Reklama
Reklama
  • sponsorowane
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Robotyzacja ochrony granic: Vision 60 od Ghostrobotics i sieć Wave Relay od Persistent Systems

Ghostrobotics Vision 60 w corocznych ćwiczeniach 1. Brygady Powietrznodesantowej Lądowych Sił Samoobrony.
Ghostrobotics Vision 60 w corocznych ćwiczeniach 1. Brygady Powietrznodesantowej Lądowych Sił Samoobrony Japonii.
Autor. Reuters

Wschodnia i północno-wschodnia linia graniczna, która jeszcze dekadę temu była przede wszystkim problemem administracyjnym, stała się frontem konfliktu hybrydowego – z nielegalną migracją sterowaną zza wschodniej granicy, prowokacjami i dywersją jako narzędziami codziennej presji.

Reklama

Granica jako front konfliktu hybrydowego

Polska odpowiedziała Tarczą Wschód, państwa bałtyckie – Bałtycką Linią Obrony. Zapory, fortyfikacje i sensory powstają, ale każdy praktyk ochrony granic zna ograniczenie tej infrastruktury: kamera wykrywa incydent, lecz go nie weryfikuje i nie zareaguje poza własnym polem widzenia. Między detekcją a reakcją otwiera się luka, którą wciąż wypełnia człowiek – w błocie, w mrozie i w zasięgu przeciwnika i która jest już zastępowana przez naziemne systemy bezzałogowe: Q-UGV (Unmanned Ground Vehicle).

Ghostrobotics, Q-UGV Vision 60
Robot Q-UGV Vision 60 firmy Ghostrobotics.
Autor. Ghostrobotics

W tę właśnie lukę wchodzi robotyzacja – ta, którą wojna na Ukrainie przeniosła wprost na front, gdzie bezzałogowe platformy UGV wożą zaopatrzenie, ewakuują rannych, minują i przeprowadzają rozpoznanie.

Na granicy robot naziemny robi to, czego nie zrobi ani kamera na maszcie, ani zmęczony patrol: pracuje całą dobę, weryfikuje alerty, wchodzi na teren podmokły, zaminowany lub skażony i pozwala jednemu operatorowi nadzorować kilka platform jednocześnie. Bezzałogowe systemy latające (UAV) nie zastąpią tych kompetencji. Główne ograniczenia to krótki czas lotu, wrażliwość na wiatr, zakłócenia satelitarnych systemów nawigacyjnych GNSS, ekspozycja na środki walki radioelektronicznej czy utrata zdolności pod koronami drzew, gdzie tracą pole widzenia.

Reklama
Q-UGV Vision 6, Ghostrobotics
Robot Q-UGV Vision 6 podczas działań w warszawskim metrze.
Autor. Allies Inc.

Persistent Systems. Wave Relay: samolecząca się, samoformująca się, zdecentralizowana sieć.

Kluczowy warunek, o którym w dyskusjach o systemach bezzałogowych mówi się zbyt rzadko, to konieczność „zasilania” ich odpowiednim systemem „krwionośnym” w postaci efektywnej, skalowalnej, zdecentralizowanej sieci komunikacyjnej. Bez niezawodnej łączności i bezstratnej wymiany danych, nawet najlepszy sensor pozostaje ślepy, a autonomia kończy się tam, gdzie kończy się zasięg Wi-Fi.

Wave Relay firmy Persistent Systems to sieć typu MANET (Mobile Ad hoc Network), w której każde urządzenie jest jednocześnie terminalem i przekaźnikiem. Nie ma stacji bazowej, nie ma też węzła centralnego, którego zniszczenie groziłoby wyłączenie całości. Sieć formuje się sama po włączeniu urządzeń i sama się naprawia („leczy”), gdy któryś węzeł zniknie. Algorytmy w czasie rzeczywistym szukają najbardziej efektywnych „tras” przesyłowych, a ruch płynie bez interwencji operatora.

