Trzecie strzelanie „Cirkona”. Problem z hipersoniczną rakietą?

29 listopada 2020, 09:24
gorshkov_s
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o kolejnym, już trzecim w tym roku wystrzeleniu rakiety hipersonicznej „Cirkon” z fregaty rakietowej „Admirał Gorszkow”. Biorąc pod uwagę koszty takich prób oraz ukrywanie testów ze stycznia 2020 roku może to oznaczać, że Rosjanie mają problem z nowym pociskiem i muszą powtarzać próby, nie uzyskując wymaganych wyników.

Zobacz także
Reklama

Komunikat Minoborony z 26 listopada 2020 roku nie odbiegał od dwóch wcześniejszych, które również opisywały próby przeprowadzone z wykorzystaniem rakiet hipersonicznych typu „Cirkon”. Co ważne, zarówno w styczniu, w październiku jak i w listopadzie 2020 roku strzelanie odbyło się z wykorzystaniem prototypowej fregaty projektu 22350 „Admirał Fłota Sowietskowo Sojuza Gorszkow”.

W listopadzie 2020 roku rakieta została odpalona z Morza Białego w kierunku „złożonego celu”, jaki został przygotowany na Morzu Barentsa. Zgodnie z oficjalnym komunikatem w czasie lotu na odległość 450 km rakieta „Cirkon” leciała z prędkością ośmiokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku. Zgodnie z praktyką, rejon rozmieszczenia obiektu-tarczy zabezpieczały siły okrętowe Floty Północnej, w tym krążownik rakietowy „Marszał Ustinow” oraz fregata „Admirał Fłota Kasatonow”.

Strzelanie przeprowadzono oficjalnie w „ramach testowania nowych rodzajów uzbrojenia”. Rosjanie przypomnieli przy tej okazji, że „Fregata Admirał Floty Gorszkow po raz pierwszy wystrzelił pocisk manewrujący »Cirkon« na początku października 2020 roku”. W rzeczywistości może to być informacja nieprawdziwa, ponieważ w lutym 2020 roku rosyjska agencja TASS poinformowała, że pierwsze strzelanie tego typu pocisku hipersonicznego odbyło się już w styczniu 2020 roku.

image
Reklama

Wtedy również chwalono się, z fregaty rakietowej „Admirał Gorszkow” znajdującej się na Morzu Barentsa odpalono rakietę „Cirkon”, która po przeleceniu pięciuset kilometrów trafiła w cel wyznaczony na jednym z lądowych poligonów Północnego Uralu. Lutowy komunikat był jednak o tyle zaskoczeniem, że nie został opublikowany przez Minoboronę, która zawsze sama chwaliła się o tego rodzaju przedsięwzięciach.

Ponadto zdziwienie budziło również to, że do strzelania użyto prototypowej fregaty projektu 22350 „Admirał Goszkow”, a nie seryjnej – drugiej w serii fregaty tego samego typu „Admirał fłota Kasatonow”. A przecież „Kasatonow”, był nowszy, a dodatkowo w lutym 2020 roku z powodzeniem strzelał na Morzu Barentsa rakietami „Oniks” i „Kalibr”. Zadziwiający był także brak komentarza ze strony Minoborony podobnie jak służb prasowych Floty Północnej. A to przecież te służby jeszcze w listopadzie 2019 roku informowały, że fregata „Admirał Gorszkow” przybyła do bazy marynarki wojennej w Biełomorsku w ramach przygotowań do przetestowania nowych rodzajów uzbrojenia.

Fakt, że w komunikacie z 26 listopada 2020 roku Minoborona przemilczała testy styczniowe, może oznaczać, że zakończyły się one niepowodzeniem. Rosjanie potrzebowali więc aż 10 miesięcy, by poprawić błędy i ponownie przeprowadzić próbę 7 października 2020 roku. Tym razem informację przekazał już samo ministerstwo obrony, co oznacza, że próba mogła się zakończyć sukcesem.

