Plan europejskiego systemu powietrznego przyszłości FCAS. Pierwszy lot za 6 lat [KOMENTARZ]

12 grudnia 2020, 13:52
FCAS Eurofighter
Fot. Airbus

Określany często jako myśliwiec przyszłości program FCAS (Future Combat Air System) to kompleksowy system, powstający w kooperacji Francji, Niemiec i Hiszpanii. Ma on doprowadzić do rewolucji w działaniach lotnictwa załogowego i bezzałogowego. Na koniec 2026 roku planowany jest lot pierwszego demonstratora technologii a do 2040 roku FCAS ma osiągnąć pełną gotowość operacyjną.

Zobacz także
Reklama

Jak podkreślił podczas dorocznego spotkania z mediami firmy Airbus Defence and Space, Bruno Fichefeux, szef programu FCAS w Airbusie, pomimo COVID-19 prace są realizowane zgodnie z trudnym, ale wykonalnym planem. W bieżącym roku udało się zrealizować założenia, obejmujące m. in. wybór przez dowództwa sił powietrznych Niemiec, Francji i Hiszpanii 5 z pierwotnych 10 projektów struktury i konfiguracji FCAS. Decyzja zapadła w oparciu o ściśle określone parametry, ale pozostawia jeszcze szerokie pole manewru.

Na przykład nadal nie określono czy samolot załogowy 6. generacji będzie jedno czy dwumiejscowy. Z jednej strony w maszynie mają zostać zastosowane m. in. systemy oparte na sztucznej inteligencji, która będzie mogła wspierać i odciążać człowiek. Z drugiej strony załoga ma korzystać z szerokiej gamy bezzałogowych maszyn bojowych, które będą wymagały decyzji człowieka np. w zakresie wyboru i zatwierdzania celów, co może wymusić drugiego członka załogi - operatora systemów i uzbrojenia.

image
Rys. Airbus

Tego typu decyzji jest więcej. Obecnie w temacie bezzałogowców badana jest zarówno koncepcja większej maszyny towarzyszącej myśliwcowi 6. generacji podobnie jak w programie „Loyal Wingman” jak też mniejsze, „jednorazowe” platformy bojowe. W tym drugim wariancie przetestowano np. system ich zrzutu, czy też startu, z samolotu transportowego Airbus A400M Atlas, co pozwoliłoby na dostarczenie w pobliże strefy działania większej liczby maszyn.

Łącznie program FCAS obejmuje siedem „filarów technologicznych”, czyli głównych komponentów systemu: samolot wielozadaniowy 6. generacji, wiele typów bezzałogowców do różnych zadań, systemy uzbrojenia, nowe silniki odrzutowe o obniżonej sygnaturze termicznej, technologie multispektrale stealth, zawansowane sensory oraz „combat cloud” czyli środowisko wymiany informacji w chmurze. Każdy z nich będzie rozwijany w ramach ścisłego planu, zgodnie z którym na przełomie lat 2026-2027 w powietrze mają wznieść się demonstrator technologii dla maszyn załogowych i bezzałogowych. Powinny również rozpocząć się testy chmury i technologii obniżających wykrywalność oraz silników które mają zapewnić nie tylko wysoką wydajność, ale też obniżoną sygnaturę termiczną. Oznacza to testy każdego z filarów programu. Wszystkie programy i ich integracja mają zostać zrealizowane do roku 2030, aby do 2035 przygotować produkcję i rozwój. W 2040 roku system jako całość ma osiągnąć pełną gotowość operacyjną.

Aby było to możliwe, jak podkreśla Bruno Fichefeux, szef programu FCAS w koncernie Airbus, od 2021 roku finansowanie FCAS musi przejść z „kilku milionów” euro do poziomu miliardów. W tym przypadku miliony są grubym niedomówieniem, gdyż dotąd na finansowanie przeznaczono już 300 mln euro. Jednocześnie, dla obniżenia kosztów i zapewnienia stabilnego rozwoju oraz sprawdzenia w działaniu do FCAS zostanie włączonych wiele rozwiązań już opracowanych lub realizowanych na maszynach Eurofighter Typhoon. W przyszłości Eurofightery mają też współdziałać z FCAS korzystając z wymiany informacji w ramach combat cloud. Jest to zgodne z założeniem, w którym samoloty różnych generacji mają współdziałać wraz z systemami bezzałogowymi na wielodomenowym polu walki.   

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 103
Reklama
Karkses
niedziela, 20 grudnia 2020, 21:22

Hmm obawiam się, że to wszystko idzie w złym kierunku, a mianowicie zbyt dużego kosztu i być może wyrafinowania technologicznego. Polecam przeczytać książkę "Zdobywca" Lema aby zobaczyć co jest prawdziwie skuteczne. Prostota, miniaturyzacja i automatyzacja. Dużo, tanio i bez udziału czynnika ludzkiego - tym wygra się wojny. Tymczasem myśliwiec przyszłości ma być dwuosobowy? On wgl nie powinien mieć już pilota, ewentualnie pilot powinien siedzieć na ziemi w jakimś bunkrze.

n@ti
wtorek, 15 grudnia 2020, 13:21

2040 r? plus 5 lub 10 lat zakładając, że żaden kryzys nie zwali się na głowę i o ile elity nie będą siedziały w kieszeni Sorosa

Przykro mi, ale...
sobota, 19 grudnia 2020, 21:56

Europejskie elity nigdy nie siedziały nawet w przybliżeniu tak głęboko w kieszeni biznesu, jak amerykańskie. W USA zupełnie jawnie i bez ograniczeń firmy mogą sponsorować partie i polityków. I robią to przecież non-stop.

