Reklama

Siły zbrojne

Wojsko wesprze usuwanie skutków nawałnic

Fot. kpr. Szymon Łuszczyk
Fot. kpr. Szymon Łuszczyk

Szef MON Antoni Macierewicz, na wniosek Wojewody Pomorskiego, wydał decyzję o wydzieleniu żołnierzy oraz sprzętu wojskowego do pomocy w likwidowaniu skutków nawałnic - informuje MON. Do działań zostaną skierowane między innymi pływające transportery PTS.

Na podstawie decyzji Ministra Obrony Narodowej wydzielono żołnierzy i sprzęt wojskowy do Wojskowego Zgrupowania Zadaniowego Chojnice (WZZ Chojnice) w zakresie udrożnienia koryta rzeki Brda, pomocy w udrożnieniu przejazdu do zapory oraz ewentualnej ewakuacji ludności cywilnej ludności z zagrożonego terenu.

Jak podkreśla MON, do użycia podczas akcji kryzysowej oprócz ok. 60 żołnierzy zostaną skierowane również samochody ciężarowo-terenowe, łodzie, spycharki, Pływające Transportery Samobieżne PTS oraz inne specjalistyczne maszyny inżynieryjne. Wsparcie zostanie udzielone między innymi mieszkańcom miejscowości Rytel, ale żołnierze mają być gotowi do działań na terenie całego kraju.

Warto dodać, że do działań kolejny raz będą wykorzystywane amfibie PTS, choć pierwotnie planowano ich wycofanie jeszcze w latach 90. XX wieku. Na zmianę tej decyzji wpłynęła jednak analiza przebiegu akcji ratunkowej po powodzi z 1997 roku.

Resort obrony zaznacza, że Wojsko Polskie jest w ciągłej gotowości do udzielenia pomocy związanej z reagowaniem kryzysowym na terenach dotkniętych nawałnicami. Przedstawiciele wojska biorą udział w działaniach regionalnych zespołów zarządzania kryzysowego, współdziałają z przedstawicielami wojewody odpowiedzialnymi za kierowanie działaniami oraz na bieżąco monitorują sytuacje związane z koniecznością użycia sił i środków niezbędnych do pomocy.

Komentarze (12)

  1. GPAS

    Pojazdy w stylu PTS jak widać są bardzo skuteczne w takich sytuacjach. Czy są jakieś odpowiedniki nieradzieckie/rosyjskie ? Czy MON planuje w ogóle jakieś zakupy maszyn inżynieryjnych?

  2. men

    Swego czasu do torowania (pokonywania) zapór inz (zawał leśnych) miał być MID ( maszyna inż-drogowa), potężna maszyna na bazie T72 z lemieszem i wieloczynnościowym wysięgiem z obrotnicą na końcu ( miał być bazą dla czołgów torujących/coś kombinowali nawet dla brytyjczyków) - jak to zwykle u nas bywa skończyło się na kilku sztukach, na marginesie stary bo stary ale jary to o PTS-e-niezastąpiona maszyna, zresztą ruscy mają nowszą wersje wystarczy sprawdzić na you tubie.

  3. magazynier

    Wojsko ma oczyścić Brdę i kanał Brdy z powalonych drzew na odcinku 20 km.

  4. 911

    Wojska Obrony Terytorialnej to niezły pomysł ale źle że tworzenie ICH tak się ślimaczy . Może wojny nie będzie , ale klęski żywiołowe mamy jak w banku . Pamiętam jak gdzieś około maja , amerykańska NASA ostrzegała w swojej prognozie pogody że w okresie lata w Polsce będą takie katastrofalne zjawiska pogodowe jakie właśnie obserwujemy teraz . Pomyślałem sobie wtedy : ciekawe czy " to " się sprawdzi ? Pewnie wielu tak myślało , co gorsza decydenci także .

  5. Bolesław

    Rychło w czas. Zastanawiam się tylko - po co amfibie? Przecież to nie była powódź, tylko huragan. Dobrze, że nie wydali rozkazu użycia czołgów i rakiet przeciwokrętowych. Potrzebni są murarze do naprawiania zwalonych ścian, dekarze do łatania zerwanych dachów i drwale do wycinania wiatrołomów. Wojsko może co najwyżej dostarczyć koce, namioty - jeśli cywilna administracja tego nie potrafi.

    1. CB

      A byłeś kiedyś w ogóle na Pomorzu? Nie mówiąc już o wielkiej ilości jezior, jest sporo rzek o charakterze górskim. Powalone drzewa trzeba szybko z wody powyciągać, aby właśnie powodziom zapobiec. Inna sprawa, że PTS to całkiem wygodny transporter w takich sytuacjach.

  6. Lord Godar

    Dobrze , ale trochę późno , bo dopiero jak zaczęto wypominać bezczynność MON-u.

    1. Grzesiek

      To wojewoda i jego sztab kryzysowy decydują o tym czy wnioskować do MON o pomoc wojska,bo to tam na miejscu służby mają rozeznanie kto i co i w jakiej ilości i gdzie jest potrzebne także jeśli ktoś coś przespał to raczej wojewoda a nie wojsko czy MON

  7. 911

    Ani słowa o WOT przy usuwaniu skutków wichury . Jeszcze nie gotowi , czy tylko przeoczenie ?

    1. Igo

      Na tym terenie jeszcze nie są sformowane, na razie tylko we wschodniej Polsce

    2. Grzesiek

      Pierwsza brygada jest tworzona w Rzeszowie, to trochę za daleko,po drugie to tam są potrzebne oddziały z ciężkim sprzętem

  8. Harry

    Powinny ruszyć do pomocy już wcześniej Wojskowe Grupy Odbudowy które są w wojskach inżynieryjnych. Ich działania byłyby, w ramach niezaplanowanych ćwiczeń, niezłym sprawdzianem.

  9. jan22

    To wojewoda wydał zapytanie czy wojsko jest w stanie pomóc w katastrofie huraganowej ! Gdzie takie żdziwienie że dopiero po czterech dniach . NależPodtekst polityczny nie na miejscu ? y przypuszczać iż wojewoda przypuszczał iż sam ten problem rozwiąże .

  10. kapralek

    Brawo, 4 dni by zorganizować 60 żołnierzy i kilka sztuk techniki wojskowej... ciekawe co by było gdyby nie huragan a wróg uderzył na Najjaśniejszą... a na poważnie to zorganizowanie pomocy przez MON dopiero po apelach mieszkańców wsi na.. twitterze to kompromitacja rządu a służb kryzysowych i mundurowych w szczególności. Za dawnego PRL wojsko na miejscu katastrof żywiołowych było w max 24 godziny, a zazwyczaj znacznie szybciej

  11. Koba

    Trzy dni po nawałnicach? Najbardziej uciążliwe szkody zdążyła już usunąć Straż Pożarna, a wojsko po trzech dniach ma pomóc w odbudowie zniszczonych domów? Brawo!

  12. ito

    Co będzie, kiedy się PTSy skończą? To z całą pewnością w którymś momencie nastąpi (wycofanie w latach 90-tych miało nastąpić "bo ruskie", ale od tego czasu minęło prawie 20 lat!). Ma ktoś jakikolwiek pomysł na następcę? Polski MON najwyraźniej nie zawraca sobie tym głowy- a tymczasem w czasie klęsk okazały się niezastąpione. W czasie czysto wojskowych przepraw bez nich też będzie dużo ciężej.

    1. Igo

      Tak jak zwykle to u nas bywa- utracimy zdolności w danej dziedzinie, tak się stało np. z wojskami rakietowymi dalekiego zasięgu