Reklama

Gripeny deklasują Su-27 [KOMENTARZ]

10 lutego 2020, 16:57
Jas39 Gripen
JAS39 Gripen. Fot. SAAB

W czasie manewrów chińsko-tajlandzkich w 2015 roku doszło do symulowanych walk między tajlandzkimi myśliwcami JAS-39C/D Gripen a chińskimi Su-27SK. Wyprodukowane w Szwecji statki powietrzne osiągały ogromną przewagę nad rywalami. Co warte podkreślenia — o całej sprawie informują sami Chińczycy.

Do wspólnych chińsko-tajlandzkich ćwiczeń o kryptonimie Falcon Strike doszło w listopadzie 2015 roku. Królewskie Tajskie Siły Powietrzne wystawiły Gripeny z 701. Dywizjonu Myśliwskiego (jednostka ta dysponuje ośmioma JAS-39C i czterema JAS-39D), podczas gdy Chińczycy importowane w latach 90. z Rosji, Su-27SK. Szczegółowy raport na temat stoczonych wówczas walk został ujawniony w grudniu ubiegłego roku, w czasie odczytu wygłoszonego przez jednego z najbardziej doświadczonych chińskich pilotów myśliwców odrzutowych, płk Li Chunghua Hua na Północnowschodnim Uniwersytecie Politechnicznym. Sam fakt, że takie informacje ujrzały światło dzienne, pozwala przypuszczać, iż wyższy lotniczy korpus oficerski Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej musi być zaniepokojony stanem chińskiego lotnictwa bojowego. W przeciwnym przypadku zapewne nikt nie ryzykowałby ujawniania takich informacji.

W ciągu czterodniowych ćwiczeń w 2015 r. samoloty obydwu państw ścierały się ze sobą na odległościach większych niż zasięg wzroku (BVR – Beyond Visual Range). Gripeny zdołały w tych warunkach osiągnąć łącznie 41 „zestrzeleń”, podczas gdy piloci chińskich Su-27SK – dziewięć. Z tego w czasie symulowanych walk na odległościach 50 km lub większych piloci Gripenów uzyskali 10 zestrzeleń, podczas gdy Su-27 zero. Zachodnie myśliwce największą skuteczność osiągnęły na dystansach 30 km lub większym, kiedy to udało im się osiągnąć 88 proc. wszystkich zestrzeleń. Chińczycy na tym dystansie osiągnęli ich jedynie 14 proc.

Inaczej było w czasie walk symulowanych już w zasięgu wzroku. W czasie dwudniowych walk prowadzonych przy tym założeniu Chińczycy zdołali zestrzelić aż 25 Gripenów przy stracie jednej maszyny. Role odegrał tutaj znacznie potężniejszy zespół napędowy wyprodukowanych w Rosji samolotów, i fakt, że Tajowie symulowali użycie starej generacji pocisków „powietrze-powietrze” krótkiego zasięgu (AIM-9L Sidewinder, dziś stosuje się europejskie IRIS-T).

Sukces w walce na małych odległościach jednak niewielkie pocieszenie biorąc pod uwagę fakt, że walki powietrzne prowadzone są dzisiaj przede wszystkim spoza zasięgu wzroku i Su-27 zdołałyby skrócić dystans dopiero po poniesieniu bardzo ciężkich strat. Co więcej, Gripen to lekki i ekonomiczny myśliwiec wielozadaniowy, a Su-27SK – ciężka i kosztowna maszyna przewagi powietrznej.

Wśród przyczyn porażki płk Li wymienił też niższe parametry chińskiego uzbrojenia, w tym naprowadzanego radarowo pocisku „powietrze-powietrze” Wympieł RVV-AE (eksportowe oznaczenie R-77), który ma ich zdaniem zasięg skuteczny 50 km, Tajlandczycy symulowali zaś użycie AIM-120 AMRAAM (80 km zasięgu). Kolejną przyczyną były różne parametry radiolokatorów. Na Su-27 były to radary Tikhomirov NIIP N001 zdolne do wykrywania celów z maksymalnie 120 km, podczas gdy Ericsson PS-05/A na Gripenie może wykrywać już od 160 km. Do tego dochodzi niewielka sygnatura radarowa Gripena oceniana przez Chińczyków na od 1,5 do 2 metrów kwadratowych (dla porównania F-16C ma 1,2 metra), a w przypadku Su-27 to aż… 15 metrów kwadratowych.

W czasie kolejnych dwóch okazji, kiedy przeprowadzono podobne ćwiczenia, Chińczycy wystawili już inne samoloty. Najpierw J-10, a potem — poprawione, m.in. jeśli chodzi o zmniejszenie sygnatury radarowej i uzbrojone w pociski PL-15 — Chengdu J-10C. Jak powiedział płk Li, te ostatnie były już „więcej niż wystarczającym” przeciwnikiem dla Gripena.

Mimo to słabe rezultaty walki z użyciem Su-27, nadal podstawowego myśliwca Federacji Rosyjskiej (około 300 maszyn na wyposażeniu 10 eskadr myśliwskich spośród 37) i Chińskiej Republiki Ludowej (75 Su-27SK plus 205 ich klonów, czyli J-11) pokazuje, że nadal istnieje dysproporcja między potencjałem państw zachodnich a ich potencjalnych przeciwników. Szczególnie że Gripen doczekał się już udoskonalonej wersji JAS-39E…

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 1181
Reklama
Marian CO WIE....
środa, 19 lutego 2020, 20:47

Polska powinna trybem natychmiastowym wprowadzić niezrealizowany projekt samolotu FM-13 Delta w formie systemu przechwytującego i przewagi pola walki ....system ten deklasuje MIG-25 i jego klony F-15

poniedziałek, 24 lutego 2020, 23:21

Polska czyli kto?

muterka
poniedziałek, 17 lutego 2020, 11:59

To taki F-35 schrupie takiego Su 37 jak ciepłe bułeczki,strach nawet pomyśleć co z nim zrobi-a z Grippenem też sobie poradzi.

dociekliwy
wtorek, 18 lutego 2020, 18:37

A co to jest Su 37?

wRG
środa, 26 lutego 2020, 17:20

Wersja rozwojowa su27. Tak jak mig35

MAZU
niedziela, 16 lutego 2020, 19:14

W walce powietrznej najważniejsze są trzy elementy: 1. Radary, 2. Systemy transmisji danych, 3. Pociski rakietowe. Dopiero na 4-ym miejscy jest nosiciel (nosiciele). Mogą to być myśliwce, ale mogą to być drony - wielokrotnie tańsze niż myśliwce. I nie mówię tu o walce manewrowej, tylko o realnej, powyżej 30 km. P.s. W manewrowej bezpilotowce (drony) kasują każdy myśliwiec, wykonując uniki z przeciążeniem nieosiągalnym dla pilota. Pozdrowienia od 7M. M

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 17 lutego 2020, 11:30

NIE !!! Najważniejsza jest informacja, pozycja i pilot reszta to detale.

Toth
niedziela, 16 lutego 2020, 17:46

Z artykułu wynikają proste wnioski. Przede wszystkim Gripen znacznie wcześniej rozpozna Su niż na odwrót i dokona tego za pomocą aktywnego środka rozpoznania jaki jest radar. Nic w artykule nie wspomniano, że szwedzki samolot ma bardzo skuteczny system rozpoznania pasywnego w podczerwieni. Symulacja walki na dystans dała wyniki, że starsze wersje AMRAM-ów spokojnie zdejmują samoloty rosyjskie. Jeśli jakimś zrządzeniem losu rosyjski sprzęt doleci do szwedzkiego samolotu na odległość walki manewrowej to ma szanse na zwycięstwo tylko jeśli przeciwnik używa starszych wersji AIM-9. Domyślam się że chodzi o możliwość wykorzystania naprowadzania poprzez ruchy hełmu pilota (nie trzeba manewrować samolotem, żeby rakieta uchwyciła cel). Nowe wersje AIM-9, które i my posiadamy, niwelują taką przewagę. Sumując: liczy się rozpoznanie i jakość przenoszonego uzbrojenia- w obu tych przypadkach rosyjskie samoloty są w znacznie gorszej sytuacji niż uzbrojenie zachodnie. Sprzęt wojskowy powinien być dostosowany do taktyki i możliwości potencjalnego przeciwnika. Nie potrzebujemy setek supernowoczesnych samolotów by odeprzeć potencjalny atak rosyjskiego lotnictwa. Zamówiona ilość F35 jest rozsądną ilością, która powinna być uzupełniona maszynami, które poradzą sobie z MiG-ami i Su. Taką rolę pełnią u nas F16 (choć jest ich ciut za mało) ale również taką rolę pełnić mogłyby Gripeny, których atutem jest nieduża odległość od zaplecza technologicznego (zakładów produkujących części zamienne). To czy Gripen jest lepszy od F16 czy na odwrót, to czy mają lub nie możliwość korzystania z DOL-ów, albo czy do odtworzenia gotowości bojowej potrzeba więcej lub mniej godzin serwisu, jest mało istotne. Ważne jest to, iż obrona powietrzna wyposażona w tego typu maszyny skutecznie zneutralizuje rosyjski atak lotniczy.

Dumi
niedziela, 16 lutego 2020, 12:09

Gripen E/F w skrócie to myśliwiec, na który nas stać, których możemy mieć więcej za tę samą cenę co F35 (mam tu na myśli przede wszystkim KOSZTY EKSPLOATACJI czyli życia). Saab chętnie da nam offset (mam na myśli hale produkcyjne oraz nadzieję na wycinkowe zdolności technologiczne), możemy być wpięci w łańcuch dostaw, Szwecja jest blisko, myśliwiec jest łatwy w obsłudze, można wylądować nim na drodze, tam go zatankować,etc. Gripen to myśliwiec, który wzmocniłby poważnie nasz potencjał obronny a nasze lotnictwo nie byłoby monotonne. Zmodernizowane 48 szt. F16, 32 szt. F35 oraz 60 - 80 szt. Gripena E/F (zamiast kolejnych F16) jest dla wroga trudniejszym przeciwnikiem, nie uzależnia nas finansowo od jednego dostawcy (wiadomo, że silnik z F18 jest amerykański). Owszem nie wiemy na co stać nowego Gripena, ale z pewnością ma zalety, które razem z efami dają nam większe możliwości i zdolności,które mogą znacząco zniwelować jego wady. Taki park maszyn czyli 160 myśliwców sprawia, że nieco lepiej śpię... Przykład Brazylii, która zamówiła za 4,77md dolarów 36 Gripenów (poprawcie mnie jeśli się mylę) wraz z bogatym offsetem jest przykładem, że to co piszę jest wysoce prawdopodobne. To info dla podważających taką możliwość. Szwecja i Polska ma wspólnego wroga a zacieśnienie współpracy z Saabem może nam dać wiele korzyści. Po za tym zwróccie uwagę, że jeśli rząd postawiłby na Gripena to w przetargu mogłoby się nagle okazać, że są oferty z innych państw, które przebiłyby atrakcyjnym kontraktem Saaba. Polska na tym mogłaby tylko zyskać. Dziś wygrywa "w przetargach" najważniejszy sojusznik,który wykorzystuje swoją pozycje na świecie a my potulnie kupujemy od nich najważniejszy sprzęt płacąc ze niego horendalne sumy nie uzyskując nie mal nic dla naszego przemysłu. Postawmy na urozmaicenie a nie monotonie, która drenuje nasz budżet masakrycznie.

Ruski sołdat-FR
niedziela, 16 lutego 2020, 14:46

Odleciałeś kolego - u nas (RP) 2 mld zł w 2020 r. na TV i radio w ramach rekompensaty za abonament. Pozdro!!!!!!!! :)

Andy
czwartek, 20 lutego 2020, 14:21

Ponad 165 mld zł zostało wyprowadzone przez różne firmy w ciągu 11 ostatnich lat na podstawie fikcyjnych opracowań, audytów, ekspertyz idt. Za to moglibyśmy kupić lotniskowiec z napędem atomowym, całą eskortę i samoloty i jeszcze drugie tyle by zostało. Ponadto z rabunków VAT i przekrętów nawet nie wiemy ile straciliśmy. Banaś tylko 50 mld przechwycił przez uszczelnienie VATu (a wiąż łapią kolejnych złodziei). Jesteśmy bogatym krajem. Stać nas na wiele więcej dobrego sprzętu. Rocznie traciliśmy na umowie gazowej z Ruskimi 1mld zł.

Trzcina
niedziela, 16 lutego 2020, 19:29

odlecieli po zakupie Wisły, Homara i teraz F-35. Nic więcej nie będzie przez długie lata. A wy się dziwicie że Borsuk 50 szt/rok HA ! Pozdro!!!! :-)

Dumi
niedziela, 16 lutego 2020, 18:09

Mamy demokracje, więc szanuje wypowiedź;) Mnie w zupełności nie dziwią te 2 mld na tv. To naturalna niestety reakcja rządu. Zauważ, że media głównego nurtu to przekaz antypiS w mniejszym bądź większym stopniu... Aż tu nagle pojawia się ugrupowanie polityczne,które przejmuje władzę w Polsce i ma inny przekaz niż pozostałe, szok;) Co z tego, że wszystkie ekipy robiły to samo... Krótka pamięć czy sąd sądem, ale sprawiedliwość ma być po naszej stronie? Oczywiście obecny rząd nie jest wymarzoną ekipą, ale dopóki nie znajdzie się nikt innym kto powstrzyma lewice mają moje poparcie...

autor komentarza
środa, 26 lutego 2020, 13:51

no i zaczyna się TVP jest publiczne, utrzymywane z naszych pieniędzy no i jest oczywistą nieprawdą, że "wszystkie ekipy robiły to samo". Tak, TVP była stronnicza i za PO i za SLD itd., jednak istotne jest natężenie propagandy a nie jej istnienie. Pisowska TVP jest tutaj absolutnie nie do pobicia. No i 2 mld PLN - to już trochę przesada...

Trzcina
poniedziałek, 17 lutego 2020, 15:25

POPIERAM

obalaczbredni
piątek, 14 lutego 2020, 23:33

A czy ktokolwiek z komentujacych zadał sobie trud i przeczytał te "rewelacje" w orginale i skąd pochodzą? - wątpię bo ja przeczyałem i to co pisze autor delikatnie mija się z rzeczywistością - dlatego pisałem wcześniej pytałem o scenariusze tych ćwiczeń. Wiec te całe 1000+ komentarzy są tak naprawdę pisaniem o niczym. Według NI/ ktore opiera się o Alert5 a całoś pochodzi ze strony tajwańskich sił / wyglądało to tak o czym autor nie wspomniał : The Chinese pilots had poor situational awareness, Alert 5 reported, citing the presentation. Too much focus was on front of the aircraft rather than all around. In phases of the war game where J-11s escorted other planes, there was a lack of coordination. Wiec całe te wasze wywodu są po prostu śmiechu warte. Do tego brak informacji czy Tajowie używali radarów naziemnych do kontroli nieba, czy AWAC-sa, jakiego rodzaju były to pojedynki - czy jako atakujący czy broniący, czy po odpaleniu rakiety następował od razu nawrót i ucieczka itp itd. Wystawiono chińskiego klona su-27 - ciężki myśliwiec naprzeciwko malutkiego gripena. W pierwszym dniu ciężkie J-11 rozbiły gripeny 16:0 !!!! w drugim 9:1 !!! - później to się zmieniło? a jak miało to wyglądać po 2 dniach wspólnych bratnich ćwiczeń 25:1 - więc musiano wymyśleć taki scenariusz, który pozwolił się zrewanżować Tajom - kolejnego dnia było 3:19 na korzyść Gripena - później 9:1 i 9:1 a ostatniego dnia już tylko 4:3 na korzyść gripena - wiec nie wiem kto tutaj kogo deklasował -ale dla większośc to bez znaczenia - ważne że "ruskie" to złom. Szkoda to wszysto komentować bo i po co.

sobota, 15 lutego 2020, 09:45

Co Ty chłopie bredzisz? Jaki Tajwan? Relacja z ćwiczeń pochodzi wyłącznie z Chin. Tajlandia milczy o wynikach ćwiczeń.

GB
sobota, 15 lutego 2020, 00:14

obalaczbredni... znowu sam siebie obaliles... Jakie strony tajwańskie??? Tajwan nie ma Grippenow i jeśli już to między Tajwanem i Chinami byłaby wojna w powietrzu a nie ćwiczenia. Poza tym to info pochodzi z Chin (ludowych), a nie z Tajlandii. Znowu zmyslasz.

obalaczbredni
sobota, 15 lutego 2020, 23:27

Oczywiście chodzi o Tajlandię. Zanim znowu coś napiszesz poczytaj info w orginale. To co widać to ukradkiem zrobione slajdy, które wyciekły do mediów - nie było żadnej oficjalnej info z Chin - to tłumaczenie zrobionych w ukryciu slajdów, które pokazano w Alert5. Info znajdziesz na NationalInterest - już prościej nie można

JW
niedziela, 16 lutego 2020, 10:39

Zajrzałem do artykułu w TNI i tam autor potwierdza dokładnie to co pisze def24. Już tytul mówi wszystko: "This Cheap Fighter Jet From Sweden Battled China's Air Force (And Won)". Tajskie Gripeny przegrały z J-11 w walce na krótki dystans ale w BVR spuściły klonom Su-27 niezłe baty. "The exercise shifted to beyond-visual-range engagements, where the Gripen armed with AIM-120 medium-range missiles proved to be the better fighter than the J-11 with its own medium-range missiles, possibly PL-12s. On day three, the Thai pilots “shot down” 19 J-11s for a loss of three Gripens. Over the final three days of the war game, the Thais killed 22 Chinese jets and lost three of their own. The final tally for the exercise favored the Thai air force. The Gripens shot down 42 J-11s while the J-11s shot down just 34 Gripens. Overall, 88 percent of the Thais’ kills occurred at a range of at least 19 miles, while the Chinese scored just 14 percent of their kills at the same range. The Gripens scored 10 kills at a distance of more than 31 miles. The J-11s scored no kills at this range. “The Chinese pilots had poor situational awareness,” Alert 5 reported, citing the presentation. “Too much focus was on front of the aircraft rather than all around.” In phases of the war game where J-11s escorted other planes, there was a “lack of coordination.” Chinese pilots “were not experienced in avoiding missile shots,” Alert 5 continued. “Their responses were too mechanical and [they] could not judge correctly the evasive techniques for missiles with different ranges.”" Fakty są takie że w walce z poza widzialności wzrokowej poprawione przez Chiny Su-27 dostawały lanie od w sumie slabiutkich Gripenow z powodu słabej świadomości sytuacyjnej i gorszego pocisku średniego zasięgu.

obalaczbredni
niedziela, 16 lutego 2020, 21:41

Lanie to dostały pierwszego dnia Gripeny 24:0. I nie piszcie że walki pow to tylko BVR - bo inaczej tego elementu by nie ćwiczyli. Tajowie używali naprowadzania radarami z ziemi oraz linka wymiany danych pomiędzy samolotami - pytałem o scenariusz tych ćwiczeń - czyli ilu było atakujących? ilu broniących na jakich wysokościach zaczynało się wykrycie itp - a tutaj jak zwykle nic. A już z poprawioną kopią S-27 do kolego odleciałeś jak zwykle. Po trzecie najważniejsze - w każdych ćwiczeniach namierzenie celu i jego uchwycenie zestrzeleniu - co w rzeczywistości nie jest takie proste szczególnie przy strzelaniu z dużych odległości. Już o tym wiele razy pisałem ale jak widać nie dociera - więc się powtarzał nie będę.

JW
niedziela, 16 lutego 2020, 22:24

Czyli nic odkrywczego Panie Obalacz co by mogło podważyć artykuł w Def24. W walkach manewrowych Chińczycy odnieśli zwyciestwo pierwszego dnia16:0 i 9:1 drugiego dnia - to nie podlega dyskusji i obalać nie trzeba. Jednak trzeciego dnia Chińczycy na J-11 w walkach na dystans z poza widoczności wzrokowej dostali łomot 19:3 a w kolejnych trzech dniach 22:3. Tak podaje strona internetowa Alert 5 na którą sam się powołujesz. Dlatego nie rozumiem jakie brednie chcesz tutaj obalać. Walki powietrzne prowadzone są na dzisiejszym teatrze działań spoza zasięgu wzroku i jak slusznie pisze autor, Su-27 zanim skróciłby dystans do walki manewrowej na krótkim dystansie poniósłby bardzo ciężkie straty i to w walce z przeciętnym, najsłabszym myśliwcem zachodnim - Gripenem w wersji C.

tozi
piątek, 14 lutego 2020, 23:29

Zakup F-35 jest bardzo potrzebny, ale to... potrwa z 10 lat nim się dopchamy i ogarniemy z nimi. A co TREAZ? Mimo iż do tej pory, nie byłem zwolennikiem Saaba JAS 39 Gripen (choć to ładny samolot), z powodu że jest to słabsza maszyna od F-16. To sądzę, że powinniśmy wejść we współpracę z Saabem, kupić licencję i zacząć stopniowo rozwijać produkcję w kraju (tak jak to jest z Rosomakiem), pozyskać pewną liczbę gotowych maszyn do szkolenia pilotów i obsługi naziemnej. Pozwoli to nie tylko utrzymać miejsca pracy czyli kompetencje i zdolności w tak nowoczesnym przemyśle, ale w znaczący sposób je rozwinąć dzięki transferowi technologii. Amerykanie nic takiego nam nigdy nie dadzą i nie zaproponują - to smutna, ale zrozumiała prawda, taka jest i nie ma szans na zmianę polityki USA!. A potrzebujemy DUUUŻO samolotów 300-500 maszyn, i w obecnej sytuacji, to jedyne sensowne wyjście. I cenowo i perspektywicznie dające najwięcej korzyści przemysłowi lotniczemu (tak wiem że prawie nic nie ma, bośmy sobie posprzedawali zakłady lotnicze - ehh...co za debilny pomysł!). Sądzę że Saab będzie zainteresowany tak znaczącym rozwinięciem współpracy, zawsze to deklarowali. Przy takich problemach z częściami do F-16 i takiej ilości uziemionych maszyn po prostu nie mamy wyjścia. Eurofighter EF-2000 jest koszmarnie drogi i na masową skalę dla nas nie osiągalny. Gripen JAS 39E/F to jedyne wyjście by podnieść z łopatek przemysł lotniczy i zapewnić samoloty w wystarczającej ilości i w REALNIE krótkim czasie by zastąpić MiG-29 i Su-22M dla naszych pilotów. Tylko darujmy sobie te pier.....ne "zaproszenia do dialogu technicznego, analizy techniczno koncepcyjne, zapytania ofertowe i fazy analityczno-koncepcyjne" IU. NIE MA NA TO CZASU!

asdf
sobota, 15 lutego 2020, 00:04

myslisz ze zakup licencji na Gripena i wdrozenie produkcji potrwa mniej? na to byl czas z 10 lat temu. moze szwedzi zgodziliby sie na sprzedaz uzywanych wersji C (z uwagi na obecna sytuacje miedzynarodowa nie jest to takie pewne)

ronix
sobota, 15 lutego 2020, 21:46

Z kolei 10 lat temu rządzili Iniemamocni i nic na to nie poradzisz. Nie rozgrzebuj, wtedy nic się nie dało i kasy na nic nie było, a utrzymywali kraj z wiecznej wyprzedaży majątku, który właśnie się kończył.

GB
piątek, 14 lutego 2020, 19:30

Kolejne jaja z Su-57... Obecnie ten samolot w ogóle nie jest stealth z jeszcze jednego powodu. Jak informuje runet mimo że samolot ma wewnętrzne komory to póki co nie może odpalać z nich rakiet ze względu na ich stateczniki, lotki itp. Całe uzbrojenie może być przenoszone tylko na węzłach zewnętrznych... A w związku z tym świeci na radarach pewnie niewiele mniej niż przestarzały Su-35S.

Fox
piątek, 14 lutego 2020, 20:15

bo to kolego taka spłaszczona skorupa starego su-27

Gts
piątek, 14 lutego 2020, 18:46

Nic nowego. Każdy średnio obeznany w lotnictwie wojskowym i odporny na propagandę rosyjską amerykańską czy jeszcze inną wie jak to wygląda. W walce manewrowej Suki są bardzo dobre, a w BVR są deklasowane przez każdy zachodni sprzęt. Ot całe podsumowanie.

AR
piątek, 14 lutego 2020, 20:21

Nie wiem czy widzieliście z bliska Su-27 ale to spory samolot i jak ogarną chłodzenie to zmieści się tam giga antena AESA:)

AR
piątek, 14 lutego 2020, 20:18

Oj tam wielkie halo takie generalizowanie... akurat Chinczycy mogą je sobie tanio zmodernizować do standardu choćby J10 (w BVR) więc na 4 generację starczy zarówno z daleka i bliska. Tym bardziej że pracują intensywnie nad AESA i rakietami jak np. PL15

Kałboj
poniedziałek, 17 lutego 2020, 17:23

Tak, tak, pracują intensywnie;))) kiedy przełom w tej technologii? Jak znajdą taki radar w jednym z zachodnich muzeów i po brawurowej akcji wywiadowczej ściągną całą wystawę do Moskwy!

Gulden
piątek, 14 lutego 2020, 13:10

Ja tam się nie chcę mądrzyć,ale ten Grippen to byłby w sam raz samolot do naszych sił zbrojnych.Ma jedną podstawową zaletę,nie potrzebuje równego jak stół lotniska,by wylądował.A to już spora zaleta,bo w razie konfliktu,pierwsze co pójdzie pod ostrzał to lotniska,a u nas,niestety z OPL krucho,więc raz-dwa nie byłoby gdzie lądować.Już tam pomijam aspekty techniczne,osiągi itd.Ale to naprawdę spora zaleta.Ogólnie rzecz biorąc najlepszym rozwiązaniem dla Polski,byłyby pionowzloty,to dopiero jest łatwo gdzieś ukryć,a potem po misji bojowej, dotankować,dozbroić.No,my się pchamy w supernowoczesne F35,a co, nie stać?

7plmb
piątek, 14 lutego 2020, 21:31

Poco się wymądrzasz skoro nie znasz faktów ? Myślisz że DOL to może być kawałek łąki ?

BUBA
sobota, 15 lutego 2020, 22:50

Dla MiGa-29 i Su-22 może być łąka, a nawet ściernisko.

mick8791
piątek, 14 lutego 2020, 20:02

To, że może lądować na DOL'ach (jak zresztą większość samolotów) nie oznacza jeszcze, że nawierzchnia nie musi być równa. Gripen nie jest przystosowany do lądowania na nieutwardzonych lotniskach. Tak czy siak trzeba mieć czym go tam obsłużyć. Samoloty z VTOL mają przy tym trybie startu jedną zasadniczą wadę - mały udźwig uzbrojenia. Łatwiej jest je ukryć? Przecież mają podobne rozmiary jak samoloty klasycznego startu więc gdzie tu większa łatwość ukrycia?

Gulden
sobota, 15 lutego 2020, 12:47

mick8791.Toż właśnie piszę,skoro lotniska na naszym terenie zostaną zniszczone,to najbliższe bezpieczne lądowiska,za Odrą,bo tam pewnie mają OPL,by to chronić.Co do udżwigu uzbrojenia,ja zakładam,że Polska armia ma zamiar się BRONIĆ,nie atakować,czyli w domyśle,nasze w miarę mobilne siły powietrzne i zdolne do uzupełnienia paliwa ,uzbrojenia gdzie bądż, ma na celu tylko i wyłącznie opóżnianie postępu inwazji npla.No,chyba lepiej mieć czym uderzyć,choćby słabo,ale przynajmniej punktowo,w newralgiczne cele.Prawda?Ja dążę,taką mam wizję,by Polska armia była na tyle dobrze wyposażona,uzbrojona,wyszkolona,by potencjalny przeciwnik, dwa razy by się zastanowił,czy opłaca się mu włażić na całego,na nasz teren.I tu już mniejsza z jakiej to firmy ammy kupić potrzebne do tego uzbrojnei(w tym przypadku samoloty)ale trzeba w pierwszej kolejności brać pod uwagę przydatność tego sprzętu,w naszych warunkach geograficznych,terenowych i tak dalej.By to służyło do obrony Kraju.Skutecznie.

mick8791
poniedziałek, 24 lutego 2020, 11:16

Nie tak łatwo zniszczyć bazę lotniczą. Pomijając OPL potrzeba do tego bardzo dużo amunicji. Wg Ciebie z faktu, że mamy się bronić wynika, że nie potrzebujemy samolotów z dużym udźwigiem uzbrojenia? No wolne żarty - to czym mamy się bronić? Kamieniami? Powtórzę jeszcze raz - z tego, że samolot może wylądować na drodze jeszcze nie wynika, że może zatankować na najbliższej stacji benzynowej i, że obsługa "z ręki" zamontuje mu uzbrojenie! Tak więc teksty p.t. "mobilne siły powietrzne i zdolne do uzupełnienia paliwa ,uzbrojenia gdzie bądż" to czysta abstrakcja.

Ronin
piątek, 14 lutego 2020, 15:44

Jedno pewne co ma Gripen , Gripen ma wynajętą jakąś agencję marketingową, która umieszcza wpisy na portalach i która zbyt nachalnie promuje ten samolot i to może wykluczyć ten samolot bo wiadomo podejrzenia o łapówki itp.

Trzcina
sobota, 15 lutego 2020, 10:14

Drogi kolego Drodzy koledzy i koleżanki lub odwrotnie by feministki się nie P. Zarówno twoje jak i wielu innych myślenie zawodzi i nie ma żadnego haczyka ni drugiego dna. Gripen to samolot dla takich jak my, państwa frontowego i niezbyt bogatego. Tani w utrzymaniu i zakupie a Saab daje offset dziecko w przeciwieństwie do LM. Powiedz Szwedom że jest nic nie warty bo biedaki nie wiedzą o tym widocznie a widzisz Poljaki tę wiedzę tajemną rozkminili wnet na forum :-) Co do twojego mitycznego KONIA trojańskiego zwanego F-35. Drogi *** a koszty dopiero nadejdą no i ten 1 silnik eh....Bez sprawnego systemu ALIS po miesiącu to jedyne skorupa dobra na karuzele w Ciechocinku CO w pełni nas i nie tylko nas uzależnia od producenta tej zabawki czyli USA. Dodaj Wisłę wpiętą w tzw IBCS którego co prawda nie ma ale ma być a więc w system w pełni pod kontrolą USA. Narew zapewne podzieli los Wisły. Podsumowując: Jesteśmy w pełni UZALEŻNIENI od wielkiego brata zwanego USA (i to znacznie bardziej również politycznie niż od państwa komunistycznego kiedyś zwanego ZSRR) i tak tak to ten sam co nas na spółkę obrażał z Izraelem, to ten sam co Kurdów porzucił w Syrii a jego gwarancją można sobie 4 litery podetrzeć o czym przekonali się Ukraińcy i tak dokładnie to ten sam co rości sobie prawa do nie swojego_ustawa 447. Więc Polsko polityków masz mizernych, obywateli jak widzisz na forach SZLACHTA a wojsko to teoretycznie istnieje. Sojuszy jak nie umiałaś tak dalej nie umiesz zawiązywać tzn. takich by były dla ciebie korzystne a nie obcych. I to zaproszenie wojsk obcych przez rządzących na nasz koszt NO MAJSTERSZTYK idiotyzmu i nie wiedzy oraz brak jakiejkolwiek samodzielności taki objaw upośledzenia i totalny brak nieznajomości historii o czym obecni decydenci nieraz już okazywali. nWo Pozdrawiam

xyz
niedziela, 16 lutego 2020, 19:30

dawno takiej ilości BZDUR w jednym wpisie nie widziałem ;))) RZECZYWISTOŚĆ TYMCZASEM: wszystkie kraje, które mogą ze względów politycznych, stoją w kolejce po F35, tymczasem grypy szwedzkiej nie kupuje nawet Szwecja?????

Trzcina
środa, 19 lutego 2020, 01:26

Co to za bełkot siem grzecznie pytam?

Trzcina
poniedziałek, 17 lutego 2020, 15:27

I?

Trzcina
sobota, 15 lutego 2020, 17:16

P.s. Gdzie ta baza w Redzikowie?

DZIKA GĘS
piątek, 14 lutego 2020, 10:32

symulacje ...to nie nośnik-samolot wygrywa .. ale oczy ,uszy i efektory jakie posiada i wszystko to spięte z umiejętnościami pilota..Iskra "ubrana w technikę " też mogłaby się konfrontować z najlepszymi i wygrywać dziś nie potrzeba...systemów o prędkościach rzędu 2 i więcej machów ....jeśli sprawę może załatwić efektor który załatwia sprawę lecąc 2 czy 3 razy szybciej niż nośnik -samolot.....

Gnom
piątek, 14 lutego 2020, 15:55

To może w ogóle nie jest potrzebny samolot. Nie tak prosto. Jak na to nałożysz czas startu alarmowego, długość dyżurowania w strefie, osiągnięcie nakazanej rubieży z lotniska czy strefy to już Iskra nie wystarczy, a czasem dla OPK i 1,6 Ma F-35. Dlatego Mirage 2000 czy Gripen w wielu misjach w Polsce byłyby lepsze od F-16, a ten pokona je w zadaniach typowo ofensywnych, choć jest bardzo skutecznym myśliwcem. Opisane tu pojedynki (pomijając zdziwienie co do "wycieku") nie zawierają żadnych scenariuszy działań. Są ciekawą informacją i raczej zgodną z oczekiwaniami.

gnago
sobota, 15 lutego 2020, 21:42

Dlatego wielopiętrowy system o.pl ma być priorytetem i to obrony kraju !! A nie koryta w stolicy i nowego okupanta z rakietami nigdy nigdy. A w systemie widziałbym i broń energetyczną i zwalczania elektronicznego wiązką elektromagnetyczną dla drobiazgu- nie wymaga amunicji, starczy zasilanie

Gnom
niedziela, 16 lutego 2020, 22:04

Rozumiem, że wystarczą "generatory nakładachowe" z Gwiezdnych wrót - ot taki drobiazg.

rozsądny
czwartek, 13 lutego 2020, 22:48

Wobec poważnych wątpliwości czy można poprosić autora tego artykułu, Pana Macieja o weryfikację czy w opisanych symulowanych walkach brały udział samoloty SU-27SK czy też jednak chińskie J-11A, tak jak jest to napisane w angielskojęzycznych artykułach w Internecie?

Analityk inż. MAZUR
czwartek, 13 lutego 2020, 19:19

Ja nie sądzę by F-35 przedarły się na teren Polski w razie konfliktu. A na wschód to zapomnijmy, 32 F-35 na terenie RP była by znisczona w kilkanaście sekund. Dziś wojna na walki myśliwców to fikcja, są systemy rakiet, zniszczą każdy myśliwiec poniżej 3 Macha. Ogólnie to fikcja od 1985 roku, że myśliwce coś zrobią, to drogie zabawki na udawaną wojnę. A HSW nikt nie zaatakuje, oni produkują broń na II Wojnę Światową, i nikomu to nie przeszkadza w 2020 roku, kto wyśle drogą rakietę by zniszczyć Cepelię?

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 20:24

Akurat artykuł, który raczyłeś skomentować, nie uprawnia do takich wniosków. Pewnie nie czytałeś, więc streszczę, że opisano kolejny przypadek wygranej samolotu o mniejszym RCS. Ciężko strzelić, jak nie widać celu.

Ot chwilą ulotna
czwartek, 13 lutego 2020, 19:50

A powiadomiłes o tym zainteresowane strony? Może niech się nie męczą z Su 57, F 35, J 20 itp

T7g
czwartek, 13 lutego 2020, 23:55

Z su57 już się nie męczą więc samoloty 5 gen straciły sens - To chyba logiczne

piątek, 14 lutego 2020, 22:17

To oczywiste Skoro ja nie potrafie to inni tez nie Logiczne

piątek, 14 lutego 2020, 10:40

Logiczne to jest tylko to że Rosja przegrała w tym wyścigu.

