Testy rosyjskiej haubicy Malwa. Artyleryjski "bukiet" na kołach

14 stycznia 2021, 10:59
2S43 MALWA
S243 Malwa. Fot. UralWagonZawod

Nowa rosyjska armatohaubica 2S43 Malwa kalibru 152 mm zakończyła w 2020 roku testy fabryczne i w bieżącym roku ma przejść państwową procedurę kontrolną. Umożliwi to przyjęcie jejna uzbrojenie i rozpoczęcie produkcji seryjnej. Jest też jednym z kilku nowych systemów artyleryjskich o wysokiej mobilności opracowanych przez Centralny Instytut Badawczy "Buriewiestnik", który wchodzi w skład koncernu UralWagonZawod.

Zobacz także
Reklama

Malwa wyłamuje się z tradycji rosyjskiej artylerii samobieżnej na podwoziu gasienicowym. Wpisuje się w nowy trend reprezentowany przez takie systemy kołowe jak Caesar czy Atmos – maksymalizując mobilność i szybkostrzelność kosztem ochrony. Pozwala to na szybki przerzut systemu drogami na odległość setek kilometrów oraz łatwiejszy transport drogą powietrzną.

Lekkie podwozie, ta sama siła ognia

Dzięki użyciu kołowego podwozia BAZ-6010-027 w układzie 8x8 2S43 Malwa waży 32 tony, czyli jest o 10 ton lżejsza niż system Msta-S, pomimo uzbrojenia w taką samą haubicoarmatę 2A64 kal. 152 mm. Docelowo mowa jest również o zastosowaniu nowocześniejszej armaty, prawdopodobnie opartej o uzbrojenie systemu Koalicja-SW, który przyjęto na uzbrojenie w ubiegłym roku. Koalicja-SW testowana była też w wariancie kołowym na podwoziu KAMAZ w układzie 8x8, jednak był to bardziej tradycyjny system z obrotową wieżą.

image
Testowany przez rosyjską armię kołowy wariant systemu Koalicja-SW nie uzyskał aprobaty. Fot. UralWagonZawod

Malwa powstała w maksymalnie „odchudzonej” konfiguracji, znanej chociażby z takich systemów artyleryjskich jak francuski Caesar na podwoziu Tatra 8x8. Lekka, otwarta konstrukcja, wysoki poziom automatyzacji skracający czas od zatrzymania do otwarcia ognia oraz opuszczenia pozycji, co jest ważne ze względu na opancerzenie chroniące jedynie załogę podczas jazdy. Armata wyposażona jest w półatomatyczny system ładowania i trzydziestonabojowy magazyn amunicyjny. Szybkostrzelność ma wynosić 8 strzałów na minutę.

System 2S43 Malwa po wprowadzeniu na uzbrojenie rosyjskich wojsk lądowych stanowiłby prawdziwą rewolucję. Wszystkie stosowane obecnie lufowe artyleryjskie systemy samobieżne korzystają z podwozi gąsienicowych. Wyjątkiem jest mobilny system artylerii nadbrzeżnej A222 Bereg składający się z armaty AK-130 osadzonej na podwoziu MAZ-543M, znajduje się on jednak na uzbrojeniu pododdziałów obrony wybrzeża Floty Czarnomorskiej, czyli w rosyjskiej marynarce wojennej.

"Bukiet" kołowej artylerii

W wojskach lądowych dotąd uznawano, że mobilność systemów gąsienicowych w trudnym terenie jest zaletą przeważającą nad problemami związanymi z przerzutem na duże odległości. W innych sytuacjach stosowano armaty holowane. Zmieniła się jednak nie tylko koncepcja, ale też warunki terenowe. Zwiększyła się sieć dróg umożliwiających przerzut artylerii na podwoziu kołowym samodzielnie, na dystans setek kilometrów ze średnią prędkością 60-80 km/h. Rosja uznała również przewagę jaka daje możliwość szybkiej zmiany stanowiska ogniowego przez artylerię samobieżną na podwoziu kołowym względem artylerii holowanej. Armatohaubice 2S43 Malwa mają potencjalnie zastąpić część obecnie używanych haubic holowanych 2A65 Msta-A oraz haubice samobieżne 2S1 Goździk.

