Ukraińskie czołgi Bułat wracają do służby

6 października 2020, 15:45
Bulat 222
Fot. Ukroboronprom

Charkowskie Zakłady Czołgowe im. Małyszewa poinformowały o przekazaniu wojskom lądowym Ukrainy kolejnej partii wyremontowanych i zmodyfikowanych czołgów T-64BM Bułat, będących modernizacją wozów T-64B. Łącznie charkowskie zakłady zmodyfikowały już ponad 50 spośród ulepszonych wcześniej czołgów tego typu.

T-64BM Bułat wprowadzono do eksploatacji w Siłach Zbrojnych Ukrainy w 2005 roku i do tego standardu zmodernizowano ponad 100 spośród 727 pozostających w służbie T-64B (oraz 640 w zapasie mobilizacyjnym). W 2014 roku powstały dwie uproszczone wersje na potrzeby prowadzonych działań wojennych i otrzymały oznaczenia T-64BM1/BM2.

Odporność wozu wzmocniono poprzez zamontowanie na kadłubie i wieży modułów pancerza reaktywnego Nóż, dodatkowej 30 mm płyty stalowej wysokiej twardości i ciężkich fartuchów balistycznych (na burtach fartuchy z płaskimi modułami). Elementy opancerzenia po weryfikacji ich działania w warunkach realnego pola bitwy okazały się na tyle efektywne, że postanowiono podobne pakiety montować również na wozach T-80BW. Zmodyfikowano również system celowniczy i kierowania ogniem, a silnik wymieniono na mocniejszy, ale pozostawiono oryginalne uzbrojenie, w tym armatę 125 mm.

Obecnie przy okazji remontów generalnych oraz naprawy pojazdów uszkodzonych w wyniku działań wojennych wszystkie czołgi Bułat podnoszone są do nowego standardu. W ramach modernizacji przede wszystkim wymieniane są stare radiostacje oraz instalowane nowoczesne systemy nawigacji i pozycjonowania. Wymieniono również na nowszy system noktowizyjny, co podnosi możliwości bojowe i zmniejsza ryzyko wykrycia pojazdu podczas walk nocnych i w trudnych warunkach. Nadal nie wprowadzono w SKO celownika termowizyjnego.

Pojazdy ostatniej partii przeszły szczególnie rygorystyczne testy poligonowe, obejmujące nie tylko ponad 100 km jazdy w trudnym terenie, ale również dzienne i nocne ostre strzelania z armat i karabinów. Celem było potwierdzenie zarówno uzyskanego wzrostu parametrów jak też niezawodności i funkcjonowania wszystkich systemów w warunkach możliwie zbliżonych do operacyjnych.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 140
Reklama
ito
sobota, 10 października 2020, 22:17

Ile- 10 lat po powstaniu? Zanim na dobre trafią do jednostek już będą wymagały modernizacji. No ale nie ma co marudzić, i tak są o całe pokolenia do przodu w stosunku do naszych 72- jek.

Kazik :)
czwartek, 8 października 2020, 19:31

Do poczytania dla strategów komputerowych artykuł D24 - Rosjanie chcą modernizować T-62 - 8 lipca 2019, 14:16.. Wojna to nie gra komputerowa to zajmowanie i eksterminacja rdzennej ludności danego terytorium przy pomocy odpowiednich zasobów ludzkich i gospodarczych - a dronizacja pola walki to upadek rozumowania!!!!!

Marek
sobota, 10 października 2020, 17:57

No chcą modernizować. Pytanie tylko przeciw komu chcą tych T-62 używać? Dla mnie to bardziej na rynek wewnętrzny. Na wszelki wypadek. Ot tak, jakby u nich samych ktoś za bardzo zaczął fikać. Poza tym żadna skuteczna broń nie jest upadkiem rozumowania. A drony skuteczne są, co widać już było na kilku obrazkach. Upadkiem rozumowania natomiast można uznać ideę, że wojnę da się wygrać przy pomocy samych dronów. Kiedyś już coś podobnego przerabiano w lotnictwie. Był taki gość, który wykoncypował sobie, że szybkich bombowców nie dopadną myśliwce. Kilka państw uwierzyło w teoryjkę. My też uwierzyliśmy i zrobiliśmy sobie całkiem niezłe Łosie, których nie było czym osłaniać.

Kazik :)
sobota, 10 października 2020, 19:05

Panie Marku powiem tak - Niemcy wyprodukowały w czasie II WŚ czołg Panzerkampfwagen VI Tiger (o jego postępowości techniczno-technologicznej i przewadze nie trzeba dyskutować) w ilości ok. 1300 szt - Amerykanie czołg M4 Sherman od lutego 1942 r. do końca II wojny światowej, łącznie 49 000 szt - załoga to tylko element czołgu tak jak i piechota, lotnicy, marynarze - i to najtańsza w kosztach i odtworzeniu. Wzgórza Seelow, tzw. brama Berlina nie zostały zdobyte (1 mln żołnierzy szturmowało wzgórza broniło zaledwie 91 tys w dniach od 16 do 19 kwietnia 1945 roku) a po prostu poddały się bo niemieckie załogi/obrońcy sfiksowały pod naporem tzw. walca rosyjskiego - historia lubi zatoczyć koło!!!!

Jaskółka
niedziela, 11 października 2020, 16:28

" załoga to tylko element czołgu tak jak i piechota, lotnicy, marynarze - i to najtańsza w kosztach i odtworzeniu" no to chlopie pojechales. Akurat zaloga czolgu w przypadku konfliktu jest bardziej wartosciowa niz czolg.

Kazik :)
poniedziałek, 12 października 2020, 06:02

Kiedy tak było? - podaj choć jeden przykład gdy czołgów, samolotów, dział ect. było tyle, że stały i czekały na załogę - odpowiedź brzmi nigdy!!!! Przypominam wpychano ludzi do pojazdów nawet niewyszkolonych - np.: kamikadze, obecni tankiści na Ukrainie ect.. człowiek jest niestety najtańsza w kosztach i odtworzeniu.

Marek
niedziela, 11 października 2020, 12:12

Niemcy ze względu na zasoby ludzkie, surowcowe i możliwości gospodarcze nie mogły wygrać tej wojny. Utrzymywały się tak długo na powierzchni między innymi a może nawet przede wszystkim dlatego, że miały przewagę technologiczną.

asdf
piątek, 9 października 2020, 13:58

z dronami to skutki moga byc podobne jak w pierwszych latach z blitzkriegiem ktory zastosowali niemcy nie ogladajac sie na ówczesne swiatowe trendy to tak jak nie wyciagnieto odpowiednich wnioskow z wojny domowej w Hiszpanii z 1936r obecnie jest podobnie.

efefefefef
czwartek, 8 października 2020, 16:24

założę się że biją na głowę nasze T-72/PT-91/Leo-2a4/a5 pod każdym względem

Marek
sobota, 10 października 2020, 17:31

To byś przerżnął zakład.

codybancks
czwartek, 8 października 2020, 18:33

max. 3 min. na polu walki !!! I tak dobrze , że nie nazwali je Borat !!!

asdf
czwartek, 8 października 2020, 14:37

maja szczescie ze moskale nie korzystaja masowo z amunicji krazacej tak jak z dronow dla artylerii bo te ich wszystkie czolgi bylyby tylko ruchomymi celami.

Questionerro
środa, 7 października 2020, 16:25

Mało przystaje do obecnie produkowanych wozów, ale ilość robi wrażenie.

TT
środa, 7 października 2020, 16:10

W Polsce jest problem ten że polegamy za bardzo na zagranicznym sprzęcie wojskowym a za mało na Polskim, gdzie wiele rzeczy moglibyśmy wyprodukować sami lub razem z zagraniczną firmą... Na Ukrainie jest ten problem, że są tak "dumni" że zamiast kupić licencje czy nawet na czas konfliktu gotowy sprzęt wolą ładować kasę w trupy by tylko utrzymać firmę, która jedynie na czym się zna to na czołgu z 1960r... i jak go zmodernizować ... Nosz k& od tych czołgów już nasze Rosomaki sobie by lepiej poradziły z amunicją p.pancerną ...

