej tylko z brakiem NOWYCH kontraktów dla tureckich firm, te wcześniej sygnowane zostaną zrealizowane zgodnie z planem.

Seb
niedziela, 4 października 2020, 17:10

No i cała prawda wyszła na jaw. Jak nie ma pieniędzy to i Turcja nagle jest dobra.

Davien
niedziela, 4 października 2020, 18:30

Seb tu nie chodzi o te marne 600mln ale o brak mozliwosci podjęcia w tej chwili produkcji przez innych własnei przez koronawirusa.

czytelnik D24
poniedziałek, 5 października 2020, 06:09

Ale przeciez to ty Dawidku najglosniej krzyczales o wyrzuceniu Turcji z programu, o CATSA i tak dalej. A zycie po raz kolejny w bolesny dla ciebie sposob zweryfikowalo twoje rewelacje.

Davien
poniedziałek, 5 października 2020, 13:41

Bo Turcja puchatku wyleciała z hukiem z programu F-35 a części produkowane sa jdynie do ustania obecnych kontraktów i tyle . lepiej zostań przy swoim miodku:)

czytelnik D24
wtorek, 6 października 2020, 06:45

A CATSA tez dostali, czy to bylo twoje tak zwane myslenie zyczeniowe?

Hektor
wtorek, 6 października 2020, 00:06

Turcja zainwestowała w udział w budowie myśliwca ponad 1,8 mld dolarów(do ręki Lockeed Martina, od 2002r.), a straty, do jakich może dojść w następstwie wycofania produkcji z Turcji, szacowane są na 10 mld. Na początek zakontraktowane 100-120 myśliwców x 94,3 mln (m.w. koszt myśliwca) ponad 11,3 mld. dolarów straty zarobkowe Lockheed Martina tz. Ameryki, stracenia jednego dużego i potężnego klienta. Zgłoszenie sprawy do Międzynarodowego Sądu Arbitrażowego- następne straty- i wiarogodności!! Technologię, know-how, jakość turcji nie da się przekazać (tureckie drony), więc po tylu latach doświadczenia/współpracy z Turcją nie jest łatwo dołączyć innego kraju(Polska jest chętna ale nie da się). Ten projekt trwa prawie 20 lat(1999r.) i nie ma końca, kto by teraz chciał zainwestować od nowa na inny kraj. dlatego sprawa zgasła, jest cichutko. Budowa nowego myśliwca to nie jest na lada dzień- przygotowanie trwa długo. Koordynacja, synergia itd.. Szach-mat Erdogan rządzi!! wcześniej czy póżniej Turcja powróci do projektu. Oprócz tego ten konflikt jest na rękę Erdoganowi, dlaczego? Turcja ma własny projekt od 2010 roku. Projekt MMU dawniejsza nazwa FX. Kiedy Turcja chciała od USA kodów źródłowych (ang. source code) F35, Amerykanie odmówili a wtedy Turcy dali start na własny projekt MMU. Wcześniej Turcy ze zgodą Ameryki zamieniali kodów F16 na własne. (rozpoznanie przyjaciela, nieprzyjaciela, start, lot, lądowanie nawet strzelanie rakiet jest pod kontrolą pentagonu. Przecież zapłaciłeś i jest twój. Jeden guzik nawet nie możesz ruszać myśliwca ) Najlepszy przykład;W latach 1990 czy 2000 Jak było napięcia w morzu egejskim tureckie i greckie F16 spadali jak muchy do morza. Dlatego Greccy kupują rafaele z francji a turcy mają równoległe własny program..MMU Każdy ruch jest pomyślany-strategia. Zakup S400 ma swoją strategię. Uwolni ci dodatkowych kosztów budowy F35 i z myśliwca nad którą nie masz kontrole!! Więc prawda taka jest. I nikt nawet USA nie jest wstanie usunąć Turcję z Nato a to jest inny temat....

Hektor
piątek, 9 października 2020, 09:38

Co to oznacza "CORE STATE" To znaczy Hub czyli żelazny środek, centralny kraj - tak jak USA-Chiny-Rosja-Anglia-Francja-Niemcy-India. Turcja też jest krajem "CORE STATE"dla krajów środkowej Azji,Bałkany,Kaukazy, Bliski Wschód a przede wszystkim Hubem dla muzułmanów . Dlatego jest w grupie G20 . Więc spóżnienie nie ma znaczenie, trzeba dogadać się z nią.

Davien
wtorek, 6 października 2020, 11:34

Hektor nie wypisuj kłamstw. Turcja zamówiła na poczatek 30 F-35 które juz zostały na pniu zakupione przez USAF, Straty TURCJI z powodu wycofania produkcji to 8-10 mld usd a nei straty USA:) Te sa obliczane na 600-800mln usd. Turecja wyleciała z programu F-35 z własnej winy wiec zapomnij o sadzie czy czyms takim, Turcja nei dostała zadnych technologii ale zwykłe plany częsci do wykonania z których zadne nie są elementami krytycznymi i To tyle , reszty bredni nawet komentowac nie ma sensu.

Hektor
piątek, 9 października 2020, 10:14

Davien mówisz, że "Turcja wyleciała z programu F-35 z własnej winy" więc przypomnę dlaczego?? Bo zakupowała tarczę S400. A czemu kupowała od Rosji? Bo Ameryka nie chciała dać Patriotów. a dlaczego Amerykanie nie chcieli??Bo Turcja chciała kontrolować swój przestrzeń powietrzni. A dlaczego Turcja chciała swoje przestrzeń powietrzne bo Amerykanie wyłączając międzynarodowych kodów/tożsamości samolot mogli po tajnemu latach, w latach 2000. Jak naciskać na Turcję a co mamy w ręcach..hmmm najlepiej się nadaje F35 bo Turcy przestali kupować sprzęty bo mają własny przemysł obronny... "Oficjalny rejestr lotów uzyskanych przez Helsińską Fundację Praw Człowieka potwierdza, że w 2003 r. samoloty czarterowane przez CIA przynajmniej sześć razy lądowały na lotnisku w Szymanach na Mazurach." ile tajnych lotów było nie wiadomo? o ilu Rząd Polski czy radary polski mogli odkryć tajnych lotów. czy w ogóle potrzebowali zgodę Polski..itd. Przejdziemy do Tematu; Wiemy gdzie jest Turcja, w styku 3 kontynentów. Lotów mnóstwo. Nie mając tarczę czy mocniejszych radarów nie da się zakonrtolować własny przestrzeń powietrzni a odkryjesz tajnych lotów ale nie masz tarczę żeby dać kres . Dlatego Turcja chciała mieć patriotów a Ameryka nie ciekawe dlaczego?? Więc S400 odkryje tajemnic F35 to kłamstwo-dezinformacja..izraelski F35 latają nad syrią a tam jest rosyjska tarcza S400. A nad morzem czarnym na krymie ruscy znowu mają S400. Tam te S400 nie odkryją tajemnic a po stronie tureckiej rozszyfrują cały samolot..3 letni dzieciaki moją uwierzyć. z resztą turcy mówią amerykanom no wtedy wyślijcie swoich ekspertów badamy tą sprawę. Odpowiedzi nie ma!! Na KONIEC; sprawa z F35 i S400 jest taka, nie masz pojęcia co się dzieje na świecie i napisałeś tu "Turecja wyleciała z programu F-35 z własnej winy " wydać że z nerwami napisałeś bo wielu miejscach literki się zamieniały....

Hektor
piątek, 9 października 2020, 00:03

No więc dlaczego nikt o tym nie mówi jest cicho i dalej kupują z turcji aż do roku 2022. z reszta graja na czas. Ta data nie ma znaczenia, będzie mniej mówiono i ludzie zapomną w końcu. jeśli zerwiesz to zerwiesz umowę- no nie?? jeśli jesteś wkurzony skońcysz natychmiast a nie poczekasz No skoro USA sama mówi, że nie da się gdzieś indziej kupić dlatego dalej kupujemy z turcji aż do roku 2022. Chyba jest jakaś turecka technologia (drony itd..) Po tylu miesiącach Ameryka nie potrafi zabudować fabryki czy zakładu skoro nie ma żadnej technologii. Nawet nie mówię o arbitrażu. Chyba ty grubo zakłamujesz!!! masz racje nawet komentować nie ma sensu. przejdżcie do realiów, wiem prawda boli

Hektor
wtorek, 6 października 2020, 09:48

Koszt jednego myśliwca to nic!!. ale interes kwitnie na serwisowaniu myśliwca; aplikacje, części zmienne, kilkakrotna modernizacja, rakiety których musisz kupić od USA aż do roku 2070. Jeden samolot może kosztować 100 mln. dolarów a to nic, serwisowanie jest 10 razy więcej. Tz. wejdzie do gry miliardy na jednego myśliwca.To są stałe zarobki Ameryki. byle żeby sprzedać. jak ABONAMENT w sieci komórkowej czy sprzedawanie auta! nie zarabia na sprzedaniu...serwis, kontrola!!

chromoson Y
wtorek, 6 października 2020, 09:15

Ten cały MMU jest tylko na papierze i tak pozostanie.

Pax romana
piątek, 9 października 2020, 00:09

No masz rację, własnie każdy tak myśli!! To samo było z dronami, helikopterami czy okrętami. Turccy mają nową wersje papierowego drona:)))) najśmieszniejsze są te te te papierowe okręty...a za papierowych okrętów podwodnych padłbyś z krzesła ze śmiechu:))))

mobilny
poniedziałek, 5 października 2020, 18:13

To ile im oddaliscie w ramach odszkodowania? Bo mi się zdaje że bredzisz

wtorek, 6 października 2020, 06:46

A dlaczego oni, ukraincy mieli im cokolwiek oddawac?

Sidematic
niedziela, 4 października 2020, 22:55

A co ma jakiś zmyślony koronawirus do produkcji części lotniczych?

Ging
poniedziałek, 5 października 2020, 17:10

Zmyślonej produkcji? zmyślonych części?

sff
niedziela, 4 października 2020, 20:27

czyli jest tak jak napisał Seb - brak kasy na skuteczne przeniesienie produkcji. A koronawirus to co, wybił personel produkcyjny? Kupujesz porządne maski P3 i pozamiatane.

Davien
niedziela, 4 października 2020, 23:49

Taak, a potem masz jak w Brazylii miliony chorych.

wtorek, 6 października 2020, 06:46

A ile masz chorych w USA?

Davien
poniedziałek, 12 października 2020, 10:17

Zapewne mniej niz w Brazylii gdzie oficjalnie podawane jest ponad 5 mln chorych .

Gnom
poniedziałek, 5 października 2020, 13:29

A to od masek, czy od przeniesienia produkcji JAS-39? Jednak zastanów się co piszesz i naucz się czegoś o procesie produkcyjnym (szczególnie w lotnictwie).

Yugol
niedziela, 4 października 2020, 16:35

To od samego początku było wiadomo że do naglego rozstania USA-TURCJA nie dojdzie. Co niektórzy już wyżucali Turcję z NATO.

