Strona główna

System GPS odporny na rosyjskie systemy zakłócające

2. pułk kawalerii Stanów Zjednoczonych stacjonujący obecnie na terenie Niemiec ma otrzymać do testów nowe odbiorniki GPS odporne na aktywne zakłócenia. Fot. US Army
2. pułk kawalerii Stanów Zjednoczonych stacjonujący obecnie na terenie Niemiec ma otrzymać do testów nowe odbiorniki GPS odporne na aktywne zakłócenia. Fot. US Army

Amerykanie chcą do końca roku przetestować nowe odbiorniki GPS, które mają być odporne na rosyjskie systemy walki radioelektronicznej. Ma to być odpowiedź na propagandowo nagłaśniane przez Rosjan możliwości ich systemów zakłócających.

Oporne na zakłócenia odbiorniki GPS mają być przetestowane przez 2. pułk kawalerii Stanów Zjednoczonych stacjonujący obecnie na terenie Niemiec (w pobliżu miejscowości Vilseck).

Jest to odpowiedź na rosyjskie ataki elektroniczne prowadzone w czasie różnego rodzaju ćwiczeń – przede wszystkim na terenie Europy. Do zakłócania systemu GPS doszło np. podczas manewrów NATO Trident Juncture w Norwegii pod koniec października 2018 r. Systemy rozpoznania radioelektronicznego namierzyły wtedy źródło zakłóceń na terenie należącego do Rosji Półwyspu Kolskiego.

Na aktywne działanie rosyjskich systemów WRE „skarżyła” się również Finlandia. Ostatecznie Finowie wspólnie z Norwegami złożyli oficjalny protest na ręce Rosjan ostrzegając, że zakłócanie systemu GPS stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla wojskowych, ale również cywilnych samolotów wykorzystujących przestrzeń powietrzną na północy Europy.

Co więcej, na życzenie Rosjan Norwedzy przekazali dowody świadczące, że systemy nawigacji satelitarnej były zagłuszane i skąd pochodziły źródła zakłóceń. Co ciekawe, władze rosyjskie poinformowały o przekazaniu tych danych ekspertom i o późniejszym ustosunkowaniu się do tych zarzutów. Doszło wiec do bardzo rzadkiej sytuacji, że Rosjanie nie wyparli się od razu wskazując na swoją niewinność.

Było to o tyle dziwne, że Norwedzy wskazywali wyraźnie, że zakłócanie było działaniem celowym, a nie przypadkowym. Ma o tym świadczyć zarówno czas, jak i miejsce występowania problemów z systemem GPS.

Wiedząc o tych kłopotach Amerykanie pracują nad dwoma rozwiązaniami. Pierwszym z nich ma być nowy system GPS, odporny na zakłócenia. To właśnie on ma być przetestowany na terenie Europy, a więc w bezpośredniej styczności z systemami rosyjskimi. Przypuszcza się, że może to mieć miejsce podczas ćwiczeń na terenie krajów nadbałtyckich lub Polski.

Drugim rozwiązaniem ma być system pozycjonowania - łączący system GPS z systemem nawigacji inercyjnej INS (Inertial Navigation System). Dzięki temu będzie można określić położenie obiektu nawet wtedy, gdy system satelitarny z jakiegoś powodu nie będzie działał. Zastosowano więc rozwiązanie wcześniej wykorzystywane na wojskowych jednostkach pływających – w tym przede wszystkim na okrętach podwodnych, jak również na bezzałogowych, autonomicznych pojazdach podwodnych.

Komentarze