Reklama

Gen. Kukuła: Nadszedł czas, abyśmy rozpoczęli budowę korpusu podoficerskiego [Defence24 TV]

12 września 2019, 18:01

Rola szkoły będzie absolutnie kluczowa (...) Co siódmy żołnierz naszej formacji to podoficer. Dzisiaj po trzech latach funkcjonowania WOT nadszedł czas, abyśmy rozpoczęli budowę korpusu podoficerskiego - powiedział Defence24 TV gen. dyw. Wiesław Kukuła, Dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej.

Generał mówił w rozmowie z Defence24 TV również o współpracy WOT z powstającymi Wojskami Obrony Cyberprzestrzeni: "Systemowo na to patrząc, z punktu widzenia Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni jestem tzw. force-provider, czyli dostarczam zasoby osobowe. Doktryna, wytyczne szkoleniowe są, w całości dostarczane mi przez dowódcę tych wojsk więcej jest to relacja, która w siłach zbrojnych definiujemy jako "force user" i "force provider". Zwrócił też uwagę, że "niemal co szósty żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej to łącznościowiec, informatyk lub specjalista od cyberbezpieczeństwa".

Generał w trakcie swojego oficjalnego wystąpienia w Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki wspominał także o Zespole Działań Cyberprzestrzennych WOT, który rozpoczął formalne funkcjonowanie 1 września 2019 roku. Obecnie w zespole tym służbę pełni 3 żołnierzy zawodowych i 12 żołnierzy terytorialnej służby wojskowej, a w trakcie procesu kwalifikacji znajduje się kolejnych 40 kandydatów na żołnierzy WOT. Zespół ten ma składać się łącznie z ok. 100 żołnierzy, z czego 90% mają stanowić żołnierze TSW.

Dowódca WOT poruszył także kwestie powstającej Szkole Podoficerskiej WOT o nazwie "SONDA" (akronim od nazwy Szkoła Niższych Dowódców Armii Krajowej, która powstała w 1944 roku). Głównym zadaniem tej szkoły ma być kształcenie kandydatów na podoficerów w korpusie żołnierzy zawodowych, WOT oraz rezerwy na kierunkach łączności i informatyki, cyberbezpieczeństwa oraz lekkiej piechoty. Szkoła będzie więc realizować zadania zarówno na potrzeby WOT, jak i wojsk operacyjnych. Obecnie szkoła znajduje się w fazie tworzenia, a rozporządzenie w tej sprawie znajduje się obecnie na etapie ustaleń resortowych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Emeryt 2
sobota, 14 września 2019, 11:13

Nie stać nas na tworzenie takich wojsk, które pochłaniają wielkie pienìądze.

marian
niedziela, 15 września 2019, 18:10

A tworzenie jakich wojsk nie pochłania wielkich pieniędzy? No chyba, że tworzy się dywizje poprzez zmiany w podporządkowaniu istniejących brygad, a nowe brygady poprzez zmiany w podporządkowaniu istniejących batalionów, a nowe bataliony poprzez zmiany w podporządkowaniu istniejących kompanii.

Lech
sobota, 14 września 2019, 00:17

Nie długo w wojsku to zostaną tylko oficerowie i szeregowi a i tych ostatnich też będzie nie wielu taka to reforma. wojsku. Szukanie oszczędności w reformie podoficerów to głupota bo ci to tworzą trzon armi

Marek
piątek, 13 września 2019, 23:46

Przywrócenie korpusu chorążych da wam szanse na powrotu do otrZsnia lepszego stanu armi.Bylismy dowódcami ,szefami różnych szczebli z powodzeniem daliśmy radę dźwigać ciężar obowiązków.dzisiaj korpus oficerski po dwóch miesiącach kursu to kpina a podoficer po miesiącu kursu to niedouczony i nie doświadczony żołnierz.

iras
niedziela, 15 września 2019, 14:03

Dwa miesiące kursu oficerskiego, to mają chyba tylko kapelani, lekarze i prawnicy, a kaprali w miesiąc to szkolą już od ładnych kilkunastu lat, jak nie dłużej. Jaka jest różnica między służbę przygotowawczą dla szeregowych, a kaprali? Rzadko stopień wojskowy był odzwierciedleniem doświadczenia żołnierza, to nie żadna nowość.

