PRWB OSA – jaka jest naprawdę? Głos w dyskusji nad walorami bojowo-technicznymi pierwotnej konstrukcji oraz ich ulepszeniami wykonanymi w trakcie procesu eksploatacji

7 sierpnia 2020, 13:17
WZU - PRWB OSA
Zmodernizowana, zmodyfikowana przez Wojskowe Zakłady Uzbrojenia S.A. PRWB OSA. Fot. WZU S.A.

W ostatnim czasie, również na portalu Defence24, notuje się szereg opinii na temat rzeczywistej przydatności Przeciwlotniczego Rakietowego Wozu Bojowego 9A33BM2/3 zestawu 9K33 OSA, dotyczące zarówno jego poszczególnych komponentów, jak i obecnych możliwości bojowych całego systemu.

Na wstępie należy stwierdzić, iż produkowany w latach 1971-1989 zestaw, wprowadzony do eksploatacji w Polsce od 1980 r. i znajdujący się do chwili obecnej na stanie ok. 20 państw na świecie (w tym najwięcej w Rosji – ok. 400 sztuk), stanowił nową jakość w tej kategorii uzbrojenia. Jego przeznaczeniem jest bezpośrednia osłona przeciwlotnicza wojsk lądowych w trakcie operacji, w tym także w fazie przemarszu pododdziałów i na polu walki. Zadanie to nie jest łatwe ze względu na wymaganą dużą dynamikę działań związaną z pokonywaniem terenu i jednoczesnym wykrywaniem, identyfikacją, śledzeniem i zwalczaniem środków napadu powietrznego w bliskiej styczności z przeciwnikiem. W związku z potrzebą wypełnienia wszystkich tych wymogów, konstrukcyjnie PRWB OSA posiada na jednym podwoziu radar wstępnego wykrywania, radar identyfikacji, radar śledzenia celów, dwa radary śledzenia rakiet, dwa radary przekazywania komend sterowania lotem rakiet, dwie wyrzutnie po trzy rakiety w pojemnikach transportowo startowych.

Taka budowa sprawia, że PRWB OSA jest wysoce mobilnym (w tym pływającym), niezależnym systemem o dużej sile ognia zdolnym do wykrycia i rozpoznania celów, do których naprowadzanie i strzelanie rakietami odbywa się z krótkich przystanków. Rakiety systemu nie wymagają skomplikowanego procesu elaboracji i są gotowe do natychmiastowego użycia. Dodatkowo integralnym elementem składowym systemu jest oparty na tożsamym podwoziu bazowym wóz transportowo-załadowczy o takiej samej zdolności trakcyjnej, który posiada zapas 12 rakiet i system dźwigowy umożliwiający jednoczesny załadunek w stosunkowo krótkim czasie pakietu trzech gotowych do użycia rakiet.

Taka budowa PRWB i procedury uzupełnienia rakiet wciąż stanowią ewenement w porównaniu do innych mobilnych rakietowych zestawów przeciwlotniczych, gdzie występuje podstawowy mankament w formie podziału i rozproszenia na osobnych pojazdach poszczególnych systemów orientowania i przekazywania danych. Tymczasem ich integracja na jednym podwoziu zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia błędów i zakłóceń, co z kolei przekłada się bezpośrednio na zwiększenie efektywności zestawu.

image
Na pierwszym planie głowica optoelektroniczna z kamerą termowizyjną, kamerą dzienną i dalmierzem laserowym, w tle u góry antena systemu IFF Supraśl. Fot. WZU S.A.

Upływ lat oraz rozwój środków napadu powietrznego i taktyki ich użycia wymusiły potrzebę określenia nowych zdolności dla utrzymania wysokiego potencjału bojowego użytkowanych w naszym kraju zestawów PRWB OSA. Podkreślić przy tym należy jego wysoką podatność na modernizację, modyfikację. Dzięki postępowi technicznemu i technologicznemu PRWB OSA eksploatowane w Siłach Zbrojnych RP wciąż posiadają pewne nowe cechy obecnie wymagane na współczesnym polu walki. Dostosowywanie do tych wymagań wymagało wprowadzenia systemu automatyzacji dowodzenia Rega-2 i systemu identyfikacji Swój-Obcy Supraśl. Wojskowe Zakłady Uzbrojenia S.A., które są zakładem wykonującym naprawy i serwis zestawu 9K33 OSA przeprowadziły w ciągu dotychczasowej jego eksploatacji modernizacje/ modyfikacje wielu układów PRWB OSA mające na celu zwiększenie dotychczasowych zdolności, pozyskanie nowych, uproszczenie procesu obsługi technicznej oraz podwyższenie niezawodności.

Wśród nich wymienić należy:

  • możliwość pasywnej pracy z wykorzystaniem systemu głowicy optoelektronicznej, w tym śledzenie celów za pomocą wideotrakera,
  • zwiększenie skuteczności pracy radarów w zakłóceniach pasywnych dzięki cyfrowej obróbce sygnałów obu stacji radiolokacyjnych,
  • zwiększenie efektywności pracy stacji śledzenia celów i stacji śledzenia rakiety poprzez modernizację odbiorników i układów wydzielenia sygnału błędu,
  • cyfryzacja wskaźnika obserwacji okrężnej w stacji wstępnego wykrywania dzięki czemu polepszona została jakość zobrazowania sytuacji powietrznej i komfort pracy obsługi,
  • zastosowanie nowego bloku zobrazowania i kontroli,
  • opracowanie nowego Systemu Analizy i Akwizycji Danych, który umożliwia rejestrację i analizę procesu naprowadzania rakiet na cel oraz bieżące monitorowanie wielkości krytycznych parametrów technicznych PRWB,
  • nowy system łączności wewnętrznej i elektryczny system ogrzewania z klimatyzacją,
  • ograniczenie poziomu narażenia personelu na oddziaływanie promieniowania mikrofalowego,
  • wprowadzenie do wykorzystywanego dotychczas trenażera wirtualnej sytuacji pola walki,
    co zapewnia większy realizm i komfort szkolenia obsług w zakresie nawyków i podejmowania decyzji w procesie kierowania walką.

Wśród sił zbrojnych państw eksploatujących system PRWB OSA Polska jest liderem w dokonywaniu jego modernizacji, jaką w większym zakresie przeprowadzono tylko na Białorusi i Ukrainie poprzez dodatkową zmianę podwozia bazowego i jeszcze głębszą wymianę aparatury elektronicznej. Działania te są istotnym argumentem potwierdzającym celowość i zasadność utrzymywania w siłach zbrojnych tego typu sprzętu. Znanym jest fakt obecnego braku odpowiednika PRWB OSA w armiach państw NATO, w których dopiero podejmowane są prace nad zbudowaniem podobnego zintegrowanego systemu obrony powietrznej na jednym podwoziu.

Osobną kwestią całego systemu 9K33 OSA jest wiek rakiet i brak możliwości modernizacji ich aparatury elektronicznej ze względu na zastosowane rozwiązania techniczne budowy korpusu. Bez wątpienia z racji wieku rakiet trzeba liczyć się z problemami w ich eksploatacji, co dotyczy przede wszystkim silników napędowych. Sama koncepcja użycia oraz skuteczność bojowa głowicy bojowej jest jednak bezdyskusyjna, co potwierdziły wielokrotnie wykonywane szkolne strzelania bojowe do imitatorów celów powietrznych także o małych prędkościach i rozmiarach, np. Szogun. Ważną cechą rakiet systemu OSA jest działanie zdalnego radiozapalnika, wybuchającego tuż przed celem.

image
Zmodernizowana, zmodyfikowana przez Wojskowe Zakłady Uzbrojenia S.A. PRWB OSA podczas strzelań bojowych na poligonie rakietowym w Ustce. Fot. WZU S.A.

Głowica bojowa jest głowicą odłamkowo-burzącą i razi cel wieloma odłamkami na znaczną odległość. Rakieta stosunkowo prosta w działaniu i przy zastosowaniu układów śledzenia o lepszych parametrach technicznych może być z powodzeniem wykorzystana do zwalczania nowych zagrożeń jakimi są bezpilotowe środki napadu powietrznego.

W podsumowaniu należy stwierdzić, iż pomimo długiego okresu eksploatacji PRWB OSA nadal zajmuje kluczowe miejsce w zapewnieniu osłony przeciwlotniczej Wojsk Lądowych SZ RP, nie tylko z racji ilości wykorzystywanych egzemplarzy czy sprawdzonej koncepcji konfiguracji, lecz przede wszystkim wykonania przez Wojskowe Zakłady Uzbrojenia S.A. szeregu prac na rzecz jego modernizacji i modyfikacji.

Wykraczają one znacznie poza zakres zmian technicznych dokonanych do tej pory przez zdecydowaną większość innych użytkowników tego systemu, np. niektóre państwa arabskie czy Armenię, pozwalając na dalsze jego wykorzystywanie na współczesnym polu walki. Dodatkowo PRWB OSA wciąż dysponuje potencjałem modernizacyjnym. Zgodnie z tym w Wojskowych Zakładach Uzbrojenia S.A. powstała koncepcja jego dalszego unowocześnienia, polegająca przede wszystkim na wymianie najsłabszego elementu tego systemu w postaci pocisków rakietowych na inny typ, m.in. w oparciu o krajowe rozwiązania. W naszej ocenie kolejna modernizacja PRWB OSA w zakresie efektora rakietowego, o zwiększonych możliwościach rażenia i wykrywania, mogłaby stanowić dogodne w relacji koszt-efekt rozwiązanie pomostowe dla pododdziałów Wojsk Lądowych SZ RP do czasu planowanego w przyszłości rozpoczęcia procesu wprowadzania w ramach programu SONA systemu kompleksowej obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu.

