Siły zbrojne

Szwedzki zasobnik dla MiGów-29

Podczas Air Fair 2016 Bydgoskie WZL-2 wraz z koncernem Saab zaprezentowały instalację zasobnika służącego do samoobrony przed pociskami kierowanymi typu ESTL na myśliwcu MiG-29. Porozumienie o kooperacji firmy zawarły w ubiegłym roku. 

Zasobnik modułowy Saab ESTL został już po raz drugi zaprezentowany pod skrzydłem polskiego myśliwca MiG-29. Przy planowanej na co najmniej 10 kolejnych lat eksploatacji tych maszyn, brak nowoczesnego systemu ostrzegania i samoobrony to poważna słabość, którą WZL-2 wraz z Saab proponują zniwelować. Obie firmy podpisały w tej sprawie porozumienie, dotyczące kooperacji w zakresie instalacji na polskich myśliwcach systemu Saab ESTL.

Czytaj też: Polskie MiG-29 z nowymi systemami samoobrony? Porozumienie WZL nr 2 i Saab

Zasobnik ESTL Saab to konstrukcja o budowie modułowej i masie oraz parametrach aerodynamicznych zbliżonych do typowego pocisku powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder czy AIM-120 AMRAAM. Korzysta również ze standardowego dla nich interface-u i może być podwieszane na takiej samej wyrzutni, co ułatwia integrację tego systemu na różnych maszynach.

Zasobnik ESTL zdolny jest do wykrycia oraz przeciwdziałania pociskom naprowadzanym radarowo, termicznie i laserowo. Nie tylko wykrywa i ostrzega przed odpaleniem tego typu broni, ale może również odpalać środki przeciwdziałania, takie jak flary czy dipole zakłócające - w trybie automatycznym. Dobór środków i ich ilości może zostać dobrana odpowiednio do zagrożeń, dzięki możliwości różnej kombinacji elementów zasobnika.

W razie uzyskania zamówienia na ten system ze strony Polskich Sił Powietrznych, WZL-2 będzie realizować integrację systemu na samolotach MiG-29 i kontrolować proces szkolenia oraz obsługi technicznej przy wsparciu Saab. 

 

Komentarze (13)

  1. [sic!]

    W jaki sposób toto wykrywa wystrzelony pocisk naprowadzany termicznie (Grom/Igłę/Strzałę), przecież głowica naprowadzająca taki efektor jest pasywna. Taki zasobnik posiada własny radar obserwujący 360o dookoła? Wie ktoś?

    1. Al.S

      Głowica jest pasywna, ale silnik rakiety zostawia solidny ślad termiczny. Nie jest tu potrzebny 'radar", tylko skanowanie w podczerwieni.

  2. ig.

    Za chwilę nie będziemy mieć już silników do migów bo te mają krótki resurs (jedna z wad tego samolotu) i będzie po zawodach .. chyba że znowu będziemy przepłacać via Białoruś i szemrane spółki za silniki po pierwszym remoncie w cenie nowego .. chcąc czy nie, geopolityka skazuje nas na sprzęt zachodni. Poza tym bardzie priorytetowe niż tuning Miga powinno być zastąpienie czymś Suczek 22 bo to już iście starodawna maszyna ;-)

    1. Teodor

      O to chodzi, o to chodzi.

    2. scorpion

      A może silniki RD-33 i to wersji o znacznie przedłużonym resursie próbować kupić bezpośrednio od Rosjan? Ciekawe, która strona by pękła wcześniej?

    3. [sic!]

      Silnikami do Mig-ów to przecież jeszcze teraz musimy się podzielić z Bułgarami, w ramach umowy na serwis ich samolotów w polskich zakładach

  3. xhcy

    Może F-16 od Holandii czy kogoś innego na ten czas. Mała moderka serwis jest,obsługa też.

    1. ig.

      To może być nie opłacalne. Cena z modernizacją mała nie będzie (pewnie ok. 70%) ceny nowych, silnik można wymienić, awionikę też, ale struktura płatowca też ma ograniczony zasięg. Właśnie mikropęknięcia płatowca w latach 90-tych wykruszyły ze stanu USAF ponad 300 maszyn F-16 A/B pierwszych wersji.

  4. trtea

    No dobrze. Ten zasobnik wypływa raz w roku i jest przyczynkiem kolejnej dyskusji na temat MIG29. Ile on kosztuje? 1mld za sztuke? 2mld? 10mld?, ile? ludzie, jezeli podnosi on walory bojowe MIG29 których nie mamy 457 sztuk to nad czym się tu zastanawiac? ile ich kupia? 10 sztuk?. Koszt zakupu tej drobnicy jest znikomy i nie warty tego naszego zastanawiania się nad sensem zakupu. Te zasobniki powinny byc juz kupione podczas niedawnej moderki tych samolotów. No ale moderka nie poprawiała walorów bojowych tylko estetyczne. Gdyby teraz ktos wpadł na pomysł zrealizowania kolejnego malowania tych samolotów to pewnie nasz MON od razu sypnąłby milionami a jak przychodzi do zakupu elementów podnoszących walory bojowe to beda się cykać latami i deliberowac zupełnie jakby przedmiotem zakupu był okret podwodny o napedzie atomowym. No jeżeli nie możemy przeskoczyc tego zasobnika i zastanawiamy się nad każda duperelą za grosze to nasza modernizacja armii zacznie się za 100 lat a skończy za 1000. Szkoda czasu na takie pierdoły.