Tomek
niedziela, 15 września 2019, 13:46

Masz racje .. Produkcja oficerów po 2 miesięcznych kursach to totalne dno.. Kandydaci to ludzie po dziwnych uniwersytetach w koziej wolce .. Taki produkt oficer nie potrafi nawet zorientować mapy w terenie..Kiedyś prawdziwy oficer kończył uczelnie po 4 latach nauki ..

iras
poniedziałek, 16 września 2019, 00:26

Kiedyś, czyli kiedy? Jak było trzeba, to przyjmowali po SORach i SPRach. Nawet za komuny było to maksymalnie roczne szkolenie, od cywila do podporucznika, i w tym połowa to praktyka w jednostce.

Jacek
piątek, 13 września 2019, 23:42

Jakby był spejalistą informatykiem to nie szukał by pracy w wojsku.

j25
piątek, 13 września 2019, 23:11

Bardzo interesujący przykład rozumowania Pana Generała, nie mogę pojąć tylko dlaczego decyzja o tworzeniu korpusu podoficerskiego WOT musiała czekać aż 3 lata. To jakaś tajemnicza cezura? A do tej pory to, przepraszam, podoficerów nie było? Dobrze że będzie szkoła, może to coś zmieni.

Ketiw
piątek, 13 września 2019, 19:06

A jak ten korpus podoficerski będzie budowany? Wyciągnięcie ich z prawdziwego wojska???

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
piątek, 13 września 2019, 13:30

Witam, uważam że WOT powinno być komponentem wojsk lądowych i wszystkie wschodnie brygady WOT (podlaska, lubelska i podkarpacka) po przekształceniu ich do standardu IBCT ("Brygadowy Zespół Bojowy Piechoty (IBCT) jest tzw. lekkim związkiem taktycznym. Składa się z 358 wielozadaniowych pojazdów kołowych o wysokiej mobilności HMMWV w różnych wersjach, 234 średnich pojazdów taktycznych MTV w różnych wersjach i szesnastu 102-mm haubic holowanych M119A2. Liczba etatów wynosi 4 413 oficerów i żołnierzy" -Tekst pochodzi z Magazynu Militarnego MILMAG) powinny podlegać pod 18 DZ. Inaczej również w sferze korpusu podoficerskiego będzie to przysłowiowy "ni pies" - "ni wydra".

Piotr ze Szwecji
sobota, 14 września 2019, 02:06

Wojska lądowe mają inną strategię, taktykę jak i cele od osiągnięcia w razie wojny od wojsk terytorialnych. Wszystkie bataliony komandosów w oparciu o twoje "genialne" rady można przekształcić w 1 brygadę piechoty lekkiej, albo piechoty zmechanizowanej. Tylko "ni pies ni wydra" są potrzebne do wykonywania zadań bojowych do których wojska lądowe nie mają ani przeszkolenia, ani przygotowania, ani sprzętu do wykonania. Ludzie na to wpadli w oparciu o doświadczenia wojenne. Sam masz jakieś doświadczenie wojenne, albo referujesz do jakichś? Koszt wykonania zadań wojsk terytorialnych przez wojska lądowe jest 10x większy i _WSZYSCY_ od 2014 to wiedzą. Polski z jej PKB po prostu nie stać finansowo na twoje fantazje o zastąpieniu WOT przez wojska lądowe. No, chyba, że masz gdzieś po kieszeni upchane 500 mld złotych by dać w donacji każdego roku do MON? Masz tyle pieniędzy Polsce dać z ręki swojej?

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
niedziela, 15 września 2019, 19:33

Witam w kontekście brygad WOT na wschodzie RP i ok. 180 km w linii prostej do Warszawy od granicy proszę to wskazać lub rozwinąć tezę: "Tylko "ni pies ni wydra" są potrzebne do wykonywania zadań bojowych do których wojska lądowe nie mają ani przeszkolenia, ani przygotowania, ani sprzętu do wykonania." bo poza zatrzymywaniem rosyjskich zagonów zmech./panc. (owszem we współpracy z WO) i próbą likwidacji ewentualnych desantów na kierunków działania wojsk rosyjskich w okolicach mostów i innych ważnych węzłów (drogowo-kolejowych) to ja nie widzę. Tylko proszę nie mówić o ujęciach wody, ochronie szpitali, ochronie maluczkich wiosek czy miasteczek i innych tego typu rzeczy - ect. - bo na to nie będzie czasu, środków i "pieniędzy"!!!

vvv
piątek, 13 września 2019, 23:20

holowane lekkie i nieskuteczne 105mm? :D jasne jasne :D

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
niedziela, 15 września 2019, 08:29

Witam, to jest proszę Pana przykład struktury, niekoniecznie obowiązek. A obecnie kompania WOT jest skuteczna pieszo i moździerz 60 mm - to tyle w temacie. Wstąp do WOT i posłuż trochę to pogadamy.

iras
piątek, 13 września 2019, 17:31

Spokojnie, daj im czas. Przecież to nie zależy tylko od naszych. Nikomu z zewnątrz nie zależy na silnej polskiej armii, a generałowie, ministrowie itp. mają swoje rodziny i bardzo je kochają.