Z drugiej jednak strony, powtórzenie próby „Cirkona” już miesiąc później i to dodatkowo wykorzystując ten sam okręt, może oznaczać, że i w przypadku testów październikowych były również jakieś problemy. Trudno jest bowiem przypuszczać, by biorąc pod uwagę koszty, Rosjanie zdecydowali się na strzelanie, powtarzając ten sam scenariusz: a więc strzelając rakietę z fregaty „Admirał Goszkow” znajdującej się na Morzu Białym w kierunku celu oddalonego w odległości 450 km na Morzu Barentsa.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 73
Reklama
Kot nr 398
poniedziałek, 30 listopada 2020, 09:36

Strzelają dużo - mają problemy. Strzelają mało - mają problemy. Szkoda że D24 nie relacjonowało lotu Sputnika albo Gagarina, na pewno by się udało jakoś wytłumaczyć te porażki...

sobota, 12 grudnia 2020, 18:18

Gdy Amerykanie lądowali na Księżycu, to sowiecka propaganda głosiła, że Związek Sowiecki stawia na automaty. Phalanx to sześciolufowe działko systemu Gatlinga M61 Vulcan kal. 20 mm naprowadzane radiolokacyjnie i elektrooptycznie, przy czym wszystkie elementy systemu znajdują się na jednej, obracanej podstawie. Jest to więc system autonomiczny zaliczany do tzw. systemów ostatniej szansy, czyli obrony bezpośredniej. Prawdopodobieństwo trafienia poza precyzyjnym systemem naprowadzania zwiększa dodatkowo szybkostrzelność - od 3000 do 4500 strzałów na minutę. Wersja lądowa Phalanx 1B sprawdziła się w walce w Iraku, gdzie była używana przez Amerykanów od 2005 roku m.in. do zwalczania pocisków rakietowych, moździerzowych i artyleryjskich (C-RAM). System został zaprojektowany i wyprodukowany przez amerykańską firmę Raytheon.

środa, 2 grudnia 2020, 02:48

Jakich by nie mieli problemów to zawsze się znajdą gorliwi uspokajacze, ktorzy stanowczo wytłumaczą że nic się nie stało.

Łowca trolli
piątek, 4 grudnia 2020, 23:57

Najczęściej jednak wypowiadają się gorliwi krytykanci, którzy nawet w przypadku sukcesów, to wietrzą wszędzie dezinformację i nie tylko...

ciekawy
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 09:51

Jeśli już chcesz być obiektywny to nikt nie widział cienia dowodu tych sukcesów.

rzetelny
poniedziałek, 30 listopada 2020, 07:38

Panie redaktorze nie ma żadnego problemu z Cyrkonem a to dlatego, że wykonywane są zaplanowane przed przyjęciem na uzbrojenie testy, zresztą możemy przeczytać informację ------------------- "Wczoraj, 26 listopada 2020 przeprowadzono kolejny (Udany test Cirkona, 2020-10-07) test rosyjskiego pocisku hiperdźwiękowego Cirkon. Został on wystrzelony z fregaty proj. 22350 Admirał Gorszkow operującej na Morzu Białym. Pocisk leciał z prędkością ponad Ma8 i trafił w cel odległy o 450 km, umieszczony na Morzu Barentsa. Pociski hiperdźwiękowe Cirkon przechodzą obecnie końcowe testy przed oficjalnym przyjęciem do uzbrojenia. Do końca roku mają zostać w ramach prób wystrzelone jeszcze dwa razy. Jeden z tych testów ma imitować atak na lotniskowiec. Według ocen analityków, to właśnie lotniskowce (amerykańskie) mają być głównym celem Cirkonów. Poza wersją morską opracowywany jest też pocisk Cirkon bazowania lądowego. Pociski tego typu będą mogły być wyposażane w głowice atomowe."

