Belgijskie firmy będą produkować elementy F-35. Nowy etap polskiego programu

2 czerwca 2021, 15:13
Zrzut ekranu 2021-06-2 o 17.04.41
Fot. U.S. Air Force, Capt. Kip Sumner
Reklama

Trzy firmy belgijskie zawiązały konsorcjum BeLightning, które będzie produkowało elementy ogona samolotów wielozadaniowych F-35. Wcześniej producent tego samolotu, Lockheed Martin zapowiadał korzyści przemysłowe dla Belgii w przypadku wyboru F-35A w przetargu na nowy samolot wielozadaniowy. Tymczasem rozpoczął się etap przygotowań do produkcji polskich samolotów.

Przypomnijmy, że Belgia zamówiła w październiku 2018 roku 34 egzemplarze F-35A za równowartość 4,25 mld USD. Lightning II zwyciężył w tamtejszym przetargu pokonując F/A-18E/F i myśliwce europejskie. Samoloty te mają trafiać do Belgii począwszy od 2023 roku i będą tam zastępować F-16AM/BM. Podobnie jak Polska, Belgia nie była uczestnikiem programu F-35, ale mimo to Amerykanie złożyli deklarację co do możliwości ulokowania w lokalnych firmach produkcji elementów tego samolotu. 

Reklama
Reklama

Belgijskimi firmami zaangażowanymi w konsorcjum BeLightning są: Asco, Sabca i Sonaca. Otrzymały one zlecenie podwykonawstwa elementów ogona F-35 od brytyjskiej firmy BAE Systems, odpowiedzialnej za ten element samolotu. Chodzi o wyprodukowanie co najmniej 400 pionowych powierzchni sterowych, przy czym Asco ma być odpowiedzialne za podzespołów metalowych, Sabca za podzespoły kompozytowe, a składanie obydwu tych części w całość ma odbywać się w zakładach w Gosselies należących do firmy Sonaca. Części te mają mieć wartość 400 mln USD, a ich produkcja ma zapewnić 200 miejsc pracy.

Przedsięwzięcie nie jest jednak wyłącznie efektem dobrej woli USA czy konsorcjum budującego F-35. Belgijski rząd zadeklarował bowiem zainwestowanie 135 mln EUR we wsparcie budowy linii produkcyjnej w belgijskich firmach. Inwestycja ta jest więc stosunkowo duża, porównywalna wręcz z pieniędzmi jaki w program JSF płacili jego uczestnicy w ciągu ostatnich dekad.

Tymczasem rząd amerykański powierzył Lockheed Martinowi w ostatnich dniach 24,3 mln USD na przygotowanie a także „inżynieryjne, logistyczne i utrzymanie” wsparcie programu budowy polskich samolotów. 72 proc. tych środków ma trafić do zakładów Fort Worth, 19 proc. do zakładów w Orlando, 5 proc. do El Segundo, 2 proc. do Samlesbury w Wielkiej Brytanii, 1 proc. do Baltimore i 1 proc. do Redondo.

Polskie samoloty, zamówione w 32 egzemplarzach wraz z towarzyszącymi pakietami za 4,6 mld USD, mają być dostarczane do Sił Zbrojnych RP w latach 2025-2030.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 44
Reklama
Sono26
czwartek, 3 czerwca 2021, 21:56

Dla nas szpica 32 f35 do tego dokupić ekadre f16v zmodernizowac stare plus M8n 60 szt m346 master w wersji bojowej i rozpoznawcze i nic wiecej nie potrzeba jeśli chodzi o samoloty bojowe mozna pomyśleć o bezzalogowcach ale rodzimej produkcjii tyle więcej to pieniądze w błoto wyrzucone

Kr.
czwartek, 3 czerwca 2021, 13:12

"Tymczasem rząd amerykański powierzył Lockheed Martinowi w ostatnich dniach 24,3 mln USD na przygotowanie a także „inżynieryjne, logistyczne i utrzymanie” wsparcie programu budowy polskich samolotów. Polskie samoloty, zamówione w 32 egzemplarzach wraz z towarzyszącymi pakietami za 4,6 mld USD, mają być dostarczane do Sił Zbrojnych RP w latach 2025-2030." Dotyczy finansowania transzy szesnastej w ramach której zostaną wyprodukowane samoloty dla Polski ( i nie tylko) w wersji Block 4. Gdzie się schował ten mądrala co twierdzi że wersja block 4 powstanie dopiero po 2027r.