Warto tutaj zaznaczyć, że UralWagonZawod pracuje obecnie nad kilkoma systemami artyleryjskimi o wysokiej mobilności. Oprócz Malwy są to przede wszystkim trzy moździerze samobieżne: 2S41 Drok kalibru 82 mm na podwoziu kołowym Taifun-K (Kamaz K4386) w układzie 4x4, 2S40 Floks kalibru 120 mm na podwoziu ciężarówki Ural 63704 w układzie 6×6 oraz arktyczny 2S39 Magnolia, czyli również 120 mm moździerz, ale ulokowany na dwuczęściowym opancerzonym podwoziu gąsienicowym DT-30MP. Taki artyleryjski „bukiet” ma znacznie zwiększyć mobilność artylerii, szczególnie w jednostkach o wysokiej mobilności i działających w trudnym terenie, takich jak wojska Floty Północnej czy oddziały powietrznodesantowe.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Reklama
Andrettoni
piątek, 15 stycznia 2021, 09:02

Mimo wszystko Rosja to wielki kraj, ale ze słabą siecią dróg i tam pojazdy gąsienicowe po prostu są koniecznością, a wszelkie kołowe to tylko uzupełnienie na "rejon europejski" lub na eksport.

Przemek
czwartek, 14 stycznia 2021, 22:58

Dwa różne systemu. Kryl z założenia miał być lekkim systemem o masie nie przekracającej 20 ton. A system rosyjski to wieża przeniesiona na cięzarówkę .

KUKUŁKA
czwartek, 14 stycznia 2021, 19:29

KRÓTKO MÓWIĄC...Polski system opierać się będzie o sprawdzony projekt zdejmowalnego działa BAE systems M777 Portee

KUKUŁKA
czwartek, 14 stycznia 2021, 19:19

SPOKOJNIE.. strona Polska poszła dalej dlatego wstrzymała projekt Kryla....a mianowicie we współpracy z amerykanami stworzono "novum" tj w oparciu o amerykańską ciągnioną lekką 155 mm armato haubicę M777 ( zaprojektowaną przez Brytyjczyków) i naszego Jelcza (na którym miał być posadowiony Kryl) stworzono system artyleryjski ...a nowatorskie w tym wszystkim jest to że armata M 777 może strzelać ze skrzyni nośnej ciężarówki , może być ciągniona za ciężarówką i może po zdjęciu lub odczepieniu od samochodu samodzielnie prowadzić działoczyn ...ale co jest najważniejsze armata strzela ze skrzyni ciężarówki po rozłożeniu stabilizatorów i posadowieniu armaty bez zdejmowania kół na obrotowym postumencie ..idea została zaczerpnięta od naszego systemu plot Hibneryt ..armatohaubica M777 charakteryzuje się mała masą i w pełnym ukompletowaniu waży zaledwie 3,5 tony po dostosowaniu do ciężarówki i odchudzeniu ma ważyć około 3 ton natomiast cały system z podwoziem i dodatkami 18 ton

[sic!]
piątek, 15 stycznia 2021, 16:46

O ile dać wiarę tym spekulacjom, to tanio nie będzie. Tytanowa armato-haubica dla wojsk lekkich, swoje musi kosztować. Zakupimy do kompletu ciężkie śmigłowce, żeby móc wykorzystać zalety M777? A i M777 nie ma działa o długości lufy x52 kalibrów, więc będzie lipa z donośnością w porównaniu do Krabów.

Cyniczna Świnia
piątek, 15 stycznia 2021, 02:42

A co z Israelską haubicą z Kryla?

KUKUŁKA
piątek, 15 stycznia 2021, 16:25

apropo Izraelskiej armato-haubicy ..projekt trwa ale opracowuje się w oparciu o podwozie z Kraba i izraelską armatę w automacie system zaczerpnięty z rosyjskiej armaty Pion i co istotne lufa z tej armaty ma być umieszczona w tzw kratownicy do stabilizowania powodem tego jest długość lufy wynosząca aż 82 kalibrów dla armaty 155 mm natomiast zasięg niszczenia rzędu 120-130 km ...system ten ma być swoistym snajperem służącym do likwidacji wrażliwych i ważnych elementów npla oraz do wsparcia nadmorskich dywizjonów rakietowych ...

Sc
czwartek, 14 stycznia 2021, 19:12

Na cholerę ta wieża? Kogo ona ma chronić? Przecież podczas ostrzału ten samochód zostanie rozerwany na strzępy i żadna wieża nie pomoże. Typowa ruska fuszerka.

Atu
piątek, 15 stycznia 2021, 07:30

A jak myślisz gdzie to jest? "Armata wyposażona jest w półatomatyczny system ładowania i trzydziestonabojowy magazyn amunicyjny. Szybkostrzelność ma wynosić 8 strzałów na minutę."

Kazik :)
czwartek, 14 stycznia 2021, 18:51

Powiem krótko w tym roku zacznie się wycofywanie kapitału i przedsiębiorstw/technologii francuskich, holenderskich, niemieckich, włoskich, austryjackich ect. z Polski to dopiero zobaczycie co się będzie działo w gospodarce!!!!!!!!!

inż.
piątek, 15 stycznia 2021, 08:30

Tylko wojna w naszym przypadku może uratować nas od zapaści demograficznej. Liczna rodzina i brak srodków antykoncepcyjnych to ratunek dla nas.

Anty trol
piątek, 15 stycznia 2021, 01:38

Taa i ich markety przynoszące im krocie , pójdą se tak?

alkaprim
czwartek, 14 stycznia 2021, 18:20

Miejsce dla załogi z drzwiami dla załogi-by nie musieli si kotłować z jednej strony przy wsiadaniu i kabina wywazona,co by nie trzeba było jej obciażać -przez co i mobilnosc lepsza,itd....Wszyscy zmadrzeli i zamawiają sprzęt który ma słuzyć dla wygody ibezpieczeństwa załogi-a nie odwrotnie.Kryl do poprawy....koniecznie

Cyniczna Świnia
piątek, 15 stycznia 2021, 02:52

Ja jak pierwszy raz zobaczyłem Kryla to mało nie padłem ze śmiechu. Po cholera przenieśli kabine do tyłu? Karina powinna być norman I pancerna to by tak nie skakała, a do tego lufe haubicą mogła by być poniżej osadzony. Wzorowali sir do tego stopnia na Francuskiej Cezat, dobrze że klimek od Reno nie skopiowali. To teraz wszystko muszą zaczynam od nowa.

ania
czwartek, 14 stycznia 2021, 18:09

A nasz Kryl odchudzony do gołych kości, bez automatu ładowania, nadal stoi na kołkach i nikt z MON-u nie palanuje tego ruszyć i wymienić rachitycznych danek z rachitycznym kalibrem i rachitycznym zasięgiem na NATO-wski kaliber 155 mm.

Lord Godar
czwartek, 14 stycznia 2021, 15:57

4 osie , półautomat do ładowania czyli zdrowe podejście do sprawy , a nie jak u nas stawianie domu na dachu .

Rzof
czwartek, 14 stycznia 2021, 15:12

No piękna, tak to się robi a u nas Kryl leży i kwiczy a wygląda jak by go chcieli w technologi stealth wykonać bo jakiś .......... się uparł że ma Herkulesem latać do jasnej cholery czy w tym kraju naprawdę nie idzie nic zrobić dobrze.

Cyniczna Świnia
piątek, 15 stycznia 2021, 02:59

Nie nie idzie. Zanim Herkules doleci na linie frontu to rosjanie 3 razy go zestrzelą. Polska jest prawie kwadratowa, ma dobre drogi. Tylko maksymalna prędkość Jelcza to 85 kmh. Rosomak około 100 kmh.

Rex
czwartek, 14 stycznia 2021, 17:59

A mamy większe transportowce niż Herkules? .. Bardzo dobrze że lekkie-kołowe armatohaubice projektuje się z możliwością transportu lotniczego.

ip123
czwartek, 14 stycznia 2021, 23:00

A gdzie? Zwrocławi a do Gdańska pod obstrzałem obcego lotnictwa? Dobre ..bardzo.

czwartek, 14 stycznia 2021, 15:57

Piękna jak Pancyr...

eergre
czwartek, 14 stycznia 2021, 15:47

hercules to największy nasz transportowiec więc to uzasadnione ale że leży to racja, dramat

Rzof
czwartek, 14 stycznia 2021, 20:55

No ok ale czy uzasadnione jest podporządkowanie wymogów dużego projektu zbrojeniowego do wydumanych przesłanek żę może kiedyś gdzieś poleci nawet jeśli kiedyś zdecydują się go wysłać na jakieś zadupie to ile pewnie ze 3szt i i tak przyleci po nie C17 i zabierze je od razu co by 3 Herkulesy nie musiały lecieć których pewnie i tak nie będzie można użyć bo będą w remontach. Ja bym chciał się dowiedzieć kto to wymyślił.

