Technologie

Pierwszy start tureckiego Tajfuna [WIDEO]

Tayfun missile Roketsa
Wyrzutnia pocisków Tajfun na lotnisku Rize-Artvin.
Fot. SavunmaSanayi/Youtube

Koncern Roketsan przeprowadził strzelanie próbne pocisku balistycznego krótkiego zasięgu „Tayfun", który był opracowywany w tajemnicy na potrzeby tureckich sił zbrojnych. Próbę przeprowadzono nad Morzem Czarnym ze względu na dystans strzału, który przekraczał 550 km. Jest to pierwszy tej klasy system uzbrojenia w tureckim arsenale.

Próba nie została oficjalnie ogłoszona przez producenta, jednak została nagrana i sfotografowana, gdyż pocisk startował z lotniska Rize-Artvin leżącego nad Morzem Czarnym, na jego południowo-wschodnim wybrzeżu. Zwykle tego typu próby są realizowane w bazie wojskowej na półwyspie Sinop która posiada morski poligon, jednak w tym przypadku mógł się on okazać zbyt mały dla pocisku o zasięgu ponad 500 km. Stąd decyzja o użyciu lotniska na wschodnim skraju tureckiego wybrzeża i przeprowadzeniu strzelania w stronę północno-zachodnią a więc „wzdłuż" Morza Czarnego. Dzięki temu uniknięto ryzyka zaostrzenia sytuacji np. w przypadku awarii pocisku wystrzelonego zbyt blisko Krymu czy wybrzeża Ukrainy.

YouTube cover video

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez turecki portal Savunma Sanayi pocisk przeleciał 561 km w ciągu 7 minut i 38 sekund zanim trafił w cel. Oznacza to, że prędkość pocisku przekroczyła 1200 m/s. Wersja bojowa będzie mogła razić cele w zakresie od 300 do 1000 km. Brak jest informacji o masie pocisku czy też jego głowicy. Konstrukcyjnie ma on przypominać pocisk Bora firmy Roketsan o zasięgu ponad 300 km.

Czytaj też

Wskazuje na to m. in. wyrzutnia pokazana na nagraniu, która na tyle przypomniana wyrzutnię Bora, że może być jej modyfikacją dostosowaną do nowych pocisków lub też Tayfun będzie wykorzystywał ten sam typ wyrzutni. Jest ona umieszczona na czteroosiowym podwoziu VOLAT białoruskiej firmy MZKT i uzbrojona w dwa niezależnie unoszone kontenery startowe. Jak podają tureckie media był to pierwszy z kilku planowanych startów próbnych, które będą poprzedzać seryjną produkcję. Pociski Tayfun będą uzbrojeniem rakietowym tureckich sił zbrojnych o największym zasięgu operacyjnym.

Komentarze (6)

  1. Jato

    Jan68 - Przez ponad 7 lat mało robili, a teraz się obudzili. Szkoda tylko, ze tego uzbrojenia Polacy nie produkuiją. A mogli produkować, tyle, że wladzy specjalnie na tym nie zależąło i nadal nie zależy.

  2. gresw

    Zaczynam powoli podejrzewać, że te wpisy uzasadniające działania PIS nie wynikają jedynie z braku rozsądku, zastanowienia czy też młodego wieku dokonujących wpisu tudzież odwrotnie sklerozy wynikającej ze starości tylko jakieś akcji. Wojna na Ukrainie rozpoczęła się od 2014/2015. W tym okresie rządził PIS i nie było żadnych przeciwwskazań aby w tym okresie 1. zwiększyć możliwości produkcyjne HTS w zakresie produkcji Krabów do np. 48 sztuk rocznie w trybie normalnym i 64/96 rocznie w trybie wojennym. 2. przyśpieszyć badania Borsuka tak aby wszedł do produkcji jakiś ro temu. 3. zamówić 32 samoloty więcej (na zastąpienie Su 22 i Mig 29) gdyby to były F 35 to przy tej liczbie moglibyśmy negocjować całkiem istotne korzyści przemysłowe 4. Rozpocząć własny projekt rakietowy czy to Ukraińcami czy to z Koreańczykami. 5. Dograć zmianę licencji na Rosomaka albo rozpocząć program własnego KTO. Wyliczać można dalej.

    1. Razparuk

      Projekty rakietowe są prowadzone ale jak się celowo je z poziomu politycznego hamowało bo "co powiedzą USA albo Berlin" no i sie myślało że będzie tylko pokój /mimo gromkich patriotycznych deklaracji w TVP/ to czego oczekiwać? Na teraz mamy odpowiedniki KTSSM z Korei i tego Tajfuna z Roketsana, brak jednak końcowych prac integracyjnych a szczególnie głowic naprowadzających. A czas nagi...wojna u bram. PiS PO jedno zło

    2. Matnet

      Razpatuk Podaj źródła lub zacytuj, bo jak to tylko twoje słowa to jest pomówienie. Tak jak pisał poprzednik sytuacja międzynarodowa była zupełnie inna, przed 2015 praktycznie cała Europa się rozbrajała.