Artykuł przygotowany przez Wojskowe Zakłady Uzbrojenia S.A.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 171
Reklama
mały-pływak
środa, 12 sierpnia 2020, 07:55

Na moją logikę Osa jest b. skomplikowana technicznie, zarówno w obsłudze bieżącej, serwisie jak też specjalistycznym szkoleniu. Jednak opcja rozdzielnego używania wyrzutni (na podwoziu 4x4 czy 6x6) i stacji radiolokacyjnej wydaje się być prostsza. Wiem, nie pływa.

ito
sobota, 22 sierpnia 2020, 20:38

Z osą jak z bukiem- niby skomplikowany, rozbudowany itd., ale w zakresie wyceluj- wystrzel obsłużyć potrafi średnio inteligentny orangutan (nie mylić ze zorganizowaniem obrony jednostki/obszaru/obiektu). Niewątpliwie umieszczenie wszystkiego na jednym pojeździe czyni go drogim- i jeden środek ogniowy musi mieć jeden komplet sensorów i centrum kierowania ogniem. Z drugiej strony- żaden element zgrupowania nie załatwi ci nieprzydatności jednostki gubiąc się albo grzęznąc w błocie-jeśli wypada to komplet bez wpływu na funkcjonowanie reszty. No i teraz pytanie- co lepsze?

Rezerwa 61
piątek, 14 sierpnia 2020, 11:40

Rezerwa potrafi obsługiwać oski i nadąża za jej opto Notabene niezle Mobilność KICHA ale c o zrobić?

Toż to proste jak konstrukcja cepa
piątek, 14 sierpnia 2020, 18:26

Dwie opcje rozwiązują problem. Nr 1 to wzorem Białorusi przełożyć na Jelcza 8x8. Nr 2 to kontynuować ideę pływającego nośnika wykorzystując 8x8 Hipopotama z AMZ. Oba podwozia gotowe. Jelcz przetestowany i wdrożony nawet do WP. Hipcio, tylko prototyp, ale moim zdaniem obiecujący i perspektywiczny, tylko że MON ma "parcie" na : albo amerykańskie, albo z PGZ, czyli przepłacony złom.

Pytanko
wtorek, 11 sierpnia 2020, 11:39

Parę lat temu Diehl Defence zaoferował konkretnie do OSY swoje znakomite IRIS-T. MON n i e był zainteresowany. Dziś OSA z najnowszym modelem IRIS-T byłaby mobilnym odpowiednikiem Narwi. Kto z MON wtedy podpisywał dokumenty? "Znakomity fachowiec" generał Pluta? Czy to jemu zawdzięczamy przestarzałość efektorów OSY?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 sierpnia 2020, 21:21

Znakomite do czasu wprowadzenia laserowych zakłócaczy głowić IIR i znakomite przy dobrej pogodzie we mgle czy przy opadzie już szału nie robią.

Davien
piątek, 14 sierpnia 2020, 08:21

Widzsz grzesiu ale rosyjskie systemy jak President-S są skuteczne przeciwko IR, przeciwko IIR nigdy nie były nawet testowane a bajki o zakłócaniu IIR przez deszcz to sobie daruj:) I jeszce by dobic do końca: IRIS-T SL/SLS czyli wersje ziemia-pow. maja aktywne glowice radarowe:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 14 sierpnia 2020, 17:00

I co z tego? Iris-T SL i tak nigdy nie będzie zainstalowany na Osie bo pocisku dublował by rakietę dla Narwi a tego na pewno nie będzie więc daruj sobie. A co jest skuteczne przeciwko IIR to wiedzą tylko ci co takie systemy mają.

wtorek, 18 sierpnia 2020, 23:21

Grzesiu, Iris-T SL jest wciąż oferowany do Narwi. Więc nic n i e zostało rozstrzygnięte.

Pytanko
czwartek, 13 sierpnia 2020, 09:58

Tak się czasem zastanawiam z kim tu człowiek ma czasem do czynienia. Krytykujesz współczesne rakiety, które ma obecnie na wyposażeniu kilka państw, gdy my mamy rakiety 40-o letnie, które nigdy nie wiadomo czy w ogóle "zejdą" z wyrzutni? Zwariowałeś do końca? "Szału" nie robią? A nasze "zabytki" robią? Weź i oprzytomniej, zastanów się c o piszesz!!

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 13 sierpnia 2020, 14:57

Te współczesne rakiety są zaprojektowane jako rakiety dla myśliwców i do walki z myśliwcami, są przewidziane do odpalania z powietrza a nie ziemi, z prędkością początkową a nie zerową a ich skuteczność też zależy od dogodnej pozycji do odpalenia, i nie koniecznie muszą działać we mgle, gęstych chmurach czy w śnieżycy a rakieta przeciwlotnicza powinna działać w każdych warunkach, Osa działa, i zwalczać wszelkie cele od kilkumetrowych dronów po bombowce. Po za tym te lekkie rakiety jak Iris-T i podobne, odpalone z ziemi mają mizerny zasięg skuteczny ale konkretną cenę nie adekwatną do ceny tego co mają zdejmować.

Davien
piątek, 14 sierpnia 2020, 08:24

Sam chciałes:) Zasięg IRIS-T w wersji pow-pow odpalonej z ziemi to 10+km. Pocisk umozliwia atak z dowolnej pozycji i w dowolnych warunkach atmosferycznych:) Zasięg IRIS-T SL czyli wersji ziemia-pow to ponad 45km W Porównaniu do nich Osa to prymitywny system wyjatkowo łatwy do zakłócenia.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 14 sierpnia 2020, 16:55

Może i Osa jest prymitywna ale pojedzie za wojskiem nawet przez wodę i to wojsko obroni a te twoje super hiper systemy zostaną tam gdzie się kończy asfalt.

Pytanko
piątek, 14 sierpnia 2020, 18:32

Grzesiu, zdecyduj się i skoncz bredzic. Nie pisz o słabym zasięgu bo Szwedzi kupili Iris-T dla "swojej Narwi" - jest o tym artykuł na Def24. I jest podany zasięg z ziemi. Po wtóre jak cie Davien ośmieszył, piszesz ze nie mobilne, ale mój wpis dotyczy Iris-T właśnie na mobilnym podwoziu OSY. Zrobiłeś dwa wpisy i dwa bez sensu!! Poczytaj, kto, kiedy i do czego używa Iris-T, i przestaniesz się ośmieszac. Nie wiesz, to nie pisz!!

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 15 sierpnia 2020, 12:09

Davien mnie ośmieszył dobre !! tak jak joker ośmieszył batmana ha ha uśmiechem. A jak sam nie chcesz się ośmieszać to zacznij pisać konkretnie czy chodzi ci o Iris-T o którym napisałem czy Iris-T SL którego do Osy Nie wsadzisz, a tak w ogóle to czep się ogona bo ja dzisiaj świętuję!!

Derff
środa, 12 sierpnia 2020, 07:16

Każdy sprzęt wymaga modernizacji co 15-20 lat inaczej traci wartości bojowe. Osy mogą i muszą być modernizowane bo Polsce grozi jednoczesny saturacyjny atak setek dronów i setek samolotów. Na coś takiego każdy pocisk na wagę złota. Po za tym co zrobi armia gdy ktoś zablokuje ten słynny ibcs wraz z Wisłą i Narwią? Bez OPL cała fortuna wydana na modernizację artylerii i wojsk pancernych pójdzie w błoto. Dlaczego nie można zlecić modernizacji jednej, dwóch baterii w celu przeprowadzenia faktycznych testów wzrostu potencjału? Przy dzisiejszych wydatkach na socjal to są śmieszne koszty.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 12 sierpnia 2020, 17:19

Generalnie to się zgodzę, choć atak saturacyjny musi uwzględniać potencjał NATO więc nie taki saturacyjny szczególnie że NATO ma dużą przewagę w myśliwcach. Co do Osy jest to nadal bardzo dobry system przede wszystkim wysoce mobilny bez analogów na zachodzie Nowa rakieta miała by sens ale taka która wykorzysta atuty radiokomentowego naprowadzania Osy które daje możliwości sterowania pociskiem przez człowieka a nie tylko przez komputer który można oszukać. i tu widzę Pioruna 2 sterowanego podobnie jak stary pocisk Osy tylko że w wiązce lasera co umożliwi bardziej skryte działanie i większą odporności na zakłócenia, w końcowej fazie lotu może być dodatkowo szmonaprowadzanie IR, ważne jest też aby rakieta miała sensowną głowicę bojowa rażącą odłamkami nie gorzej niż pocisk Osy a niestety ten nowoczesne zachodnie rakiety mają żałosne głowice wymagające precyzyjnego trafienia.