Marek
sobota, 10 października 2020, 17:44

Akurat T-64 to lepszy czołg od T-72, którego my mamy. Po modernizacji to już szkoda gadać. Co więcej w odróżnieniu od Opłotów te akurat czołgi robiono z należytą starannością. Jasne, że to nie to samo co Leopard 2A5 czy Leopard 2PL. Ale mają co mają i dowcipnie modernizują to, co mają. I na pewno nie jest tak, że Rosomak z amunicją przeciwpancerną poradzi sobie lepiej od takiego czołgu. Skoro piszesz o trupach to przyglądnij się jak postępuje Turcja. Chcą robić Altaya i pewnie w końcu jak uporają się z powerpackiem zaczną go robić. Mają też Leopardy 2A4. Ale nie zaniedbali modernizacji swoich M-60. I zrobili to tak, że ten czołg daleko odbiega od oryginału. Prócz tego utrzymują jeszcze spore pancerne muzeum, bo wychodzą z założenia, że może się przydać.

asdf
czwartek, 8 października 2020, 16:28

wyprodukować sami lub razem z zagraniczną firmą... - problem jest taki ze za taka produkcje placimy wiecej niz gdybysmy kupili sprzet bezposrednio od zagranicznego producenta, tak jest ze wszystkim od amunicji poczawszy

Marek
sobota, 10 października 2020, 17:33

Przy takim myśleniu Burkina Faso byłaby dla ciebie bardzo odpowiednim krajem.

LMed
niedziela, 11 października 2020, 12:25

Nie masz racji z tym Burkina Faso, chyba że myślisz o poziomie zarządzania PGZ. To nie jest tak, że każdy produkt PGZ musi być nieprzyzwoicie drogi. A jest. Jak myślisz dlaczego?

Marg
środa, 7 października 2020, 23:53

Gdy brakuje kasy trzeba się ratować tym co jest pod ręką, a lepsze jest 700 wyremontowanych t64, gdzie masz logistykę i jest czym strzelać niż 150 zachodnich zabawek z offsetem na błaganie o ostrą amunicję i części zamienne

Kroz
środa, 7 października 2020, 14:25

W Polsce 2 czołgi oddadzą i świętują

środa, 7 października 2020, 16:06

Ta dwa Leopardy 2 PL... Bo 360 T72 po modernizacji oddali w ciągu nie całego roku ..... I zacznijmy od tego że proces produkcyjny i modernizacyjny T64 a Leoparda 2 Tak trochę się różni... Na tyle że w leopardzie po oddaniu strzału wieża nie wylatuje w powietrze :)

grrgrg
czwartek, 8 października 2020, 16:26

za to podzespoły muszą jechać za Odrę na remont za milionowe kwoty :) very fajnie

vvv
czwartek, 8 października 2020, 15:11

nie 360 t-72 ale obecnie kilkanascie i w umowie mialo byc 300 ale tydzien pozniej zredukowano do 200szt a teraz nie wiadomo czy uda sie 160 sztuk. te modernizacje t-72m to jest najglupsza modyfikacja jaka kiedykolwiek powstala bo dali nowa i swietna glowice termowizyjna przy jednoczesnym pozostawieniu tragicznej i niecelnej 125mm, pancerzu z lat 70tych i przestazalym i zbyt slabym silniku. w efekcie koncowym mamy czolg gdzie dowodca wszystko widzi ale nie potrafi w to trafic a jak juz trafi to masza amuncja ma osiagi dm-13 :D czyli t-55 moga czuc sie zarozone

San Escobar
czwartek, 8 października 2020, 09:18

Nazwanie modernizacją tego co zrobili z T-72 jest niepoważne,odmalowali czołg i dali nowe radio i to nazywać modernizacją.... Te ukraińskie T-64 to dosłownie rozstrzelałyby nasze "zmodernizowane" T-72

Pablo
czwartek, 8 października 2020, 13:09

Przede wszystkim dali termowizję to już jest modernizacja choć mizerna.

vvv
czwartek, 8 października 2020, 15:13

i nie zmienili armaty, sko i jazma armaty :D to tak jakbys do poloneza dodal 200km silnik ale skrzynie biegów oraz caly uklad jezdny i hamulce pozostawil z cudownych lat 70tych i na pierwszym zakrecie wypadniesz z drogi

Tani
niedziela, 11 października 2020, 06:40

Czego? Jarzma a to co nowego. Jaka armata takie jarzmo po co zmieniac. Armata na Abramsa spasi czyli wystarczy. Facet bo ja cie nie rozumiem. Zamiast aktywnych dano pasywne. Reszte zostawiono bez zmian. Wg mnie to wystarczy. Napisz o co ci chodzi ten teciak nigdy nie byl Leo. Ruscy nazywali go wolk czyli wilk. Ten tank bedzie walczyl z Abramsem grupowo lub zespolowo i da rade. Tak jak Shermany walczyly z tygrysem. 3 sie chowaly jeden wyjezdzal na wabika kiedy tygrys sie wychylil dostawal od trzech i po problemie. Pojedynku jeden na jeden zapomnij. To bylo w westernach czyli bajkach. Facet ludzie na teciakach nie bali sie Abramsow ani Leo2 oni chcieli sie z nimi bic tylko chcieli mojej pomocy. Czyli artyleriiprzy ameryckim kalibrze 105mm my ich przerabiamy na mielone. Facet ty nie wiesz co piszesz MON ta modernizacja zalatwil najwieksza wade teciaka ktora byl aktywny system widzenia,reszte to wy tworzycie problemem. Co do Poloneza trzymaj umiar dane mi bylo jechac 300km z nieszczelna instalacja hamulcowa tego auta. Spruboj to zrobic z dzisiejszym skomputeryzowanym samochodem ja dalem rade co 50 km dolewalem plynu hamulcowego do zbiornika.

ppp
środa, 7 października 2020, 22:20

Wylatuje wieża w Leopardach 2- zdjęcia z północnej Syrii to pokazywały . Wozy zachodnie dłuższy czas nie posiadały na wyposażeniu amunicji burzącej stąd nie miały mocno ograniczony efekt wylatujących wież . Wozy radzieckie zawsze posiadały takową amunicję ze względu na zadania związane z przełamywaniem linii obronnych i poupychaną w każdy kąt amunicją co wiązało się z ryzykiem jej wybuchu . W drugiej wojnie czeczeńskiej gdy zrezygnowano z przewożenia amunicji poza automatem ładowania wozy z rodziny T-72 wykazywały się nadzwyczaj odporne na zniszczenie oczywiście przy stosowaniu taktyki działań zgodnych ze sztuką działań wojsk pancernych . Dodatkowo przy takiej konfiguracji wozy T-72 mają większy zapas amunicji zdatnej do natychmiastowego użycia niż wozy z rodziny Leopard 2 . Z tych doświadczeń zrodziły się modyfikacje w wozach T-90M aby amunicję drugiego rzutu umieścić w magazynach poza przedziałem bojowym , dostęp do której jest z zewnątrz pojazdu a użycie jej jest możliwe po cofnięciu pojazdu poza linię działań i przeniesieniu do wewnątrz pojazdu . Podobna sytuacja występuje w wozach Leopard 2 gdzie jest mniejszy zapas amunicji natychmiastowego użycia a reszta amunicji jest przewożona w wewnętrznych magazynach z których należy przełożyć amunicję do magazynów natychmiastowego użycia po wycofaniu wozu poza linią działań . Zmieniono taktykę i wymogi względem czołgów w armii rosyjskiej w kierunku zasad obowiązujących w państwach zachodnich co otworzyło drogę do powstawania takowych modyfikacji . Zastosowanie modyfikacji dodatkowego zewnętrznego magazynu jest w sumie możliwe do zastosowania we wszystkich wozach z rodziny T-72, T-80 czy T-64 . Ze względu na konstrukcję magazyn amunicji umieszczonego w najniższej partii wozu oraz najlepszą ochronę tej części kadłuba czołgów z rodziny T-72 (podwozie) , wozy te zapewniają najlepsze możliwości ochrony amunicji ze wszystkich wozów radzieckich gdy nie posiadają wewnątrz kadłuba dodatkowego zapasu amunicji oraz szczególnie gdy na stanie pojazdu nie ma amunicji burzącej . W takiej konfiguracji ich odporność na wybuch amunicji jest na poziomie wozów zachodnich ( oczywiście gdy używa się np. rosyjskich nowoczesnych ładunków miotających lub takowych niewybuchających zachodnich czy izralskich ) . Wiele krajów używa natomiast starej amunicji z czasów ZSRR , która odbiega od dzisiejszych standardów a za jej używaniem przemawia natomiast cena i dostęność .

