Rosja: spór ws. redukcji armii o 100 tys. żołnierzy [KOMENTARZ]

21 października 2020, 13:20
Plac Czerwony
Fot. mil.ru

W Rosji trwa dyskusja między Ministerstwem Finansów i Ministerstwem Obrony w kwestii projektu optymalizacji budżetowej. Zakłada on m.in. redukcję liczebności sił zbrojnych o około 100 tys. ludzi, zmniejszenie podstawy rent i emerytur oraz wydłużenie wysługi uprawniającej do rent i emerytur. Projekt związany jest z obecnym kryzysem i poszukiwaniem oszczędności, jednak jak przekonuje resort obrony w obecnym kształcie cięcia w armii byłyby zgubne dla zdolności operacyjnych i bezpieczeństwa Rosji.

Projekt regulacji prawnych mających zapewnić „optymalizację budżetową”, czyli realnie spowolnić wzrost rosyjskiego deficytu budżetowego, budzi ogromne kontrowersje. Cięcia maja objąć znaczną część administracji państwowej, ale też wiele instytucji i służb należących do tak zwanych „Siłowików” – resortów siłowych, którym podlega wojsko i służby bezpieczeństwa publicznego. Obecnie w rosyjskich mediach trwa dyskusja na temat cięć dotyczących sił zbrojnych i Ministerstwa Obrony FR.

Ministerstwo Finansów chce ciąć wydatki dość szeroko, ograniczając koszty ale też przywileje mundurowych pracowników i emerytów. Złożono  na przykład niedawno propozycję konsolidacji Federalnej Służby Komorniczej, Państwowej Służby Kurierskiej i Federalnej Służby Penitencjarnej w jedną strukturę podległą Ministerstwu Spraw Wewnętrznych. Umożliwiłoby to odchudzenie struktur administracyjno-kierowniczych i być może, usprawniło jej działanie. 

Obecnie wzrok ekspertów od cięcia kosztów zwrócono na Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej. Jak informuje agencja TASS, projekt złożony przez Ministerstwo Finansów do Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej zakłada głęboką reformę w strukturze resortu i sił zbrojnych oraz wypłatach wynagrodzeń, rent i emerytur. Najbardziej kontrowersyjny wniosek to redukcja liczebności sił zbrojnych o około 100 tys. etatów i objęcie części etatów wojskowych przez cywilów, co wpłynie nie tylko na koszty obecnego funkcjonowania, ale też na wypłacane emerytury i renty. Wspomniane świadczenia mają być wypłacane nie po 20 jak dziś, ale po 25 latach służby, do której nie liczyły by się już lata spędzone na uczelni wojskowej, która może trwać 5 lat. Oznacza to emeryturę najwcześniej 10 lat później niż obecnie. Do tego należy dodać zmiany w sposobie obliczania wysokości świadczeń i rewaloryzacji.

Propozycje cięć sięgają dalej, sugerując też np. dostarczanie posiłków dla żołnierzy i pracowników cywilnych wyłącznie gdy wykonują zadania poza stałym miejscem stacjonowania, czyli np. na poligonie czy oddalonych placówkach oraz znany również z polskiej armii „outsourcing” wielu zadań, które mogą realizować podmioty i służby cywilne. Do służby cywilnej należałyby na przykład funkcje lekarzy, nauczycieli, oficerów kadrowych, finansistów, prawników i logistyków. Reakcja Ministerstwa Obrony jest szybka i zdecydowana.

Ministerstwo Obrony Rosji dokładnie przeanalizowało treść przygotowanych przez Ministerstwo Finansów propozycji zmniejszenia liczebności sił zbrojnych i zmiany niektórych zapisów systemu gwarancji socjalnych dla żołnierzy. Do Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej przesłano umotywowane stanowisko w sprawie niedopuszczalności tych propozycji i braku ich poparcia ze strony kierownictwa resortu wojskowego.

Czytamy w oficjalnym oświadczeniu Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej 

Według resortu ukształtowano obecnie stabilny system rekrutacji, który jest zgodny z liczbą stanowisk obsadzonych przez wojskowych i cywilnych specjalistów. Podkreślono również, że doświadczenia związane z przenoszeniem stanowisk wojskowych organów wsparcia do służby cywilnej w latach 2007-2012 pokazały nieefektywność tego systemu i doprowadziło do ​​wielu problemów wpływających na skuteczność bojową Sił Zbrojnych FR. „W toku działań wojskowych, ćwiczeń i manewrów prowadzonych przez siły zbrojne wyraźnie potwierdza się potrzeba utrzymywania tam żołnierzy” – czytamy w oficjalnym stanowisku.

Podkreślono też, że zmiany w finansowaniu i redukcja etatów o 10% mogą dać nie więcej niż 5 mld rubli (około 65 mln dolarów) oszczędności rocznie, prowadząc jednocześnie do deficytów kadrowych w jednostkach wojskowych, wpływając bezpośrednio na ich skuteczność i gotowość operacyjną. W oświadczeniu podkreślono, że obecna liczebność i struktura sił zbrojnych została ustalona przez Naczelnego Dowództwo i określona z uwzględnieniem „całego zakresu zadań w zakresie skutecznego zapewnienia bezpieczeństwa państwa”. Istotne zmiany w tym zakresie mogą więc zagrozić temu bezpieczeństwu.

W całej sprawie wypowiedział się również Kreml, ustami sekretarza prasowego prezydenta Władimira Putina, Dmitrija Pieskowa, który stwierdził krótko – „W tej sprawie nie zapadły żadne decyzje, prowadzona jest dyskusja ekspercka, ale kwestie te nie znajdują się obecnie na etapie podejmowania decyzji”.

Nie zamyka to dyskusji, ale pokazuje, że nawet w kryzysie jaki obecnie trwa, kwestie wojskowe traktowane są w szczególny sposób i znajdują się w centrum uwagi prezydenta Rosji. Środowiska wojskowe są bardzo silne w Rosji a próba "zamachu" na przywileje, renty, emerytury czy liczebność sił zbrojnych, nawet kiedy oznacza jedynie "zdjęcie pagonów" z funkcji administracyjnych, to działania wywołujące znaczny opór. Temat ten pojawił się szybko w ważnych rosyjskich mediach, takich jak dziennik "Izwiestia", który bezlitośnie wytknął absurdalność niektórych propozycji. Na przykład oszczędności na wyżywieniu, które spowodują, że na poligonie żołnierz dostanie racje żywnościowe ale w koszarach zamiast stołówki zostanie mu "termos z barszczem" przyniesiony z domu. Nerwowość środowisk z pewnością spowodowały też proponowane zmiany w waloryzacji emerytur, rent i płac oraz planowane zmiany we wszelkich dodatkach mundurowych a przede wszystkim hipotece mieszkań budowanych dla żołnierzy. Wojskowe mieszkanie to jeden z ważnych powodów wybierania tego kierunku kariery przez żołnierzy i podoficerów.

Natomiast planowana redukcja etatów wojskowych, o ile objęła by faktycznie stanowiska administracyjne i podobne funkcje, obecnie często sprawowane przez cywilów lub byłych żołnierzy, nie zagrażałaby gotowości wojska w stanie pokoju. Jednak podczas działań operacyjnych kwestia cywilnego personelu, na przykład medycznego i jego uprawnień oraz możliwości działania, jak również zabezpieczenia ewentualnych świadczeń, to problem znany również w Polsce. Nie powinno więc dziwić, że ministerstwo stara się zablokować wszelkie zmiany struktury, które mogłyby odwrócić poczynione w ostatnich 5-8 latach zmiany. Sytuacja Rosji jako państwa jest skomplikowana, gdyż z jednej strony siły zbrojne to ogromny koszt, z drugiej ważne narzędzie polityczne i ważny społecznie "pracodawca". Jednocześnie ściera się tu mit rosyjskiego weterana i żołnierza w ogóle, będący częścią propagandowej spuścizny ZSRR i "Wielkiej Wojny Ojczyźnianej" z pragmatyzmem nowego pokolenia i potrzebami państwa w obecnej sytuacji geopolitycznej. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 164
Reklama
Dalej patrzący
niedziela, 25 października 2020, 21:45

Bez względu na dziwaczne wymówki, jakie serwują nam towarzysze ze wschodu, sama dyskusja o redukcji o 100 tys żołnierzy świadczy o złym, nawet bardzo złym stanie finansów i ekonomii Rosji. Zgodnie z Sun Tzu - słaba Rosja pręży muskuły i na zewnątrz udaje silną - ale takie kłopoty wewnętrzne jednoznacznie pokazują jej słabość. Co dla Polski i dla Wschodniej Flanki nie jest wcale sygnałem uspokajającym i wskazującym na zmniejszenie zagrożenia - WRĘCZ PRZECIWNIE - Kreml w ramach ucieczki do przodu gotów będzie na świadome przyjęcie wyższego skalkulowanego ryzyka i na podwyższenie drabiny eskalacyjnej w aktach już stricte siłowych.

rachciach
sobota, 24 października 2020, 15:36

Kasa się ewidentnie kończy, nic dodać nić ująć. Zresztą to tak jak u nas.

Obiektywny
piątek, 23 października 2020, 21:27

Do wyjaśnienia pozostaje, czy to propaganda "słabości" czy prawda. Jakbym miał usypiać czyjąś czujność - na przykład naszą to bym produkował tego typu informacje. Niech się jarają w sytuacji gdy tak na prawdę podnoszę stany o 100 tys. ludu i 200 tys. dronów.

sobota, 24 października 2020, 16:29

Obiektywny. Przypominam wybitny intelektualisto, że Rosja NIGDY nie napadła na ziemie Piastów. Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich... Ziemie Piastów zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu... Zaś w 1939 Stalin odebrał tylko to co ukradliśmy Rurykom, czyli ziemie gdzie mówi/pisze się po rusińsku a religią jest prawosławie.