Troll z Polszy
wtorek, 11 sierpnia 2020, 17:31

To nie jest takie proste, całość się rozbija o trzy magiczne literki LCC ( no chyba że "bieremy" od sojusznika ). Przykładem tego jest sytuacja z Leonami gdzie po rozebraniu okazało się że są zarżniete. A były po 1 Euro i ich eksploatacja była "bezkosztowa". IRIS T nie ma zasięgu z ziemi 25 km+

Hmmmm
środa, 12 sierpnia 2020, 11:09

Wolisz 40 letnie rakiety rosyjskie, czy te "słabe" Iris-T które wg MON są... nadal oferowane do Narwi? PS. Wszystkie źródła podają zasięg Iris-T na minimum 25km.

Troll z Polszy
środa, 12 sierpnia 2020, 19:57

Jest jeszcze trzecie bramka poza IRIS-T z Półki i 40 letnimi rakietami made on USSR. IRIS-T odpalony z statku powietrznego ( domyślnie myśliwca ) ma zasięg 25+ km z ziemi wychodzi 10/5km. IRIS-T to nie IRIS-T SL poszukaj lepiej Wiki to nie źródło ;-)

Hmmmm
piątek, 14 sierpnia 2020, 18:36

Z kim tu ma człowiek do czynienia??? Jaki widzisz problem z SL, skoro Niemcy sami oferują go do Narwi? Z twoim podejściem, nie wysłałbym cię na zakupy ani papieru toaletowego ani skarpetek. Nigdy bym ich nie dostał!!! Bo rolka byłaby pewnie za szeroka!!

ito
wtorek, 11 sierpnia 2020, 07:41

Te rakiety konstrukcyjnie mają ponad 40 lat. Najwyższa pora je wymienić. Modernizacja radarów prawdopodobnie wyczerpała ich możliwości- jak wyżej. komputer kierowania ogniem powinien być wymieniany nie rzadziej niż co 10 lat. System łączności co te 10 lat gruntownie modernizowany. 40- letnie podwozia też już piszczą o doprowadzenie w okolice współczesności- a że nie mamy niczego o podobnej pojemności, nośności i zdolnościach terenowych warto by pomyśleć nad pozyskaniem albo w ramach modernizacji systemu, albo jako bazę dla następcy. No i warto by zsieciować- raz dla podniesienia efektywności, dwa w celu zapewnienia bezpośredniej ochrony drogiego siłą rzeczy wozu przez środki lufowe. Wszystkie te zabiegi wydają się być w naszym zasięgu- pod warunkiem RD.

iskander
wtorek, 11 sierpnia 2020, 19:52

"te rakiety mają ponad 40 lat" argument powalający na kolana :) a z którego roku pochodzi konstrukcja F16 ???. W Zielonce już nasze "spece" grzebali przy jednej z rakiet o wiadomej nazwie i wiadomo z jakim skutkiem...Osa , Newa , Kub to zestawy rozwojowe, którymi należało dawno temu zająć się ( z głową oczywiście) i mielibyśmy ich zmodernizowane wersje,tak jak robią to Rosjanie.Tylko nie tak jak stało się to z Krugiem, w którego wpompowano dziesiątki milionów i jakiś ułomek wysłał je( nie ponosząc konsekwencji) do muzeum .

czwartek, 13 sierpnia 2020, 10:16

Jeśli nie rozumiesz, to mowa o tym, że T E rakiety, maja ponad 40 lat bo zostały wyprodukowane dziesiątki lat temu. Nasze rakiety, a nie koncepcja systemu. Jak nie rozumiesz, to po prostu zapytaj, a nie pisz "obok" tematu.

ito
środa, 12 sierpnia 2020, 08:02

F16 jest klasycznym przypadkiem siekiery mojego dziadka- ojciec dał nowe stylisko, ja- nowe ostrze, ale dalej jest to siekiera mojego dziadka. Dzisiejsze F16 z tymi z lat 70- tych mają niewiele wspólnego. Natomiast ze sprzętem radzieckim był ten problem, że w momencie wprowadzenia był doskonały, a potem pozwalano mu się spokojnie starzeć nie robiąc nic w kierunku modernizacji. Ten zwyczaj u nas niestety pokutuje dalej- a wprowadzając systematycznie niewielkie i stosunkowo tanie zmiany można przez długi czas mieć sprzęt nowoczesny- i bardzo mocno odsunąć w czasie konieczność jego wymiany. Dawno temu RPA (moment po zniesieniu ustawowej dominacji białych- kiedy nagle okazało się, że sankcje spowodowały u nich rozwój różnych zaskakujących możliwości) proponowało nam zakup rakiet i współpracę w ich rozwijaniu. Nie byli dla nas dość dobrzy. Podobnie jak Żydzi ze spikami- w efekcie nasze rakiety mają po 40 lat i jakoś sabo wygląda perspektywa ich wymiany.

Obserwator
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 14:21

Za osę tylko TOR M2. Szkoda, że amerykanie go nie produkują, bo pewnie był by zamówiony razem z Wisłą i F35. A tak to będziemy pudrować 50 letnią babcię mówiąc jaka jeszcze jest piękna i żwawa

Davien
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 17:33

A po kiego nam ruski przestarzały system OPL nie pasujacy zupełnie do polskiej doktryny obronnej.

Marcin
wtorek, 11 sierpnia 2020, 16:43

Tor jest przestarzały? Davien - a co nie jest? my mamy w ogóle jakieś doktryny? kupujemy nieudane F-35 za ogromne pieniądze płatne 12 lat przed dostawą, faktycznie.

ppp
środa, 12 sierpnia 2020, 19:59

Twierdzenie , że F-35 jest nieudany to gruba przesada . Zbudowany jest pod pewną doktrynę i zastosowanie , które albo się sprawdzą albo okażą się jednak ślepą uliczką . W dużej mierze dożo zależy jak szybko i czy się uda zbudować w pełni sprawne radary kwantowe i radary fotonowe . Z doniesień z różnych źródeł , że obydwa rozwiązania są w zasięgu możliwości technicznych w najbliższych latach i wówczas faktycznie F-35 może stać konstrukcją zbyt drogą i niepotrzebnie zbyt skomplikowaną . Również wtedy technologia stealth może okazać się niepotrzebna do wdrażania w nowych konstrukcjach , gdyż nie będzie dawała żadnej przewagi nad potencjalnym przeciwnikiem o dużym potencjale technologii wojskowych .

kaczkodan
poniedziałek, 14 września 2020, 22:32

F-35 Nie jest droższy od konkurencyjnych konstrukcji nie-stealth, a zawsze warto je mieć.

ito
wtorek, 11 sierpnia 2020, 07:29

Racja. Wywalmy i zostańmy z możliwością obrzucenia środków napadu powietrznego przeciwnika stekiem wyzwisk.

.
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 19:31

Jedyny OPL jaki mamy jest ruski i przestarzały. Poprad to totalna pomyłka i niczego do obrony nieba nie wnosi.

Marek
niedziela, 30 sierpnia 2020, 21:28

Ruscy mają podobny. Niemcy mają podobny. Amerykanie mają podobny z typowym dla nich overkillem i dla żadnej ze stron taki system "nic nie wnosi".

Davien
wtorek, 11 sierpnia 2020, 13:03

I dlatego mamy zamiar go wymienić na nowoczesne, zachodnie systemy OPL. Aha, jak Poprad jest pomyłka to i rosyjskei MANPADS czy Strieła 10 tez:)

Wąplik
czwartek, 13 sierpnia 2020, 10:21

Mamy zamiar... wymienić? MY? Jakiś czas temu była paru fantastów przekonywali, tu na Def24, że Zielonka będzie "modernizować" te zabytkowe 9M33 i że powstanie super cud techniki. Wymienić, piszesz? Oby! Tylko oby nie dopiero w PMT na lata "po" 2035.

Daruj sobie brednie
wtorek, 11 sierpnia 2020, 11:28

No nie wiesz ani nt. Porada, ani jego efektorów. A w pełni sieciocentryczby Poprad jest znakomity. Potrzebny jest nam jeszcze nośnik gąsienicowy, może nim być np. zmodernizowane w WZMot w Poznaniu podwozie BWP1. Już Grom jest bardzo dobrym efektorem w swej klasie, a Piorun jest obecnie chyba najlepszy na świecie. W Gruzji najgrozniejsze okazały się właśnie Gromy, a Poprad z Piorunami znakomicie rozszerza jego zdolności niszczenia celów powietrznych.

Marek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:41

Potrzebny jest Piorun 2, żeby wyciągnąć z niego więcej.

hermanaryk
wtorek, 11 sierpnia 2020, 10:04

Oczywiście, że nie wnosi, bo Poprad nie jest od "obrony nieba", lecz od osłaniania naszych oddziałów w ruchu. A ściślej - od trzymania nieprzyjacielskiego lotnictwa wsparcia taktycznego na wysokości uniemożliwiającej im użycie tanich środków walki.