Davien
czwartek, 8 października 2020, 12:05

Panie ppp, ani jeden Leopard 2A4 w Syrii nie maiłą latajacej wiezy. Te zdjecia to pokazują pojazdy uszkodzone co zostały wysadzone przez samych Turków jak nie mozna ich było ewakuowac,. W pojazdach rosyjskich odpowiadała za to nei amunicja burzaca ale ładunki prochowe w autoloaderze i magazinie amunicji W II wojnie czeczeńskiej po pierwsze posłano czołgi starsze ale z lepszym obłożeneim pancerza ERA, po drugie najpierw artylerai i TOS-y zamieniały Grozny w spalona ziemie a potem czołgi dopiero tam wchpodziły. WLeo2 amunicje masz wyłacznie w magazynie wiezowym i w specjalnym, silnie opancerzonym magazynie za przednia płyta pancerza i to wszystko.

Marek
sobota, 10 października 2020, 19:00

"Rybkom akwariowym" z państwa islamskiego nie wieżę nic a nic. Oni na rozkładzie mają całkiem ładne bajki o zniszczonych przez siebie Abramsach i rosyjskich czołgach. W tym konkretnym przypadku Turcy faktycznie mogli wysadzić te czołgi, których nie można było ściągnąć, albo ich część a "rybeńki akwariowe" pochwaliły się, że wszystkie latające wieże to ich sprawka. Wiadomo jednak, że przynajmniej w jednym tureckim leosiu po trafieniu kumulem poleciała wieża. Załatwili go Kurdowie koło Heftar. Dobrze wiesz, że Niemiaszki spieprzyły ten czołg pakując mu drugi magazyn amunicji do kadłuba. Widać nie jest wystarczająco dobrze opancerzony, albo turecka załoga w momencie trafienia miała otwarte drzwiczki do niego. Jak było naprawdę nie wiadomo, bo załogi nie ma. Ale jest to lekcja, z której my także powinniśmy wyciągnąć wnioski.

ppp
piątek, 9 października 2020, 17:02

Panie Devian wystarczy trochę poszukać zdjęć samych skorup kadłubów tureckich Leopardów 2 z ich wieżami odrzuconymi od kadłuba na kilkanaście kilkanaście metrów od reszty wybuchem wewnętrznym . Obrazek w sam raz identyczny do tych z T-72 . W Syrii T-72 i Leopardy 2 nie szły w bój przeciw siłom pancernym i można się domyślać w jaką amunicję były wyposażone . Dla T-72 z kronik z walk w Aleppo czy Damaszku jednoznacznie to widać jaką amunicję posiadały czołgi biorące udział w tych asymetrycznych działaniach miejskich . Turcy też nie są idiotami i wiedzieli iż potrzebują amunicji burzącej w swych działaniach . Szybko jednak się okazało , że w takiej konfiguracji amunicji te wozy nie mają przewagi nad zmodernizowanymi wozami starszych generacji (M60) i szkoda ich do takich działań . Boczny pancerz tych pojazdów nie chroni w należyty sposób przewożonej w wewnątrz amunicji burzącej . W zachodniej koncepcji użycia czołgów górę brała w nich rola jako bronii ppanc. na podobieństwo koncepcji niemieckiej z czasów IIWŚ . W sowieckiej doktrynie czołg to nie tylko broń p.panc a le też broń do przełamywania linii obronnych stąd takie wyposażanie tych pojazdów w różnorodną amunicję . Zdjęcia zniszczonych Leopardów z Syrii ( z współrzędnymi geograficznymi ) były ( są) dostępne i dla chcącego można je odnaleźć . Zresztą zdjęcia zniszczonych Abramsów z Jemenu również i mit tych czołgów też pryska . Co innego gdy czołg ma tylko amunicję. podkalibrową a niewybuchającymi (nowoczesnymi ) ładunkami miotającymi a co innego gdy przewozi amunicję burzącą . Aby o czymś pisać trzeba zainteresować się całą problematyką z tym związaną i żetelne artykuły na ten temat są dostępne i u nas i np. na stronach indyjskich . Nie wszyscy łapią się na lep propagandowy rodem z CNN a dla przypomnienia najnowsze wersje Abramsów ważą już grubo ponad 70 ton - z czego to wynika nie ma potrzeby głośno o tym mówić . Ile dzisiaj dźwigają dodatkowego panerza amerykańskie czołgi od wersji wyjściowej ? Skąd wynika taka potrzeba ?

Marek
sobota, 10 października 2020, 18:27

Zdjęcia owszem są. Pytanie z jakiej przyczyny pofrunęły wieże. Mogło być trafienie kumulem. Turkowie sami mogli wysadzić to, czego nie dało się ewakuować. Poza tym jakie znaczenie ma czy jest amunicja burząca, czy nie? Jak pieprzną ładunki prochowe w podwoziu wieża też poleci.

effeefef
czwartek, 8 października 2020, 16:28

co nie zmienia faktu że Leo-2a4T-72B

ppp
piątek, 9 października 2020, 17:21

Wystarczy trochę poszukać od kiedy Leopardy 2 i M1 posiadały amunicję zdolną do penetracji pancerza czołowego T-72B . To nie tak wyglądało jak przedstawiały to propagandowe media i w Niemczech i w USA zdawano sobie dobrze sprawę z pewnych faktów i po to opracowano nową generację amunicji podkalibrowej . Inaczej projektowało się czołgi w ZSRR niż w i Niemczech i USA . Masa czołgu nie do końca świadczy o odporności jego pancerza . Zbyteczna objętość wewnątrz pojazdu wymaga bardzo wielu ton pancerza . Raczej AMX-56 Leclerc czy K2 Black Panther nie idą identycznym szlakiem czołgów Leoparda 2 i M1 Abrams .

Davien
poniedziałek, 12 października 2020, 19:02

Od DM33/43 i M829A1 a co? I to bez wiekszego problemu. Problem był z dodaniem do T-72B ERA i wtedy DM-33/M829A1 okazały sie za słabe. Tyle ze dla DM-53/63 czy M829A3/4 nie jest to juz zadna przeszkoda. A obcnie rosyjskie czołgi nie maja amunicji zdolnej przebic przedni pancerz Leo2A7 czy M1A2 SEP

TT
środa, 7 października 2020, 23:57

Tak tylko że to jest mankament wczesnych wersji Leoparda 2a4 :) w 2a5 + już tego nie ma i w Leopardzie 2PL już także :) Wystarczy poczytać trochę :)))

San Escobar
czwartek, 8 października 2020, 09:20

Czołg w dzisiejszych czasach bez ochrony aktywnej jest G warty,wystarczy poczytać trochę :) I niema co się chwalić tą bieda modernizacją szumnie nazwaną Leopard 2PL któremu bardzo dużo brakuje do najnowszych Leo 2a7V

Marek
sobota, 10 października 2020, 19:09

Nie wiesz jak faktycznie jest, to nie gadaj. To zupełnie inna koncepcja modernizacji. Gdybyś napisał, że brakuje mu do pełnej revolution zgodziłbym się. Równie dobrze mógłbym ci napisać, że Leo2A7 dużo brakuje do "cyfrowego Leoparda", którego zrobił RM.

vvv
czwartek, 8 października 2020, 15:14

celnosc, termowizja, apu, poziom opancerzenia wiezy jest na poziomie 2a7

prawdziwy itd,itd.
środa, 7 października 2020, 12:24

Ja tak od strony praktycznej, jest wersja Abrams'a na ON,klucze do niego są calowe czy normalne, metryczne,czy są wersję z turbina na śruby metryczne?po śp.Dromexie było trochę sprzętu na "calowki" ,mechanicy klneli jak jasna cholera..../gby translator jest do (...) tu nie chodzi o jednostkę chorobową/ gdy (....)tu nie chodzi o jednostkę wojskowa/

Fanklub Daviena
środa, 7 października 2020, 09:46

Utracili zdolność produkcji T-80, to przywracają do służby kilkudziesięcioletnie trupy. Niech wszyscy patrzą jak "rozwija" się państwo, które zdradziło Rosję na rzecz kumplowania się z Zachodem. :)

o ja jegf
czwartek, 8 października 2020, 16:31

trup nie trup. PPK zamieniały na trupy też Abramsy, Merkavy i T-90

Davien
czwartek, 8 października 2020, 12:07

Dobre bajki, ale dalej moga budować T-80 i ne potrzebują do tego juz Rosji:)) A jak rozwija się zdradziecka i bandycka Rosja to właśnei widać:) na równi pochyłej do sciany i nabiera rozpędu a zderzenie będzie bolesne.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 7 października 2020, 21:56

Rozwija się i rozwijać się będzie, każdy kraj który podziękuje Rosji nagle przestaje się zwijać i zaczyna się rozwijać, zawsze tak było, jest i będzie. A jak już braknie Rosji krajów do okradania to ta się rozleci jak sojuz.