Kiks
poniedziałek, 30 listopada 2020, 12:06

Dopisz kto jest autorem. Nie bądź naiwny.

Tani
czwartek, 3 grudnia 2020, 15:56

Ruscy czyli ich MON ile razy mozna pisac to samo. Od razu zapowiadali 3 proby gosciu to powtorzyl mnie sie nie chce. Jak wam sie chce to na stronce sledzacej ruch morski znajdziecie rejony cwiczen zamkniete przez ruskich. Jak chcecie to wrocic trzeba do watku czy freg moga strzelac pociskami i poprzednimi tam to jest. Ale ile razy trzeba to powtarzac. Co miesiac ? Nastepna proba ma byc w styczniu o ile mnie pamiec nie myli. Ja uzupelnie one beda uzbrojone w glowice atomowe ale moga miec i konwencjonalne. Bo do lotniskowca oni konwencjonalna strzelac nie beda bo to marnowanie rakiety

Pol
poniedziałek, 30 listopada 2020, 02:24

Wcale bym się nie zdziwił jeżeli tych strzelań było jeszcze 100.Moze ktoś napisze ile strzelań Dezamet zrobił zanim zkalibrował swoje pociski.

Kowalskiadam154
niedziela, 29 listopada 2020, 16:47

Hipersoniczność tylko z nazwy

Palmel
poniedziałek, 30 listopada 2020, 10:54

marzenia

ics
niedziela, 29 listopada 2020, 16:36

Nowoczesne zachodnie metody przebijania się przez OPL przeciwnika to albo stealth albo cruise/TERCOM. Rosja i Chiny mają tylko tyle nowoczesnych technologii ile uda im się ukraść na Zachodzie. A ponieważ w stealth i cruise ukradli tylko pierwsze generacje tych technologii to pozostaje im eksperymentowanie z dużą prędkością rakiet. Ale to bardzo zawodna droga, nowoczesne amerykańskie systemy plot bardzo skutecznie radzą sobie z takimi celami.

Inż.
niedziela, 29 listopada 2020, 23:13

Akurat technologia stealth to patent radzieckich uczonych tyle, że odłożone do szuflady. USA w jakiś dziwny sposób dotarły do tej szuflady.

Czysta prawda
poniedziałek, 30 listopada 2020, 13:42

Dobre, dobre!!!Radzieccy uczeni i stealth,ale tylko na papierze...do dziś musi wszystko leżeć w szufladach, bo efektów nie widać!

Kiks
poniedziałek, 30 listopada 2020, 12:05

Jakich ruskich? Amerykanie na to wpadli, wykorzystując ruskie wzory matematyczne modelowania rozchodzenia się fal, bo oni jak zawsze rzadko potrafią cosy praktycznie wykorzystać.

Kot
poniedziałek, 30 listopada 2020, 11:16

Jeśli to patent radziecki to dkaczego 30 lat później Rosja nie potrafi zrobić samolotu stealth? To że jakiś uczony wyliczył coś, czy zrobił jakieś założenia, nie znaczy że to ich patent.

Olo
poniedziałek, 30 listopada 2020, 11:06

pewnie ukradły tak czy owjak

Wawiak
poniedziałek, 30 listopada 2020, 10:43

Tylko, ze to USA było w stanie to rozwiązanie wdrożyć - ZSRS, a teraz Rosja jakoś do tej pory tego nie wdrożyła, mimo dostępu do szczątków zestrzelonego F-117.

poniedziałek, 30 listopada 2020, 09:55

Taki patent, że do dzisiaj nie wiedzą jak zbudować samolot stealth. I nie będą wiedzieć, dopóki się F-22 nie rozbije na terenie Rosji.

