- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
- DEFENCE PREMIUM
Koniec ery śmigłowców bojowych? Rosja, Chiny, reszta świata wciąż próbują
Autor. MONUSCO/Clara Padovan (CC BY-SA 2.0)
Na świecie trwa tradycyjna już dyskusja na temat „końca epoki” różnych klas uzbrojenia, co wiąże się przede wszystkim z pojawieniem się na polach bitew różnych klas bezzałogowców. Nie ustrzegły się tej mody także śmigłowce bojowe, z których jedne państwa rezygnują, a drugie, przeciwnie – wprowadzają je w dużej liczbie do służby i projektowane są nowe typy. Kto ma rację? Przyjrzyjmy się światowym trendom.
Z tego tekstu dowiesz się:
- Jakie śmigłowce bojowe produkowane są obecnie na świecie,
- Kto rezygnuje, a kto inwestuje w śmigłowce bojowe,
- W jakim kierunku trwa rozwój śmigłowców bojowych jako platform i dlaczego,
- Jakie są kluczowe parametry techniczne śmigłowców bojowych i czym się od siebie różnią.
To druga część analizy śmigłowców bojowych świata.Z pierwszą możesz zapoznać się tutaj.
Rosja
Rosja eksploatuje dziś aż trzy platformy, które można zaliczyć do śmigłowców bojowych. W produkcji nadal są Mi-35, wywodzący się od kultowego Mi-24. Jest to jednak nie do końca maszyna uderzeniowa, a bardziej śmigłowiec szturmowy, tj. zdolny do wysadzenia desantu i wsparcia go ogniem. Koncepcja latającego bwp, szczególnie w rosyjskim wydaniu, nie była do końca trafiona, a maszyna do wszystkiego okazała się nienadzwyczajna, jeżeli chodzi o transport wojska (zaledwie ośmiu ludzi przy zubożeniu zdolności manewrowych), jak i walkę (słabe możliwości krycia się, walki w zawisie). Najlepszym dowodem na to jest niewielkie wykorzystanie śmigłowców tej rodziny w wojnie na Ukrainie. Zgodnie z naszymi obliczeniami Rosja ma tylko 18 potwierdzonych śmigłowców utraconych z różnych przyczyn w ostatnich latach (także w Mali) plus dwa uszkodzone. Wszystko to pomimo, że flotę Mi-24/35 szacowano przed wojną na ponad 300 maszyn, a Ka-52 i Mi-28 odpowiednio na 130 i 110.