Jabadabadu
piątek, 18 grudnia 2020, 21:42

Już siedzą. A będzie (co daj Boże) jak z Eurofighterem: po 29 latach zacznie się produkcja.

mzs
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 10:53

Może i dobrze że Polska nie dołączyła do tego programu. Biorąc pod uwagę rozbudowaną biurokrację, walkę o interesy narodowe poszczególnych jego członków i archaiczne podejście do programu ten myśliwiec nigdy nie powstanie. A jeżeli powstanie będzie o generację za najnowocześniejszymi rozwiązaniami. Coś jak chwalenie się nowoczesnością Eurofightera kiedy lata F-35.

ale jaja
wtorek, 15 grudnia 2020, 21:47

Eurofighter jest dużo lepszy od F-35 bo nie potrzebuje osłony myśliwskiej, a nowoczesność to jest ważna w smartfonie, w sprzęcie wojskowym liczy się skuteczność.

Stary zgred
środa, 16 grudnia 2020, 07:11

Naprawdę F-35 potrzebuje osłony myśliwskiej? Przecież to samolot myśliwski a nie bombowiec. W dodatku jakie niby myśliwce miały by stanowić te osłonę? Bo chyba nie Eurofighter który tylko zdradzilby pozycję F-35.

Yugol
niedziela, 20 grudnia 2020, 15:22

Lightning II "Indyk" pieszczotliwie nazywany przez pilotów USA jest samolotem typowo uderzeniowym . Pociski AA ma podwieszane do samoobrony a raczej dla reklamy.

ale jaja
środa, 16 grudnia 2020, 16:20

Oczywiście że F-35 potrzebuje osłony myśliwskiej, już założenia projektowe programu JSF to uwzględniały osłonę myśliwską miał zapewniać F-22 ale okazał się za drogi. Sam,i Amerykanie to przyznają bynajmniej wojskowi, A Eurofighter póki co ma największy zasięg skuteczny rakiet do walki BVR bo zabiera Meteory, ma odpowiednie dla myśliwca osiągi i znakomite wyposażenie elektroniczne, w tym prawdziwy termolokator dedykowany do wykrywania samolotów, tym samym może działać bez użycia radaru do wykrycia przeciwnika i tym samym chroni się przed wykryciem jeśli stosuje odpowiednią taktykę. F-35 musi korzystać z radaru albo danych z innych platform jak włączy radar stealth nie jest i traci jedyny atut.

Th
czwartek, 17 grudnia 2020, 07:08

F-35 lecąc na misję uderzeniowe, uzbrojone w bomby i pociski powietrze-ziemia będzie wymagał wsparcia samolotów przewagi powietrznej F-22 tak jak F-16 wymagał wsparcia F-15. Wyraźnie powiedział to generał M. Hostage dla Air Force Time kilka lat temu. Wypowiedź generała została zmanipulowana przez niektóre media niechętne programowi JSF i powstał mit, że F-35 nie poradzi sobie w powietrzu i wymaga obstawy Raptorów. Ze względu na znikomą liczbę F-22 w stosunku do Lightningów II, samoloty F-35 lecące na misję atakowania celów naziemnych będą osłaniane przez inne F-35 skonfigurowane do walki powietrznej.

ale jaja
czwartek, 17 grudnia 2020, 16:40

Oczywiście że sobie nie poradzi bo tak naprawdę jedynym jego atutem jest obniżona wykrywalność przez radary w pewnych pasmach, ale już uzbrojony po za komorami z każdą podwieszoną rakietą jest łatwiejszy do wykrycia radarem a w podczerwieni świeci jak żarówka w nocy, w dodatku ma duże obciążenie powierzchni nośnej i za słaby silnik co nie jest dziwne bo tylko szaleniec do "myśliwca" o masie własnej ponad 13 ton stosuje jeden silnik, dlatego od sprytnego przeciwnika dysponującego podobnym potencjałem ma wielkie szanse dostać bęcki. Oczywiście na kraje 3 świata wystarczy ale Chińczycy czy Sowieci nie są palcem robieni.