Franco
poniedziałek, 26 października 2020, 13:24

Dobrze płacą?

rED
poniedziałek, 26 października 2020, 10:13

Co to są Ziemie rdzenie polskie lub rosyjskie? Czzy Syberia to ziemia rdzennie rosyjska? Jeśli nie to jest okupowana przez Rosję bezprawnie?

Peter
poniedziałek, 26 października 2020, 09:51

Rosja na nas nie napadła za czasów Piastów, bo jej w ogóle jeszcze nie było. Rosja powstała dopiero po inkorporacji cerkwi kijowskiej z cerkwią moskiewską. Wcześniej to było tylko księstwo moskiewskie. Zresztą, krótko później zaczęły się problemy z Rosją i trwają do dnia dzisiejszego.

Adam S.
poniedziałek, 26 października 2020, 08:01

Ale jazda. A rzeź Pragi gdzie była? Moskwa zajęła 80% terytorium Rzeczypospolitej, zajmując ziemie, które wcześniej należały do Rusi Kijowskiej. Moskwa nie jest i nigdy nie była Rusią, to kraj post-mongolski, o mongolskiej strukturze władzy, nie mający z nordyckim feudalizmem Rusi Kijowskiej niczego wspólnego. Moskwa dopiero od 1721 roku sama siebie nazywa się "Rosją", a świat dopiero od XIX wieku. Jeszcze Napoleon szedł na "Moskwę" i "moskali". Czas się z sowieckiej propagandy otrząsnąć.

poniedziałek, 26 października 2020, 22:01

Adam S. "Rzeź Pragi"... Wojska rosyjskie zostały wezwane przez władze Polski na pomoc w stłumieniu rewolucji polskiej (zwanej Powstaniem Kościuszkowskim) skierowanej przeciw istniejącemu ładowi społecznemu... Wcześniej wojska rosyjskie wezwane przez króla udzieliły pomocy Polsce w stłumieniu Koliszczyzny i nikt nie mówił o napaści Rosji na Polskę... Rewolucjoniści dokonywali bestialskich rzezi Polaków i Rosjan. Samosądy, wieszanie targowiczan w Warszawie i innych miejscach, rabunki itp były na porządku dziennym (jak we Francji)... Rewolucja w Polsce została stłumiona przy pomocy wezwanych na pomoc wojsk rosyjskich więc nie ma MOWY o napaści Rosji na Polskę... Podobnie nie możemy mówić o napaści Rosji na Syrię czy Stalina na Niemcy choć wojska Stalina dokonały rzezi Berlina... Koliszczyzna – wystąpienie rusińskiego chłopstwa pańszczyźnianego, hajdamaków i Kozaków skierowane przeciw polskiej szlachcie (...) i istniejącemu ładowi społecznemu.

bender
środa, 28 października 2020, 23:00

Napisałeś "Rewolucja w Polsce została stłumiona przy pomocy wezwanych na pomoc wojsk rosyjskich więc nie ma MOWY o napaści Rosji na Polskę". To zdanie jest błędne logicznie. Zresztą historia w postaci III rozbioru mówi sama za siebie. Za to fajnie, że przywołałeś Syrię, bo ciekawe co moskiewscy chcą ukraść Assadowi. Pożyjemy, zobaczymy.

czwartek, 29 października 2020, 09:44

bender. "Rzeź Pragi" – Geneza... Opozycja szlachecka zawiązała w 1792 roku konfederację w Targowicy. Wezwane przez nią wojska rosyjskie wkroczyły do Polski (tak jak wojska USA)... Król przystąpił do Targowicy i w 1793 wziął udział w sejmie grodzieńskim, który cofnął reformy Sejmu Wielkiego... Władze konfederacji targowickiej przeprowadziły likwidację dzieła Konstytucji 3 maja... Zmuszono do wyjazdu ze stolicy posła francuskiego. Policja represjonowała najmniejszy objaw sympatii dla rewolucji francuskiej... Na początku 1793 w tajnej misji (i w tajemnicy przed królem) do Paryża udał się T. Kościuszko który miał przedstawić rządowi francuskiemu plan zakładający wzniecenie w Polsce, przy pomocy francuskiej, rewolucji całkowitej i rozpoczęcie wojny z Rosją, Austrią i Prusami... Chciał wojny z Rosją i ją miał... Tak więc w 1794 wybuchła rewolucja polska (inspirowana rewolucją francuską by rżnąć, mordować i niczego nie żałować) zwana Powstaniem Kościuszkowskim... Wynikiem tej komunistycznej rewolty była między innymi tzw. Rzeź Pragi (około 5 tys. ofiar)... Przypomnienie: Król Polski abdykował 25 listopada 1795 na rzecz Rosji (a nie na rzecz USA).

bender
piątek, 30 października 2020, 19:34

Za encyklopedią: "Po przełamaniu oporu obrońców Rosjanie dokonali masakry ludności cywilnej. W wyniku kilkugodzinnej fali mordów życie straciło według szacunków od 5-6 do nawet 20 tysięcy ludzi." Insurekcja Kościuszkowska i inne składające się na rewolucję polską 1794 roku była zrywem niepodległościowym, nie rewolucją bolszewicką i to wojska carycy mordowały. Król abdykował, bo uważał, że nie ma innego wyjścia. A Amerykanie są u nas po to, żeby rosyjskie wojska nie miały okazji powtórzyć Rzezi Pragi.

bender
niedziela, 25 października 2020, 23:59

Bzdurna teoria. Rosja wielokrotnie napadała także na ziemie piastowskie. Choćby Mazowsze, a to również piastowskie księstwo. Ale przede wszystkim żaden rosyjski dowódca czy polityk nie ograniczał się teoriami piastowskich ziem, których nie nada napadać. To jakaś kompletna aberracja.

poniedziałek, 26 października 2020, 22:06

bender. Za Wikipedią: Skrócona historia Rusi i Polski (1z2)... Kto był agresorem... Skutki rozbicia dzielnicowego Rusi (od 1054)... W okresie tym Ruś znalazła się przez 250 lat pod panowaniem tatarskim (1223-1480) i uległa w znacznym stopniu litewskiej (od 1240) oraz polskiej ekspansji terytorialnej, w wyniku której zachodnie udzielne księstwa rusińskie zostały wcielone (na 500 lat) do państw litewskiego i polskiego..... Po klęsce sił rusko-połowieckich w bitwie nad Kałką w 1223 roku Batu-chan podbił wszystkie ziemie rusińskie z wyjątkiem księstw połockiego i pińskiego (które podbiła Litwa) oraz Republiki Nowogrodzkiej, która jednak została zmuszona do uznania zwierzchnictwa tatarskiego i opłacania rocznego trybutu... Litwa korzystając z rozbicia dzielnicowego i osłabienia Rusi walkami z Tatarami, wielokrotnie najeżdżała ziemie rusińskie całkowicie podbijając księstwa połockie i pińskie (współczesna Białoruś)..... Wielkie Księstwo Litewskie w latach 1240–1392 podbiło większość zachodnich księstw rusińskich, a samo państwo litewskie szybko uległo zruszczeniu... Jako pierwsze zostały podbite i przyłączone do Litwy ziemie dzisiejszej Białorusi - księstwa Połockie i Pińskie. Po 1320 Kijowszczyzna stała się zależna od Litwy, a w 1362 r. bezpośrednio do niej wcielona... Swój protektorat Litwa narzuciła Smoleńskowi (przed 1326), Pskowowi (1322), księstwu Halicko-Wołyńskiemu (1320–1324) oraz Kijowowi (1325). Lokalni książęta (kniaziowie) zachowywali swoją władzę, ale podlegali wielkiemu księciu..... Po klęsce poniesionej przez księstwo kijowskie w bitwie z wojskami litewskimi nad Irpieniem (1320) Kijowszczyzna stała się zależna od Litwy, a w 1362 bezpośrednio do niej wcielona.

Wasko
wtorek, 27 października 2020, 23:13

Tyle że Ruś to nie Rosja ta ma swoje korzenie w państwie Moskiewskim . Rusini to nie Moskale, Rosja ukradła dziedzictwo Wielkiego Księstwa Kijowskiego. W czasach I RP mówiono o tych z Moskwy zwyczajnie Moskale.

środa, 28 października 2020, 20:03

Wasko. Kto jest prawnym spadkobiercą Rusi?... Po rozbiciu dzielnicowym prawnym spadkobiercą Rusi był najstarszy syn władcy tzw "senior" którym najpierw był Wielki Książę Kijowski (Kijów to taki rosyjski Kraków)... a potem Wielki Książę Włodzimierski. Zwierzchność "seniorów" uznawali wszyscy książeta dzielnicowi... Następnie Wielki Książę Włodzimierski wydzielił dla swego syna i następcy księstwo moskiewskie (Moskwa stała się taką ichnią Warszawą)... i od tej pory formalnymi i prawnymi spadkobiercami Rusi (zgodnie z zasadą senioratu) zostali książęta moskiewscy którzy usiłowali zebrać pod swym berłem pozostałe ziemie Rusi... Następnie Wielki Książę Moskiewski Iwan IV Groźny przyjął tytuł Cara Wszechrusi w 1547 r. zaś w 1721 car Piotr I przyjął tytuł Cesarza Wszechrusi. Cesarstwo upadło w 1917 r. Jak więc widzimy obecnie prawnym następcą Rusi (czyli również Ukrainy oraz Białorusi) została Rosja. Podobnie spadkobiercą Polski (ziem piastowskich) zgodnie z zasadą senioratu był książę Krakowa Władysław Łokietek.

bender
piątek, 30 października 2020, 19:02

To nie tak. Rzeczpospolita Obojga Narodów nie uznawała żadnego tytułu cara ani cesarza Rosji. I były ku temu dobre powody. Używano nazwy Wielkie Księstwo Moskiewskie wobec całej Rosji. Dopiero na sejmie konwokacyjnym (czyli takim jeszcze przed elekcją króla) w 1764 roku posłowie ustąpili pod naciskiem carycy. Później posłużyło to Rosji jako pretekst do składania żądań terytorialnych wobec ziem ruskich należących do Rzeczypospolitej. Również dziś Rosja nie jest żadnym prawnym spadkobiercą założonej przez Waregów Rusi. Zapomniałeś, że od XIX wieku formowały się na terenach dawnej Rusi Kijowskiej narody, a od czasów prezydenta Wilsona narody mają prawo samostanowienia. Niech same wybiorą, czy wolą własne państwo, czy własną prowincję, tradycję Moskwy czy WKL.

PL
piątek, 23 października 2020, 19:05

To jak nasi sie dostaną ("fanatycy prawicy") w objecia Rosji to chyba nie myślą ze beda mieli lepiej od Rosjan xd

Michnik
piątek, 23 października 2020, 17:54

Ten artykuł powinni przeczytać obywatele w USA zanim dokonają wyboru prezydenta. Ruscy w wyścigu zbrojeń zawsze wysiadą bo ich gospodarka jest archaiczna. Twarda ręka republikanów zapoczątkowana przez Regana i teraz kontynuowana przez Trumpa doprowadzi ich do plajty. Choć "styl" Trumpa mi się nie podoba to jest na pewno lepszy niż brak "stylu" lewaków typu Obama i teraz zniedołężniały Biden i stojaca za jego plecami Harris.

sobota, 24 października 2020, 09:41

Przecież juz dawno głównym wrogiem USA nie jest Rosja, a Chiny.

Ponury zielarz
piątek, 23 października 2020, 21:55

Fajnie. Pewno po tej wypowiedzi Trump zamknął się w gabinecie i myśli. Pouczasz kraj "troszkę" większy od nas pomimo faktu, iż na arenie międzynarodowej, FR znaczy więcej niż cała Europa Środkowo-Wschodnia. Czym chcesz licytować? Myśleniem życzeniowym i naszą wyjątkowością? Boże, ty naprawdę widzisz politykę w jakiejś mikroskali! Właśnie to jest odwiecznym problemem Polaków - myślimy, że my i nasz honor jest pępkiem świata. Jest?

Widać
piątek, 23 października 2020, 12:54

Nie są w stanie sfinansować teraz nawet pomocy dla Armenii więc to kaniec filma. W przyszłym roku będą się próbowali przybliżyć do Zachodu niczym kleszcz do zupy

Jak to się stało się?
czwartek, 22 października 2020, 21:27

To było do przewidzenia. Sny o silnej Rosji z którą będzie się liczył cały świat coś nie pyknęły.

rED
piątek, 23 października 2020, 12:20

Liczył się czy po prostu bał. W retoryce rosyjskich władz oraz trolli dominuje straszenie atomem. Rosja wydaje mnóstwo kasy na rozwój systemów do przenoszenia broni nuklearnej i nawet tragiczne w skutkach niepowodzenia (buriewiestnik, katastrofy op) nie są wstanie zatrzymać tego szaleństwa. Rosja się nie zmienia od 1918.

sobota, 24 października 2020, 14:56

Nie sprzedali tyle gazu co chcieli i trzeba ciąć wydatki !!! Umowy z nimi to, jak nie weźmiesz tyle gazu ile oni ci proponują to płacisz im , bierzesz gaz to też im płacisz !! Nie zaszantażujesz ich niczym !! To się nazywa korzyść dla obu stron !! heh..

placek23
piątek, 23 października 2020, 13:59

Sugerujesz, że jest to jakaś rosyjska osobliwość, a równie dobrze można powiedzieć, że Ameryka wydaje mnóstwo kasy na rozwój systemów do przenoszenia broni nuklearnej i nawet tragiczne w skutkach niepowodzenia (np. bomba z Palomares, katastrofa USS Tresher) nie są w stanie zatrzymać tego szaleństwa. Tyle samo będzie wart taki argument w jakiejkolwiek dyskusji.

złośliwiec.
piątek, 23 października 2020, 22:32

USS Tresher nie przeszedł testów zanurzenia, był na odbiorze po produkcyjnym i nie miał broni jądrowej na pokładzie. Czego nie można powiedzieć o Konsomolcu (z ładunkami jądrowymi), K-19, K-159, . a ostatnio AS-12 Łoszarik. Nie wal koleś smutków wymieniając tylko ,,sukcesy Amerykanów" Rosjanie mają sporo na swoim sumieniu tylko, że to wychodzi po latach ich ,,ruska fantazja".

HeHe
sobota, 24 października 2020, 13:25

To badawczy "Łoszarik" miał na pokładzie głowice jądrowe? Zanim komuś napiszesz żeby "nie walił smutków" to sam ich nie wal. Poza tym na "Łoszariku" wybuchł pożar który nie spowodował zatonięcia tej jednostki.

placek23
sobota, 24 października 2020, 11:12

Jakim poprodukcyjnym? Był już dwa lata oficjalnie w służbie US Navy. Zresztą, jaka to różnica? Nie pasuje Tresher, to może być USS Scorpion. Nie pasuje B-52 z Palomares, to może być Taki sam B-52 z Grenlandii. Katastrofy nuklearne nie są wyłącznie rosyjską specjalnością, a pieniędzy na broń atomową i zbrojenia w ogóle USA wydają o całe rzędy więcej niż Rosja. C.b.d.u.

Buczacza
czwartek, 22 października 2020, 11:43

Czyżby wowie skończyła się kasa? Musimy zrozumieć,że w rasiji służby mundurowe to pulpit z przyciskiem"enter" od zawsze. To narzędzie władzy i dobrobytu władzy. Bez tego nie utrzyma się żadna władza w matuszce. Sama dyskusja świadczy o tym że sytuacja jest delikatnie mówiąc zła. Wystarczyło raptem kilka miesięcy? Pewnie wszyscy pamiętamy głosy rusboyów jakie to mają rezerwy! Ba jak świetnie się przygotowali do takich sytuacji. A przecież pamiętamy jak w marcu w jednym tygodniu wydali ok.29 mld rezerw! Wiemy tylko dlatego, że jakiś urzędnikiem nie dopilnował obowiązków i się wygadał (mam tylko nadzieję że jeszcze żyje). A teraz wyobraźcie sobie że ten kryzys dalej trwa rok może trzy? Jest szansa że na wschodzie powstaną nowe państwa! A matuszka jeszcze bardziej się skurczy!

zeus89
czwartek, 22 października 2020, 11:53

coraz mniej pieniędzy w budżecie to będzie stały kierunek w Rosji. Głównym motorem gospodarczym Rosji jest sprzedaż surowców strategicznych, a ten spada i będzie spadać ze względu na zmiany na świecie.

nie ma rady
piątek, 23 października 2020, 16:23

Oto jak zbankrutuje Rosja. Pewnego pięknego dnia jakaś mała dziewczynka walnie w ONZ mowę o złych nie ekologicznych surowcach. Świat uroni łezkę, politycy przytupną i wszystko pojedzie zieloną energetykę. Ruskich surowców węgla ropy nikt nie kupi bo będą niemodne I tak oto Rosję pogrąży mała dziewczynka.

Mihal
czwartek, 22 października 2020, 00:25

Niektórzy tu zdaje się nie pojmują - rosyjska armia jest już teraz zdecydowanie za mała ( jak na prowadząną agresywną politykę ) Rosja ma 20 000 km granic ! Z czego większość z krajami niezbyt przyjaznymi albo przynajmniej niepewnymi. Tych granic trzeba pilnować ! Polska ma coś 15tyś pograniczników na granicy - Rosja coś ze 170tyś. Także tam 900 tysieczna armia to taka sama bieda siła jak nasze 100 tyś

Extern
czwartek, 22 października 2020, 11:56

Moskwa zawsze miała problem z utrzymaniem tak dużego kraju, zdecydowanie za dużego jak na swoją rdzenną Rosyjską populację. W dodatku ze względu na surowy klimat utrzymanie infrastruktury na tak rozległych terenach jest niezwykle kosztowne. Może właśnie dlatego kraj ten ma naturalną tendencję do rozpadania się. A działo się tak praktycznie zawsze jak tylko trochę słabła władza centralna.

poniedziałek, 26 października 2020, 22:28

To ty masz skłonność do rozpadania się a nie Rosja. Moskwa 1812 rok. „Napotykaliśmy ludne i piękne wsie jeszcze całe, widać, że obfite (Gawroński). W podobnym tonie wypowiedział się Sułkowski: „Kraj w okolicach Moskwy jest wspaniały. Wioski i domostwa są takie jak u chłopów na Śląsku. Polska jest krajem barbarzyńskim w porównaniu z tym tutaj”... Przypomnienie. PKB na głowę w królestwie polskim w 1913 był wyższy niż w 1938 w II RP... Jak widać Rosja potrafiła być bogata nawet wtedy gdy nie miała pojęcia, że posiada ogromne złoża ropy, gazu i innych bogactw naturalnych

Adam S.
poniedziałek, 26 października 2020, 08:10

Bo obecna Rosja nie jest "krajem", tylko typowym XIX- wiecznym imperium kolonialnym, które uniknęło zmian XX wieku dzięki komunizmowi. Gdyby Wielka Brytania miała dziś obronić Indie, Australię, Kanadę i pół Afryki, też by nie dali rady. Rosyjskie imperium musi się rozpaść, bo taki jest kierunek zmian w światowej historii.