ARMAGEDON
piątek, 13 września 2019, 13:16

Jakie wspaniałe są wojska WOT

Szwejk
piątek, 13 września 2019, 11:45

WOJSKA OBRONY TERYTORIALNEJ POWINNY BYC NASYCONE UZBROJENIEM PRODUKOWANYM PRZEZ RODZIMY PRZEMYSŁ, KOMU DAC ZAROBIC POLAKOM KUPUJĄC PPK PIRATA ? CZY AMERYKANOM KUPUJĄC PPK JAWELINA ?

Piotr ze Szwecji
sobota, 14 września 2019, 02:21

PPK Javelin (droga rakieta, na czołgi) uzupełnia PPK Pirata (tańsza rakieta, na bwp:y). WOT być może wybrał Javelin a nie Spike, bo lepiej się po prostu z niego strzela. Problem z modyfikacjami wyrzutni Spike był nawet przy montowaniu ich w wieży ZSSW-30, bo zakupiona licencja tych rzeczy nie pokrywa, a firma z Izraela ceny śpiewa za rozszerzanie licencji cały czas spod chmur. Ponadto Izrael ma jakieś problemy z trzymaniem kodów swojego uzbrojenia poza rękami Rosjan, którzy obok Niemiec są tradycyjnymi przeciwnikami Polski od zawsze. To może sumy śmieszne dla ciebie Szwejk w twoim kraju, lecz widzisz nasz polski PKB nadal jest znacznie mniejszy od rosyjskiego czy niemieckiego PKB.

Covax
poniedziałek, 16 września 2019, 17:03

Program pustelnik czyli niższe i "tańsze" piętro obrony ppanc w WOT zajmuje właśnie Javelin który kosztował w ubiegłym roku 199 tyś dolców. A bardzo drogi spike 156 tyś dolarów. Zresztą poczytaj o Spajku i Javelinie w frag out

Szwejk do Piotra ze Szwecji
niedziela, 15 września 2019, 14:25

Piotrze ze Szwecji piszesz nasz polski PKB a chwile prędzej "to może sumy śmieszne dla ciebie Szwejk w twoim kraju" nieweim jak ty ale ja jestem rodowity nadwiślańczykiem i chciałbym aby równologle rosła w siłę gospodarcza tego kraju jak i armi armia --------- produkcja na potrzeby armi i wszystkich służb mundurowych małą dzwignią gospodarki --------- jeśli są takie problemy ze spaikiami może wybrać Brytyjskiego Brimstona do integracji z Borsukami i Śmigłowcami pod warunkiem produkcji w Polsce i pod warunkiem pełnego transferu technologi

Covax
poniedziałek, 16 września 2019, 16:54

Jedyny problem ze Spajkami to to że MON "oszczędził" i była kupiona wersja "LR 1,5" ( czytaj miks LR i LR2) i były problemy z softem ale już R to poprawił. Aktualna cena Spajka "LR 1,5" to 156 tyś dolarów, a Javelin dla WOT to 199 tyś dolarów. Dodatkowo Javelin dostał negatywną opinię WO właśnie ze względu na niemożliwość korekty i dużo większe ryzyko porażenia T72Bieda/PT91. I o ile Javelin dla "spadaków" ma sens, to w WOT przy s

Szwejk
piątek, 13 września 2019, 12:21

PIENIADZE Z BUDZETU PAŃSTWA POWINNY SŁUŻYĆ ROZWOJOWI KTÓREJ GOSPODARKI RODZIMEJ CZY INNYCH PAŃSTW ?