Davien
poniedziałek, 30 listopada 2020, 09:06

NIe inzynierku:) Technologia stealth to dizeło Denysa Overholta z LM który zrozumiał prace Ufimcewa nad refrakcja fal elektromagnetycznych. Rosjanie do dzis tego pojąć nie mogą:)

biały
poniedziałek, 30 listopada 2020, 14:55

ten naukowiec którego przytaczasz po prostu wcielił prace innych naukowców i je wdrożył , co z tego że Polska opracowała system produkcji Graffenu jak nie potrafimy tego wdrożyć do produktów gotowych

Fanklub Daviena
poniedziałek, 30 listopada 2020, 13:12

Oczywiście "znafco" Rosjanie to pojęli i nie pchali się w to, dokąd stealth dramatycznie nie staniało, a i to pchają się tylko do momentu, gdy nie kosztuje to parametrów lotnych. Rosjanie są lepsi z matematyk i fizyki od Amerykanów i przekalkulowali, że redukcja RCS 1000x redukuje zasięg wykrycia przez radar zaledwie... 8x. Zredukować RCS 1000x jest BARDZO DROGIE I TRUDNE, wydłużenie zasięgu radaru 8x nie jest niczym szczególnym. Historia pokazała, że mają rację. Flanker wykrywa F-22 czy F-35 z odległości większej niż MiG-23 wykrywał F-4 czy F-16... Kasa wydana na F-117 poszła na zmarnowanie a udoskonalone radary S-300 i inne Sowietom zostały i są hitem eksportowym. Do tego gdy ROFAR uczyni stealth technologią nieskuteczną, to F-35 będzie jedną totalną chałą (ograniczone do jednego pasma stealth i tylko z przedniej półsfery stealth to jedyne co F-35 ma do obrony) a Su-57 znakomite parametry manewrowe pozostaną... :D P.S. RAND szacuje, że 6 generacja myśliwców nie będzie bardziej stealth od 5 generacji, bo w 5 generacji osiągnięto możliwe fizyczne maksimum. To, że zredukuje się RCS jeszcze np. o połowę, to jak pokazałem w powyższym przykładzie, wobec logarytmicznych zależności, praktycznie nie będzie to miało znaczenia przy obecnych radarach, a przy ROFAR czy kwantowych ŻADNEGO.

Davien
poniedziałek, 30 listopada 2020, 19:22

Funku, dość już przestrzały Irbis na Su-35 ledwo wykrywa F-117 z 45km a o wykryciu F-22/35 to może jedynie pomarzyc co ładnei pokazała Syria:) ROFAR funku to radar AESA wykorzystujący zamist fal radiowych światło laserowe, czyli no popatrz znowu wtopa funka:) Radary Kwantowe to moe za jakieś 50 lat w USA i Chinach, w Rosji może wtedy AESA w końcu zrobicie:)Rosyjskie "super" radary nie były w stanie wykryć eskadry B-1B czy latających koło Hmiejmin F-35 z Akrotiri i istotnie są przebojem eksportowym w dziedzinie celów ćwiczebnych dla Zachodnich systemów uzbrojenia:)

Tani
wtorek, 1 grudnia 2020, 01:43

A szczegolnie zdjecie F-22 w celowniku Su-35s to potwierdza. On go wykryl przypadkowo byl 1000m od suki dzialko suki ma 1200 zasiegu gdyby byla wojna pilot Raptora gibal by sie na spadochronie. Gdyby mial szczescie.

Davien
środa, 2 grudnia 2020, 18:31

A jakim cudem Su-35 mógł zrobić zdjecie za pomocą systemu FLIR jak go nie posiada, a z takego żródła było to zdjecie:))

Tani
czwartek, 3 grudnia 2020, 16:06

A sprawdzales ze nie ma? Ja nie wiem czym bylo zrobione ale wrzucil je bloger co wrzuca operacyjne zdjecia ruskich maszyn. On wrzucil tez zdjecia tej formacji co leciala do Libii. Mozna bylo sprawdzic amerykanskie falszywki. Ja nie wiem ale USAir Force nie protestuje ze zdjecie bylo falszywe. Jest fotka jest dowod. Jak pilot Raptora krecil kolo suki prosze fotke i po dyskusji. Jak Izrael lata nad Syria tez fotki. Wydzial propagandy Lotnictwa Izraela fliru nie ma? Zalozyc i po problemie. A ten Edir lata czy nie co zderzyl sie z bocianem? Zlosliwi twierdza ze juz na zlomie. Ja zlosliwy nie jestem bo jestem fanem tej maszyny. Czy zlom czy lata i tak jest najlepsza.

Przestań Taniu
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 09:54

Su-35 nie ma zasobników FLIR na wyposażeniu co dowodzi że zdjęcie było zwykłym fotomontażem.

środa, 2 grudnia 2020, 02:50

F-22 musiał podlecieć by ten su go wreszcie zauwazył...

niedziela, 29 listopada 2020, 18:01

Na co wskazuja doświadczenia z Arabii Saudyjskiej .

Davien
niedziela, 29 listopada 2020, 19:09

Dokładnie, systemy Patriot z pociskami balistycznymi i dronami nie miały tam żadnego problemu w przeciwieństwie do rosyjskich S-400 które nawet przegapiły nalot eskadry B-1B:)

?
niedziela, 29 listopada 2020, 20:29

Rafineria się przekonała jak Patriot sobie radził

Davien
poniedziałek, 30 listopada 2020, 09:07

Jakby chociaz były tam Patrioty.... A były jedynie Crotale i SkyGuardy:)

Pasterz troli
niedziela, 29 listopada 2020, 22:36

To teraz czas i start. Wskaż mi na mapie ta rafinerie aramco i pozycje patriot ów, które według ciebie ich strzegły....

GB
poniedziałek, 30 listopada 2020, 13:29

Gdyby nie jedna wada Patriota to by system widzial co mu za plecami przelatuje.

R
poniedziałek, 30 listopada 2020, 09:21

Po raz kolejny, Patrioty nie strzegly samej rafinerii po ustawione sa w strone morza, maja bronic portu i to robily, tyle, ze ze swoim zasiegiem bronily by rafinefrii gdyby nie jedem maly problem z Patriotem, nie widzi tego co mu przelatuje za plecami.

Davien
poniedziałek, 30 listopada 2020, 19:24

R-ciu po pierwsze mówi ci coś horyzont radiolokacyjny, po drugie pociski leciały z drugiej strony, nie od zatoki wiec nawet cudowne wasze S-400 nic by nie widziały ani nie wykryły:))

czytelnik D24
poniedziałek, 30 listopada 2020, 14:43

No to znaczy że nie broniły rafinerii bo to system sektorowy.

V
niedziela, 29 listopada 2020, 22:35

Skuteczność Patriotów w Arabii Saudyjskiej wynosi ponad 99%. W tej rafinerii Patriotów nie było, obecnie saudyjskie Eurofightery i F-15 zestrzeliwują z powietrza wszelkie bezpilotowce i rakiety manewrujące nadlatujące z Jemenu, nie dopuszczając ich wogóle w pobliże tej rafinerii.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 30 listopada 2020, 13:17

Ta, znamy amerykańską propagandę. W "Pustynnej Burzy" głosili skuteczność Patriot na 99,7% przeciw SCUDom. Potem komisja senacka wykazała, że prawdopodobnie nie trafiły ani razu i w najlepszym razie można stwierdzić, że "nie da się wykluczyć, że 2x trafiły" - w pozostałych przypadkach wykluczono, by Patriot trafiły Scudy. Scudy to nieznacznie zmodernizowane V-2, sowiecki zabytek sprzed 70 lat, już dawno przez Rosjan nie używany... A jakie "niezniszczalne" miały być Ambramsy! Irak kupił (a raczej USA wymusiły, twierdząc, że nie oddadzą mu kasy, no chyba, że w tych bublach) i w 3 miesiące stracił 1/3 z kupionych 140 szt. i następnie kupował już T-90. Egipt też miał Abramsy (za darmo) - jak miał kupić, to też wolał T-90... :D