R2D2
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 13:47

wszystko super, nosniki sa modernizowane ale nie reklamujcie w WZU 9M33 jako cos co spelnia warunki pola walki bo lata, wybucha i razi odlamkami

Fanklub Daviena
wtorek, 11 sierpnia 2020, 13:06

Wymogi pola walki spełniają tylko promienie śmierci rozwalające w sekundę wszystko co lata, ale ponieważ NATO takich nie ma, ani nawet nie ma nic dorównującego Osie, to musi na razie wystarczyć Osa, "znafco"... :)

Czy
czwartek, 13 sierpnia 2020, 10:22

Umiesz n i e bredzic?

Antonio
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 12:58

Nic z moderki nie będzie ponieważ czynnik ludzki uwali nawet najlepszą modernizację. Po prostu niewidzialna ręka zatrzymuje wszelakie fajne modernizację.

Inspektor Łysiak
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 14:21

INSPEKTORAT UZBROJENIA Więcej ODWAGI KOLEGO

Derff
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 08:20

Po serii artykułów o niemocy w sprawie marynarki ujawniane są kolejne niedopięte projekty, które są pozbawione jakiegoś bardzo ważnego elementu: Langusta, Rak, Krab, Rosomak, Topaz, Gawron, Głuszec itd. Zawsze czegoś ważnego, co wpywa na zdolności bojowe np. na zasięg i skuteczność rażenia brakuje. Nie

Ot co
wtorek, 11 sierpnia 2020, 11:33

Bo w MON od lat siedzi V kolumna sabotujaca te modernizację. Przecież to nawet dziecko widzi. Tylko że ani PO, ani PSL, ani PIS to kompletnie nie interesuje. PiS tylko umie generałów produkować i "kupować" sobie wierność kadry awansami, nagrodami, promocjami i medalami. A wroga siatka w MON nadal robi swoje, paraliżując modernizację techniczną WP.

Ok bajdur
niedziela, 9 sierpnia 2020, 23:17

Osy są potrzebne. Turcy pokazali, że nalot kilkudziesięciu dronów pokona opl. Przeciążenie systemu opl dronami i celami treningowymi powinno być przez Polskę rozważane zarówno jako zagrożenie jaki i taktyka na przeciwnika. Nawet na Pancyrach i s-400 kiedyś kończą się pociski. To samo może stać się z bardzo drogimi Patriotami.

Frantz
wtorek, 11 sierpnia 2020, 11:53

Np. taki Warmate jest tani jak barszcz! W kontrakcie Macierewicza kosztowały za 1 szt. po ok. 100 000 PLN. Więc za 1 drona PGZ19R MON miałby.... 200 szt. amunicji krążącej Warmate. A w 2015 WB zaprezentowało zaś drona Manta, zdolnego do przenoszenia aż do 8 szt. tzw. bomb szybujących WB Sting. Jedna zatem Manta mogłaby "podrzucić" w rejon wrogich systemów plot aż do 8 niezależnie poruszających się "celów", mało tego, celów zdolnych także do ataku, gdyż Sting to niewielkich rozmiarów amunicja krążąca. Przesycenie wrogich systemów obronnych gwarantowane. A wszystko z WB oparte jest m.in. o sprawdzone już w działaniach wojennych rozwiązania, i... tanie!!! Wielokrotnie tańsze niż jakikolwiek sprzęt z PGZ!! Pytanie do Dudy, Morawieckiego, Kaczyńskiego, Błaszczaka- dlaczego WP nie ma tych tanich, sprawdzonych i skutecznych systemów? Dlaczego MON prowadzi wrogą wobec Polski i WP politykę?

PRS
wtorek, 11 sierpnia 2020, 19:22

Bo nasz MON ma naczelną doktrynę - ,,Żeby nie było niczego - żeby nie było nic" (to z Kononowicza). A IU tylko realizuje ten obrany przed laty kierunek. Jak LM już zmusza by coś kupić to MON pilnuje by było bardzo drogo, całkowicie nieprzydatnie, bezsensownie, serwis i utrzymanie pochłaniał krocie i drenował budżet... żeby nie było niczego...

Lord Godar
środa, 12 sierpnia 2020, 11:04

Jak jest drożej to łatwiej i szybciej zrobić te 2% , bo u nas ostatnio miarą modernizacji nie jest ilość dostarczonego sprzętu , tylko puste cyferki księgowego .

Piorun 2
niedziela, 9 sierpnia 2020, 19:50

Jest projekt rakiety Piorun 2 idealny na Narew lub do Osy za stare rakiety. https://www.defence24.pl/poprad-nastepca-osy-z-rakietami-piorun-2

Marek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:54

Piorun 2 nigdy nie będzie idealny ani nawet dobry na Narew. To ewolucja Poprada z Piorunami w dużym skrócie. Niewielka rakieta z pasywnym naprowadzaniem o zasięgu zbliżonym do Osy. Należy je robić, ale to zabawki niższego pułapu i zasięgu. W sam raz dla Sony.

poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 16:00

To nie jest jeszcze żaden projekt. To tylko teoretyczna koncepcja jaki mógłby byc Piorun-2. Do projektu to mu niestety jeszcze bardzo dużo brakuje.

Wojciech
niedziela, 9 sierpnia 2020, 19:00

Pełna licencja na Camm i Camm ER produkcja w kraju to najlepszy system dla naszej Narwii.

Troll z Polszy
niedziela, 9 sierpnia 2020, 21:41

OSA to SONA Nie wiem ale się wypowiem

Marek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 21:02

Dobrze myślisz. Choć byłaby to przestarzała Sona niekompletna. Tak samo jak niekompletna z Soną byłaby wcześniejsza Loara.

Inspektor Łysiak
niedziela, 9 sierpnia 2020, 18:56

Fajny artykuł to taki ciąg dalszy dyskusji INSPEKTORATU UZBROJENIA Jeść pić czy palić? Dywagacje stulecia

x
niedziela, 9 sierpnia 2020, 08:50

Dlaczego wypisujacy tutaj glupoty nie rozumieja ze Polacy maja kupowac bron od sojusznika a nie produkowac swoja wchodzac mu w parade.

Ceska Meska
niedziela, 9 sierpnia 2020, 17:19

Mamy JUŻ Bella powiedz Błaszczakowo ŻEBY kupował

Krzydra
sobota, 8 sierpnia 2020, 21:14

Tak modernizowanym te urządzenia Zaletą jest zagłuszania pasma A wrogie samoloty swą niewidzialność oparły na zagluszaczu pasma radarów stąd są niewidzialne Mają to urządzenie w wydłużonych dziobach i szeregu anten na całym kadłubie i skrzydłach maskujących ich pasmo widma Trzeba rozwijać metody zagłuszania i zniekształcania pasma

EDEK
niedziela, 9 sierpnia 2020, 10:41

A TY GDZIE MASZ ANTENY GŁUPOTY? W CZUBIE?

Marek1
sobota, 8 sierpnia 2020, 19:53

Nasi sąsiedzi ze wsch i płd. NIE poprzestali na modernizacji samego SKO i podwozia, ale również znacząco poprawili osiągi rakiet w wersjach 9M33M3 i 9A33BM3. Niestety jak to u nas jest w zwyczaju prace nad efektorami zatrzymano jak zwykle pod idiotycznym pretekstem, że trzeba wszystko co posowieckie jak najszybciej wywalić na złom. Oczywiście wywalić NIC nie dając wojsku w zamian, co również jest niejako specjalnością kolejnych polskich MON-ów ...

Davien
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 17:37

Bo oni marek rozwijali te zestawy cały czas, Ukraina i Rosja nie miały zakazu jakichkolwiek prac nad bronia rakietowa jak reszta UW.

Marek1
czwartek, 20 sierpnia 2020, 16:26

Teraz też mamy takowy zakaz. Dotyczy w zasadzie wszystkiego większego od klasy MANPADS i jest autorstwa innego mocarstwa.

Yyy?
niedziela, 30 sierpnia 2020, 21:31

Dlatego WB przy krótkim zasięgu pracuje se razem z Ukraińcami?

logistyk
niedziela, 9 sierpnia 2020, 11:44

Problem leży też w tym, że inni modernizują kompleksowo takie zestawy by całość była nowoczesna, a my jeśli już, to tylko wybiórczo bo... myślimy o zakupach nowego sprzętu którego ciągle nie widać, nie ma i prędko nie będzie.

Extern
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 16:55

W artykule jest wyjaśnienie że naszych rakiet do Os nie da się rozebrać aby nie zniszczyć. Może to jest przyczyną że nic jeszcze z nimi nie zrobiono

Autor nieznany
sobota, 8 sierpnia 2020, 19:22

Na poważnie to jest to warte głębokiego rozważenia. Pytanie jakie możliwości modernizacji czy budowy nowych kadłubów, zachowania pływalności, ergonomii eksploatacji itp.