KUKUŁkA
czwartek, 13 lutego 2020, 17:55

Polska jakie by nie miała samoloty zawsze zostanie wyzerowana a to że F-35 przedrze się z rakietami i wyzeruje parę stanowisk SD czy parę systemów rakietowych odpowiedź będzie wyzerowanie np ważnego ośrodka przemysłowego lub aglomeracji salwą rakiet np z Kaukazu i wtedy defiladowe systemy Polski z uwzględnieniem OPL strącą z 50 wystrzelonych rakiet taktycznych 5sztuk i ogłoszą sukces nie mówiąc nikomu że StalowejWoli nie ma iGliwic

piątek, 14 lutego 2020, 02:34

Do wyzerowania samolotów Rosji jak widać wystarczą Gripeny. F35 na rozgrzewkę wyzeruje jedno SD przy czerwonym placu i nie musi się przedzierać bo i przed czym przecież nie przed Su27block35, wystarczy mu wycieczka nad Podlasie potem lista potencjalnych wystrzałowych celów jest długa. Prymitywne Chalibry klony indiańskiego toporka spóźnione o 30 lat to niech się najpierw nauczą dolatywać i trafiać w stodoły w Syrii a dopiero marzą o przenikaniu nowoczesnej OPL

asdf
sobota, 15 lutego 2020, 00:08

w tym wlasnie sek ze my nie mamy nowoczesnej OPL

niedziela, 16 lutego 2020, 17:30

Właściwie to nie ma żadnej opl

Ot chwilą ulotna
czwartek, 13 lutego 2020, 19:51

Czyli wojna to gra do jednej bramki? No no

Marek1
czwartek, 13 lutego 2020, 14:28

Niech przeprowadzą takie ćwiczenia z SU57 lub MiGiem 41 ! Wtedy wszystkie te złomy f15,16, 18 czy 35 odlecą w niebyt!

123
niedziela, 16 lutego 2020, 19:42

hah tak tak, odlecą te "złomy" jak zawsze bezpiecznie w kierunku swojej bazy po zniszczenie ruskiego szajsu.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 03:07

Próbowali ale ciężko coś ćwiczyć jak maszyny przeciwnika albo nie istnieją albo same spadają a tak jest z MiG i Su

Ot chwilą ulotna
czwartek, 13 lutego 2020, 19:52

A Rosjanie już te puzzle po nazwa Su57 poskładali do kupy? Bo jak nie to sorry ale będzie trudno o sparing

Tom
czwartek, 13 lutego 2020, 19:02

być może indyjski Tejas w chwili obecnej łoi te ruskie wynalazki. Z biedy biura MIG i Su łączą się a bezrobotnych inżynierów pewnie podkupią Chińczycy

Wppr
czwartek, 13 lutego 2020, 19:01

Chyba nie słyszałeś o su67, ale to nie dziwi bo jest ściśle tajny podobno mają już 500 sztuk.

mick8791
czwartek, 13 lutego 2020, 16:39

Póki co jedyny "seryjny" Su-57 postanowił się przyjrzeć ziemi z bliska :-D A Mig-41? No cóż - taki samolot nie istnieje!

wilk
czwartek, 13 lutego 2020, 15:18

ile tych u57 i MiGów 41 ma Rosja w linii?

Th
czwartek, 13 lutego 2020, 16:09

To żart.

Kuba Ptrlicka z Pardubic
czwartek, 13 lutego 2020, 14:02

Konsensus jest taki, że to byli gorsi, eksportowi piloci i słabo wyszkolone wersje Su-27.

Wpr
czwartek, 13 lutego 2020, 19:03

I Chińczycy uzgodnili to wcześniej. Tak jak Amerykanie i Izrael dlatego s400 nie reaguje.

Gjik
czwartek, 13 lutego 2020, 02:04

Marynarka i lotnictwo ruskich to dno. Jedyne co ich trzyma przy zyciu to bron nuklearna i obrona przeciwlotnicza.

asdf
sobota, 15 lutego 2020, 00:10

jeszcze artyleria rakietowa i lufowa w tym sa najlepsi na swiecie

Zuma
sobota, 15 lutego 2020, 18:36

Daleko im do najlepszych na swiecie. Ich systemy zarówno rakietowe jak i lufowe odstaja od konkurencji i to powaznie. Nadrabiaja to liczbą systemów ale jakosciowo odstają.

bender
środa, 12 lutego 2020, 23:19

Nie wydaje mi się, żeby nasze Mig-29 spisały się lepiej od Suczek, a F-16 gorzej od Gripenów. Wynik starcia nie jest niespodzianką i potwierdza słuszność zakupu samolotów stealth w miejsce Migaczy. Napawa też lekkim optymizmem. Bo skoro Gripeny wygrywały 5:1, to F-16 też tak mogą, a F-35 to... 10:0? ;-)

Th
czwartek, 13 lutego 2020, 10:31

Skoro nasze Jastrzębie wygrywały z Gripenami które wygrały z Sukami to jest oczywiste że poradzą sobie łatwo i z Suchojami.

df
czwartek, 13 lutego 2020, 18:22

skoro stealth jest niewykrywalny dla radarów to wyrzućmy P18PL na śmietnik i anulujmy program PET PCL

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 20:16

Raczej odwrotnie: inwestujmy i rozwijajmy. Jeśli są tak dobre jak się mówi, to zyskamy obecnie dość unikalne możliwości.

Ot chwila ulotna
czwartek, 13 lutego 2020, 19:53

Nasz potencjalny przeciwnik ma coś stealth? Chyba nie

asdf
czwartek, 13 lutego 2020, 08:52

500+ jak F35 dotra do Polski i zostana wdrozone to bedzie mozna sie nimi ekscytowac na razie to mamy papierek wart miliardy rosjanie wszystko to na co remedium ma byc F35 juz posiadaja. przyslowia madroscia narodu - myslal indyk o niedzieli a w sobote leb ucieli

Uku
czwartek, 13 lutego 2020, 12:41

Z naciskiem na ma być. Na razie f35 robią co chcą a czy będzie na nie sposób i kiedy i czy nie będzie dużo droższy co wykluczy jego wprowadzenie też nie wiadomo. Zresztą sam f35 też będzie lepszy nawet od tego jaki jest teraz.

asdf
czwartek, 13 lutego 2020, 14:33

ale to wszystko potrwa pewnie z 15 lat to jest naprawde kupa czasu rosjanie raczej nie beda czekali z ewentualna wojna az sobie poradzimy z zagospodarowaniem F35, Redzikowo ma zostac oddane pod koniec 2020r oni wiedza ze jak ruszy to maja pozamiatane i jak beda cos probowac to do tego czasu.

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 15:41

Osobiście myślę, że nie są gotowi aby zorganizować dużą akcję przeciw nam w najbliższych 12 miesiącach. Chociaż niektórzy wskazują na fakt Olimpiady w Tokio w tym roku, a Putin uwielbia sprawiać kłopoty podczas lub po olimpiadach. Rola Redzikowa nie jest też tak duża jak uważasz.

sża
czwartek, 13 lutego 2020, 17:40

A kiedy to sprawiał Putin kłopoty podczas olimpiady?

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 19:41

Wojna w Gruzji w 2008.

piątek, 14 lutego 2020, 11:46

Ale to nie Putin sprawił kłopoty, lecz jemu sprawili kłopoty. Komisja międzynarodowa pod szyldem UE potwierdziła, że wojnę zaczęła Gruzja atakiem artyleryjsko-rakietowym na Cchinwali. No to dostała nauczkę i powinna się cieszyć, że dzięki dyplomatycznej interwencji europejskiej tak łagodnie dla niej się skończyło.

Eee
piątek, 14 lutego 2020, 11:29

Spoko tyle ze to nie Rosja zaatakowała

Ein Zwei Drei
środa, 12 lutego 2020, 22:09

Podsumowując: na Eagle Strike 2015 Chińczycy przysłali do Tajlandii dwie bezlicencyjne kopie tego samolotu typu J-11A oraz dwa Su-27UBK. Ten pierwszy wyjątkowo marnej jakości z płatowcem i silnikiem włącznie, drugi najuboższy wariant eksportowy bez możliwości przenoszenia RWW-AE (wyłącznie R-27R1/ER/T1/ET jeśli chodzi o medium range), prezentujacy stan sowieckiej techniki z połowy lat 70-tych (właśnie wtedy powstał N001 Miecz i rodzina rakiet K-27). Tajowie wystawili JAS-39C/D z AIM-120C-5 (zachodnia technika lat 90-tych). Oczywiście nikt nie strzelał, a symulację odpalenia wykonywały radiolokatory pokładowe mające dużo większe "prawdopodobieństwo" trafinia niż realna rakieta w prawdziwej walce. Następnie Chińczycy po porażce 0:4 użyli obecnych na miejscu samolotów J-10A z zespołu akrobacyjnego "1 sierpnia". Samolot ten posiada radar opracowany na bazie stacji Żemczug - odmiany N010 Żuk z MiG-29M o tych samych parametrach, a wersja J-10C wbrew temu co piszą Chińczycy nadal posiada antenę antenami dipolowymi od IFF, więc nie ma mowy o AESA (makiety z salonów lotniczych nie odpowiadają rzeczywistości)- i ten samolot okazał się "więcej niż wystarczający". Zabawne bo podstawą LM w FR jest obecnie Su-27SM i jego nowsze odmiany, zatem czemu trolle uwijają się jak w ukropie?

piątek, 14 lutego 2020, 19:25

J-11A to nie bezlicencyjna kopia, a Su-27SK składane na licencji w Chinach ze zmodyfikowanym radarem pozwalającym na użycie RVV-AE.

Ein Zwei Drei
niedziela, 16 lutego 2020, 22:11

Agentura mącąca w głowach jak zawsze niezawodna - po pierwsze J-11A to nie J-11 i jest bezlicencyjną kopią, po drugie w opisywanych ćwiczeniach nie brały udziału Su-27SK, po trzecie obecne tam Su-27UBK nie były dostosowane do RWW-AE co nie ma znaczenia ponieważ odbywały się tylko symulacje.

Wppr
czwartek, 13 lutego 2020, 00:03

Chciałbyś hahaha

Taa
piątek, 14 lutego 2020, 11:32

To znaczy masz jakies argumenty czy tylko ból bo jednak nie jest tak jakbys chcial i nie pasuje ci to do twojego światopoglądu.

Dumi
środa, 12 lutego 2020, 20:35

Zalety Gripena: koszt godziny lotu: 4700 dolarów (F35 1 godz. lotu nawet 31 tyś dolarów), znacznie niższe koszty utrzymania od F35 oraz F16. Radar Aesa, zwiększony zbiornik paliwowy, możliwość przenoszenia uzbrojenia NATO, możliwość podczepienia zbiorników z paliwem, start i lądowanie na drogach publicznych, łącznie z tankowaniem i "mały szczegół": otrzymamy offset znacznie, znacznie lepszy od efów 16 i 35 razem wziętych!!! Reasumując: to wymarzony myśliwiec na polskie warunki i dla polskiego przemysłu. W mojej ocenie zamiast pchać się w kolejne F16 i pchać się w nie nasze wojny na bliskim wschodzie czas pomyśleć o naszym niebie, o naszym przemyśle zbrojeniowym o mądrym wydawaniu pieniędzy i za nie mal te same pieniądze zakupić większą ilość gripenów E/F i to z konkretnym offsetem,jakby tego było mało do Szwecji mamy bliżej!!! Silnik z F18 to nie problem. Ekscytujecie się F35, F16 a nie widzicie, że staliśmy się państwem kolonialnym?

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 11:17

Dumi to takie sprostowanie: godz lotu Gripena E to 27 tys usd, F-35 obecnie 37-44 tyś usd a jak e dostaniemy 33-34 tys usd a mozliwości to ułamek mozliwości F-35A

Ronin
czwartek, 13 lutego 2020, 12:39

Coś mi się wydaje że rusza kolejna fala promocji Gripena przez wynajęte przez Szwedów firmy marketingowe. To jest już jak widzę powtórka i najpewniej Szwedzi czują czy wiedzą że Polska niedługo będzie się zastanawiała aby poza F35 mieć więcej myśliwców starszej generacji jednak o wiele tańszych. Jak był zakup w Polsce F16 to również taka sytuacja miała miejsce że był wysyp miłośników Gripena. Nie chcę się wypowiadać co lepsze czy Gripen czy F16. Na pewno F16 jest modernizowany i obecnie kupowane F16 byłyby nowoczesne. Można by również np zmodernizować te kupione lata temu. Odnośnie Gripena starej wersji C i D to jako samolot przechwytujący przegrał on w testach jakie wykonywali Szwajcarzy ze wszystkimi konkurencyjnymi samolotami np Rafael i innymi. Jednak Szwajcarzy wybrali go ze względu na cenę. Ostatecznie podobno zrezygnowali z zakupu nowego samolotu wielozadaniowego. Gripen to w porównaniu do F16 bardzo mały samolot myśliwski co wiąże się z małą ilością broni jaką może zabrać ze sobą. Trudno powiedzieć jaki jest nowy Gripen wersji E i F. Na pewno jest lekko większy i ma mocniejszy silnik. W sumie na pewno gdyby Szwedzi wręcz sprzedali Polsce połowę udziałów swojej firmy Polsce to politycznie byłoby bardzo dobrze żebyśmy wraz ze Szwedami mieli samolot do obrony przed Rosjanami. Wtedy Gipen mógłby w końcu się przebić na rynku i to szczególnie jako samolot dla Europy Środkowej ale nie tylko. Szwedzi są dla nas potencjalnym sojusznikiem. Jednak musiałoby się to wszystkim opłacać i nowy Gripen E musiałby być konkurencyjny zarówno cenowo jak i pod względem możliwości z F16. Oczywiście to takie gdybanie. Jednak ja to widzę tak że Polska powinna mieć minimum 120 nowoczesnych samolotów myśliwskich w tym 30 najnowocześniejszych F35 i do tego 90 myśliwców mniej nowoczesnych typu F16. Zatem brakuje nam tak minimum 42 samolotów. Zastąpiłyby one 62 przestarzałe samoloty czyli 30 sztuk MiG29 i 32 sztuki SU22. Najpewniej najbardziej logicznym wariantem jest zakup nowych F16 i przy okazji modernizacja i doprowadzenie do pełnej gotowości wszystkich obecnie używanych.

Dumi
czwartek, 13 lutego 2020, 20:44

F16 i F35 to świetne i super myśliwce, ale nie mamy szans by otrzymać od amerykanów jakikolwiek offset... Czas jednak zacząć myśleć roztropnie i działać efektywnie bo F16 kiedyś zardzewieją a my znowu będziemy kupować nowe efy bez offsetu i tak bez perspektyw dla naszego przemysłu. Od Saab mamy szanse otrzymać znacznie, znacznie więcej w tej kwestii a kto wie czy w przyszłości Saab nie zaufał by nam znacznie bardziej. Szkoda bo przemysł zbrojeniowy w Polsce mógłby zyskać kolejne miejsca pracy, etc. co byłoby kolejnym małym kroczkiem w napędzaniu polskiej gospodarki. Polska potrzebuje dużej floty myśliwców a gripen cenowo (a zwłaszcza jego utrzymanie) nadaje się idealnie. Jednocześnie powinniśmy przystąpić do programów Leonardo przy opracowywaniu myśliwca VI generacji oraz śmigłowca szturmowego bo to inwestycje z perspektywą... A przecież można zamówić kolejne Mastery. Stać nas na flotę 120 myśliwców, ale trzeba to czynić również z korzyściami dla przemysłu zbrojeniowego i gospodarki szeroko pojętej. Reasumując: jestem za tym by zakupić nowe gripeny a F16 zmodernizować do najnowszej wersji bo prezydentem USA nie będzie cały czas Trump a w Polsce też władza co jakiś czas się zmienia. Armia nie może mieć sprzętu od jednego dostawcy bo to działanie nieroztropne. Polska musi rozwijać równolegle własną broń i system obronny to my. Sojusznicy to EWENTUALNIE dodatek do obrony...

Ronin
piątek, 14 lutego 2020, 12:52

No właśnie takie wpisy jak te "Dumi" tak kochające Gripena a przy okazji kochające wszystko co nie z USA wzbudzają niepokój czy nie są to jakieś wynajęte agencje marketingowe czy jakieś inne grupy z tych co tak nie lubią USA. Tak czy inaczej F16 będzie jeszcze miał przez wiele lat zdolność do modernizacji i będzie służył jako nowoczesny myśliwiec co najmniej dwie dekady a najpewniej trzy dekady. Nawet jeszcze starsze samoloty myśliwskie typu F18 po modernizacji nie ustępują współczesnym samolotom IV generacji. Odnośnie polityki to po tym cyrku z dbaniem o demokrację w Polsce nie ufałbym starym krajom UE w tym Niemcom i Francuzom ale i Włochom. Zatem takie pisanie że prezydent Trump nie będzie cały czas niema sensu bo równie dobrze cały czas może być Trump lub mu podobni następcy i jednocześnie mogą być w UE Merkele, Macrony lub podobni im następcy. Dodatkowo nie mam jakoś zaufania do tych europejskich programów bo mam wrażenie że się one kończą tak średnio. Co jest ważne my chcemy kupić coś teraz a nie za 30 lat. Znając UE to takie projekty się będą ciągnęły jeszcze dłużej niż w USA. USA ma nadal najnowocześniejsze i najbardziej sprawdzone czyli praktyczne rozwiązania. Jedynie Szwecja wydaje się sensownym krajem bo odsuwając na bok kwestie obyczajowe to wydaje mi się że ze Szwedami mamy wspólne interesy jakim jest obrona przed Rosją. Ja nie mam zdania co należy kupić. Wcale nie jest pewne że Gripen jest taki dobry bo za wiele wokół tego samolotu jest dziwnej ściemy. Gripen C i D w testach na samolot wielozadaniowy w Szwajcarii nie dość że wypadł gorzej od Leonardo i Eurofightera to jeszcze wypadł gorzej od starych eksploatowanych już w Szwajcarii F18 i dodatkowo o zgrozo nie spełnił wielu minimalnych kryteriów. Jednocześnie cenowo i strategicznie być może niegłupie byłoby rozpocząć współpracę z SAB. Wcale się nie zdziwię jak wybiorą F16 bo to jest dobre rozwiązanie. Biorąc pod uwagę że już mamy 48 samolotów F16 może się okazać najbardziej sensowne. Jakby Gripen E i F okazał się w testach na tyle dobry i do tego bardzo atrakcyjny cenowo to czemu by nie. Można by dokupić do tych 48 sztuk F16 tylko kolejne 12. Dodatkowo kupić 60 Gripenów E/F jako ekonomiczny samolot wielozadaniowy. Można by zaszaleć i kupić 120 Gripenów ale nie wiem i nie potrafię określić czy jest sens aż tyle na to wydawać w sytuacji gdy wszędzie są braki w wojsku. Na razie to tylko takie gdybanie.

Dumi
piątek, 14 lutego 2020, 19:40

Nie kocham Gripena;) Tak jak pisałem F16 i 35 to świetne samoloty. Wcale się nie zdziwię jeśli okażą się lepsze od Gripena E/F, ale z pewnością Gripen postawił poprzeczke efom nieco wyżej i wydaje się, że łatwiej efom w pojedynku z Gripenem nie będzie. Patrzę na armie całościowo i jak znam życie kupią zgodnie z zapowiedziami kolejne F16. Wersja zakupu 12 szt. F16 i 60 - 70 Gripenów to też dobre rozwiązanie. Te F16 które mamy zmodernizować i mamy ligowe lotnictwo. Programy Leonardo to inwestycja w przyszłość z tym, że śmigłowiec szturmowy myśle, że będzie szybciej niż myśliwiec VI generacji. Po za tym nie jestem żadnym lobbystą... Jesteśmy skazani na USA, ale przesadzamy nieco ze skrajnością: kupujemy u nich sporo surowców, kluczową broń, z rotacyjnej ich obecności "wywalczyliśmy" niepotrzebnie Fort Trump, który jeszcze będziemy musieli im zbudować. Zainteresuj się ile USA żąda nieoficjalnie od Korei Płd pieniędzy za roczne stacjonowanie żołnierzy amerykańskich. Zdziwisz się i nie łudź się, że wobec nas amerykanie zastosują taryfe ulgową... Polska musi zacząć się usamodzielniać, ale to głębszy temat i nie sprzyjają temu decyzje rządu by obiecywać Niemcom, że jesli zbudują w podkarpackim fabryke Mercedesa to im dopłacimy do tego... Stajemy się kolonią i montownią obcych mocarstw by Polscy przedsiębiorcy mogli tworzyć,rozwijać, budować polską myśl technologiczną etc. należy podatki obniżać a nie wprowadzać kolejne bo to błędne koło i sprzyja koncernom czyli bogaczom a zniechęca szarych inwestorów, którzy muszą płacić krocie na ZUS i służbe zdrowia, że o innych podatkach i ograniczającym nas prawie nie wspomne. To co obecnie się dzieje to kreatywna księgowość. Potrzebujemy na programy +? Skąd wziąć kase? Wymyślamy podatek cukrowy bo dzieci jedzą za dużo słodyczy i tyją chorują... Zabawne tłumaczenie, ale sprytne, skuteczne, łatające dziure w budżecie. Aby Polska otrzymała konkretny zastrzyk oszczędności w budżecie Polska musi rozwiązać umowe klimatyczną,która NISZCZY naszą gospodarke, nie rezygnując z działań proekologicznych. Niestety wpadliśmy w spirale układów i zależności stąd problemu obecnego rządu bo mimo, że ich krytykuje to doceniam wiele dobrego, które wprowadzili i obecnie na naszej scenie politycznej jesteśmy na nich niemal "skazani" bo są konserwatywni. Powyższe działania pozwoliłyby spokojnie PAD ogłosić, że od 2024 roku na armie przeznaczamy 2,5%.

df
środa, 12 lutego 2020, 18:35

To była chińska ustawka by pogrążyć medialnie Rosjan a wszystko z powodu problemów z chińskim S400 ale nie tylko. Nie deprecjonowałbym Rosjan zwłaszcza że eksportowe wersje R77 mocno różnią się od wersji rosyjskiej mającej o wiele lepsze parametry od AIM 120C5 do tego Rosjanie mają R37 a większy NES amerykańskich rakiet mimo dużego RCS rosyjskich maszyn jest częściowo neutralizowany większą zwrotnością Suchojów. Pamiętajmy że lotnictwo to nie wszystko i polskie F16 nie polatają w rosyjskiej bańce póki się jej nie wyłączy z ziemi. Nawet Izraelczycy nie pchali nad Syrię F35 bez zniszczenia Haropami radarów VHF dlatego zapomnijmy o mirażach misji F35 nad Obwodem w godzinę W i zejdźmy na ziemię. AIM 120C7 to absolutne minimum dla naszych F16 ale przydalaby sie wymiana radaru

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 11:21

Panie df rosyjski R-77-1 to taki AIM-120A/B z wydłuzonym zasięgiem balistycznym i jak widac sp.oro mu do AIM-120 C-5 brakuje. R-37 nie nadaje sie do zwalczania mysliwców to pocisk przeciwko celom niemanewrującym jak AWACS-y czy transportowce. Radar Jy-27 został zniszczony przez F-35I a ten ani HAROP-ów ani Delilah nie przenosi

Fgu
czwartek, 13 lutego 2020, 00:05

O jak się Rosjanie przypisują ho ho jak tłumaczą, po tym zawsze poznaje co ich najbardziej boli... przy zakupie f35 też tak było :)

df
czwartek, 13 lutego 2020, 12:41

Naprawdę wierzysz że F35 będą sobie bezkarnie latać nad OK i strzelać rakietami przeciwradiolokacyjnymi do rosyjskich radarów lub naprowadzać amunicję precyzyjną jak w Syrii bo są "niewidoczne dla radarów" ? F35 ma obniżony RCS dla jednego pasma ale przy takim zagęszczeniu rosyjskiej OPL i radiolokacji, zapomnij. Najpierw to trzeba wyeliminować artylerią Woroneża i inne systemy VHF NEBO, P18 a nie zrobią tego F35. F16 w bańce nie zrzuci amunicji precyzyjnej a do F35 można strzelać "na ślepo" za pomocą rakiet naprowadzanych komendowo aż któraś znajdzie cel w zasięgu zapalnika. F35 choć kupiony na nieco gorszych warunkach niż inni sojusznicy jest potrzebny tylko nie do tego co sugeruje się w mediach. F35 deklasuje każdy rosyjski samolot a uzbrojony w Meteora pozwoli na zdejmowanie rosyjskich AWACSów, ma dobry radiolokator, może służyć za mini AWACSa lub wykrywać Kalibry pełnić funkcję SEAD ale na linii frontu lokalizując i zdejmując rosyjskie Pancyry lub radary artyleryjskie, utrzymać równowagę lub przewagę w powietrzu poza zasięgiem bańki antydostępowej zapewniając osłonę własnych wojsk. A na Obwód artyleria, artyleria i jeszcze raz artyleria, w pierwszych sekundach godziny W trzeba zaorać OK niszcząc maksimum infrastruktury ile tylko się da czyli radary VHF, baterie S400, elektrownie, pasy startowe, bazy, magazyny ale do tego trzeba rakiet lepszych niż niekierowane 122mm. Dopiero potem wchodzi do gry F35 i jest dobrze. OK nie ma głębi strategicznej i rakiety o zasięgu 150km spokojnie wystarczą nie tylko dla ognia kontrbateryjnego ale by zaorać infrastrukturę krytyczną w Obwodzie. F35 jest elementem skomplikowanej układanki a nie rozwiazaniem samym w sobie

Jaca
czwartek, 13 lutego 2020, 14:59

Korzystając z własności stealth i systemów walki radioelektronicznej F-35 będą miały możliwość wejścia w przestrzeń powietrzną chronioną przez najnowsze systemy przeciwlotnicze, takie jak rosyjskie S-300PMU/S400 czy chińskie HQ-9, a zatem wykonywać uderzenia przeciw kluczowym elementom obrony lub wskazywać cele dla rakiet samosterujących, stwarzając wyłomy dla Typhoonów uzbrojonych w większą ilość środków bojowych - pisze w swojej analizie znany brytyjski ekspert z instytutu RUSI Justin Bronk. Dodatkowo, jak pisze Bronk amerykańskie samoloty 5. generacji zdolne do wykonywania zadań wywiadowczych, obserwacyjnych, rozpoznawczych i wyszukiwania celów (ISTAR) będą mogły realizować, w silnie bronionej przestrzeni powietrznej, zadania zarezerwowane dla maszyn E-3 Sentry i E-8 JSTARS, koordynując działania innych typów samolotów takich jak brytyjskie Eurofightery. Biorąc pod uwagę atuty F-35, np. własności stealth, możliwości w dziedzinie walki elektronicznej czy bogaty zestaw czujników, RAF będzie mógł opracować nowe strategie bojowe zakładające jednoczesne użycie dwóch typów maszyn: niewielka liczba F-35 działających na średnich pułapach będzie mogła wspierać i koordynować liczniejszą flotę Typhoonów. Oczywiście dowolny kraj NATO dysponujący mieszana flotą samolotów 5. generacji F-35 i liczniejszą gen. 4+ będzie mógł stosować podobną taktykę działania. Żadne radary nie są w stanie powstrzymać F-35. 20 stycznia 2019 roku w czasie ataku izraelskiego lotnictwa na Syrie, F-35I Adir zniszczył chiński radar VHF dalekiego zasięgu JY-27, który co ciekawe został zaprojektowany i opracowany w celu dostarczania informacji o wczesnym ostrzeganiu i wykrywania celów powietrznych "Stealth". F-35 lataja z misjami bojowymi na calym Bliskim Wschodzie. Penetrują przestrzeń powietrzną nie tylko Syrii ale także Iranu krążąc sobie spokojnie nad Teheranem, Karajrakiem, Isfahanem, Shirazem i Bandarem Abbasem, fotografując irański system obrony powietrznej. Nie zostaly wykryte przez żaden irański system obrony powietrznej w tym radary rosyjskie pracujące w różnych pasmach częstotliwości. Wszystkie analizy wykonane na prestiżowych instytutach lotnictwa w USA i na świecie (przede wszystkim w Azji) jasno interpretują badania nad możliwościami Lightninga II w przeniknieciu obrony przeciwlotniczej potencjalnego wroga. Były dowódca Sztabu Generalnego Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego generał pułkownik Wiktor Jesin powiedział kiedyś w jednym z wywiadów: "F-35 z bombą termojądrową z „łatwością dosięgnie” Moskwy". W tym jednym zdaniu określił zdolności samolotu stealth F-35 z bombą B61-12 do przeniknięcia rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej oraz bezradności systemów antydostępowych w przeciwdziałaniu samolotom stealth F-35. A to już zaprzecza teoriom o szybkim i skutecznym wykryciu F-35 przez pokładowe i naziemne środki wykrywania. W przypadku OK sytuacja będzie jeszcze łatwiejsza. Chińscy eksperci na portalu Sohu napisali analizę z której wynika, że w przypadku konfliktu zbrojnego między NATO i Rosją w regionie bałtyckim siły sojuszu zajmą obwód kaliningradzki w ciągu dwóch dób. Znaczny udział w skuteczności ataku mają zapewnić samoloty stealth F-35 I F-22.

Trzcina
niedziela, 16 lutego 2020, 19:35

Ile można czytać te wasze bzdury! My nie mamy głębi strategicznej i wszystko w zasięgu Rosjan a na dodatek pozbawieni jesteśmy OPL czy waćpan kuma czy nie kuma bzdurę zakupu F-35 z w/w powodów? Dadaj sobie panie Rokofeller że te wasze zabawki kosztują i dzięki nim piechota nowych BWp nie zobaczy jeszcze długo. Żal.pl!!!!!!!!!!!!!!! P.S. "....penetrują przestrzeń powietrzną Syrii...." czy ty rozumiesz co piszesz? Syria jest pozbawiona nowoczesnej OPL a ta Rosyjska pozwala Izraelowi na swobodne ataki Assada MYŚL i mniej Daviena życzę

JW
poniedziałek, 17 lutego 2020, 08:00

Panie Trzcina. Znajdź sobie i poczytaj artykuł na The National Interest pt. "This Iranian Commander Kept Secret That Israeli F-35 Stealth Fighters Had Violated Iran Airspace". Moze coś się rozjaśni w głowie.

T7g
czwartek, 13 lutego 2020, 19:08

I tak będzie.

df
czwartek, 13 lutego 2020, 16:27

jeszcze raz, chiński radar VHF JY-27 został zniszczony w Syrii za pomocą drona Harop lub rakiety Delilah spoza zasięgu wykrycia F35 przez radar VHF co nie zmienia żadnego z moich wniosków. W polskich warunkach to polska artyleria rakietowa otworzy F35 drogę nad Obwód bo przecież nie Mavericki. W OK znajdują się systemy VHF o jakich Iran czy Syria mogą tylko pomarzyć. Systemy VHF NIE są podatne na ataki za pomocą klasycznych pocisków przeciwradiolokacyjnych i nieprzypadkowo Amerykanie niedawno rozpoczęli programy przeciwdziałania radiolokacji w paśmie VHF takie jak budowa WRE lub amunicji naprowadzającej się na źródła promieniowania w tym paśmie. Dodam jeszcze że F35 nie ma zerowej sygnatury termicznej i wkrótce także wyspecjalizowane systemy IIR będą w stanie wykrywać samoloty stealth. Rosjanie pracują też nad radiolokacją pasywną.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 11:24

Panie df, po pierwsze to na VHF F-35 ma cos co sie nazywa SDB albo AARGM-ER( ten własnei powstaje),po drugie Rosjanie nie maja IIR i jak widac długo nie będą mieli a po trzecie to kto podwieszałby pod F-35 Mavericki???

df
czwartek, 13 lutego 2020, 15:55

I jeszcze jedno. Polskie F16 w wersji block 52 nie zbliżają się nawet to generacji 4+ i mają ograniczoną możliwość wymiany danych i sieciocentrycznego współdziałania z F35

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 11:25

Polska panie df nie ma F-16 bl 52 ale F-16 bl 52 Advanced czyli zupełnie inne maszyny gen 4+.

df
czwartek, 13 lutego 2020, 15:52

Chiński radar został zniszczony za pomocą drona Harop to potwierdzona informacja zatem w polskim przypadku nic nie zastąpi artylerii rakietowej. Irańczycy nie dysponują zaawansowaną radiolokacją VHF a jedynie przestarzałymi P18. Podobno zrobiono testy F35 vs "różne europejskie i azjatyckie" radary VHF efekt był taki że Amerykanie rozpoczęli wdrażanie programów WRE w paśmie VHF. Wniosek zatem jest oczywisty. F35 został także wycofany z pokazu w Niemczech gdy okazało się że swoje produkty będzie prezentować niemiecka firma Hensholdt zajmująca się radiolokacją pasywną. Niewykrywalność F35 jest mitem, ograniczona wykrywalność w paśmie 4-18GHz jest faktem dlatego w miarę łatwo wykryć F35 ale trudniej zestrzelić za pomocą rakiety naprowadzanej radiolokacyjnie. Mówienie o wysyłaniu F35 nad Rosję w godzinę W to dziecinada

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 11:27

Panie df teraz to padłem ze śmiechu:0 Prosze mi pokazac gdzie F-35I może przenosić HAROP-y czy Delilah a na pokazach w Niemcech Lightning II miał właczony transponder wiec dziwne by było jakby go system pasywny nie wykrył, ale oczywiście wg pana na wojnie tez będa miały aktywne transpondery:))

Jaca
czwartek, 13 lutego 2020, 18:08

Radary metrowe nie zapewniają dokładności potrzebnej dla systemów naprowadzania i kierowania ogniem więc nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla obiektów stealth. Samoloty stealth od początku swego istnienia byly projektowane dla radarów pracujących w pasmach milimetrowym (radary kierowania ogniem), centymetrowym (radary obserwacyjne i śledzące) i decymetrowym (radary wstępnego wykrywania) w których działa większość nowoczesnych radarów obrony przeciwlotniczej i pokładowe stacje radiolokacyjne. Problem jest taki, że nie masz pojęcia co to jest stealth panie df. Należy bowiem podkreślić, że nie ma i prawdopodobnie nigdy nie będzie całkowicie niewidzialnego statku powietrznego.Tak naprawdę konstruktorom wcale nie o to chodziło i należałoby raczej użyć sformułowania trudno wykrywalny lub podstępny. Istotą techniki stealth jest zmniejszenie do minimum prawdopodobieństwa wykrycia środków napadu powietrznego przez OPL i radary pokładowe samolotów, a nie ich całkowite ukrycie. W związku z tym wszystkie samoloty stealth posiadają odpowiednie charakterystyki, utrudniające ich wykrycie przez radar czy środki pasywne. Jeżeli statek powietrzny tego typu zostanie wykryty, nastąpi to zbyt późno, aby przeciwnik mógł podjąć skuteczną obronę. Jeżeli nawet WRE będzie w stanie wykryć opromieniowanie radarem przy naprowadzaniu kpr. p-p średniego zasięgu będzie to trwalo bardzo krótko (pocisk większość trasy do celu podąża kierowany układem inercyjnym zanim cel nie przejmie głowica aktywna), a wtedy będzie za późno na reakcję. Pilot samolotu-celu będzie w panice zajmował się manewrami unikowymi przed rakietami, a nie myślał o zaatakowamiu przeciwnika. Jednocześnie dąży się do tego, by taki statek powietrzny mógł bezpiecznie wykorzystać własne urządzenia biernej obserwacji metodami elektrycznymi i dokładnej lokalizacji obiektów (latających i naziemnych), a następnie dokonać ataku, zanim sam zostanie wykryty przez środki obrony przeciwlotniczej i stacje pokładowe. To już daje F-35 i F-22 ogromną przewagę nad samolotami konwencjonalnymi i dlatego świat przestawia się na samoloty nowej 5 i 6 generacji wykonane w technologii stealth. Podobnie jak wciąż opracowuje się pociski powietrze-powietrze średniego i dalekiego zasięgu jak np. Meteor i AIM-260 z naprowadzaniem aktywnym, a nie półaktywnym wymagających podświetlenia celu przez radar pokładowy. Chinski portal china.com zauważył, że „niewykrywalność jest (...) obowiązkowym wymogiem dla myśliwca piątej generacji, a jego wdrożenie w Su-57 zawsze było kwestionowane i stanowiło poważny problem”. Radary metrowe istnieją od dziesięcioleci i pewnych cech fizycznych nie jesteś w stanie zmienić. Nigdy nie będzie tak, że radar metrowy stanie się na tyle precyzyjny, że nie tylko wykryje ale naprowadzi pocisk na cel typu stealth. Aby radar mógł wyznaczyć dane dla systemów naprowadzania rakiet systemów OPL muszą być podane dokładne współrzędne śledzonego celu. Nie ma takiej fizycznej możliwości aby radar metrowy spełniał takie warunki. Co innego wykrycie, a co innego śledzenie obiektu żeby można było przeprowadzić atak. W celu jednoznacznego umiejscowienia wykrytego celu w trójwymiarowej przestrzeni, należy określić precyzyjnie jego trzy współrzędne aby odpalić rakietę. Wymaga to precyzyjnej wiązki sondującej co w przypadku nawet nowoczesnych rosyjskich i chińskich  radarów metrowych jest niemożliwe. Wszystko to sprawia, że F-35 może podejść na tyle blisko radaru metrowego aby zadać mu niszczący cios przy użyciu nawet zwykłych bomb SDB jak to miało miejsce w Damaszku. Izraelska firma zajmująca się analizą zdjęć satelitarnych ImageSat potwierdziła doniesienia arabskiej prasy, że ​​chiński radar JY-27 syryjskiej obrony powietrznej na lotnisku w Damaszku został zniszczony przez izraelskie naloty 20 stycznia 2019r. przez samoloty F-35. Na swojej stronie internetowej zamieściła dwa zdjęcia satelitarne z miejsca ataku- przed i po akcji izraelskich Lightningów II. F35 nie został wycofany z pokazu w Niemczech panie df. Nie konfabuluj. Dwa F-35 zostały wykryte w kwietniu ubiegłego roku, po zakończeniu targów ILA w Berlinie tylko dlatego bo dla ułatwienia pracy kontrolerów ruchu lotniczego miały zamontowane reflektory rogowe. Dokładnie cztery soczewki Luneburga znacznie zwiększające RCS samolotu. Dlatego euforia niemieckiego przedstawiciela producenta radaru była znacznie na wyrost. Samolot F-16C/D Block 52 Advanced należy do grupy samolotów przynaleznych panie kolego do generacji 4+. Rozwój technologii cyfrowych oraz zastosowanie nowych materiałów skutkowało powstaniem zmodernizowanych wersji samolotów bojowych czwartej generacji. Zintegrowane systemy bojowe, w tym radiolokatory pokładowe pozwalające na jednoczesne śledzenie i zwalczanie obiektów powietrznych oraz możliwość zmiany zakresu pracy bez wpływu na jakość wykonania zadania, system walki radioelektronicznej, przekaz informacji taktycznej w czasie rzeczywistym poprzez Link 16, automatyzacja sytemu sterowania to cechy charakteryzujące samoloty wielozadaniowe generacji cztery i pół. Polskie Siły Powietrzne posiadają na wyposażeniu samoloty F-16 Block 52+, których charakterystyka taktyczno-techniczna jest identyczna z F-16 Block 60 kolego df. Wraz zakupem pocisków JASSM samoloty przechodzą modernizację. Kontrakt obejmuje nie tylko zakup samych pocisków ale wgranie nowego oprogramowania M6.5 w 48 samolotach, modyfikację systemów walki elektronicznej AIDEWS, systemów elektrooptycznych Sniper-XR do najnowszej wersji- Sniper Advanced Targeting Pod - Sensor Enhancement (ATP-SE) czy urządzeń służących do wymiany danych Link-16 i najnowszych systemów GPS/INS. Samoloty F-16 Jastrząb będą w pełni kompatybilne z F-35 o czym mówił minister Błaszczak.