środa, 2 grudnia 2020, 02:51

Pokaż jaka jest skuteczność S-300, 400, 500

Davien
środa, 2 grudnia 2020, 18:31

Zerowa mimo tego co wygaduje funek:)

Davien
poniedziałek, 30 listopada 2020, 19:27

W Desert Storm funku skuteczność Patriotów wynosiła 70% a ta twoj a wyimaginowana komisj nie istniała. Po drugie Irak sam kupił Abramsy a nikt im ich nie wciskał, to nie Rosja, T-90 kupili by zstapić antyczne ruskie T-72, Egipt kupił licencję na Abramsy i sam je produkował a ruskie T-90 kupili dopiero jak się pocieli z USA i popatrz, też by zastąpić zardzewiały posowiecki złom:)

GB
poniedziałek, 30 listopada 2020, 12:02

99% to lepszy winik niz na poligonie mialy.

jeszcze większy funboy
poniedziałek, 30 listopada 2020, 10:29

Tylko 99% skuteczności? Ja uważam, że 100% a filmy krążące na YT jak rakiety Patriot w AS po wystrzeleniu zawracają i walą w ziemię powodując panikę wśród mieszkańców miasta, które miały chronić to fotomontaż sowiecko-chińskich agentów wpływu.

środa, 2 grudnia 2020, 02:53

Filmiki krążące to raczej o rakietach z S-300 wracajacych na wyrzutnie umieszczone pionowo pod nimi...

Davien
poniedziałek, 30 listopada 2020, 19:28

I tu masz całkowitą, racje bo te filmy to CGI, jedynie jedna PAC-3CRI miała awarię i spadła na ziemię:))

As
niedziela, 29 listopada 2020, 16:35

Co by nie pisać dopracują tą broń zanim Polska wyjdzie poza ręczne wyrzutnie.

W3-pl
niedziela, 29 listopada 2020, 20:31

O oo a dlaczego kontenery startowe, Kontenery "rurowe" !! dopracowane ala harpoon, np. Kaliningradzkiej enklawy

Niuniu
niedziela, 29 listopada 2020, 16:26

Bardzo śmiałe wnioski - strzelają kilka razy rakietą która jest absolutną nowością - znaczy się mają problemy. Bardzo logiczny wniosek.

Gnom
poniedziałek, 30 listopada 2020, 07:59

Idąc drogą rozumowania D...a - nie mieli komu ukraść wiedzy, bo jak na razie nikt nie testuje wprowadzanych właśnie do uzbrojenia pocisków hipersonicznych. To próby tego co wchodzi do uzbrojenia, a nie badania doświadczalne, zatem test na żywym organizmie. Kiedy podobne w USA?

.
niedziela, 29 listopada 2020, 22:57

A my możemy co najwyżej przetestować haki w nowych holownikach. Smutne.

xxx
niedziela, 29 listopada 2020, 15:24

Rosjanie planują jeszcze 2 strzelania,w tym jedno imitujące atak na lotniskowiec

Wawiak
poniedziałek, 30 listopada 2020, 10:46

tak, a drugie symulujące atak na Gwiazdę Śmierci. Oba cele równie osiągalne.

leming
niedziela, 29 listopada 2020, 14:41

A więc mamy dowód na to ze rakieta cyrkon jest do niczego.Tym dowodem jest fakt że rosjanie nią strzelają,zbyt często.A co sądzi autor na temat powiązania ostatniego odpalenia cyrkona z incydentem w zatoce Piotra Wielkiego ?