Dwa tematy
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 16:15

Jeśli mowa o kadłubie następcy pojazdu, to jest już pływający 8x8 Hipopotam z AMZ. Udzwignie nie tylko pełny zestaw OSY, ale i sporo więcej. Pod Narew niekoniecznie bo to...wg MON ma być system zasadniczo nie mobilny, ale pod następcę OSY widziałbym Hipcia bardzo chętnie. Po wtóre, możnaby też stworzyć wersję na gąsienicach, czyli np. zachowując koncepcję konstrukcyjną PTS-a zrobić go w oparciu o dzisiejsze, współczesne materiały i komponenty, co dałoby podwozie pod gąsienicową OSĘ czy nawet Narew. Zawsze jednak pozostaje problem współczesnego efektora. CAMM został zablokowany (V kolumna w MON trzyma się świetnie, a przy tym lobbysci USA zacierają ręce), a sami Amerykanie nawet nie pozwalają podjać dyskusji o SkyCeptorze. Za to Raytheon przedstawił nową "korzystną cenowo" koncepcję, czyli zamiast efektora niskokosztowego dla Wisły (i tym samym potencjalnie dla, naszej Narwi) , proponują "obtanioną" wersję... GEM-T. Czyli nie chcą dać nam żadnej technologii przydatnej dla polskiej Narwi, za to sprzedawac kolejne swoje produkty.

Andrzej
sobota, 8 sierpnia 2020, 15:23

Często pomijanym faktem przy sprzęcie ex-sowieckim,jest możliwość jego samodzielnej modyfikacji. Daje to naszym inżynierom szanse dużego podnoszenia kwalifikacji. Często na bazie tych konstrukcji w późniejszym czasie powstają własne dobre rozwiązania. Dla przykładu rakieta Grom bazująca na Strzale. Polskie śmigłowce powstały na bazie Mi8. Niestety,co ważne do podkreślenia,na bazie rozwiązań zachodnich-amerykańskich,nie powstanie w przyszłości zupełnie nic. Nie mamy prawa nic samodzielnie modernizować,nie mamy prawa do ich własności intelektualnej. Co do 20 latach eksploatacji nie podniesie żadnego poziomu technicznego naszej kadry inżynierskiej. Jak już to zdobędziemy uprawnienia do opracowała własnej tapicerki w śmigłowcowcach,lub własne podwozie do radiolokatora.

Davien
sobota, 8 sierpnia 2020, 20:52

Do T-72 nie mamy żadnych praw autorskich dlatego klepiemy zatwierdzonego przez Uralwagonzawod trupa o nazwie PT-91. Podobnie z silnikami. Wola upadła bo stracili prawa do produkcji W-2 a przeróbki Leylandów SW400 i SW680 nijak do czołgów się nie nadawały.

PRS
wtorek, 11 sierpnia 2020, 07:52

Nic nie klepiemy, jak już to malujemy wiekowe produkty z ,,oferty" Twojego pryncypała - koncernu LM. Ostatni zbudowany PT91 (,,Malaj") opóścił Łabędy w latach 90tych ubiegłego wieku. Za to mamy prawa do WZT-3 / WZT-4 ale wszelkiej maści lobbyści i ,,szpiony" skutecznie blokują produkcję choćby kilku sztuk. Ciekawe jaką OPL zamierza przywlec że sobą ,,papierowy" V Korpus... bo w RP jest tylko stary przestarzały ruski szmelc bez Mark V.

Davien
wtorek, 11 sierpnia 2020, 13:06

Ech jak nawet mojej rosyjskeij kopii nie potrafisz rozpoznac... Ale jakbys nie zauwazył leo2 nie sa z USA ale z Niemiec:)0

TrzyKawki
sobota, 8 sierpnia 2020, 19:33

"Grom", to chyba raczej na "Igle" bazuje :-)

Marcin
wtorek, 11 sierpnia 2020, 16:46

na Strieła, póżnych generacji. Do Igły to daleko. a do np. Mistrala czy RBS się nie umywa.

Extern
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 17:11

To tak trochę pół na pól. W Mesko Strieła była licencyjnie produkowana a Igła dopiero miała być. Wiec jak Sojuz upadł to mieliśmy już coś do Igły, bo już były przymiarki do jej produkcji, plus te wywiezione na dyskietce z Rosji plany Igły, plus to co nasi już się nauczyli na Strzale i finalnie wyszedł mix z trzech źródeł plus własne pomysły. Szkoda ze obecnie nie potrafimy tak twórczo wzorować się na zachodnich rozwiązaniach (a nie ciągle tylko te powłoki lakiernicze i tapicerka). A udoskonalanie obcych wzorów rozwiązań militarnych to zawsze była nasza mocna strona

alti
sobota, 8 sierpnia 2020, 15:06

Przydałaby się nowa Osa 2 na podwoziu Rosomaka 6×6 i jako efektorem pociskami Camm , Camm-er polską elektroniką, łącznością, bms, optyką i radiolokacją a osiągniemy racjonalny kosztowo i logistycznie system podatny na modernizację i spokój na kilka dekad.

niedziela, 9 sierpnia 2020, 14:21

Po co- zamiast trzaskać zwykłego Rośka - w ogóle wchodzić w 6x6?? Lubisz sobie i innym komplikować życie ?

Autor nieznany
sobota, 8 sierpnia 2020, 19:19

Pytanie czy będzie stabilny na drodze i w wodzie taki zestaw. Rosomak jest wysoki. Natomiast wykorzystanie na specjalistyczne zastosowania jak najbardziej.

Tito
sobota, 8 sierpnia 2020, 11:44

Będę nudny aż do bólu, RAKIETA BŁYSKAWICA na początek integracja z tym systemem (do tego była przygotowana) potem połączenie z istniejącą LOARĄ po demontażu działek (są dwa prototypy) i pozostaje przygotowanie produkcji... nasze rozwiązanie, nasza konstrukcja, nasze produkcja, nasz zysk i duma.

redds
niedziela, 9 sierpnia 2020, 10:43

Jesteś nudny i w dodatku niedoinformowany. Rakieta Błyskawica nie istnieje, nie dociera? nie ma opracowanej rakiety gotowej do produkcji. TO MIT. Przytaczasz tutaj jakieś brednie oderwane od rzeczywistości. POLSKA W TECHNICE RAKIETOWEJ NIE ISTNIEJE. Wbij to sobie do łba.

Marek
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 20:38

Żaden mit. Błyskawicę zrobiono i latała sobie jako dowód na poprawność założenia. Rzecz poległa na naprowadzaniu. Przy odpowiedniej konsekwencji by była razem z nim bazując na tym, co można było dostać od Ukraińców choćby. Wbij sobie to do łba zamiast robić za białego murzyna. Że nie zrobiono jej do końca może i dobrze, bo powielono by jedną z rzeczy deklasujących ruskiego Pancyra. Piorun II jest bardziej ciekawy dla mobilnych towarzyszących wojsku w ruchu zestawów.

Tito
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 20:41

Chahahahaha.... coś tu kogoś zabolało. Nawet nie wiedziałem że mam aż taką władzę nad czyimiś emocjami.

Extern
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 17:27

Polska w klasyfikacji poziomu technicznego jest wymieniana jako jeden z krajów dysponujących własną technologią rakietową. A Błyskawica rzeczywiście nie jest produkowana bo to był tylko projekt badawczy mający sprawdzić czy da się zbudować w Polsce pocisk bazujący na koncepcji napędowego bustera i bez napędowego członu bojowego. Projekt ten skończył się pełnym sukcesem i rakieta osiągnęła zakładane parametry. To że za tym potem nie poszło zamówienie na opracowanie pocisku bojowego to jak zwykle u nas wina bojących się własnego cienia decydentów.

gnago
niedziela, 9 sierpnia 2020, 19:19

I to jest zaleta można dostosować bezpośrednio do systemu osy

Kpisz?
niedziela, 9 sierpnia 2020, 14:23

Bo Piorun i Grom nie istnieją! Bo Feniksa nie produkujemy, bo nie opracowaliśmy Pirata co świetnie lata. Wbij SOBIE to do glowy?

Rezerwa 61
sobota, 8 sierpnia 2020, 10:17

ręka precz od kochanych OS bo TYLKO rezerwa potrafi z nich celnie strzelać Lata szkoleń bojowych z SU 22 co TERAZ sie nie robi bo KASY BRAK A ktoś am d##### potrafi ochronić

codybancks
sobota, 8 sierpnia 2020, 09:48

Tej osy nie dałoby się przełożyć na Jelcza wieloosiowego może nawet z naczepą ?!?!?!

Po co?
niedziela, 9 sierpnia 2020, 14:27

Pierwsze pytanie jakie zadaje technicznie wykształcony człowiek brzmi p o c o ? Każde podejmowane działanie musi mieć jasno zdefiniowany , mierzalny, i osiągalny cel. Po co zdejmować system z podwozia które pływa i sadowić na niepływającym?

Eytu
sobota, 8 sierpnia 2020, 08:59

Skuteczność Osy to skuteczność działania radarów i skuteczność ochrony przeciw nimi. Jak podaje "internet" w 2017 Azerowie zniszczyli ormiańskie Osy . Aby wyciągnąć z tego jakąś naukę , trzeba zaplanować budowę "OS" - "symulacyjnych" na czas wojny. CZyli zestaw radarowy (bez rakiet) (powiedzmy na Starze 266 a'la Hiberyt) posiadający wszystkie dokładne funkcjonalności radarowe , ale ZAWSZE , ale to zawsze 1000 - 2000 metrów od prawdziwej . Jeden do jednego. W przypadku wystrzelenia rakiet antyplot zniszczone zostanie stanowisko radarowe, a prawdziwa Osa będzie mogła wtedy szybko uciec ze strefy ostrzału ( rakietowego lub haubicowego/moździerzowego) i po 5 km podejmować pracę interwałową z namierzaniem pasywnym. Do tego jeszcze jest potrzebne czyszczenie z wrogich dronów śledzących , ale to już inna historia.