Jacek
sobota, 14 września 2019, 23:34

broń wyborowa ALEX-y, wyborowe wersja grota, moździeże, ppk pirat, przeciwlotniczy piorun, pistolety vis-100, karabinki grot, pistolety maszynwe glauberyt wszystko mde in Poland tym powinny być nasycone szeregi WOT-u

Covax
poniedziałek, 16 września 2019, 16:59

Do WOT poszedł Javelin nie Pirat. "Piętro niżej" mamy efektor o 40 tyś dolarów droższy od "za drogiego Spika"

Tulipan
piątek, 13 września 2019, 11:34

W końcu jakiś powiew nowczesnego myślenia w kwestii kształcenia podoficerów.

Tomek
niedziela, 15 września 2019, 13:49

Bardzo dobry pomysł ..

Wikary
piątek, 13 września 2019, 10:05

Żołnierza TSW nie wyszkoli się do walki w cyberprzestrzeni. Wynika to z ograniczeń czasu, kosztów, dostępu do specjalistycznego sprzętu oraz sprawdzenia przez służby. Więc kolejna utopia w wykonaniu WOT. Już wyszkolono strzelców wyborowych i ppk.

Sillons
piątek, 13 września 2019, 09:51

Nadszedł czas dymisji.

Chorąży
czwartek, 12 września 2019, 23:43

Jak na razie to niszczy się korpus podoficerów.

Plutonowy
piątek, 13 września 2019, 17:17

Zgadzam się. Teraz idzie nowe. Dziś szeregowy po 16tce więcej znaczy niż podoficer po zetce kilku latach NSR i kilkudziesięciu szkoleniach rezerwy. Tak tracą ludzi szukając skautów.

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
piątek, 13 września 2019, 22:20

Witam, ale coś w tym jest - doświadczenia/sposobu funkcjonowania w formacji/środowisku pracy nie wyniesie się ze szkółki. A to wielka strata dla formacji WOT gdy ubywają już doświadczeni podoficerowie i powstaje na długi - długi - długi czas luka w systemie dowodzenia i zarządzania sekcjami, plutonami - tzw. układ nerwowy bez nerwów co skutkuje brakiem czucia.

kjkjhkjhk
piątek, 13 września 2019, 11:13

Gdzie się niszczy, mógłbyś to ujawnić?

Luk
czwartek, 12 września 2019, 22:58

Panie Generale z całym szacunkiem mam pytanie. Co z szeregowymi zawodowymi którzy przenieśli się do WOT z jednostek liniowych bo uwierzyli w sens tej formacji. A dziś każde Pan im patrzeć zawodowym szeregowym którzy szkolili jako instruktorzy Pana wojsko mając kilka lat stażu służby a dziś tych co szkolili w WOT idą na szkołę podoficerska po 22dniach służby weekendowej w roku a szer. Zawodowy jak był szer. Tak jest dalej. Czemu awansuje Pan żołnierzy WOT a zapomina o tych co dzięki nim te wojsko powstało? Wojsko funkcjonuje dzięki szeregowym i podoficerów którzy pracując są nie docenieni a wyżej ich praca awansują się nawzajem

iras
piątek, 13 września 2019, 17:26

Ale tak w wojsku było zawsze. Zawodowi podoficerowie z nastoletnim stażem szkolili i szkolą podchorążych, a po kilku miesiącach taki podchorąży zostaje oficerem. To tak jak w szpitalu - to że ktoś jest pielęgniarką 30 lat i czasami wie więcej niż młody lekarz, nie robi z takiej osoby lekarza, ani nie dodaje punktów na medycynę. Przyjmowałeś się na szeregowego, to nie możesz mieć pretensji. Trzeba było startować do szkoły oficerskiej po maturze lub po studiach. Wiedziałeś jakie są w naszej armii zasady. Czy słuszne? ...

Luk
piątek, 13 września 2019, 22:32

Żeby być dobrym żołnierzem który zna się na robocie musi zacząć od zera czyli od szeregowego. Taki człowiek wie co zrobić by robota była zrobiona i to takich powinni z automatu awansowac. Okazuje się że przyjmują podoficerów po jakiś kursach którzy są totalnie zieloni i mają dowodzić. Znajomy 14lat służby całe życie 5 z wf i opini 4 misje bojowe w Afganistanie na najgorszych zmianach i co ? I jest st. szer czemu? Bo nie ma ani on ani inni rodziny która ich pchnie na szkoły podoficerskie a jeśli ich wyślą jest 200etatow z czego 190dla cywili 10 dla zawodowych którzy mają rodziny która ich pchnie. Możesz być najlepszy ale bez rodziny jesteś nikim. Wkładasz całe serce w oddanie się służbie w Armii i patrzysz jak awansują się wszyscy przyjmują cywili a zawodowym szeregowym robią wszystko byle by nie awansowac.

m p
piątek, 13 września 2019, 13:58

Jak jest potrzebny w jednostce WOT kierowca żeby codziennie jeździł ciężarówką, to trzeba go robić kapralem tylko po to bo jest zawodowym?

