Siły zbrojne

Zaskakująca parada w Korei Północnej

Fot. Oficjalna telewizja państwowa KRL-D
Fot. Oficjalna telewizja państwowa KRL-D

Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna (Korea Północna) ponownie "zaskoczyła" świat swoją najnowszą defiladą wojskową, która stała się okazją do obserwacji częstokroć dość specyficznych i wyjątkowych systemów uzbrojenia wykorzystywanego przez tamtejsze siły zbrojne oraz struktury paramilitarne. 

Niewątpliwie najbardziej skrytym i tajemniczym państwem świata jest obecnie Korea Północna, formalnie nosząca nazwę Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. Rządząca tym krajem Partia Pracy doprowadziła go praktycznie do pełnej międzynarodowej izolacji. Dlatego organizowane tam, co kilka miesięcy lub kilka lat, parady są rzadkim materiałem do analiz. Ich przebieg, wizerunki przywódców i zachowania wiwatującego tłumu są poddawane analizie przez politologów i psychologów. Szczególnie ci drudzy mają nie lada problem w zrozumieniu fenomenu histerycznie rozentuzjowanego tłumu, wiwatującego na cześć najwyższego przywódcy i maszerujących kolumn pieszych oraz zmotoryzowanych. Dzieje się tak w kraju, gdzie nie ma demokracji, brakuje podstawowych produktów codziennego użytku, a obostrzenia i zakazy są na porządku dziennym praktycznie we wszystkich sferach życia.

Dla analityków wojskowych defilady są podstawowym źródłem wiedzy o nowych typach uzbrojenia. Obecnie Korea Północna praktycznie nie importuje uzbrojenia (nawet z Rosji i Chin). Zdecydowana większość sprzętu wojskowego armii jest przestarzała i pochodzi albo z importu z przed wielu lat, albo jest krajowej produkcji opartej na licencjach z przed lat. Właśnie na paradach wojskowych pokazywane są nowe wzory uzbrojenia lub głębokie modernizacje starszych rozwiązań. Trudno jest ocenić prawdziwą zdolność koreańskich instytutów naukowo-badawczych i fabryk zbrojeniowych. Korea Północno dokonała próbnych wybuchów jądrowych, ale nie wiadomo czy jest w stanie wyprodukować głowice atomowe o rozmiarach umożliwiających ich przenoszenie przez rakiety lub samoloty. Liczne typy rakiet opracowanych w Korei są cyklicznie odpalane w kierunku wód międzynarodowych, tak aby świat widział tę zdolność. Ocena dokładności trafienia tych rakiet jest utrudniona ponieważ nie są znane dokładnie koordynaty zamierzonych celów. Gdyby Korea dysponowała głowicami atomowymi, które te rakiety mogłyby przenosić, ich celność nie jest już tak istotna. Natomiast zasięg kolejnych wersji koreańskich rakiet jest coraz większa. Co prawda wieloosiowe podwozia wyrzutni rakietowych budzą wątpliwości dotyczące zdolności ich przemieszczania, ale to również nie jest bardzo istotne. W ostatnich latach Korea rozwija również rakiety balistyczne przystosowane do odpalania z podwodnych urządzeń startowych, a możliwe że i z okrętów podwodnych.

[GALERIA_20053]

O ile postępy rozwoju nowych generacji rakiet można uznać za imponujące jak na lokalne warunki to np. w dziedzinie lotnictwa i okrętownictwa nie widać istotnych zmian. Koreańskie lotnictwo składa się wyłącznie z importowanych przed wielu laty samolotów i śmigłowców. Najnowszymi są nieliczne egzemplarze myśliwców MiG-29 i szturmowców Su-25. O wielkich brakach sprzętu lotniczego pokazuje m. in. to, że nadal używane są dwupłatowe samoloty An-2, przystosowane do zrzutu bomb i odpalania niekierowanych rakiet (sic !). Podobnie ma się sprawa z okrętami. Przez ostatnie dziesięciolecia pojawiły się pojedyncze zdjęcia nowych jednostek pływających, ale o stosunkowo małej wyporności. Korea nie ma obecni żadnego bojowego okrętu nawodnego, który byłby w stanie odbyć daleki rejs. Okręty podwodne, według niektórych źródeł liczne, pochodzą w większości z produkcji licencyjnej z okresu drugiej połowy XX wieku. Więcej wiadomo o nowych modelach i modernizacjach czołgów, transporterów i artylerii, które systematycznie pojawiają się na defiladach. Jednakże bardzo skąpy materiał filmowy i fotograficzny z jednostek wojskowych i poligonów nie pozwala ocenić na ile te rozwiązania są powszechnie wprowadzane na uzbrojenie.