EWA
niedziela, 9 sierpnia 2020, 10:44

idz do lekarza, wyłącz gry. Poznaj dziewczynę, kup sobie psa. Załóż rodzinę. ZOSTAŃ WRESZCIE DOROSŁYM CZOWIEKIEM A NIE WYPISUJESZ JAKIEŚ BREDNIE PUBLICZNIE.

Lomek
sobota, 8 sierpnia 2020, 19:51

Za dużo gier komputerowych przerobiłeś i to rozsadziło ci mózg

Davien
sobota, 8 sierpnia 2020, 20:40

Dobre żarty ruski prowokatorze. Już zapomniałeś jak Serbowie ośmieszyli amerykanów i ich rakiety AGM-88 HARM? Amerykanie myśleli, że niszczą stacje radarowe a tak na prawdę strzelali w stare mikrofalówki przerobione do pracy bez drzwiczek.

Extern
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 18:57

Próbowali użyć tych mikrofalówek i rzeczywiście rekwirowali je własnym obywatelom. Ale z tego co czytałem pomysł się nie za bardzo udał. Nic dziwnego, komercyjne mikrofalówki korzystają z nie licencjonowanego pasma ISM, a przestrojenie już gotowego magnetronu na pasmo militarne jest fizycznie nie możliwe. Nie wspominając już o mocach i kształcie tak utworzonej wiązki. Raczej ciężko mi coś uwierzyć aby projektanci pocisków każdy za 1 milion nie zaprojektowali jego logiki tak żeby uganiał się jedynie za radarami pracującymi w paśmie kilkunastu gigaherców a olewał jakieś dziwne słabe źródła promieniowania 2,4 Giga z pasma cywilnego.

Eytu
niedziela, 9 sierpnia 2020, 09:08

@Fanklub vel DAvien . Dobry sposób. Podpowiedziałeś fajny i niedrogi patent zapory przeciwko minidronom - zamiast laserów , "laser" z mirofalówek. Ustawiamy 10 000 mikrofalówek na planie plaster miodu w wierzchołkach , drzwiczki zastępujemy ołowianą przeciątą krótką rurą ( tuba). Tył mikrofalówki skręcamy z przeciętą na pół metalową sferą, taką miską. "Miskę" kładziemy na metalowym blacie. do miski i do blatu podkręcamy 3 siłowniczki - sterowane prostym sterownikiem i podpinamy to do komputera, libelkami poziomujemy w terenie i mamy niezłe i tanie działo mikrofalowe :)

niedziela, 9 sierpnia 2020, 14:28

Chyba mocy by zabrakło, efektywność byłaby niewarta wysiłku.

Heniu
sobota, 8 sierpnia 2020, 22:17

Nie podszywaj się ruska gadzino

.
sobota, 8 sierpnia 2020, 08:55

doskonala radziecka mysl techniczna. jednak w kosmosie byli pierwsi

Jacek
piątek, 14 sierpnia 2020, 01:14

Dziś już widać że był to falstart.

omg
sobota, 8 sierpnia 2020, 04:13

Ładować pieniądze w Wojsko Polskie zamiast bulić amerykanom za bazy! TYLKO WOJSKO POLSKIE GWARANTEM BEZPIECZEŃSTWA!

Pawlak
sobota, 8 sierpnia 2020, 22:31

Wojsko Polskie i Polski przemysl

Oooooo co chodzi
piątek, 7 sierpnia 2020, 21:51

TERAZ POLSKA osa CZASEM Hahahaha

Zuczek gnojarek
sobota, 8 sierpnia 2020, 09:47

Osa co nie PŁYWA no rdza kadlub zżera co wnylo szeroko komentowane w Drawsku

men
piątek, 7 sierpnia 2020, 21:22

W sytuacji permanentnego sabotowania przez kierownictwo?/dowództwo? SZ RP programu Narew acz nie adekwatnego do potrzeb mobilności zestawów OPL dla Wojsk Pancernych/Zmechanizowanych, to moderka na efektorach zachodnich OS jest NIEZBĘDNA jesli chcemy zachować zdolności OPL w całym spektrum, zwłaszcza zasobów ludzkich, nie mówiąc o bojowych ( już dzisiaj są problemy z obsadą 2 !!!! dyw Wisły a gdzie reszta?, zreszta problem jest szerszy MW, SP może służący - pracujący obecnie się wypowiedzą, bo jakoś słabo są tu reprezentowani.

Tadziu
sobota, 8 sierpnia 2020, 09:44

Kolega mówi ze BŁASZCZAK sabotuje? ODWAŻNIE PROSZĘ

Marek1
sobota, 8 sierpnia 2020, 19:56

Albo sabotuje, albo sam będąc totalnym dyletantem i niekompetentnym nieudacznikiem otacza się podobnymi sobie "geniuszami". W sumie nie wiadomo która opcja gorsza ...

Pawlak
sobota, 8 sierpnia 2020, 22:31

Nie nazwał bym ich geniusza i tylko lobbystami

"Brawo" PiS ?
niedziela, 9 sierpnia 2020, 14:35

To nie lobbyści. To sabotażysci. Lista wstrzymanych przez Błaszczaka programów jest długa: Narew, Kryl, drony, okręty nawodne i podwodne, polskie radary artyleryjskie, Kruk, Himars zamiast Homara, radary izraelskie i węgierskie zamiast polskich. To te najważniejsze. Błaszczak to niekompetentny laik, nieudacznik przekupujacy kadry oficerskie awansami i promocjami. Całkowite dno!!

Extern
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 19:01

A ja się boję że to zamierzone działania motywowane nie znanym nam źródłem a nie głupota. Niestety są zbyt jednokierunkowe aby wynikało to z przypadku.

mocarz.
piątek, 7 sierpnia 2020, 19:59

Nowy efektor z głowicą aktywną i pasywną z podwojonym zasięgiem ,poprawione bloki elektroniki radarowo optyczne i nic więcej nie trzeba.

GALL ANONIM
sobota, 8 sierpnia 2020, 14:24

Podwojenie zasięgu to rozwiązanie na dziś i może najbliższe 2-3 lata. A świat nie stoi w miejscu. Zasięg trzeba by potroić co pozwoliło by na około 30 km zasięgu w azymucie i miejmy nadzieję na 15 km w elewacji, bo przeciwnik przy dużych stratach przy ataku z niskiego pułapu może spróbować ataku z wysokiego pułapu a wtedy kaplica. Do tego wozy należało by zmodernizować pod względem mobilności by utrzymywały tępo przemieszczenia pododdziałów które osłaniają a nawet je przewyższały, do tego proszę pamiętać, że wozy te mają walczyć z SP przeciwnika które z reguły atakują bardzo szybko i mocno by w jak najkrótszym czasie zadać jak najwięcej strat. Jako że manewrowość pododdziałów to nawiązka za liczebność zdecydowanie postawiłbym na zwiększenie mobilności i szybkości "oddania strzału" odrazu po wykryciu nieprzyjaciela zarówno na postoju jak i w marszu.

Fanklub Daviena
sobota, 8 sierpnia 2020, 09:49

Głowica aktywna przy zestawie krótkiego zasięgu to kosztowny IDIOTYZM a'la NASAMS... :)

He he
wtorek, 11 sierpnia 2020, 12:03

Nie martw się o nasze pieniądze, za to Polska miałaby niezwykle groźny uniwersalny efektor. A tego Rosja bardzo by nie chciała.

mocarz.
niedziela, 9 sierpnia 2020, 07:20

Ale tego Amraama boicie się jak diabeł święconej wody.

Fanklub Daviena
niedziela, 9 sierpnia 2020, 11:54

Super, niech Polin kupi tyle AMRAAMów co Rosja ma dronów i bomb szybujących oraz pocisków samosterujących, to wraz z zakupem F-35 i Patriot oraz kontrybucjami na wojska USA zapewni nam to bezpieczeństwo. Po prostu zbankrutujemy i Rosja nie będzie takiej nędzy chciała zająć, tak jak nie chciała zająć nędzarzy z Gruzji i Ukrainy. Co najwyżej weźmie sobie Przesmyk Suwalski dla lądowego połączenia z Kaliningradem, chociaż prościej im będzie przejąć Estonię kupioną od Szwedów i Litwę. Też jest to jakaś taktyka, przypominająca spaloną ziemię w trakcie rosyjskiej kampanii Napoleona... :)

Extern
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 19:14

No właśnie tego za bardzo nie rozumiem, po jakiego wafla wam jest rozróba o Przesmyk Suwalski z dużą i nieobliczalną Polską, gdzie nie macie żadnego miękkiego wejścia, a co na pewno skończy się ostrą strzelaniną, zamiast na spokojnie pograć sobie w zielone ludziki z Litwą?

