Tajwan wdraża naddźwiękowe rakiety manewrujące

28 kwietnia 2020, 12:06
HFIII
Rakieta przeciwokrętowa Hsiung Feng III. Fot. 玄史生/Wikimedia Commons/CC BY SA 3.0.

Republika Chińska (Tajwan) przeprowadziła test naddźwiękowego pocisku manewrującego własnej produkcji, o zasięgu od 1,5 do 2 tys. km. Tego rodzaju rakiety będą więc zdolne do rażenia celów na terenie kontynentalnych Chin.

Jak podaje Taiwan News, tamtejsze siły zbrojne przeprowadziły niedawno serię strzelań pociskami rakietowymi. Obok pocisków przeciwokrętowych, z których część jest zdolna do rażenia celów lądowych, przetestowano także naddźwiękowy pocisk manewrujący typu Yun Feng. Ma on charakteryzować się zasięgiem rzędu 1,5-2 tys. kilometrów i być zdolnym do rażenia celów lądowych, w tym umocnionych.

Nowy pocisk manewrujący to efekt prowadzonego w Republice Chin programu rozwojowego. Nie jest tajemnicą, że broń tego rodzaju powstała z myślą o rażeniu celów na terytorium Chińskiej Republiki Ludowej, w kontekście zagrożenia potencjalną inwazją ze strony Pekinu. Nowy pocisk ma „wkrótce” wejść do wyposażenia.

Taipei od dłuższego czasu prowadzi własny program rozwoju zdolności rakietowych, a jego efektem jest produkcja całej rodziny systemów przeznaczonych do zwalczania celów naziemnych, powietrznych i nawodnych. W służbie są już między innymi wprowadzone relatywnie niedawno rakiety ziemia-ziemia Hsiung Feng-IIE o zasięgu 600 km, służące do rażenia obiektów lądowych, prostsze rakiety Ching Weng, najprawdopodobniej o zasięgu ok. 130 km, wprowadzone w latach 80. i bazujące na technologii amerykańskich MGM-52 Lance, a także pociski manewrujące powietrze-ziemia Wan Chien, wdrożone na początku dekady, o zasięgu około 250 km.

Taipei wdrożyło też własny system przeciwlotniczy Tien Kung. Jego najnowsza odmiana, Tien Kung III, ma dysponować możliwościami zwalczania celów balistycznych. Zestawy Tien Kung II/III są używane w tajwańskich siłach zbrojnych obok amerykańskich Patriotów. Z kolei do zwalczania okrętów służą rakiety rodziny Hsiung Feng.

Jeżeli Taipei istotnie wprowadzi na wyposażenie naddźwiękowe rakiety manewrujące o zasięgu 1,5-2 tys. km, będzie to znaczne wzmocnienie tamtejszych zdolności rażenia celów i odstraszania. Tego rodzaju pociski mogą być trudniejsze do zniszczenia niż standardowe poddźwiękowe rakiety manewrujące o podobnym zasięgu, klasy amerykańskich Tomahawków i rosyjskich Kalibrów. Już dziś więc przykład Tajwanu pokazuje, do czego może prowadzić konsekwentna realizacja rozbudowy zdolności przemysłu obronnego na przestrzeni dekad, często prowadzona równolegle z zakupami broni za granicą.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Reklama
ito
poniedziałek, 4 maja 2020, 11:19

I chop, taki Tajwan przenosi pociski manewrujące na nowy poziom. "Duży kraj europejski" zdołał porodzić karabinek podobny do wszystkich, za to droższy, a z sensownymi nabojami moździerzowymi ma problem.

Konrad
czwartek, 30 kwietnia 2020, 16:27

Trzeba po negocjować i zakupić z 200 szt

Franc
piątek, 1 maja 2020, 18:26

Traktaty nie pozwalają sprzedawać i kupować takich pocisków. Polska podpisała wszystkie które podsunęli Amerykanie, zapłaciła za to w gotówce i jeszcze podziękowała. Chcesz mieć pociski o zasięgu większym niż 290 km. to musisz sam opracować, zbudować, przetestować i kupić co nie jest możliwe w warunkach Polski pełnej obcej agentury szkodzącej Polakom.

Davien
sobota, 2 maja 2020, 16:47

Franc, no popatrz a kupilismy jakoś JASSM/JASSM-ER o zasiegu do 970km wiec jak widac cos ci stanowczo nie wyszło:0 Ba, mozemy spokojnie kupic MdCN o jeszcze większym zasięgu czy Tomahawki.:) Ale jak widac nawet z MTCR sie panu zapoznac nie chciało:)

Gojan
czwartek, 21 maja 2020, 00:24

Pociski JASSM/JASSM-ER, mające głowice ważące 450 kg, są "skrojone" pod MTCR, wyznaczający próg 300 km zasięgu i zarazem 500 kg przenoszonego ładunku klasycznego albo ładunku masowego rażenia o dowolnej (zdaje się) wadze. Ale proszę spróbować pozyskać od dowolnego zagranicznego kontrahenta technologię produkcji silników rakietowych i paliwa do nich. Minister A. Macierewicz uwiesił się na tej gałęzi, negocjując pozyskanie Patriotów i Himarsów i … spadł ze stołka ministra. Zagraniczni dostawcy owszem, sprzedadzą nam chętnie gotowy wyrób, ale nie kluczową technologię do niego. Tak więc mogą się rozczarować ci, którzy wierzą, że gdy kupimy w ramach Narwi pociski CAMM, pozyskamy pełną technologię ich produkcji.

Observer
środa, 29 kwietnia 2020, 10:59

Wooa. Jak oni to robią? Takie cudeńka mieć...Musimy na tym polu współpracować z Ukrainą.

Orthodox
wtorek, 28 kwietnia 2020, 23:06

Za chwilę będą informacje, że Bangladesz, czy inne Burkina Faso testuje technologie rakietowe, o których możemy pomarzyć, mimo że są w naszej sytuacji geopolitycznej pierwszą potrzebą.

kj1981
środa, 29 kwietnia 2020, 18:59

Bangladesz niedawno zdecydował się kupić AH-64 Apache, więc tak bardzo się nie mylisz...

AndyP
wtorek, 28 kwietnia 2020, 19:32

My może zaczęlibyśmy od nowoczesnej amunicji do Krabów i Raków, o czołgach nie marzę...

Sidematic
wtorek, 28 kwietnia 2020, 18:48

Szkoda, że nam Goergette nie pozwoli takich kupić.

bender
środa, 29 kwietnia 2020, 02:13

A opinią ChRL się nie martwisz?

Observer
środa, 29 kwietnia 2020, 14:01

Bo ChRL nie ma tu nic do gadania? a Żorżeta ma i to na wielu polach, nawet wewnętrznych sprawach Polski jak pokazała już nie raz.

bender
środa, 29 kwietnia 2020, 17:01

Ta wypowiedź wskazuje jak bardzo forumowicze mijają się z rzeczywistością. Departament Stanu miałby coś do gadania jeśli tajwańskie pociski używają technologii z USA (być może używają). Ale zakup uzbrojenia z Tajwanu na bank zirytowałby rząd ChRL więc od chińskiego ambasadora usłyszałbyś coś o Jedwabnym Szlaku i chińskich inwestycjach, których nie będzie jeśli kupiłbyś pociski z Tajwanu.

Observer
środa, 29 kwietnia 2020, 17:48

Gdybanie przez wielkie G. Chińska dyplomacja (jeszcze) jest dużo słabsza niż amerykańska w tej części Świata. Chiny przymkną oczy na wszystko aby interesy szły tutaj ok. Amerykanie tutaj nic nie muszą. Po prostu żądają. Ile razy już Zorżeta ingerowała w wewnętrzne sprawy Polski? Listy do premiera, nagany jak ostatnio z TVNem itp. A Chiny?

Davien
sobota, 2 maja 2020, 16:49

Doprawdy?? To może cos napiszesz o chińskiej wsciekłosci i wywieraniu nacisku na UE w sprawie raportu o COVID-19?? I o chińskich grozbach??

rozbawiony
wtorek, 28 kwietnia 2020, 17:46

Nam nie potrzeba własnych rakiet bo mamy amerykańskie .

michalspajder
wtorek, 28 kwietnia 2020, 17:16

" Już dziś więc przykład Tajwanu pokazuje, do czego może prowadzić konsekwentna realizacja rozbudowy zdolności przemysłu obronnego na przestrzeni dekad, często prowadzona równolegle z zakupami broni za granicą".Pokazuje, ale nie naszym decydentom. Oni wola na wasalskich kolanach, a moze i lezac plackiem kupowac od najdoskonalszej, najuczciwszej i oczywiscie najstarszej demokracji na swiecie. Za kazde pieniadze z kieszeni podatnikow.

Ggfddghh
środa, 29 kwietnia 2020, 01:27

Oni robili dokładnie tak jak my. Kupowali czego nie mieli, a jednoczśnie swoje tworzyli.

DefBot
wtorek, 28 kwietnia 2020, 23:20

Przecież ty nie płacisz podatków w Polsce, więc po co się pienisz?

michalspajder
środa, 29 kwietnia 2020, 00:04

Podatkow nie place, ale polskie produkty kupuje. Ktore sa importowane do UK, wiec mi nie pisz takich rzeczy, bo sie osmieszasz. A dlaczego sie pienie?Bo pomimo iz mieszkam w obcym kraju Polska jest ta jedyna, ktora kocham. I mam w Polsce moich najblizszych. Ale co ty o tym wiesz...

Rujnowanie
wtorek, 28 kwietnia 2020, 16:35

''rozbudowy zdolności przemysłu obronnego na przestrzeni dekad'' do tego potrzebne kadry... w Polsce trwa faworyzowanie upośledzonych i coraz więcej kalek; ile już rząd rocznie wydaje na renty, pefrony, leki zagraniczne, 13tki

123
wtorek, 28 kwietnia 2020, 16:30

Podpisac z Tajwanem umowe i na licencji robic u nas albo kupic z 500 szt.

Davien
środa, 29 kwietnia 2020, 13:40

Nie da sie jezeli pocisk narusza MTCR . Wtedy ani licencji, ani zadnej pomocy przy konstrukcji ani sprzedaży gotowych rakiet z Tajwanu. Tajwan co prawda go nie podpisał ale podpisała Polska

Sternik
wtorek, 28 kwietnia 2020, 18:50

Za dużo ambasad jest zainteresowanych żebyśmy nie mieli takich zdolności. W zasadzie poza Budapesztem wszyscy sojusznicy o Moskwie nie wspominając.

Konrad
czwartek, 30 kwietnia 2020, 16:28

To prawda

Orthodox
środa, 29 kwietnia 2020, 11:57

Ciekawe, czy w tym Budapeszcie wiedzą, że są strategicznym sojusznikiem Polski?

rowek
wtorek, 28 kwietnia 2020, 22:50

Zaraz, zaraz. a to my 5 lat temu nie wstaliśmy z kolan ?

Olo
środa, 29 kwietnia 2020, 11:59

Wstaliśmy, ale się nie wyprostowaliśmy. Żorżeta na plecach nam siedzi.

tut
wtorek, 28 kwietnia 2020, 15:14

Nam by się coś takiego przydało. Ot marzenia.

asd
wtorek, 28 kwietnia 2020, 15:13

U nas niestety agentury u władzy zmieniają się zbyt często by prowadzić spójną i długookresową politykę tego rodzaju. Druga sprawa, to fakt, że żadna z agentur pełniących u nas role namiestnika w ciągu ostatnich 30lat nie była zainteresowana stwarzaniem jakichkolwiek, choćby cieni, szans dla Polski i Polaków. Tak to niestety jest jak obce agentury opanowują kraj. Kwestią czasu było zrobienie z nas kolonii, którą obecnie się staliśmy.

Wojciech
wtorek, 28 kwietnia 2020, 18:52

Podobno taka była umowa miedzy Gorbaczowem a Amerykanami i jest ona do dzisiaj respektowana. Żadnej liczącej się broni - w tym jądrowej - ani zdolności do jej wytworzenia.

nom
wtorek, 28 kwietnia 2020, 23:39

Pełna zgoda, dlatego o energetyce jądrowej tez można raczej zapomnieć. Dopóki nie dojdzie do zasadniczego przetasowania sił globalnych graczy, nasz region będzie tylko strefą buforową. Nie rozumiem niektórych komentujących którzy z uporem "podsuwają" rządowi optymalne rozwiązania - jak zrobić polski czołg, polskie rakiety, polski PPK. Przecież oni to wszystko wiedzą, tylko nie chcą. I tak ma zostać bo my jesteśmy małym i słabym kraikiem który ma swoje miejsce w porządku dziobania. Może jak USA się zacznie chwiać na nogach to ewentualnie Polska zacznie dostawać część takiego wsparcia jakie ma Izrael, jako niezatapialny lotniskowiec na flance Rosji.

Kamil
wtorek, 28 kwietnia 2020, 15:10

Taki mały kraj a może produkować całą gamę pocisków rakietowych. Widać że to tylko kwestia zdolności politycznych.

Stary Grzyb
wtorek, 28 kwietnia 2020, 15:03

Republika Chińska, zwana Tajwanem, to mniej więcej 60% polskiej ludności i 110% polskiego PKB. W rzeczywistości, porównując rzeczywisty potencjał gospodarczy i militarny, poziom rozwoju i poziom życia mieszkańców, to są dwa różne światy. Co ciekawe - zachowując proporcje związane z faktem, że minęło 100 lat - Polska w okresie międzywojennym rozwijała się mniej więcej tak, jak Republika Chińska obecnie. Z tym, że nam przydarzył się najazd niemiecko-sowiecki i 50 lat okupacji, a im parasol ochronny USA. Ech ...

Fanklub Daviena
wtorek, 28 kwietnia 2020, 15:02

Tylko USA i Polin jeszcze takich nie mają? :)

No nie
środa, 29 kwietnia 2020, 00:33

Bo traktat zabraniał.. :) Ja bym się martwił tym że gdy ropa utrzyma obecny kurs to zaradniejszy biznesman sam przywiezie w walizce ukryte w matrioszkach specyfikacje.

Davien
wtorek, 28 kwietnia 2020, 20:57

To jakie niby naddżwiękowe pociski manewrujace ma Rosja??Albo Niemcy, Francja , o a może Chiny?:))

martin
wtorek, 28 kwietnia 2020, 14:59

a my kupujemy mundury

Orthodox
środa, 29 kwietnia 2020, 11:51

A co mamy kupować, przepaski biodrowe, czy onuce?

Sdi
wtorek, 28 kwietnia 2020, 14:40

A czym Polska się pochwali ? Rakietami, bombami, czołgami ? Możemy się pochwalić dialogami.

Gts
wtorek, 28 kwietnia 2020, 22:32

Niedługo Polska pochwali się tarczą 17.0, która wprowadzi urząd nieomylnego, najwyższego, Naczelnika. Każda kolejna wersja tarczy to co raz mniej ochrony gospodarki, a co raz więcej walki z opozycją i ochrony interesów i władzy jedynie słusznej partii. Chcemy wolności, a znów nam wychodzi komuna.

bender
środa, 29 kwietnia 2020, 02:29

To zabrzmi źle, ale może elektorat wcale nie chce wolności, za to chce "pincet plus" i dlatego tak szybko i łatwo się swojej wolności pozbywa? Do tego atak medialnej papki przesłaniającej właściwy obraz sytuacji. Janusze pozbawieni innych autorytetów słuchają tego głosu, który słyszą najczęściej.

LMed
wtorek, 28 kwietnia 2020, 14:35

O to to, bardziej od chełmów i karabinów.

Tweets Defence24