Jacek (ale nie ten z Olgino)
środa, 7 października 2020, 13:22

Przecież to Rosja napadła na swojego poddanego.

kj1981
środa, 7 października 2020, 11:35

Oj, Wania, Wania... Ciągle nie możecie dojść do siebie po utracie byłych republik, prawda?

Taaa
środa, 7 października 2020, 11:23

Zdradzili? To mieli z nimi jakiś pakt?

Fanklub Daviena
czwartek, 8 października 2020, 17:55

Tak: słynne Memorandum Budapesztańskie głosiło, że Ukraina będzie neutralna i bez zgody sygnatariuszy (czyli Rosji) nie może wchodzić w bloki militarne (NATO) i ekonomiczne (UE). Tymczasem w 2008 dostała zaproszenie do NATO i podpisała z UE wymierzony w Rosję układ stowarzyszeniowy. Dodatkowo Krym tylko dlatego był w granicach Ukrainy, bo jej konstytucja gwarantowała autonomię Krymu: własny parlament Krymu i jęz. rosyjski jako urzędowy. A jakie były pierwsze 2 dekrety junty z Kijowa? Likwidacja autonomii Krymu, rozwiązanie krymskich władz, wprowadzenie zarządu komisarycznego z Kijowa, likwidacja jęz. rosyjskiego jako urzędowego i likwidacja rosyjskiego szkolnictwa na Krymie. Nie mówiąc już o przekazywaniu rosyjskiego uzbrojenia do przebadania przez USA. :)

rED
środa, 7 października 2020, 12:19

No mieli. Rosja gwarantowała integralność Ukrainy.

ppp
piątek, 9 października 2020, 17:37

Fanklub Daviena wyraźnie napisał o gwarancjach i kto je pierwszy łamał . Sprawa Krymu i zwrotu Rosji przy rozpadzie ZSRR była i u nas szeroko opisywana na łamach naszej prasy w pierwszej połowie lat 90-tych . Do tego jeszcze na łamach bardzo poczytnej prasy w tamtych czasach . Tam są też inne problemy powstałe po rozpadzie ZSRR jak np. kwestia terenów Kozaków Dońskich ciązących ku Rosji czy całego południa Ukrainy . Te tereny za wsparcie Białych zostały ukarane przez Trockiego i Lenina podczas rządów bolszewickich .

rafikzabki
czwartek, 8 października 2020, 12:10

Gwarantowała za oddanie atomu (gigantyczny błąd Ukrainy). A nie za wiernopoddańczość...

ppp
piątek, 9 października 2020, 17:41

Ukraina nie posiadała jednak kodów do tych głowic . W stanie panującej tam anarchii i korupcji oligarchów Zachód nie chciał dopuścić aby te głowice trafiły na Bliski Wschód . Ukraina to nadal bardzo dziki kraj z wszechobecną patologią tzn. bogate tereny z bardzo biedną i okradaną ludnością .

Radek
środa, 7 października 2020, 13:26

Niektórzy zapewne uważają, że ten pakt został złamany przez Ukrainę...

*Niezalezny obserwator*
środa, 7 października 2020, 11:21

Jak spojrzymy na mapę i pominąć medialny szum to wygląda że Rosyjska strefa wpływów ulega erozji. Ukraina, Białoruś, Azerbejdżan, Kirgistan.

HeHe
środa, 7 października 2020, 12:22

Jak spojrzymy na mapę i "pominąć medialny szum" to wygląda, że nic się nie zmieniło. Ukraina jest i będzie czarną dziurą pomiędzy Zachodem a Rosją, Białoruś, Azerbejdżan i Kirgistan bez zmian. Poza tym przymiotniki takie jak "rosyjski" po polsku pisane są małą literą.

*Niezależny obserwator*
środa, 7 października 2020, 14:01

Ukraina pod Janukowyczem była w rosyjskiej orbicie wpływów. Teraz jest w amerykańskiej orbicie i walczy o wyparcie Rosji ze części swoich terytoriów. Twierdzenie że bez zmian pozostaje Białoruś, Azerbejdżan i Kirgistan jest krótkowzrocznością.

Fanklub Daviena
czwartek, 8 października 2020, 18:02

Tylko że pod rosyjską strefą była w wyniku wolnych wyborów, w przypadku Janukowicza "najuczciwszych w historii Ukrainy" (zdaniem obserwatorów OBWE i UE). Tymczasem do amerykańskiej strefy wpływów trzeba Ukrainę zapędzać rozpętywanymi przez CIA puczami, przy czym ten drugi Majdan musiał być krwawy. Proamerykańskie kacyki wolne wybory przegrywają, tak jak to się działo w Wenezueli, Egipcie, Gruzji, Iraku, Libii, Iranie itp. i dlatego USA nie chce już uczciwych wyborów w podbitych krajach... A sytuacja w USA zmierza w takim kierunku, że od wyborów Trumpa, USA nie chce też uczciwych wyborów w USA! W zeszłym miesiącu odnaleziono nielegalnie wyrzucone przez pocztę USA listy z głosami wyborczymi z ostatnich wyborów prezydenckich nadanymi z jednostek wojskowych - wyrzucono je, więc "zaginęły", gdyż Demokracji władający pocztą spodziewali się (słusznie!), że żołnierze będą głosować na Trumpa a nie na Clintonową, więc ukradli i wyrzucili głosy... :)

ppp
środa, 7 października 2020, 22:52

Oczywiście działania służb specjalnych Polski , Litwy na zlecenie i przy udziale służb amerykańskich przyniosło efekt na Ukrainie podczas przewrotu zbrojnego w Kijowie . Tylko pytanie ile razy mogą udać się te same sztuczki i jakie są możliwości działań przekupionych urzędników w różnych państwach . Tłuszczę na Ukrainie można było namówić niemożliwymi do realizacji obiecankami ( podobnie kilkadziesiąt lat wcześniej podobna sytuacja wystąpiła w Polsce ) jednak przez dostęp internetu znaczna część społeczeństwa obserwuje co się dzieje poza granicami ich państw . Dla wielu Ukraina czy Polska nie jest wzorem do naśladowania ze względu na ewidentny zakres biedys połeczeństwa i upadku przemysłu i gospodarki , a co szczególnie widać na Ukrainie po przemianach . Białoruś ponad 26 lat temu przeżywała już podobne przemiany prozachodnie co doprowadziło do totalnej nędzy społeczeństwa . Mowa o krótkowzroczności w tym kontekście brzmi trochę groteskowo zresztą widać to po grupie manfestantów na Białorusi reprezentujących głównie grupę młodych idiotów wierzących w bajki . Próba organizacji strajków w zakładach pracy na Białorusi ewidentnie miała posmak działań z Polski zmierzających do zaszkodzenia gospodarki . Problem w tym , iż w dobie gospodarki wolnorynkowej i możliwemu bezrobociu takie działania nie do końca mogą zdobyć poparcie pracowników . Białoruś to nie PRL i to nie państwo opiekuńcze z przewodnią rolą klasy robotniczej - dzisiaj tam zakłady też się zamyka , których lukę na rynku zapełnią zakłady z Rosji lub f-my zachodnie .

xxx-lucyfer
środa, 7 października 2020, 15:09

Nie no. Ta "wojna" jest bardzo ciekawa. Dowódca jednej z jednostek wojskowych na Krymie, dostał w łapę do podziału między kadrę, i zielone ludziki z Rosji, przejęły całą jednostkę bez jednego wystrzału. Ot i waleczność Ukraińców. Tylko w stosunku do ludności polskiej w okresie II Wojny Światowej, byli "bardzo waleczni".

ppp
piątek, 9 października 2020, 18:01

Bo Ci żołnierze też raczej czuli się Rosjanami niż jakąś dziwną nową nacją zrodzoną na przełomie XIX i XX w . Rosjanie i tzw. Ukraińcy to też Rusini i nie koniecznie wszyscy Rusini z południa czy ze wschodu Ukrainy chcą być na siłę Ukraińcami . A tak w ogóle kto to jest Ukrainiec z histotycznego punktu widzenia . Wielkie Księstwo Litewskie to państwo rusko-litewskie ( większość tam stanowili Rusini w XIV w) bardzo ciążące do Wielkiego Księstwa Moskiewskiego . Nawet najprawdopodobniej brat Władysława Jagiełły książe litewski Ostej bronił Moskwy przed wojskami Tochtamysza i nie chciał poddać tego miasta nie wierząc w obietnice władcy Złotej Ordy . O sławnych czynach ojca Jagiełły Wielkiego Księcia Olgierda wielu też ma pojęcie o zbudowaniu na pustkowiu nowego miasta o starej nazwie Kijów już nie do końca wszyscy wiedzą . To Rusini z północnych księstw z terenów dzisiejszej Białorusi i Rosji wraz z Litwinami wypierali z tamtąd władzę pozostawioną przez Mongołów . Kim są więc dzisiejsi Ukraińcy ???

Marek
sobota, 10 października 2020, 19:32

Dzisiejsza Ukraina? Głównie napływem zbiegów z Księstwa Moskiewskiego, Litwy, Korony, Wołoszczyzny itp., który z Rusią Kijowską ma tyle wspólnego, co koń z koniakiem. Pozwól jednak, że się ciebie zapytam kim są dzisiejsi Rosjanie? Już w czasach kiedy ich carowie brali jarłyk z Rusią Kijowską mieli tyle samo wspólnego, co ona ma wspólnego z dzisiejszą Ukrainą. Teraz Rosja to nic innego jak krzyżówka moskiewsko-mongolosko-turańska. Dotyczy to w równym stopniu genów jak i mentalności. To ostatnie widać dziś w Rosji najlepiej, bo mongolsko-turańska mentalność w Rosji jest dominująca. To, czym oni są, oraz jak należy ich traktować krótko, dosadnie i trafnie podsumował Patton.

rbrbbrbr
czwartek, 8 października 2020, 16:35

może i dostał. a może pomyślał co ma nadstawiać życie swoje i swoich żołnierzy dla państwa ukraińskiego, za marne pensje i ogólną biedę ? w ogóle to ruscy by ich wybili w kilkadziesiąt minut, ot i być może dobra logika "Ukraińców" ? A co do waleczności w czasie II wojny to mordercy z upa byli bardzo odważni do zabijania kobiet, starców i dzieci, szkoda że armia czerwona albo nasze LWP nie dało im po 1944 wycisku

Davien
czwartek, 8 października 2020, 12:14

A w tym czasie w Doniecku i Ługańsku wasi ruscy terorysci tak dostawali w tyłek że musieliście wysyłać regularne oddziały by ich ratowac od wybicia.

Fankub Daviena
czwartek, 8 października 2020, 18:14

No tak, to musiało wzbudzać twój żydowski podziw, że regularna armia junty z Kijowa dowodzona przez zagranicznych specjalsów i najemników gromiła pospolite ruszenie mieszkańców sprzeciwiających się nielegalnemu zamachowi stanu, niczym izraelska armia gromiąca palestyńskich nastolatków uzbrojonych w proce z kamieniami. Pewnie pękałeś z dumy i podziwiałeś odwagę żydowskich pilotów AH-64, którzy z kilku km z hellfire trafi w wózek inwalidzki ślepego szejka Jasina opuszczającego meczet? :)

Reaper
piątek, 9 października 2020, 21:58

Paradoksalnie w tamtych czasach nie było to strasznie jednostronnie pokazywane. Od czasu śmierci Waldemara Milewicza jakakolwiek analiza czy próba przekazania realnych wiadomości o konfliktach zbrojnych zanikła.

Daniel
środa, 7 października 2020, 11:08

Ukraina nikogo nie zdradziła każdy kraj ma wybur jak ma rzadzic a rusek to niech rządzi w swojym domu.

Lolo
środa, 7 października 2020, 11:03

Zdradzilo Rosje? Rozumiem, ze takze Rosje napadlo i okupuje czesc jej terytorium? Wam sie w tych moskiewskich lbach wszystko juz pomieszalo...

Polak
środa, 7 października 2020, 07:35

No to Ukraińcy teraz docisną ruskich

Jacek90144
środa, 7 października 2020, 09:11

To nic nie da. Choćby Ukraincy wysłali 1000 czołgów to z Donbasu nagle wyjedzie też 1000. Putinowi zależy na chaosie na Ukrainie. Dzięki temu nie zbliżą się do UE i NATO. Putinowi nie zależy na wygranej tylko na tym żeby taka sytuacja trwała jak najdłużej.

Misza
środa, 7 października 2020, 10:36

Prawda. Taki sam mam tok rozumowania ich obecnej sytuacji... Najważniejsze, że Putin teraz ma innego wroga, że na którym się skupia.Ukraina, teraz Armenia... A niekończącą się opowieść w Syrii... Jego to wojowanie może zniszczyć ekonomicznie... A bo póki co niż na tej destabilizacji regionu nie zarabia

Geo
środa, 7 października 2020, 20:34

Jednak zarabia. Konflikt przy rurociągach do Turcji podbija cenę na ropę i może zmusić Azerów to tranzytu przez Rosję, a to też kasa. Putin niby neutralny, ale w szachy gra co raz lepiej.

wert
czwartek, 8 października 2020, 15:56

tak dobrze gra że Krym usycha z braku wody a ten rewelacyjny "szachista" tkwi w pacie

ppp
piątek, 9 października 2020, 18:10

Tylko , że ten cały system zapór i zbiorników retencyjnych nie budowały głównie f-my ściągane z Rosji . Tak działał Związek Sowiecki za czasów Chruszczowa , że wszystko należało pchać do tej republiki związkowej . Buntujących zaś się robotników w Rosji kazał rozjeżdżać czołgami . Chruszczow to był jeden z najgorszych kacyków z czasów stalinowskich a udający później demokratę . Nie bez przyczyny od jego czasów w całym ZSRR główne rządy sprawowała mafia dniepropietrowska co budziło sprzeciw w Rosji

Maniek
wtorek, 6 października 2020, 23:31

Po co oni to robią ? Te czołgi wyglądają jak IS-2 z drugiej WŚ Rosjanie w Donbasie będą bić w nie z PPK jak do dmuchanych kaczek na strzelnicy Szkoda załóg i ich rodzin

Sailor
środa, 7 października 2020, 11:34

Lepiej popatrz na T-72

TT
środa, 7 października 2020, 16:14

Na co popatrzeć ? Wiesz że u nas jest to sytuacja pomostowa i nie jest wcale głupia. Gdyż zmodernizowane t72 mają służyć jako wsparcie dla Leopardów i PT-91. I wystarczy że poprawili zasięg obserwacji w warunkach ograniczonej widoczności, pasywizacje przyrządów obserwacyjnych, modernizacje układów elektronicznych i integracje cyfrowych systemów łączności wewnętrznej i zewnętrznej. Do tego nowa amunicja kierowana do tych człogów i pt 91 sprawi że mają jako czołg pomostowy sens. A ukriana opiera swoje siły pancerne na t-64 ... więc na co lepiej patrzeć ???

bffbbrrb
czwartek, 8 października 2020, 16:41

jaka amunicja kierowana człowieku mylisz zupełnie systemy bojowe i nie wiesz co to jest T-72, kopiujesz jakieś ciągi haseł i nazywasz modyfikacje -modernizacją, halo !!!

Davien
czwartek, 8 października 2020, 12:15

A niby jakim cudem chcesz ta amunicją kierowaną strzelac jak 2A46 nie am takich mozliwości:))

Ja
środa, 7 października 2020, 19:14

Amunicja kierowana do PT 91 i T 72 ? - chyba zdradzasz jakąś najtajniejszą z najtajniejszych informację.

TT
środa, 7 października 2020, 23:54

Nie tajna informacja tylko są prowadzone rozmowy na temat zakupu takich :). Tylko nikt takich nie produkuje więc trzeba znaleźć firmę która stworzy specjalnie nową amunicje która będzie pasować to tych czołgów :)

Davien
czwartek, 8 października 2020, 12:16

Panei TT działa w jakei sa wyposazone nasze T-72/PT-91 nei moga w ogóle używac żadnej amunicji kierowanej czy ppk, finał. A takich pocisków jest na rynku kilka rodzajów:)

Tom
środa, 7 października 2020, 11:25

Bo nie mają wyjścia? Rosjanie nie mają nic lepszego w większych ilościach.

Tak
środa, 7 października 2020, 11:08

IS 2 tak nie wygląda prędzej wieża z is 3 ale reszta nie jest podobna

ty i ja
wtorek, 6 października 2020, 20:47

termowizja kalibracja

Piotr
wtorek, 6 października 2020, 20:02

Jak on ma się do naszych T72 i PT91?

Smuteczek
środa, 7 października 2020, 10:40

Nasze t-72 zostawia daleko daleko w lesie. Z Twardym już bliżej jednak dalej ich czołg ma dużo mocniejsza amunicję, ppk odpalany z lufy...

dawid810909
środa, 7 października 2020, 08:29

Nijak, nasze T-72 i PT-91 to zupełnie inny czołg. T64 były od początku lepiej opancerzone i miały więcej nowinek technicznych, poza tym nasze T72 to najstarsza wersja, mniej podatna na modernizację np. od wersji które posiada Rosja. Z kolei T64 dało początek T80.

środa, 7 października 2020, 23:50

Nie do końca tak było . Na początku T-72 miał być wersją czołgu T-64 z bardziej tradycyjnymi rozwiązaniami i lepiej spełniającą wymogi wojsk pancernych głównie pod względem logistyki i obsługi wozów . Miały te same wieże i podobne opancerzenie jednak silne lobby z Moskwy wspierające zakład w Charkowie i ich w sumie nowatorski czołg chciało wymusić jego produkcję we wszystkich zakładach . Aby temu zapobiec i posiadać argument aby produkować dwa dość podobne wozy wymyślono koncepcję wozu drugorzutowego pozbawionego niektórych najdroższych elementów i technologii wdrożonych w wozach T-64 . W pierwszej kolejności pozbawiono wieże wozów T-72 nowych opracowań rosyjskich instytutów w postaci kompozytowych wkładów pancerza zastępując je wieżami w postaci jednolitych odlewów ze staliw pancernych a później wieżą z komorą na wkład "piaskowy" . Wieże czołgów T-72 wyposażono w uproszczone systemy celownicze i takiej postaci uproszczonej - tańszej , wozy te wprowadzono do masowej produkcji . Jednak wozy te zawsze mogły być produkowane w wersjach bogatych a poziom wyposażenia tych wozów w produkcji nie wynikał z możliwości technicznych a z góry narzuconych przez decydentów ograniczeń . Zresztą nie do końca jest jasne jaki stan reprezentowały wozy produkowane na użytek armii sowieckiej . Nie koniecznie były one przykładowo wyposażone w wieże całkowicie pozbawione wkładów kompozytowych czy ceramicznych . Spotyka się różne wozy z bardzo zróżńicowaną archtekturą i strukturą pancerza wież już w pierwszych wieżach . Odchodzenie od tych ograniczeń zaczęło następować od wersji T-72B co widać już wyraźnie w czołgach T-72B ( 1989 ) i jego rozwinięcia w postaci wozu T-90 w którym zastosowano systemy z wozów z rodziny czołgów T-80 . Należy pamiętać , że znaczna część podzespołów do czołgu T-64 powstawała w rosyjskich zakładach co po rozpadzie ZSRR w znacznym stopniu odcięło Charków od dostaw części i mstali dobrej co ewidentnie musiało wpływać na trwaóść remontowanych czy modyfikowanych wozów . Zresztą czołgi T-64 zawsze posiadały podwozia i rozwiązania najbardziej krytykowane ze wszystkich sowieckich czołgów opisywane jako nadające się do transporterów piechoty a nie do czołgu ani ciężkiej wojskowej maszyny inżyniryjnej . Czołg T-64 to typowy twór epoki sowieckiej w , której wszystko miało być najszybsze i najlepsze bez zważania na uwagi odbiorcy i końcowego użytkownika czy też zwracania uwagi na bezpieczeństwo obsługi . Od początku automat w tym wozie miał być najszybszy i ładujący działo wjednym takcie bez zwracania uwagi na zagrożenia w postaci usytuowania amunicji i zagrożenia dla kierowcy czołgu , który nie mia możliwości ewakuacji z czołgu przez inne włazy niż ten nad jego siedziskiem . Szukanie oszczędności na masie w tych wozach w celach wzmocnieniaopancerzenia czołowego doprowadził do zmniejszenia ochrony tych wozów w sferze bocznej a szczególnie wanny kadłuba równocześnie doprowadziło do zbyt delikatnego podwozia tych wozów szczególnie na gruncie kamienistym w porównaniu nawet do podwozia z czołgów T-54/T-55/T-62 . Rozwiązania z czołgów T-72 i T-80 pod tym względem było o wiele lepsze zgodnie z opisem z własnych doświadczeń użytkowników tych wszystkich wozów . Zdrugiej strony są też argumnty iż w miarę upływu czsu awaryjność podzspołów czołgu T-64A i T-64B była na podobnym poziomie jak w wozach T-72 a koszty produkcji nie odbiegały zbytnio od tych z produkcji wozów T-72B .

Tani
wtorek, 13 października 2020, 19:49

Mnie uczono inaczej ,byly dwa projekty tankow T-72 i T-64. Armia sowiecka okreslila 64 jako lepszy pod wzgl jej wymagan i go kupila. 72 miala pasc ale w tym czasie Uklad Warszawski szukal nastepcy 55 jako mbt. W konkursie startowaly 72 i 61. Tego ostatniego produkowala Czechoslowacja. Wygral 72 bo byl pojazdem nowej epoki. Podczas konkursu sowieci jeszcze raz mu sie przyjrzeli i znalezli zalety prostote i masowosc bo demoludy mialy je produkowac wiec je kupili tez. Tylko te ich byly calkiem inne mialy inna armate i opancerzenie kadluba i wiezy. Sowieckie byly ciezsze o 500kg. Co do awaryjnosci nie umie sie wypowiedziec bo raczej narzekan w literaturze rosyjskojezycznej nie znalazlem. Jeszcze raz to byly calkiem rozne technologicznie czolgi. T-64 byl znacznie lepszy pod kazdym wzgledem. Nasze 2s7 sa na podwoziu 80 to mozna porownac.

KARO
środa, 7 października 2020, 14:46

Akurat T-64 i T-72M1 to pod wieloma względami to podobne czołgi. Jedyne co czyniło T-64 lepszym to wyposażenie.

aaa
czwartek, 8 października 2020, 06:00

G... prawda. T 64 to całkiem inny czołg. I niekiepski! Zresztą nasze pogardzane czołgi z linii T 72 także nie są takie złe. Wielu dyskutantów niesłusznie uważa , że jak jest stare to musi być szrot. Wiadomo, że nowe musi być droższe a lepsze niekoniecznie. Najpoważniejszą wadą T 72 jest słabe ułożyskowanie wieży, mocno wpływające na celność prowadzenia ognia, szczególnie w ruchu. Natomiast manewrowość a szczególnie niewielka wysokość jest jego olbrzymia zaletą. W spotkaniu "face to face" sprawny dowódca czołgu jest w stanie wykryć i ostrzelać Leosia na dystansie zanim dowódca Leoparda go zobaczy. Te kilkadziesiąt centymetrów z odległości np dwóch kilometrów robi różnicę. Bo pierwszego metra od ziemi i tak nie widać w terenie. Oczywiście Leo 2 jest lepszym czołgiem, ale nie znaczy to że T 72 jest bez szans. Decyduje taktyka i przede wszystkim wyszkolenie załóg. Na płaskich pustyniach Syrii i Iraku T 72 przegra z Abramsem, czy Leo 2, ale w naszych warunkach niekoniecznie

Marek
sobota, 10 października 2020, 19:47

Pomijając całą resztę. W T-64 już na etapie powstawania konstrukcji spierdzielono autoloader. T-72 pod warunkiem, że nie wozisz w nim dodatkowej amunicji jest od tego czołgu bezpieczniejszy. Pod warunkiem, że to nie jest "małpia wersja" czołgu oczywiście. Jedno i drugie dzisiaj jest do bani ponieważ pomysł polegający na przewożeniu amunicji pod tyłkiem załogi jest, że się tak wyrażę średni.

KARO
sobota, 10 października 2020, 19:07

Konstrukcyjnie były to inne czołgi ale o podobnych parametrach....

erggrergergegre
czwartek, 8 października 2020, 16:48

to gratuluję poglądu w którym głównym systemem obserwacji i wykrywania jest...oko dowódcy wozu. to jest poziom II wojny. Janek celował i gustlik celował a tomek ładował :) grzesiu dawał gazu a wichura zamiatał z rkm-u (tu oko Frania też ważne ! )

Fanklub Daviena
czwartek, 8 października 2020, 18:38

aaa ma w dużej części rację: w realnym świecie w próbach okazuje się, że sylwetka czołgu wyższa o 30cm przyspiesza jego wykrycie średnio aż dwukrotnie!

Davien
poniedziałek, 12 października 2020, 19:15

Funku to tak dla ciebie: T-72 wysokość 2,23m a M1 Abrams 2.44m. Tu akurat Leopard 2A6 wypada dośc kiepsko bo ma do 3m. Tyle ze pocisk z T-72 pancerza wieży Leo2 czy M1 nie przebije:)

Marek
sobota, 10 października 2020, 19:48

Powiedz te mądrości Ormianom.

Tani
wtorek, 6 października 2020, 19:08

Czesc trzecia i ostatnia produkcja tanka 64 i 64B w ZSRR Produkcji Uralskiej Fabryki Wagonow. 1969-72 1560szt 1973-500szt 1974-600 1975-700 1976-733 77-875 78-902 79-910 80-910 81-910 82-910 83-880 84-825 85-633 86-660 87-600 Calkowita produkcja to 12508. Dzieki gosciowi za wrzute kto sie interesuje i nie ma to ma.

KARO
środa, 7 października 2020, 14:47

T-64 nigdy nie był produkowany przez Uralską Fabrykę Wagonów.

Tani
czwartek, 8 października 2020, 08:30

Cheba jednak byl bo to dokument oficjalny. A ze w Charkowie? Charkow nie byl na ukrainie tylko ...... w ZSRR. Te dane dotycza tylko okresu ZSRR to pisalem przy T-80. Jeszcze raz dziekuje temu gosciowi i mam nastepny wykaz z jego blogu jaki to na razie top secret. Dotyczy samochodu opancerzonego a raczej transportera opancerzonego na kolach czyli BTR-a

KARO
sobota, 10 października 2020, 19:05

Wejdź sobie na oficjalną stronę Uralskiej Fabryki Wagonów. Są tam podane wszystko co było tam produkowane od początku jej istnienia. T-64 tam nie ma. T-64 był produkowany tylko w Charkowie i nigdzie więcej. A jeśli ktoś twierdzi inaczej to najprawdopodobniej coś pomylił w źródłach.

Kazik :)
wtorek, 6 października 2020, 18:03

cytat -"Odporność wozu wzmocniono poprzez zamontowanie na kadłubie i wieży modułów pancerza reaktywnego Nóż, dodatkowej 30 mm płyty stalowej wysokiej twardości i ciężkich fartuchów balistycznych (na burtach fartuchy z płaskimi modułami). Elementy opancerzenia po weryfikacji ich działania w warunkach realnego pola bitwy okazały się na tyle efektywne, że postanowiono podobne pakiety montować również na wozach T-80BW. Zmodyfikowano również system celowniczy i kierowania ogniem, a silnik wymieniono na mocniejszy, ale pozostawiono oryginalne uzbrojenie, w tym armatę 125 mm." - A w Polsce testy poligonowe były tak zadowalające że wystarczyło położyć świeżą farbę!!!!!! jest moc - jest dobra zmiana!!!!

rgegrrge
czwartek, 8 października 2020, 16:50

farba to farba, remoncik w kraju i związki zawodowe zadowolone :) będą nagrody, dodatki za pracę w szczególnych warunkach, renty, szybsze emerytury, każdy premier da :)

Tani
środa, 7 października 2020, 07:53

My tez mamy fartuchy pancerne do teciakow jesli byly 30 lat temu to pewnie na zlom nie oddali sa zdjecia i ja pamietam z poligonu. Dlaczego ich nie montuja trzeba by pytac MON. Mozna by je nazwac scyzoryk. Bo byly odchylane moj kumpel tankista twierdzil ze byly na przegubach odchylane jak drzwi od samochodu aby byl pelny dostep do podwozia. A z przodu byl fartuch chyba z gumy albo innego materialu blacha to nie byla chronil podwozie. W Magnuskiego ksiazce tez sa zdjecia teciaka z apronami.

igo
środa, 7 października 2020, 13:47

To może to był PT-91

Hehe
wtorek, 6 października 2020, 22:09

Taka moderka jaka zmiana...

Tani
wtorek, 6 października 2020, 20:15

Trzymaj wasc skale,my modernizujemy Leosie i to wiecej. Oni armaty nie maja bo byly produkowane w dzisiejszej Rosji. A projektowac nowa do tego dziadka to szkoda. Nasz teciak po pasywacji ma wieksza wartosc bojowa jak ten Bulat. Ale kasa i kasa i tylko kasa. Testy poligonowe jak najbardziej nasz teciak zdaje bo to przyzwoity tank. Nie awangarda swiatowa ale dobry europejski poziom. Znacznie lepszy od m-60 czy Leo-1. A te pojazdy razem z m-48 dalej sa w rezerwie materialowej NATO. Po co sie samobiczowac. Lotnictwo i wojska pancerne mamy silniejsze jak Rosja co teraz okrety podwodne? Tak ze dwa atomowe w Krakowie kolo smoka wawelskiego. I bedziemy mocarstwem.

KARO
sobota, 10 października 2020, 19:09

Przecież Ukraińcy produkują armaty czołgowe nawet opracowali armate kal 120mm dostosowaną do amunicj scalonej.

Tomasz33
wtorek, 6 października 2020, 20:13

Polska to modernizuje Leopardy, i to w dużo bardziej większym zakresie niż T-72, czy te ukraińskie T-64. A zamiast tych leciwych T-XX, to będą prawdopodobnie K2PL, a za kilkanaście lat być może Leopardy 3. Po co modernizować coś co nie ma perspektywy? Ile jeszcze będziemy o tym rozmawiać?

Rozjemca
środa, 7 października 2020, 08:57

Nie będzie żadnych K2PL, to tylko pobożne życzenia HCP z Poznania i Koreańczyków i nie ma co się grzać tym tematem. Dojeżdżą te Leo2PL i zreanimowane dla sztuki T72 a potem może i kupią nowe Leo3, o których wspomniałeś. Ale to i tak perspektywa jakiś przynajmniej 15 lat, nie wcześniej.

Marek
sobota, 10 października 2020, 19:52

Coś ci się nie zaktualizował temat. Koreańczycy nam pozostawiają wybór kto w Polsce będzie robił ten czołg.

Rozjemca
poniedziałek, 12 października 2020, 08:58

Nie jest ważne kto to niby będzie robił. Nie o to mi chodzi. Ze względów, o których pisałem gadanie o K2 dla Polski to czysta fantasmagoria. Trzeba zejść na ziemię, a nie karmić się złudzeniami. Jak już, to tylko ten przyszły Leo3 ma sens. Nie uważasz, że kolejny, kompletnie inny typ czołgu w linii to jest OK? Leo2, T72 i jeszcze na dokładkę K2.. Toż to kompletny absurd, nie tylko od strony logistycznej

wert
środa, 7 października 2020, 12:37

jak agentura parszywieńkiego zachodu wróci to tak będzie. Jakie HCP? "Firma" bez mocy produkcyjnych, bez niczego praktycznie. Druga oferta nic nie mówi o HCP i to przydaje jej wiarygodności. Poczekamy zobaczymy

Marek
sobota, 10 października 2020, 20:00

Nie zachodnia. Te rzeczy trzeba określać wprost. Niemiecka. W Niemczech nawet głupi bauer wiedział kto jest ich człowiekiem w Polsce, klepiąc o tym ozorem na prawo i lewo.

Pablo
środa, 7 października 2020, 08:21

Żeby nie zostać z gołym tyłkiem w przypadku konfliktu. Strzały z niego mają nieco przymałą prędkosć wylotową.

Adam
środa, 7 października 2020, 07:35

Polska modernizuje Leopardy.... według planów Niemieckich a Polska to co najwyżej sama modernizowała T-72 do wersji PT-91 no i teraz odmalowaliśmy T-72 i wstawiliśmy tam nowe radyjko :) A i wybraliśmy bieda modernizację Leoparda bo tym naszym LEO2PL to bardzo duzo brakuje do Leo 2a7V

wert
środa, 7 października 2020, 12:22

to pretensje a najlepiej sąd polowy dla przełożonego Szeremietiewa. I tych co nie chcieli dwu batalionów A6 bo im wystarczyły starsze A5! Na A6 na moderce tyle by się nie zarobiło co na Leoszrocie. Chcesz kasą dalej napychać niemiecką kieszeń? To ze swoich płać. Już wystarczająco nas osłabili

Adam
środa, 7 października 2020, 12:35

Żeby poprzednicy nie kupili tych Leopardów to dzisiaj trzonem naszych wojsk pancernych byłyby PT-91 bo jak wiemy dojna zmiana całkowicie uwaliła program Wilk

Marek
sobota, 10 października 2020, 20:23

Nie baw się w swojego imiennika "aaaadama". Sprawdź co przy okazji pierwszych Leopardów wynegocjował Pan Szeremietiew. Potem sprawdź czemu tego nie było i czemu tan Pan wyleciał. Na koniec sprawdź kto za to odpowiada i dlaczego człowiek, który za to odpowiada razem z podobnymi do niego kolegami powinni mieć randkę sam na sam z pewnym bardzo wyspecjalizowanym i niepopularnym w czasach dzisiejszej poprawności politycznej plutonem. Konsekwencja jest taka, że wzięcie Leosiów za złotówkę z punktu widzenia darczyńców było niczym innym jak wypchnięcie nam szrotu do utylizacji z prawem do długoletniego serwisu na dodatek. W tym czasie była posucha na nowe MBT. U nas o tym myślano. Kilka zachodnich firm chciało współpracować. I nawet nie miało oporów w dzieleniu się za stosunkowo niewielkie koszty technologią, bo nie chciały stracić tego, co wypracowały podczas Zimniej Wojny.

Marek1
środa, 7 października 2020, 15:01

Niekoniecznie. Wbrew temu co się powszechnie myśli w latach 1990-2005 powstały co najmniej 3 całkiem sensowne projekty polskiego MBT. 2 pierwsze(PT-94/97) to były głębokie modyfikacje PT-91, ale 3(Goryl) stanowił już prawie autorski projekt polskiego czołgu podstawowego generacji III. Czołgi PT-97 miały być produkowane do 2005r po czym w ich miejsce miały zacząć wchodzić MBT PT-99 Goryl/Anders. Zakupy niemieckich przechodzonych już mocno Leo2A4 w zasadzie zamknęły ostatecznie ambitne, ale realne plany OBRUM w kwestii pozyskania własnego MBT, choć w zasadzie gotowy był koncept następca Goryla/Andersa PT-2001Gepard. Co było potem i jest teraz wszyscy wiedzą. NIE po raz 1 zakup tzw. "pomostowych" staroci skutecznie ukatrupił całkiem niezłe polskie projekty syst. uzbrojenia.

Telamon
czwartek, 8 października 2020, 01:54

Raczej "koniecznie". Wystąpiłaby ta sama sytuacja co z BMP czyli spychanie problemu na inne rządy bo na zakup 700-800 czołgów nie byłoby pieniędzy. Prawdopodobnie po prostu używalibyśmy większej ilości PT-91. Bez gwarancji pozyskania ich następcy (patrz plany ożywiania BWP-1 zamiast ruszenia z Borsukiem). Poza tym Goryl-Gepard były jedynie projektami koncepcyjnymi jak chociażby samolot Skorpion.

wert
czwartek, 8 października 2020, 12:38

to że tak bywało to nasze głosy i nasze "żondy-nierządy" które wtedy wybieraliśmy. PT-91 więcej byśmy nie używali bo zmodowano WSZYSTKIE T-72 które się nadawały. Nie wiem czy wiesz że T-72 potrafiły się różnić. Borsuka mieszasz bez pojęcia. Choćby o mocach produkcyjnych HSW. Cawa-2 to nie był tylko projekt tak samo jak parę innych rzeczy. Przyzwoity POLSKI MBT był jak najbardziej w naszym zasięgu

bobo
środa, 7 października 2020, 10:06

PT91 był jednak zrobiony przy pomocy technologii z zagranicy. Chyba to była Francja i Izrael. Żadnego K2 nie będzie a może i Leony pójdą do rezerwy bo jeżeli tak bardzo liczymy na Amerykanów to trzeba będzie zunifikować z nimi sprzęt. Zresztą pewnie Amerykanie wkrótce na to wpadną i każą nam przesiąść się na Abramsy i Bradleye. I może nawet nie byłoby to złe rozwiązanie szczególnie gdy porówna się to z malowaniem T 72.

Marek1
środa, 7 października 2020, 14:43

No to może całkiem zlikwidować WP, a żołnierzy wcielić do US Army ? Będzie dużo taniej jak również zlikwidujemy MSZ i ten cały cyrk z prezydentem/premierem /rządem/parlamentem. Potem napiszemy sobie nową historię o powstaniu i wejściu w skład USA stanu Polin ze stolicą w mieście Warsow i zaczniemy tego uczyć nasze dzieci. Gwarantuję, że za 2 pokolenia wszyscy mieszkańcy stanu Polin będą przekonani, że ich historia liczy zaledwie 100 lat, a jakieś dziwne bajki o pradawnej krainie o nazwie Rzeczpospolita nadają się jedynie dla rodzimej wytwórni Pollinwood jako kanawa dla filmu z gat. fantasy ...

Tomasz33
środa, 7 października 2020, 09:59

Ale nasze Leopardy będą miały (ewentualnie) innego przeciwnika, więc nie muszą być na poziomie Leo2A7.

Garmin
środa, 7 października 2020, 09:21

Człowieku trzeba mieć pojęcie o czym się bazgroli. Polskie Leopardy 2PL zostały zmodernizowane do standardu niemieckiego Leopard 2A5. A jeśli chodzi o PT-91 to dodatkowo zmienili optoelektronike w bloku dalmierza przez dodanie termowizji do celownika.

Tomasz33
środa, 7 października 2020, 09:59

Polskie Leopardy po modernizacji reprezentują raczej standard 2A5+.

Blaszak
środa, 7 października 2020, 12:37

Masz rację Leo 2PL to jest taki Leopard 2a5+ któremu sporo brakuje do Leoparda 2a7 więc zrobiliśmy bieda modernizację

Marek
sobota, 10 października 2020, 21:10

Trza było zmodernizować do pełnego "revolution", albo jeszcze lepiej do cyfrowego leoparda. Tylko zważ na to, że gdybyś w nim siedział, musiałbyś zapomnieć o praniu gaci. Przenośnia oczywiście. Forsę na modernizację w dużej części żre twoja przyszła emerytura.

wert
czwartek, 8 października 2020, 15:50

nie trzeba było szrotu brać to nie było by problemu jak z tego badziewia zrobić coś sensownego

Davien
poniedziałek, 12 października 2020, 19:17

To bys miał teraz "cudowne" PT-91, istotnie interes stulecia.

Marek1
wtorek, 6 października 2020, 18:01

Nie mogę zrozumieć, czemu Ukraińcy nadal nie wyposażają Bułatów w przyzwoitą termowizję. Mają wszak własne zakłady robiące przyzwoite IIR 2 generacji ?

Marek
sobota, 10 października 2020, 21:59

Kasa misiu. Kasa.

Rhotax
środa, 7 października 2020, 07:20

Też tego nie kumam. Lekcja z Donbasu była pewnie za słaba.

tagore
środa, 7 października 2020, 06:54

Pieniądze.

Echoe1988
środa, 7 października 2020, 00:05

Te czołgi to są straszne złomy z lat 50-tych i prawdopodobnie jest to niemożliwe bez większych modyfikacji.

Marek1
środa, 7 października 2020, 11:56

Echhh, kolejny "fachowiec" ;))). Osobiście wolałbym w WP te zmodernizowane Bułaty niż muzealny szrot w postaci zmodyfikowanych T-72M.

Adam S.
środa, 7 października 2020, 10:23

T-64 z lat pięćdziesiątych? :) Były produkowane przez cała lata 70, aż do pojawienia się T-80. Tym czołgiem sowieci mieli zdobywać Jewropę.

Tani
środa, 7 października 2020, 10:07

One sa mlodsze jak nasze teciaki zakonczyli produkcje w 1987. Z 50 tych to byly by t-55.

R
środa, 7 października 2020, 09:56

Ekspert.

Tweets Defence24