Davien
wtorek, 11 sierpnia 2020, 13:09

Bo zaczepienie Litwy, Łotwy czy Estonii, nie mówiąc o Polsce oznacza konflikt z NATO ale funklub jest za... by to dostrzec:)

Davien
niedziela, 9 sierpnia 2020, 17:33

A po kiego stzrelac z AIM-120 do dronów?? To tylko w Rosji jesteśćie tak tepi by tego próbować:0 Zachód ma systemy C-RAM. Aha Rosja nic nie zajmie bo od Chińczyków kupią ja Stany:)

gnago
środa, 26 sierpnia 2020, 18:20

liczy się to co masz na stanie nie to co masz opracowane,czy w zamiarze kupna czy kupowane. W tej chwili żaden F35 nie broni Polski mimo że mamy już zadatkowane. TO NIE WIRTUAL. a zatem Zachód może mieć dostateczną ilość , ale nie ma, ma zamiary

Davien
sobota, 8 sierpnia 2020, 18:14

A potem walicie po ptakach jak to robią Pancyry:)

Marcin
sobota, 8 sierpnia 2020, 19:46

Takie rzeczy to tylko na Grenadzie ...

Davien
niedziela, 9 sierpnia 2020, 17:31

Tam nie było Pancyrów rusku bo jeszcze ich zrobic nei zdarzyliscie:)

R
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 10:20

Polaczek z Jackowa sie wypowiedzial.

Marcin
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 01:35

No to w Granadzie może?

umc
piątek, 7 sierpnia 2020, 19:48

Brak info o apaczach z manewrów?

Willgraf
sobota, 8 sierpnia 2020, 14:38

wszystkie zostały strącone i to nie taki sobie wpis ..tylko takie były efekty ćwiczeń 100% zniszczonych celów przez systemy OSA ..wszystkie AH-64 wyeliminowane

umc
piątek, 7 sierpnia 2020, 19:48

Brak info o apaczach z manewrów?

Nikt
piątek, 7 sierpnia 2020, 19:45

Gdyby tak dołożyć Pioruna 2 po opracowaniu...

wiarus
piątek, 7 sierpnia 2020, 19:07

Zaraz rozpocznie się narzekanie malkontentów: po co to remontować i rozwijać, skoro: OSA ma pięćdziesiąt lat, pływa, śmiesznie wygląda i nie ma uzbrojenia laserowego! Argument jest jeden /konieczny i wystarczający/ : jest pioruńsko skuteczna i trudno wymyślić coś lepszego.

Telamon
sobota, 8 sierpnia 2020, 15:13

Raczej "Nie mamy pomysłu i pieniędzy na jej zastąpienie". Zresztą póki Rosja je modernizuje i trzyma w linii póty Polska może robić podobnie. To nie BWP-1 czy małpi T-72 tylko faktycznie dobra konstrukcja.

wtorek, 11 sierpnia 2020, 12:05

Nie, nie może, bo są techniczne problemy z korpusem tej rakiety.

Miromaro
sobota, 8 sierpnia 2020, 04:22

Na jednym z pokazów w Krakowie stała właśnie Osa, do naszej dyskusji dołączył się trochę starszy pan. Resztę rozmowy próbowaliśmy prowadzić w języku angielskim, z rozmowy wynikło że uf pan jest byłym pilotem A-10 Thunderbolt o brał udział w 1 wojnie w Iraku i mówił że najbardziej czego się obawiali piloci amerykańscy to zestawów Osa. Ponieważ z Osy można strzelić z tkz. oka, czyli po namierzeniu celu przez obserwatora/obserwatorów, wytoczyć zestawik pomiędzy bloków /zabudowań i wystrzelić rakietę w kierunku celu bez namierzania radarowego. Nawet jeśli rakieta wybuchła robiąc tylko błysk i huk, loty w tym rejonie natychmiast były zawieszane aż do sprawdzenia danego terenu.

3 SORT
piątek, 7 sierpnia 2020, 18:42

Osa pospolita to niebezpieczny owad. Użądlenie osy jest niebezpieczne nie tylko dla ludzi uczulonych na ich jad, lecz także zdrowych .

Kot w butach
sobota, 8 sierpnia 2020, 10:58

PIS SIĘ udowodnił i TERAZ idze w,zaparte

Kazik :)
piątek, 7 sierpnia 2020, 18:38

cytat -"W naszej ocenie kolejna modernizacja PRWB OSA w zakresie efektora rakietowego, o zwiększonych możliwościach rażenia i wykrywania, mogłaby stanowić dogodne w relacji koszt-efekt rozwiązanie pomostowe dla pododdziałów Wojsk Lądowych SZ RP do czasu planowanego w przyszłości rozpoczęcia procesu wprowadzania w ramach programu SONA systemu kompleksowej obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu." - odpowiedź brzmi PROCAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!

Pytajnik
piątek, 7 sierpnia 2020, 22:25

"rozwiązanie pomostowe " Kolejne rozwiązanie pomostowe ? Ile tak można?

Rozjemca
sobota, 8 sierpnia 2020, 11:56

Otóż można w sytuacji gdy te wszystkie programy latami kuleją, niestety. Nawet niekiedy tej pomostówki braknie, czego przykładem jest bezsensowne wycofanie w 2011 zestawów 2K11 KRUG. Dziewięć lat minęło, a o mający je zastąpić system Narew cały czas w powijakach i jeszcze długo tak będzie.

biały
sobota, 8 sierpnia 2020, 08:37

a wyczytałeś z tekstu ze jest to jedyna platforma mająca na sobie cały system , przez co jest dużo szybsza w działaniu , nie wymaga przekazywania danych między pojazdami przez co nie da się zakłócając elektroniki wyłaczyć jej z użycia

Willgraf
piątek, 7 sierpnia 2020, 18:37

systemy OSA ..obecnie są one wykorzystywane tak aby nie używać radaru ..wykrywanie pasywne i w termowizji - użycie radaru max 2 obroty i stosowanie taktyki nie trzymania się kurczowo obiektu który ma się bronić ..wozy się rozjeżdżają po terenie - ta taktyka daje takie efekty że 100% maszyn F-16 występujących w roli agresora jest strącona ..to nie Fake to fakty o których miłośnicy USraela wam nie powiedzą - zaprzepaszczenie dokupienia prawie nowych garażowanych OS z Jordanii było ogromny błędem laików z MON i ministerka od agroturystyki anie Spraw Wojska

rene
sobota, 8 sierpnia 2020, 12:32

zgoda ! mielibysmy 100 os

Insider
sobota, 8 sierpnia 2020, 01:44

Ale te efki atakują na kamikaze taranem czy jak panie magik?

Willgraf
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 18:07

a pokazać ci zdjęcie z kamery termowizyjnej OSY jak ma 5 efów i tankowiec ...trafienie jedno i 6 celów zaliczonych - magik to jesteś ty laiku a raczej dyletancie

Anonymous
sobota, 8 sierpnia 2020, 00:25

Możesz napisać coś o tym potencjalnym zakupie z Jordanii? Ciekawy jestem kiedy to było, jaką ilość, czy wiadomo jaka była cena, w jakim stanie, itd. Nie słyszałem o tym.

Willgraf
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 18:11

było oferowane około 156 -180 zestawów, amerykańskie firmy handlujące bronią złożyły najwięcej ofert, to był temat 2018/2019 dziwnym trafem znika z wyszukiwarek - a w tym czasie amerykanie zażądali od nas zmodernizowania takiego jednego zestawu dla nich według naszych najnowszych wersji modernizacyjnych - bodaj 6 wersja - uważam to za zdradę tajemnicy wojskowej przyjecie takiej propozycji i jej realizację

Radar
piątek, 7 sierpnia 2020, 17:58

"dwa radary przekazywania komend sterowania lotem rakiet" To się dowiedziałem czegoś nowego...

proste
piątek, 7 sierpnia 2020, 17:46

..bezproblemowo można uzywać setetk typów polskich rakiet polskiej produkcji..wystarczy odesłać do izraela wszystkich ekspertów i zarząd PGZ oraz episkopat..i cała grupkę bojowa przybyłych z pustyni i tzw, niemiec i francji ,,,

Józek co ma wózek
niedziela, 9 sierpnia 2020, 22:12

... i skuteczne.

Fanklub Daviena
piątek, 7 sierpnia 2020, 17:31

NATO nie udało się jeszcze osiągnąć poziomu Osy z lat 60. a Davienek krytykuje Pancyra... :)

Nikt
piątek, 7 sierpnia 2020, 22:07

Nie udało sie w jaki sposób, jaki system tego typu opracowali i jest gorszy od niej?