Komentator
poniedziałek, 30 listopada 2020, 07:18

Najpierw strzelają za rzadko, później zbyt często, znaczy że pocisk jest do kitu. A jeszcze na dodatek próbne strzelanina odbyły się nie z tego okrętu który wybrał Pan Maksymilian, normalnie katastrofa. A może, skoro próby rozpoczął jeden okręt, gdzie przeszkolono już załogę w użyciu nowej broni, to logicznym jest, aby ten okręt je zakończył? Pan Maksymilian nie ma żadnych danych dotyczących przebiegu prób, ale z tego że powtórzono strzelanie po miesiącu, na dodatek z tego samego okrętu, wyciąga wnioski że Cyrkon jest do kitu? Czym to się różni od wróżb z przypadających dzisiaj "Andrzejów"?

Iwan
niedziela, 29 listopada 2020, 13:29

Cóż, kulturę techniczną buduje się latami. To dlatego - pomimo niezaprzeczalnych sukcesów rosyjskich i chińskich szpiegów - kraje takie jak Rosja i ChRL mają problemy we wdrażaniu najnowszych rozwiązań, choć w laboratoriach i na papierze ich wyroby często wyglądają imponująco. To daje nam (Zachodowi) jeszcze chwilę oddechu i czas na kolejny odskok do przodu, co da nam większe bezpieczeństwo.

:)
poniedziałek, 30 listopada 2020, 11:57

Będziesz zachodem, jak u pana bauera bedziesz szparagi zbierał.

Olo
poniedziałek, 30 listopada 2020, 11:12

Polska nigdy nie była ani, prawdopodobnie, nie będzie tzw. zachodem. I dobrze, jesteśmy jacy jesteśmy. Ani wschód ani zachód.

Hmmm
poniedziałek, 30 listopada 2020, 04:29

Hola hola, jeżeli ktoś uważa że Polska zbrojeniówka, która co jakiś czas wypuści coś niezłego, jest na poziomie państw takich jak Francja czy Niemcy, to proponuję przerzucić się na fora o Wielkiej Lechii.

Monkey
niedziela, 29 listopada 2020, 12:51

Być może coś im nie wyszło do końca i próbują dalej wprowadzać jakieś modyfikacje. Z drugiej strony, może wolą się upewnić czy udany wynik poprzedniego testu (jeśli rzeczywiście był udany) nie był przypadkiem. Jakby na to nie patrzeć jedno jest pewne. Pociski hipersoniczne to zupełnie nowy rodzaj broni w skali globalnej. I to Rosja jest pionierem w ich wprowadzaniu, bo tym razem wyprzedzają konkurentów. Nikt inny na świecie nie osiągnął jeszcze tak zaawansowanego etapu. Na pewno nie chcieliby wprowadzić do uzbrojenia jakiegoś bubla jak np. Su57.

Davien
niedziela, 29 listopada 2020, 19:07

Monkey, w USA latały juz nawet pilotowane samoloty hipersoniczne zanim w Rosji w ogóle pomysleli o takim czymś:) Reord prędkości i zsiegu lotu silnikowego ciagle należy do X-51A Waverider czyli doswiadczalnego pojazdu hipersonicznego który Rosja po retuszu przedstwia jako Cyrkona. Taki X--43 osiagał prawie Ma 10 wiec o czym ty piszesz??

Monkey
niedziela, 29 listopada 2020, 19:52

@Davien: Osiągnęli to i tamto. I to jeszcze w latach 50-tych i 60-tych. I co z tego? Ile z tych konstrukcji wyszło poza stadium eksperymentalne? Żadna. To tak jak z naszym niebieskim laserem. Dopiero X51 jest brany pod uwagę jako dojrzała konstrukcja, ale w przyszłości. A Rosjanie mają taką broń już teraz. Nieważne, kto pierwszy robi doświadczenia, tylko kto pierwszy wdroży sprzęt do produkcji. Na razie Rosjanie są więc pionierami.