Protokół nie ogranicza liczby węzłów ani przeskoków, więc ta sama architektura obsłuży zarówno strażnicę z kilkoma robotami, jak i cały oddział z setkami terminali. Technologia 3x3 MIMO wykorzystuje odbicia sygnału, dzięki czemu sieć działa w lesie i zabudowie, poza linią widoczności (BLOS – Beyond Line of Sight), dzięki kolejnej warstwie transportowej: Cloud Realy. Każdy węzeł jednocześnie przenosi strumień wideo, głos, dane sensorów i pozycje w ATAK, a szyfrowanie ma walidację FIPS 140-2

Reklama
Państwowa Straż Pożarna z terminalami MPU5 operującymi w sieci Wave Relay podczas pokazu modułu DSIM
Państwowa Straż Pożarna z terminalami MPU5 operującymi w sieci Wave Relay podczas pokazu modułu DSIM.
Autor. st. bryg. Karol Kierzkowski, Państwowa Straż Pożarna

US Army poddała weryfikacji MPU5 w ramach programu modernizacji sieci taktycznej ITN i wybrała Wave Relay jako sieć dla robotów RCV i CRS(I), a także zleciła Persistent Systems opracowanie zabezpieczonej łączności dla zespołów człowiek–maszyna. Z kolei w marcu 2026 r. Brytyjskie Ministerstwo Obrony wybrało MPU5 i Cloud Relay dla 16. Brygady Desantowo-Szturmowej. Wokół sieci wyrósł Wave Relay Ecosystem – sojusz producentów bezzałogowych systemów i sensorów, m.in. Anduril, Lockheed Martin, Shield AI (w tym zakupiony przez Siły Zbrojne RP V-Bat), AEVEX, General Dynamics Land Systems, ICOR, Teledyne Flir, Raytheon, QinetiQ, Textron Systems i wielu innych. Lista stale rośnie. Pierwsi użytkownicy Persistent Systems w służbach i Siłach Zbrojnych RP zaczęli korzystać z sieci Wave Relay trzy lata temu. Liczba użytkowników stale rośnie, trwają również intensywne integracje z krajowymi producentami i dostawcami platform bezzałogowych i robotycznych do służb państwowych.

Państwowa Straż Pożarna z terminalami MPU5 operującymi w sieci Wave Relay podczas pokazu modułu DSIM
Państwowa Straż Pożarna z terminalami MPU5 operującymi w sieci Wave Relay podczas pokazu modułu DSIM.
Autor. st. bryg. Karol Kierzkowski, Państwowa Straż Pożarna

Taką właśnie architekturę tworzą czworonożna platforma Vision 60 firmy Ghost Robotics i sieć MANET Wave Relay oraz Cloud Relay firmy Persistent Systems. Architekturę, którą można skalować od jednej strażnicy po całą granicę państwa – a w projekcie Baltic Sea Maritime Security po wybrzeże Litwy, Łotwy i Estonii.

Baltic Sea Maritime Security: ten sam model na wybrzeżu

To, że nie jest to czysta teoria, dowodzi kontrakt ogłoszony przez Persistent Systems 10 marca 2025 r. Państwa regionu bałtyckiego zaopatrzyły swoje wybrzeża w zestawy anten sektorowych i terminali MPU5, które spięto w jedną sieć Wave Relay wzdłuż około 4 tys. km wybrzeża Bałtyku. Sieć łączy sensory, okręty, statki powietrzne, pojazdy lądowe i systemy bezzałogowe aż po pojedynczego żołnierza, a dane przesyła w czasie rzeczywistym. Dla Polski, Litwy, Łotwy i Estonii to gotowy punkt odniesienia dla ochrony granic, wybrzeża i infrastruktury krytycznej: stała infrastruktura obserwacyjna, mobilne platformy rozpoznawcze i sieć MANET skracają cykl wykrycie–weryfikacja–reakcja i pozwalają na szybszą decyzję, lepszą koordynację i mniejszą ekspozycję ludzi na zagrożenie.

Reklama
Persistent Systems
Sieć łączy sensory, okręty, statki powietrzne, pojazdy lądowe i systemy bezzałogowe aż po pojedynczego żołnierza, a dane przesyła w czasie rzeczywistym.
Autor. Persistent Systems

Bałtyk przestał być spokojnym morzem. Od 2023 r. uszkodzono tu co najmniej dziesięć kabli podmorskich i rurociągów, w tym gazociąg Balticconnector i linię energetyczną Estlink 2, a w styczniu 2026 r. region przeżył sześć awarii kabli w sześć dni. NATO odpowiedziało operacją Baltic Sentry, ale – jak przyznał prezydent Łotwy – akwenu, przez który przepływa 2000 statków dziennie, nie da się upilnować samymi okrętami.