Box123
czwartek, 22 października 2020, 10:55

Szczególnie że w razie czego bez problemu przerzuca 2/3 czyli 600 tys na naszą granice...

Kosiarz onuc
czwartek, 22 października 2020, 12:26

Inni sąsiedzi np.Turcja Chiny tylko o tym marzą

Extern
piątek, 23 października 2020, 18:32

Niestety ale nic nie zrobią, nawet przy takiej okazji. Moskwa ma największy arsenał atomowy świata i nawet z za grobu może zadać śmiertelny cios. Niestety realia są takie że Rosja do walki z nami, dokładnie jak pisze Box123 może bezpiecznie dla siebie rzucić większość swojej armii.

Pit
czwartek, 22 października 2020, 18:25

Tak, tylko mogą o tym pomarzyć, nic więcej. W końcu są za darmo.

czwartek, 22 października 2020, 14:41

Chiny są teraz sojusznikiem Moskwy. Turcja nie graniczy z Rosją.

W89
piątek, 23 października 2020, 20:08

Chiny sojusznikiem Rosji ? Radzę poczytać o roszczeniach terytorialnych Chin o chińską Mandżurię. Do dnia dzisiejszego w Rosji jest blisko 40 mln "rosyjskich-chińczyków", a to oznacza jedno: tykająca bomba.

niedziela, 25 października 2020, 11:06

Tzn. ok. 28% ludności Rosji to Chińczycy? Skąd tak oryginalna statystyka? A może to gastarbeiterzy? Ale zgodnie z wszystkimi dostępnymi danymi większość gastarbeiterów w Rosji pochodzi z terenu dawnego ZSRR (głównie z Azji Środkowej). Czyli w Rosji jest od znacznie ponad 80 mln (jeśli przyjąć statystyki, że dominują przybysze postradzieccy) do co najmniej 55 (jeśli przyjąć statystyki sprzed kilku lat, że w Rosji jest ok. 15 mln gastarbeiterów z rodzinami). Czyli Rosja przyciąga imigrantów znacznie silniej niż USA? Czy jak piszecie, to rozumiecie implikacje tego co napisaliście?

stary Polak
czwartek, 22 października 2020, 22:24

parafrazując chińskie wszak powiedzenie - Chińczyk siadł nad rzeką i czeka aż nadpłyną zwłoki przyjaciela. Ani Rosja, ani np. Europa nie powinna mieć nadmiernych oczekiwań od "pax China"

Pirat
czwartek, 22 października 2020, 18:43

Chiny mają wspólne interesy z Rosją. Ale to żaden sojusz militarny.

Kiks
czwartek, 22 października 2020, 18:09

Sojusznikami, ha ha ha. Szkoda komentować.

E
czwartek, 22 października 2020, 16:34

Chiny są takim sojusznikiem dla Rosji jak Niemcy dla ZSRR przed 2 wojną.

driver
środa, 21 października 2020, 23:22

Taka sytuacja w Rosji to dobra informacja dla nas, gdyż niedługo skończy się szantaż energetyczny Polski i tej części Europy a mniej środków za surowce oznacza mniej kasy na zbrojenia choć nie należy popadać w euforię a dalej konsekwentnie wzmacniać i modernizować własną armię bo obecny potencjał jest nadal mocno niewystarczający do obrony przed FR w razie potencjalnego konfliktu.

sff
czwartek, 22 października 2020, 00:36

Kto kiedy Polskę szantażował? Nikt nigdy a potencjalnie to i ty jesteś gwałcicielem bo masz członka.

Wracaj za ural trollu
czwartek, 22 października 2020, 10:57

Oczywiście. Rosja też nigdy nikogo nie napadła, nie grabila i nie mordowała bezbronnych cywilów i jeńców. A już w szczególności Polski. Wcale nie ćwiczy też regularnie ataków na Polskę i zrzutów bomb atomowych na Warszawę

piątek, 23 października 2020, 19:49

Rosjanie... Słowiański lud tak pogardzany i wyszydzany przez drani o złych koszernych sercach. A ten lud wyzwolił się z 250-letniej niewoli Tatarów, z 500-letniej niewoli Litwy i 300-letniej niewoli Polaków. .... Ten słowiański lud pokonał Mongołów, Szwedów, Krzyżaków, pokonał zaborczych Litwinów i Polaków... pokonał Turków, Napoleona, Hitlera... Ten lud stworzył kulturę, sztukę i literaturę wszech czasów. Ten lud lata w kosmos i tworzy takie cuda jak Su-57, hipersoniki, szczepionki przeciw COVID, mobilne elektrownie atomowe, itd... A czego ty dokonałeś wybitny producencie kartofli z szabelką cierpiący na kompleks wyższości? Zepsułeś nawet kulę bilardową.

Adam S.
poniedziałek, 26 października 2020, 08:16

Jak Tatarzy mogą być w niewoli Tatarów? Niestety, wszystko co opisujesz, łącznie z historią i nazwą "Ruś", to kradzione fanty, głównie z Rusi Kijowskiej, czyli dzisiejszej Ukrainy.

bender
poniedziałek, 26 października 2020, 00:04

300 letnia polska niewola? 500 lat niewoli litewskiej? Propaganda Kremla jest coraz bardziej absurdalna.

Extern
niedziela, 25 października 2020, 18:48

Nigdy nie byliście w żadnej 300 letniej niewoli Polaków, no kurde kiedy to niby? Chodzi ci o okres I Rzeczypospolitej? To po pierwsze nie była Polska tylko twór państwowy składający się z Polaków Litwinów, Rusinów, Ukraińców. A po drugie Rzeczypospolita nie zdobyła tych ziem siłą, wnieśli je do RONa Litwini, chcąc się przyłączyć do bardziej zachodniej cywilizacji. I w ramach Unii jaką była Rzeczypospolita to Litewscy i Rusińscy książęta i możni tymi wschodnimi terenami Rzeczypospolitej zarządzali a nie Polacy przecież. Ze wszystkich ludów z którymi toczyliście wojny to właśnie Polacy byli stosunkowo najmniej ekspansywni.

poniedziałek, 26 października 2020, 16:41

Widzisz, zgodnie z odwiecznym prawem, jeśli nabywasz kradzione od pasera i wiesz, że to coś zostało skradzione, to odpowiadasz karnie tak samo jakbyś ty to ukradł. Właśnie na tej zasadzie nabyliśmy część ziem dzięki sojuszowi z Litwą.

poniedziałek, 26 października 2020, 09:20

Widzisz, zgodnie z odwiecznym prawem, jeśli nabywasz kradzione od pasera i wiesz, że to coś zostało skradzione, to odpowiadasz karnie tak samo jakbyś ty to ukradł. Właśnie na tej zasadzie nabyliśmy część ziem dzięki sojuszowi z Litwą.

Sarmata
czwartek, 22 października 2020, 20:56

Identycznie jak robiło USA w czasie zimnej wojny. Panstwa nie mają wiecznych przyjaciól tylko wieczne interesy. Niestety u nas o tym nie wiedzą.

czwartek, 22 października 2020, 18:50

Rosja NIGDY nie napadła na ziemie Piastów

prawie nigdy
piątek, 23 października 2020, 16:27

a 1939 do spółki z Hitlerem? Obydwoje tak kolaborowali zawzięcie, że zaczęli II wojnę światową

Wkurzony
sobota, 24 października 2020, 17:40

prawie nigdy. 2 wojna światowa zaczęła się w 1938 wraz ze złamaniem przez Polskę postanowień Traktatu Wersalskiego, czyli po współnym rozbiorze Czechosłowacji przez Hitlera i Polskę.

W89
wtorek, 27 października 2020, 21:29

Do wkurzony. Niemcy złamały Traktat Wersalski militaryzując Nadrenie. 1938 rok, chodzi Ci o przejęcie Zaolzia? Wzieliśmy co Nasze, Czesi w 1920 roku przejeli je siłą gdy Polacy wykrwawiali się w wojnie z ZSRR. Gdyby Polska w '38 chciała rozbioru Czechosłowacji, to przynajmniej zajełaby całą Słowacje.

środa, 28 października 2020, 20:10

W89. Zaolzie nigdy nie należało do Polski

bender
poniedziałek, 26 października 2020, 00:06

Nic takiego nie miało miejsca. Złamanie Traktatu Wersalskiego przez Polskę? Kompletny odlot.

sobota, 24 października 2020, 17:19

prawie nigdy. 2 wojna światowa zaczęła się w 1938 wraz ze złamaniem przez Polskę postanowień Traktatu Wersalskiego, czyli po współnym rozbiorze Czechosłowacji przez Hitlera i Polskę.

sobota, 24 października 2020, 11:29

Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich... Ziemie Piastów zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu... Zaś w 1939 Stalin odebrał tylko to co ukradliśmy Rurykom, czyli ziemie gdzie mówi/pisze się po rusińsku a religią jest prawosławie.

Wkurzony
sobota, 24 października 2020, 10:27

prawie nigdy. Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich... Ziemie Piastów zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu... Zaś w 1939 Stalin odebrał tylko to co ukradliśmy Rurykom, czyli ziemie gdzie mówi/pisze się po rusińsku a religią jest prawosławie.

bender
poniedziałek, 26 października 2020, 00:08

Jak już napisałem to bzdurna teoria. Rosja wielokrotnie napadała także na ziemie piastowskie.