Luk
piątek, 13 września 2019, 16:55

Myślisz że w wojsku kierowca wozi tylko ludzi ? Gratuluję głupoty. Szer. Jest instruktorem kierowca, ratownikiem med. Pilnuje dyscypliny, prowadzi musztry przeprowadza zbiorki, apele. A koniec końcom nadal jest szeregowym zawodowym a jego ludzie których szkolił wysyłają na kursy podoficerskie.

m p
sobota, 14 września 2019, 01:00

I co w tym dziwnego? Tak było zawsze. Jak się Pan zatrudnia w "państwowej firmie" to czego Pan oczekuje.

gen Kukułek
piątek, 13 września 2019, 13:02

Kase szeregowy, macie na czas? Mało? Można brać wiecej służb, mozna pisac do dcy o pozwolenie na inna równoczesnie, dodatkowa prace, np w klubach nocnych, jako struż itp itd A jak nie to zostaje lepsze jutro- auchan, lidl, biedronka, budowy, zmywak w uk...

piątek, 13 września 2019, 12:25

Chyba ci umknęło: "Głównym zadaniem tej szkoły [Szkoły Podoficerskiej WOT] ma być kształcenie kandydatów na podoficerów w korpusie ŻOŁNIERZY ZAWODOWYCH, WOT oraz rezerwy na kierunkach łączności i informatyki, cyberbezpieczeństwa oraz lekkiej piechoty". Oczywiście

Mania
piątek, 13 września 2019, 10:03

Popracuj nad stylem bi ciężko to sie czyta

igła
piątek, 13 września 2019, 00:43

co ma kukuła do jednostek liniowych?

Piotr ze Szwecji
sobota, 14 września 2019, 02:44

Wojska liniowe mają żołnierzy po specjalistycznych przeszkoleniach. Wojska terytorialne mają żołnierzy po podstawowych wojskowym przeszkoleniu i specjalistycznych przeszkoleniach dla piechoty lekkiej. Teraz zsumuj sobie koszty kształcenia i wyjdzie ci dlaczego WOT winien przejąć część szkolenia dla wojsk operacyjnych. MON z 2% PKB nie ma budżetu Służby Zdrowia na 6% PKB. Nawet dziś, 18 dywizja szkoli i formuje dodatkowe oddziały w oparciu o rekrutów z WOT (WOT dopiero jest formowane na dobrą sprawę), których nie trzeba uczyć podstawowych rzeczy, jeno same specjalizacje. Zresztą myśl jest przenieść samo wojskowe kształcenie podstawowe do szkół ponadpodstawowych dla wszystkich uczniów. WOT nadal może dostarczać tańszego w kosztach i dostępniejszego dla uczących się szkolenia specjalistycznego. Łączność i informatyka niezależnie od formacji wojskowej to nadal łączność i informatyka. Nie wiem dlaczego taki wielki płacz, że w wojskach liniowych nie będzie dłużej zielonych kotów.

Q3
piątek, 13 września 2019, 11:19

Przeczytaj jeszcze raz początek. Czytanie ze zrozumieniem.

Luk
piątek, 13 września 2019, 10:55

W wypowiedzi nawiązuje do tego że szeregowi zawodowi i podoficerowie szkolac wojsko WOT są wykorzystani bo muszą patrzeć na to jak awansują tych co szkolili a zawodowy wkładając serce by rozkręcić formacje dalej jest na tym samym stanowisku a żołnierze WOT dostaja awanse po kilku dniach weekendowych a to demotywuje do dalszej pracy bo zawodowym szer. Robi się zawsze pod górkę i tylko awansują się tam na górze zapominając kto pracuje na dobre imię Wojska Polskiego bo to Ci niżej pracują a na górze siedzą tylko za biurkami

comet
piątek, 13 września 2019, 10:42

No przecież napisał. Szeregowi zawodowi przeszli to WOT (jako komponent "zawodowy"). Są tam instruktorami, ale do szkółek podoficerskich wysyła się "ochotników", a nie "zawodowców".

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama