Technologie

Rosja promuje "eksportowy" samolot bojowy [WIDEO]

Fot. Rostech
Fot. Rostech

Rosyjski koncern zbrojeniowy Rostech rozpoczął intensywną promocję nowego samolotu bojowego, którego premierowa prezentacja ma odbyć się podczas salonu lotniczego MAKS-2021 w Moskwie. Rosjanie nie ujawnili żądnych informacji o samej maszynie, ale jasno pokazali rynki na które skierowana jest ta oferta.

ZEA, Indie, Wietnam, Argentyna – te państwa pojawiają się w krótkim spocie reklamującym nadchodzącą premierę. Oczywiście nie jest to wybór przypadkowy ani też zamknięty. Wszystkie cztery wymienione państwa realizują lub planują zakupy samolotów bojowych, poszukując konstrukcji dających przewagę technologiczną, ale niekoniecznie stać ich na obecnie oferowane płatowce 5. generacji.

Są to z pewnością ważne rynki z perspektywy Moskwy. Są też w większości rynki w ostatnim czasie kupujące sporo, często od Chin, które stały się źródłem coraz nowocześniejszych technologii, konkurujących z Rosją nie tylko ceną ale coraz częściej też jakością. Ale państwa takie jak ZEA czy Wietnam to również obszar konkurencji z amerykańskim przemysłem zbrojeniowym.

Z przyczyn medialnych i propagandowych kampania reklamowa, obecnie głównie w mediach rosyjskich, takich jak agencja TASS, prezentuje tajemniczy projekt samolotu jako konkurencję dla amerykańskich F-35. Trudno dziś powiedzieć na ile jest to prawda, ale np. w Argentynie konkurentem dla rosyjskiej maszyny będą raczej samoloty chińskie.

Czym jest tak aktywnie reklamowany „nowy rosyjski samolot bojowy”? Przede wszystkim ofertą właśnie na rynki zagraniczne. Porównanie do F-35 i prezentacja jako nowej lekkiej platformy bojowej wskazuje na projekt firmy Suchoj, o którym firma bardzo ogólnie informowała od grudnia ubiegłego roku. Chodzi o pierwszy od trzech dekad rosyjskiej konstrukcji jednosilnikowy samolot bojowy.

Pod względem masy startowej ma to być konstrukcja dość lekka, bo o masie startowej poniżej 20 ton. Dla porównania F-35 parametr ten przekracza 30 ton, a jak się wydaje nowy rosyjski projekt ma plasować się gdzieś pomiędzy F-35 i osiągającym około 18 ton F-16. Przy niewielkiej masie samolot ma posiadać zarówno cechy obniżonej sygnatury radarowej, jak w przypadku innych konstrukcji 5. generacji, ale też wysokie parametry lotu takie jak prędkość powyżej Mach 2. Ich uzyskanie ma zapewnić silnik o stosunku ciągu do masy całkowitej maszyny przekraczającym jedność, wyposażony w dyszę o zmiennym wektorze ciągu. Łącznie ma to zapewnić skrócony start i lądowanie, wysoką manewrowość oraz możliwość przekroczenia dwukrotnej prędkości dźwięku.

Przy tego typu zapowiedziach i aktywnej promocji można spodziewać się dużego zainteresowania maszyną. Trudno jednak powiedzieć dziś, kiedy ten samolot będzie gotów do eksploatacji czy nawet produkcji seryjnej, co może studzić zainteresowanie potencjalnych klientów.

Reklama
Reklama

Komentarze