- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Marynarka Wojenna na obczyźnie. Ukraińska flota odrodziła się poza Morzem Czarnym [RAPORT]
Ukraina ma coraz większą grupę okrętów na obczyźnie. Dzisiaj składa się ona już z pięciu niszczycieli min, które stacjonują poza Morzem Czarnym.
Autor. MO Ukrainy
Od powstania Siły Zbrojne Ukrainy borykały się z największym problemem, jakim był brak wystarczającego finansowania. Ogromna nowo powstała armia ukraińska musiała być stopniowo redukowana, bo nie wystarczało środków na jej utrzymanie. O zakupach nowego sprzętu wojskowego praktycznie nie było co myśleć. Ta trudna sytuacja szczególnie doskwierała Marynarce Wojennej, ponieważ w odróżnieniu od Wojsk Lądowych i Sił Powietrznych, nie przejęła całej części Marynarki Wojennej ZSRR stacjonującej na terenie Ukrainy. Gdyby tak się stało, to zapewne siły morskie zostawiłyby sobie najnowsze radzieckie okręty, a starsze zostałyby wycofane z eksploatacji.
Autor. MO Ukrainy
Autor. Jarosław Ciślak/Defence24.pl
Po podziale Floty Czarnomorskiej ZSRR pomiędzy Rosję i Ukrainę, ta druga nie odziedziczyła zbyt dużych sił przeciwminowych. W 1997 roku trafiły do niej byłe radzieckie okręty, które otrzymały nowe ukraińskie nazwy:
- trałowiec morski Czernihów (U 310) (ukr. Чернігів) projektu 266M Akwamarin-M z 1974 roku;
- trałowiec morski Czerkasy (U 311) (ukr. Черкаси) projektu 266M Akwamarin-M z 1977 roku;
- trałowiec bazowy Melitopol (U 330) (ukr. Мелітополь) projektu 1265 Jachont z 1979 roku;
- trałowiec bazowy Mariupol (U 331) (ukr. Маріуполь) projektu 1265 Jachont z 1978 roku;
- trałowiec redowy Heniczesk (U 360), zamieniony później na (M 360) (ukr. Генічеськ) projektu 1258 Korund z 1984 roku.
Były to jednostki stare i w słabym stanie technicznym, a na zakup nowych nie było szans. Ze względów technicznych w 2012 roku ze służby wycofano trałowiec bazowy Mariupol (U 331), a w 2013 roku Melitopol (U 330). Następny, czyli 2014 rok przyniósł siłom przeciwminowym jeszcze większe straty. Po zajęciu Republiki Krymskiej i miasta Sewastopol w rosyjskie ręce trafiły oba trałowce morskie, czyli Czernihów (U 310) i Czerkasy (U 311). Nigdy nie wróciły pod ukraińską banderę i w 2023 roku były widziane na złomowisku rosyjskich okrętów w Inkermanie koło Sewastopola. Rosjanie nie wcielili do służby pod rosyjską banderą żadnego z ukraińskich okrętów przejętych w 2014 roku. Niektóre z nich nadal stoją w Sewastopolu.
W ten sposób 24 lutego 2022 roku Marynarka Wojenna Ukrainy dysponowała tylko jednym, stosunkowo małym, trałowcem redowym Heniczesk (M 360). W trakcie rosyjskiej agresji został on zatopiony jeszcze w 2022 roku. Praktycznie cała niewielka ukraińska flota została w tamtym roku zniszczona lub uległa samozatopieniu. Ukraińskie siły morskie przeszły do działań za pomocą rakiet wystrzeliwanych z wyrzutni lądowych i bezzałogowych pojazdów morskich. Małe i lekkie ukraińskie motorówki i kutry operują tylko w rejonach przybrzeżnych i na Dnieprze.
Autor. MO Ukrainy
Z pomocą militarną Ukrainie przyszła prawie cała Europa i USA. Przekazały one i nadal przekazują bardzo duże ilości sprzętu wojskowego, amunicji i zapasów materiałowych. Wśród nich znalazły się również okręty przeciwminowe. Po zakończeniu działań wojennych na Morzu Czarnym będą one tam bardzo potrzebne do sprawdzenia i ewentualnego rozminowania potężnych akwenów morskich, na których trwa wojna. Do czasu zakończenia działań militarnych nowe ukraińskie okręty muszą stacjonować w brytyjskich i belgijskich bazach morskich.