Bredzisz
czwartek, 22 października 2020, 22:52

Nigdy nie napadła na ziemie Piastów? Masz spore braki w wiedzy chłopie. Powiedziałbym nawet więcej, ale przez moderacje nie przejdzie. Do zaboru rosyjskiego należały ziemie Piastów, Warszawa była pod okupacją rosyjską a później jako marionetkowy twór.

piątek, 23 października 2020, 21:53

Bredzisz. Po 3 rozbiorach Warszawa należała do Prus, ale Prusy przegrały wojnę z Napoleonem więc straciły część zabranych Polsce ziem włącznie z Warszawą na rzecz Księstwa Warszawskiego... Z kolei w 1812 Napoleon i Polska przegrali wojnę z Rosją więc Rosja jako zwycięzca przejęła ziemie Księstwa Warszawskiego i utworzyła Królestwo Polskie ze stolicą w odebranej Prusom Warszawie... Królami zostali carowie rosyjscy zapewniając Polakom życie bez wojen przez 100 lat. Przypomnijmy, że PKB na głowę w królestwie w 1913 był wyższy niż PKB w II RP z 1938 r... Ostatnim królem Polski (do 15 marca 1917) był car Mikołaj II.

Adam S.
poniedziałek, 26 października 2020, 08:22

"Ostatnim królem Polski (do 15 marca 1917) był car Mikołaj II", No właśnie, Rosja nigdy ne napada na Polskę, Rosja bierze to, co jej się prawnie należy, czyli na przykład Priwiślański Kraj. Z kim graniczy Rosja? Z kim chce !, Ale nigdy nikogo nie napada :)

bender
poniedziałek, 26 października 2020, 00:09

Ostatnim Królem Polski był Stanisław August Poniatowski.

Extern
niedziela, 25 października 2020, 19:28

No tak, to wszystko zmienia, bo Car kazał się mianować na króla Polski!!! A jak wcześniej kilku możnowładców z Rzeczypospolitej (bo to nawet nie była wyprawa króla) wstawiło wam na Cara Dymitra Samozwańca, to wam się to akurat nie spodobało i go nam odesłaliście strzałem z armaty. Więc kto jak kto, ale wy chyba powinniście rozumieć że narzucenie niezależnemu narodowi własnej woli siłą, to jest słaba podstawa do budowania trwałej współpracy.

piątek, 23 października 2020, 14:13

Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich... Ziemie Piastów zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu... Zaś w 1939 Stalin odebrał tylko to co ukradliśmy Rurykom, czyli ziemie gdzie mówi/pisze się po rusińsku a religią jest prawosławie.

Marek
czwartek, 22 października 2020, 09:14

Tak się składa, że Rosja wykorzystywała i wykorzystuje handel surowcami w celach politycznych.

H
środa, 21 października 2020, 22:57

Wycofanie okrętów SSBN pozwoliłoby im na zapewnienie godziwych plac i świadczeń socjalnych dla żołnierzy, powinni to przemyśleć

rED
środa, 21 października 2020, 22:12

PO co te oszczędności przecież Rosja ma 400 mld zapasów.

Redrum
piątek, 23 października 2020, 00:00

No i cement. Mnóstwo cementu i pszenicy, której jest eksporterem netto! Powtórzymy jeszcze raz, bo to ważne - netto! Pszenicy. I cement też, cały czas. Od groma cementu, o pszenicy nie zapominając. A i cement, i rezerwy....

A dla kogo ten wywiad?
czwartek, 22 października 2020, 10:58

Bez kozery powiem milion

Bat
czwartek, 22 października 2020, 10:36

No 400, a ostatnio słyszałem że 600. Czyżby im się już tyle rozeszło?

Sarmata
czwartek, 22 października 2020, 20:59

Według Banku Swiatowego rezerwy dewizowe Rosji zwiększyły się w 2019 roku do ponad 500 miliardów dolarów.

Bond
niedziela, 25 października 2020, 09:42

Gdybyś wiedział po co państwa tworzą rezerwy walutowe i kiedy, to nie podniecałbyś się tak tym, bo nie świadczy to raczej o stabilności i mocarstwowości.

Fgu
piątek, 23 października 2020, 20:55

Biliardów?

czwartek, 22 października 2020, 08:42

600 mld :)

Towarzysz
czwartek, 22 października 2020, 02:47

Na pewno tylko na papierze bo już między sobą rozkradli.

Stary Grzyb
środa, 21 października 2020, 21:20

Pomysł, żeby wojsko żywiło się własnym przemysłem, jest iście nowatorski i mocarstwowy zarazem, wzorem choćby mongolskie hordy, te też zaopatrywały się z zapasów lokalnych. Stale i wciąż potwierdza się, że Rosja to nie jest kraj, Rosja to jest stan umysłu. Na marginesie - te propozycje wskazują, że rosyjskie finanse publiczne wręcz kwitną :)

SOWA
czwartek, 22 października 2020, 00:08

U nas jest wspaniale i cały świat nam zazdrości, ba politycy z całego świata pytają naszego premiera jak on to robi, że w kraju taki dobrobyt. Przerabialiśmy już zieloną wyspę a teraz przerobimy wizje ekonomisty z Żoliborza. Zresztą u nas redukcji wojska nie będzie, najwyżej nie odmalujemy T-72.

Stary Grzyb
czwartek, 22 października 2020, 11:29

Tak toczno, Wania. A przy okazji - w którym to kraju nie ma ani jednej asfaltowej drogi od granicy do granicy, 50% mieszkańców nie ma gazu, 30% kanalizacji, 20% bieżącej wody, i również 20% żyje poniżej oficjalnej granicy ubóstwa? W Polsce może, czy jednak w Rosji?

piątek, 23 października 2020, 21:51

Stary Grzyb. Polska to stan umysłu. By się dowartościować polski producent kartofli i trepów cierpiący na kompleks wyższości musi bez przerwy rzygać nienawiścią na wymyślonego wroga. Tu, na słowiańską Rosję która NIGDY na Polskę nie napadła (na ziemie Piastów). To Polacy przez setki lat okupowali ziemie Rusi. Fobia ta jest syndromem NIENAWIŚCI kata do swej ofiary. Nienawiści złodzieja do okradzionego. Nienawiści do Rosji która odebrała złodziejowi swoją własność. I to złodzieja najbardziej boli.

bender
poniedziałek, 26 października 2020, 00:16

Ale masz jazdę... I do tego cały czas się mylisz. Wojny z Rosją to większa część naszej historii. Mamy więcej wojen z Rosją niż z Niemcami. To Rosja zniszczyła królestwo polskie, podbiła jego ziemie i zrusyfikowała miejscowych. Pisanie, że kraj, który przez ponad 100 lat okupował Warszawę, nigdy nie napadł na piastowskie ziemie, to spore nadużycie.

Extern
niedziela, 25 października 2020, 20:02

Wy najwyraźniej każdą ziemię w europie środkowo-wschodniej uważacie za swoją skoro piszesz że coś wam ukradliśmy. Polska weszła do unii z Wielkim Księstwem Litwy i z obszaru tych dwóch państw powstała Rzeczypospolita. Polska nic Rosji nie ukradła. Ziemie na wschód od tzw. korony to formalnie były ziemie Litewskie które były potem zarządzane w ramach Rzeczypospolitej przez możnych Litewskich, Ruskich (dzisiejsi Białorusini) i na południu przez Ukraińskich atamanów Kozackich. Jak możesz Ruski nazywać te ziemie waszymi???

poniedziałek, 26 października 2020, 09:23

Powtarzam. Zgodnie z odwiecznym prawem, jeśli nabywasz kradzione od pasera i wiesz, że to coś zostało skradzione, to odpowiadasz karnie tak samo jakbyś ty to ukradł. Właśnie na tej zasadzie nabyliśmy część ziem dzięki sojuszowi z Litwą.

piątek, 23 października 2020, 19:48

Stary Grzyb. "Polski PKB na głowę jest większy od rosyjskiego." – Nawet na produkcji trepów i kartofli można się dorobić. W średniowieczu Polska robiła wielką kasę na produkcji i eksporcie zboża... Ale ja pytam co samodzielnie stworzyłeś, wymyśliłeś i potem wyprodukowałeś? Czego może zazdrościć ci świat - tak jak zazdrości Rosji?... No czym się możesz pochwalić kartoflarzu?? Wal śmiało i powal świat i Rosjan na kolana, potomku genialnej lampy naftowej ciągle szydzący ze słowiańskiej Rosji... A przecież Rosja jest objęta sankcjami natomiast Polska futrowana jest co rok dziesiątkami miliardów dolarów plus grubymi miliardami grantów i innymi dotacjami. Gdyby nałożono na Polskę takie sankcje jak na Rosję to na półkach mielibyśmy tylko ocet.

piątek, 23 października 2020, 18:56

Stary Grzyb. Słowiańska Rosja samodzielnie potrafi tworzyć takie cuda techniki, medycyny i z innych dziedziń, że dech zapiera, i to pomimo blokady, ciężkich sankcji, pomimo wydawaniu na zbrojenia 15 raz mniej kasy niż USA - Imperium ZŁA. Chylę czoło przed geniuszem Słowian!... Niestety, ta wyższość Słowian nad innymi nacjami bardzo boli naszych mieszańców więc wybitni producenci trepów i kartofli o mentalności dworskiej gnidy zachodnich Panów straszliwie się irytują plując na Słowian.

piątek, 23 października 2020, 17:02

Stary Grzyb. Geniusz Słowian. Rewolucyjne pomysły Rosjan... "Ze swoim skromnym budżetem i przy nałożonych sankcjach Rosjanie mogą niewiele, pomimo zaskakujących i bardzo często rewolucyjnych pomysłów. Gdyby je rzeczywiście zrealizowano, Amerykanie mieliby poważny problem."

qwert
czwartek, 22 października 2020, 19:35

W Polsce dużo lepiej nie jest, chyba że ok 1 bln zadłużenia, to twoim zdaniem jest sukces gospodarczy