Sam akwen jest dziś pod stałą obserwacją okrętów marynarki wojennej i lotnictwa. Gorzej ze strafą przybrzeżną. Porty, terminale LNG, stacje wyjścia kabli pozostają domeną patroli pieszych i kamer stacjonarnych – tej samej luki, którą robotyzacja domyka na granicy lądowej. Projekt Baltic Sea Maritime Security, adresowany do Litwy, Łotwy i Estonii (Polska nie podjęła decyzji, czy w nim uczestniczyć), przenosi opisaną architekturę na wybrzeża tych trzech państw bałtyckich.

Ghostrobotics, Q-UGV Vision 60
Robot Q-UGV Vision 60 może realizować szeroki zakres działań dzięki możliwości montażu różnych głowic robczych.
Autor. Ghostrobotics

Vision 60: Q-UGV od podstaw zaprojektowany pod aplikacje militarne

Vision 60 nie jest robotem komercyjnym przystosowanym na potrzeby wojska – Ghostrobotics zaprojektował go od podstaw do działań na rzecz obronności. W zależności od konfiguracji, czworonożna platforma klasy Q-UGV o masie 51 kg, która przenosi 10-15 kg ładunku, porusza się z prędkością do 3 m/s, na jednym ładowaniu pokonuje 10–12 km, czyli od trzech do pięciu godzin marszu, a w trybie czuwania, z włączonymi sensorami i radiem, wytrzymuje ponad 20 godzin.

Reklama

O przydatności na granicy decydują jednak cechy, których nie ma w tabeli parametrów. Sterowanie w trybie „blind” pozwala robotowi iść dalej, gdy kamery zaleje błoto lub śnieg; po poślizgu czy upadku sam się podnosi i kontynuuje zadanie. Nogi, baterie i głowice sensorów można wymienić w warunkach polowych. Oprogramowanie prowadzi patrol po punktach GPS, po nagranej wcześniej trasie albo bez sygnału GNSS. Otwarta architektura pozwala zintegrować dowolny payload od dowolnego dostawcy: kamery termowizyjne i noktowizyjne, LIDAR, sensory CBRN, ramię do zadań EOD oraz radiostacje taktyczne, w tym terminal MPU5 od Persistent Systems.

Ghostrobotics, Q-UGV Vision 60 z payloadaem LIDAR
Robot Q-UGV Vision 60 z z głowicą LIDAR-u.
Autor. Ghostrobotics

Allies Incorporated: partner, który integruje

Za wdrożenia w regionie odpowiada Allies Incorporated – warszawska spółka działająca od 2011 r. w obronności, bezpieczeństwie i zarządzaniu kryzysowym, wyłączny partner Ghostrobotics na Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię, Gruzję i Ukrainę oraz wyłączny partner Persistent Systems w Polsce. Dla użytkownika końcowego oznacza to jedną odpowiedzialność za robota, sieć, kontroler, integrację, szkolenie i serwis.

Spółka ma już za sobą wdrożenia kompletnych systemów w polskich służbach mundurowych. Roboty Vision 60 od Ghostrobotics oraz gaśnicze i CBRNE od Sharkrobotics z jej oferty trafiły do ośmiu jednostek Państwowej Straży Pożarnej i przeszły chrzest bojowy podczas pożaru hal przy ul. Marywilskiej w Warszawie.

Reklama
Vision 60 oraz robot Barracuda Shark Robotics wraz z terminalami MPU5 operujące w w sieci Wave Relay podczas pokazu modułu DSIM.
Vision 60 oraz robot Barracuda Shark Robotics wraz z terminalami MPU5 operujące w w sieci Wave Relay podczas pokazu modułu DSIM.
Autor. st. bryg. Karol Kierzkowski, Państwowa Straż Pożarna

Artykuł sponsorowany przygotowany we współpracy z firmą Allies Incorporated Sp. z o.o.

Zobacz również
Reklama
Mogą Cię zainteresować
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama