Technologie

Drony Akinci przeleciały 2 x 2000 km i granice 3 krajów

Baykar Akinci / Fot. Baykar Technologies

Jak informuje koncern Baykar Makina, dwie maszyny bezzałogowe Bayraktar Akinci dokonały rekordowego przelotu. Po raz pierwszy bezzałogowce zaprojektowane i wyprodukowane w Turcji przeleciały bez międzylądowania ponad 2000 km w przestrzeni powietrznej trzech państw: Turcji, Gruzji i Azerbejdżanu. Przelot trwał około 5 godzin.

Przelot odbył się 21 maja 2022 roku. Pierwszy bezzałogowiec Bayraktar Akinci wystartował rankiem z tureckiego lotniska Corlu a kolejny około południa. Obie maszyny przeleciały bardzo zbliżoną trasą, ponad Stambułem, potem na wschód, w okolice Trabzonu i dalej nad Gruzją w stronę Tbilisi a potem w stronę stolicy Azerbejdżanu, Baku. Przelot związany był z udziałem tureckich bezzałogowców w wystawie lotniczo-technologicznej TEKNOFEST w Baku. Jeden Akinci prezentowany był w locie a drugi na ekspozycji statycznej.

Azerbejdżan utrzymuje bliską współpracę przemysłowo-wojskową z Turcją a maszyny Bayraktar TB2 stanowiły jeden z filarów sukcesu w niedawnym konflikcie o Górski Karabach. Zainteresowanie Baku budzą też ciężkie bezzałogowce klasy HALE (Hight Altitude – Long Endurance) Bayraktar Akinci. Ich samodzielny przelot z Turcji z pewnością był zgrabnym elementem reklamowym, ale też sprawdzianem dla tych maszyn w warunkach długotrwałego przelotu w ogólnej przestrzeni powietrznej.

Czytaj też

Baykar Akinici to nowoczesna, maszyna o dość tradycyjnym układzie dwusilnikowego dolnopłatu o rozpiętości 20 m i kadłubie długości 12,3 m.  Masa startowa ma sięgać 4,5 tony z uzbrojeniem i paliwem. Napęd w postaci dwóch umieszczonych na skrzydłach silników turbowałowych AI-450T o mocy do 550 KM z pięciołopatowymi śmigłami ciągnącymi ma zapewniać pułap ponad 40 tys. stóp (12 000 m), udźwig 1350 kg (w tym 900 kg na zewnętrznych podwieszeniach) przy możliwości pozostawania w powietrzu przez ponad 24 godziny.

Komentarze (1)

  1. Wania

    Ukraina powinna zakupić parę sztuk. Za rok jeden powinien zrzucić 9 maja na plac czerwony parę pralek i kilku czerwonoarmistów, których ciał Rosja nie chce zabrać. Czerwonoarmiści obowiązkowo na spadochronach powinni wrócić do ojczyzny. Bo VDV zawsze ma spadochron na grzbiecie i uczestniczy w paradzie na placu.