BUBA
środa, 26 lutego 2020, 02:51

Jaca nie odlatuj proszę, zabierasz robotę Davienowi........................... ................................................................................................................... "F-16 Block 52+, których charakterystyka taktyczno-techniczna jest identyczna z F-16 Block 60" - w jakich aspektach? Skorupy?.................................................................................................. ...................................................................................................................

czytelnik D24
czwartek, 13 lutego 2020, 13:47

To nie jest kwestia wiary tylko wiedzy na podstawie działań IAF w Syrii. Izraelski F-35 jakoś nie miał problemu z chińskim radarem VHF w Syrii.

df
czwartek, 13 lutego 2020, 15:32

nie miał bo radar został wcześniej zniszczony :)

Th
czwartek, 13 lutego 2020, 16:16

Tak, został wcześniej zniszczony przez izraelski F-35.

bh
czwartek, 13 lutego 2020, 16:51

przez izraelskiego drona (lub rakietę) zanim F35 pojawił się w zasięgu radaru VHF

Th
czwartek, 13 lutego 2020, 18:47

Sa dowody że sprawca zniszczenia radaru były izraelskie F-35. Dron lub rakieta to plotki.

Taa
piątek, 14 lutego 2020, 11:36

Gdzie sa te dowody?

piątek, 14 lutego 2020, 15:00

Wpisz sobie "F-35 VS CHINESE RADAR - FULL ANALYSiS"

Th
piątek, 14 lutego 2020, 12:47

Chiński radar VHF w Damaszku został zniszczony przez F-35 który zrzucił bombę GBU-39 SDB o zasięgu 110 km. Pisała o tym izraelska i syryjska prasa powołując się na wojskowe źródła w Izraelu i Syrii. Firma ImageSat na stronie internetowej zamieściła dwa zdjęcia satelitarne na których widoczne jest miejsce ataku z dnia 20 stycznia 2019r.. Na pierwszym widzimi jeszcze cały radar a na drugim pokazany jest już rozwalony po nalocie F-35. Obydwa zdjęcia z komentarzem można znaleźć w necie po wpisaniu F-35 Syria jY-27.

Dawo
środa, 12 lutego 2020, 20:04

Przecież Rosjanie nie kupują w ogóle R-77 więc o jakiej wersji dla Rosjan Ty piszesz?

df
środa, 12 lutego 2020, 23:27

Piszę o R77-1 w wersji nie przeznaczonej na eksport i zasięgu ponad 100km a wkrótce R77M choć nie wiadomo jak postęp z radarem AESA choć bez technologii modułów GaN mają problem. Prędzej Rosjanie zrobią w końcu prosty IIR dla R74 i wykorzystają w odmianie IR R77 bo też są takie lub zdublują seeker radar aktywny+IR. Ale fakt że podobno ograniczają zakupy bo liczą na nowy radar bojąc się zachodniego WRE co oczywiste przy masowym stosowaniu radarów AESA. To co robi teraz Agat to wciąż seekery z monoimpulsem (na nasze F16 bez AESA może wystarczyć) ale wkrótce może się to zmienić.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 03:18

R 77-1panie df to zwykły R 77 z zasięgiem balistycznym wydłużonym do 110km i to wszystko to taki AIM-120A/B. A co doAESA to Rosjanie nie mogą go zrobić do samolotu a panu się marzy w pocisku p-p??

w.
środa, 12 lutego 2020, 17:39

gdyby ktoś zapytał jaki byłby wynik starcia ćwiczebnego starego Su-27 z Grippenem, dałbym straty 4 do 1. Su-27 SK to raczej nie Su-27 SM3.

Pirat
środa, 12 lutego 2020, 15:53

Następny mit rosyjskiej przewagi pada.

Ktoś
czwartek, 13 lutego 2020, 00:58

Faktycznie po starciu chińskiej kopi Su-27 wyposażonej w chińską awionikę opartą na radzieckiej z lat 70-80 z samolotem który technologicznie znajduję się w najgorszym razie w latach dziewięćdziesiątych. Ty wyciągasz takie kretyńskie wnioski.

Zuma
niedziela, 16 lutego 2020, 15:13

No tak. Co innego rosyjska kopia Su-27 wyposażona w rosyjska awionikę opartą na radzieckiej z lat 70-80 czyli Su-35. ;-)

Apek
środa, 12 lutego 2020, 15:23

Czyli wniosek jest taki, że nie można dopuścić starych Su-27 na bliski dystans, bo się dostaje potem łomot 1:25, jednosilnikowe F-16 nie wypadłyby lepiuej niż Grippeny, a zmodernizowane Su-27 czy Su-35 na BVR radzą sobie bardzo dobrze :)

bender
środa, 12 lutego 2020, 22:57

Albo spójrz na to tak: 88% skuteczności Gripenów na dystansie 30+ km przy 14% skuteczności przeciwników oznacza, że zmodyfikowany Suchoj musi być 6 razy lepszy niż był, żeby osiągnąć poziom Gripena. Jest taki dobry?

rozsądny
czwartek, 13 lutego 2020, 22:26

No przepraszam ale głupszego wywodu to nie słyszałem od lat. Czyli np. jak Real przegrywa z Barceloną 3:1 to znaczy, że jest trzy razy gorszy? ale jaja.... jakie to wszystko proste....

bender
piątek, 14 lutego 2020, 01:50

Piłka nie jest idealnym przykładem, bo po stracie gola nie trzeba wymieniać drużyny na nową, gdyż stara dymi w zgliszczach. Ale niech będzie. Barcelona z przykładu była 3 razy skuteczniejsza. Albo osiągnęła 75% skuteczność. Suczki osiągnęły 14%. Żeby nawiązać walkę potrzebują przynajmniej 50%. Jeśli skuteczność w walce jest miarą przydatności samolotu, to w przypadku Suczek musi wzrosnąć czterokrotnie żeby w ogóle się do czegoś nadawały. Ergo muszą być cztery razy lepsze (w walce BVR). Kontynuując można oszacować, że nowe Su-35 są mniej niż 4 razy lepsze (w starciu BVR) od starego Su-27. Dlaczego? O zwycięstwie decydują zasięg wykrycia przeciwnika, zasięg skutecznego rażenia oraz właściwości stealth. Tych ostatnich Suczki nie mają, więc zostają sensory i broń, które w przypadku Su-35 są porównywalne z tym czym dysponuje Gripen, ale Saab ma wciąż ma przewagę skrytości. Ergo wynik starcia BVR nadal byłby korzystny dla Gripena, czyli Su-35 osiągnęło by mniej niż 50% skuteczności, czyli wynik gorszy od czterokrotności wyniku Su-27. Zdumiony? :-D

rozsądny
piątek, 14 lutego 2020, 11:59

Tak na krótko powiem, że dla swoich potrzeb konfabulujesz, szacujesz itp. i mieszasz pojęcia skuteczności z pojęciem "lepszości" - niczego w tym swoim wywodzie nie udowodniłeś poza własnymi preferencjami..... Przykład Barcelony bardzo dobrze odnosi się do tych Twoich "wywodów" o tym co ile razy jest lepsze - tak dla jasności ten przykład nie pozwala wysnuć wniosku, że Barcelona jest trzy razy lepsza od Realu, natomiast że była lepsza oraz trzy razy skuteczniejsza w tym właśnie meczu tak (ale tylko w tym meczu w tych realiach i czasie) - podobnie jest w przypadku opisanych walk samolotów.

bender
piątek, 14 lutego 2020, 20:42

Mówisz, że gdyby powtórzono ćwiczenie z tymi samymi samolotami, to wynik byłby inny? Przecież nic by się nie zmieniło. Zostałby ten sam radar, te same pociski i to samo RCS. W piłce decyduje czynnik ludzki. Tu jest pomijalny. Jedyną opcją na obalenie mojej argumentacji są wyniki empiryczne odbiegające od mojego szacowania (metody stosowanej m.in. w matematyce i statystyce) lub podważające dane wejściowe. Pod względem logicznym moja argumentacja jest poprawna, a dane pochodzą z powyższego artykułu. Ergo żadne tam konfabulacje i preferencje. Tu panie dzieju trzeba logiki, a nie "chłopskiego rozumu" (za WSJP: "zdroworozsądkowe myślenie, wynikające z doświadczenia życiowego i intuicji, a nie z posiadanej wiedzy") :-D

rozsądny
piątek, 14 lutego 2020, 23:04

No widzisz tak jak Ci napisałem i powtarzam jeszcze raz to są Twoje konfabulacje lub jak wolisz Twoje szacunki - na jedno wychodzi. Nie bierzesz pod uwagę wielu istotnych czynników wpływających na wynik tych symulacji walk jak taktyka stosowana przez pilotów poszczególnych samolotów w odniesieniu do scenariusza ćwiczeń - nic o tym nie wiesz (ja oczywiście również nie wiem bo w tym artykule nic o tym nie ma) ale Ty zakładasz oczywiście, że to nie miało wpływu na wynik symulacji (bo przecież nie była to prawdziwa walka), nie bierzesz nawet tego pod uwagę, że najprawdopodobniej"walczyły" tam nie SU-27 tylko chińskie J-11A. Tych czynników, o których nic nie wiemy jest wiele, wiele więcej ale nie mam ochoty się w to zagłębiać ponieważ dla Ciebie i tak będą to rzeczy nieistotne bo ty już oszacowałeś...... Jednym słowem nie dość, że konfabulujesz/szacujesz i ubierasz to w bełkotliwą otoczkę sprawiającą wrażenie jakoby te Twoje konfabulacje miały jakieś matematyczne, a konkretnie statystyczne podstawy, tymczasem jak widać w poprzednim Twoim komentarzu ze statystyką i logiką jesteś ewidentnie na bakier bo co to ma znaczyć, że Barcelona osiągnęła 75% skuteczność w moim przykładzie?- co to za głupoty? wyjaśnij bo to jakiś ewenement statystyczny jest? Krótko mówiąc wyciągasz jakieś mętne wnioski pod kątem oczekiwanych przez siebie wyników i to jeszcze na podstawie dość ogólnego artykułu....

bender
sobota, 15 lutego 2020, 03:19

Pomijam czynnik ludzki bo ma niewielki wpływ na pojedynek BVR w artykule. No bo co może zrobić człowiek w samolocie polegając na sensorach samolotu, żeby być bardziej niewidoczny albo wykryć wraży samolot wcześniej? Samolot sterowany algorytmem miałby te same szanse, a wsadzenie najlepszego nawet pilota za stery nie poprawia zasięgu radaru i nie zmniejsza RCS. Ale jeśli chciałeś powiedzieć, że strategia prawdziwego ataku pewnie zawierałaby jakąś pozoracje plus grupę uderzeniową znacznie niżej, albo że doświadczony pilot samolotu ze słabszym radarem po wykryciu echa wrażego samolotu natychmiast wykonałby manewr obronny, to masz trochę słusznego. Tylko, że te manewry i doświadczenie nie mają znaczenia jak dostajesz rakietą, o której nie wiesz, od przeciwnika, którego nie widzisz. Jak wygląda walka BVR opowiedział ten doświadczony pilot, pułkownik ze strąconego hinduskiego Bizona: był w powietrzu na patrolu, dostał wezwanie alarmowe na przechwycenie, włączył dopalacze, jak wyłączył to już zgubił skrzydłowego, a chwilę później podróżował przypięty do fotela, ale bez samolotu. Nie miał pojęcia kto i co go trafiło. A skuteczność w artykule to stosunek trafień osiągniętych do wszystkich. W meczu były 4 gole, Barcelona strzeliła 3, to daje 75%. To nie jest takie trudne jak się wydaje ;-)

rozsądny
sobota, 15 lutego 2020, 10:16

No widzisz Twoje kolejne dywagacje służą tylko rozmyciu tematu. W dalszym ciągu uważam, że Twoje obliczenia wykazujące, że suchoj musi być 6 razy lepszy żeby osiągnąć poziom Gripena to niebywała głupota jest....poparta jakimiś bzdurnymi konfabulacjami. Ja nie wiem co się Tobie wydaje ale w tym przykładzie to 75% to nie jest żadna skuteczność - nie rozumiesz najwyraźniej co to jest w tym przypadku....Gdybyś napisał, że Barcelona strzeliła 75% bramek ze wszystkich strzelonych w tym meczu to tak ale to nie jest żadna skuteczność - powtarzam to następna niebywała bzdura. Podpowiem Tobie, że cztery gole w meczu to nie jest zbiór zamknięty (tu nie było tylko czterech goli do podziału na dwie drużyny w meczu). Tych goli mogło paść dużo więcej więc Barcelona nie osiągnęła żadnej 75% skuteczności (trudno jest tu w ogóle w tym przypadku mówić o takiej skuteczności do której Ty zmierzasz...) - tu akurat jest trochę inaczej niż w przypadku naszych walk samolotów gdzie była określona liczba symulacji walk do przeprowadzenia i można w taki sposób jak Ty to zrobiłeś wyrazić jakąś skuteczność.... Tak więc przykro mi ale na przykładzie Barcelony raczej chyba dla Ciebie to jest za trudne..... A nie mógłbyś policzyć ile razy następnej generacji samoloty suchoj będą gorsze od Gripena - coś tam założysz, oszacujesz i wyjdzie Tobie na przykład już tylko 4,5 raza :-)....

lol
środa, 12 lutego 2020, 14:37

Płacz zwolenników zakupu Grippenów dla PL za... 3... 2... 1... 0!

asdasdasd
środa, 12 lutego 2020, 14:31

Chinczycy maja ponad 500 J10

Zdziwiony
środa, 12 lutego 2020, 14:13

Współczesny samolot to elektronika. Zwłaszcza w akcjach BVR. W podobnym tonie można by napisać artykuł pt "IPhone 6 deklasuje Nokię 3210".

Sławomir
środa, 12 lutego 2020, 13:34

Przed drugą wojną światową Stalin też oficjalnie, nawet na łamach gazet . Wypowiadał się że ZSRR potrzebuje co najmniej 50 lat by dogonić zachód. Jak było naprawdę wszyscy wiemy. Jest to stara filozofia jesteś silny udawaj słabego,słaby udawaj silnego. Nie dajcie się podpuszczać dezinformacji,tak ważne informacje nie wyciekają mocarstwom przypadkowo. Pozdrawiam

Fgu
czwartek, 13 lutego 2020, 00:07

I miał rację tylko że teraz to jest 100 a nie 50 lat zwłaszcza w kulturze osobistej i infrastrukturze.

hmm
środa, 12 lutego 2020, 16:00

Ale co wiemy, przecież do dzisiaj nie dogonili a zwycięstwo nad Niemcami okupione zostało 20 milionami ofiar, oraz nie byłoby możliwe bez rosyjskiej zimy no i oczywiście pomocy Amerykanów. Pułki gwardyjskie miały amerykańskie wyposażenie łącznie z czołgami Sherman.

czwartek, 13 lutego 2020, 15:40

Oczywiście pułki gwardyjeskie miały Shermany, ba załogi Shermanów to nagrode słuzyły na tych maszynach. Z prostej przyczyny, Shermany to były czołgi 2 rzutu, dlatego ze były po prostu wolniejsze od T-34, więc szansa przezycia była jednak wieksza. Były poztym słabsza maszyna od ruskiego złomu czyli T-34.

Igi
czwartek, 13 lutego 2020, 01:01

Co ty będziesz? Już w latach osiemdziesiątych ZSRR w wieku dziedzinach (mam na myśli militarne) dogoniło zachód a w niektórych nawet wyprzedziło.

Apek
środa, 12 lutego 2020, 23:43

Czemu troliki amerykańskie piszą że zima daje +5 dla Rosjan i -5 dla ich przeciwników, to tego nie rozumiem :) Czołgów szerman była na froncie wschodnim znikoma ilość, bez znaczenia w stosunku do T-34 i służyły w jednostkach odwodowych, gdyż były złomem nie dającym rady w tamtych warunkach. Niedługo będziecie pisać, że Niemców pokonali Ukraińcy na szermanach :))))

ZYX
czwartek, 13 lutego 2020, 12:19

Skoro nie rozumiesz to poczytaj sobie kilka książek najpierw, a potem się wypowiadaj bo jak na razie masz blade pojęcie na dany temat.

piątek, 14 lutego 2020, 11:50

Chodzi ogólnie o podręczniki meteorologii, które wyjaśniają, dlaczego w zimie jest zimno? Czy może o takie książki, w których jest napisane, dlaczego mróz działa na wszystkich z wyjątkiem Rosjan? Przydałoby się parę konkretnych tytułów.

Witek
środa, 12 lutego 2020, 15:17

Ja wiem, że ZSRR nie tylko nie dogonił Zachodu, ale jeszcze na dodatek ze słabości się rozpadł.

Th
środa, 12 lutego 2020, 10:05

Może mało kto wie ale nasze F-16 miały okazję w 2009r. zdeklasować w powietrzu szwedzkie Gripeny. W numerze "Lotnictwa" z 2009r. w artykule M.Fiszera i J.Gruszczyńskiego o 10 ELT z Łasku była informacja o ćwiczebnym starciu naszych "16" z Gripenami na ćwiczeniach Loyal Arrow 09. Choć polscy piloci latali wtedy "efami" od zaledwie dwóch lat (a Szwedzi Gripenami od ponad dekady - bliżej 15 niż 10), to nasi złoili Szwedom tyłki w stosunku 4:0. Miało się do tego przyczynić wcześniejsze wykrycie przez "szesnastki" Gripenów. Identyczny wynik miała walka z fińskimi Hornetami.

Dumi
środa, 12 lutego 2020, 22:59

To cenne co piszesz. Czy obecna technologia gripena E zmienia sytaucje? Np.radar Aesa?

Podatnik
środa, 12 lutego 2020, 17:29

Teraz to te efy na kółkach po hangarach stoją a grippeny dalej latają!

Strażnik Teksasu
środa, 12 lutego 2020, 15:43

Tak tak Fiszer i sp. On na drzwiach od stodoły latał i wygrywał z 5 su 27!!! Za 5 pilotów to on zjadł...

Th
środa, 12 lutego 2020, 17:03

wynik konfrontacji polsko-szwedzkiej komentowany był także zagranicą: "According to Polish military press, Swedish Gripen were beaten by Polish F-16's Block 52 Advanced during the Bold Avenger exercise in September. The result in A-A combat was 4:0 for Poles (even they were from 10 ELT, which is the last flight equipped with F-16's and have least experience - while Swedish pilots have Gripens over a decade). The engagement was BVR, the reaon for winning was: F-16's detected Gripen first, fired first. The same result Polish pilots achieved against Finnish Hornets."

Paweł
środa, 12 lutego 2020, 13:18

Też o tym czytałem,ale jak widać ,przyjęcie do wiadomości tego faktu przez wielbicieli "wschodniej techniki" jest więcej, niż trudne. Nasze Efy zawsze będą dla nich trupami i złomem, który dla uwielbianych przez nich Su-35 ,a nawet wymienionych w artykule Su-27 ,są wyłącznie zwierzyną łowną...Cóż, sowieci zawsze byli mocni w propagandzie, realne konflikty sprowadzały jednak ich samych, jak i ich samoloty mocno na ziemię...i to dosłownie.

Eee
piątek, 14 lutego 2020, 11:39

Masz na mysli np 2 wojne swiatowa.. czy jakies inne realne konflikt . W gruzji? afganistanie? czeczenni, syrii?

Marfew
czwartek, 13 lutego 2020, 10:34

Co ma piernik do wiatraka? Mowa o konfrontacji dwóch maszyn zachodniej produkcji.

czwartek, 13 lutego 2020, 01:03

Powiedz to tym co byli s

Ein Zwei Drei
środa, 12 lutego 2020, 13:11

W 2011 w czasie NTM w Cabrai we Francji, czeskie JAS-39 unicestwiły całą formację Tornado osłanianych przez nasze F-16. Gripen zdeklasował Falcona.

Th
środa, 12 lutego 2020, 14:18

Nasze F-16 brały liczny udział w wielu ćwiczeniach NATO poza granicami Polski. To co było wiadomo książkowo, teoretycznie, stało się faktem. Prawdziwym popisem możliwości naszych "16" były misje powietrze-powietrze, a w szczególności misje "sweep" (wymiatanie mysliwske). Dość powiedzieć, że "wymiatali" w symulowanych walkach powietrznych takich potentatów Europy jak szwedzkie Jas-39 Gripen (4:0 na Loyal Arrow dla naszych Jastrzebi), duńskie, belgijskie i norweskie F-16, fińskie i hiszpańskie F-18, a także hiszpańskie i włoskie EF-2000. O hiszpańskich Mirage F-1 nie wspominając. W 2011r. na NTM w Cabrai nasze F-16 nie osłaniały Tornad to bzdury bo gdyby osłaniały to dla Gripenów taka konfrontacja skończyłaby się jak na Loyal Arrow. Gripen C do pięt nie dorasta F-16 jak twierdzą nasi piloci.

pols
środa, 12 lutego 2020, 15:35

Ćwiczenia to nie prawdziwy konflikt. Dopóki nie zobaczę jak F-16 ląduje na DOL, uzupełnia paliwo i amunicję w terenie i startuje do ponownej walki takie zabawy w powietrzu mnie nie przekonają.

Chriss
czwartek, 13 lutego 2020, 13:19

Poszukaj w internecie. Zobaczysz izraelskie F-16 i tajwańskie F-16 lądujące na DOL, uzupełniające paliwo i amunicję w terenie. Także po ablucjach, spokojnie startują...

czwartek, 13 lutego 2020, 19:56

Po wczesniejszym przeniesieniu i pracy całego sprzętu do utrzymywania pasa z włąściwego lotniska. Ciekawe skąd weźmiesz tyle tego sprzętu aby utrzymac lotniska i DOL-e. Za chwilke napiszecie ze F-16 to na luzie z gruntowych lotnisk operuje.

GB
piątek, 14 lutego 2020, 21:57

Zauważyłeś jak jest umieszczone koło przednie ma F-16, a jak przykładowo w MiG-29 względem wlotu silnika (silników)? I w związku z tym F-16 ma mniejsze wymogi co do czystości pasa startowego.

BG
niedziela, 16 lutego 2020, 20:02

A czy ty wiesz znafco, że podczas startu wloty powietrza MiGa-29 są zamknięte, a powietrze do silnika zasysane jest przez wloty umiejscowione na górnej części płatowca?

wtorek, 25 lutego 2020, 00:35

....a syf w migu gromadzi sięna klapie zamykającej wlot to silnika i wpada tam po jej otwarciu.

prawieanonim
czwartek, 13 lutego 2020, 12:42

To trzeba było obserwować ćwiczenia F-16 na Tajwanie w Korei oraz Holandii.

chateaux
środa, 12 lutego 2020, 15:27

Kilka lat temu zaś, generał, szef szwedzkiego lotnictwa, napisał na łamach Svenska Blad że Gripen C nie przystaje do warunków operacyjnych na współczesnym polu walki, i że własciwie to Szwecja nie ma lotnictwa.

Maciek
środa, 12 lutego 2020, 10:04

ponad 700 wpisów. Chyba rekord na defence24. Zawsze gdy tylko pojawią się informacje stawiające w złym świetle sowiecką ojczyznę, zaczyna się zmasowany atak na forum. Zastanawiam się dlaczego? Czyżbyście sowieci mieli tak niską samoocenę, że nie jesteście w stanie się powstrzymać? Bo o faktach raczej trudno dyskutować kiedy są tak jednoznaczne.

Ein Zwei Drei
środa, 12 lutego 2020, 13:10

Jest wręcz odwrotnie - każdy merytoryczny wpis musi być zaatakowany przez 20 trolli ponieważ zwykle newsy z d24 stawiające sowiecką technikę w złym świetle wymagają, delikatnie mówiąc... sprostowania. A tu już jest sytuacja w której misja tego medium jest narażona na szwank.

czytelnik D24
czwartek, 13 lutego 2020, 12:44

Jeszcze nie widziałem jednego merytorycznego wpisu ze strony twoich kolegów.

Peachtree Street
środa, 12 lutego 2020, 17:12

Ale dlaczego macie taką niesamowita potrzebe prostowania informacji nt rosyjskiej techniki? Przecież mogą się też pojawić błędne opinie nt broni australijskiej, brazylijskiej, norweskiej. A was pełno tylko jak trzeba bronić waszą sowiecką ojczyznę.

Igi
czwartek, 13 lutego 2020, 01:12

A wiadomo coś o broni brazylijskiej, australijskiej, norweskiej? W większości przypadków jeśli nawet coś jest to wiadomo w zasadzie tylko tyle że jest i nic po za tym. A w przypadku broni Radzieckiej/rosyjskiej czy też amerykańskiej wiadomo sporo. No i jak ktoś wypisuje bzdury to nie sposób tego nie sprostować bo aż oczy bolą jak się czyta wypiciny jakiegoś cymbała zawierające nieprawdziwe informacje mimo że prawdziwe są powszechnie dostępne i każdy może sobie sprawdzić.

niedziela, 16 lutego 2020, 22:14

Nie wiadomo jak sobie specjalnie nie poszukasz. W niektórych obszarach internetu prowadzona jest wojna - w tym wypadku ogłupianie Polaków, stąd tyle shitpostów tak aby nie można było

Peresza
czwartek, 13 lutego 2020, 00:10

A co im zostało zastanów się.... niewiele. To mogło działać 5 - 10 lat temu teraz jest już tylko żałosne i smutne.

Ehe
piątek, 14 lutego 2020, 11:41

Peresza. No i to sa wlasnie wasze argumenty. 90% wpisow rusofobow tak wyglada, a ja tu wchodze poczytac merytoryczne komentarze.

kozax
środa, 12 lutego 2020, 11:48

Po prostu taki artykuł to jest zawsze panika w ruskich bazach troli. Wszystkie ręce na pokład żeby siła prawdy dotarła do jaknajmniejszej liczby osób. Podobnie było z zakupem F35. Rzecz oczywista dla każdego patrioty była krytykowana w najbardziej absurdalny sposób przez kilku nadaktywnych troli.

Ukulele
środa, 12 lutego 2020, 07:48

Ciężko sobie wyobrazić jaki pogrom dostałyby suchoje od Rafale albo EF. Ciekawe czy Rosjanie przesiądą się na chińskie myśliwce. Zobaczymy z jakiś czas

Mix
czwartek, 13 lutego 2020, 01:17

Chińska kopia starego starej wersji Su-27 dostała "lanie" od stosunkowo nowego Gripena. I co Rosjanie mają się na chińskie samoloty przesiadać? Niby czemu? Tym bardziej że jeden z najlepszych chińskich myśliwców powstał tylko i wyłącznie dzięki chęci zemsty Izraela i pomocy Rosji.

czytelnik D24
czwartek, 13 lutego 2020, 12:45

Między tymi samolotami nie ma nawet dekady różnicy.

rozsądny
czwartek, 13 lutego 2020, 22:31

dostawa Gripenów na Tajwan to po 2010roku więc to są "nówka sztuka" praktycznie samoloty

Skafander
środa, 12 lutego 2020, 02:57

Teraz f-16 i f-35 jak dostaniemy części zapasowe i będą latać będziemy Rosjan atakować skrzydłami dobierzemy się do ich roponośnych pół naftowych spłacimy długi i znów będziemy bogaci

Igi
środa, 12 lutego 2020, 10:40

No właśnie "jak". A będzie z tym tak jak z F-16 czyli nasze F-35 dobrze jak utrzymają gotowość bojową na 20%.

SOWA
środa, 12 lutego 2020, 16:39

Nasze F16 miały zawsze wysoką gotowość bojową i deklasowały pod tym względem radzieckie maszyny będące na wyposażeniu naszego lotnictwa. Obecnie trudno oczekiwać aby można było utrzymywać tą gotowość na poziomie 70% jak było to kilka lat temu. Po prostu "F" się starzeją w dodatku nie mamy bazy remontowej... .

Igi
czwartek, 13 lutego 2020, 01:23

Co ty poruwnujesz? Co już zapomniałeś w jaki sposób były serwisowane nasze MiG-29? Teraz powoli zaczynają tak serwisować F-16, dlatego coraz mniej z nich lata. I tak samo będzie z F-35 jak nie gorzej.

środa, 12 lutego 2020, 12:27

W Rosji są podobne współpczynniki gotowości. Zdaje się że żaden tym samolotu nie ma gotowości powyżej 30%

Igi
czwartek, 13 lutego 2020, 01:20

CIA twierdzi że gotowość bojowa w Rosji to 60%. Z CIA klucił się nie będzie. A tak wogóle co mnie gotowość bojowa w Rosji obchodzi? Jak sąsiadowi samochód się sypie bo nie dba to znaczy że ja mogę nie dbać o swój?

GB
piątek, 14 lutego 2020, 22:09

A czy CIA wie że rosyjskie narzędzia do obsługi samolotów są nawet rozregurowane?

Ukulele
czwartek, 13 lutego 2020, 12:45

Ta CIA Leppera?

czwartek, 13 lutego 2020, 15:44

JAk Lepper opowiadał o Klewkach to się z niego smiano. Jednak miał rację. Więc owszem tak od Leppera,

Givi
niedziela, 16 lutego 2020, 15:20

Nie miał zadnej racji. Do Klewek nie przylecieli zadni Talibowie i nie chcielu kupic tam waglika. śp Pan Lepper opowiadał głupoty i słusznie sie z niego wtedy śmiano.

czwartek, 13 lutego 2020, 11:22

Gotowość bojowa 60% dotyczy tylko nowych samolotów dostarczonych w ostatnich latach. Eskadry złożone ze starszych samolotów mają znacznie niższą gotowość bojową.

Wania
środa, 12 lutego 2020, 10:16

W porównaniu z Rosjanami to jesteśmy bogaci.

Stop propagandzie
środa, 12 lutego 2020, 02:32

"Szczególnie że Gripen doczekał się już udoskonalonej wersji JAS-39E"… Natomiast Su-27 zatrzymał się na poziomie lat 80. XX wieku i nie jest dalej rozwijany... To ironia, tak dla zrozumienia sensu mojej wypowiedzi...

asdf
czwartek, 13 lutego 2020, 08:59

rozwojowa wersja Su30 tez dostawala lomot od Gripena C o wersji E nie ma nawet co wspominac, po prostu Su27/30 maja RCS wielki jak stodola

Ukulele
czwartek, 13 lutego 2020, 12:47

Prosiłbym o więcej info na ten temat bo takie wrzutki to trochę słabo wyglądają jak nie ma podanego źródła

asdf
czwartek, 13 lutego 2020, 15:16

pardon pomylilem Gripeny z Mirage 2000 ktore podczas wewnetrznych cwiczen indyjskiego lotnictwa wygrywaly z ichnimi Su30MK. Mirage 2000 ma RCS 3m2 wiec w BVR nie powinny wypasc lepiej od Gripena z RCS 0,01m2 vs Su30 z RCS 5m2. niestety albo i stety RCS to pieta achillesowa rosyjskich konstrukcji.

Ukulele
czwartek, 13 lutego 2020, 22:14

Który to był rok. Może jakiś artykuł bo nie ma żadnej informacji na ten temat

asdf
piątek, 14 lutego 2020, 21:53

francusko-indyjskie cwiczenie Garuda II -2005r

poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:35

Ja tylko jieśmiało przypomne o laniu jakie dostały amerykańskie F-18 od bizonów indysjkich.