Th
piątek, 18 grudnia 2020, 06:21

Najważniejszym zadaniem, jakie ma wypełniać nasze lotnictwo myśliwskie jest zwalczanie celów powietrznych. Podobnie zresztą jak kilku innych krajów które zdecydowaly się wybrać F-35. Dlatego MON wybrał najlepszy dostępny w tym zakresie samolot tj. F-35. Lightning doskonale sprawdza się do wykonywania zadań myśliwskich zarówno w dzień i w nocy i w każdych warunkach atmosferycznych. Zaawansowane systemy awioniczne tj. radar AESA i najbardziej zaawansowane na świecie sensory elektrooptyczne oraz technologia stealth powodują, że F-35 są niewidoczne z daleka dla przeciwnika, same zaś dysponują doskonałą świadomością pola walki. Walka o powietrzną przewagę realizowana jest w NATO w ramach działań ofensywnych i defensywnych- Offensive Counter-Air (OCA) i Defensive Counter-Air (DCA). Załogi szkolące się na F-16 Jastrząb szkolone są w wykonaniu zadań w ramach obu tych scenariuszy. Tak samo będzie z F-35. Działania defensywne są realizowane poprzez dyżurowanie na lotnisku oraz dyżurowanie w powietrzu. Wybór sposobu działania w ramach danego rodzaju działań zależy od poziomu informacji o sytuacji powietrznej. F-35 można wprowadzić do walki kluczami, nawet do trzech kolejno atakujacych tego typu formacji bojowych, z jednej eskadry lotniczej. Możliwości Lightningów II są wtedy bardzo duże, co udowodniły ćwiczenia Red Flag. Teoretycznie można nawet zestrzelić 72 samoloty przeciwnika z wykorzystaniem kierowanych pocisków rakietowych AIM-120C-5/7 AMRAAM przy założeniu, że każda trafi w cel. Jeden klucz F-35 może odpalić salwe 24 kpr. do 24 różnych celów jednocześnie z zachowaniem cech stealth. Przyjmując jednak najbardziej pesymistyczny współczynnik trafienia wynoszacy 0,5 otrzymujemy liczbę 48 zestrzelonych samolotów wroga, w jednym wylocie w pełnym składzie eskadry lotniczej, na misję DCA przeciwko dużemu nalotowi przeciwnika. Taki poziom strat wroga uniemożliwiłby mu kontynuowanie działań powietrznych przeciwko Polsce, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że byłby to efekt działan tylko jednej eskadry F-35 z dwóch jakie byśmy ewentualnie dysponowali. W sytuacji, gdy zdolności stealth wobec przeciwnika nie będą potrzebne to w konfiguracji „bestia” z podwieszeniami zewnętrznymi F-35 mogą przenosić znacznie większy ładunek uzbrojenia (nawet do 16 rakiet powietrze-powietrze), a to oznacza ostrzelanie przeciwnika gradem 64 rakiet z jednego tylko klucza F-35!!! Przewaga F-35 nad potencjalnymi samolotami przeciwnika wynika z kilku czynników. Po pierwsze sam Lightning ma wyjatkowo duże możliwości bojowe w działanich DCA, a także OCA co udowodnili Włosi na Red Flag. Decydują o tym doskonała dynamika i ogromne możliwości przestrzenne, w tym znaczny taktyczny promień działania, ponad dwukrotnie wiekszy niż samolotu F-16. W toku samego przechwycenia wprowadzanie kolejnych F-35 na właściwe pozycje do ataku jest ułatwione dzięki wykorzystaniu systemu wymiany informacji taktycznej IDM (link 16) i unikalnego układu integracji z sieciocentrycznym otoczeniem AN/ASQ-242 CNI. F-35 jest w stanie wyjść na optymalną pozycję do ataku, unikając wszelkich zagrożeń ze strony innych samolotów badź naziemnych sytemów obrony przeciwlotniczych przeciwnika. Tutaj pojawiają się najważniejsze zalety F-35 - jego bardzo niewielka skuteczna powierzchnia odbicia radiolokacyjnego, system walki elektronicznej AN/ASQ-239 Barracuda, systemy optoelektroniczne AN/AAQ-40 EOTS i ochrony dookólnej AN/AAQ-37 DAS, układ AN/ASQ-24 CNI oraz wielofunkcyjna stacja radiolokacyjna typu AESA AN/APG-81 o wysokich możliwościach wykrywania i skrytego śledzenia celów powietrznych, w dodatku sprzężona z systemem wymiany informacji taktycznej IDM, umożliwiajaca współpracę pomiędzy innymi samolotami, dzięki czemu nie wszystkie muszą mieć włączony radiolokator, łatwiej ukrywając tym samym swoje położenie lub wykorzystując pasywne środki wykrywania np. AN/AAQ-37 DAS. W ten sposób potencjalny przeciwnik nie jest w stanie wykryć obecności F-35 co umożliwia mu wykonanie pierwszego, roztrzygajacego ataku spoza widoczności wzrokowej. Kiedy jednak jakaś część samolotow wroga nadal będzie kontynuowała penetrację bronionego terytorium lub gdy z jakichś względow dojdzie do konieczności identyfikacji nadlatujacych samolotów, wtedy może nawiazać się manewrowa walka powietrzna. W takim przypadku F-35 posiada wiele atutów. JEST SAMOLOTEM BARDZO MANEWROWYM na małych i dużych predkościach (70 proc. siły nośnej wytwarza płaski kadłub), zdolnym do ciasnych manewrów we wszystkich płaszczyznach. Jednak największą przewagę F-35 daje najbardziej zaawansowany na świecie system w postaci celownika nahełmowego HMDS Gen3 oraz wielokierunkowy system detekcji i śledzenia celów w podczerwieni AN/AAQ-37 DAS wraz z kpr. krótkiego zasięgu nowej generacji AIM-9X-2 Block 2 All-Up-Round. Ten zabójczy zestaw może pokonać każdy samolot przynależny do tzw. generacji 4+. Poza wykryciem i śledzeniem obcego samolotu DAS może samodzielnie sklasyfikować jego typ i przynależność czyli określić czy to wróg czy swój. Pilot po podjęciu decyzji o ataku nie będzie musiał manewrować dziobem samolotu w jego kierunku, tylko oddalić się od zagrożonej strefy na bezpieczną odległość, a wystrzelona rakieta AIM-9X zawróci i samodzielnie podąży do celu. Krótko potem DAS będzie mógł stwierdzić czy cel został trafiony, a jeśli nie to odpalić do tyłu kolejnego Sindewindera. W ten sposób ciężar manewru w walce spada z myśliwca na jego rakiety i żaden Flanker temu nie zaradzi żadnym manewrem. Generalnie F-35 ma być oczami i uszami pola walki koordynując działania wielu różnych samolotów wykorzystując technologię stealth oraz zaawansowane systemy Advanced Sensor Fusion, a nawet przeprowadzać cyberataki na kluczowe sieci informatyczne wroga paraliżując całkowicie jego działania ofensywne. To gwarantuje przewagę nad każdym potencjalnym przeciwnikiem dysponującym nawet sporą liczebną przewagą w powietrzu. Wystarczy jeszcze raz przeanalizować działania F-35 na ćwiczeniach Red Flag, gdzie przewaga liczebna przeciwników nie jest żadną przeszkodą do odniesienia przekonywujących zwycięstw przez F-35. Podobnie żadną przeszkodą nie było użycie przeciwko Włochom najnowszych F-15 Arabii Saudyjskiej i Singapuru oraz należacych do ZEA F-16E Block 60. Zostały "zdmuchnięte" przez włoskie F-35 i tyle z nich zostało. To samo czekałoby kazde wrogie lotnictwo gdyby komuś wpadłoby do głowy zaatakować Polskę. Polska kupując dwie eskadry F-35 staje się krajem po prostu bardziej bezpiecznym i naprawdę podobnie jak wiele państw które zamówiły F-35 nie potrzebuje F-22 do osłony..