    1. asad

      ale my tak lubimy nie modernizować sprzętu... po co modernizować mi-24 niech zardzewieje, po co podnosić skuteczność su-22 czy Mig 29? Niech rdzewieje. Lepiej kupić gówniane leopardy i wsadzić w nie mld zł.

    2. Rioletto

      Skoro nie wiesz ile zasobnik kosztuje, ile kosztowalo by jego wdrozenie, przeszkolenie obsługi technicznej i pilotów,o ile zwieksza możliwości bojowe naszych mig-ów, jak długo i do jakich zadań planujemy migi wykorzystywać, oraz setki innych rzeczy to na jakiej podstawie twierdzisz ze zasqdnym jest zakup tych zasobników? Ze nie była by to zwykła niegospodarność ? Ze nasze Lotnictwo wogle by ich chciało używać ? Ze nie przelezaly by kilku lat w magazynie a potem nie zostały by za bezcen sprzedane przez AMW po wycofaniu mig-ow? Bo jedyny argument w stylu, kupujmy bo to jest tanie napewno, specjalnie przekonywujacy nie jest.

    3. Krzysiek

      Masz rację kupienie kilku zasobników jeżeli mamy zakład WZL2 który nie będzie miał z tym problemu, wydaje się proste i racjonalne.

  5. ecik

    O tym zasobniku słyszałem już rok temu. Teraz słyszę po raz kolejny a treść ciągle ta sama. Jeżeli tempo się utrzyma armia dostanie je w 2045 kiedy migi będą w muzeum.....

    1. Zenio

      Tempo czego? MON na razie nie jest w żaden sposób zainteresowany kupnem tych zasobników. Producent usiłuje coś sprzedać, co wcale nie oznacza ze my zamierzamy to kupić

  6. >jak 130 km od brzegu NA(szego)TO

    oby nie jak z rbs15MK3. sprzedali wpierw Nam. Niemcy pierwsze wyprodukowane. A wydaje sie teraz to SZRot. ku uciesze mocarstwa. ALE 47 to chyba ok skoro JAnkesi supermocarze kupili te wabiki na swoje AV-8B, czysz F-16 nie?

  7. g77

    Czy ktoś może wytłumaczyć dlaczego nie staramy się włożyć do naszych nowoczesnego radaru i natowskiego uzbrojenia? Przecież sam płatowiec wciąż jest konkurencyjny w stosunku do innych myśliwców. Z nowoczesnym radarem i uzbrojeniem byłby groźnym przeciwnikiem dla wroga.

    1. rabarbarus

      Płatowiec aerodynamicznie wspaniały, ale nowoczesny już nie jest. Poza awioniką, radarem i uzbrojeniem w samolocie przydają się też silniki. I jak to sobie wszystko policzysz, to się okaże, że lepiej jednak kupić nową maszynę.

    2. Włodziu

      Był taki projekt w Mielcu - M2000 - planowano w oparciu o płatowiec MiG-29 produkować w Polsce samoloty z zachodnią awioniką i zdaje sie również z zachodnimi silnikami. Moim zdaniem warto wrócić do pomysłu i na bazie MiG-29 opracować myśliwiec generacji 4++, nie tylko z myślą o naszych siłach powietrznych ale również o potrzebach dotychczasowych użytkowników MiGa-29. W przyszłości może sie okazać, że wielu państw nie będzie stać na samoloty 5 generacji i w tym polski przemysł zbrojeniowy powinien upatrywać swojej szansy - oferując produkt solidny, o wysokich parametrach w konkurencyjnych cenach.

  8. LUKE

    A czy to bedzie dzialalo na 29UB ktury niema radaru?

    1. mw

      Będzie działało, bo ten zasobnik jest autonomiczny.

    2. Podbipięta

      I na niezmodernizowanych Migach też.

  9. Afgan

    Skoro mamy w planie eksploatację Mig-ów-29 przez 10-15 lat zasadnym byłoby przystosowanie ich do przenoszenia tego samego uzbrojenia co nasze F-16C/D, a przynajmniej do pocisków AIM-9X Sidewinder, AIM-120 AMRAAM, AGM-65 Mawerick. Słabością Mig-a-29 jest prymitywny radar i przedpotopowe uzbrojenie (R-60 i R-27). Gdyby wyeliminować te mankamenty dosyć niskim kosztem otrzymujemy bardzo dobry samolot myśliwski. Co istotne nasz krajowy przemysł ma możliwości wykonania takiej modernizacji w kooperacji z partnerem zagranicznym.

    1. Dzejson

      Sidewinder i AMRAAM ok, ale AGM-65 niezbyt, bo MiG-29 to myśliwiec przewagi powietrznej, a nie wielozadaniowy jak F-16

    2. racjus

      Jeśli chodzi o te 10-15 lat to zawsze w MON-ie pracują niepoprawni optymiści ): ja obstawiam 20 lat (chyba, że zabraknie części wtedy nastąpi wycofanie ale bez nowych maszyn).

    3. Arek102

      Niewiem skąd wnioskujesz, że to będzie niski koszt. Jest dokładnie odwrotnie. Najdroższymi elementami są silniki i elektronika, "skorupa" to przy wymienionych wcześniej tylko igraszka. Wystarczy porównać oferowanego nam helikoptera Boeing HM225 Caracal. Wersja ZOP (zwalczania okrętów podwodnych) jest około 3 razy droższa od wersji transportowej (wielozadaniowej). Różnicą jest właśnie zawansowana elektronika. Poza tym wg przepisów byłby to nowy model samolotu-prototyp, a to skutkowało by odpowiednimi testami i certyfikacją. To oznacza -dużo czasu i mnóstwo pieniędzy. Poza tym kto miał by to zrobić. Wystarczy zobaczyć jak to było z francuskim chelikopterem AS532 Cuguar, którego modyfikacja zaczęła się w 1996 roku, w 2000r. powstał prototyp (Eurocoper EC 725), a dopiero w 2004 roku zakończyły się wszystkie testy i dopuszczenia. W 2005 roku kupiła go armia Francuska. Polsce oferowano go w przetargu na chelikopter wielozadaniowy - Boeing H225M Caracal. Wystarczy zobaczyć jak zmieniała się nazwa firmy: AeroSpacial, Eurocopter na końcu Boeing - dlaczego, wiadomo -OGROMNE PIENIĄDZE władowano w jego unowocześnienie, a to spowodowało kłopoty firmy i zmianę właściciela. Dla nas to za wysokie progi. A co było z programem "Krab" czy dużo bardziej skomplikowanym - okrętem patrolowym Ślązak (miał być korwetą) -początek jego projektowania i budowy to 1997 rok i koszt ponad 1 mld zł i nadal nie widać końca. Dzisiaj jest ogromny problem z T-72M1 co dalej: złomować, sprzedać czy ładować pieniądze. Był pomysł w MON by je unowocześnić. Najważniejszą modernizacją była wymiena armaty na gładkolufową 120mm (standard NATO). To oznaczało opracowanie nowej wierzy. Oczywiście była też wymiana napędu na mocniejszy 1000km w powerpacku i paru innych rzeczy. Zrezygnowano z takiej przeróbki na początku lat 2000 ponieważ wtedy miało to kosztować ponad 5 mln $ od szt. ("leopardyzacja" T-72M1 do standardu PT-2001 wg OBRUM). Był też taki pomysł z "Iskrą" by wymienić w niej awionikę na nowoczesną ale nikt nie chciał wyłorzyć 8 mln $. Stare to stare. Albo unowocześnia się wszystko co jest niezbędnym dzisiaj na polu walki albo pozwala zurzyć i wymienia na sprzęt technologicznie nowszy. Wojna to nie olimpiada tam nie ma drugiego miejsca - albo wygrywasz albo giniesz i trzeba o tym pamiętać!

  10. happy

    Kto pierwszy pokusi sie o komentarz: " powinniśmy zmodernizować Migi-29" ? Osobiście uważam że jeśli Izrael zmodernizował skutecznie KFIRy to z naszych Migów też moznaby nieco wycisnać. Pytanie brzmi czy jest to ekonomicznie uzasadnione ?

    1. antex

      pewnie jest - pod warunkiem że w między czasie zacznie się zbierać pieniądze na lepszy sprzęt (i niekoniecznie mam tu na myśli wielozadaniową zabawkę typu F-35, ale coś bardziej ukierunkowanego w stronę myśliwca przewagi powietrznej).

  11. racjus

    Wydaje mi się, że pomysł z zakupem zasobnika nie jest zły ale jeśli będziemy z nim czekać następne 10 lat to sensowny przestanie być.

  12. Krzysiek

    Jak pisałem już kilkakrotnie SAAB to jest firma z którą warto zacząć poważne rozmowy: Mają najlepsze maskowanie na wozy bojowe, OP A-26 tak w budowie ale czy nam się aż tak śpieszy, małe AWACS-y(montowali na embraer-ach( w LOT mają ten typ maszyny), dobrą elektronikę, granatniki ppc.

    1. terefere

      Zamawianie jakichkolwiek maszyn MPA/AWACS/AEW&C nie opartych o C295M jest bez sensu, bo trzeba by budować zaplecze i szkolić personel dla kolejnego typu samolotu. Saab oferuje maszyny MPA oparte o swoje samoloty, natomiast awacs/aew&c oparty jest na Bombardierze Global 6000.

  13. Aa

    Brać i instalować, nie ma się nad czym zastanawiać.