ZZZZ
piątek, 23 października 2020, 01:46

Cóż, mamy postkomunistów u władzy i takie są tego efekty

czwartek, 22 października 2020, 18:51

Biedna Rosja... Moskwa 1812 rok. „Napotykaliśmy ludne i piękne wsie jeszcze całe, widać, że obfite, bo mieszkańcy wychodzili sami dając żywność (Gawroński, 1916, s. 324). W podobnym tonie wypowiedział się Sułkowski, 1981, s. 323: „Kraj w okolicach Moskwy jest wspaniały. Wioski i domostwa są takie jak u chłopów na Śląsku. Polska jest krajem barbarzyńskim w porównaniu z tym tutaj”.

mc.
piątek, 23 października 2020, 00:05

Za Cara może i tak było. Za Bolszewików w niektórych guberniach wybito 90% populacji, bo "nieprawomyślni byli". Chłopów ukraińskich wybił "Hołodomor" w latach 1932-33. W Gułagach było średnio powyżej 2 mln ludzi rocznie. 1/3 z nich umierała. W 1932 roku wydano w ZSRR "Paszporty" (czyli nasze dowody osobiste). Tylko z nimi można było podróżować. Dostali je nie wszyscy, ale i tak w większości mieszkańcy miast. Chłop był przywiązany do kołchozu gorzej niż zza Cara. Taką to macie Rosję.

sobota, 24 października 2020, 17:21

Czas na Reparacje. Ż muszą zapłacić za komunizm 100 bilionów dolarów. To Ż wymyślili komunizm (a nie car czy rosyjski chłop-robotnik) i wcielili w życie w Rosji kosztem śmierci 60 mln Rosjan oraz tysięcy Polaków w Katyniu (rozstrzeliwali Ż z NKWD) i innych miejscach kaźni typu ż. "sanatoria" UB. I nie mylić Rosji z Sowietami a Polski z PRL.

Tambylec
czwartek, 22 października 2020, 18:41

Mieszkałem kiedyś w Rosji na Syberii wielotysięczne mikrorejony same nowe bloki i nikt nie miał gazu wszystkie kuchenki elektryczne. Teraz mieszkam w Niemczech i też nikt nie ma gazu w mojej miejscowości wszyscy gotują na prądzie. Więc argument że 50 procent mieszkańców nie ma gazu jest śmieszny

Marek
czwartek, 22 października 2020, 09:16

W tym wątku rozmawiamy o Rosji. A skoro tam pojawiła się tego typu dyskusja, to nie jest z nią najlepiej.

Lolop
środa, 21 października 2020, 20:57

A Polska przywilejami stoi. LOOOL. Tak to jest w socjaliźmie.

Olbrycht
środa, 21 października 2020, 20:25

Cóż Akurat to jest sensowna decyzja. Armia rosyjska i tak jest obrośnięta ogromną ilością pustych etatów w różnych orkiestrach,uczelniach, instytutach które z wojskiem jako narzędziem do prowadzenia wojny nie mają za wiele wspólnego, a zostały jeszcze z czasów ZSRR Dwa oni podobnie jak kilka innych mocarstw nie mogą przegrać pełnoskalowej wojny Mają atom Obawiam sie że po tych reformach i ich jednoczesnym ich braku w Polsce, w armi rosyjskiej procent żołnierzy w jednostkach bojowych w stosunku do ogółu liczebności będzie znacznie większy niz w POlsce.

andys
środa, 21 października 2020, 19:53

Piszac zołnierze, autor pewnie miał na mysli oficerow.

Dalej patrzący
środa, 21 października 2020, 19:27

Nie dziwię się protestom przeciw planom redukcji Armii Czerwonej o 100 tys żołnierzy. Przecież właśnie teraz Rosja nie ma dość sił, by wkroczyć rozstrzygająco w starcie Azerbejdżan-Armenia - mimo, ze dla wszystkich jest jasne, że jest to proxy war Turcja-Rosja o wpływy w regionie Kaukazu i Azji Środkowej. Gdzie Turcja chce stworzyć blok państw narodów tureckich - zwykle z postsowieckich republik - i stać się graczem strategicznym w sojuszu z Chinami - wypychając Rosję. Dla Chin słabość demograficzna i finansowa Rosji jest oczywista od dawna - nieprzypadkiem co pewien czas w ramach ugruntowania "przyjaźni" Pekinu do Kremla, w dziennikach chińskich ukazują się zdjęcia manekinów ubranych w mundury sołdatów Armii Czerwonej - na rosyjskich budkach strażniczych na granicy rosyjsko-chińskiej .

czwartek, 22 października 2020, 12:45

Jasne jest tylko, że dotychczasowy stan posiadania Armenii w Karabachu jest nie do utrzymania. Nikt tego nie chce, łącznie z Rosją. Red. Repetowicz wspomniał na ten temat w jednym z materiałów (konsultacje MSZ Rosji i Azerbejdzanu). Dla tych, co nie śledzili rozwoju sytuacji na linii Rosja-Armenia w ostatnich latach, polecam list otwarty Margarity Simonian (raczej w mediach rosyjskojęzycznych, niż polskich) z sierpnia-września br. Zawiera krótkie resume sytuacji. Z uwagi na pozycję autorki może być traktowany jako półoficjalne stanowisko FR. Premier Armenii Paszynian mógł na ten list zareagować w różny sposób, wybrał najgorszy z możliwych. I do dzisiaj zachowuje się, jakby cele jego rzeczywistych mecenasów były dla niego ważniejsze niż przyszłość Armenii. Głupota i ignorowanie realiów w przyrodzie wcześniej czy później prowadzi do tragedii.

czwartek, 22 października 2020, 12:18

To tylko dla Pana jest jasne. Dla niektórych to wcale nie jest takie oczywiste. Stosunki Rosja-Armenia-Azerbejdzan, Rosja-Armenia-Zachód(głównie USA, ale i Francja), Rosja-Azerbejdzan-Turcja są na tutejszym forum najczęściej przedstawiane w sposób jednostronny i strywializowany do granic możliwości (godny polskich mediów). To samo dotyczyło Libii. A jak jest, to przyszłość pokaże, przy czym nawet dla dużych, zakulisowych graczy nie zawsze to co wychodzi na końcu odpowiada w pełni pierwotnym zamierzeniom.

JB
czwartek, 22 października 2020, 18:31

Świat nie jest tak prosty jak jemenskie f16

Davien
piątek, 23 października 2020, 17:01

Jemeńskie F-16?? No niezłe zwidy:)

piątek, 23 października 2020, 00:11

Precyzyjna i merytoryczna odpowiedź. Gratuluję.

HeHe
środa, 21 października 2020, 21:54

Armii Czerwonej nie ma od 1956 roku bo wtedy zmianie uległa jej oficjalna nazwa na Armia Radziecka która istniała do 1991 roku.

gość
czwartek, 22 października 2020, 00:12

''HeHe'' ehh specu od siedmiu boleści nie w 1956 a w 1946 armia czerwona została rozformowana...

tyu
środa, 21 października 2020, 21:14

Nie to nie tak. Oni mają wystarczająca dużo sił, by projektować potencjał na region. Vide przykład Syrii wystarczyło wysłać 5 tysięcy woja kilkanaście samolotów drugie tyle helikopterów itp i Assad uratowany. Co jest ich największą bolączką to właśnie ekonomia i ogólnie trudna sytuacja międzynarodowa. Rosja jest zaangażowana w wiele sporów. Ma problemy wewnętrzne. Teraz doszła Białoruś. To są problemy Rosji, a nie za mała armia.

Davien
piątek, 23 października 2020, 17:02

Tyu, tyle ze Asada nikt poza ISIS czy jego własna zbuntowana armia nei atakował. Jakby USA chciały sie go pozbyć to Rosja nic by nie zdziałała.

HeHe
sobota, 24 października 2020, 13:48

USA chciały pozbyć się Asada ale niczego nie zdziałały bo był on pod opieką Rosji i musisz się pogodzić z tą potworną dla ciebie prawdą.

xXx
czwartek, 22 października 2020, 01:32

Co oni mają? Kolego żarty się Tobie trzymają. Info o redukcji etatów w armii FR, to tak naprawdę info o katastrofie FR i jej armii. Totalne niepowodzenia w Syrii, w Libii. Ciągłe katastrofy samolotów. No i totalna kompromitacja Rosji na Kaukazie dopełniają obrazu nadchodzącej katastrofy tego kraju. Jeszcze dwa lata temu wydawało mi się, że ta katastrofa Rosji jest jeszcze odległa, tzn. jakieś 10-15 lat. Dzisiaj widać, że to, że nie udało im się połączyć Krymu z Donbasem świadczy, że to nie był przypadek i że katastrofa Rosji, to jakieś max. 6-7 lat.

HeHe
sobota, 24 października 2020, 13:41

Taa, a te "totalne niepowodzenia w Syrii" to wyzwolenie 5/6 terytorium tego kraju spod władzy brodatych opętańców, rozbudowa dwóch baz wojskowych i zmiana całej sytuacji polityczno - militarnej na Bliski Wschodzie. A wszystko to od jesieni 2015 do jesieni 2018 :) "no i totalna kompromitacja Rosji na Kaukazie" - pewnie dlatego msz Armenii i Azerbejdżanu spotykają się W MOSKWIE. Żarty to Ciebie się trzymają, kolego.

tyu
czwartek, 22 października 2020, 11:08

"No i totalna kompromitacja Rosji na Kaukazie". Powiedziałbym raczej że 'Kaukaz uderza w prestiż Rosji' a nie od razu 'totalna kompromitacja'. Ale generalnie zgadzamy się co do symptomów choroby, ale już nie zgadzamy się co do jej źródła. Moim zdaniem brak reakcji na Kaukazie tłumaczyłbym właśnie słabością ekonomiczną i ogólnym wplątaniem Rosji w wiele konfliktów politycznych, a nie słabością militarną per se. "Totalne niepowodzenia w Syrii" - uratowali Assada więc jakie niepowodzenie? Co mieli tam twoim zdaniem zdziałać żebyś to nazwał powodzeniem? Podbić Ankarę i przyłączyć do Syrii? Zająć Izrael i przyłączyć do Syrii? Bo nie rozumiem.