Davien
środa, 16 grudnia 2020, 22:12

No to oblamy te brednie:) F-35 nie potzrebuje zdnej osłony, jest to obecnie najlepszy mysliwiec świata zaraz po F-22 . IRST na EF-2000 jest znacznie gorsze od EOTS/DAS na F-35, rdar F-35 prcuje w trybie LPI( choć tak nie wiesz co to znczy:)) wiec dla F-35 EF-2000 to łatwy cel.

ale jaja
czwartek, 17 grudnia 2020, 17:04

Jeszcze jedno nie ma co się podniecać tak tym LPI bo to obecnie standard i żadna nowość znane to od lat 90, a F-35 żeby mógł coś zdobić EF to musiał by go najpierw dogonić a po drugie mieć rakiety o większym skutecznym zasięgu a nie ma. F-35 nawet nie ma prawdziwego ECM bo tą rolę spełnia radar a ten nie ochroni tyłu.

Davien
wtorek, 22 grudnia 2020, 23:43

I pewnie dlatego żaden rosyjski samolot nie ma LPI, po drugie F-35 posiada system WRE Barracuda o jakim EF-2000 może pomarzyć i dajcy 360-cio procentową ochronę, po trzecie pociski AIM-120D maja zasięg skuteczny taki jak Meteory a F-35 wykryje znacznie wcześniej EF-2000 zanim ten wykryje jego. A co do gonienia to AIM-120 bez problemu dogonii EF-2000

ale jaja
czwartek, 17 grudnia 2020, 16:31

Wszystko już to znamy LM powtarza te brednie non stop. Dla twojej wiedzy napiszę ci że EOTS to taki wbudowany Sniper i nigdy IRST nie będzie bo brakuje mu ze słowa IRST litery S, po za tym nie widzi górnej półsfery, a DAS to tak naprawdę system ostrzegania o zbliżaniu się rakiet programistycznie rozbudowany do wykrywania wszystkiego tyle że apertura kamer mała to i zasięg bez szału, oczywiście LM się chwali że to cudo wykryło duże gorące rakiety balistyczne które prawdopodobnie moja babcia jak by żyła to też by wykryła oczami. Szkoda że nie wykryli za pomocą DAS Słońca albo się tym nie chwalą!!!

mobilny
środa, 16 grudnia 2020, 11:45

F-35 jest dobry dla USA i ich krucjat na bliskim wschodZie bo.....maja kase. Idealny serwis i lotniska i są producentem tej maszyny mając stworzony cały system. My jestesmy biedni pozbawieni opl będąc w zasięgu potężnego przeciwnika. Nam grozi konflikt pelnoskalowy Im nie. Jak to zrozumiecie dzieciaki to pogadamy nad całą resztą!!!!!

Davien
środa, 16 grudnia 2020, 22:14

Mobilku jak widac ty dalej nie rozumiesz podstawowej rzeczy: Po pierwsze to myslwiec jest najlepszym OPL, zwaszcza taki którego przeciwnik nie jest w stanie wykryć. Po drugie co daje sama OPL to bolesnie przekonała się Serbia gdzię ta OPL zwyczajnie wybito z powietrza.

Yugol
niedziela, 20 grudnia 2020, 15:29

Widzę Davienku że nie do końca przestudiowałeś tamte wydarzenia. To właśnie OPL rakietowa i lufowa skutecznie nie pozwoliła dojść NATO do pełnego wyrażenia. Bezpieczniej okazało się niszczyć nieruchome i niezamaskowane cele z kilka tysięcy metrów.

Plush79
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:26

600KM na wschód i Rosja a ty mi piszesz że F-35 są niewykrywalne!

mobilny
czwartek, 17 grudnia 2020, 17:57

A ty dalej swoje.....o ile wystartują te ikary35 to na pewno już nie wylądują na Polskim lotnisku! Jak sobie to uzmysłowisz to możemy dyskutować dalej.... Podsumowując.....skonczą jak nasze niszczyciele przeprowadzając w najlepszym przypadku akcje Pekin II....

andys
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 09:02

Własciwie to całe wojskowe żelastwo bedzie sukcesywnie wysyłane na złom. Zadnego praktycznego pożytku z niego niema. Jeśli tak , to chyba lepiej wydawac pieniadze w kraju, ludzie beda mieli prace, moga powstać wynalazki o podwójnym przeznaczeniu.

Wawiak
piątek, 18 grudnia 2020, 09:30

si vis pacem - para bellum. Przetłumacz sobie, jeśli nie znasz tej sentencji.

Baltazar
niedziela, 13 grudnia 2020, 19:53

Dlaczego większość komentarzy dotyczy Rosji, jeżeli istotnym problemem jest marginalizacja Polski w Europie na nasze własne życzenie.

Marek
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 13:00

Dlatego, że po odpuszczeniu "Nicei" i wprowadzeniu kuchennym drzwiami "eurokonstytucji" marginalizacja Polski była nieuchronna.

Max
czwartek, 17 grudnia 2020, 09:53

ja trzymam kciuki za Wielką Brytanię jeśli im się powiedzie to jest jakaś alternatywa dla francusko-niemieckiej wizji europy

Cezar
środa, 16 grudnia 2020, 11:48

Marginalizacja Polski na arenie międzynarodowej jest faktem. Z tym, że doprowadziła do tej marginalizacji infantylna polityka PiS. Najpierw ochłodzenie relacji z najważniejszymi krajami UE, potem obstawienie Trumpa jako jedynego sojusznika Polski a ostatnio pójście na udry z całą UE i grożenie zawetowaniem unijnego budżetu w imię ... partykularnych interesów Orbana.

plusle
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 09:41

No trzeba znaleźć sobie wroga ot taka przyczyne wszelkiego zła

Szymon
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 08:48

To dlatego, że taktyka odwracania uwagi stosowana przez agencje PR i trollownie na ich usługach, jest skuteczna wobec przeciętnego Janusza i Grażyny.

Andrettoni
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 06:25

Bo nic od nas w tej kwestii nie zależy. Kiedyś byliśmy zależni od ZSRR, a teraz od USA, bo to Amerykanie mogą nam "zakręcić" gaz. Zamiast samodzielności możemy się modlić o dobre relacje. Tyle, że drugiego "Trumpa" pewnie nie doczekamy się i przez 100 lat. Gdybyśmy opóźnili zakupy Patriotów i F-35 choćby o 5 lat, to wystarczyłoby na zmodernizowanie sprzętu wojsk lądowych. Tymczasem te programy będą nas obciążać jeszcze latami -nie tylko kupno, ale i utrzymanie drogiego i zaawansowanego sprzętu kosztuje. Do tego pakujemy pieniądze w WOT i "nowe dywizje". Tylko mamy na wszystko za krótką kołdrę, a do tego pakujemy się w "efekt skali". Im większa armia tym ciężej (finansowo) ją zmodernizować. O czym tu mówić? Umowy podpisane, a bez USA nasza armia nie ma zdolności operacyjnych. Satelitów zero, AWACS zero, lotnictwo rozpoznawcze... Obawiam się, że po prostu czeka nas podporządkowanie Niemcom. Akurat Niemcy nie mają dobrej obrony plot i na niej oszczędzają, bo "armia UE" pewnie dostanie nasze "nówki" jako nasz "wkład" do "wspólnej armii". Nam zostanie WOT.

Wawiak
środa, 16 grudnia 2020, 13:41

No to trzeba zadbać o środki w budżecie i właściwe ich wydawanie. Wystarczy spojrzeć ile pieniędzy wytransferowano z Polski np. do spółek-matek pod różnymi pretekstami - jako opłatę za używanie logo (casus znaczka TP S.A. - przez co spółka-córka wręcz wykazuje straty, a pieniądze uciekają. DO tego dochodzi luka w VAT (wystarczy zobaczyć dane dla Polski i innych krajów z raportu Komisji Europejskiej(!) o luce w latach 2011-2014 - dziura dla Polski była ponad 2 lub więcej razy większa, niż dla innych krajów).

Jacek J.
niedziela, 13 grudnia 2020, 22:42

To problem do rozwiązania. Jeszcze bardziej musimy im wchodzić bez masła.

Ech
niedziela, 13 grudnia 2020, 17:06

Dbaja o swoje gospodarki. Super ze nie oddaja wszystkiego amerykanom

mobilny
niedziela, 13 grudnia 2020, 11:48

Trzeba było dokupić dalsze F-16, w tym czasie dołączyć do europejskiego programu myśliwca przyszłości oraz zbudować OPL z prawdziwego zdarzenia a nie robić z niej ser szwajcarski z dziurami wielkości Warmii i Mazur. A tak wiecznie mamy tzw rozwiązania pomostwe albo wcześniej wspomiane dziury....u nas bezet czyli nadal udawanie że coś się robi lub zabieranie się za coś od tyłka strony czego efekty są takie że właściwie w każdym rodzaju SZ jest ...... Szalet jeden wielji końca nie widać lata lecą kasa wydana a efektów niewiele....polak potrafi a z pomocą sojuszników nawet wiele "potrafi". To tak trochę wygląda jak pogoń za traktorem który lata, jest eco i w ogóle a który kiedyś przewyższać ma ten co sąsiad posiada problem w tym że za ten traktor już płacimy i ponoć kiedyś mieć będziemy a póki co koń starczyć musi....historia niczego was rodacy nie uczy

Pan
sobota, 12 grudnia 2020, 22:36

Su 35 przewyższa F22, Su 57 wyprzedza myśliwce NATO o minimum 20 lat... Armata, rakiety hipersoniczne, C 400-500, Drony, radary mikrofalowe, satelity Kamikaze i wiele innych

Wawiak
środa, 16 grudnia 2020, 13:49

Ta, przewyższa - ale chyba tylko wysokością statecznika pionowego oraz wielkością echa na radarze. SU-57 faktycznie niewidzialny - bo w linii jest go ZERO 8-]

nmn
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 11:16

panie ruski agencie nie strasz tak bo w przypadku konfliktu będzie ten sam scenariusz co w wojnie sześciodniowej Rosja zatrzymała się w zimnej wojnie, nie ma sie niczym innym chwalić jak kilkoma czołgami

T7g
niedziela, 13 grudnia 2020, 02:48

To prawda Rosja jest conajmniej 200 - 300 lat przed zachodem.

podzielicrosje
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 12:33

Dogonią Zachód jeżeli Zachód sam się cofnie a to przecież niemożliwe bo niby jak wymontować toalety i na ruska modłę wynieść na podwórka.

środa, 16 grudnia 2020, 13:12

Przecież zachód już się cofa

Gnom
niedziela, 13 grudnia 2020, 22:26

Zapewne, bo zachód dopiero staje się światem upadłem a Rosja już jest.

Cukier Drożdze Destylacja
niedziela, 13 grudnia 2020, 18:38

Na pewno dużo więcej, szczególnie system polityczno gospodarczy wydaję się przyszłościowy biorąc pod uwagę tendencje kulturowe i gospodarcze na zachodzie w dłużej perspektywie prowadzące do świata znanego z filmów Mad Max, system rosyjski i technologia to za kilka set lat renesans jak europejski po latach średniowiecza.

Wiki
niedziela, 13 grudnia 2020, 10:51

Wciąż mało. Bardziej około 450-520 lat. Wiem bo mam suszarkę rosyjskiej firmy, która dla bezpieczeństwa moich włosów przegrzewa się po 30 sekundach na średnich obrotach. Produkt nowy z 2020 roku- trafił ostatecznie na działkę.

andys
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 08:51

Z tego komentarza jedna informacja jest istotna - masz działke.

Widmo
niedziela, 13 grudnia 2020, 11:49

Mam ten sam problem z tym że producent pochodzi z europy zachodniej

timm
sobota, 12 grudnia 2020, 19:26

za 6 lat - to może będzie już z 5 SU-57

Fanklub Daviena
niedziela, 13 grudnia 2020, 12:05

Rosja ogłosiła, że z ceną produkcji Su-57 zejdzie praktycznie do poziomu Su-35 (ok. 40 mln USD). I co, opadła szczena? :D

Rejtan
wtorek, 15 grudnia 2020, 17:13

Ostatnia sprzedaż zagraniczna to 72 mln za sztukę. 45 to dla Armii Czerwonej, z ulgą, dopłata rządową i uściskiem dłoni Putina. jak Indie zapytały się o dokupienie 20-30 sztuk Su-30 to Moskwa odmówiła, bo nie ma mocy produkcyjnych.

brawo
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 16:03

Będzie robotnikom i inżynierom płacić 5-10 USD miesięcznie?

asd
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 16:03

Zamontują w nim podzespoły ze starych tańszych maszyn? Geniusze.

Wawiak
środa, 16 grudnia 2020, 13:53

Nie, firma "zapłaci" z dotacji, które dostanie od rządu. Wprawdzie cena faktycznie się nie zmieni, ale na papierze będzie można wykazać inaczej ;-)

Marek
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 13:04

Zejście z ceny odbywa się kosztem czegoś. Zwykle jakości. Jeśli zejdą z ceny, to ten już dzisiaj nie najlepszy jakościowo samolot będzie się rozpadał w powietrzu.