Dlatego analiza poszczególnych parad jest tak ważna dla światowych obserwatorów. Ma to również olbrzymie znaczenie dla władz Korei. Szczególnie pokazywanie coraz większych rakiet balistycznych ma na celu wywarcie presji i strachu na sąsiadach oraz poczucia dumy we własnym narodzie. A okazji do świętowania w stolicznym mieście Pjongjang (Phenian) jest kilka. Albo jest to rocznica urodzin przywódcy kraju, albo kolejny zjazd rządzącej Partii Pracy, albo rocznica utworzenia tejże partii albo rocznica ogłoszenia niepodległości w dniu 09.09.1948 roku. I właśnie w 73 rocznicę tego wydarzenia, tuż po północy czasu lokalnego na centralnym placu Pjongjang odbyła się najnowsza, nocna parada. W odróżnieniu od poprzedniej, również nocnej, która odbyła się z okazji VIII zjazdu Partii Pracy tuż po północy 14.01.2021 roku, nie wziął w niej udziału żaden nowoczesny sprzęt wojskowy. Po przedefilowaniu pododdziałów pieszych pojawiły się zaskakujące wzory uzbrojenia. Najpierw były to motocykle z bocznymi przyczepami, w których siedzieli strzelcy ręcznych karabinów maszynowych.

Następnie były to pomalowane na zielono traktory rolnicze z przyczepami na których znajdowały się 18-prowadnicowe wyrzutnie niekierowanych pocisków rakietowych. Kolejne zielone traktory holowały przyczepy na których stał strzelec z naramienną wyrzutnią rakiet przeciwlotniczych (Strzała-2 lub jej rozwinięcie) oraz trójnożna wyrzutnia rakiet przeciwpancernych (9M113 Konkurs lub jej rozwiniecie). Następna kolumna składała się z samochodów ciężarowych podobnych do radzieckich Ził-130, na ładowniach których ustawione były po cztery wyrzutnie ręcznych rakiet przeciwlotniczych (Strzała-2), na słupowych podstawach. Za nimi przejechały pomalowane na czerwono wozy straży pożarnej przy czym część z umundurowanych również na czerwono strażaków uzbrojonych było w karabiny maszynowe Kałasznikowa. I na tym zakończyła się część zmotoryzowana defilady. Z kronikarskiego obowiązku warto dodać, iż wśród pododdziałów pieszych był pododdział milicji z psami oraz pododdział prawdopodobnie ratowników chemicznych w czerwonych mundurach i maskach przeciwgazowych. Dodatkowo przedefilował również pododdział konny milicji.

Trudno jest w prosty sposób zinterpretować ten zaskakujący dobór uzbrojenia i wyposażenia. Jedyne co przychodzi na myśl, to iż myślą przewodnią parady miał być pokaz możliwości mobilizacji służb porządkowych, straży pożarnej i wykorzystanie lekkiej broni transportowanej przez traktory i samochody powszechnie wykorzystywane w koreańskiej gospodarce narodowej. O ile styczniowa defilada przyniosła zaskakująco dużo nowości ciężkiego uzbrojenia, może ta miała pokazać inne oblicze i inne możliwości powszechnej obrony Korei Północnej. W związku z brakiem wiarygodnych informacji i pewnych źródeł koreańskich pozostają tylko spekulacje. Pomimo to warto spojrzeć na te zaskakujące „powszechne” środki obronne przygotowywane przez kraj niepodzielnie rządzony od 2011 roku przez Kim Dzong Una, syna poprzedniego władcy (1994-2011) Kim Dzong Ila i wnuka przywódcy (1946-1994) Kim Ir Sena. 

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/chiny-zrozumiec-imperium/
Reklama

Komentarze