Davien
piątek, 23 października 2020, 17:07

Uratowali Asada przed kim?? Chyba przed nim samym bo to własnei Asad zaczał ta cała wojne domową, a póznbiej nikt tak naprawde poza jego własna zbuntowana armia i terrorystami go nei atakował. A i to Rosja poczekała na rozbicie ISIS przez SDF zeby zaczac walczyc z Daesh. A już ten podbój Turcji czy izraela to ..... nieżle sie usmiałem:))

Keras
czwartek, 22 października 2020, 09:58

Nie wiem czemu Redakcja nie puszcza moich komentarzy. Ale prawda jest taka, że Rosja jest w tej chwili w tym samym miejscu co ZSRR pod koniec lat 80-tych. Nie widać tego dokładnie, ale widać, że wszystko zaczyna się sypać. Te ich ciągłe kłamstwa na temat nowych i nie mających na świecie odpowiedników rodzajów broni to zwykłe brednie, przykrywające brak kasy. Zobaczymy jak to się dalej potoczy ale widać po Białorusi, że Rosja weszła w permanentny kryzys. Tylko czekać kiedy obetną Czeczeńcom fundusze, a wtedy Kadyrów nie pożyje już za długo. A to skończy się kolejnym chaosem na Kaukazie. Chabarowsk już przebiera nóżkami, żeby jakoś odsepraować się od Moskwy. Moim zdaniem całkiem realne jest iż w jakiś sposób USA będą starały się usyskać wpływy na rosyjskim Dalekim Wschodzie co zapewne dla jego mieszkańców byłoby całkiem niezłą opcją.

Marek
czwartek, 22 października 2020, 09:25

Na dodatek Ruscy mają taki problem, że jak zaczną gdzieś "projektować" za bardzo swoje siły, to Chińczycy im "zaprojektują" Syberię i Bóg wie co jeszcze.

Ajwaj
środa, 21 października 2020, 17:22

Ropa tanieje, monopol na gaz się skończył więc i budżet się nie spina, Putin przespał okres wyskokach cen surowców i nie zreformował gospodarczo Rosji, czego konsekwencję widzimy teraz.

Marek1
środa, 21 października 2020, 20:01

Niestety Putin niczego NIE przespał. Armia FR po reformach Serdiukowa/Szojgu to już zupełnie inna jakość niż jeszcze 20 lat temu. Tak personalnie, jak i technologicznie. Zdecydowana większość w/w reform się udała i została przeprowadzona z pomocą gigantycznych środków pochodzących z czasów wysokich cen na węglowodory. Po 2015r hossa na surowce sie skończyła i zaczęły sie finansowe schody, ale Putin&Co. prędzej zagłodzi połowę emerytów niż zabierze tzw. siłowikom chociaż rubla. Po TO właśnie od ponad 80 lat wbija się obywatelom ZSRR/FR fetysz "obrońców ojczyzny", by armia i struktury siłowe miały ZAWSZE pieniądze, nawet kosztem drastycznego pogorszenia się war. życia reszty obywateli FR.

Kot
czwartek, 22 października 2020, 18:35

Ale tu nie mowa że Putin przespał reformę armii, to zrobił nieźle. Ale włożył kasę w armię a gospodarkę zaniedbał. I o te regormy chodzi.

Marek
czwartek, 22 października 2020, 09:51

Putin rozumuje jak wódz mongolskiej hordy, co w Rosji jest typowe. Tymczasem armia sama się nie wyżywi. Sama nie wyprodukuje paliwa. Sama nie wyprodukuje amunicji. Sama nie ogrzeje swoich koszarów i w ogóle generalnie sama się nie utrzyma. Ten człowiek miał atuty w postaci węglowodorów i innych surowców oraz ogromnego niezamieszkałego obszaru. Mógł ściągać do Rosji talenty. Mógł zadbać o produkcję cywilną. Mógł stopniowo wdrażać produkcję paliw nie pochodzących z węglowodorów. Mógł zrobić 1000 innych rzeczy, żeby Rosję postawić na nogi. Nie zrobił tego, więc dał ciała na całej linii. Nawet producenci rosyjskich zegarków zrobili dla swojego kraju więcej niż on.

sobota, 24 października 2020, 11:40

Poza Hitlerem tylko Putin odważył się oderwać od koryta aż tylu ż. złodziei. Gusiński, Bierezowski, Chodorkowski i inni. A tego Ż nie darują więc wydali na Putina wyrok śmierci. Z tym, że ZŁO chce się zemścić ale czyimiś rękoma przelewając nie swoją krew. Dlatego ZŁO szczuje do wojny z Rosją polskiego * z szabelką

xXx
czwartek, 22 października 2020, 01:40

Szczególnie ta reforma była widoczna kody Rosjanom zależało na połączeniu Krymu z Donbasem. Zreformowana armia rosyjska nie była w stanie pokonać jednej z najprymitywniejszych armii, czyli armi ukraińskiej. Dzisiaj Rosjanie już nie próbują startować z Ukraińcami, bo widzą, że skończyłoby się to ich kolejną kompromitacją. Zresztą jaki sens ma rozważanie o armii rosyjskiej. Kompromitację właśnie widzimy na Kaukazie. Co dwa tygodnie słychać o katastrofie jakiegoś samolotu rosyjskiego. Czy ty w ogóle wiesz czym ty piszesz?

:D
czwartek, 22 października 2020, 09:50

No to tak ku pokrzepieniu twojego serca napisza, ze we wtorek 20 pazdziernika rozbil sie w Kaliforni F/A-18E Super Hornet :D

Davien
piątek, 23 października 2020, 17:10

A dzień pózneij rozsmarował sie Su-34:) Tylko że USA ma ponad 500 SuperHornetów a Rosja 120 Su-24:)

sobota, 24 października 2020, 09:28

A jeszcze wczesniej F-35 skasowal powietrzny tankowiec i przy okazji samego siebie. Dwa w jednym :D. To dopiero sztuka.

GB
sobota, 24 października 2020, 09:28

To jeszcze napisz ile z tych 500 jest sprawnych Dima? Ale w sumie masz racje, strata jednego porzadnego bardziej boli niz strata trzech bublowatych super hornetow.

żebrowski
czwartek, 22 października 2020, 09:29

Kiedy nastąpiła ta "inwazja" rosyjska? Ja rozumiem,że propaganda robi swoje, ale dosyłanie sprzętu, najemników, ostrzał artyleryjski znad granicy i wysłanie kilku grup bojowych w sile batalionu na ograniczony czas i w ograniczonym miejscu to nie była regularna wojna rosyjsko-ukraińska. To już nawet nie chodzi o armię UA, któa nadal w wielu aspektach jest papierowa a o przewagę w lotnictwie czy tragiczne rozciągnięcie granicy (podobne do polskiej w 1939 r.)

Fanklub Wschodu
środa, 21 października 2020, 22:33

Jeśli chodzi o reformę armii to oczywiście się zgodzę, ale czymże innym niż obciążeniem jest armia, nawet nowoczesna ale bez ekonomicznej podwaliny, który by to wszystko utrzymywała ? Rosja z racji swojej wielkości ma masę teatrów operacyjnych do ogarniania, kakukaz, wschodnia Ukraina, przerośnięte bazy w Kaliningradzie i Krymie. Do tego jeszcze daleko na wschodzie budzi się się żółta siła, którą też trzeba mieć na oku.

tyu
środa, 21 października 2020, 21:54

Ale wiesz że ta spirala zmierza w dół? Zreformowana armia pokazała kieł w Syrii zgoda. Ale niezreformowana gospodarka gnije od środka. Kiedyś Ukraińcy jechali do pracy do Moskwy dzisiaj jadą na zachód. Białorusini się buntują przeciwko neo-sowieckiej gospodarce. Pytaniem retorycznym jest czy ich to zbliży do Rosji czy oddali. Statek tonie. Powoli ale tonie. I to miał kolega na myśli mówiąc że Putin przespał. Bo gdy miał kasę to nie naprawił samego rdzenia pańśtwa Rosyjskiego. I teraz zamiast produkować telefonu komputery i przyciągać talenty ze świata Rosji zostaje tworzenie religii mitologii i inne zabiegi mające odwrócić uwagę ludzi od dóbr doczesnych. Ale to zawsze działa tylko połowicznie i tylko przez jakiś czas. Nawet KrymNasz już się przejadł.

sff
czwartek, 22 października 2020, 00:40

Właśnie ciężki przemysł maszynowy znów zaczyna wysyłać do Rosji.

czwartek, 22 października 2020, 00:13

Putin ma dodatkowy problem. Nie było go stać na okupację ościennych krajów, więc podpalał ich granice co

Maciek
środa, 21 października 2020, 17:06

Oczywiste jest, że tak silna armia, jak obecnie nie jest Rosji do niczego potrzebna. Redukcja liczebna nawet o 30% przy jednoczesnej profesjonalizacji, w zupełności wystarczy do obrony kraju i kontynuację awanturniczej polityki w wielu regionach świata i dalsze destabilizowanie sytuacji na Kaukazie, Bliskim Wschodzie itd. Ale wiadomo też, że wojskowi będą pazurami bronić stanu posiadania. Żałować wypada, że u nas rola armii w społeczeństwie została kompletnie ośmieszona i zdeprecjonowana w latach 90tych i do tej pory nic się nie zmieniło. Kolejne rządy dają pokaz niemocy, głupoty i braku zaangażowania. W Rosji mają to szczęście, że armia jest elementem mitu państwotwórczego. U nas ta było za II RP...