Fanklub Daviena
sobota, 8 sierpnia 2020, 09:54

Problem w tym Nikt, że żadnego takiego systemu nie opracowali i dopiero desperacko usiłują opracować: "Znanym jest fakt obecnego braku odpowiednika PRWB OSA w armiach państw NATO, w których dopiero podejmowane są prace nad zbudowaniem podobnego zintegrowanego systemu obrony powietrznej na jednym podwoziu". Gdybyś coś czytał, to byś wiedział, że DARPA nawołuje USA do pilnego przystosowania się do warunków walki, gdzie USA nie będzie mieć panowania w powietrzu, nawet nad swoimi oddziałami... :)

Marcin
sobota, 8 sierpnia 2020, 19:51

Próbowali dawno temu powstał prototyp systemu Mauler, ale nie dali rady problemów technicznych rozwiązac. Potem system ADATS - niby wszedł na uzbrojenie ale cudem techniki to nie był, a do Osy mu było daleko. Piszę w tajemnicy aby Davien się o takich systemach nie dowiedział, bo on nawet o nich nie słyszał

Davien
sobota, 8 sierpnia 2020, 18:21

Tyle że mieli fanku taki zestaw, nazywał sie MiM-72 Chapparal i został wycofany jak wasz ZSRS zdechł. A takich antyków jak Osa nikt na zachodize nie produkował bo i po co, obecnie powstajace systemy jal Land Ceptor itp sa znacznei nowoczesniejsze. Miałes tez Rapiery w Armiach NATO. Obecnie je wycofano bo uznano ze nie am już zagrozenia przy obecnej przewadze w powietrzu NATO nad Rosja. A nowe systemy funku powstają przeciwko Chinom a nei Rosji:)

Fanklub Daviena
sobota, 8 sierpnia 2020, 23:14

Błaźnie davienku: który to ze "znacznie nowocześniejszych" twoich systemów potrafi towarzyszyć kolumnom pancernym/zmotoryzowanym w ruchu, prowadząc obserwację przestrzeni powietrznej w trakcie przemieszczania się i mogąc ostrzelać cel w kilkanaście sekund po zatrzymaniu się w każdych warunkach widoczności (czyli gdy naprowadzanie IR odpada)? A z Rapierem to już totalna kompromitacja... Znowu się błaźnisz... :)

Davien
niedziela, 9 sierpnia 2020, 17:48

Sam chciałes funku: kazdy system od 1980r od kiedy w MiM-72 wprowadzono głowice FLIR a pociski IR/IIR od dawna moga atakować cele w dowolnych warunkach, to nie zacofana Rosja:)

Fanklub Daviena
wtorek, 11 sierpnia 2020, 13:16

"FLIR a pociski IR/IIR od dawna moga atakować cele w dowolnych warunkach" - no tak, zapomniałem, że "niezastąpionego, wybranego przez Boga i predysponowanego do rządzenia Wszechświatem narodu amerykańskiego" prawa fizyki wg ciebie nie dotyczą i FLIR oraz IR/IIR amerykańskiej produkcji "widzi" przez mgłę, deszcz, śnieg, nie mówiąc o zadymieniu... Można wziąć odpowiednie tabelki np. ICAO dla pilotów i sprawdzić, że widzialność we mgle w IR (zestawiła dla tych samolotów, które mają wspomaganie pilota systemami IR) jest nawet niższa (zakres długich i średnich IR) niż w zakresie widzialnym i zaledwie mu dorównuje (zakres krótkofalowy IR), ale co tam, Davien "wie" "lepiej"... Powiedz nam wyraźnie Davienku: twoim zdaniem amerykańskie IR/IIR może ostrzelać wrogą maszynę z ziemi przez pokrywę chmur? :)

Rozjemca
sobota, 8 sierpnia 2020, 20:02

MIM-72 Chaparral odpowiednikiem Osy bym nie nazwał. Zdecydowanie prostszy, bardziej to taki Poprad w połączeniu z Pilicą (w końcu wozy rakietowe miały uzupełniać M113 z Vulcanami). a co najważniejsze, bez autonomii i możliwości walki w ruchu.

Davien
niedziela, 9 sierpnia 2020, 17:39

Chapparal panie Rozjemca uzywał pocisków Sidewinder wiec z pasywnymi głowicami na podczerwień o zasiegu 12km. Nie był to nigdy odpowiednik Poprada ale własnei Osy, jakos Osa tez nie ma komponentu lufowego.

Romek
piątek, 7 sierpnia 2020, 17:15

Gdyby tak ktoś w MONie miał trochę pomyślunku i podszedł by racjonalizatorsko i pragmatycznie... A nie tylko ślepe zapatrzenie w największych sojuszników i zgadzanie się na wszystko. Technologie radarowe mamy na wysokim poziomie, systemy C4 niby też na niezłym poziomie. II fazy Wisły jak nie było tak nie ma i pewnie nie będzie nigdy. Trzeba było brać CAMM i CAMM-ER wraz z licencją i wykorzystać to gdzie się da np. m.in. modernizując OSY. Teraz poczekamy następne 20 lat na rozbudowanego GROM o kolejne 10-20 km, bez zakupu licencji utopimy miliardy w bardzo długim czasie nie mając realnych efektów z prac koncepcyjnych. Twory typu NCBR to studnia bez dna, a efekty... jakie są każdy widzi. Trzeba było wrócić do Loary rozbudowując o rażenie rakietami krótkiego zasięgu. Gdzie jest wykorzystani licencji Oerlikon KDA? Na lądzie czy morzu ? Skoro w zarządzie PGZetu obsadzono już dawnego amerykańskiego lobbystę nic z tych rzeczy sensownie nie będzie zrobione. Czy nasi włodarze wspomogli przemysł wojskowy by sprzedawać cokolwiek za granicą ?

KrzysiekS
piątek, 7 sierpnia 2020, 17:08

Po pierwsze jak można wycofywać stare środki skoro nowych nie widać (nawet jeżeli będą nowe to kiedy i w jakiej ilości)? Po drugie jeżeli wycofywać to do rezerwy sprzętowej może WOT mamy rezerwistów przeszkolonych a zawsze to coś zniszczy.

sobota, 8 sierpnia 2020, 13:52

UPS jak nie często to tym razem celnie

KrzysiekS
sobota, 8 sierpnia 2020, 19:56

UPS mi nie płacą za komentarze (i nie jestem w MON) dlatego mnie stać na własne zdanie.

tut
piątek, 7 sierpnia 2020, 17:01

Patrząc na tą ose zastanawiałem się czemu nie posadzić tego na jelczu... Obniżyć trochę kabinę i będzie. I co widzę? Białoruś właśnie takie coś zrobiła. No ale Białoruś to potęga, a my... :/

Lechu
sobota, 8 sierpnia 2020, 11:23

U nas musi pływać.

Lord Godar
piątek, 7 sierpnia 2020, 16:58

I znowu kolejna kość rzucona na podwórko D 24 między psy , a one będą szczekać , ujadać , rozszarpywać tę kość i pisać czy Osa to jeszcze dobry system , czy już nie , czy warto ja modernizować , czy jednak nie ... Co to da i zmieni ? Jak nasi w MON-ie nie zechcą z nim coś zrobić , to nic nie zrobią . Będzie jeździł póki się da , jeszcze kilka razy pojedzie na defilady , a potem wyślą go na śmieci nie dając nic w zamian.

Rejtan
piątek, 7 sierpnia 2020, 16:39

Efektor to podstawa systemu: potrzebujemy taki, który zachowa plusy 9M33 ale będzie miał większy zasięg i skuteczność razenia. Przy masie ok. 100 kg i zasiegu 20 km możemy samodzielnie stworzyć , jeżeli zamowienie będzie na poziomie 1000 szt. Moze nawet głęboka modernizacja 9M33 ( nowy silnik, głowica i materiały + kontener z zimnym starem ? ).

Fanklub Daviena
sobota, 8 sierpnia 2020, 09:55

A z ciekawości: co ma dawać zimny start przy niepionowych wyrzutniach? :)

Extern
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 19:40

Mniejsze zużycie wyrzutni nie okapcanych korozyjnymi produktami spalania. Ochrona czujników przed gorącymi gazami wylotowymi. Nie oślepianie na kilka sekund własnych czujników optycznych, Nie wzbudzanie tumanu kurzu co optycznie zdradza lokalizację wyrzutni, Wreszcie nie nagrzewanie wyrzutni co ją dodatkowo oświetla w termowizji gdy rozgrzane elementy zaczną emitować promieniowanie podczerwone.

poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 08:29

można pytanie poszerzyć: po co pionowe wyrzutnie?

Zielony
piątek, 7 sierpnia 2020, 15:55

SONA ante portas :-)

Eytu
piątek, 7 sierpnia 2020, 15:46

Po pierwsze zakład musi miec gwarancje na odbiór 1000 rakiet po danej cenie w ciągu 10 lat. Po drugie zbudujcie rakiety o tych samych parametrach. Jak ? Mamy takich specjalistów w Polsce i na forum D24 żę z łatwością to się uda. Podpowiadam- po pierwsze zbudujcie rakietę demonstrator bez kierowania i bez zapalnika. Sam silnik rakietowy z balastem. Jak to się uda stwórzcie system kierowania lotkami oparty na przestarzałej technice radiokomendowości - płytki, lampy, itd. użytej w oryginale. Niby to jest prehistoria, ale ma zalety, jest odporne na wirusy komputerowe ( nie ma komputera). Jeżeli chodzi o odporność na zagłuszanie fal kierujących rakietą- nie wypowiadam się , bo pewnie jest to możliwe. I wymyślcie ten zbliżeniowy detonator. Nie jest to chyba jakaś magia.

Wariat
piątek, 7 sierpnia 2020, 15:35

To CHYBA Antonio sponsorem tego artykułu Bo inaczej to WSTYD REDAKCJO PATRZ W LEWO KAMIEŃ ŁUPANY

Tweets Defence24