Fan Daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
sobota, 5 czerwca 2021, 17:35

Miałem cię zignorować, bo szkoda czasy, ale masz, poczytaj. F-35 to dalej prototyp, tylko w bardziej zaawanowanym stadium niz Su-57. Tak w kwietniu 2021 donosiła polska prasa (nazwy nie podam, ale łatwo znajdziesz) o "postepach" z F-35: "Kluczowe problemy trapiące F-35 od lat są te same. To trudne do rozwiązania problemy natury technicznej, niepozwalające osiągnąć charakterystyk założonych na etapie projektowania, a także wymagań zamawiającego. Ważne jest także niezakończenie wstępnych badań państwowych, co wstrzymuje rządową decyzję o uruchomieniu wieloletniego programu zakupowego. To zaś powoduje, że cały czas Departament Obrony kupuje maszyny dla siebie i sojuszników poprzez procedurę zamawiania partii wstępnych, które mogą znacząco różnić się od siebie, czyniąc produkcję i późniejsze wsparcie eksploatacji droższym. Do niedawna zakładano, że decyzja o zakończeniu wstępnych badań państwowych (Initial Operational Test and Evaluation, IOT&E) i akceptacja ich wyniku zostanie podjęta do końca roku 2020. Niestety, obecnie termin ten przesunięto na czas nieokreślony, a ostrożne szacunki części analityków wskazują, że decyzja może zapaść dopiero w 2022 r. Powodem tego jest niezakończony proces badań w locie (niektórych testów dotąd nawet nie zainicjowano) i prób symulacyjnych w symulatorze Joint Simulation Environment (JSE), w których powinny zostać zrealizowane 64 scenariusze misji przeciwko wrogowi dysponującemu zaawansowanymi systemami ofensywnymi i defensywnymi (w domyśle Rosji i ChRL).". Z kolei 26 marca 2021 dokładnie ta sama prasa pisała tak: "Według pierwotnych założeń wdrożenie pakietu Block 4 miało zostać zrealizowane do 2024 r. Termin ten został następnie przesunięty na rok 2026. Jednakże według raportu GAO zakończenie programu nie wydaje się realistyczne nawet w 2027 r. Opóźnienie i wzrost kosztów programu Block 4 wynika głównie z problemów z kolejnymi iteracjami oprogramowania awioniki. Duża część kolejnych wersji kodu wykazywała błędy. Co więcej, defekty odkrywano dopiero po tym, jak Lockheed zainstalował już aktualizacje w samolotach F-35. W okresie od grudnia 2017 do września 2020 r. około 23 proc. wszystkich błędów zostało odkrytych dopiero po instalacji oprogramowania w myśliwcach. Kolejne wersje oprogramowania rozszerzane więc były o poprawki, aby naprawić odkrywane błędy.".

Fan Daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
sobota, 5 czerwca 2021, 17:31

Było ci to tłumaczone pod artykułem na Defence 24 zatytułowanym "F-35A zwiększają gotowość. To przełom". I to tłumaczone kilkanaście razy. Zacytuję fragment tego, co napisałeś: "przygotowanie a także „inżynieryjne, logistyczne i utrzymanie” wsparcie programu budowy polskich samolotów". Mają być dostarczone w latach 2025 - 2030. Czyli po 2027 roku dostaniemy Block 4, do 2027 Block 3xyz. Skomplikowane?

Ja
wtorek, 29 czerwca 2021, 21:11

Przestan juz płakac ciagle. F35 jest produkowany seryjnie,wersja block 4 powstanie w tym czasie jakim ma powstac,usa to nie rosja.. kolejka panstw chetnych na f35 jest coraz wieksza. Ten samolot to przelom i tyle,czego rosjanie nie moga zniesc,zreszta co sie dziwic ich su57 nie lata,nie jest produkowany,nie jest stealth,nie ma silnikow,nie ma uzbrojenia,nie ma komory,nie ma radaru,nie chce ich wlasna armia,1 seryjny odrazu spadl na ziemie,ma pewnie z milon innych problemow,nie ma docelowego software,nie moze latac z zakladanymi charakterystykami,indie wywalily ten zlom twierdzac ze jest gorszy nawet od starych wersji su. Kaniec kolego,kaplica

NAVY
czwartek, 3 czerwca 2021, 12:49

Polska ,to obrzydliwie bogate państwo ...

"Brzuchy naszych kobiet są naszą bronią" (erdogan)
czwartek, 3 czerwca 2021, 12:01

Belgijskie firmy? A kto dokładnie pracuję na halach montażowych? Bo chyba nie etniczni biali belgijczycy bo takich już tam niema a jeśli już to można ich policzyć na palcach jednej ręki. Zmierzam do tego że jak taki ciapaty islamski nachodźca będzie produkował czy składał komponenty samolotu a przy okazji będzie poniekąd wtajemniczony w schemat i jego konstrukcję to może nieść ryzyko że w przyszłości będzie to wykorzystane do sabotażu lub celowej usterki nawet jeśli nie na etapie produkcji to przy obsłudze naziemnej gdzie inny mohamed zrobi coś albo czegoś nie zrobi żeby samolot spadł.

piątek, 4 czerwca 2021, 09:34

Odkąd będą się pojawiały na stanie w różnych państwach ich tajemniczość będzie przeradzać się w otwartość

Sarmata
czwartek, 3 czerwca 2021, 22:24

W Belgii jest tak, że ciapaci stoją przy taśmie produkcyjnej a biali pracują w kontroli jakości.

Sarmata
czwartek, 3 czerwca 2021, 10:42

A jak tam Polska? Czy minister Błaszczak wynegocjował udział polskiego przemysłu? Ja wiem, Belgowie ogłosili przetarg i do ostatnich chwil udawali że mogą nawet francuskie Rafale kupić, co by Amerykanie się postarali ze swoją ofertą. No ale my w tym czasie byliśmy najlepszym sojusznikiem Trumpa w Europie, tak przynajmniej rządowa propaganda powtarzała, więc chyba jeszcze lepsze warunki Amerykanie nam zaproponowali. C'nie?

Davien
piątek, 4 czerwca 2021, 09:06

Belgowie nic nie udawali, to Dasaault na siłę chciał wcisnać Rafale ale od poczatku testów F-35 zostawił wszystkich daleko w tyle.

King
piątek, 4 czerwca 2021, 00:51

Nie

Xd
czwartek, 3 czerwca 2021, 06:46

Które "polskie" firmy miały by coś robić te od europalet zmienią branże

Feluś
czwartek, 3 czerwca 2021, 00:20

Mmm... cudownie. A jakie korzyści spłyną od LM dla polskiego przemysłu. Polska bowiem zamawia zbliżoną ilość samolotów do Belgii. Mogli byśmy produkować elementy foteli katapultowych, tu Polska ma wieloletnie doświadczenie i jest liderem wprowadzania inowacji.

wrwsz
środa, 2 czerwca 2021, 22:51

daje się wyczuć żal, że w Polsce nic do tego myśliwca nie będziemy produkować, jednak ze strategicznego punktu widzenia - jaki sens miałoby lokowanie fabryki kluczowego wyposażenia na linii potencjalnego frontu??

czwartek, 3 czerwca 2021, 20:55

Tylko już produkujemy elementy goleni przedniego podwozia. Oczywiście prawdziwi Polacy chcieliby najlepiej darmową licencję za 30 sztuk samolotów

ZZZZ
czwartek, 3 czerwca 2021, 18:36

Taki sam jak amerykańska baza w Powidzu.

Davien
czwartek, 3 czerwca 2021, 13:54

JUz w Polsce produkujemy elementy do F-35.

R
piątek, 4 czerwca 2021, 10:02

Srubki?

AXM
czwartek, 3 czerwca 2021, 13:50

Karabin to też kluczowe uzbrojenie dla żołnierza,nie róbmy już zupełnie nic,wkrótce kraje 3-ciego świata nas technologicznie wyprzedzą o ile już tego nie zrobiły :) No ale mamy takich negocjatorów że wszystko z półki bez żadnego offsetu

Gnom
środa, 2 czerwca 2021, 22:29

A co nasz gospodarka będzie mieć z F-35? Bo co do budżetu wiadomo - gigantyczne wydatki na zakup i utrzymanie w sprawności technicznej (o gotowości bojowej nie wspominając).

fan płaszczaka
środa, 2 czerwca 2021, 22:23

Wspaniale nam wynegocjowali kontrakt: 10% mniej za 10% drożej :)

fan budki bez suflera i jego kolegów
piątek, 4 czerwca 2021, 07:51

Masz rację. Po co było więcej F-16, skoro można było wziąć od Niemców małpie wersje Migów-29, które dożywały końca swoich dni?

Chateaux
środa, 2 czerwca 2021, 22:00

Belgowie coś więc dodatkowo sfinansowali, a nie na krzywy ryj, jak chcieliby Polacy.