Noe
środa, 12 lutego 2020, 02:13

Grippeny lepsze od su 27 :-) :-) :-) Bardzo śmieszne.Może niech sie zmierzą z Su27 z pilotami rosyjskimi za sterami?Jest takie przyslowie o kierowcach..."pod maską koni kupa...tylko kierowca dupa".Reasumujac...nie umiesz-nie uzywaj.

asdf
czwartek, 13 lutego 2020, 09:01

to nie WarThunder rosjanie nie maja handicapu +10

chateaux
środa, 12 lutego 2020, 15:30

Ci mityczni rosyjscy żołnierze. Całkiem jak podczas 2wś, Ci mityczni rosyjscy żołnierze za sterami swoich okrętów podwodnych, mieli gorszy stosunek strat własnych do zatopień nawet od najgorszej (najmniej skutecznej) ówczesnej marynarki świata - włoskiej.

czwartek, 13 lutego 2020, 15:46

To ile tych łodzi podwodnych im zatopione?

polonik
środa, 12 lutego 2020, 13:34

to raczej rzymskie "nec Hercules contra plures" :) co na polskie się kiedyś przekładało "i Herkules dupa kiedy wrogów kupa" ale niech Ci będzie.

czwartek, 13 lutego 2020, 15:46

NIe, to nie to samo.

T7g
środa, 12 lutego 2020, 12:32

O jasne teraz to wina pilotów hahaha

Mig-31
środa, 12 lutego 2020, 11:48

Rosyjscy piloci strzelają sami do siebie;)))

mick8791
środa, 12 lutego 2020, 11:19

Mistrzu jakby chińscy piloci byli tacy kiepscy to podczas tych testów Su-27 nie wygrywałyby pojedynków na krótkim dystansie!

123
środa, 12 lutego 2020, 10:11

hahaha taaaaa piloci nie ruscy, wersja eksportowa :D:D:D boli zopa hm?

myśl
środa, 12 lutego 2020, 12:58

hahaa taa boli prawda?

T7g
środa, 12 lutego 2020, 02:03

Polska nie może kupić f35 ponieważ to bezpośrednie zagrożenie dla Rosji.

Strażnik Teksasu
środa, 12 lutego 2020, 10:25

12 sprawnych maszyn gotowych 2x w tygodniu na loty to naprawdę będzie pogrom!!!

Wppr
środa, 12 lutego 2020, 12:33

Jak Ci walną w każdą elektrownie atomową to zobaczysz czy będzie wesoło...

lol
środa, 12 lutego 2020, 14:45

Cóż, syf doleci do Moskwy gdzie mieszka spory % całej populacji Rosji... Więc odbije im się to czkawką.

czwartek, 13 lutego 2020, 01:27

A później te chmury syfu "pójdą" nad Polskę i resztę Europy. A później twoje dziecko zapyta się ciebie czemu ma 10 palców u jednej ręki a ty mu odpowiesz że do dzięki temu że zbombardowaliśmy

Ukulele
czwartek, 13 lutego 2020, 12:50

Co Ty bredzisz człowieku? Kto tu mówi o ataku na kogoś. Trzeba mieć straszak w rękawie. Wtedy wróg wie że jego agresja będzie równoznaczna z samounicestwieniem. Na tym opiera się stan ogólnego pokoju na świecie. Tym cywilizowanym.

środa, 12 lutego 2020, 12:31

Serio tyle nam wystarczy?:)

Strażnik Teksasu
środa, 12 lutego 2020, 13:38

Ludzie piszcie coś normalnego albo wpadajcie pod swój kamyczek bo tylko zaśmiecacie forum..

GrandMasterModerator
środa, 12 lutego 2020, 17:29

To się dotyczy także pana.

środa, 12 lutego 2020, 18:22

Tak więc ile będzie sprawnych i ilu będzie pilotów ?!

bender
środa, 12 lutego 2020, 22:25

A ile gotowych do boju WSB i pilotów ma przeciwnik? Z całym szacunkiem dla przeciwnika, ale bez zbytniej fantazji. Żebyśmy mieli porównanie.

Strażnik Teksasu
czwartek, 13 lutego 2020, 07:29

Brak wiedzy i kultury to niestety twój problem...

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 15:42

Ilu pilotów?

Observer
środa, 12 lutego 2020, 01:34

Sputnikowcy jak zwykle rozpaczliwie bronią swojej Rosji

bc
wtorek, 11 lutego 2020, 23:44

Nic dziwnego, rosyjska mentalność jest niekompatybilna z elektroniką. Te latawce klony Su27 w konfrontacji z zachodnią techniką to jak pojedynek rewolwerowca ze snajperem.

Gnom
środa, 12 lutego 2020, 08:25

Czyli z daleka - snajper, z bliska -rewolwerowiec, potwierdzasz poetycko wyniki ćwiczeń.

Abc
środa, 12 lutego 2020, 02:28

Jak wygląda konfrontacja rosyjskiej techniki z zachodnią technologią, to obecnie można przekonać się w Syrii. Natomiast mit o amerykańskiej potędze prysł już dawno, a Wojna Wietnamska dobitnie to pokazała. Faktycznie jankeski rewolwerowiec nie ma szans z rosyjskim sołdatem...

Zacierki na mleku
środa, 12 lutego 2020, 11:50

To Wietnam już nam wszystko wyjaśnił? Zejdź na ziemię. Albo nie, siedź na tym swoim drzewie dalej;)))

mick8791
środa, 12 lutego 2020, 11:31

Człowieku wojna w Wietnamie to już niemalże prehistoria. Odwoływanie się do niej w odniesieniu do sytuacji obecnej to czysta konfabulacja! Jak już chcesz robić takie porównania to powołuj się na konflikty, w których uczestniczył sprzęt obecnie stosowany przez USArmy czyli gdzieś od Pustynnej Burzy. A konfrontacja rosyjskiej i zachodniej techniki faktycznie wygląda ciekawie. Zachodni sprzęt lata nad ruską opl jak chce, kiedy chce i gdzie chce. Wagnerowcy pewnie do tej pory z rozczuleniem wspominają spotkanie z zachodnią technologią :-D

Igi
czwartek, 13 lutego 2020, 01:31

No tak tylko że w tych konfliktach ten współczesny sprzęt USA nie spotkał się z współczesnym sprzętem z Rosji. A wojnach w których brała udział broń z obu państw z tego samego okresu to radziecka nie licząc wojen izraelskich to górowała.

mick8791
czwartek, 13 lutego 2020, 17:00

To może podaj z łaski swojej przykłady tych wojen, bo ja nie kojarzę ani jednej...

czytelnik D24
czwartek, 13 lutego 2020, 12:55

Ciężko się spotkać z czymś co notorycznie spada na ziemię, ma awarię lub wybucha w wyniku braku umiejętności kadry inżynierskiej.

ZYX
czwartek, 13 lutego 2020, 12:30

Można prosić o wymienienie tych konfliktów? Nie jestem specjalistą od wojen współczesnych, nie mogę sobie teraz takich przypomnieć gdzie radziecka/rosyjska technika miała znaczącą przewagę...

Voodoo
wtorek, 11 lutego 2020, 23:14

Kończąc tą kretynska dyskusję.....JAS to inna koncepcja pola walki jak sowiecki system ataku/obrony....JAS opiera się na koncepcji nomen omen na F16 a raczej YF16 lekkiego myśliwca WYWALCZAJACEGO przewagę powietrzną w krajach o małej przewadze..I tak jak F16 tak i Gripenn modulował .US ma 1,5 tys F16 mod.40 "ruscy" nie wiadomo ile FlankerA....tylko autor artykułu nie zastanowił się nad jednym.....jak kraj...gdzie wyprodukowanie śrubki jest pod kontrolą Państwa takie info mogło przejść sito cenzury...odp jest jedna.....upokorzyć "ruskich" ....szczególnie że Chińczycy są baaardzo zainteresowani silnikiem do Falona i perspektywicznie do następcy Foxhounda....a to wg mitów niektórych ma być przelom (poczekamy zobaczymy) ......dali prztyczka w nos Kremlowi i tylko patrzeć co będzie dalej....."ruską" baza morska w wsch Afryce....czy Chińska na zachodnim....a o tym jak "ruscy" szybko się uczą (dolina Beekaa ).. Świadczą ćwiczenia nad Sardynią w '93 roku gdzie Fulcrumy Luftwaffe rozstrzelaly Tornado,F15C, Mirage 2000,F18.....tylko R60 i R27 pierwszych wersji

Ukulele
środa, 12 lutego 2020, 09:34

Pomijając nawet kwestię że są to bajki to istotnie ćwiczenia nie oddają realnych możliwości samolotów bo zwyczajnie są pisane scenariusze pod dane typy maszyn. W realnej walce mig 29 od f 15 dostawał dostaje i dostawać będzie lanie i będzie masowo wręcz masakrowany. Według mnie samoloty myśliwskie całkowicie im nie wychodzą i dlatego inwestują w plot. Kompromitacja w Serbii itp. Choć zgodzę się że czasem znacznie gorszy samolot jak mig29 względem f18 czy ef może okazać się zwycięski o ile np będzie miał miażdżącą przewagę liczebną czy wsparcie innych systemów a przeciwnik będzie obładowany bombami. Powszechnie znana jest opinia że USA świadomie przecenia uzbrojenie przeciwników by wyciągać kasę i mądrze robią bo gdy przyjdzie co do czego to strzelają jak do indyków bo rywal zawsze jest dwie generacje za nimi

Mix
czwartek, 13 lutego 2020, 01:35

Jaką kompromitacją w Serbii? Jedyni którzy się tam skompromitowali to USA które mimo przewagi technologicznej nie było w stanie skutecznie bombardować obiektów wojskowych przez co "musieli" bombardować obiekty cywilne by osiągnąć wcześniej założone cele.

trolhunter
niedziela, 16 lutego 2020, 20:09

I jakich to 'obiektów wojskowych' nie byli w stanie atakowac amerykanie ? Jedynie czego nie byli w stanie atakowac to sprzet który został ukryty. Po za tym atakowali i niszczyli wszystko co chcieli.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 11:36

Mix, rozumiem ze rozbicie armii serbskiej, zniszczenie jej baz wojskowych i wybicie OPL moza mobilna co sie pochowała w krzakach i nic nie robiła to kompromitacja?:) A dla twojej wiedzy panie Mix to siec energetyczna i transportowa to cele jak najbardziej dozwolone, nie bombardowali całych dzielnic celując specjalnie w szkoły i szpotale jak Rosja w syrii.

poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:38

To podaj date defilady zwyciętwa NATO w Belgradzie, bo jakos nie moge sobie przypomnieć.

Ukulele
czwartek, 13 lutego 2020, 12:52

Nie będę dyskutować z faktami. Ty jak widać lubisz. Udowodnij jeszcze płaskość Ziemi bo dobrze Ci idzie

Reaper
środa, 12 lutego 2020, 13:25

MiG-29 jest analogiem F-16 najbliżej, a nie F-18 czy F-15. To że w starych książkach Amerykanie lubią je ze sobą zestawiać wydaje się wynikać z faktu że PROGRAM Su-27 napotkał na poważne problemy techniczne. Zresztą w oryginale miał być de facto tylko on. Opóźnienia spowodowały rozbicie programu na dwa, i z nich MiG-29 pierwszy wszedł do służby.

Edek
środa, 12 lutego 2020, 22:11

Nie nie jest. To są całkowicie inne maszyny. Analogiem MiG-29 jest F-15

czwartek, 13 lutego 2020, 12:56

Analogiem Mig-29 jest F-16. Analogiem F-15 jest Su-27.

asdf
środa, 12 lutego 2020, 09:24

F16 to samolot do operowania z komfortowego glebokiego zaplecza wraz z cala infrastruktura Gripen to mysliwiec frontowy

noityle
środa, 12 lutego 2020, 00:22

A teraz zapraszamy do szkoły podstawowej na lekcje języka polskiego.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 00:15

Voodoo dawno tak ię nie usmiałem z tego co wypisujesz:)) A ju najlepsze te cwiczenia na Sardynii:)

czwartek, 13 lutego 2020, 15:49

Po co sie było odzywać? Jak sie nie ma wiedzy?

xdx
środa, 12 lutego 2020, 18:54

Niemcy często tam ćwiczyli nad Sardynia ( ćwiczenia NATO nad morzem śródziemnym ) czy dalej to nie mam pojęcia. 1993 to by pasowało nawet , Niemcy latali wszędzie tymi mig 29 przejętymi od DDR i testowali , na red flag tez przecież byli tymi 29 ( 1990-1991 ? ). Pozdrawiam

ito
wtorek, 11 lutego 2020, 22:33

Te same gripeny, których nie chcieliśmy stawiając na nieprzystosowane do naszych warunków F16? How nice!

wtorek, 11 lutego 2020, 23:46

Grippen jest słabszy(i tańszy) od F16 block 52

asdf
środa, 12 lutego 2020, 00:25

tanszy w uzytkowaniu godzina lotu to ok 4700 przy ponad 7000 dla F16, stac by nas bylo dodatkowo na wymiane wszystkich su22/mig29 i ich utrzymanie, z taka iloscia maszyn bylby chwilowy spokoj i mozna by sie bylo skupic na Narwi. tak mamy tylko F16 i papierki na F35 za ktore poszly juz mld .

gregorx
środa, 12 lutego 2020, 13:53

Koszt eksploatacji Gripena jest podobny do F-16, obecnie dla obu typów jest to poziom rzędu 8000 dolarów/h CPFH, przy czym to koszt niepełny uwzględniający jedynie podstawowe wydatki. W zależności od użytkownika, przyjętego modelu i intensywności eksploatacji te kwoty mogą się od siebie nieco różnić, ale nie są to różnice na poziomie 50%. Te słynne 4700 z materiału promującego Gripena w Jane's nie uwzględniało w ogóle wydatków na personel. Nikt tak kosztów utrzymania nie liczy, poza działem marketingu SAABa...

pilot
wtorek, 11 lutego 2020, 22:06

Zamiast F-16 należało kupić Grippeny, taki zresztą był wynik przetargu. Kwach to sfałszował. Grippeny mogą wykorzystywać DOL-e, są znacznie tańsze w serwisie i obsłudze, szkoleniu a offset byłby znaczny i pewny. Takie są efekty decyzji SLD.

asdf
środa, 12 lutego 2020, 09:40

aws tez w tym maczalo paluchy, uroczystego odbioru dokonano za czasow pis

środa, 12 lutego 2020, 00:38

Mieibyśmy zapewne nadal Viggeny jakie od razu chcieli dorzucić nam Szwedzi aby nasi piloci mieli na czym latać do dostarczenia Grippenów.

Lelum polelum
środa, 12 lutego 2020, 00:37

100% prawdy

noityle
środa, 12 lutego 2020, 00:22

eee... nie.

Don Bibol
wtorek, 11 lutego 2020, 21:53

Polski F16 to radar doppler i rakiety AAMRAM C5 o zasięgu < 100km. Su35 to Bars PESA+ lub Ibris PESA o zasiegu ~120km i rakiety R37 o zasięgu 150km+ I tu nie ma znaczenia że są naprowadzane półaktywnie, polski F16 nie namierzy przeciwnika a ten zestrzeli F16 prymitywną rakietą o większym zasięgu. Nasze F16 w wersji block 52 odstają od Su35

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 13 lutego 2020, 23:15

Polski F-16 ma radar z elektronicznym sterowaniem wiązki w płaszczyźnie pionowej więc to nie jest zwykły doppler, do tego korzysta z informacji uzyskanych data linkiem, F-16 może uciekać przed rakietami dalekiego zasięgu a później zaatakować, zresztą nasz F-16 ma jeszcze nowoczesny ECM co utrudnia śledzenie i skuteczny atak na niego z dużych odległości. Ryzyko istniej tylko jak by użyli rakiet powiedzmy z głowicą nie przeciętnej mocy o ile takie mają.

ktos
środa, 12 lutego 2020, 09:31

Zauwaz ze R-27 ma zasieg 80km ale Chinczycy mowia ze granica jest 50km czyli 2/3 zasiegu. Teraz przemnoz sobie wiekszosc rosyjskiego uzbrojenia a otrzymasz prawdziwe zasiegi tych broni. Wystarczy porozmawiac z zolnierzamie WP ktorzy obslugiwali sprzet z ZSRR a powiedza ci jak daleko prawdziwe dane byly odlegle of rzeczywistych.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 11:40

Panie ktoś na pokazach chińczycy uzywali nie R-27 ale R-77 w wersji RWW-AE która jest jedyną R-77 produkowana seryjnie. Rosja uzywa R-77-1 czyli R-77 z wydłuzonym zasięgiem balistycznym.

Igi
czwartek, 13 lutego 2020, 01:41

Zwróć uwagę że Chińczycy posiadają wersję eksportową a to może mieć mniejszy zasieg

Ukulele
środa, 12 lutego 2020, 07:34

To zupełnie nieaktualne. Z wykryciem f 16 nie będzie mieć problemu zasięg pocisku tylko może być niższy. Tyle że ten suchoj R37 nie nosi.

asdf
środa, 12 lutego 2020, 00:26

jeszcze porownaj RCS F16 i su35 i z jakiej odlegolosci jeden jest w stanie namierzyc drugiego.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 00:20

No padłem ze śmeichu:) Su-35S panei Don to radar Irbis o zasięgu 200km dla RCS 3m3( 400 w trybie dalekiego wyszukiwania) i pociski R-77-1 o zasiegu balistycznym do 110km i skutecznym do 50-60km. R-37 na Su-35S to może robić za ozdobę:) F-16 bl 52+ to radar AN/APG-68v9 o zasięgu do 140km dla RCS 3m2 i pociski AIM-120 C-5 ( zasięg balistyczny 105km, skuteczny pow 70km) i AIM-120C-7o zasiegu balistycznym 130km Do tego RCS dla Su-35S to 5-7m2 a dla F-16 to 1,2m2 wiec jak widać F-16 pierwszy wykryje przeciwnika i ma pociski o większym zasiegu. Cos jeszcze?

środa, 12 lutego 2020, 14:19

Dla rosyjskich radarów mierzysz rcs w metrach sześciennych mnistrzu?

środa, 12 lutego 2020, 14:46

On nie rozróżnia konia mechanicznego od kilowata, wiec co sie dziwisz.

sti
wtorek, 11 lutego 2020, 21:49

Porównanie myśliwców drugoliniowych realnie ma małe znaczenie. Liczy się tylko porównanie topowych myśliwców. A o ile w IV generacji myśliwców jeszcze panowała względna równowaga między USA i komunistami to w V generacji Amerykanie wysforowali się tak daleko, że komuniści od 30 lat nie mogą stworzyć maszyny klasy F-22.

Yaro
środa, 12 lutego 2020, 11:45

Nie ma czegoś takiego jak myśliwce pierwszoliniowe i drugoliniowe...

Reaper
środa, 12 lutego 2020, 13:28

Pewni mu chodziło o I i II kategorię sprzętu i mobilizacji.

Naczelny informator WP
środa, 12 lutego 2020, 01:42

Komuniści w sensie Chińczycy?

roxkit
wtorek, 11 lutego 2020, 20:57

Mama mi zawsze powtarzała, trzymaj się jaknajdalej od Rosji. A tata dodawał... i od ruskiej techniki. Ruskie zegarki są lepsze bo... chodzą szybciej.

nacjonalista
wtorek, 11 lutego 2020, 20:49

No ładne porównanie, Su-27SK który jest eksportową wersją pierwszego seryjnego Su-27 z 1980 roku vs gripen C z początku lat 2000. I jeszcze dochodzi Chiński brak odpowiednich rakiet, ponieważ SK nie przenoszą nawet R-77. Porównanie jak masła z nożem miej więcej, a i tak większy suchoj dał radę po wystrzelaniu się gripenów z rakiet zadać im dotkliwe straty. Ciekawe jak jeszcze wolniejszy F-35 z jeszcze mniejszym zapasem amunicji ma sobie poradzić. Gratulacje PiS, gratulacje lobbyści. A te utyskiwanie do rosyjskich maszyn które zostały już w 3/4 zamienione przez Su-30 i Su-35 śmieszy, tak jak zresztą co drugi artykuł z tego bloga.

środa, 12 lutego 2020, 09:05

śmieszy jak można porażkę nazywać sukcesem :)

Analityk inż. MAZUR
wtorek, 11 lutego 2020, 20:27

Su-27SK jakoś mnie to nie dziwi, rosjanie sprzedawali by chińczykom pełnowartościowy samolot. jak USA Irakowi. Proszę zauważyć że podczas ataku USA na Irak, piloci w Iraku mogli tylko na ręcznym sterowaniu uciekać z pola walki do Iranu, w walce były bezwartościowe. A tu wielkie dyskusje, jak Chiny nie są w stanie wyprodukować turbiny do MiG 29, czy MiG 31 w 2017r. A turbina do MiG 31 została wyprodukowana w 1981 roku w WSK PZL Rzeszów, z klasycznymi resursami, a prędkość lotu bez dopalacza to 3,35 Macha. Dziś jest produkowana jedynie w Rosji.

mick8791
środa, 12 lutego 2020, 13:26

Co to za bełkot o ręcznym sterowaniu? W ogóle co to za składnia zdań? Człowieku polskiego się naucz zanim zaczniesz się wypowiadać! Po co Chiny mają produkować silniki do Mig-29 i 31 skoro ich nie używają. Mig-31 osiąga max 2,83 Ma ale z dopalaczem! A w tym Twoim WSK PZL Rzeszów silnika do Mig-31 nawet na oczy nie widziano, a co dopiero mówić o produkcji... Dla nich szczytem była produkcja archaicznego silnika do Iskry. Nie wiem czy świadomie konfabulujesz czy masz coś nie tak z głową - w każdym bądź razie przestań (bo to już nie pierwszy taki durny post).

środa, 12 lutego 2020, 12:11

dla f15 w ruskim jest mniejsza

środa, 12 lutego 2020, 12:10

Ta prędkość bez dopalacza to dla f22 i f15. W ruskim jest mniejsza

środa, 12 lutego 2020, 09:06

Mig-31 nie osiąga 3.3Ma, nawet z dopalaczem.

Jurij WITIA
wtorek, 11 lutego 2020, 20:05

Spokojna wasza rozczochrana nasze Suczki w eksportowej wersji zawsze eto są o dwie klasy niższe niż nasze narodnyje samoloty eto spako

haha
wtorek, 11 lutego 2020, 21:24

Zapomniałeś jeszcze dodać, że piloci nie tacy oraz, że powietrze nad Azja rzadkie takie jakieś :DDD

.
środa, 12 lutego 2020, 12:36

Już to piszą wyżej:)))

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 20:36

Jasne... Wy przyjmujecie na stan WWS swój wyeksportowany złom w postaci MiG-29 którego nie chciało lotnictwo algierskie. Łykneliscie te eksportowe Mig-29 bo i tak były o wiele lepsze od złomu jaki mieliście w jednostkach liniowych.

Mix
środa, 12 lutego 2020, 11:15

Zamiast bredzić, zapoznaj się z faktami.

GB
piątek, 14 lutego 2020, 19:35

Sam się zapoznaj. Lotnictwo algierskie oddało Rosji zakupione MiG-29 bo okazały się kupą złomu. A rosyjskie lotnictwo lyknęło tą kupę złomu bo i tak byly lepsze od ich wielu samolotów.

R
środa, 12 lutego 2020, 15:07

Trolli nie interesuja fakty.

Mix
czwartek, 13 lutego 2020, 01:45

I to jest fakt.

mlak
wtorek, 11 lutego 2020, 19:58

Wszystko na ten temat.

Nesher
wtorek, 11 lutego 2020, 19:43

Panowie (panie będą prawdopodobnie absolutną mniejszością) Nie wiem, dlaczego się tutaj kłócisz. W końcu mieszkasz w kraju, który ma niewiele innych danych do oceny jakości danych JAS 39C i F 16C. Nie jestem pewien, czy jest to powszechnie znane w Polsce, ale dość regularnie odbywają się wspólne ćwiczenia z Czech Air Force. I choć oficjalnie nikt nigdy nie potwierdził wyników i prawdopodobnie nie potwierdzi, więc co czasami ucieka ze środowiska wojskowego (w Czechach jest to coś w rodzaju tajemnicy publicznej) wynik polskich pilotów na F 16 w symulowanych walkach z Czechami piloci na JAS 39C nie są naprawdę dobrzy. Zwłaszcza w BVR czeskie Gripens są wyraźnie na szczycie. Zwłaszcza dzięki mniejszemu odbiciu radaru większość polskich pilotów może je uchwycić później niż Czesi. I przede wszystkim pierwszy wykrywa, pierwszy strzela i wygrywa.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 20:37

Nesher, RCS dla F-16C bl 52+ i dla JAS-39C jest podobne, radar w F-16 jest lepszy niz ten w Grippenie, uzbrojenie bazowo w Gripenie gorsze niz w F-16, ale Czesi swoje zmodernizowali choć chyba nie maja ani AIM-9X ani najnowszych AMRAAMów Wiec panie Nesher to raczej F-16 pierwszy wykryje Gripena niz Gripen jego.

Nesher
środa, 12 lutego 2020, 12:38

Ale to tylko parametry „papierowe”. Rzeczywistość jest często inna. Jak mówię, według nieoficjalnych wypowiedzi czeskich pilotów, ich przewaga w polskim F 16C dotyczy przede wszystkim BVR. Gripen ma mniejsze odbicie radaru od F 16 z przodu (należy pamiętać, że aerodynamiczne rozwiązanie Gripen jest co najmniej o dekadę młodsze od F 16. Jeśli chodzi o radar, rzeczywiste parametry są oczywiście tajne. Producenci ujawniają więcej wyników laboratoryjnych w idealnych warunkach. Jednak w zależności od tego, co czasami wycieka z naszych sił powietrznych, radar Gripen nie jest gorszy niż radar polskiego F 16, a po ostatniej aktualizacji MS 20 (która zwiększyła wydajność radaru i innych systemów), ich wynik w symulacji z polskim F 16 nawet wzrosła. Ale znowu dotyczy to tylko BVR. W przypadku walki na krótkim dystansie polska F 16 nieznacznie zdominowała. Głównym powodem jest wyższa moc silnika. Oczywiście poziom szkolenia pilotów może również odgrywać w tym rolę. Czescy piloci koncentrują się przede wszystkim na walce powietrznej, trening w walce powietrzno-naziemnej stanowi jedynie około 20% całkowitego czasu spędzonego na szkoleniu. Dla polskich pilotów może być inaczej (nie mogę ocenić), ale zakładam, że w szkoleniu polskich pilotów odgrywa większą rolę w walce przeciw ziemi w porównaniu z czeskimi pilotami.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 11:48

Nesher, RCS Gripena jest najwyzej porównywalne z tym dla naszych jastrzebi, podobnie radar Gripena jest słabszy od AN/APG-68v9. A co do walki powietrznej to tu dochodzi jeszcze brak w Gripenie MIL/STD-1760 co ogranicza mozliwosci uzycia uzbrojenia kierowanego GPS i przez datalink czyli np AIM-120 w nowszych wersjach. O uzbrojeniu nawet nie ma co mówić, tu F-16 zdecydowanie wyprzedza Gripena. JAS-39C/D do ataków naziemnych nadaje sie tak sobie z racji małego udżwigu i zwykłego braku zaawansowanegoo uzbrojenia p-z.

bender
środa, 12 lutego 2020, 22:55

Wydaje mi się, że to plotka. Z takim elementem prawdy, że faktycznie możliwości atakowania celów naziemnych Gripeny zyskały niedawno. Jeśli jednak Gripeny miały i korzystały z jakiejkolwiek przewagi to faktycznie w mniejszym RCS, co potwierdza słuszność zakupu F-35. Stealth ma znaczenie.

asdf
wtorek, 11 lutego 2020, 19:03

Hindusi zrobili podobne cwiczenia testowali swoje Su30MK vs Mirage2000/5 efekt rownie druzgocacy to akurat wazne dla Chin z tego wzgledu ze 56 maszynami Mirage2000/5 dysponuje Tajwan.

Urko
wtorek, 11 lutego 2020, 18:43

Zabawne, że za przyczynę porażki podaje się niższy zasięg rakiet R-77, skoro poza kilkoma ostatnimi samolotami ..UBK żadne chińskie Su-27 tych rakiet nie przenoszą. Były może zmodernizowane do (niekupionej) wersji SKM z nowszą wersją radaru? Natomiast przenoszone R-27 mają na papierze całkiem spory zasięg... Tak mi się wydaje, że głównym celem tego "testu" było wykazanie wyższości chińskich samolotów J-10 i ich rakiet PL-15 nad rosyjskim importem sprzętu z lat 90-tych...

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 20:40

Urko, żadne Su-27SK nie przenosza RWW-AE, przenosza je J-11 ze znacznie zmodernizowana awioniką i to te maszyny brały udział w ćwiczeniach. A co do R-27 to panei Urko zasięg skutecznego odpalenia to maks 62km z przodu i 13 z tyłu dla najnowszych R-27ER1 i R-27ET1. No cóz archaiczna GSN w R-27 robi swoje:) A co do PL-15 to tez niezła historia bo te pociski nie słuzo do walki z mysliwcami, to odpowiednik rosyjskich R-37 i mają takei same zadania.

Urko
wtorek, 11 lutego 2020, 23:42

Co do PL-15 to nie wiem co to jest, powtórzyłem za artykułem. Poza tym, nie ma co się złościć. To nie ja sobie wymyśliłem te Su-27SK.... Bez sensu jest porównywanie samolotów, które dzieli 2-3 dekady. F-16 sprzed 30 lat (ze starym uzbrojeniem) też mógłby mieć problem z nowym Gripenem, ale przy symulowaniu trafień na komputerze można by pewnie też dowieść czegoś zupełnie innego. Zależy kto będzie wprowadzał parametry...

Davien
środa, 12 lutego 2020, 00:24

Urko, Gripen to ok 2000r w wersji C, J-11 to min 1998r wierc jakie 2-3 dekady. Ba, Gripeny nie mogły uzywac nowoczesnego uzbrojenia tylko starych AIM-9L z czasów falklandów, a J-11 nikt nie zablokował RWW-AE czy R-73 a i tak okazało sie że nawet stare AIM-120B sa lepsze od R-77. Walczyły maszyny z podobnych lat.

Mix
czwartek, 13 lutego 2020, 01:51

Faktycznie J-11 to nowoczesny samolot, kadłub kopia starego Su-27, a awionika to zlepek "chińskich osiągów" i wszystkich ochłapów z lat 70-80 jakie dostali od Rosjan na początku lat dziewięćdziesiątych.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 11:49

Panei Mix, ten jak piszesz "zlepek chińskich osiagnięc" ma mozliwości o wiele większe niz oryginalna rosyjska awionika

Urko
czwartek, 13 lutego 2020, 00:59

Nie wiem, czemu znowu szukasz zaczepki? W artykule wyraźnie napisano o Su27SK oraz słabych wynikach tego samolotu i podwieszonych pod nim rakiet R-77 i to jest główna rzecz która mnie zastanowiła. A Ty koniecznie łapiesz mnie za słówka mimo, że moją główną myśl sam potwierdziłeś pisząc cytuję "żadne Su-27SK nie przenosza RWW-AE"... czyli co? Wniosek jest taki, że ten test to wielka "lipa" i nie ma o czym dyskutować!

Hers
wtorek, 11 lutego 2020, 18:39

Podobnie by było z su57.

Troll i to wredny
wtorek, 11 lutego 2020, 18:18

Tu powinni wypowiedzieć się eksperci. Su-27 w wersji eksportowej dla Chin nie był (z tego co pamiętam) ekstremalnie doposażony technologicznie. Nie wiemy również jakie elementy były ćwiczone. Na tyle, na ile się nie znam, to mówimy o dwóch zupełnie różnych wizjach walki powietrznej. JAS 39 jest maszyną pomyślaną do obrony. Relatywnie słaby silnik, mały zasięg itd. Wróg leci z daleka, a Gripeny przejmują go przed Skandynawią. Su-27 to zasięg 3750 km, 6 ton uzbrojenia na 10 węzłach...inny świat. Pytanie czy ta maszyna będzie prowadziła walkę bezpośrednią, czy może inni wywalczą jej przewagę w powietrzu (R-37) ?! Proszę sięgnąć do źródeł anglojęzycznych Kh-101/Ch-101 lub rosyjskojęzycznych X-101. Su-27 i Su-32 w niektórych wersjach są przystosowane do przenoszenia tych pocisków. W realnym starciu 3750 km zasięgu samolotu dzielone na pół (o ile ma wrócić) plus zasięg pocisku (z dużego pułapu do 5500 km). Nie wiadomo czy były by jakieś lotniska z których można by poderwać Gripeny.., ale ja nie mam pojęcia o lotnictwie.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 20:45

Znowu:)) To po kolei: R-37 tak się nadaje do stzrelania w mysliwce jak igła do zwalczania Abramsów czyli wcale:) Zasięg bojowy Su-27 to ok 1000km , nie patrz na zasięg całkowity, to dwie rózne rzeczy. Co do Ch-101 to potwierdzony zasieg to ok 3000km i jest to zwykły ALCM, ot taki odpowiednik CALCM z USA, tylko nieco nowszy. Natomiast co do skuteczności to kłania sie baza Szajrat w która poleciało 58 BGM-109E by ja wyłaczyc z uzycia. Tak wiec powodzenia w niszczeniu lotnisk 3M-14 czy Ch-101 zwłaszcza ze zestrzeliwanie powolnyh poddziekowych rakiet trudne nie jest.

vis
wtorek, 11 lutego 2020, 20:28

zapomniałeś że Szwedzi mają to co polska olała D.O.L.-e

Yaro
środa, 12 lutego 2020, 13:47

Nie wiem czy wiesz ale w międzyczasie zbudowaliśmy trochę autostrad i dróg ekspresowych więc utrzymywanie fragmentów sztucznie poszerzonych dróg nie ma już sensu...

środa, 12 lutego 2020, 14:23

Autostrad z ekranami.

czwartek, 13 lutego 2020, 13:52

Ekrany są tylko w strefach zamieszkania.

czwartek, 13 lutego 2020, 15:54

Płoty także? Bariery energochłonne między jezdniami?

bender
środa, 12 lutego 2020, 21:57

Ekrany nie wszędzie są, a jak są, to nie wszędzie betonowe. Stawia się je tam, gdzie są ludzkie zabudowania.

Trzaskowianka
wtorek, 11 lutego 2020, 18:07

Zwykla wrzutka, celu nie znamy.

@@@
wtorek, 11 lutego 2020, 17:18

A my jak zwykle badziew mamy

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 18:20

Bo wam nikt F-16 nie sprzeda. Musicie bazować na spadających przestarzałych Su-57 czy Su-35.

czwartek, 13 lutego 2020, 10:03

Z. Izbie to na prawdę wredny troll.

WS
wtorek, 11 lutego 2020, 16:59

Nigdy nie jest tak, że każda rakieta odpalona we wrogi samolot trafia w cel, przykład Serbia gdzie MiG-29 wymanewrował dwa AMRAAM-y odpalone z F-18, po czym normalnie wrócił do bazy, no ale wiadomo przy przewadze liczebnej NATO w powietrzu wynoszącej gdzieś 1000:1 wtedy ciężko Serbia miała wtedy jakieś szanse, podobnie było w Iraku, ale mimo to MiG-25 zdołał posłać na glebę F-18 rakietą i mógł zestrzelić kolejne, ale kazano mu się wycofać, a tu propaganda że jakiś Grippen deklasuje stare Su-27, śmiechu warte :) I to nie jest tak, że tylko mocniejszy silnik Su-27 zdecydował o wyniku bliskich starć 25:1 na korzyść Su, bo Su-27 i jego pochodne mają doskonałą aerodynamikę i nie ma zwrotniejszych myśliwców, nie jedna taka rakieta odpalona z dalszej odległości, zostałaby w realu po prostu wymanewrowana przez Suchoja, bo jest znacznie zwrotniejszy niż MiG-29 który w Serbii śmiał się z amerykańskich rakietek ;)

W3-pl
wtorek, 11 lutego 2020, 23:47

Po kolei: rozplaszczoony ewidentnie dwu- silnikowy w sadzie Serbii ( Bo wiosna 1999) ponimajesz eto szto? Pierwszego -29 Rodriguez zalicza w 1991 za takie "przyduszenie", irak. Dowodu sukcesu Mig-25? Jak eksplozja, w Nocy, z tych 10 mil( 16 w kilomettach) po odpalenia faktycznie trzeciego amraam w tym 1999.

chateaux
wtorek, 11 lutego 2020, 22:50

No patrz, a pojedynczy holenderski F-16MLU zestrzelił wówczas MiG-a29 który za bardzo zbliżył sie do formacji uderzeniowej (pierwszy oficjalnie potwierdzony przez operatorów AWACS sukces w operacji Allied Force). Następnej nocy, dwa serbskie MiG-i-29 po wleceniu w przestrzeń powietrzną Bośni i Hercegowiny próbowały przechwycić amerykańską latająca cysternę KC-135, zostały jednak strącone przez pojedynczy amerykański F-15C.

środa, 12 lutego 2020, 09:16

Niedługo serborusofile będą pleść, że to serbskie migi dziesiątkowały lotnictwo nato, które wywołało wojnę....

BG
wtorek, 11 lutego 2020, 19:30

Amerykanie musieli też poprawić staremu syryjskiemu MiG-21 w Syrii, bo za pierwszym razem zwyczajnie nie trafili, a co dopiero Su-27 :)

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 20:47

Wow, a kiedy to USA zestzreliło syryjskiego MiG-21???

środa, 12 lutego 2020, 14:48

Wow troliku, chodziło o SU-22.

otto
wtorek, 11 lutego 2020, 16:04

Tymczasem polskie F16 b52 mają tylko radar dopplerowski bo nawet nie PESA i są uzbrojone w przestarzałe AIM 120C5. Zmiana na nie najnowsze już C7 nie pozwoli i tak wykorzystać ich możliwości. Nowsze Su to już radar Bars w technologii AESA na modułach GaAs a poza R77 Rosjanie mają kilka asów w rękawie o wiele większym zasięgu niż AAMRAM C7. Wniosek. Modernizować F16 do wersji V np. w ramach MLU i to szybko do tego Meteor dla F35.

W3-pl
wtorek, 11 lutego 2020, 19:32

w ramach MLU to Holendrzy mieli ale w latach 90 -tych. otto to taki kabaret TAk?

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 18:22

Jasne... Zacofana Rosja ma radary co najwyżej PESA, a R-77 to złom.

JW
wtorek, 11 lutego 2020, 17:14

W Rosji do dziś nie wdrożono do produkcji samolotu z seryjnie produkowanym radarem AESA. Radary Bars i Irbis to radary PESA.

WJ
wtorek, 11 lutego 2020, 18:48

a Żuk AE to niby co ?

LestatX
wtorek, 11 lutego 2020, 22:26

Cały świat jeździ Ladą bo BMW, VW, Jeep czy Peugeot to przestarzałe technologiczne gnioty, a co dopiero Zaporożec - najnowsza technologia hybryda na azot :)

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 20:48

Makieta? Bo od kilkunastu lat nie moga jej doprowadzic do działania, ba zarzucili juz prace nad Zuk-AE czyli zwykła konwersją Zuk-M na AESA a wzieli ie za jeszcze inny Żuk-AME:)

JW
wtorek, 11 lutego 2020, 20:31

Nadal w trakcie rozwoju (ile to już lat?). Do tej pory nikt nie widzial tej stacji na seryjnie produkowanym myśliwcu MiG-35. Dla WKS MiG-35 ma otrzymać stację radiolokacyjną N041 Żuk-M, a samoloty egipskie i ewentualnie syryjskie mają otrzymać radar FGA-29S Żuk-M1SE – w obu przypadkach z pasywną anteną szczelinową.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 00:26

I nie zobaczą bo Rosjanie dla MiG-35 chca zrobic stację Żuk-AME której makiete pokazali w 2017r. To ciekawe za ile lat go skończa?

JW
środa, 12 lutego 2020, 11:23

Największy problem Rosjanom sprawia miniaturyzacja ukladów scalonych i ich niezawodność. Bez pomocy Zachodu podejrzewam że nie prędko.

Navigator
wtorek, 11 lutego 2020, 15:50

Mało kto wie ale chłopaki z Łasku testowali Gripena D w warunkach autostrady, no i kicha, nielot brak ciagu uzbrojenia nawigacji itd Ale testy F16C byly super To tak trochę historii dla miłośników fantastyki

asdf
wtorek, 11 lutego 2020, 18:51

tak tak basnie z mchu i paproci ku pokrzepieniu serc

wtorek, 11 lutego 2020, 17:38

To niby Szwedzi maja katapulty na DOL-ach bo ćwiczą cały czas.

gregorx
wtorek, 11 lutego 2020, 23:49

Widzę że mit szwedzkich DOLi jak Lenin, wiecznie żywy... DOLe służą w pierwszej kolejności do rozśrodkowania samolotów, do startów i lądowań tylko w sytuacjach awaryjnych gdy główny pas startowy jest nieczynny tj. do czasu usunięcia uszkodzeń. Dodatkowo z powodu ograniczonej długości DOLi, zwłaszcza tych budowanych od momentu wprowadzenia do służby Viggena (mają ledwie 1/3 długości głównego pasa startowego) samoloty z nich operujące podlegają ograniczeniom dopuszczalnej masy startowej czyli nie mogą operować w niektórych cięższych konfiguracjach (bomby i zbiorniki dodatkowe) co istotnie ogranicza ich potencjał bojowy.

środa, 12 lutego 2020, 00:42

Ale pozwala operować wogóle.

gregorx
środa, 12 lutego 2020, 14:15

Mamy sporo lotnisk po rozwiązanych pułkach, zdecydowanie lepiej jest je wyremontować by móc je wykorzystać jako jako rezerwowe bazy niż bawić się w rozśrodkowanie maszyn po DOLach. W Polsce DOLe mają sens tylko jako wysunięte pasy startowe na których samoloty ino się dotankowuje dla zwieszania ich zasięgu.

środa, 12 lutego 2020, 16:21

Nietety odkurzacze czyli F-16 ani z DOL-i ani z brudnych nieużywanych lotnisk to nie za bardzo. Nie stać na na utrzymywanie dodatkowych lotnisk. Ledwo starcza, czasem nie do końca na te co mamy. F-16 to nie migi czy grippeny budowane do startów z prowizorki czyli myśliwce frontowe. Nie mówiąc o F-35. Szkoda że nie kupiliśmy grppenów. Dużo niestety tych "szkoda" w lotnictwie to aż tragicznie.

bender
środa, 12 lutego 2020, 21:39

Nasze F-16 co jakiś czas stacjonują od Alaski po Irak. Wymagają tyle zachodu i takich warunków jak porównywalne statki latające. Pewnie nie wiesz, że na Tajwanie F-16 ćwiczą na DOL. U nas też by mogły, ale czy na pewno trzeba? Mój ulubiony rocznik statystyczny mówi o 81 betonowych pasach w Polsce o długości wystarczającej dla F-16. Kupienie ówcześnie najnowocześniejszych F-16C/D, które w pakiecie miały dobre osiągi, prawdziwą wielozadaniowość i tankowanie w powietrzu (do czego Gripen dochodził latami) było strzałem w dziesiątkę. Można przypuszczać, że skoro Gripeny zwyciężyły z Suchojami 5:1, to nasze F-16 też są faworytami w starciu BVR, bo maja lepsze pociski i stosunkowo małe echo.

Andrettoni
wtorek, 11 lutego 2020, 15:28

Grippeny są generacyjnie 11 lat młodsze, a ich przeznaczenie jest inne - mam na myśli między innymi 3 razy większy zasięg samolotów chińskich - to tak jakby porównywać Bf109 i Bf110. Trochę to bez sensu. Kolejna sprawa to piloci, bo może chińscy są po prostu źle szkoleni. Co by nie mówić o Rosjanach to mają więcej doświadczenia - nie chodzi tylko o samoloty, ale i taktykę.

bender
środa, 12 lutego 2020, 20:43

A jaką konkretnie taktykę zastosujesz na fakt, że zostałeś wykryty i zestrzelony zanim się zorientowałeś co się dzieje? 88% skuteczności Tajów w odległości 30+ km i 14% skuteczności Chińczyków to nie są super manewry, taktyka i piloci. Żeby mieć jakiekolwiek szanse rosyjskie konstrukcje muszą poprawić rozpoznanie, co jak wiemy z historii radaru AESA dla Su-57 nie jest wcale banalne; muszą poprawić zasięg rakiet, tu mają rozpoznawalne kompetencje, choć akurat statystyk to radzieckiej produkcji rakiety p-p dobrych nie mają; muszą wreszcie poprawić własne charakterystyki stealth, a w tym idzie im chyba najgorzej. Zresztą Su-57 jest przykładem, że są świadomi kierunku rozwoju lotnictwa bojowego, oraz że postęp wcale nie jest on prosty do osiągnięcia.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 00:27

Andrettoni Gripen C to 2000-2003r pierwsze J-11 to 1998r wiec jakie 11 lat?

123
wtorek, 11 lutego 2020, 21:26

aha no i jeszcze wersja eksportowa :DDD złom to złom i tyle w temacie.

Andrettoni
środa, 12 lutego 2020, 06:43

Po prostu jeżeli porównywać to raczej z nową wersją Mig29, czyli Mig35. Większy samolot zabiera większy radar i ma większe echo radarowe, to raczej jest oczywiste. Su27 też zostały zastąpione przez nowszą wersję Su30, ale to jest raczej odpowiednik F15. Bynajmniej nie stwierdzam, które z tych samolotów są lepsze. W pojedynku F15 z Su30 raczej bym stawiał na F15, ale nie konfrontował bym F15 z Mig35, bo tu raczej powinien się znaleźć F16. Mamy więc tutaj złe porównanie nie tylko z powodu porównania starszego modelu z nowszym, ale po prostu dwie kategorie wagowe.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 11:59

Panie Andrettoni MiG-35 to taki rosyjski odpowiednik F-16V czy Gripena E a dla tajlandzkich Gripenów C odpowiednikiem może byłby MiG-29SMK . I starcie MiG-35 z Gripenem E czy F-16V wygladałoby tak samo jak Gripenów C z j-11 tyle ze i w WVS byłaby masakra MiG-ów. Podobnie wygladałoby starcie F-15AE/X z MiG-35

Azumi
wtorek, 11 lutego 2020, 15:23

Cały Rosyjski sprzęt przy NATO to złom

Adam
wtorek, 11 lutego 2020, 17:20

NATO-wskie T-72M są najlepsze.

wtorek, 11 lutego 2020, 17:03

Nie

Jxjx
wtorek, 11 lutego 2020, 14:56

Ktos pamieta ciagle psujace sie ruskie pralki i telewizory? Tak samo jest z ruskim sprzetem wojskowym zwlaszcza tym ktory wymaga troche technologii.

qwert
wtorek, 11 lutego 2020, 18:20

moja pralka "wiatka" chodziła 15 lat a pokonała ją rdza choć mechanicznie była sprawna, trzymam też w piwnicy lodówkę "Mińsk", bidulka ma ok 40 lat i nadal działa. Trzymam ją przez sentyment a używam tylko okazjonalnie

środa, 12 lutego 2020, 18:25

A ja miałem Elektrona i Rubina. Denny syf...

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 20:51

Qwert , Wiatka to akurat pralka włoska produkowana w ZSRS na licencji:)

środa, 12 lutego 2020, 00:44

Miałes takową? Bo ja tak. Części to raczej nie z Włoch do niej kupowałem. Konkretnie tylko łożyska w niej padły. No ale jak sie pieluchy, tak kiedys pieluchy były tetrowe i sie je prało, nogą upychało to trudno aby nie padły.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 12:00

Jakbys nie zauwazył była produkowana na licencji w ZSRS więc czesci miałeś rosyjskie bo z "imperialistycznego zachodu" bys nie sprowadził:)

qwert
środa, 12 lutego 2020, 00:39

Ale co w związku z tym? Ważne że działała

niedziela, 16 lutego 2020, 12:00

To e to nie była rosyjska mysl technizna ale włoska

Rotua
środa, 12 lutego 2020, 00:05

dlatego zardzewiała, bo włoskie nie rdzewieją

qwert
środa, 12 lutego 2020, 17:42

Aktualnie Włoskie (zachodnie) nie zdążą zardzewieć, odwalają kite 3 - 4 miesiące po upływie gwarancji

środa, 12 lutego 2020, 14:26

OJ moja Candy zardzewiała, wiatka nie.

za młody jesteś
wtorek, 11 lutego 2020, 17:22

Pamiętam tzw. zachodnie wyroby psujące się zaraz po okresie gwarancji. Znam osoby, które do dzisiaj używają bez awarii 30-letnie radzieckie lodówki.

W3-pl
wtorek, 11 lutego 2020, 19:37

to te radzieckie Migacze-29, 10- letnie, w obronie Serbii 1999 te co drugi rozwalone? To jak straty Uh-1 huey w Vietnamie!!!!!

a ty za stary
wtorek, 11 lutego 2020, 19:14

Szkoda że wszystkie rosyjskie produkty o bardziej złożonym stopniu budowy od pralki już się nie wpisują w ten trend.

Nudzisz dziadek
wtorek, 11 lutego 2020, 18:43

Dwie na Polskę? Ja pamiętam rosyjskie młotki, które się rozpłaszcaly i klucze po 3 zł które się wyginały i TV Rubin ważący 52 kg.

Clash
środa, 12 lutego 2020, 09:57

Zapomniałeś dodać że telewizornia made in USSR marki "Rubin" miał tendencje do wybuchania i był powodem licznych pożarów....

generał baryła
środa, 12 lutego 2020, 09:11

Rubin to akurat polski telewizor :) Miałem ruskiego elektrona, który chodził bez problemu przez 10 lat. Wymieniłem go potem na black trinitrona sony i ten wykaszanił się po 2 latach.

bender
środa, 12 lutego 2020, 20:10

Nie, Rubin był radziecki, choć były partie składane w Polsce. Nasz był Jowisz. Rubin faktycznie miał tendencję do samozapłonu, ponoć z powodu solidnie się nagrzewających papierowych laminatów wewnątrz pudła. Ale główna różnica jest taka, że Rubin kosztował w latach 70. równowartość rocznej pensji, a ten Soniak dwie dekady później tylko jej ułamek.

Fak sejk
środa, 12 lutego 2020, 18:33

Mój elektron spalił się pewnego sobotniego poranka, klika minut po włączeniu, zamiast obrazu - pojawił się dym. Black trinitrona miałem kupę lat: już nawet flatscreeny samsunga fullhd były tanie jak barszcz i mogłem sobie kupić, a ta menda nie chciała się zepsuć... taki lajf;))))

bender
środa, 12 lutego 2020, 20:16

A w 1971 Rubin kosztował niemal tyle co średnia roczna pensja. I miał tendencję do samozapłonu, który mało, że samemu kosztowny, to jeszcze mógł spopielić mieszkanie. Jest ryzyko, jest zabawa ;-)

czwartek, 13 lutego 2020, 16:02

W 1971 roku rubin?

Givi
niedziela, 16 lutego 2020, 22:06

Telewizory rubin ZSRR produkował od lat 50 ubiegłego wieku. Pierwszy 'kolorowy' Rubin 714 w ZSRR zaczeto produkowac w 1969 roku. w Polsce licencyjnie na poiczatku lat 70.

piątek, 14 lutego 2020, 10:51

Taką to oni właśnie maja wiedzę.

bender
piątek, 14 lutego 2020, 20:48

"Słowo Polskie" z listopada 1971 roku: "Od kilku tygodni już jest czynny we Wrocławiu pierwszy telewizor odbierający program kolorowy. (…) Co czwartek od godz. 18, a czasem i po godz. 20 nadawane są programy kolorowe". Coś jeszcze?

niedziela, 16 lutego 2020, 17:45

Rubin?

Jxxj
wtorek, 11 lutego 2020, 14:52

Artkul na otrzezwienie dla wszystkich krytykow zakupu f35.

R
wtorek, 11 lutego 2020, 14:46

Zawsze mnie zastanawia jak zalicza sie trafienia pociskami typu AIM-120, R-27 czy innych naprowadzanych radiolokacyjnie na takich symulowanych elekronicznych odpaleniach. Jak atakowany samolot wykrywa, ze jest namierzany radarem pocisku, obrona przed atakiem? Na ile to wszystko sie odnosi do realnej walki?

S
środa, 12 lutego 2020, 09:19

jakby tu znowu wybielić ulubieńców...

R
środa, 12 lutego 2020, 10:53

S I po co ten zbyteczny komentarz? za takie tez Ci placa?

ja
wtorek, 11 lutego 2020, 14:40

to ze ujawnili to teraz raczej jest taktyka. Pytanie jaka/ moze su jest modernizowane (cwicznia byly 5 lat temu) i chca bysmy mysleli ze sa slabi?

...
wtorek, 11 lutego 2020, 14:39

czyli 30 letnie ciezkie SU wygraly z wace na bliski kontakt z malym, nowoczesnym zachodnim i manewrwym z zalozenia grpippenem? Natomiast porownanie rakiet wyszlo na kozysc grippenow.

Ralf_S
wtorek, 11 lutego 2020, 13:57

Hmmm.... Jakoś mnie to nie martwi :]

Wadim
wtorek, 11 lutego 2020, 13:43

Rosja się rozsypuje... su57, Kuzniecow, s400, s300, armata, pancyr i teraz to.... Dziwię się tylko rosyjskim obywatelom chyba lubią żyć w biedzie i ucisku.

ursus
wtorek, 11 lutego 2020, 13:03

Czy nasz MON jeszcze pracuje, czy już zapadł w letarg zimowy po F-35 do końca roku? Odnoszę wrażenie, że mocno spada mu wydajność, a oczekiwania spore, m.in.: FlyEye dla artylerii, PPK Pirat i Warmate TL dla piechoty, a do tego trzeba myśleć o OPL i zdolności do jej rozciągnięcia także na wschód od Polski. Wybory prezydenckie tuż tuż, a tempo modernizacji żółwie...

Artur
wtorek, 11 lutego 2020, 12:56

Żadna nowość kacapki w technice wśród najsilniejszych są na końcu. Już dawno mają zapaść technologiczną. W pewnych domenach jak np 5g, samolot 5,6 generacji i jeszcze kilka kwiatków nie istnieją.

Olo
wtorek, 11 lutego 2020, 15:07

czyli wymienić rakiety, radar i zapewne lifting elektroniki....

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 20:53

Olo, i zrobili cos takeigo, nazywa sie toto Su-35S i dalej do zachodnich maszyn sporo mu brakuje.

Piotr
wtorek, 11 lutego 2020, 18:06

to pudrowanie trupa , no ale działaj, pośmiejemy się :)

tow. Wiesław
wtorek, 11 lutego 2020, 12:48

No dobra ale w Rosji już niedługo podstawa to będzie Su 30 i Su 35 S które w ciągu 2 lat trafią do obwodu Kalinigradzkiego także. To także pokazuje że przepłacilismy niepotrzebnie za f-35 a A F-16 Viper ( a nawet F-16 C/D starczyłby nam na conajmniej 20 lat z nawiązką)...

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 14:48

Su-30 i Su-35 to będzie w sumie z 300 samolotów (po realizacji zamówień). Jak na całą Rosję to bardzo mało. Same europejskie państwa NATO już zamówiły ponad 300 F-35, a kolejka państw dalej się ustawia. A w tej liczbie nie ma F-35 USA. Do tego jak się doda inne nowoczesne samoloty NATO to widać dużą przewagę w nowoczesnych samolotach po stronie NATO.

qwert
wtorek, 11 lutego 2020, 18:25

problem w tym, ile tych F35 będzie zdolnych do lotu bo z gotowością bojową to raczej kiepsko

Th
wtorek, 11 lutego 2020, 22:28

Gotowość 75 proc. to kiepsko?

qwert
środa, 12 lutego 2020, 18:03

Góra 60% w najlepszym razie (ostatni bodajże raport Pentagonu). niektóre jednostki miały 17%

R
środa, 12 lutego 2020, 15:11

I co z tego jak dalej gotowosc bojowa nie jest osiagnieta w 100%

GB
piątek, 14 lutego 2020, 19:36

Rosyjska to zaledwie 2 samoloty na 16.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 20:55

No jak dla ciebie ponad 70% gotowości dla F-35A to kiepsko?? To jak nazwiesz przeciętna gotowość maszyn w WKS gdzie jest maks 50%? Katastrofa?

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 20:39

A ile tych Su-35 i Su-30 będzie zdolnych do lotu???

qwert
wtorek, 11 lutego 2020, 23:27

Patrząc na nasze 30 letnie MiG 29bez dostępu orginalnych czy fabrycznie nowych części to zapewne duuużo więcej ( że o F 16 przez litość nie wspomnę)

GB
środa, 12 lutego 2020, 09:48

Nasze MiG-29 to przez miesiące były uziemione. Czyli ich gotowość była równa 0.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 00:28

Taak, chyba ze licząc ilościowo bo procentowo to dlo naszych 70% dla F-16 to sie nie są w stanie nawet zblizyć:) Srednio w WKS gotowość maszyn to maks 50%

qwert
środa, 12 lutego 2020, 17:52

70%!!? połowa naszych " jaszczembi" stoi na kołkach z powodu braku części zamiennych z tych 19 - 18 zdolnych jest do lotu w tym może 10 pełnej gotowości operacyjnej

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 12:03

A moze jakiś dowód zamiast ciagłych kłamstw panei qwert

poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:44

No jak widać to podali oficjalnie że żadnej gotowości 70% nie ma. A ty bidulku tak walczyłeś.

Wwp
wtorek, 11 lutego 2020, 14:12

Nie wiesz widocznie po co kupiliśmy f35...

Pww
wtorek, 11 lutego 2020, 17:53

wie bo do 2030 roku będą bez uzbrojenia

Navigator
wtorek, 11 lutego 2020, 12:44

Nareszcie kubel zimnej wody na,GRIPENA samolot ze słabiutkim silnikiem nawet wersja F ma TYLKO 79Kn ciągu Chłopaki są w gotowości na F16V i na,F35

Strażnik Teksasu
wtorek, 11 lutego 2020, 14:26

Czytasz a nie rozumiesz co..

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 12:38

Nawet w runecie docenili ten artykuł i go komentują...

R
wtorek, 11 lutego 2020, 14:46

Naprawde?

Andrzej
wtorek, 11 lutego 2020, 12:04

Ruskie samoloty zawsze były do obrony , a nie ataku .

wtorek, 11 lutego 2020, 15:45

No cóz , biorąc pod uwage że od czasów Stalina nie ma w Rosji czegos takiego jak doktryna obronna...

Ja
wtorek, 11 lutego 2020, 14:48

Ha, ha, ha...

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 13:43

Su-24, Tu-22M, Tu-160, Tu-95, Su-34 też?

Glflflf
wtorek, 11 lutego 2020, 15:48

Oczywiście. Niosą pabiede

Rhotax
wtorek, 11 lutego 2020, 11:48

Sprawdziła się taktyka rozbrojenia Grippenów poprzez pozbawienie ich rakiet jakie wystrzelili . Dzięki czemu kolejna fala Suczek wykonałaby zadanie . Bravo .

Wppr
wtorek, 11 lutego 2020, 14:15

Chyba że będą następne Gripeny gotowe do walki. To wtedy klęska 100 : 2 no ale u Ruskich duźo ludzi i co drugi to pilot.

Wania
wtorek, 11 lutego 2020, 13:33

Kolejna fala suczek spotkałaby kolejną falę gripenow... I też poszłaby grzecznie tam gdzie jej miejsce.

.
wtorek, 11 lutego 2020, 13:31

Jeśli zakłada się że życie ludzkie jest nic nie warte to jest to dobra taktyka masz rację...

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 13:30

Ostatnio dzięki takiej taktyce hinduskie lotnictwo przegrało w Kaszmirze z pakistańskim...

wewlad
wtorek, 11 lutego 2020, 20:39

To znaczy MiG-21 rozbił F-16tkę?

środa, 12 lutego 2020, 09:21

w twoich snach

Ukulele
środa, 12 lutego 2020, 07:45

Bez przyczyny?

Ukulele
środa, 12 lutego 2020, 07:44

Rozbił amraama kadłubem. Podobnie jak ponoć dwa Su 30Mki. Do tych ostatnich się nie przyznają ale jakoś awersja jest do nich w Indiach ostatnio. Bez przyczyny?

Davien
środa, 12 lutego 2020, 00:29

To znaczy ze MiG-21 spadł po trafieniu z F-16 nawet niewiedząc że jest atakowany a reszta grupy hinduskiej wzieła nogi za pas i zwyczajnie uciekła:0

zyg
wtorek, 11 lutego 2020, 11:36

Artykuł jak powyżej zawsze powoduje histeryczny skowyt stada trolli których zadaniem jest propagowanie wyższości rosyjskiej "nie mającej analogów" techniki. Nie zmieni to faktu że jedyną rosyjską konstrukcją w historii lotnictwa która była w stanie nawiązać przez krótki czas równorzędną walkę z konstrukcjami zachodnimi był Mig-15 którego płatowiec zaprojektowali niemieccy inżynierowie jeńcy, a napędzany był skopiowanym bez licencji RR Nene. Wszystkie klęski i pogromy sił lotniczych latających na samolotach produkcji sowieckiej/rosyjskiej jak również spektakularne neutralizacje systemów obrony plot ich produkcji rosyjska propaganda w pocie czoła stara się tłumaczyć jako "ubogie wersje eksportowe" czy "niewykwalifikowany personel". Faktem pozostaje że trochę niezrównoważony niemiecki nastolatek Mathias Rust wylądował Cessną na placu Czerwonym w Moskwie i sowieciarze mieli szczęscie że Cessna nie wypakowana była TNT a Rust nie chciał nią walnąć w Kreml. Ostatnie starcie pilotów Rosjan z pilotami zachodnimi miało miejsce w 1970r nad Egiptem i zakończyło się dla Rosjan jak zwykle czyli całkowitym pogromem. ZSSR/Rosja dzierży niekwestionowany rekord w liczbie samolotów straconych w działaniach wojennych do samolotów zestrzelonych i nawet ich skuteczność w zestrzeliwaniu neutralnych maszyn pasażerskich niewiele tu pomoże.

Abux
wtorek, 11 lutego 2020, 19:11

zyg - Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Ruscy są daleko w tyle i z takim F35 nie mają większych szans w walce powietrznej, gdyby nie atom to Rosja jaką dziś znamy już dawno przestała by istnieć. Kiedyś mieli większe szanse przez to, że głównie chodziło o ilość a nie jakość. Dzisiaj ilość ma dużo mniejsze znaczenie, jestem wręcz przekonany iż Rosja nie ma zupełnie żadnej odpowiedzi na F35 i długo mieć nie będzie bo to projekt mega kosztowny i czasochłonny a oni nie mają na to funduszy.

środa, 12 lutego 2020, 00:02

Szacunkowo połowa rosyjskich głowic nie nadaje się już do użycia(starzenie i rozpad paliwa jądrowego)

piątek, 14 lutego 2020, 16:30

Ta druga połowa, która się nadaje, nadal wystarczy, żeby cały ludzki gatunek raz na zawsze przestał istnieć, więc lepiej będzie powstrzymać się z wojowniczymi zapędami.

dropik
wtorek, 11 lutego 2020, 14:23

W rewanżu mig-23 którego pilot katapultował się nad NRD przeleciał całe Niemcy i robił sie gdzies w Holandii lub Belgii ;)

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 18:30

Jasne. Ten MiG-23 startował z lotniska koło Kołobrzegu i zaraz po starcie miał awarię silnika. Pilot od razu się katapultowal ( a nie w żadnym NRD). Nad RFN samolot przechwyciła para F-15 z amerykańskiego 32 dywizjonu. Przeleciał nad RFN, Holandią i rozbił się w Belgii.

Ein Zwei Drei
środa, 12 lutego 2020, 22:12

Nie przechwyciła tylko próbowała - nie zrobili dosłownie nic. Jeszcze większa wtopa jak lądowanie na placu czerwonym Cessny.

dropik
środa, 12 lutego 2020, 09:38

możliwe , że tak było , ale podobnie było z cesną ;)

bender
środa, 12 lutego 2020, 19:13

Cessny nikt nie przechwycił. Byli kompletnie nieświadomi jej obecności.

Ein Zwei Drei
czwartek, 13 lutego 2020, 01:17

Radio Erewań.Był wielokrotnie obserwowany i przechwycony przez myśliwce. Z braku IFF był interpretowany przez PWO jako Jak-12 z DOOSAF więc nie pisz że nikt go nie widzał. Wykazano kompletny paraliż decyzyjny sowietów w takich wypadkach. Jeszcze gorszym paraliżem wykazało się NATO, gdyż dopuszczono do tego aby MiG-23 rozbił się na budynku mieszkalnym zabijając ludzi.

czytelnik
czwartek, 13 lutego 2020, 14:00

Prosze nie pprzyć takich głupot. Samolot wylądował niewykryty na Placu Czerwonym na skutek czego posypały się dymisje dowódców w armii.

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 11:48

Taaak, a świstak zawija w sreberka. Materiały o tym, że go widzieli powstały po fakcie. Sowiety po prostu nie mogły się przyznać do dziurawej OPL. Więc wymyślili bajeczkę o dowódcach, którzy tocząc egzystencjalne batalie w sumieniu zdecydowali samolociku nie zestrzeliwać. Co ma się nijak do prawdy. Każdy, kto żył w latach 80. wie, że takie rozterki były państwu robotników i chłopów zupełnie obce. Nielegalnie przekraczając granicę z buta można było dostać kulkę, a co dopiero w samolocie, który wylądował na Placu Czerwonym.

Ein Zwei Drei
czwartek, 13 lutego 2020, 12:50

A bender dalej zawija swoje sreberka. Cała historia jest dobrze znana i nie zapłacą ci za to. Tymczasem na zasadzie porównań i analogii wychodzi na to, że zachodni system obrony powietrznej był co najmniej niewydolny co skończyło się śmiercią cywilów. Źródłem podtrzymywania legend mchu i paproci o locie Cessny jest właśnie chęć odwrócenia uwagi od tego kompromitującego wydarzenia.

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 15:49

Wylądowanie prywatnego niemieckiego samolociku przy Kremlu było przez długie tygodnie hitem jakim żyła ulica w 1987. Mig-23 urwał się z kagańca 2 lata później. To co insynuujesz nie trzyma się chronologii.

Ein Zwei Drei
czwartek, 13 lutego 2020, 22:57

Jak zwykle żadnej treści no i jaka chronologia - przecież trollujesz w 2020 roku a nie w 1989. To pewnie F-15 nie uziemiły tego MiGa bo myśleli że zawróci do Bagicza :) Całe twoja opowiastka o locie Cessny to zbiór półprawd i życzeń.

bender
piątek, 14 lutego 2020, 21:54

No nie, w jaki sposób komentarz w roku 2020 miałaby zmienić chronologię? Nie da się sprawić, że 1989 byłby przed 1987. Nie ma żadnej mojej "opowiastki o locie Cessny", tylko niezwykły lot Rusta zakończony pięknym parkowaniem przy mauzoleum Lenina. I moja niezmienna od 1987 radość z tego pięknego numeru. Za to z przechwyceniem masz/macie racje. Doczytałem się wspomnień Rusta, że przez chwilę miał towarzystwo Migów 23. Napędziły mu stracha, ale nic nie sygnalizowały, to leciał dalej...

piątek, 14 lutego 2020, 10:53

czytelnik D24
czwartek, 13 lutego 2020, 15:04

Owszem historia kompromitującego rosyjskie wojsko lądowania Cessny jest znana. Znana jest też historia dymisji wielu dowódców w rosyjskiej armii na skutek tego lądowania i nie zakrzyczysz tych faktów.

wtorek, 11 lutego 2020, 21:14

Przechwycili? To dlaczego dopuścili aby doleciał do Belgii i spadajac zabił bogu ducha winnych ludzi? Poza tym przecież ruscy sami ich poinformowali ze leci do nich ten samolot i to nie jest początek wojny, jak sie zorientowali ze nie spadł.

GB
środa, 12 lutego 2020, 09:52

No to o co chodzi? Wszyscy wiedzieli że ten samolot leci. Raz że go przechwycili, dwa że wedle ciebie sowieci powiedzieli. No i jak to się ma do wylądowania awionetki w stolicy państwa i to tuż obok centrum władzy państwa które zawsze określało swoją OPL za najlepszą na świecie, nie mającą analogów itp.?

środa, 12 lutego 2020, 14:29

Ta awionetka zabiła kogoś? Tak to sie ma.

bender
środa, 12 lutego 2020, 19:11

Nie wiedzieli, że w ogóle leci. A leciała tak nisko jak Tomahawki. Wyszło, że atak zostałby wykryty dopiero po osiągnięciu celu.

środa, 12 lutego 2020, 20:48

Następne awion

bender
sobota, 15 lutego 2020, 02:16

Tak myliłem się. Leciał sporo wyżej niż Tomahawki, nie ukrywał się, widziano go na radarach. Mimo to doleciał do Moskwy i wylądował koło świętego ołtarza komunizmu: mauzoleum Lenina. Piękny numer.

Zbyszek
wtorek, 11 lutego 2020, 14:14

W punkt ;)

Sami eksperci
wtorek, 11 lutego 2020, 14:04

Trzeba trochę pożałować Rosjan, władza ich okrada, a jak przyjdzie do wojny to będą mięsem armatnim. Najgorzej, że strącają te pasażerskie u nas do dzisiaj budzi emocję 10.IV.

asdf
środa, 12 lutego 2020, 09:30

martw sie lepiej o chlopakow z WOTu

wtorek, 11 lutego 2020, 13:57

Tylko Mig-15. Hmmmm. Powiedz to pilotom i innym członkom załóg amerykańskich, australijskich, tajlandzkich południowokoreańskich, południowowietnamskich czy nowozelandzkich samolotów , i ich rodzinom, jacy nie przeżyli spotkania z ruskim złomem w Wietnamie. To ni były jednostki ani dziesiatki pilotów, tylko setki albo i tysiace.

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 15:37

Tak, tylko MiG-15. Straty lotnictwa zachodniego w Wietnamie to zostały zadane przede wszystkim przez naziemną OPL. W walkach powietrznych dominowały samoloty zachodnie.

Cóż
wtorek, 11 lutego 2020, 20:40

Dlatego wietnam miał kilkunastu asów powietrznych, nierzadko latających na maszynasz starszy o generację od amerykańskich?

wtorek, 11 lutego 2020, 18:06

Najwieksze straty zadała lotnictwu zachodniemu w wietnamie lufowa artyleria pl różnych kalibrów sprzężona z radarami, na drugim miejscu lotnictwo na końu co do ilości zestrzeleń jest rakietowa opl. Biorąc pod uwage ilośc zstrzelonych maszyn, są to liczby rzędu kilku tysięcy(tylko w dwa lata rolling tunder stracili sami amerykanie 1200 samolotów) oraz liczebnośc lotnictwa wietnamskiego, do końca wojny zdołali utworzyc 4 pułki, niepełne zresztą. Przez wiekszość konfliku walczyły raptem 2 pułki myśliwskie. To niestety ale wynik lotnictwa zachodniego jest żałosny. W powietrzu owszem dominowały zachodnie samoloty , ale tylko dzieki przewadze liczebnej. Weź kolego pod uwage że strona zachodnia miała przewagę liczebna rzędu 20:1 a nawet większą. Strata w walkach jakichkolwiek samolotów w walce powietrznej to po prostu żenada. A wietnamski pilot z ilością 5 i wiecej zwycięstw to standart. Niestety ale amerykanie tracili minimum 4 maszyny aby dostać jedną wietnamską. Taka to dominacja była.

rozsądny
wtorek, 11 lutego 2020, 23:27

No tak ale tak na logikę, to można by tez wysnuć wniosek z tego co napisałeś, że piloci wietnamscy mieli dużo zestrzeleń bo mieli co zestrzeliwać (czyli dużo potencjalnych przeciwników) natomiast piloci zachodni mieli mało zestrzeleń bo nie bardzo mieli do kogo strzelać...prawda? To także dowód na to, że każde dane można interpretować w różny sposób - zależnie co chcemy udowodnić, po której jesteśmy stronie i komu chcemy "dokopać"... prawda?