    3. ziolo

      @gresw 1-zgoda. 2- Borsuk został przyspieszony. 3-nie pamiętasz co było przy zakupie F35? Jak by Kaczyński od razu wyskoczył z 64 F-35 to opozycja by go kamieniami zabiła! Większe zakupy przed wojną by nie przeszły, PIS nie utrzymał by się u władzy. I mieli byśmy teraz armię maseczek- jak chciał Biedroń. Ale do punktu 1 sie zgodzę. Nie zainwestowaliśmy w moce produkcyjne. A można było... Przy sprawnym wdrożeniu Kryla nie potrzebowali byśmy takich ilości K9.

  3. szczebelek

    2/2 Do drugiej grupy należą programy Krab, Rak i Borsuk w Przyszłości. Od 2015 roku gdy Siemioniak zamówił 24 sztuki Kraba, a w 2016 roku Macierewicz dodał 96 sztuk do umowy dostarczono WP 80 sztuk. W przypadku Raka gdzie wieża jest mocowana na gotowym podwoziu od 2016 roku na 120 zamówionych sztuk dostarczono 80. W obu przypadkach to kilkanaście sztuk rocznie... Borsuk planowo to 56 sztuk w pierwszym roku produkcji i 116 w następnych przy obecnych istniejących dywizjach to 1200 sztuk, a gdzie sprzęt dla nowo powstającej piątej dywizji? W międzyczasie USA zamawiają 2950 sztuk sprzętu by zastąpić flotę M113, a tylko 550 z nich to BWP pozostałe to głównie wozy specjalistyczne i dowódcze ( To tylko pierwszy rzut, bo mają większe potrzeby niż WP). Wątpię by czekali na nie 25 lat. Niby podwozie Borsuka ma alternatywę w postaci LPG-Hydro dla pojazdów specjalistyczny i dowodzenia, ale różnie bywa.

  4. szczebelek

    1/2Nadal co niektórzy nie rozumieją, że kupujemy u innych, bo nasz przemysł nie stworzył rozsądnego rozwiązania przez 30 lat lub nie ma możliwości by produkować więcej. Do pierwszych należą takie projekty jak Wilk, Homar, Kryl i Wisła gdzie istniały pogramy, ale głównie ugrzązły przez brak kompetencji. Chcieliśmy produkować czołgi, ale fabrykę do ich silników uwalono, chciano tworzyć polskiego HIMARSa, ale naszym największym sukcesem jest langusta i zabierano się do Wisły nie mając w ogóle styczności z zachodnią technologią. Jedyny program, który doczekał się prototypu to Kryl, ale w końcu uznanu, że ma za mało kółek i nie posiada automatu ładowania

  5. Man

    W 2014-15 nierząd był w rękach Donalda i Ewy co w dinozaury miotała kamienne garłacze ręcznie sterowane.

  6. Jato

    W Polsce zamiast inwestować we własny sprzęt i we własne technologie, pisowska władza woli kupować czyjeś, prosto z półki i za grube pieniądze.

    1. Thorgal

      Bo w Polsce jest taka mentalność, wszystko na sztukę. Nikomu się nie chce, wieczne pretensje i kłótnie, po obaleniu komunizmu nasze elity nie zadbały o ludzi. Bylejakość i niechlujstwo zamiast pragmatyzmu i organizacji. Ty właśnie jesteś tego przykładem, kazali to piszę co nie? To nie PiS jest winien że brakuje ludzi i system szkolnictwa jest jak beton. Naszym największym wrogiem jesteśmy my sami bo nie mamy poczucia wspólnoty tylko części rodakom wydaje się że mogą wymagać od państwa wszystkiego a oni nie muszą mieć żadnych obowiązków względem państwa.

    2. franco dolas

      Oprócz odmiany PiS przez wszystkie przypadki masz coś ciekawego do powiedzenia?

    3. Chyżwar

      PO i spółka rozbroiły Polskę, więc PiS musi robić, co robi. Poza tym na temat rzeczonych zakupów bredzisz tak samo, jak ten pan, który swego czasu zaliczał wpadkę za wpadką i nie umiał wymówić litery "R". Tytułem przykładu ostatni ich zakup umożliwia Polsce produkcję, modyfikację i rozwój koreańskiego MLRSa oraz produkcję dwóch efektorów łącznie z pociskiem balistycznym będącym odpowiednikiem Iskandera.