Davien
niedziela, 13 grudnia 2020, 15:58

Ogłaszala też 2300 Armat w 2020r i co?

tyu
niedziela, 13 grudnia 2020, 19:06

15 lat temu ogłaszała też że do 2016 zbuduje drugi lotniskowiec i co?

andys
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 15:23

Panie Davien i inni młodzi ludzie! "Nie o to chodzi , aby złapać króliczka, a zeby gonic go". Ile tych Armat mają, nikt nie wie, moze to atrapy albo fotoszop ?, albo odwrotnie - sa ich tysiace.

tyu
wtorek, 15 grudnia 2020, 20:08

Ja przyjmuje inne rozumowanie. Pamiętasz Amerykański atak rakietowy na ośrodek badawczy w Syrii? Czy gdyby Rosja mogła zestrzelić te rakiety to zrobiłaby to? W sensie tak na serio że ośrodek dalej stoi, a nie propagandowo że niby 90% strącili tylko ośrodka już nie ma. Moim zdaniem gdyby mogli to by to od razu zrobili. Żeby pokazać całemu światu co znaczy rosyjskie słowo, rosyjski sprzęt, i rosyjska armia, i jak badziewny jest Amerykański sprzęt, i w ogóle że Ameryka to już schyłek dawnej potęgi. No idealne by to wręcz było z punktu widzenia Kremla i jego narracji. A jednak nie zrobili tego. Czemu? Jakie mieli powody? Oczywiście możemy tylko gdybać. Dokładnie nikt z nas nie wie. Ale mając te dane które mamy przynajmniej ja należę do grona tych którzy uważają, że Rosja po prostu nie miała technicznych możliwości zestrzelenia tych zaawansowanych rakiet. I takie rozumowanie przyjmuje. Tak samo Armaty. Rosja BY CHCIAŁA mieć ich tysiące. Ale realnie to jednak stawia na T-90 i głębokie modernizacje T-72. Bo tak jest lepiej w relacji koszt/zysk. Już pomijam wątpliwości czy Armata w ogóle jest gotowa, a nie jest kolejną "potiomkinowską wioską".

bender
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 14:36

Amerykanie ogłaszali, że F-35 osiągnie pełna gotowość operacyjną w 2012 roku. I co? Nie wiadomo czy ją osiągnie do 2030.

Davien
środa, 16 grudnia 2020, 22:18

Doprawdy, a niby to gdzie i kiedy? F-35 osiagnie FOC w 2023-24:)

bender
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 23:51

Zdecydowanie wypieram się powyższego komentarza.

Wawiak
środa, 16 grudnia 2020, 13:57

Może by tak ktoś zaczął sprawdzać skąd idą komentarze o sprzecznej treści, a o identycznym nicku? Bo np. ktoś się notorycznie podszywa pod Daviena, a i inni z nas - często obecni tu od lat mogli doświadczyć tego typu "atrakcji".

Davien
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 11:32

I nic, jak zwykle :)

empatyczny
niedziela, 13 grudnia 2020, 22:28

@ Tyu: Dlaczego się złośliwie czepiasz Rosji?! Do silników-kotłów drugiego lotniskowca potrzeba dużo węgla opałowego. Rosjanie wzięli w swe posiadanie połowę Donbasu a to wystarcza tylko na napędzanie jednego lotniskowca.

Andrettoni
niedziela, 13 grudnia 2020, 03:17

No wiesz, co najmniej 6.

vs
sobota, 12 grudnia 2020, 17:32

Nie muszą się spieszyć. Nowe wersje Rafale i Eurofightera są lepsze od Su-57 i J-20. Realnie koło 2040 komuniści stworzą prawdziwy myśliwiec 5 generacji, ale zachód wtedy będzie już miał następcę F-22 (myśliwiec VI generacji) oraz Tempesta i FCAS (generacja 5.5)

Xxx
czwartek, 17 grudnia 2020, 18:11

FCAS to gen 6 o ile może być mowa o tym , bo nie istnieje twarda definicja nawet dla 5 ( wiem wiem niewidzialność tylko jaka i kiedy bo absolutna nie istnieje )

Tak mi się zdaje
niedziela, 13 grudnia 2020, 01:25

Nie do końca to prawda. Ta cała masa żelastwa nafaszerowanego amunicją, prochem jak ruszy na Europę, to nie będzie co z niej zbierać.

Marek
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 13:06

Tylko, że taktyka "czapkami nakryjemy" skończyła się mniej więcej po wprowadzeniu na masową skalę napalmu i amunicji kasetowej.

niedziela, 13 grudnia 2020, 21:35

Już od dawna wiadomo że przewaga liczebna nawet duża jest bez znaczenia jeśli przeciwnik ma przewagę elektroniki.

plusle
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 09:42

No nie w konflikcie pelnoskalowym kolego marzucielu ale jak ci lepiej to jestem na tak

Davien
środa, 16 grudnia 2020, 22:20

No popatzr, Chiny myslały tak samo a za Jalu mało kto wrócił z tego miliona co wysłali:)

Tak mi się zdaje
niedziela, 13 grudnia 2020, 22:55

Zapewne to prawda ale https://www.defence24.pl/uboczne-efekty-postepu-cyfrowe-armie-swieca-jak-choinka-raport

Dawo
niedziela, 13 grudnia 2020, 10:53

Ta cala masa żelastwa, nie przeleci przez Polskę nawet. Jak wprowadzimy Narew, nie istotne na jakim efektorze to te wszystkie Tu i Su będą spadały jak kaczki. Wystarczy dobrze się zabezpieczyć przed dywersantami.