Gar
niedziela, 4 października 2020, 15:35

To tez dobrze pokazuje jak ważny jest łańcuch dostaw. I trochę słabość tej platformy w obecnym kształcie. Jeżeli z jakiś powodów -np. konflikt lub katastrofa naturalna Czy atak terrorystyczny wyłączyła by Turcję to można liczyć przynajmniej duże opóźnienia. Wiem to może dotyczyć każdego państwa ale to Turcja ostatnio najbardziej miesza w regionie. Nie rozumie dlaczego każdy komponent nie jest produkowany przynajmniej w dwóch lokalizacjach a przejęcie produkcji w danej lokalizacji z innej nie zostało wzięte pod uwagę na etapie planowania. Rozumie kasa ale to nie jest telewizor tylko produkcja niezbędna dla bezpieczeństwa

F-35 powinnyśmy przejąć kompetencje Turcji
niedziela, 4 października 2020, 14:17

Gdyby tak przenieść produkcję komponentów F-35 z Turcji do Polski zyskalibyśmy znacząco na bezpieczeństwie bo USA nie dopuściłoby do przejęcia części technologii na wschód. Zyskalibyśmy na obronności i zacieśnianiu więzów wojskowych z USA bo tylko oni mają realną siłę i dysponują konkretnym odstraszaniem.

Sidematic
niedziela, 4 października 2020, 22:58

Proponowano Polsce wejście do programu i produkcję części. Jeszcze wtedy mieliśmy kilka firm z tej branży: Mielec, Świdnik... Ale nasi wielcy przywódcy woleli sprzedać za grosze firmy i kupować gotowe maszyny zza granicy.

Marek
poniedziałek, 5 października 2020, 11:29

To akurat dla LM teoretycznie żadna przeszkoda. Ma tu swoje przyczółki przecież. Rzecz w tym, że przeniesienie produkcji tu, czy gdziekolwiek indziej nie odbywa się za prztyknięciem palcami. Zwłaszcza przy syfie jakiego narobiła pandemia. Poza tym myślę, że nauczeni doświadczeniem z Turcją będą woleli produkować u siebie.

Opel
niedziela, 4 października 2020, 17:44

Oczywiście. Tylko u nas nie ma ani jednej firmy która by to produkowała. Może jakaś Żabka albo Biedronka? A może FSO? Przykre co nie? Życie to nie gra gdzie klikasz klawisz i wzosi się fabryka na zawołanie.

ziew
niedziela, 4 października 2020, 22:35

Gdyby liberalni zdrajcy nie zniszczyli Mielca a potem nie sprzedaliby go amerykanom, to fabryka by była. Nasz kraj został zrujnowany przez wrogów, oraz ich służących, którzy podają się dzisiaj za naszych największych sojuszników

gregorx
poniedziałek, 5 października 2020, 11:49

Taaa, byłaby nierentownym trupem utrzymywanym z naszych podatków, jak większa cześć sektora górniczego dziś. W ostatnich 20 latach zatrudnienie w przemyśle lotniczym wzrosło 3x a przychody sektora niemal 10x. Taki jest obraz "ruiny" przemysłu lotniczego w Polsce...

ziew
wtorek, 6 października 2020, 14:46

Radykalny liberał, jak ty, nie powinien mieć problemów ze zrozumieniem "prawa własności". Dzisiaj nie ma żadnego "polskiego" sektora lotniczego. Są ludzie pracujący dla obcych firm, które kolonizują nasz rynek. Węgiel został zniszczony przez zmowę zarządów oraz związków i obecnie chcą zamkniete kopalnie wykupywać zagraniczne koncerny. Dlaczego im ma się opłacać? Liberałowie nie rozumieją świata w jakim zyją i dyktatury międzynarodowego kapitału

2 Plm ''Krakow''
poniedziałek, 5 października 2020, 10:52

Tak sie sklada, ze Mielec sprzedal PIS w marcu 2007 roku, nazwac PIS liberalnym to naprawde trzeba miec bujana wyobraznie albo byc nie spelna rozumu ???