Michał
środa, 2 czerwca 2021, 21:18

Elementy ogona....to już jest coś. Ciekawe czy będą się śmiać ci sami, co się śmieją gdy my dostajemy tapicerkę lub malowanie

Marcyk
środa, 2 czerwca 2021, 20:42

No cóż, Belgowie pokazali jak się dba o własne interesy gospodarcze !!! Dla nas widocznie to rzecz nieosiągalna !!! Bardzo to przykre !

Honker Haker
czwartek, 3 czerwca 2021, 15:19

Dla Belgów elementy ogona to łyk high tech'u, dla Polaków to tylko 200 nowych miejsc pracy.

Meska
czwartek, 3 czerwca 2021, 14:44

To idź, dopłaca 135 mln euro by móc montować kilka elementów ogona. Z pewnością taki "wielki" efekt gospodarczy jest wart tak olbrzymich pieniędzy.

Ach
czwartek, 3 czerwca 2021, 13:13

Może Błaszczak załatwił jednak coś (dla partii oczywiście)

Dd
środa, 2 czerwca 2021, 18:42

Belgia płaci 4,25 mld USD za 34 myśliwce (125 mln za sztukę) i do tego ma korzyści przemysłowe. Polska natomiast płaci 4,6 mld USD za 32 takie same maszyny (144 mln za sztukę) i nie ma żadnego udziału w ich produkcji. Czy w polskim MON nie mają kalkulatora? Dają Amerykanom wodzić się za nos. Widocznie takim jesteśmy sojusznikiem - dobrym do płacenia.

Kr.
czwartek, 3 czerwca 2021, 18:59

Tylko ze Belgia kupila 34 myśliwce F-35A w wersji Block 3F a Polska 32 samoloty w wersji Block 4.

BUBA
środa, 2 czerwca 2021, 18:42

Trzy firmy belgijskie zawiązały konsorcjum BeLightning, które będzie produkowało elementy elementy samolotów wielozadaniowych F-35. A gzie polskie firmy ???

Davien
piątek, 4 czerwca 2021, 09:07

Juz produkuja elementy silnika do F-35, a co?

poniedziałek, 7 czerwca 2021, 17:15

Ale co konkretnie? Śrubki? Podkładki?

Arturro
środa, 2 czerwca 2021, 18:04

"Chodzi o wyprodukowanie co najmniej 400 pionowych powierzchni sterowych ...... Części te mają mieć wartość 400 mln USD" Trochę metalu, trochę kompozytu, magiczna farba i milion dolarów pęka, drogo jak za ogon !

Radek
środa, 2 czerwca 2021, 17:35

Cały budżet przeżarty przez F-35.

AXM
środa, 2 czerwca 2021, 17:32

Belgia mały kraj daleko od ruskich i biorą więcej samolotów niż Polska która ma ruskich za płotem.Będą produkować elementy F-35 a Polska....... Już nie idzie słuchać tej rządowej propagandy że my jesteśmy najlepszym sojusznikiem USA w Europie :)

Alaris
czwartek, 3 czerwca 2021, 15:37

Tylko że Belgia ma TYLKO 34 sztuki F-35. My będziemy mieli 32 F-35+ 48 F-16+ 2/3 eskadry nowych F-16. Ot taka różnica

czwartek, 3 czerwca 2021, 15:17

Zobacz

Davien
czwartek, 3 czerwca 2021, 13:57

A Polska juz produkuje elementy do F-35, w belgii te F-35 to jedyne maszyny, my mamy jeszcze 48 F-16, do tego kupilismy maszyny w nowszej wersji z dodatkiem kompletnego centrum szkolenia.

R
piątek, 4 czerwca 2021, 10:04

"do tego kupilismy maszyny w nowszej wersji" ktora caly czas nie istnieje w finalnej wersji.

piątek, 4 czerwca 2021, 09:36

Tak a jakie to komponenty produkujemy?

Davien
niedziela, 6 czerwca 2021, 07:46

Elementy silnika i podwozia, a co?

poniedziałek, 7 czerwca 2021, 17:15

Ale co konkretnie? Śrubki? Podkładki?

Trzcinq
środa, 2 czerwca 2021, 17:31

Szkoda że w naszym przypadku na taki gest związany z zakupem F-35 szans nie mamy.

Darek
czwartek, 3 czerwca 2021, 15:30

Ten gest dali brytyjczycy.

K.
czwartek, 3 czerwca 2021, 15:17

Jaki gest ? Przeprowadzili normalne postępowanie dopuszczając konkurencję . My ogłosiliśmy co chcemy kupić i usiedliśmy do "negocjacji" . Nikt tak nie kupuje , no chyba , że niczego nie chce ugrać .

Tweets Defence24