Davien
poniedziałek, 30 listopada 2020, 09:16

Monkey, jak na razie to Rosja pokazuje właśnie przemalowanego X-51 jako swojego Cyrkona. Po drugie i X-43 i X-51 odbyły całkiem sporo lotów ale po co np dla USA taki Awangard jak Rosja nie ma obrony przed zwykłymi ICBM-ami? Podobnie jest z Cyrkonem. USA oprcowuje własna broń hipersoniczna majacą mieć zupełnie inne przeznaczenie niż rosyjskie próby. Natomist co do wprowadzania Cyrkona to nawet nie wiadomo jak to cos wyglada a większość podawanych danych jest zwyczajnie nierealna.

Kot
niedziela, 29 listopada 2020, 22:44

Jest różnica pomiędzy nie móc zrobić a nie robić. Przykładowo Rosja w heli kamova robią podwójny rotor, czy to znaczy że Rosja taka zdolna a USA nie umieli takiego zrobić? Nie. Po prostu stwierdzili ze jeden rotor w apache u i tak jest lepszy więc po co robić coś w celu udowadniania że my jesteśmy pionierem. Obecnie mogą wykorzystać to w przyszłościowej maszynie transportowej gdzie liczy się prędkość po prostej a nie zwrotność. Teraz ma to dla nich sens. Kiedyś nie miało i technologia miała zbyt dużo wad. A po kiego kopać się z koniem. Jak widać rosja żeby być pierwsza lub się pokazać lubi się tak męczyć. USA jest bardziej pragmatyczne.

Kerry
niedziela, 29 listopada 2020, 22:05

Nie wyszło bo nie było takiej potrzeby. Związek Radziecki był w zapaści technologicznej więc nie było potrzeby wdrażać tak nowoczesnego i drogiego uzbrojenia skoro klasyczne i tak dawało im ogromną przewagę.

ciekawy
niedziela, 29 listopada 2020, 16:57

Od kiedy to rakiety przekraczające liczbę Mach 5 są jakąś innowacją?

Monkey
niedziela, 29 listopada 2020, 19:59

@ciekawy: Taka jest definicja hipersonicznego pojazdu/pocisku. Pociski balistyczne bowiem mają inny tor lotu i wyższy pułap. Czyli jest to jednak innowacja.

ciekawy
niedziela, 29 listopada 2020, 23:55

Żadna innowacja bo rakiety np. z sytemu Patriot znacznie przekraczają tą prędkość i z racji swojego przeznaczenia stale zmieniają trajektorię.

Monkey
poniedziałek, 30 listopada 2020, 17:01

@ciekawy: Szukałem, ale znalazłem, że nieco przekraczają PAC2 i PAC3 4 machy. Możesz podać skąd masz swoje dane? A tak poza tym Cirkon będzie zwalczał cele naziemne/nawodne, a Patriot zwalcza głównie rakiety. Jak tu porównać oba pociski?

Davien
wtorek, 1 grudnia 2020, 10:20

Monkey dane masz podane głównie dla PAC-1/2 i PC-3CRI, dla PAC-3MSE znacznie ciężej znależć , najczesciej podawany jest ok 50% przyrost osiągów nad PAC-3CRI. Natomiast pocisk hipersoniczny to pocisk napędzany silnikiem scramjet i poruszajacy się w atmosferze z prędkościa pow Ma5 i wynoszony w powietrze przez samolot lub nosnik rakietowy. Dlatego pociskiem hipersonicznym nie jest ni Kinżał( ALBM) ni pociski plot, ani ICBM-y, czy balistyczne, choć wiele z nich atmosfery nie opuszcza.

ciekawy
wtorek, 1 grudnia 2020, 16:53

Wg zwolenników wschodu żeby pocisk był pociskiem hipersonicznym wystarczy by przekraczał liczbę Mach 5.

xXx
niedziela, 29 listopada 2020, 19:10

Dla Rosji są.

W3-pl
niedziela, 29 listopada 2020, 20:22

Co z trafianiem w cel? Bies atomu?

Tweets Defence24