Owad
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 14:38

Tak, na pewno. I dlatego zapewne NATO miała to całe żelastwo atakować taktyczna bronią jądrową w czasach zimnej wojny.

plusle
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 09:43

Jaka Narew? Kiedy ja wprowadzisz? A koedy ja wprowadzisz? Bo nie widac i nie slychac

Tak mi się zdaje
niedziela, 13 grudnia 2020, 14:23

Chyba nie znasz możliwości tego żelastwa.

Zofija
sobota, 12 grudnia 2020, 17:15

Szkoda że kolejny ciekawy program europejski bez Polski.

poniedziałek, 14 grudnia 2020, 08:51

Nie wiadomo, co z tego wyjdzie, zwłaszcza, że jest konkurencja brytyjska. Istnieje szansa, że oba

Dawo
niedziela, 13 grudnia 2020, 10:56

Za wcześnie na to jest. Za dużo kasy do wpompowania. Poczekałbym do o lotu prototypu. Za kilka lat mogą połączyć się z Tempestem i wówczas wklad tych mniejszych panstw byłby mniej doceniany.

zbychu
sobota, 12 grudnia 2020, 18:32

Nie pierwszy i nie ostatni. Choćby nowy czołg europejski.

easyrider
niedziela, 13 grudnia 2020, 07:36

Ten czołg to kolejna maszynka do wydojenia nas z kasy. Będzie albo i nie a jeśli tak to nie wiadomo kiedy. Do tego czasu zarobią na nim tylko Niemcy i Francja.

Olgino
sobota, 12 grudnia 2020, 17:06

Mocno spóźnione. W 2026 Rosja może mieć już nawet 7 sztuk SU-57.

krtek
niedziela, 13 grudnia 2020, 14:37

Zastanawiam się, czy dla Rosji nie byłoby taniej produkować rakiety o zasięgu 111 km, zamiast samolotu SU-57. Suma sumarum efekt jest ten sam, a oszczędza się przy tym na ryzykowaniu życiem pilota.

Winston
sobota, 12 grudnia 2020, 23:52

a w 2040 nawet 14

Wawiak
środa, 16 grudnia 2020, 14:00

nie, nadal 7 - bo pierwszym 7-miu resursy się skończą...

tyu
sobota, 12 grudnia 2020, 19:34

Gorzej jak do tego dojdą jeszcze dwie Armaty w tym cała jedna na chodzie. Boję się bać jak o tym myślę.

12345
sobota, 12 grudnia 2020, 18:07

Zgadzam się. W punkt. Su-57 - samolot stealth, który jest tak niewidzialny, że wszystkie radary go widzą. Może być to dobry samolot, ale na pewno on nie jest stealth.

FikuMiku
sobota, 12 grudnia 2020, 22:11

SU-57 jest bardziej niewidzialny niż F-22 i F-35, bo mniej osób go widziało na własne oczy.

ABC
sobota, 12 grudnia 2020, 16:43

Co by nie wyszło, będzie lepsze niż miałby to robić 1 kraj osobno. Finansowanie powinno być z całej Unii. Uczciwa cena, jedno lotnictwo, piloci z różnych krajów. W razie potrzeby Przesmyk Suwalski czy Okręg Kaliningradzki pod skrzydłami samolotów ze wszystkich 27 krajów europejskich, niech się ktoś pokusi.

easyrider
niedziela, 13 grudnia 2020, 07:38

Tak, Portugalia albo Włochy będą bronić Przesmyku. Jak Francuzi Gdańska w 1939 r.

Davien
niedziela, 13 grudnia 2020, 15:59

To bedą musieli bronić Rzymu i Lizbony wkrótce pózniej.

niedziela, 13 grudnia 2020, 13:17

W 1939 r nie było Gdańska tylko Freie Stadt Danzig którego 90proc mieszkańców było Niemcami

easyrider
niedziela, 13 grudnia 2020, 15:27

To coś zmienia? Pomogli nam?

poniedziałek, 14 grudnia 2020, 10:21

Tak, pomogli. Wypowiedzieli wojnę III Rzeszy.

Szymon
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 08:55

Tak. Wypowiedzieli wojnę Niemcom i parę lat później ich pokonali.

Wawiak
środa, 16 grudnia 2020, 14:01

Tylko my przegraliśmy - i to będąc w obozie zwycięzców...

mick8791
niedziela, 13 grudnia 2020, 00:40

Tyle, że to nie jest żaden program UE tylko korporacja przemysłowa trzech krajów. Reszta tego co opisałeś to już czysta utopia.

Kowalskiadam154
sobota, 12 grudnia 2020, 20:39

Jeden Związek Radziecki już był i wystarczy

Katowitz
sobota, 12 grudnia 2020, 15:55

Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego

Fanklub Daviena
sobota, 12 grudnia 2020, 16:59

Najkrótsze podsumowanie F-35!

Yaro
niedziela, 13 grudnia 2020, 00:49

A jak tam wam idzie produkcja Su-57?

Max
sobota, 12 grudnia 2020, 22:54

w praktyce F-35 nie jest do wszystkiego, np. nie jest do walki manewrowej. Jest dobry do pierwszego uderzenia, przełamywania obrony, taki mniejszy stealth AWACS.

Adler
sobota, 12 grudnia 2020, 15:48

Wyjdzie F22bis trzy razy przepłacony

x
sobota, 12 grudnia 2020, 19:40

to nie Polska.

ziuhzxu
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 11:18

i ?

Tweets Defence24