ziew
wtorek, 6 października 2020, 14:41

Ależ wszystkie partie od 1989 roku w Polsce są partiami liberalnymi, wolnorynkowymi. PiS kontynuuje politykę wyprzedawania majątku państwowego za granicę. Po tym jak zarządowa mafia zrujnowała polskie górnictwo, aktualnie zamknięte "nierentowne" kopalnie chcą kupować zagraniczne przedsiębiorstwa i wkładac w nie pieniądze. Pod "wolna niedzielą" PiSu najwięcej skorzystały zagraniczne sieciówki. Rozwija swoja dominację w Polsce zagraniczny sektor bankowy. Do diabła - PiSowcy wpuścili do nas najwięcej imigrantów zarobkowych w historii! Tym samym niszcząc wzrost płac. W systemie totalitarnego liberalizmu, pod jakim żyjemy, ludzie oraz grupy które chciałyby wyłamać nasz kraj spod dyktatu imigracji, międzynarodowego kapitalizmu i banksterstwa są wyśmiewani przez media należące do ww. oligarchów oraz jeśli trzeba niszczeni na każdym kroku przez państwo, które jedynie wysługuje się kapitałowi. Nie trzeba być geniuszem żeby to zauważyć.

niedziela, 4 października 2020, 19:12

Tu się akurat mylisz ponieważ w Polsce są tworzone komponenty do f35. Firma Pratt&Whitney produkuje kilka części do tego myśliwca.

sff
niedziela, 4 października 2020, 20:35

Firma P&W to nie jest polska firma tylko obca z zakładem w Polsce. Zabranie takiej produkcji to jak strzelenie palcami. Niemalże. I nawet ci inżynierowie produkcji czy brygadziści nie zostaną bo byli na delegacji w Polsce.

Gnom
poniedziałek, 5 października 2020, 08:22

Nikt nie mówi, ze musi to być w firmach kontrolowanych przez polski kapitał lub rząd. A tekst: "Zabranie takiej produkcji to jak strzelenie palcami" świadczy o braku Twojej wiedzy na temat procesów produkcyjnych. Własnie czas potrzebny do przeniesienia produkcji jest powodem współpracy z turkami do 2022 roku.

ziew
wtorek, 6 października 2020, 14:42

Każdy z chociażby resztką mózgu, właśnie tak mówi. Robi też tak każde państwo, próbujące rozwijac sektor specjalny

Fanklub Daviena
niedziela, 4 października 2020, 13:57

Tureckie to jeszcze nic. Lockheed Martin właśnie świeżo po ugodzie, zapłaci ponad 70 mln USD kary za opóźnienia w dostawie 15000 części do F-35 dla USAF. :)

Bursztyn
niedziela, 4 października 2020, 15:12

US AIRFORCE ZGODZIŁY SIĘ ŻE SERII 1 DO 5 SAMOLOTU F35 NIE BĘDZIE MODERNIZOWAĆ ANO NAPRAWIAC Tyle tam zmian. Ze to inny samolot

gregorx
poniedziałek, 5 października 2020, 08:57

Bzdura, tylko pierwsze dwie maszyny seryjne tworzące 1 serię produkcyjną zostały wyłączone z programu modernizacji, obie zresztą od początku miały status maszyn doświadczalnych. Z tego samego powodu nie modernizowano 13 prototypów. Modernizacja maszyn serii 2-5, w wersji B i C zakończyła się w zeszłym roku, zaś w przypadku najliczniejszego wariantu A, zakończy do końca bieżącego roku.

Gnom
poniedziałek, 5 października 2020, 08:24

Bo np musisz wymienić elementy podstawowej struktury siłowej i o tych zmianach było głośno kilka lat temu.

Bursztyn
niedziela, 4 października 2020, 13:40

Kryzys już się skończył amerykanie Testują s400 A Biznes kwitnie

Marek
poniedziałek, 5 października 2020, 11:34

Się nie skończył i na razie nie ma na to szans. Turcja za bardzo rozrabia w regionie.

Gnom
poniedziałek, 5 października 2020, 08:24

Może masz rację, a może tylko marzysz. Jak na razie ponownego zbliżenia nie widać.

BUBA
niedziela, 4 października 2020, 13:57

Bo na pieniadze nikt sie nigdy nie pogniewa.

Tweets Defence24