Marek
czwartek, 22 października 2020, 09:57

Nie wystarczy. Rosja graniczy z Chinami. Niby się przyjaźnią i sporo się w Rosji mówi o "agresywnym NATO". Tymczasem "na wszelki wypadek" Rosjanie trzymają całkiem spore siły w pobliżu granicy ze swoim chińskim sojusznikiem. Co moim skromnym zdaniem wskazuje na to, że w rosyjskim kraju została jeszcze odrobina rozsądku.

Extern
piątek, 23 października 2020, 18:59

Bo ta gadka o "agresywnym NATO" jest głównie po to aby zbroić się przeciwko Chinom jednocześnie nie zbrojąc się oficjalnie przeciwko Chinom.

piątek, 23 października 2020, 18:58

Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich... Ziemie Piastów zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu... Zaś w 1939 Stalin odebrał tylko to co ukradliśmy Rurykom, czyli ziemie gdzie mówi/pisze się po rusińsku a religią jest prawosławie.

LDB
niedziela, 25 października 2020, 21:57

To jakie ziemie są rdzennie rosyjskie i co o tym sądzą Chiny i reszta sąsiadów?

Keras
czwartek, 22 października 2020, 17:56

Nic to Rosjanom nie da. Chińczycy przejmują ich gospodarczo, korumpują rosyjskich urzędników a zamiast rubla wprowadzają do obrotu swoją walutę. Rosjanie mogą stać tylko i patrzeć, bo nie są w stanie nic zrobić.

tyu
środa, 21 października 2020, 22:13

My mamy kible i wodociągi na prowincji. Oni nie. Coś za coś. :D Za armie się płaci. Szkołami, szpitalami, drogami itp. Jakbyśmy mieli mieć taką armie jak oni (5pkb na wojsko) to trzeba by było skądś wyciągnąć "zaledwie" 50 mld złotych. Tak dla kontekstu ci tylko powiem że WOŚP uzbierał w 2019 176 milionów złotych. Czyli cały WOŚP o którym tak głośno uzbierał raptem mniej niż jeden procent. Widzisz ile to kasy? Ile to respiratorów, łóżek, aparatury diagnostycznej itp. itd. I wszystko w wojo by co? Chcemy kogoś napaść?

Ja
środa, 21 października 2020, 23:32

@tyu Wosp uzbieral procent I mniej wiecej tyle tez wynosi jego udzial w pomocy sluzbie zdrowia, to raz, dwa, nowoczesne panstwa maja I kible I wodociagi na prowincji I nowoczesna armie. Gdyby u nas przez 25 lat nie kradziono, mielibysmy I zlote kible I czolgi E zlota.

Juras
czwartek, 22 października 2020, 10:46

Racja.

tyu
czwartek, 22 października 2020, 08:51

Ale ja przywołuje WOŚP żeby pokazać jak wielką sumą jest 50mld poprzez porównanie jej do innej też dużej sumy. żeby uzmysłowić jak więlkie przedsięwzięcie by to było. No dobrze gdyby nie kradziono. Gdyby nie kradziono... i porównujecie się do Rosji tekstami " W Rosji mają to szczęście, że armia jest elementem mitu państwotwórczego. U nas ta było za II RP...". Taaaa bo w Rosji to w ogóle nie kradną. Wcale. Oaza uczciwości. Kuźnia transparentności. Co wy macie z tą Rosją że się tak nią zachwycacie. Jak was niektórych czytam to mam wrażenie że sobie wyłuskujecie same wisienki z tej swojej Rosji a reszty udajcecie że nie ma. A później porównujecie te wisienki do Polski i smutek.

olo
piątek, 23 października 2020, 12:49

WOŚP nie dysponuje jakąś wielką sumą. Caritas zbiera rocznie 300-400 milionów i przekazuje na pomoc potrzebującym i to też jest mało. Budowa jednego nowoczesnego szpitala to koszt około 200-300 milionów. Twój przykład pokazuje raczej jak niewiele znaczy 50 miliardów w dzisiejszych czasach. To zaledwie jedna elektrownia atomowa i to o przeciętnej mocy. Za takie pieniądze nie da się nawet odtworzyć systemu nawadniania jaki istniał w naszym kraju do 1990 roku co akurat jest pilnie potrzebne by dać radę utrzymać niezależność choć w żywności.

I dobrze
środa, 21 października 2020, 20:30

Zmilitaryzowane społeczeństwa i gospodarki zawsze źle kończyły w szczycie Zimnej Wojny USA wydawało 5% PKB na armię a ZSRR 25% kto jak skończył wiemy

środa, 21 października 2020, 20:25

U nas armia to jest przede wszystkim sposób bardzo wygodnego życia dla wielu facetów, zwłaszcza oficerów.

Marek1
środa, 21 października 2020, 20:04

Fakt. Ale Rosjanie mają swoją "wieliką oticzestwienną" i Armię Cz. w Berlinie, a my katastrofę wrześniową i wcale nie lepszy późniejszy los satelity ZSRR. Na czym więc w Polsce budować etos żołnierski ?? Na Trylogii ?

tak tak
czwartek, 22 października 2020, 10:14

Na 18-21.

Marek
czwartek, 22 października 2020, 10:00

Gdyby nie zachodnie, głównie amerykańskie dostawy, to w Moskwie dzisiaj obowiązującym językiem urzędowym byłby niemiecki. Nie bądź więc drogi imienniku tak bardzo do przodu.

kim1
czwartek, 22 października 2020, 08:13

Na bitwie pod Grunwaldem, Powstaniu Wielkopolskim, wojnie polsko-bolszewickiej 1919-1920, bitwie pod Monte Cassino, bitwach 1 Dyw. Panc. gen. Maczka i tak na Trylogii Sinkiewicza. Wtedy zbudujemy etos żołnierski.

Marek1
piątek, 23 października 2020, 13:01

My tylko czasem wspominamy w/w zwycięstwa. W Polsce świętujemy w zasadzie tylko największe klęski. Ot, taki wcale już nie nowy "świecki obyczaj" ;)

Bartek 1
środa, 21 października 2020, 17:02

No i wojny nie będzie.

środa, 21 października 2020, 20:22

Właśnie dopiero teraz może być Jak ludzie z nędzy zaczną masowo protestować na ulicach to Kreml będzie musiał jak zwykle znaleźć wroga i jak zwykle będzie to wróg zewnętrzny którego trzeba będzie pokonać

XXXL
czwartek, 22 października 2020, 14:46

Tylko nie z trylogii już wystarczy że masa ludzi tak się jej naczytała że nie rozróżniają fikcji literackiej od prawdy

Kowalskiadam154
środa, 21 października 2020, 16:06

Jeszcze pare lat i wrócą do kanibalizmu jak w najlepszych czasach słońca narodów

tyu
środa, 21 października 2020, 15:53

A Fanklub i 15 innych trolli i tak powie że to Polska straciła 150% przemysłu po 89 za to Gazprom produkuje nowoczesne akumulatory i gaźniki, i przynosi Rosji zysk 10 krotnie większy niż Apple i Google razem wzięte. A ponadto sankcje Rosji nie tylko nie szkodzą, ale wręcz pomagają i Rosja sama zabiega by nałożono na nią ich jak najwięcej.

taka prawda
środa, 21 października 2020, 15:52

Z powodu swej mocarstwowości „gospodarczej” Rosja została określona przez niemieckiego polityka Helmuta Schmidta w latach '80 jako Górna Wolta z rakietami. Jest to określenie do dziś obowiązujące a jedyne, co się w nim zdezaktualizowało to fakt, że nie istnieje już takie państwo jak Górna Wolta. Obecnie bowiem znane jest ono jako Burkina Faso.

Kazik :)
środa, 21 października 2020, 21:34

Właśnie sama nazwa to Pikuś Pan Pikuś - chodzi o te rakiety - Pan Władimir P. na poważnie powiedział, że ich nie będzie się bał użyć bez względu na to co potem - jest takie powiedzenie - Po nas choćby potop.

xXx
czwartek, 22 października 2020, 01:52

Po pierwsze rakieta musi wystartować. Po drugie musi polecieć w odpowiednim kierunku. Po trzecie musi dolecieć do celu (choć z tym są nie małe problemy u naszych Wschodnich sąsiadów). Po czwarte musi wybuchnąć nad celem. Każdy z tych punktów to dla armii rosyjskiej nie lada wyzwanie. Jeszcze raz nie wolno nie doceniać przeciwnika, ale wsie potiomkinowskie już były nie raz, a Rosją jest znana z genialnego PR. Dlatego proszę podchodzić do tego o czym mowią Rosjanie z duuuuuużym dystansem, vide szczepionka przeciw Covid tak szumnie zapowiadana przez Putina. Oto cała Rosją.

Kazik :)
sobota, 24 października 2020, 10:18

Mam pytanie - a o programach START (Strategic Arms Reduction Treaty (START I) - kolega słyszał??? Zatem po pierwsze: rakiety FR startują, po drugie: lecą we właściwym kierunku, po trzecie: dolatują do celu, po czwarte: wybuchają nad celem, po piąte: ci co zobaczą grzyb widzą go po raz pierwszy i ostatni - po szóste czy USA-nie by coś negocjowali z FR gdyby tak nie było????

Pawlak
środa, 21 października 2020, 20:21

Niemcy są tak dobrzy jak Rosja. Specjaliści od marketingu panstwowego

Jabadabadu
środa, 21 października 2020, 19:59

O ile wiadomo to niejaki Shmidt Helmut był agentem tej Górnej Wolty z rakietami.

Tweets Defence24