środa, 12 lutego 2020, 00:55

Serio? Przegrywamy pojedynki powietrzne bo jest nas więcej? Genialne wytłumaczenie. Kolego amerykanie&co w wietnamie to grali na własnym boisku. Mieli pełne pokrycie radioelektroniczne nad całym obszarze Wietnamu, Laosu i okolic. Przewage samych myśliwców 20:1. Po czym tracili samoloty w walkach powietrznych. Wietnamczycy na przykład do ochrony trnsportów idacych przez Laos dyslokowali na lotniska najbliższe Laosowi po 2 słownie dwa myśliwce. To są fakty historyczne. Te pary myśliwców potrafiły rozwalać całe wyprawy bombowe lecace atakować transporty broni. Zstrzeliwać maszyny szturmowe i ochraniajace je myśliwce i wracać do bazy. Przewaga ilościow amerykanów ma niby tłumaczyć ich żenujace porażki w Wietnamie?

rozsądny
środa, 12 lutego 2020, 11:54

Trochę nie zrozumiałeś tego co napisałem i mnie atakujesz.... tego ja wcale nie napisałem. "Przegrywamy pojedynki powietrzne bo jest nas więcej"... to nie jest sens tego co pisałem więc o co koledze chodzi? Ja pokazałem tylko, że każda strona może na różne sposoby interpretować określone dane pod kątem swoich potrzeb co obserwuję na tym forum już od dobrych kilku lat.... To co napisałem (a nie napisałem, że się z tym zgadzam) to była jedna z takich możliwości interpretacji... do ewentualnej dyskusji ale bez wyciągania karykaturalnych wniosków typu "Przegrywamy pojedynki powietrzne bo jest nas więcej". Pozdrawiam kolegę i życzę na przyszłość "chłodnej oceny sytuacji"....

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 20:43

Prawda co do naziemnej OPL ale to właśnie wynikało z ilości użytych samolotów zachodnich. Po prostu zachodnie lotnictwo miało znacznie mniej okazji do przechwycenia wietnamskich samolotow. Gdy juz dochodziło do walk powietrznych dominowalo lotnictwo amerykanskie. Doczytaj.

środa, 12 lutego 2020, 00:56

Doczytaj, sami amerykanie przedstawili własnie taki bilans walk. 4:1 dla wietnamczyków.

GB
piątek, 14 lutego 2020, 19:40

Nic takiego nie przedstawili.

robo
czwartek, 13 lutego 2020, 16:34

nie czytamy cyrilicą .. a Amerykanie przedstawili bilans 2.41 zestrzelonych komuchów na 1 stracony, stosunkowo niski ze względu na fakt że głównym zadaniem ich myśliwców była eskorta misji uderzeniowych a utrata eskortowanego samolotu uznawana była za klęskę bez wzgl na ilość strąconych Migów.

czwartek, 13 lutego 2020, 20:17

Szcególnie to tych migów nazestrzelały piloci F-100 latających jako eskorta dla F-105. Zzanim napiszesz następna głupotę jaka umieszczaja dzisiaj amerykanie, amerykanofile w sieci, bez żadnych źródeł, pomczytaj i pomyśl. Skoro amerykanie zestrzeliwali około 2,5 wietnamskich samolotów na jedna swoja stracona to skąd się brały te zetrzelone samoloty. Dane dotyczace liczy Wietnamskich pilotów, ich liczby. Są dostępne i wiarygodne. Ilośc zestrzelonych samolotów przez pilotów Wietnamskich to kilkaset sztuk. Pomnóż to przez 2.5. Skąd w Wietnamie tyle samolotów każdy ich pilot musiałby byc zetrzeliwany kilkakrotnie i przezywac to za każdym razem. Sami amerykanie stracili pare tysięcy maszyn. Gdzie samoloty Australijskie, Koreańskie. Tajskie ni i przedwszysykim Południowowietnamskie. Wszyscy chętnie przytaczaja te niecałe 60 tys. zabituch amerykanów ale zapominaja o 250 tysicach południwowiwtnamskich żołnierzach jacy zgineli w tej wojnie, tysacach auztralijczyków, tajów czy koreańczyków. W tym swietle inaczej zaczynaja wyglądac straty północnowietnamskie. A jak po zebramiu wszystkich danych wygląda wojna w powietrzu , która wszyscy uznaja że wygrali wietnamczycy?

robo
piątek, 14 lutego 2020, 08:03

napiszę p o w o l i bo widzę że kumasz p o w o l i ... 2.41 to stosunek zwycięstw w WALKACH POWIETRZNYCH które w Wietnamie były raczej rzadkością. Większość strat (ogółem 0.4 maszyny na tysiąc misji bojowych) poniesione ze wzgl na OPL i szalone ROE narzucone przez polityków (zakaz atakowania lotnisk i stanowisk OPL wokół Hanoi czy Hajfongu). Gen Kutyna którego pięknie odrestaurowany F-105D "The Polish Glider" stoi w krakowskim Muzeum Lotnictwa wykonał 120 misji bojowych nad Wietnamem i jak wspomina nigdy nie widział Miga nawet na radarze.... Brednie które wypisujesz żywcem skopiowane z podręcznika politruka wojska perelu do indoktrynacji poborowych albo z rosyjskiego oryginału.

poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:57

Z ogólenej ilości zestrzelonych samolotów przez wietnamczyków, około 25-30 procent przypada na lotnictwo wietnamskie. To daje kilkaset samoltów. Tylko w 2 lata operacji roling thubder sami amerykanie przyzanali sie do straty 1200 samolotów. To że jakis pilot miał szczęscie świadczy tylko o tym że i owszem lotnictwo wietnamskie było bardzo eliczne i bajki o przewagach i ilościach zestrzeliwanych przez asów amerykańskich migów to bajki. A mig i owszem miały co zestrzeliwac. I to robiły. Jak ktos się dziwi ze atakowali głównie maszyny bombowe i szturmowe to świadczy tylko o nim.

Telamon
wtorek, 11 lutego 2020, 13:56

Powiedz to wietnamskim pilotom, którzy latali na Migach-19 i Migach-21....

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 15:48

Biorąc pod uwage wyniki pojedynków powietrznych to nie tzreba nic mówić . Dostali tez w tylek.

Telamon
wtorek, 11 lutego 2020, 21:35

Nieprawda. Nie popadajmy w amerykanofilizm gdy mówimy o historii. W najlepszym przypadku USA i VPAF szły mniej-więcej łeb w łeb (z delikatna przewagą wietnamskich pilotów). W najgorszym dla USA... MiGi-21 (z np. Nguyễn Văn Cốc'em na pokładzie) urządziły pogrom przeciwnikowi. Wszystko to w realiach amerykańskiej przewagi powietrznej i przy porównywalnym poziomie maszyn. Rosyjskim maszynom najbardziej szkodzili arabscy piloci.... :P

1stCav
środa, 12 lutego 2020, 08:52

O rany ja w zamierzchłych czasach też o tym czytałem w takiej fajnej PRL-owskiej propagandówce o tych wietnamskich gierojach:) Nie pamiętam niestety tytułu ale niektóre zdania wbiły mi się mocno w pamięć "dla majora Clarka zestrzelenie tego wietnamskiego pilota było czynnością tak prostą jak sięgnięcie po cygaro" a w chwilę później "ooooo to jednak Wietnam dorobił się prawdziwych pilotów, zestrzelenie takiego to już przyjemność" a jeszcze chwilę później amierykanskij imperialista już tylko modli się żeby cało wynieść dupę a wietnamskie sokoły szaleją zestrzeliwując amierykańców garściami;))) A prawda była taka że wietnamskim gierojom świetnie szło zestrzeliwanie obładowanych bombowców albo wracających do bazy wystrzelanych samolotów (ten argument miłośnikom Pancyra powinien się szczególnie spodobać) ale gdy nadziali się na rasowe myśliwce to skończyło się rumakowanie. Ale tak czy siak dzięki za przypomnienie tej fajnistej książeczki:D

Davien
środa, 12 lutego 2020, 00:33

Telamon, no wybacz ale wynik 27 do 17 w staciach F-105 z MiG-17 na korzyśc bombowych 105-tek, które do tego 24 MiG- zestzreliły z działek... To jak to nazwać? A co do starć z MiG-21 to zobacz sobie ile spadło miG-ów a ile phantomów zanim ponoownie coś napiszesz,

środa, 12 lutego 2020, 14:38

Szczególnie straty zadane przez wolniejsze i przestrzałe lecz bardzo zwrotne myśliwce MiG-17 szybkim lecz mało zwrotnym amerykańskim samolotom myśliwsko-bombowym (szczególnie F-105) były dla Amerykanów szokujące. Doświadczenia te spowodowały gruntowne zmiany w amerykańskiej filozofii projektowania samolotów

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 03:54

Mówisz o tych F-105 co zestrzeliwały MiGi jak kaczki??

wtorek, 11 lutego 2020, 17:45

No to, takj na poważnie Davien sprawdzam. Podaj dokładne straty lotnictwa wietnamskiego i amerykańskiego(tylko, bo latały tam samoloty z wielu krajów, nie tylko z USA) w walkach powietrznych. Podaj także jakimi ilosciami samolotów, a raczej pilotów, wietnamczycy na bieżąco mieli więcej samolotów gotowych do lotu jak pilotów dopuszczonych do latania bojowego. No dawaj. Bo wyastarczy prównanie takiego ulubionego przez ciebie F-105, który strącił 27 Migów-17 kosztem około 150 maszyn. Bo razem z OPL to F-105 zniszczyli wietnamczycy prawie 400 no dokładnie 397.

robo
wtorek, 11 lutego 2020, 21:58

wstydzisz się podpisać czy ci czcionek łacińskich zabrakło? Wynik starć w powietrzu w Wietnamie 193 do 86 na korzyść USA z czego większość straconych to myśliwce bombardujące i wsparcia. Ogólnie straty USAF przez wszystkie lata konfliktu to 0.4 maszyny na TYSIĄC misji !!!!! Swoje brednie zachowaj dla kolegów z kołchozu.... A F-105 pełnił głównie rolę bombowca i na nie najbardziej polowali komuniści włącznie z Mig-21 które atakowały z doskoku obładowane bombami maszyny i znikali .. Skończyło się to z Operacją Bolo, F-4 "ucharakteryzowane" elektronicznie na F-105 w 15 minut zestrzelili połowę inwentarza komunistycznych Mig-21 a druga połowa uziemiona na 3 miesiące podczas gdy Rosjanie kombinowali "co się stało"....

środa, 12 lutego 2020, 14:59

W języku polskim zdanie zaczynamy wielką literą.Warto to wiedzieć jak zamierzamy komuś względem pisowni coś zarzucać. Poczytaj dokładnie o tym "sukcesie" Zestrzeleni paru nieuzbrojonych samolotów to takie halo? Poczytaj sobie o amerykańskich asach lotnictwa w tym na przykład tym co to chciał zestrzelić "kukuryźnika" , tak wietnamczycy uzywali jeszce te maszyny, i nie mogąc trafic tak powolnego celu tak sam zmniejszył szybkość i wysokość swego phantoma że gdy wietnamczyk wykonał "gwałtowny" unik ten chcąc zrobić taki sam zwrot przepadł na skrzydło i przywalił w glebę. czytałem o kilku takich przypadkach ale tylko jeden jest potwierdzony przez amerykanów, pilot przeżył, oprator chyba także i sam powiedział co się stało. Takie to asy lotnictwa latały na wietnamem. Był na tv historia świetny program o rekrutacji i szkoleniu amerykańskich pilotów śmigłowcowych do wietnamu, polecam obejrzenie,sa filmy z tego szkolenia, wypowiedzi pilotów jacy przeżyli. Z drugiej strony każdy pilot wietnamski jaki dostawał dopuszczenie do latania bojowego był gruntownie wyszkolony. Bez opuszczania żadnego stopnia szkolenia. Odsiew szkolonych był bardzo duzy, ich piloci szkolili sie w najlepszych ośrodkach szkoleniowych układu warszawskiego w tym u nas i w Czechosłowacji. Dlatego mieli tak mało pilotów i tak powolutku budowali swoje lotnictwo że nie robili nic na łapu capu. Rosjanie kolego nic nie kombinowali co sie stało, bo nie było tam instruktorów lotniczych z rosji. Cciałbym zobaczyć te "ucharekteryzowane" F-4. Peruki, makijaż i co tam jeszcze miały?

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 20:48

Jasne... F-105 zestrzeliły 27 MiG-17, a same w walkach powietrznych poniosły straty 17 samolotów. Jeszcze coś?

środa, 12 lutego 2020, 01:14

Taaaa dlatego jako jedyny samolot w historii zostały wycofane z powodu strat. Z prostego wyliczenia procentowego z ogólnej liczby 397 F-105 strąconych w Wietnamie wynika liczba 130 do 150 straconych przez myśliwce.

bender
środa, 12 lutego 2020, 18:26

No nie, nie jedyny w historii. Praktycznie wszystkie używane bojowo samoloty były zastępowane przez bardziej efektywne konstrukcje.

środa, 12 lutego 2020, 22:42

Rubin w 1971 roku kolego. Takie masz pojęcie. F-105 to jedyny samolot w historii wycofany ze słuzby ze wzgledu na wysokość strat. Nie ze względu na zastapienie lepsza maszyna w swoim segmencie. Dokładnie taką przyczynę wycofania podaja sami amerykanie. W tym okresie to posiadali jescze jedną maszynę podobnego przeznaczenia, ale ona jeszcze gorzej wypadła w Wietnamie więc zastapić F-105 nie mogła.

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 12:23

Samoloty top nie tylko odrzutowce. Rotacja konstrukcji lotniczych podczas WWI była bardzo szybka. Jednego roku masz przewagę używając np. Fokkera Eindeckera, a w następnym Eindecker jest złomem zastępowanym przez inne samoloty.

czwartek, 13 lutego 2020, 16:12

Co ty bredzisz? Co ma wspólnego z przyczyna wycofania F-105 przez amerykanów? Poopowiadaj jak to kupowałeśRubina w 1979.

piątek, 14 lutego 2020, 10:54

On kupował Rubina w 197- roku:)

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 20:09

Napisałem, że wspomniany Eindecker został wycofany z powodu ponoszonych strat. Ergo F-105 nie jest jedyny w historii jak twierdziłeś. To się dość często zdarzało na długo przed F-105. A co do Rubinów pierwsza kolorowa transmisja w PRL to 1971.

Wwp
wtorek, 11 lutego 2020, 13:33

100 % racji

Kuba Ptrlicka z Pardubic
wtorek, 11 lutego 2020, 13:21

Przypominam, że obowiązująca wykładnia dotycząca lotu Rusta jest taka, że gdyby Rosjanie chcieli to hoho, a nawet hohoho. Widocznie po prostu nie chcieli.

1stCav
wtorek, 11 lutego 2020, 15:59

Dokładnie tak. Gdyby chcieli to ręka noga mózg na ścianie. Ale jak to radzieccy towarzysze mają w długiej tradycji się po prostu zlitowali i już. Ale mogli zabić.

realista
wtorek, 11 lutego 2020, 11:23

I tyle w temacie postardzieckiej technologii. Trzeba mieć dziesięciokrotną przewagę liczebną, żeby coś nią zwojować.

Wesołe Alleluja.... na czym oparte???
wtorek, 11 lutego 2020, 11:06

Chyba Was wszystkich trochę poniosło. Stara chińska maxyma głosi: jeśliś słaby udawaj mocnego, jeśliś mocny udawaj słabego.... nie doczytali sztuki Wojennej Sun Zi??? Zasada ruskich jest taka aby nigdy bez potrzeby nie ujawniać rzeczywistych osiągów swoich maszyn. Tylko realna walka a nie symulacja daje obraz rzeczywisty...

bender
środa, 12 lutego 2020, 18:23

Tiaaa, skoro uważasz, że wszystkie ćwiczenia i symulacje są do niczego, to po co Hindusi, Chińczycy i kto tam jeszcze może ćwiczy z innymi porównując parametry i taktykę? Słyszałeś może konkurencyjną teorię, że pot wylany na placu ćwiczeń oszczędza krwi na polu bitwy?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 15:05

W końcu rzeczowy wpis

Admiral Kuznetsov
wtorek, 11 lutego 2020, 13:00

Dobry komentarz ku pokrzepieniu sfrustrowanych rosyjskich serc ;)

Wwp
wtorek, 11 lutego 2020, 11:02

Jak to możliwe, nie wierzę w ten artykuł. To by dowodziło że Rosja upada i bez głowic atomowych Chiny zaraz ją rozszarpią...

środa, 12 lutego 2020, 00:09

Chiny już wyraźnie grają na taktyczny sojusz z Amerykanami i wybuch konfliktu wewnętrznego w Rosji by wyeliminować potencjalnego sojusznika USA i zająć Syberię z surowcami.

Zbyszek
wtorek, 11 lutego 2020, 14:15

Bo tak właśnie jest.

Prawy Człek
wtorek, 11 lutego 2020, 10:53

Po przeczytaniu tych komentarzy wizyta na onkologii murowana. Chiny zaczynają uprawiać "Amerykańskie przecieki z ćwiczeń". Tylko w Priwiślańskim kraju brak polityki promocji rodzimego uzbrojenia, zapytajcie amerykańskiego Generała czy lepszy Krab czy palladyn A3 to odpowiedź padnie "Krab to dobra broń, ale nasz Palladin to najwspanialsza AHS na świecie" to samo mówi ten Chińczyk "Nasza kopia SU XX jest lepsza od oryginału, kupujcie u nas "

Walonek
wtorek, 11 lutego 2020, 13:39

Chciałbyś, przecież Chiny to taki wspaniały sojusznik Rosji? Turcja podobno też? No ale Rosja jest tak potężna że nic jej nie grozi, pytanie co będzie jak Chiny powiedzą sprawdzam - co w pewnym sensie już się dzieje.

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 12:38

Chiny nie mają w ofercie klonów Su-27... Na razie z nowszych są J-10.

mieciu
wtorek, 11 lutego 2020, 15:06

Nie mają, bo póki co szanują współpracę z Rosjanami i umowę na temat zakazu sprzedaży chińskich flankerów nie mają zamiaru zrywać. A byłoby co sprzedawać. Jakiś czas temu J-11B/BS/BSH. Obecnie jest prowadzone mlu J11B do standardu J-11BG, więc tą wersje również. A z najnowszych J-16/J-16D. Jakby był kupiec Chińczycy mogliby wskrzesić J-11D.

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 16:05

Akurat... Chiny nie będą oglądać się na Rosję

Kolo
wtorek, 11 lutego 2020, 10:37

Mądry wróg wiedząc że jego samoloty nie mają przewagi , zwyczajnie zaatakuje inną bronią. Czy Polska ma już jakąś skuteczną obronę przed Iskanderami z Kaliningradu ? Oczywiście fajnie mieć najnowocześniejsze samoloty nie chcę negować sensu zakupu F35 , ale na ile one się przydadzą jeśli bazy z których operują zostaną zniszczone w kilka minut ? Potrzebujemy anty-rakiet i broni odwetowej ukrytej na okrętach podwodnych

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 15:39

Do zaorania OK to potrzeba przede wszystkim dobrej artylerii. Samoloty tylko odizolują pole bitwy OK.

T7g
wtorek, 11 lutego 2020, 14:17

Jak nas znienacka zasypia głowicami atomowym to nie wystartują..

ADHD
wtorek, 11 lutego 2020, 14:07

Do Kolo? Gdzie te okręty schować? Zanurzyć w bałtyckim mule i dwóch metrach wody ponad? :D

Wpr
wtorek, 11 lutego 2020, 13:40

O f35 się nie bój, bardziej się zainteresuje Chinami..

Danisz
wtorek, 11 lutego 2020, 12:42

w Syrii 60 trafień rakietami w bazę lotniczą spowodowało jej wyłączne na tydzień, irański zmasowany atak rakietowy na amerykańską bazę w Iraku spowodował jeszcze mniejsze straty, a w Polsce laicy nadal wierzą że te 12 Iskanderów z Kaliningradu może zniszczyć w kilka minut wszystkie bazy w Polsce... PS: kupujemy Patrioty i HIMARSy więc twoje potrzeby są ździebko nieaktualne

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 15:50

Danisz, nie 12 ale 38 ( 19 wyrzutni x 2 pociski kazda) ale istotnie troche mało nawet na jedna bazę lotniczą

Danisz
wtorek, 11 lutego 2020, 19:07

Mylisz się: "rosyjska brygada rakietowa ma w swoim składzie dwanaście wyrzutni 9P78-1, które są w stanie w jednej salwie odpalić 24 pociski" op. cit. https://www.defence24.pl/rosja-brygady-iskanderow-zwiekszaja-moc-razenia-teoretycznie -planują zwiększyć liczbę wyrzutni w tej niby brygadzie o kolejne 4 szt. ale to na razie tylko plany. Tak czy siak to za mało, by wyeliminować cokolwiek, co najwyżej uszkodzić dosłownie jedną bazę lotniczą.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 21:07

Danisz, w kaliningradzie miało być 19 wyrzutni Iskanderów co daje 38 pocisków na wyrzutniach i dalsze 38 na wozach transportowo-załadowczych. Rosja akurat nigdy oficjalnie nei potwierdziła ile maja ich w kaliningradzie wiec moze byc i 19 i 12 albo i wiecej.

środa, 12 lutego 2020, 00:14

Etatowo powinno być 12 ale trzeba doliczyć Bały i Bastiony a może i S300 ale to i tak śmieszne tonaże salwy.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 12:07

Taak, S-300 robiacy za pocisk balistyczny:)) Albo pociski pokr nie nadajace się do ataku na cele naziemne w roli manewrujących:)

wtorek, 11 lutego 2020, 15:33

Irański zmasowany? A straty to jednak spowodował i to ogromne. Sprzęt zniszczony widać było na zdjeciach upublicznionych przez nomen omen amerykańską prywatną firmę zajmujacą się fotografią satelitarną. Dzisiaj amerykanie podali że w wyniku tego ataku ucierpiało 109 ich żołnierzy. Ilu faktycznie zgineło i ilu ucierpiało to może i kiedyś sie przyznają. Irańczycy dokadnie wiedzieli do czego strzelali. Syryjczycy zetrzelili większość pocisków to i straty były małe. Amerykanie zakryli uszy i oczy i czekali co się stanie. Przypominam że tam byli także nasi żołnierze, ale Irańczycy najwyraźniej wiedzieli gdzie , i tam nie celowali. Chyba że czegoś nie wiemy.

Danisz
wtorek, 11 lutego 2020, 19:16

Irańczycy wystrzelili 22 rakiety, czyli mniej więcej tyle ile wynosi pełna salwa 12 znajdujących się w Kaliningradzie wyrzutni Iskanderów. Efekt to zero zniszczonych obiektów, zero zniszczonych samolotów i śmigłowców, zero zabitych - rzeczywiście ogromne straty. 109 osób uskarżało się na kontuzje, najwięcej na bóle głowy które mogły być spowodowane wstrząśnieniem mózgu - zaiste hekatomba. A Syryjczycy nic nie zestrzelili, bo liczba kraterów odpowiadała wcześniejszym informacjom o liczbie odpalonych pocisków także nie siej plotek.

Ukulele
środa, 12 lutego 2020, 13:05

Małe sprostowanie. Blackhawk został zniszczony wraz z prawdopodobnie kilkoma dronami. Zwycięstwo propagandowe Iranu. Zwycięstwo USA. Iran podwójnie zadowolony bo konkurencja dla przywódcy kraju wyeliminowana rękami Amerykanów. Klasyczne win win

Dudley
wtorek, 11 lutego 2020, 15:03

Wyobrażasz sobie wyłączenie bazy lotniczej na więcej jak parę h w konflikcie pełnoskalowym z takim przeciwnikiem jak FR? Samoloty w bazie zniszczone, samoloty w powietrzu nie mają gdzie odnowić zdolności bojowych. Ostrzał Amerykańskich baz w Iraku miał mieć taki a nie inny efekt. Ile celów mogą bronić zestawy które kupiliśmy a ile mamy priorytetowych celów do obrony? Ile mamy tych Himarsów i w jaki sposób możemy je wykorzystać? jak nie mamy IMINT, do czego będziesz z nich strzelał do wróbli, do pustego lotniska? Bo informacje o nim mamy z przed 0,5 roku. Na jakim poziomie są twoje informacje? Co ty myślisz, że przeciwnik zaatakuje, wtedy gdy ty zechcesz, tak jak ty zechcesz i tym czym zechcesz z kierunku o którym myślisz i siłami o których wiesz?

Danisz
wtorek, 11 lutego 2020, 19:23

Ale wiesz, że Polska to nie Malta, gdzie wyłączenie jednego lotniska jest w stanie sparaliżować kraj? Dowiedz się ile jest lotnisk i baz lotniczych w naszym pięknym kraju i ilu mamy sojuszników którzy również dysponują takowymi, a potem bajaj o braku możliwości odnawiania zdolności bojowych. A opl w naturalny sposób będzie w pierwszej kolejności bronić właśnie lotnictwa, po to by ono mogło bronić całej reszty, więc drugi raz się wygłupiłeś. HIMARów kupiliśmy zdecydowanie za mało, bo ledwie 18, co nie zmienia faktu że jest ich o połowę więcej niż Iskanderów w Kaliningradzie których się tak bardzo boisz. I w przeciwieństwie do Iskanderów ten rodzaj uzbrojenia nadaje się również do atakowania celów ruchomych, wskazywanych przez inne jednostki.

Kolo
wtorek, 11 lutego 2020, 15:02

Jeśli się nie mylę Iskander doleci w dowolny punkt Polski w 2 minuty, albo i szybciej nawet. Wyłączenie bazy na tydzień to de facto tydzień bezbronności, wystarczająco długo aby przegrać wojnę. Skuteczność Patriotów nie jest 100%, a i tych Iskanderów zawsze może być więcej niż 12. To tyle dobrych przemyśleń ....

Danisz
wtorek, 11 lutego 2020, 19:31

Również 2 minuty zająłby przelot odpowiedzi w stronę Iskanderów, tylko co z tego? Ta broń nie jest w stanie wyeliminować nawet jednej bazy lotniczej, co najwyżej uszkodzić ją na dzień lub dwa, co może być problemem dla Litwy, ale nie dla kraju takiej wielkości jak Polska. Ta pseudo-brygada straszy samym swoim istnieniem, ale jej realny potencjał bez głowic atomowych jest śmiesznie niski. Z kolei atak atomowy na członka NATO jest wykluczony. Reasumując rosyjska propaganda wmawia nam, że Iskandery mogą nas w ciągu minut cofnąć do średniowiecza, bo chcą byśmy się bali, a tymczasem nie są one w stanie nawet wyeliminować jednej z wielu baz lotniczych jakie mamy w Polsce.

bender
środa, 12 lutego 2020, 18:12

Nikt nie wspomina o celności Iskanderów. Tymczasem użyte bojowo w Gruzji kompletnie chybiły (chyba, że dziennikarze byli jednak celem), a ostatnio jeden na poligonie walnął 200 km od celu ;-)

anty troll
niedziela, 16 lutego 2020, 17:42

O tych dziennikarzach to piszesz tylko ty, GB i podobni wam lunatycy. To prowadzący nie wytłumaczył, na szkoleniu nie było, że dziennikarze często byli obecni na froncie, tak zwani korespondenci wojenni?

Dalid
wtorek, 11 lutego 2020, 09:46

Dlaczego admin nie kasuje komentarzy rosyjskiej propagandy? 90% wypowiedzi poniżej to stek kłamstw i bzdur ruskich frustratów nie mogących się pogodzić z rzeczywistą zapaścìą kultury technologicznej w Rosji.

wert
wtorek, 11 lutego 2020, 14:44

Admin ma "waźniejsze" posty do skasowania. Cenzura jak na mysiej

wtorek, 11 lutego 2020, 14:34

Hahaha

Dudley
wtorek, 11 lutego 2020, 12:29

Ponieważ żyjemy jeszcze w państwie gdzie mogą być wygłaszane tezy i wpisy inne, jak jedynie słuszne? Widzę Dalid, że twojemu sposobowi myślenia bliżej do państwa "ruskich frustratów" lub KRLD, jak do demokratycznego państwa prawa i wolności obywatelskich. Choć po ilości wpisów podobnych to twojego obawiam się jak długo jeszcze to będzie możliwe. ;-/

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 15:07

Popieram

Adr
wtorek, 11 lutego 2020, 12:06

Bo musi to na Rusi...

R
wtorek, 11 lutego 2020, 11:18

Z tego samego powodu nie kasuje postow propagandy Daviena GB i innych.

wtorek, 11 lutego 2020, 10:25

Pan to chyba cenzorem pragnie zostać. Po to jest forum by się wypowiadać. Zablokuj i mnie. Jestem np. przeciwnikiem zakupu F-35 i dalszych F-16 w PL a także fanem Vipera a nie Apache. Czy to kwalifikujesz jako trolling?

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 15:52

Wiec co pan proponuje zamiast F-35 i F-16 a co miałoby podobna skutecznośc i cenę. A co do Vipera to tez wolałbym go a nei AH-64.

chateaux
wtorek, 11 lutego 2020, 12:17

Nie, w Twoim przypadku to tylko brak wiedzy :(

antzet70
wtorek, 11 lutego 2020, 12:16

Nie, nie trolujesz,przeciez Vipera wymieniles.A co zamiast f35 i f16....tak tylko pytam bo to juz raczej przyklepane i nie ma odwrotu.

Olo
wtorek, 11 lutego 2020, 15:14

UCAV, ale samodzielna produkcja, serwisowanie, uzbrojenie i programowanie. Jako dominujący w lotnictwie operacyjnym.

środa, 12 lutego 2020, 09:29

Gdzie zamierzasz samodzielnie UCAV produkować?

Kris
wtorek, 11 lutego 2020, 11:48

tak

Dilad
wtorek, 11 lutego 2020, 10:15

Dlaczego nie kasu kłamst wypowiadanych na temat amerykańskiej polityki ? Tego jest więcej .... na tym portalu ....

Putzad
wtorek, 11 lutego 2020, 12:01

@Dilad, doświadczenie obcowania ze Wschodem i Zachodem uczy, że bardziej prawdopodobne jest kłamstwo Wschodu, niż Zachodu. Rozsądny człowiek prędzej uwierzy, iż to kremlowskie trolle trollują, niż amerykańskie :-)

Olo
wtorek, 11 lutego 2020, 15:16

Pod tym względem Wschód i Zachód są siebie warte, każdy łże jak mu pasuje.

bender
środa, 12 lutego 2020, 18:01

To nie tak. Zachód handluje. Do handlu potrzebujesz zaufania, a te buduje się na prawdzie. Również system rządów na Zachodzie, czyli demokracja wymaga zaufania i prawdy. Natomiast postkomunistyczny Wschód głównie kradnie i kłamie. Prawda nie jest tam do niczego potrzebna, skoro nikomu nie zależy na żadnym zaufaniu. Wręcz przeciwnie, najlepiej, żeby wszyscy się bali siebie nawzajem. Dobrze obyty z kłamstwami Wschód chce właśnie nimi rozbić nas, Zachód.

maciek
wtorek, 11 lutego 2020, 09:50

tak samo tureckiej pod artykułami dot. bliskiego wschodu.

Hejka
wtorek, 11 lutego 2020, 09:28

W zasadzie wszystkie opisywane scenariusze walk powietrznych, uzyskania przewagi, stracenia samolotu przeciwnika opiera się na założeniu "czystego nieba". Ten kto ma lepszy radar panuje w powietrzu. "Czyste niebo" jest tu warunkiem sine qwa non dla poprawności działania radaru ale co się stanie jak zabraknie "czystego nieba"? Pierwszym, najprostszym pomysłem jest 10000 balonów stratosferycznych rozmieszczonych na uwięzi na różnych wysokościach. Roje dronów a każdy z szeroką taśmą cienkiego metalu i dużą sygnaturą radarową. Innych pomysłem są wybuchy termojądrowe w atmosferze o niewielkiej sile. Niebo nie musi być czyste dla radarów. Może być bardzo zatłoczone. Wszystkiego zestrzelić się nie da. I zostaje walka manewrowa na niewielkich odległościach. Ave Ja.

Te 72
wtorek, 11 lutego 2020, 21:19

Wystarczy puścić NSM z głowicą CHAMP nad OK i samolotów, Iskanderów i S-400 Rosja nie będzie już mogła użyć. A przy tym obejdzie się bez ofiar, więc będzie można tę wojnę zakończyć szybko i w taki sposób, by Rosja propagandowo nie straciła, a poniosła klęskę.

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 15:11

Niebo może być zatłoczone, co nie zmienia faktu że najpierw strzela się ze dalekiego/średniego dystansu. No chyba że chce się wzrokowo rozpoznać cel, lub dać mu szanse odlecieć, czy wylądować. Inną opcją jest to że wiadomo iż cel nie jest wstanie nawiązać walki i nie ma eskorty. Wtedy rakiety krótkiego zasięgu są oczywiście potrzebne i można je wykorzystać (po to właśnie są).

Danisz
wtorek, 11 lutego 2020, 12:49

prosta matematyka: te twoje balony porównaj do sześcianu o boku zaledwie 10 km - zostaje jeden balon na sto milionów m3 powietrza, czyli niebo dalej jest czyste. a teraz doczytaj na jakich dystansach następuje wykrywanie i odpalanie rakiet i przestań pisać bzdury

antzet70
wtorek, 11 lutego 2020, 12:20

taka prawda ,ave Ty

Trollhunter
wtorek, 11 lutego 2020, 12:01

Wszystkie twoje 'pomysły' są kompletnie oderwane od rzeczywistości. Nikt nie wleci samolotem w 10 tys balonów, roje dronów czy wybuchy termojądrowe. I nie będzie tam toczył walk manewrowych.

niektóre mi cenzurujecie- why?
wtorek, 11 lutego 2020, 11:57

Nie wiem co wy tam w Rosji pijecie, ale na Polaków wasza dezinformacja nigdy nie działała, pomijam pożytecznych idiotów. Do walki manewrowej jest Raptor.

JSM
wtorek, 11 lutego 2020, 10:48

"walka manewrowa"??? Co ty wymyślasz? Walka manewrowa to strzelanie z działek na 100m a nie rakiet samonaprowadzających na 20 km.

Hejka
wtorek, 11 lutego 2020, 12:52

Negujesz, deprecjonujesz podstawowe założenie mojej taktyki walki powietrznej że można w dużej mierze wyeliminować skuteczną pracę radarów niekoniecznie przy użyciu technologi stealth ? Do czego chcesz strzelać tymi swoimi 8 rakietami ? Do symulowanych sygnatur samolotów będących w rzeczywistości dronami ? Czy można oszukać czujniki? Chyba tak.

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 15:14

Bo nikt nie wymyślił takiej bzdury o balonach... Samoloty mają być zabezpieczone od impulsu elektromagnetycznego, a drony służą do czego innego. Pomyliłeś z celami pozornymi, ale te mają odpowiednią prędkość i emitują odpowiednie sygnały po to aby zmylić wrogą (czytaj rosyjską OPL).

dropik
wtorek, 11 lutego 2020, 08:56

Oczywiście Gipeny C/D są znacznie nowsze niż Su-27. Nie wiem na ile Wersja Su-27 sk różni się od oryginału, ale zapewne nie wiele. Stąd nie jest to aż takie dziwne, że suki dostawały na większych odległościach. Choć może i trochę dziwne bo średnica radaru suki pewnie jest ze 2 x większa niż gripena.