Rzof
czwartek, 14 stycznia 2021, 18:16

No racja że największy ale co to za idiotyczne założenie ,dokąd chcą go wozić tymi Herkulesami, a nawet jak się pojawi jakieś miejsce na świecie gdzie będą potrzebne to zawsze może przylecieć C17 albo nawet AN 126 i zabrać ich kilka.

bender
czwartek, 14 stycznia 2021, 15:06

"Dzięki użyciu kołowego podwozia BAZ-6010-027 w układzie 8x8 2S43 Malwa waży 32 tony, czyli jest o 10 ton lżejsza niż system Msta-S". Brawo! Nadal to sporo więcej niż zachodnie systemy artyleryjskie na podwoziach 6x6 czy nawet 8x8.

Fanklub Daviena
czwartek, 14 stycznia 2021, 21:25

Caesar na podwoziu 8x8 waży... 32t! Jeszcze jakieś pytania "znafco"? :D

Lord Godar
czwartek, 14 stycznia 2021, 15:55

Bo u ruskich stali nigdy nie żałowali na konstrukcję , nie bawili się w precyzyjne wyliczenia i tam gdzie mógł iść profil o grubości 8 mm dawali po prostu 10 mm i po sprawie .

Kot
piątek, 15 stycznia 2021, 08:51

Na samochodach też tak robią? I ogólnie po co się drapać jak można zrobić byle jak...

Fanklub Daviena
czwartek, 14 stycznia 2021, 21:34

Ta... "znafco" i najlepiej to widać po porównaniu masy rosyjskich czołgów z zachodnimi odpowiednikami, po porównaniu AKM z zachodnimi odpowiednikami (ówczesnymi), po porównaniu rkm z zachodnimi odpowiednikami czy po masie ckm jak Kord i zachodnich odpowiednikach albo po przekładni głównej Mi-26, która mając 2x większą moc od CH-53K waży tylko o 1/3 więcej, przy czym przekładnia z CH-53K jest najnowocześniejszą przekładnią zaprojektowaną w USA, gdy po 40 latach za Sowietami udało im się zbudować pierwszą przekładnię split-torque... Normalnie ślepa rusofobia rzuca ci się na mózg. :D

Fanklub Daviena
czwartek, 14 stycznia 2021, 14:03

Czyli będzie mógła być przerzucana przez opracowywanego wspólnie z Chińczykami następcę Mi-26, który ma mieć akurat taki udźwig...

Jurgen
czwartek, 14 stycznia 2021, 18:15

Taki czyli pół tony na wysokości 100 metrów ?

Davien
czwartek, 14 stycznia 2021, 22:15

Nie, Chiny robia sobie odpowiednik amerykańskiego Ch-53K z ukraińskimi silnikami( rosyjskich podróbek nie chcieli) a Funklub ma jakies dziwne złudzenia:)

mc.
czwartek, 14 stycznia 2021, 13:43

Wygląda NIEŹLE - czy wreszcie poprawią Kryla by też można go było produkować ?

leo
czwartek, 14 stycznia 2021, 18:41

a co mają poprawić -przecież żadnego kryla nie ma

Extern
czwartek, 14 stycznia 2021, 18:41

Nie pisz o poprawianiu Kryla, był zaprojektowany właśnie taki jakiego chciało MON, więc teraz MON powinien takich właśnie Kryli choć trochę zamówić. Teraz to powinno się zrobić nowego Kryla według nowej specyfikacji. Bo ciągle zmieniając wymagania to się można bawić długo i z sukcesem doprowadzić do kompletnej klęski całego programu (Iryda się kłania).

mc.
czwartek, 14 stycznia 2021, 22:46

"Wróbelki ćwierkają" że MON już zmienił założenia (już nie będzie to armata "ekspedycyjna") i HSW przygotował prototyp.

rzof
piątek, 15 stycznia 2021, 11:13

umieram z ciekawości

Tweets Defence24