Jako pierwsze państwo z donacją niszczycieli min wystąpiła Wielka Brytania. Zapowiedziała ona to jeszcze przed agresją Rosji 4 sierpnia 2021 roku. Zapowiedziano wtedy, iż Ukraina otrzyma dwa niszczyciele min Ramsey (M 110) i Blyth (M 111) typu Sandown. W następnym roku plany te uległy zmianie i ostatecznie Ukrainie przekazano inne brytyjskie jednostki tego samego typu. Ukraińcy nadali im nazwy swoich poprzednich trałowców. W Glasgow 2 lipca 2023 roku uroczyście podniesiono bandery na niszczycielach min:
- Czernihów (M 310) były brytyjski Grimsby (M 108) z 1999 roku;
- Czerkasy (M 311) były brytyjski Shoreham (M 112) z 2002 roku.
Autor. MO Ukrainy
W tym samym czasie dwa inne państwa NATO, czyli Holandia i Belgia zaoferowały przekazanie kolejnych niszczycieli min, tym razem typu Tripartite, w Holandii określanego również jako typ Alkmaar. W belgijskiej bazie morskiej w Zeebrugge pierwszą parę okrętów wcielono do Marynarki Wojennej Ukrainy 26 czerwca 2025 roku. Otrzymały one nowe nazwy:
- Melitopol (M 312) były holenderski Vlaardingen (M 863) z 1989 roku;
- Mariupol (M 313) były belgijski Narcis (M 923) z 1990 roku.
Autor. MO Ukrainy
Teraz pod ukraińską banderą znalazł się jeszcze jeden niszczyciel min. W belgijskim Zeebrugge 15 czerwca 2026 roku do służby wcielono okręt:
- Heniczesk (M 314) były holenderski Makkum (M 857) z 1985 roku.
Tym sposobem Ukraina weszła w posiadanie całkiem dużego zespołu okrętów przeciwminowych. Co prawda nie są to nowe okręty, wcielono je w latach 1985-2002, ale z nowoczesnym wyposażeniem do wykrywania i zwalczania min. Są one o generację nowocześniejsze od poprzednich ukraińskich trałowców wywodzących się jeszcze z czasów ZSRR.
Obecnie ukraiński zespół stacjonuje na obczyźnie, ale regularnie bierze udział w ćwiczeniach morskich NATO na Morzu Północnym. Okręty te na razie nie wchodziły na Bałtyk, aby nie prowokować incydentów z Flotą Bałtycką Rosji.
Warto odnotować, iż wszystkie były już w Polsce, ale jeszcze pod swoimi pierwotnymi banderami:
- brytyjski Grimsby (M 108) był co najmniej cztery razy: w 2000 i 2016 roku w Świnoujściu oraz w 2001 i 2005 roku w Gdyni;
- brytyjski Shoreham (M 112) był w 2017 roku w Szczecinie;
- holenderski Vlaardingen (M 863) był co najmniej dziewięć razy: w 1993, 1994, 1998, 2008, 2012 i 2023 roku w Gdyni, w 2017 i 2021 roku w Szczecinie oraz w 2021 roku w Świnoujściu;
- belgijski Narcis (M 923) był co najmniej pięć razy: w 1999 i 2013 roku w Gdyni, w 2006 i 2016 roku w Świnoujściu oraz w 2017 roku w Szczecinie;
- holenderski Makkum (M 857) był co najmniej jedenaście razy: w 2002, 2007, 2008, 2013 i 2015 roku w Gdyni, w 2002, 2013, 2014 i 2015 roku w Świnoujściu oraz w 2017 i 2018 roku w Szczecinie.
Autor. Jarosław Ciślak/Defence24.pl
Autor. Jarosław Ciślak/Defence24.pl
Może doczekamy jeszcze czasów, gdy zawiną one do naszych portów, ale już pod ukraińską banderą. A na razie załogi okrętów intensywnie się szkolą, a same okręty czekają, aby pójść do swojej nowej ojczyzny, czyli do Ukrainy.

WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!