środa, 12 lutego 2020, 00:22

Wyobrażasz sobie żeby F15C przegrał tak z F16C?

janusz
wtorek, 11 lutego 2020, 12:21

Wnosek. Chińczycy powinni kupić 10 Gripenów C/D posadzić tam swoje orły i przeprowadzić testy. Eksportowe Su-27 zawsze mają uproszczone wyposażenie. Konstrukcje z dwóch odległych epok. A technologie radarów to 25 lat różnicy. Może pan generał przeprowadzi manewry ze swoimi niewidzialnymi cudami. Ma dwa do wyboru z super chińskimi radarami i awioniką.

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 13:33

Nie byłoby zgody na sprzedaż Grippenów do Chin, gdyż tam jest pełno części amerykańskich. Poza tym w latach 90 to Rosja sprzedawała wszystko co miała i te chińskie Su-27 reprezentowały wyższy poziom niż Su-27 w liniowych jednostkach rosyjskich.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 15:55

GB, akurat nie. Su-27SK to była okrojona eksportowa wersja jednomiejscowego Su-27S czyli pierwszej wersji Su-27. Tylko że z Gripenami nei walczyły SK ale J-11 bo Su-27SK nie może przenosić RWW-AE

antzet70
wtorek, 11 lutego 2020, 12:21

moze tez chinczycy dali sobie zloic skore zeby uspokoic konkurencje.

wtorek, 11 lutego 2020, 12:00

SU-27 jest maszyna przewagi powietrznej.

dropik
wtorek, 11 lutego 2020, 14:30

no i dostał od lekkiego myśliwca bo jego radar i uzbrojenie okazało się wyraźnie lepsze.

Sidematic
wtorek, 11 lutego 2020, 10:50

Ale jakość analizy danych z radaru jest dużo gorsza. W tym wypadku nie rozmiar a technika.

Igor
wtorek, 11 lutego 2020, 10:12

Średnica radaru ma niewielkie znaczenie - istotna jest technologia. Np. aby mieć te same parametry wykrywania, radar GaN potrzebuje 1/2 mocy GaAs (technologia rosyjska) lub przy tej samej energii zasilania może być o połowę mniejszy. Zachęcam do zainteresowania się wskaźnikiem JFM (Johnson's figure of merit). To dlatego Rosjanie budują "wielkie stodoły" a Zachód "małe pudełeczka" - oba mają te same parametry wykrywania, ale Rosjanie muszą nadrabiać mocą i wielkością :-) To z kolei zwiększa masę, dlatego przy tej samej mocy silników samoloty rosyjskie zabierają mniej uzbrojenia itd.

wtorek, 11 lutego 2020, 14:28

nowe

analityk, inż. Mazur
wtorek, 11 lutego 2020, 12:24

Nic tu sie nie dodaje, poczytaj zanim zaczniesz pisać.

Piotrek
wtorek, 11 lutego 2020, 11:52

Grippen C/D, niema radaru z anteną AESA, PESA, tylko z płaską anteną szczelinową. Ten typ anteny ma Chiński Su-27. Tylko Su-27sm, sm3 mają nowe radary z anteną PESA, ale tą wersję mają Rosjanie. Radary AESA GaN ma tylko F-35 (ale i to nie jest pewne), reszta na zachodzie to GaAs.

wtorek, 11 lutego 2020, 17:55

Radar GaN ma F-35, mają F-22, mają najnowsze F-16, modernizowane F-15 i F-16, Rafale oraz EF.

pytajnik
wtorek, 11 lutego 2020, 08:56

Jeśli jest jak pisze autor z Gripenami to w takim razie cały nasz zakup F35 to jedna wielka katastrofa. Na Rosjan wystarczyły by nam Gripeny i nie wydalibyśmy tak horrendalnej kasy. Zostało by jeszcze na służbę zdrowia. Dobrze myślę ?

Autor
wtorek, 11 lutego 2020, 16:46

Źle myślisz

123
wtorek, 11 lutego 2020, 10:35

Pozostaje tylko zapytac "ke"?... F35A daje nam szereg mozliwosci jakich Gripen nigdy miec nie bedzie i idealnie pasuje to HIMARS, 2 eskadry F35A + up naszych F16 do najnowszej wersji + dokupienie F16 najnowszej wersji i jest lepiej niz dobrze dla Polski.

Dudley
wtorek, 11 lutego 2020, 13:43

Jak najbardziej masz rację, gdyby sytuacja była tak różowa jak ją malują w jedynie słusznej TV. Ale by wykorzystać możliwości f35 to musimy wpierw zrobić "up" z kołków te f16 które mamy. Zapewnić ochronę plot baz lotniczych, i zgrupowań wojsk, czyli pierwsza musi być Narew, następnie zapewnić ochronę własnego podwórka przed atakiem lotniczym z małej wysokości czyli musimy posiadać samoloty typu AWACS i/drony lub balony z odpowiednią aparaturą. To wszystko jest potrzebne tylko do zabezpieczenia przed atakiem rakietowym i lotniczym i to tylko w ograniczonym zakresie tylko by uchronić własne siły przed zniszczeniem nim w ogóle wejdą do walki. Dopiero w następnej kolejności możemy przejść do aktywnego przeciwdziałania gdzie F35 mogą odgrywać rolę jedynie wysuniętych zwiadowców i w ograniczonym zakresie myśliwców przechwytujących ( z racji małej ilości uzbrojenia w komorze ) a nosicielami zabawek będą F16 będące poza zasięgiem radarów przeciwnika. Ale jak wyłuszczyłem drogi F35 to jest dopiero na końcu i ostatecznie jego rolę zwiadowcy mogą odegrać w ograniczony sposób AWACSy i drony. O przenikaniu obrony plot przeciwnika i rajdach na Królewiec czy Moskwę musimy zapomnieć, bo nie mamy po temu środków, a to cały skomplikowany i drogi system. A OK można z powodzeniem zaorać artylerią. Suma sumarum jest nam potrzeba sprawna obrona plot na najwyższym możliwym poziomie. czyli w obronie rakietowej powinniśmy się wzorować na Izraelczykach a w lotnictwie starać się mieć jak najwięcej rakiet w powietrzu czyli więcej a tańszych maszyn, lub mniej a z większą ilością uzbrojenia. Tak by jak najdłużej powstrzymać potencjalnego przeciwnika i dać czas na zorganizowanie pomocy przez sojuszników.

Scypion
wtorek, 11 lutego 2020, 21:26

Może USA powinno nam w ramach pomocy dostarczyć starsze F-16A/B, które należałoby zmodernizować tylko do odpalania rakiet JASMM i ewentualnie Nuklear Sharing, a nasze F-16C/D zostawić do walk z samolotami przeciwnika? F-16C/D będzie sprzedawać Singapur w miare nabywania F-35. Można rozważyć uzupełnienie floty naszych F-16C/D, choćby jako magazyn części.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:00

Dudley, zadam ci proste pytanie? Jak jest róznica w liczbie rakiet pomiędzy F-35A a F-16C jak oba moga zabrac ich po 6, przy czym dla F-35 to liczba tylko w komorach uzbrojenia a dla F-16 maksymalna? F-35 tez może robic za AWACS-a w pewnym zakresie a przy okazji nie grozi mu spotkanie z R-37

Dudley
wtorek, 11 lutego 2020, 19:48

F35 będzie mógł zabrać max 6 AIM120 bez utraty właściwości stelth i nie ma już miejsca na inną broń F16 może zabrać 8 AIM120 belki 3 i 7 mogą przenosić po 2 pociski. F 35 może robić za AWACSa ? Trzeba to opatentować i sprzedać wujowi samowi, sporo zaoszczędzi. A na poważnie, to jak sobie wyobrażasz funkcjonowanie F35 ze świecącym radarem i włączoną transmisją danych i to z jednoosobową obsługą w pobliżu pozycji npla ? Funkcjonowanie jako wysunięty ukryty zwiadowca, a centrum nadzoru powietrznego to chyba jest zasadnicza różnica? A tak generalnie to chodzi o ekonomikę, czym wyjdzie taniej wynieść w powietrze np 100 rakiet średniego zasięgu F35A F15X F16V czy GripenE i chodzi o koszt życia produktu, to tak w uproszczeniu. Bo na poważnie to trzeba by przeprowadzić testy, takie jak obecnie realizuje Finlandia. A na końcu dodać zyski z ewentualnego transferu technologii. I jestem bardzo ciekawy co wybiorą Finowie.

JW
środa, 12 lutego 2020, 13:45

W F-35 upakowano całe spektrum specjalistycznych urządzeń rozpoznawczych, zwiadowczych, elektronicznych i zakłócających, które normalnie pracują w wyspecjalizowanych samolotach, towarzyszących do tej pory misjom typu stealth. Dlatego F-35 może pełnić rolę samolotów wsparcia typu AWACS, J-STARS, walki elektronicznej EW, prowadzenia cyber - wojny, rozpoznania i wskazywania celów (ISR) https://www.defence24.pl/f-35-jako-awacs-dla-obrony-przeciwlotniczej... https://www.defence24.pl/f-35-sensorem-dla-ibcs

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 21:13

Dudley, F-16 moze zabrac maks 6 rakiet p-p w dowolnej kombinacji wiec prosze bez zmyslania. O spełnianiu przez F-35 roli mini -AWACS-a USa mówi od lat ale jak widać chyba ma pan problemy z czytaniem. W przypadku F-35 za transmisje danych doinnych maszyn odpowiadaja zautomatyzowane systemy , to nie lata 90-te albo rosyjskei A-50 z radarem szczelinowym:) A juz z radarem panei Dudley to pokazął pan że nie wie jak własciwie funkcjonuje radar AN/APG-81 i co to jest tryb LPI, oraz zintegrowana awionika pave Pillar, ale mnie to akurat nie dziwi.

Dudley
środa, 12 lutego 2020, 14:57

Może z czytaniem to mam problem bo oczy już nie te, ale z logicznym myśleniem nie mam problemu. Mnie akurat nie dziwi twój brak wiedzy z podstaw fizyki. Z automatyzowany system który wysyła transmisję, nie emituje fal elektromagnetycznych? uruchomiony radar który musi przeszukiwać przestrzeń taż nie niczego nie emituje i jest niewykrywalny (mała moc sygnałumały sasięg) ? Każda transmisja zdradza położenie samolotu, z tego względu F22 przez długi czas był pozbawiony możliwości wskazywania celów innym samolotom. Ale co tam fizyka, grunt to że F35 łamie wszelki jej prawa, może robić za awacsa, bombowiec myśliwiec, zastąpi sr71 i gwiazdę śmierci i to za cenę niższą jak gripen. Hmm to dlaczego np Finowie zastanawiają i przeprowadzają skomplikowane testy. Inne kraje też powinny sprzedać swoje maszyny lub oddać na złom, bo f35 jest tańszy i lepszy od wszystkiego co lata, i zastępuje wszystko co lata. Po za tym, ma niewykrywalny radar z funkcja LPI i zintegrowana awionikę pave Pillar która ogarnia wszystko. Normalnie cudowna czapka niewidka, obserwuje, gada, świeci po kątach, wali pałą po łbach, i nikt tego nie widzi i nie słyszy , wprost cudownie. Tylko się zastanawiam po co amerykanom tyle rożnych drogich platform, skoro mają taką doskonałą uniwersalną konstrukcję, tańszą i lepszą, uproszczającą logistykę? A może ta konstrukcja wcale nie jest tak doskonała jak się ją przedstawia ale trzeba pokryć wydatki na jej opracowanie. I trzeba zatrudniać takich Davienów, by wciskali wszystkim na około kit o cudownym f35

Jaca
środa, 12 lutego 2020, 16:35

No to zobaczmy co piszą w necie o pewnym wydarzeniu: "Richard H. Edwards poinformował, że wysokiej rangi polskiej delegacji (nie można wykluczyć, że na poziomie ministerialnym) zademonstrowano na poligonie w Arizonie scenariusz, w którym patrolujący F-35 wystąpił w roli samolotu wczesnego ostrzegania. Wykrył on z odległości 400 mil odpalenie pocisku rakietowego, przekazał automatycznie informacje do systemu przeciwrakietowego oraz do systemu niszczącego w postaci baterii HIMARS. Co uruchomiło kontrakcje. Można przypuszczać, że demonstracja ta w decydujący sposób wpłynęła na decyzje zakupowe obecnego kierownictwa MON, biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi min. Błaszczaka. F-35 przekazał dane o celu bezpośrednio do wyrzutni poprzez łącze danych, a jej obsadzie pozostało jedynie naciśniecie guzika i wystrzelenie pocisku wedle podanych współrzędnych. Można domniemywać, że w MON bierze się pod uwagę F-35 w roli brakującego naszej obronności komponentu wczesnego ostrzegania oraz rozpoznania i lokalizacji celów dla różnego typu systemów rażenia." Koniec cytatu. F-35 to samolot wielozadaniowy piątej generacji w którym położono przede wszystkim nacisk na wszechstronne wykorzystanie jego możliwości wynikających z najbardziej zaawansowanych sensorów pokładowych (radaru AESA i systemów elektrooptycznych) zapewniając mu niespotykane zdolności do walki z samolotami wroga, precyzyjne ataki na cele naziemne i nawodne, prowadzenie rozpoznania pola walki w sieciocentrycznym współdziałaniu środków napadu powietrznego jako maszyny wczesnego ostrzegania AWACS, rozpoznania pola walki i dowodzenia JSTARS, walki radioelektronicznej EW, prowadzenia cyber-wojny (czego mieliśmy już przyklad w nocy z 16 na 17 kwietnia 2018r. kiedy izraelskie F-35I Adir przeprowadziły cyber-elektroniczny atak na syryjski system OPL w prowincji HOMS), rozpoznania i wskazywania celów (ISR) oraz wielu innych zadań. W US Navy F-35C zostaną zintegrowane z systemem obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej marynarki wojennej NIFC-CA (Naval Integrated Fire Control-Counter Air) pełniąc rolę samolotu E-2D Hawkeye. https://www.defence24.pl/f-35-jako-awacs-dla-obrony-przeciwlotniczej https://www.defence24.pl/f-35-wykryja-pociski-manewrujace-mysliwce-w-roli-samolotow-wczesnego-ostrzegania Znowu fragment z innego portalu: "W opublikowanym niedawno dokumencie 2019 Missile Defence Review pojawiła się wielce interesująca informacja, że US Air Force i Missile Defence Agency (MDA) zbadają możliwość zintegrowania wielozadaniowego samolotu bojowego Lockheed Martin F-35A Lightning II z amerykańskim systemem obrony przeciwrakietowej. Zdolności samolotu stealth, a zwłaszcza jego wyposażenia pokładowego, mogą być kluczowym elementem umożliwiającym obronę terytorium USA i innych rejonów przed pociskami balistycznymi znajdującymi się w arsenałach FR, ChRL, Iranu i KRL-D. Zdaniem amerykańskich naukowców F-35 mógłby nie tylko wskazywać cele innym systemom obrony przeciwrakietowej, ale także samodzielnie zestrzeliwać pociski balistyczne. To ostatnie wymagałoby przede wszystkim opracowania dla niego nowego kierowanego pocisku rakietowego powietrze-powietrze średniego / dalekiego zasięgu lub, co mniej prawdopodobne, zmodernizowania używanych obecnie AIM-120 AMRAAM. Najnowszy amerykański samolot, F-35, ma wyposażenie pokładowe, które może wykryć w paśmie podczerwieni silnik rakietowy pocisku balistycznego, a jego komputery mogą zlokalizować zagrożenia. F-35 może również przekazywać dane o celu do jednostek sojuszniczych, prowadząc działania sieciocentryczne – czytamy w raporcie. Obecnie F-35 może śledzić i niszczyć nieprzyjacielskie pociski manewrujące, a w przyszłości może zostać wyposażony w nowy lub zmodyfikowany kierowany pocisk rakietowy powietrze-powietrze, który umożliwi zestrzelenie nieprzyjacielskiego pocisku balistycznego po starcie, przed oddzieleniem się głowicy bojowej i może zostać szybko wysłany do rejonów zagrożenia w celu wzmocnienia aktywnych zdolności USA do obrony i ataku – mówi dokument." Koniec cytatu. Systemy elektroniczne znajdujące się na wyposażeniu F-35 w postaci radaru AN/APG-81 z anteną typu AESA, systemu optoelektronicznego w podczerwieni AN/AAQ-40 EOTS, systemu walki elektronicznej AN/ASQ-239 Barracuda, systemu obserwacji dookólnej AN/AAQ-37 DAS i pakietu do integracji z sieciocentrycznym otoczeniem AN/ASQ-242 CNI nadają tej maszynie 5. generacji niespotykane możliwości także w zakresie skrytej transmisji danych. Są to przełomowe technologie, niespotykane w żadnym innym samolocie. F-35 potrafi wykryć start rakiety nie tylko z odleglości 400 mil (ok.650 km) i przekazać dane do innych systemów powietrznych czy naziemnych znajdujących się poza horyzontem radiolokacyjnym. W 2014 roku przeprowadzono testy systemów elektrooptycznych DAS. Samolot F-35 przeprowadzający loty w stanach Maryland i Virginia mógł wykrywać i śledzić za pomocą DAS startujące na Florydzie rakiety. Odległość Maryland i Virginii od Florydy to 836 mil (1345 km) w linii prostej. System DAS odkrył wystrzelenie 5 pocisków testowych na terenie Florydy i był w stanie śledzić je precyzyjnie z odległosci ponad 800 mil (1300  km) śledząc je precyzyjnie długo poza second stage burnout. W czerwcu 2010 r. DAS śledził przypadkiem z odległości ponad 800 mil rakietę Space X Falcon 9. W czerwcu 2018r. Lockheed Martin przyznał firmie Raytheon kontrakt na opracowanie nowej wersji systemu DAS. Montaż nowego DAS ma rozpocząć się w 2023r. w samolotach piętnastej transzy produkcyjnej. Następnie otrzymają go również myśliwce wprowadzone wcześniej do służby. Nowy DAS będzie dysponował jeszcze najnowszej generacji technologią elektrooptyczną na podczerwień. Zakupując F-35 nasza armia otrzymuje nie tylko samolot myśliwski ale cały system powietrzny tak bardzo potrzebny naszemu wojsku.

czwartek, 13 lutego 2020, 10:15

Oho, ekspert od badań F-35 przez CAGI znowu się jaktywnił.

piątek, 14 lutego 2020, 11:01

Najwyraźniej przydzwonił ci argumentami na tyle mocno że się zaciąłeś niczym zdarta płyta.

Fan eksperta od badań F-35 przez CAGI.
sobota, 15 lutego 2020, 18:20

Akurat ekspert badań F-35 przez CAGI rozpisywał się, że ALIS spowoduję, że obsługa F-35 na godzinę lotu będzie w liczona na palcach jednej ręki. A tu okazało się, że żadnego ALIS nie będzie. O to właśnie takie są argumenty :). Stare gotowce...

wtorek, 11 lutego 2020, 10:18

Zle

Rav
wtorek, 11 lutego 2020, 09:48

Jeśli zakup nowocześniejszych nazywasz katastrofą to gratuluję. W tym artykule właśnie udowodnili, że nowocześniejsze myśliwce są lepsze od starszych. Czego nie zrozumiałeś?

Sternik
wtorek, 11 lutego 2020, 10:58

F-35 jest fantastycznym sprzętem o ile: 1. Idzie się na wojnę i trzeba zaatakować systemy obronne przeciwnika. "Otworzyć drogę" bardziej klasycznym maszynom. 2. F-35 działa w cały systemie sieciocentrycznym z wymianą danych z satelitami, dronami, samolotami WRE i wczesnego ostrzegania no i oczywiście siecią radarów. My ani nie wybieramy się podbijać Moskwy (podobno) ani nie dysponujemy potrzebną do właściwego wykorzystania F-35 infrastrukturą. Tak więc jest to świetny zakup ale ani o cal nie zwiększa naszych zdolności obronnych wobec Rosji jako potencjalnego zagrożenia. Zwiększa tylko przychód firm amerykańskich i uzależnienie naszej armii od decyzji Waszyngtonu. Skoro już trzeba było coś kupić to najpierw modernizacja F-16 a do tego 2-3 eskadry F-15 jako samolotu przewagi powietrznej. Mając taką OBRONĘ (oraz wszystkie potrzebne systemy rakietowe, antyrakietowe, antyczołgowe itd) wtedy należało zapytać co nam dacie jak kupimy te 2 eskadry F-35 z których to de facto wy Amerykanie będziecie korzystać.

najszybszy rosyjski zegarek
wtorek, 11 lutego 2020, 18:05

Proszę nie pisać takich głupot. Sam fakt posiadania takich maszyn jak F-35 już na starcie konfliktu praktycznie uniemożliwia wrogowi penetrację naszej przestrzeni powietrznej przy pomocy lotnictwa co w konsekwencji zapobiega inwazji sił lądowych które nie mają zapewnionej osłony z powietrza. Sam widzisz co potrafią zrobić łatwe do wykrycia Gripeny na dłuższym dystansie a co dopiero samoloty 5-gen.

gnago
wtorek, 11 lutego 2020, 10:38

Nowoczesne działające , nie nowoczesne z problemami 500 sztuk wyprodukowanych i ciągle w próbach. Nie donoszą że, kilkanaście sztuk osiągnęło możliwości operacyjne . Ile w tym prawdy a ile polityki?

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:02

Gnago jak ponad 300 F-35 w samym USA które osiagneły IOC to dla ciebie kilkanascie.... Polecam sie nauczyć liczyc:)

mobilny
wtorek, 11 lutego 2020, 10:33

Nie rozumiesz. Nikt nie twierdzi ze Gripen jest lepszy czy gorszy nowoczesniejszy czy straszy. Problem w tym ze co dobre dla USA czy UK nie koniecznie dla nas byc musi.

chateaux
wtorek, 11 lutego 2020, 12:19

Pełna zgoda - USA, czy UK, nie znajdują sie na pierwszej linii frontu. Polska tak. Wniosek - Polska musi mieć lepsze uzbrojenie niż UK/USA.

marcin
wtorek, 11 lutego 2020, 09:37

Źle myślisz - Gripeny nie są tańsze od f35 i nigdy nie przedrą się przez ruską bańkę antydostępową.

Dudley
wtorek, 11 lutego 2020, 12:56

A możesz tak uzasadnić tezę że np Gripen E jest droższy od F35A i możesz porównać ceny zakupu i symulowany koszt życia np w ciągu 40 lat. Ponieważ jak dotąd, wszystkie informacje medialne (bo tylko do takich mamy dostęp ) mówią o sytuacji wręcz odwrotnej.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:04

Dudley, prosze bardzo: Gripen E cena flyaway 112mln usd, cena dla Brazylii 162mln usd za sztukę. F-35A cena flyaway 87mln usd, cena dla Polski 145mln usd. Koszty Gripena E to 27 tys usd za godz. dla F-35 to 33-34 tys usd za godzinę. Przewaga mozliwosci F-35 nad Gripenem E miazdzaca, cos jeszcze?

Dudley
wtorek, 11 lutego 2020, 19:58

Bierzesz cenę Gripena dla Brazyli? I porównujesz to z ceną F35 dla Polski? Bierzesz ludzi za debili? Przecież wartość kontraktu na Gripeny dla Brazyli obejmuje postawienie fabryki, transfer technologi, udział przemysłu w produkcji i udział kadry inżynierskiej w B+R opracowanie wersji 2 miejscowej i to chcesz porównać do Polskiego kontraktu na F35? Ty zdrowy jesteś, czy innych masz za głupszych od siebie?

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 21:16

Dudley, jakiej fabryki?? Dostali linie montazową dla maks 15-tu Gripenów które tam przyleca w kontenerach ze Szwecji i tyle. Mieli miec udział w produkcji wersji morskiej ale ta przepadła i tyle. SAAb nei mógł im dac zadnych waznych technologi ponie są jego własnośćia, ani silnik, ani radar, wieksza część awioniki tez nie szwedzka wiec jak widac to ty bierzesz ludzi za .... czyli norma;)

Troll z Polszy
wtorek, 11 lutego 2020, 12:11

O której sami Rosjanie mówią że to ściema, tylko dr. B i min B myślą o niej poważnie.

Andrzej Niewasz
wtorek, 11 lutego 2020, 09:08

Grippen to samolot na mały dystans, do obrony a nam trzeba taki co zbombarduje Moskwę i wróci po następne rakiety. Czyli o zasięgu co najmniej 3800 km. I wszystko w temacie.

Jk
środa, 12 lutego 2020, 02:17

Wystarczy im zniszczyc nord stream i moskwa padacz glodu.

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 14:06

A po co lecieć nad Moskwę??? AGM-158ER z F-16 wystarczy żeby zniszczyć jakieś obiekty w Moskwie. Oczywiście nie będą to obiekty głęboko pod ziemią, czy specjalnie wzmocnione, ale takich nie zniszczy żaden wielozadaniowy samolot. Tu trzeba by B-2 lub rakiet z głowicami atomowymi.

Dudley
wtorek, 11 lutego 2020, 12:46

A ty to się z choinki urwałeś? Możesz czytelnikom wyjaśnić w jakim to cudownym sposobem chcesz przy pomocy kilku f35 przełamać wielowarstwową najlepszą obronę plot na świecie (no może ustępującą Izraelskiej ) przelecieć ponad 1000km uderzyć paroma gbu i wrócić ? A może nie wiemy o wunderwaffe zainstalowanej na f35, mogącej tworzyć dziurę czasoprzestrzenną?

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 21:19

Dudley, po pierwsze po co używac GBU jak ma pociski JSM o zasięgu ponad 500km w technologii stealth, po drugie żeby cos zestzrelic to trzeba to najpierw wykryc i namierzyć a tu juz tak rózowo ta"wielowarstwowa " OPL nie ma:)

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 15:41

Tą najlepszą OPL na świecie już Rust przetestował lądując na Placu Czerwonym...

Dudley
wtorek, 11 lutego 2020, 20:10

A to nie wiedziałem że go nie wykryli i niezauważenie wylądował na pl cz. A może wykryli i nie mieli czym strącić, bo ruskie wszystkie kamienie ukradli. A może byś tak łaskawie zróżnicował możliwości rosyjskiej obrony plot. od podjęcia decyzji o zestrzeleniu cywilnej awionetki? Bo to chyba jakaś różnica jest, a może znowu się mylę, i należy oceniać wartość obrony plot. od umiejętności zestrzelenia cywilnego samolotu. W takim razie obrona plot FR Ukrainy Iranu i USA są na najwyższym poziomie, ponieważ wszystkie te państwa potrafią skutecznie strącać cywilne samoloty.

et
piątek, 14 lutego 2020, 00:11

Swięte słowa....Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem....

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 20:56

A wykryli? Rust twierdził że nikt nie próbował nawiązać z nim łączności radiowej. Nie widział też żadnych myśliwców krążących wokół niego i próbujących go zmusić do lądowania. Nic. Sowieci byli tak bezwzględni że potrafili zestrzelić samolot pasażerski to co mówić o małej awionetce, o której pewnie nikt nie wiedział. Oczywiście, że się mylisz. Bo duży samolot na dużej wysokości łatwo wykryć i zestrzelić. Mała awionetka to już male RCS i jak widać ta sowiecka OPL nie potrafiła jej dostrzec, a tym samym zestrzelić.

j1
środa, 12 lutego 2020, 10:01

Oczywiście, że wykryli i doskonale wiedzieli, że coś małego leci. Nawet patrol pograniczników na bałtyckiej plaży go bezskutecznie ostrzelał z broni ręcznej. Nie wiedzieli, kto i w jakim celu leci, błędnie zakwalifikowali obiekt w chwili przekroczenia granicy, źle działało jego dalsze prowadzenie i przekazywanie, a zasadniczym problemem był paraliż decyzyjny. Po historii z KAL 007 nie było w całym ZSRR jednego odważnego, który umiałby podjąć decyzję o przerwaniu tego lotu, cokolwiek to słowo miałoby oznaczać. Sami do tego się przyznali i opublikowali dokumenty już sporo lat temu. Są one dostępne w internecie, tylko języki obce trzeba znać trochę lepiej niż ze słyszenia.

bender
środa, 12 lutego 2020, 17:41

To kłamstwo. Czy Twoje, czy komunistów to już inna para kaloszy. Fakty są takie, że powolna, mała Cessna przeleciała niewykryta przez całe ZSRR i wylądowała na Placu Czerwonym. Nie było żadnego ostrzelania, żadnej komunikacji radiowej z pilotem, żadnych myśliwców zmuszających do lądowania.

j1
czwartek, 13 lutego 2020, 02:06

Tekstów źródłowych z pierwszej ręki nie będę przytaczał, bo rozumiem, że się brzydzisz komunistycznego języka oryginału. Od cytowania polskiej Wikipedii również odstąpię. Może w takim razie Washington Post? Fragmenty publikacji tejże gazety z 27 maja 2007 r., tekst "A Dubious Diplomat", autor Peter Finn: „A MiG-23 interceptor jet was scrambled and came so close, Rust said, that he could see the helmet and oxygen mask over the pilot's face and the red star on the plane. (…) The pilot who approached Rust's aircraft reported spotting a "sports plane" under the clouds, but senior officers on the ground argued over whether that was possible. There were no private planes in the Soviet Union. (…) By the time more jets were scrambled (…)“ Pełny tekst dostępny w sieci. To też komuniści? Komunikacji radiowej nie było, zmuszania do lądowania też nie było. Były błędy w rozpoznaniu celu, był bałagan informacyjno-decyzyjny i był strach przed odpowiedzialnością. A naczelny dowódca OPL, jedyny człowiek, który nie bałby się wzięcia na siebie decyzji - tak jak nie bał się w 1944 roku strzelać do sojuszników, którzy pomyłkowo zaatakowali kolumnę Armii Czerwonej na Bałkanach - siedział w swoim gabinecie nad papierami i o niczym nie wiedział, bo podwładni bali się mu zameldować, że coś dziwnego się dzieje w powietrzu. Takie są fakty.

GB
piątek, 14 lutego 2020, 19:46

Fakty są takie że awionetka nie została wykryta przez sowieckie radary i wylądowała przed Kremem. Wszystkie późniejsze tlumaczenia to kłamstwa sowieckie. Nie pierwszy nie ostatni raz. Do zatonięcia Kurska też nie chcieli się przyznać.

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 12:16

Osobiście bardzo sceptycznie podchodzę do tej historyjki, moim skromnym zdaniem stworzonej grubo po wydarzeniach z 1987 roku. Ale niech będzie, że gołębie serca sowieckich dowódców uratowały Niemcowi życie. Jest to co prawda kompletnie nieprawdopodobne biorąc pod uwagę specyfikę ducha epoki... ale niech będzie, że zdarzył się cud. Przyjmuje argument.

czytelnik D24
czwartek, 13 lutego 2020, 15:09

Nie powinieneś niczego przyjmować bo dowodem na brak wykrycia a co za tym idzie jakiejkolwiek reakcji były masowe dymisje na szczeblach dowodzenia rosyjskiej armii.

j1
czwartek, 13 lutego 2020, 14:16

Nic nie zrozumiałeś. Nie żadne gołębie serce, lecz zjawiska, na które sami Rosjanie mają w swoim języku piękne (w zasadzie nieprzetłumaczalne na inne języki, bo żadne tłumaczenie nie oddaje ducha tych słów w oryginale) określenia, jak np. "razgildiajstwo" albo "nierazbiericha". Najpierw w latach 1978-1980 tak skutecznie zreformowali jednolity system obrony powietrznej kraju, że sami go sobie rozwalili. Po KAL 007 poszły do wojsk następne decyzje, praktycznie paraliżujące działania dowódców niższych szczebli. A dalej były już tylko skutki. Do dzisiaj w wąskoobiegowej fachowej literaturze sami przyznają, że ani nie pozbyli się całkowicie kaca po tych wydarzeniach, ani nie zdołali odtworzyć obrony powietrznej na poziomie analogicznym do tego sprzed owej nieszczęsnej reformy. Takie źródła trzeba czytać. Szkoda czasu na wątpliwej wartości teksty dziennikarzy-blogerów i komentarze kanapowych strategów o lepszości albo gorszości takiego czy innego uzbrojenia.

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 15:57

Ja po prostu jestem sceptyczny wobec materiałów stworzonych po fakcie, ale za to przez zawodowych kłamców. A tym są sowieckie opowieści. Reality roku 1987 było takie, że oczywiście panował bardak, sowieci dostawali manto w Afganistanie, ale reżim wyglądał na twardy i żadne cackanie się z samolotami nie wchodziło w rachubę. Trauma po KAL 007 mówisz? Oni łącznie z pilotem zabójcą do dziś twierdzą, że to był samolot szpiegowski.

Dudley
wtorek, 11 lutego 2020, 12:46

A ty to się z choinki urwałeś? Możesz czytelnikom wyjaśnić w jakim to cudownym sposobem chcesz przy pomocy kilku f35 przełamać wielowarstwową najlepszą obronę plot na świecie (no może ustępującą Izraelskiej ) przelecieć ponad 1000km uderzyć paroma gbu i wrócić ? A może nie wiemy o wunderwaffe zainstalowanej na f35, mogącej tworzyć dziurę czasoprzestrzenną?

JW
czwartek, 13 lutego 2020, 12:41

Hmm.. były dowódca Sztabu Generalnego Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego gen pułkownik Wiktor Jesin w jednym z wywiadów powiedział wprost że F-35 z łatwością dosięgnie Moskwy.

bender
środa, 12 lutego 2020, 17:29

Jak mają zestrzelić coś, czego nie widzą? Dopóki nie rozwiążą problemu wykrywania stealth, to mogą sobie tę OPL wsadzić w krzaki. Co wyraźnie widać w Syrii.

Piotr
wtorek, 11 lutego 2020, 18:19

nie unoś się tak, że musisz powtarzać, już na placu czerwonym lądowali, a " najlepsza obrona na świecie akurat była na obiedzie " he he...

Nerv
wtorek, 11 lutego 2020, 12:43

Że co zrobi? Widzę że fantazja poniosła.

Extern
wtorek, 11 lutego 2020, 11:29

Co nam realnego da jednorazowe zbombardowanie Moskwy kilkoma konwencjonalnymi bombami w czasie gdy nad naszymi głowami będzie królowało 700 Ruskich myśliwców masakrując nasze jednostki naziemne? Gripeny serwisowane w krzakach by się nam bardziej realnie przydały aby Rosjanie nie mogli bezkarnie operować nad naszym niebem.

bender
środa, 12 lutego 2020, 17:27

Primo w ogóle nie mają tylu WSB (w przeciwieństwie do NATO), secundo nie potrafią zrobić samolotu stealth, a jak pokazuje ćwiczenie Tajów z Chińczykami samolot z mniejszym RCS i lepszym radarem wygrywa bez strat.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 17:46

Aż tyle myśliwców to raczej nie mają, i zresztą po co bombardować Moskwę? osobiście to bym wolał bombardowanie Brukseli !!! ta jest dużo bardziej szkodliwa.

gregorx
wtorek, 11 lutego 2020, 14:28

Możesz mi wyjaśnić czym się różni serwisowanie amerykańskiego silnika w Gripenie od amerykańskiego silnika w F-16? Zapewniam że, ani jednego ani drugiego nie "serwisuje się w krzakach"...

Extern
środa, 12 lutego 2020, 11:14

Samolot to nie tylko silnik. Gripen to modułowy składak z dosyć uniwersalnych "popularnych" na rynku części które można znaleźć również w innych samolotach. F-35 to unikatowe cacuszko z rozwiązaniami nigdzie indziej nie spotykanymi, które można sprowadzić tylko z jednego kierunku. No chyba jest dosyć oczywiste którą maszynę będzie łatwiej utrzymać w zdolności do lotu gdy przeciwnik będzie starał się przerwać łańcuch dostaw, zniszczyć magazyny, pozabijać techników itd.

gregorx
środa, 12 lutego 2020, 14:22

Gripenów lata obecnie nieco ponad 120 (nie liczbę części maszyn szwedzkich i południowoafrykańskich, które stanowią nadwyżkę sprzętową tj nie są na co dzień eksploatowane choć widnieją w ewidencji), F-35 ok 500 a w najbliższych latach ich liczba będzie rosło o 1,5 setki rocznie...

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:05

Ba, silnik od F-16 można serwisowac w Polsce, silnika Gripena nie.

Dudley
wtorek, 11 lutego 2020, 20:22

A to może napisz dokładnie jaki to wielki zakres prac WZL moze przeprowadzać na F100-PW-229 bo serwisowaniem silnika to nazwać raczej nie można. Jak odkręcę alternator od silnika to mogę napisać w CV ze serwisowałem silniki?

rob ercik
wtorek, 11 lutego 2020, 11:21

Niewasz, zapomniałeś chyba że to FR jest zła a my to ci dobrzy ...

Sam
wtorek, 11 lutego 2020, 11:20

Bombarduj to sobie poligon.

Wojciech B
wtorek, 11 lutego 2020, 11:00

Poważnie tak myślisz? Co ci da zbombardowanie Moskwy? Hitler zrzucił na Moskwę kilkaset pociągów bomb i pocisków i co? Moskwa ma się całkiem dobrze.

gnago
wtorek, 11 lutego 2020, 10:39

? To nie 32 a jakieś 300 aby szanse były na dolot kilkunastu sztuk tytanie gier nawet nie strategicznych

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:06

Ale wiesz ze jakby poleciało te 300 to Rosja straciłaby lotnictwo i OPL w całosci na tej trasie a doleciałoby jakieś 200-250:)

Trzcina
wtorek, 11 lutego 2020, 10:32

@Marcin Gripen jest tanszy w kazdym aspekcie od F-35. Jezeli jest drozszy to tylko w pakiecie z OFFSETEM Kolego drogi nie bedziemy bombardowac Moskwy. Zejdz na ziemię bo widać nadal na orbicie okoloziemskiej jesteś. Aha. F-35 nie ma ani zasiegu ani dostatecznego udzwigu by to cos dało.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:08

Trzcina, Gripen E jest droższy w zakupie od F-35, ma znacznie mniejsze mozliwości, a koszty godz lotu sa tylko nieco mniejsze wiec naprawdę ...

śledź bałtycki
wtorek, 11 lutego 2020, 13:02

@Trzcina, podziwiam Twoja odporność na prostowanie głupot. Jedna uwaga, F35 ma pryzwoity zasięg za to oczywiście nie ma co komentować pomysłów atakowania 32mysliwcami Moskwy :)

Tomek
wtorek, 11 lutego 2020, 12:46

Od tego są pociski zasięgu 900 km ma pokładzie, nalot to nie II wojna światowa z bombardowaniami dywanowymi tylko punktowe ataki na infrastrukturę typu elektrownie, dowództwa, bazy, obiekty rządowe, strategiczne itp., a nie zwalczanie ludności cywilnej, która po odcięciu władzy i różnego rodzaju mediów (propaganda/informacje, zaopatrzenie w podstawowe artykuły) jest główną siłą destabilizującą przeciwnika!

pytajnik
wtorek, 11 lutego 2020, 10:17

No właśnie F35 nie doleci do Moskwy a co tu już mówić o powrocie --- daruj sobie takie teksty i poczytaj o zasięgu operacyjnym F35 ...

jrli
wtorek, 11 lutego 2020, 12:13

F-35 z JASSM-ER na 100% da radę, jeszcze wróci i wyśle kolejne prezenty jeszcze dalej na wschód. Żaden skład broni, węzeł komunikacyjny, elektrownia czy centrum dowodzenia w promieniu 2000km nie będzie bezpieczne.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 11:50

Zasieg bojowy F-35A to 1200km z pociskami klasy JSM .

czwartek, 13 lutego 2020, 10:17

1200 to zasięg MAKSYMALNY. A teraz do encyklopedii i sprawdzić co termin zasięg maksymalny oznacza.

najszybszy rosyjski zegarek
piątek, 14 lutego 2020, 11:09

1200 km to zasięg bojowy kreml-bocie. A teraz leć na wiki i sprawdź co ten termin oznacza. Zasięg maksymalny F-35 to ok 2800 km.

pytajnik
wtorek, 11 lutego 2020, 14:06

czyli Moskwa może spać spokojnie, zanim F35 wzleci, zanim wystrzeli wszystkie systemy OPL Rosji będą wiedziały o tym fakcie. Koniec, lepiej było kupić Gripeny.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:09

Taak, a niby jakim cudem jak radary rosyjskei nie sa w stanie wykryc nawet F-35 jak im lata koło nosa( patzr Syria):) Aha zasięg bojowy to znaczyz e poleci na taka odległość , wykona zadanie i wróci:)

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 15:46

Spod Białystoku do Moskwy w linii prostej jest niecały 1000 km... Z granicy rosyjsko-łotewskiej do Moskwy jest około 600 km do Moskwy. Taki F-16 naprawdę nie będzie się musiał wysilać aby wystrzelić AGM-158 ER w kierunku celów w Moskwie (jakby zaszła taka potrzeba oczywiście).

Dertp
wtorek, 11 lutego 2020, 10:11

Jak nie ma rakiet chyba że kamikadze

ak
wtorek, 11 lutego 2020, 08:39

Skoro Chińczyk mówi, że ma słabe lotnictwo, to znaczy, że dokonali znacznego progresu i chcą zachować pozory słabości (stabilności)

chateaux
wtorek, 11 lutego 2020, 12:20

Sami Machiaweliści na tym świecie.

Nowy fanklub Daviena
wtorek, 11 lutego 2020, 08:22

Jak wyglądał dokładnie scenariusz tych symulowanych walk? Kiedy przyznano Grippenom "zwycięstwo"? Lecą naprzeciwko siebie formacje Grippenów i Su-27, starszych o dwadzieścia lat. Grippeny wykrywają przeciwnika z odległości 160 km i nie mogą użyć jeszcze uzbrojenia, są za daleko. Dystans zmniejsza się do 120 Grippeny zostają wykryte, a nadal nie mogą strzelać. Mogą strzelać dopiero gdy ten dystans zmniejszy się do 80 km i strzelają. Czy to oznacza że zwyciężyły? Ile z tych pocisków trafi na maksymalnym dystansie? Jakiś czas temu nad Kaszmirem, po tym jak Pakistan odniósł oszałamiające zwycięstwo trafiając starego MiG-a 21, pakistańscy piloci strzelali tymi pociskami do nowszych rosyjskich myśliwców. Ile z nich trafiło? I jeszcze jedno, mamy dwie konstrukcje, żadna nie nie jest steathl. Grippen ma dziesięciokrotnie mniejsze SPO? Chyba jedynie gdy porównamy SPO Grippena z przodu z SPO Su-27 z góry lub z dołu.

Bond
wtorek, 11 lutego 2020, 14:43

Jakoś informacje o rzekomych porażkach w symulowanych walkach powietrznych F35 uznawałeś za prawdę objawioną i żadne scenariusze, czy warunki rozgrywania tych walk cię zupełnie nie interesowały.

Truskawa
wtorek, 11 lutego 2020, 11:20

Boże !! co Ty masz w głowie ?? może słownik pomoże - tam sprawdzisz co znaczy słowo 'zestrzelenie' … czasami to co się tu czyta to jest nie do wiary po prostu.

luk
wtorek, 11 lutego 2020, 11:09

Ćwiczenia to tylko ćwiczenia mocno teoretyczne założenia nie zawsze zgadzają się z realiami i nie ma co wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Tym niemniej w Kaszmirze to właśnie Pakistan pokazał że ich maszyny są więcej warte niż Indyjskie rosyjskiego pochodzenia. Kto ostrzelał przeciwnika zmuszając go do odwrotu? Samoloty Indii nie były w stanie odpowiedzieć, musiały się wycofać. Więc komu się udało wykonać zadanie? Kto osiągnął swój cel?

Alternatywny Fun fana fanów fana Daviena
wtorek, 11 lutego 2020, 10:13

Nowy fanku nie wysilaj się bo Su-27 to jest szrot :D

alternatywa aternatywy
wtorek, 11 lutego 2020, 14:08

zgadza się, jest z czasów ZSRR, technika poszła na przód i stare Su27 nadają sie do trzeciej linii natarcia tak jak T62

Rav
wtorek, 11 lutego 2020, 09:50

No jak kto wygrał? Przecież napisali, że ci co mieli więcej zestrzeleń? To naprawdę takie trudne zajarzyć o czym napisali???

Nowy fanklub Daviena
wtorek, 11 lutego 2020, 13:43

O to właśnie pytam, na podstawie jakiego kryterium przyjęto że zestrzeliły, bo żaden z tych samolotów nie został zestrzelony. Czy przyjęto jakiś współczynnik ilości wystrzelonych rakiet by uznać że "zestrzelono", czy uznano że wystrzelony pocisk to "zestrzelenie" co jak pokazuje przywołany przeze mnie przykład wydarzeń nad Kaszmirem jest bardzo optymistycznym, lub wręcz humorystycznym założeniem.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:11

No własnie powiedz to pewnemu Bisonowi którego spotkanie z AIM-120C nad Kaszmirem zakończyło się zestzreleniem:) A co do rosyjskich pocisków to pełna zgoda, totalny blamaż w wojnie etiopsko-erytrejskeij rakiet R-27 pokazuje że nawet jak sa odpalane to trafić nie moga.

qwert
wtorek, 11 lutego 2020, 23:39

To może powiemy to pakistańskiemu pilotowi któren to wyskoczył był (bodajże syn ministra obrony Pakistanu) ze spadochronem a ubity został przez tubylców. No chyba że wyskoczył na piwo ale nie trafił

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 12:16

A niby kiedy miało miejsce to zdarzenie, bo w Kaszmirze Pakistan nie stracił ani jednego F-16:)

czwartek, 13 lutego 2020, 15:14

Wszystko się zgadza po za faktem że piszesz o indyjskich pilotach.

qwert
czwartek, 13 lutego 2020, 17:26

To znaczy że facet żyje ?, czy nadal jest martwy?

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 15:50

Na podstawie przyjętych kryteriów przed ćwiczeniami i sprawdzeniu zapisów radarowych po ćwiczeniach. Jak wskazują wydarzenia nad Kaszmirem lotnictwo hinduskie (w tym jedne z najlepszych samolotów rodziny Su-27, czyli Su-30MKI) nie zestrzeliło nic, nawet nie potrafiło nawiązać walki z pakistańskim lotnictwem. A do tego lotnictwo hinduskie straciło zmodernizowanego MiG-21 (i od własnego ognia śmigłowiec).

wtorek, 11 lutego 2020, 09:04

RCS Gripena to 0,01m2 Su27 5m2

Aha
wtorek, 11 lutego 2020, 11:10

Gripen 1,5-2m2 a Su27 15 razy tyle - wteksie masz napisane! Dla porownania Rafale 1m2 a Eurofighter 0,5m2!

wtorek, 11 lutego 2020, 13:19

Sąd wziąłeś ten RCS dla Rafale? RCS dla Rafale to 0,1 a nie 1m2

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 17:49

0,1 m2 to RCS samej owiewki kabiny w dowolnym myśliwcu oczywiście tej zmniejszającej RCS samolotu bo w końcu takowa to tylko lustro dla mikrofal.

czwartek, 13 lutego 2020, 15:20

Nie wiem skąd ci się wzięły takie pomysły na RCS owieweki i że są one lustrem dla mikrofal. Chyba od konstruktorów spadających i nie mających analogów Su-57. Otóż zwykła owiewka przepuszcza przez swoją strukturę fale elektromagnetyczne (co jest w pewnym stopniu szkodliwe dla pilota) więc ich nie odbija. Owiewki z opiłkami złota zapobiegają wnikaniu promieniowania do kabiny ale też nie powiększają echa bo rozpraszają promieniowanie.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 13 lutego 2020, 19:45

Owiewki z opiłkami złota czy pokryte złotem albo innym metalem odbijają mikrofale i tyle, nie powiększają echa bo Kabina daje bardzo duże echo!! na skomplikowanych kanciastych kształtach właśnie, a taka owiewka odbija jak zwykły metal z tym że większości w innych kierunkach niż źródło tych fal elektromagnetycznych i tym Obniża RCS ale nie jest to materiał RAM.

Ede
wtorek, 11 lutego 2020, 06:39

Wszystko piekne jak z bajki, zapominacie wszechwiedzacy ze technika,technika,tylko jeszcze najwazniejsze jest to kto siedzi za sterami tych samolocikow. Wyszkolenie to jest najwazniejsze,mondrale,,

Andrzej Niewasz
wtorek, 11 lutego 2020, 09:10

Oczywiście. Bardzo dobrze wyszkolony pilot rosyjski szybciej niż przeciwnik wystrzeliwuje fotel.

Ptr
wtorek, 11 lutego 2020, 11:19

Ubawiłem się tym fotelem :) Pozdrawiam.

123
wtorek, 11 lutego 2020, 10:37

haha :D chyba jedyna sluszna odpowiedz na te bredzenia pt. "wersja eksportowa" / "piloci nie z Rosji" / :powietrze zbyt zadkie"///

czwartek, 13 lutego 2020, 16:55

..... "ptak" (w dwusilnikowym samolocie).

AlS
wtorek, 11 lutego 2020, 04:34

Czyli z Gipenami wygrały izraelskie samoloty IAI Lavi, produkowane w Chinach i dla niepoznaki nazwane Chengdu J-10. Lavi z kolei były wynikiem izraelskich dociekań, jakby tu połączyć F-16 z IAI Kfir i w rezultacie otrzymać samolot ze skrzydłem delta i usterzeniem kaczka jak Kfir - tyle że ruchomym, ale wlotem powietrza i tylną częścią kadłuba (empennage) z F-16. J10 to niemal dokładna kopia, a właściwie wersja rozwojowa - ten sam układ płata z nieco zmienionym wydłużeniem, ta sama powierzchnia nośna, zbliżone masy i gabaryty obu maszyn. Pod farbą też jest podobnie, choć z racji upływu czasu więcej w chińskim odpowiedniku jest kompozytów. No i oczywiście ten wlot typu DSI z nowszych wersji J-10 - żywcem zerżnięty z testowego F-16. Izraelici wydali krocie na stworzenie Lavi, a to, jak każdy wie, dość praktyczny naród, więc sobie odbili straty sprzedając projekt Chińczykom. Werdykt - to zachodnia technologia, tyle że Made in China. Jak iPhone. Więc Rosja raczej nie ma szans.

Przemo
wtorek, 11 lutego 2020, 04:21

Z tego, że Gripeny wygrywają z chińskimi Su-27,wynika że samoloty z trudniejsze do wykrycia (niższy RCS), z lepszym radarem o większym zasięgu i lepszymi pociskami powietrze-powietrze o większym zasięgu, są stroną wygrywającą w starciu poza zasięgiem wzroku... to żadna nowość, to wiadomo od dawna :-) ------------------------------------------------------- A teraz z cyklu słoń a sprawa polska: ------------- Skoro kupujemy F-35, samoloty z bardzo dobrymi radami AESA i bardzo małym RCS(trudne do wykrycia przez radar), to do kompletu brakuje tylko pocisków o bardzo dużym zasięgu, więc należy dokupić pociski MBDA Meteor i dopilnować, żeby polska wersja F-35 mogła zabierać 6 pocisków średniego zasięgu w komorze uzbrojenia.

asdf
wtorek, 11 lutego 2020, 09:07

co kupic za granica? zaraz fani miejscowej mysli technicznej beda chcieli sami budowac tylko 50 lat i bedziemy mieli swoje

i dobrze
wtorek, 11 lutego 2020, 03:39

Chińczycy się poznali na ruskiej ściemie.

wtorek, 11 lutego 2020, 13:20

Chińczycy od dawna znają rosyjską ściemę. Rosyjskie samoloty kupują po to, żeby pozyskać z nich silniki.

zachodnie media
wtorek, 11 lutego 2020, 02:59

Nie Su-27SK a J-11, nie R-77 a PL-12. A tu fragment przyczyny porażek w tych symulacjach. ""The Chinese pilots had poor situational awareness,” Alert 5 reported, citing the presentation. “Too much focus was on front of the aircraft rather than all around.” In phases of the war game where J-11s escorted other planes, there was a “lack of coordination.""

wtorek, 11 lutego 2020, 12:32

Po naszemu proszę, nie każdy kuma po ichnemu

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 11:54

Po pierwsze ani R-77 ani PL-12ale pociski RWW-AE czylieksportowa wersja R-77, zreszta jedyna jaka była produkowana seryjnie przez Rosję. Samoloty to J-11 bo Su-27SK nie może przenosić RWW-AE.

Dakt
wtorek, 11 lutego 2020, 10:26

Nie prawda. Oryginalny raport mówi, i zdjęcia pokazują że nie było tam PL-12. Ten angielski artykuł był już obalany na forach.

Kupic spitfire-y
wtorek, 11 lutego 2020, 02:31

Z artykulu wynika ze wazna jest elektronika i mogla by wisiec nawet na spitfire-rze bo do starcia na bliskim dystansie na wspolczesnym polu walki i tak nie dojdzie...

Extern
wtorek, 11 lutego 2020, 11:41

Zależy gdzie będzie prowadzone starcie, akurat w Europie dystanse są małe więc kontakt wzrokowy może trafiać się częściej. W końcu nawet jeszcze przed erą radarów samoloty jakoś się wzajemnie znajdywały.

Piotr
wtorek, 11 lutego 2020, 18:34

hahahaha.... Nooo wleć tymi ruskimi złomami nad Europę ! Powodzenia !

wtorek, 11 lutego 2020, 13:22

W Europie dystanse na niebie są małe? A ja do tej pory myślałem że są takie same jak gdziekolwiek indziej na świecie.

Extern
środa, 12 lutego 2020, 11:28

Oczywiście że są małe, bo obiekty które warto zaatakować lub bronić są blisko siebie, co krok lotnisko, gęsta siec radarów, pełno obiektów po których można nawigować z widocznością ziemi. Obszary starcia ograniczone pasmami górskimi itd. Zupełnie inna skala niż wojna na Pacyfiku czy na dalekim wschodzie.

Derff
wtorek, 11 lutego 2020, 01:03

Rakiety i radary decydują. My naszych f-16 nie modernizujemy i ich szanse w starciu z su- 35 spadają.

środa, 12 lutego 2020, 09:37

przecież niedawno byly modernizowane!

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 13:22

Kupujemy nowsze rakiety, a i co modernizować w F-16 jak wszystko jest jeszcze bardzo dobre.

Ja
wtorek, 11 lutego 2020, 00:22

Abramsy są lepsze od T 34 i czego to dowodzi ?

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 11:55

T-34 nie jest 5 lat nowszy od Abramsa wiec przykład do kitu:)

Gnom
wtorek, 11 lutego 2020, 13:58

Gripen C/D tez nie jest 5 lat młodszy od suki tylko ponad 15 (sprawdź kiedy wszedł do służby u Szwedów) i to w okresie gwałtownego rozwoju technologii elektronicznych. Do tego był robiony by walczyć właśnie z Su-27 i MiG-29.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:13

Panie Gnom, Gripen to 1993r, J-11 to 1998r wiec jak widać znowu nie masz całkowicie racji:) Bo jakbys niewiedział Su-27SK nie moze uzywac pocisków RWW-AE

Gnom
wtorek, 11 lutego 2020, 22:00

Jeszcze raz dla mniej zdolnych (jak ty) - kiedy wszedł do służby Gripen C/D, bo nie był to rok 1993 napuszony kolego.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 12:19

Gnomku o małym rozumku; Gripen C/D to wersja eksportowa maszyny Gripen A/B no chyba ze wg ciebie SAAB nie wie co mówi:))

Fantasy by davidek.
niedziela, 16 lutego 2020, 20:45

Co za brednie. Gripen C/D to wersja eksportowa. Jak zwykle nie wiesz co mówisz davidku. Cytuję: "JAS 39C/D III seria: Modernizacja wersji A/B lub nowe egzemplarze zgodne z wymaganiami krajów NATO. Zmodernizowany silnik RM12UP z cyfrowym sterowaniem FADEC. Pułap wersji C wzrósł z 16 000 w wersji A do 18 500 m, przeciętny zasięg z 1600 do 2100 km, prędkość przelotowa z 1000 km/h (Mach 0,92) do 1400 km/h (Mach 1,28), a prędkość maksymalna przekroczyła 2 Machy. Na burcie zamontowano składany wysięgnik do tankowania w locie metodą przewodu giętkiego projekt firmy Cobham. Samoloty posiadają wbudowaną wytwornicę tlenu, awionika z większymi LCD oraz nowe oprogramowanie (Version 19) dostosowane do systemu transmisji danych w czasie rzeczywistym Tactical Information Data Link System (TIDLS) firmy Celcius AB, zgodny z Link 16, pięć magistrali szynowych MIL-STD-1553B. Szwedzkie i południowoafrykańskie Gripeny wykorzystują zasobnik celowniczy Litening".

rozsądny
środa, 12 lutego 2020, 00:36

Dostawa dla Tajwanu Gripenów to chyba coś koło 2010r.

Extern
wtorek, 11 lutego 2020, 11:46

Że jadąc T-34 lepiej objechać bokiem Abramsa aby zniszczyć ciężarówki z paliwem jadące za nim?

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 21:22

A jak sądzisz ile razy Abrams zdarzy pzrerobic tego T-34 na mielone?:)

Extern
środa, 12 lutego 2020, 11:39

No jakoś w trakcie II światowej Tygrysy nie były w stanie przerobić Shermanów na mielone. Bo po prostu Amerykanie zazwyczaj szerokim łukiem je omijali swoimi czołgami a naprowadzali na nie lotnictwo i działa przeciwpancerne. Taktyka wykorzystania sprzętu też się liczy.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 12:19

Extern ale to pan pisał: "Że jadąc T-34 lepiej objechać bokiem Abramsa aby zniszczyć ciężarówki z paliwem jadące za nim?" Wiec moze się pan zdecyduje :))

Gnom
wtorek, 11 lutego 2020, 13:58

Albo na tyle skutecznie narobić kurzu by zablokował filtry Abramsa, a zapotrzebowanie na powietrze ma duże.

Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 16:16

Gnom, uwierz że jak Abramsowi własny kurz który generuje nie przeszkadza to taka łupinka wazaca 26-30 tn mu nie zaszkodzi. O ile w ogóle dogoni Abramsa:)

Ukulele
środa, 12 lutego 2020, 13:23

Panie Davien obraża Pan ruską świętość. T 34 w stu procentach ruski tank. I to bez żadnego genu z zachodu jak np. Mig 15

Gnom
środa, 12 lutego 2020, 20:54

Niestety mylisz się. Zawieszenie Christi kupiono w USA (choć zrobiono po swojemu), jak i parę innych rzeczy poczynając od materiałów na silnik, a silnik to doświadczenia z HS.

Navigator
wtorek, 11 lutego 2020, 00:07

Silnik G39 F to tylko 97KN a wiec nie jest to mistrz świata

Rhotax
wtorek, 11 lutego 2020, 11:34

Dlatego Su27 mają większe i silniejsze silniki by szybciej uciekać przed Grippenami .

derek
wtorek, 11 lutego 2020, 00:05

Z tym RCS ruskich samolotów na poziomie kilkunastu metrów, to ja wam mówię - w tym szaleństwie jest metoda. Bo suki z tak wielkim odbiciem radarowym będą udawały samoloty pasażerskie, więc natowscy piloci nie będą do nich strzelać. A wtedy podlatuje taki rusek do f-35 , trach- trach i go zestrzeliwuje działkiem

środa, 12 lutego 2020, 00:43

Heh

Abux
wtorek, 11 lutego 2020, 19:18

:D problem w tym, że taki Rusek nie będzie wiedział gdzie to F35 jest i dlaczego właśnie został przez niego zestrzelony.

Paweł
poniedziałek, 10 lutego 2020, 23:50

Czy to naprawdę jest zaskoczenie, dla kogokolwiek kto choćby zna przyczyny upadku ZSRS (a upadł właśnie przez przegraną na całej linii w rywalizacji technologicznej) i interesował się poziomem ichniej "techniki"?Na polu najnowszych technologii, sowieci zawsze byli w tyle i jedyne czym starali się nadrobić , to ilość. Su-27 czy Mig-29,choć piękne i dopracowane aerodynamicznie, najbardziej nadają się na pokazy lotnicze, nie do realnej walki z maszynami zachodnimi. Wbrew nadziejom wielbicieli wschodniej "techniki", podobna przepaść dzieli Su-35 czy Su-57 nie tylko względem F-35 czy F-22,ale i Typhoona czy Rafale,a nawet najnowszych F-15, F/A-18 czy F-16.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 13:30

Bajki piszesz ZSRR upadł z powodów gospodarczych przede wszystkim, technika tu nie miała znaczenia. Co do Su-27 to mogły spokojnie walczyć z F-15 w latach 80tych tak samo MiG-29 z F-16, Amerykanie nie mieli wtedy jeszcze AMRAAMa a Siedwinder z tamtych czasów był słaby, Ruscy zastosowali na tych samolotach celownik nachełmowy i bardzo dobre rakiety R-73 i tu mieli dużą przewagę.

bender
środa, 12 lutego 2020, 17:04

Bronisz pozycji nie do obronienia. Sowieci upadli gospodarczo, ideologicznie, technologicznie i również militarnie. Wszystkie te obszary były ze sobą ściśle powiązane, a kolejne niepowodzenia w budowaniu komunistycznego raju (zacofanie technologiczne, klęska w Afganistanie, puste sklepy) były kolejnymi gwoździami do zasłużonej trumny.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 13 lutego 2020, 15:51

Nic nie bronie, bo i po co. Dlaczego upadli sowieci jest doskonale wiadome, tylko co ma technika do ich upadku chyba tylko to że wydawali za dużo na technikę i zbrojenia.

Paweł
środa, 12 lutego 2020, 13:29

Hmm...,a czymże była przegrana na polu technologicznym, jak nie jednoczesną przegraną na polu gospodarczym. Mówiąc wprost, próba dorównanie Stanom w dziedzinie najwyższych technologii , spowodowała "zarżnięcie" za przeproszeniem całej reszty gospodarki (przemysłu stricte państwowego), na której rozwój zabrakło już środków.

GB
środa, 12 lutego 2020, 09:57

Wiesz jak się drogi złom w postaci wszelkiego uzbrojenia produkowało zamiast inwestować w gospodarkę (plus oczywiście wszelkie wady gospodarki komunistycznej) to ten ZSRR padł. Co do tej techniki to katastrofa w Czarnobylu też się przyczyniła do upadku ZSRR.

Abux
wtorek, 11 lutego 2020, 19:20

Tyle, że wtedy to było ZSRR a dziś mamy Rosję która gospodarczo cienko przędzie.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 21:57

prawda to

dd
poniedziałek, 10 lutego 2020, 23:23

Jeśli Tajowie "symulowali" użycie AIM-9L to znaczy że nie mogli używać celowników nahełmowych (HMD). Gdyby użyli HMD (i nowszych rakiet) to bez problemu wygraliby z Su-27. Porównanie dzisiejszych wersji Gripenów z dzisiejszymi wersjami Su-27 dałoby podobny wynik. Nowe Gripeny mają radary AESA, dużo lepsze od radarów PESA na klonach Su-27. W dalszym ciągu mają też znacznie mniejszy RCS od Su-30/Su-35.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 00:03

Gdyby, pogdybać sobie można, co do radarów to na wyższość AESA nad PESA puki co dowodów nie ma jest gdybanie

Jaca
wtorek, 11 lutego 2020, 10:07

Wyższość AESA nad PESA nie podlega dyskusji. To różnica jednopokoleniowa w radiolokacji Panie Grzegorz. Korzyści z zastosowania takiej technologii w radiolokacji wymienić nietrudno. Precyzyjny sygnał sondujący zapewnia wręcz bezkonkurencyjne możliwości. Nawet przy największych możliwych praktycznie prędkościach obserwowanych obiektów nie powoduje to żadnych ograniczeń. Emisja wieloczęstotliwościowa, o nieregularnej i przypadkowej sekwencji, znacznie redukuje niebezpieczeństwo wykrycia stacji samolotu-nosiciela i jest twardym orzechem do zgryzienia przez ECM - dostosowanie sygnału o tej samej częstotliwości i polaryzacji co sygnał użyteczny jest praktycznie niemożliwe. Praca radaru z pasywną anteną PESA stwarza zaś doskonałe warunki dla wrogich systemów WRE.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 12:50

W teorii to wygląda pięknie, ale miarodajne są takie testy jak zrobili Chińczycy.

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 15:16

Lotnictwo NATO robi wiele podobnych ćwiczeń, a klasykiem są Red Flag. Wnioski są jednoznaczne wskazują na wielką przewagę samolotów stealth z radarami AESA.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 17:07

NATO nie ćwiczy ani z Chińczykami ani z Ruskimi więc nie są to wyniki miarodajne na tamtą technologie, w dodatku ćwiczenia są według ścisłe określonych scenariuszy.

środa, 12 lutego 2020, 00:47

USA skupuje gdzie może rosyjską technikę do roli opfor np. Su27

GB
wtorek, 11 lutego 2020, 18:38

To musisz przeczytać artykuł o tym jak Grippeny pokonały chińskie Su-27 jak ci Red Flag nie odpowiada. Możesz też poczytać jak zachodnie samoloty stracają wschodnie w różnych wojnach. Może być Dolina Bekaa, Pustynna Burza, działania nad Jugoslawią, Syria itp.

Th
wtorek, 11 lutego 2020, 15:13

Pewnie dlatego Chiny przechodzą na AESA w swoich samolotach.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 10 lutego 2020, 23:18

Potwierdza się to co było wiadome od dawna na dużych dystansach liczy się rakieta, a na małych duże znaczenie ma ogólnie pojęta zwrotność a to przede wszystkim odpowiedni ciąg silników. Gripen szału nie robi F-16 jest lepszy.

Strażnik Teksasu
wtorek, 11 lutego 2020, 07:23

F16 to śmiech w każdym porównaniu..

bender
środa, 12 lutego 2020, 15:59

Hmmm, to czym są Migacze i Suczki? Jakąś aberracją? Mogą mieć motto, że 'regularnie przegrywają starcia z zachodnimi samolotami od 70 lat' .

kłopotek
wtorek, 11 lutego 2020, 10:22

ta jasne, najlepiej przetestowany bojowo samolot na świecie.

JW
wtorek, 11 lutego 2020, 09:02

Naprawdę? Dane manewrowe F-16 wg. Gruszczyńskiego i Fiszera: "F-16 jest w stanie na krótko wytworzyć 9 g na prędkościach od Ma0,6 do Ma1,0 w pobliżu ziemi i na prędkościach od Ma1,0 do Ma1,8 na wysokości 10 000 m. Jednak długotrwałe 9 g, w ustalonym manewrze może być utrzymane jedynie w pobliżu ziemi, na prędkościach od Ma0,65 do Ma0,95, przy czym do wysokości 3000 m zakres prędkości stałych manewrów z przeciążeniem 9 g zawęża się do prędkości ok. Ma0,85. Mowa przy tym o seryjnych samolotach, a nie o prototypach. Wartości te dotyczą wszystkich wersji w konfiguracji do walk powietrznych (tylko z pociskami AIM-9 Sidewinder). W typowej dla walk powietrznych konfiguracji, na wysokości 6000 m. F-16 wykonuje na prędkości Ma0,85 zakręt z przeciążeniem 9 g w czasie 18,76 s, co oznacza prędkość kątową aż 19,2°/s. Promień takiego zakrętu wynosi 780 m. Dla tych samych parametrów lotu MiG-21 jego promień zakrętu wynosi aż 1200 m, a czas zakrętu przekracza 31 s. Oznacza to prędkość kątową 11,5°/s. Natomiast w pobliżu ziemi F-16 jest w stanie wykonać zakręt z przeciążeniem 9 g przy prędkości ok. 800 km/h o promieniu ok. 550 m. Czas takiego zakrętu wynosi 15,65 s, a prędkość kątowa – ok. 23°/s. Nie trzeba dodawać, że są to bardzo wysokie wartości, a zbliżone własności manewrowe uzyskały dopiero MiG-29 i Su-27. Warto przy tym dodać, że samoloty te uzyskują mniejsze od F-16 promienie zakrętów na małych prędkościach, ale na prędkościach ok. Ma0,8 (typowych dla walk powietrznych), F-16 ma nieznacznie lepsze charakterystyki manewrowe, szczególnie wobec Su-27, który osiąga maksymalne przeciążenie tylko 7 g przy 60% pozostałości paliwa wewnętrznego (ze względu na wytrzymałość konstrukcji). "

gnago
wtorek, 11 lutego 2020, 18:59

EE F16 oblot prototypu miał w 1974 Mig 29 w 1977 przy takich konstrukcjach to znikoma różnica czasowa . Zatem ida łeb w łeb mimo różnic w przeznaczeniu i doktrynie użycia

wtorek, 11 lutego 2020, 13:42

Trzeba mieć jeszcze pilotów którzy to 9g przez 19s wytrzymają.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 11 lutego 2020, 13:05

Długotrwałe 9 g w ustalonym manewrze to utrata przytomności przez pilota i generalnie rozbicie samolotu albo zestrzelenie. Uzyskiwane przeciążenie nie jest zwrotnością samolotu, a F-16 ma zwrotność przeciętną. Zwrotność to jest możliwość latania w zakrętach z bardzo dużymi kontami natarcia, możliwość szybkiego wytracania prędkości i tym zawężania promienia zakrętu oraz możliwość szybkiego rozpędzania się dzięki odpowiedniej mocy silników. Generalnie zwrotne samoloty to te które mają duże skrzydło pasmowe albo wektorowanie ciągu albo przednie usterzenie i małe obciążenie powierzchni nośnej a duży stosunek ciągu do masy to podstawa.

JW
wtorek, 11 lutego 2020, 16:20

Panie Grzegorz. W ćwiczeniach Izmir Air Show 2011 w Turcji z okazji 100-lecia Tureckich Sił powietrznych wzięli udział miedzy innymi piloci z Turcji, Pakistanu, Izraela, Arabii Saudyjskiej i Wielkiej Brytanii. Jednym z elementów manewrów były symulowane walki powietrzne z widocznością przeciwnika i bez widoczności. W manewrowej walce stanęły naprzeciwko siebie 1 na 1 pakistański nie najnowszy F-16C i brytyjski Typhoon. Według umieszczonej na oficjalnej stronie Pakistańskich Sił Powietrznych informacji, w każdym z trzech starć F-16 był górą i posyłał EF na ziemię. Pisały o tym także brytyjskie media... Wydajność F-16 została podana na podstawie danych zawartych w książce Fiszera i Gruszczyńskiego pt. "F-16 Jastrząb" wydawnictwa Magnum-X. Jeszcze raz kolego przeczytaj uważnie ten tekst bo wyraźnie autorzy którzy maja sporą wiedzę w temacie piszą o zakręcie ustalonym F-16 w konfiguracji z kpr. krótkiego zasięgu z przeciążeniem 9g w rozdziale dotyczącym zdolności manewrowych samolotu, więc nie kombinuj panie Grzegorz z wytrzymałością pilota. Tak jak podają autorzy są to doskonałe osiągi przewyższające charakterystykami Su-27, MiG-29 i wiele innych zachodnich konstrukcji o Gripenie nie mówiąc. F-16 był zaprojektowany od początku jako lekki samolot przewagi powietrznej. Jego zdolności manewrowe zostały dostosowane do wysoko energetycznych manewrów na  dużych prędkościach zgodnie z teorią płk. Johna Boyda