Rosyjski okręt po raz pierwszy strzela hiperdźwiękowymi „Cirkonami” [ANALIZA]

28 lutego 2020, 12:44
gorshok-sf-1200
Fot. mil.ru

Rosjanie ujawnili, że w styczniu 2020 roku przeprowadzono udany test hiperdźwiękowaej rakiety „Cirkon”. Wydarzenie było o tyle ważne, że nowy pocisk został po raz pierwszy odpalony z okrętu nawodnego – fregaty rakietowej „Admirał Gorszkow”.

Zgodnie z informacją przekazaną przez agencję TASS strzelanie rakiety „Cirkon” odbyło się w styczniu 2020 roku. Pocisk został odpalony z prototypowej fregaty projektu 22350 „Admirał Goszkow”. Według Rosjan „Cirkon” został odpalony z Morza Barentsa i po przeleceniu ponad pięciuset kilometrów trafił w cel wyznaczony na jednym z lądowych poligonów Północnego Uralu. Testy na fregacie „Admirał Gorszkow” mają być dalej kontynuowane, a po ich zakończeniu rozpoczną się strzelania z wykorzystaniem atomowych okrętów podwodnych.

Komunikat przekazany przez TASS budzi pewne zdziwienie. Po pierwsze nie przekazało go rosyjskie ministerstwo obrony a „dwa źródła w strukturach kierowania Północno-Zachodniego Okręgu Federalnego”. Tymczasem to właśnie Minoborona zawsze informowała o strzelaniach rakietowych swoich okrętów - o ile oczywiście zakończyły się one sukcesem. O próbach rakietowych milczano tylko wtedy, gdy się one nie udały.

Po drugie do strzelania użyto prototypowej fregaty projektu 22350 „Admirał Goszkow”, a nie seryjnej – drugiej w serii fregaty tego samego typu „Admirał fłota Kasatonow”. Tymczasem „Kasatonow” był dostępny i teoretycznie sprawny, o czym może świadczyć komunikat z lutego 2020 roku o przeprowadzeniu z niego na Morzu Barentsa strzelań rakietami „Oniks” i „Kalibr”. Wybrano jednak „Goszkowa” pomimo, że była to jednostka bardzo intensywnie wykorzystywana w 2019 roku.

Po trzecie Minoborona nie chciała skomentować agencji TASS tej informacji, chociaż mogła się nią zarówno pochwalić, podkreślając możliwości bojowe nowych okrętów rosyjskiej marynarki wojennej, jak i ją zablokować - pod pretekstem ochrony informacji wrażliwej dla bezpieczeństwa państwa. Komunikat się jednak ukazał i to na pewno za zgodą Minoborony. Sprawa jest tym dziwniejsza, że Rosjanie wcale nie kryli się z zamiarem przeprowadzenia prób nowego systemu rakietowego. Służba prasowa Floty Północnej jeszcze w listopadzie ubiegłego roku informowała, że fregata „Admirał Gorszkow” przybyła do bazy marynarki wojennej w Biełomorsku (koło Siewierodwińska) w ramach przygotowań do przetestowania nowych rodzajów uzbrojenia.

Nagłe ujawnienie faktu wystrzelania rakiety „Cirkon” z okrętu wynika prawdopodobnie z faktu, że jest to system prestiżowy dla rosyjskiej armii. To właśnie dlatego pierwsze oficjalne informacje o „Cirkonach” przekazał osobiście Prezydent Rosji Władimir Putin. Jeszcze w lutym 2019 roku informował on przedstawicieli parlamentu i rząd, że prace nad tymi rakietami idą zgodnie z harmonogramem. To Putin miał również ujawnić, że „Cirkon” porusza się z prędkością około 9 Machów i może razić cele nawodne i lądowe na odległości większej niż 1000 km. Wskazał on również, że rakiety będzie można odpalać z seryjnie produkowanych okrętów nawodnych i podwodnych - uzbrojonych w system rakietowy „Kalibr”. Zaczęto więc przypuszczać, że nowe pociski mają wymiary i sposób startu pozwalający na ich załadowanie do standardowych wyrzutni pionowych 3S14 oraz wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm.

Nieco więcej szczegółów ujawnił w listopadzie 2019 r wiceminister obrony Rosji Aleksiej Kriworuczko. Wskazał on bowiem że „Cirkony” będą otrzymywały nie tylko wszystkie okręty nowych projektów, ale również jednostki mające po kilkadziesiąt lat, jak np. modernizowany właśnie niszczyciel „Marszał Szaposznikow” o wyporności 7480 ton (wprowadzony do linii 2 lutego 1986 roku), czy również modernizowany, wielozadaniowy atomowy okręt podwodny projektu 949A „Irkuck” o wyporności podwodnej 23900 ton (wprowadzony do służby 30 grudnia 1988 roku). O tym, czy ta informacja była prawdziwa będzie się można przekonać już w tym roku, gdy niszczyciel „Marszał Szaposznikow” zostanie zwrócony rosyjskiej marynarce wojennej („Irkuck” – dwa lata później).

Strzelania przeprowadzone na Morzu Barentsa pokazały, że „Cirkony” można zamontować również na mniejszych okrętach. Fregata „Admirał Gorszkow” ma bowiem wyporność 4500 ton. Co więcej, jeżeli prawdą jest, że do odpalenia hiperdźwiękowych rakiet można wykorzystać standardową wyrzutnię pionowego startu systemu „Kalibr” to nowe pociski będą mogły otrzymać nawet korwety rakietowe o wyporności mniejszej niż 1000 ton (np. typu „Bujan-M”.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 109
Reklama
Rhotax
sobota, 29 lutego 2020, 01:52

Lotniskowiec płynie 60 km/h a lecący pocisk robi ok.9.000 km/h czyli 500 km w 4 min {około zależy od prędkości i wysokości na jakiej leci} czyli że lotniskowiec spokojnie 4 km pokona . Pocisk nie ma naprowadzania własnego bo plazma wkoło jego czepca balistycznego skutecznie uniemożliwiałaby obserwacje z kamer czy choćby radarowe . To raczej dobre do strzelania w coś co jest przycumowane do kei .

Rafał
wtorek, 17 marca 2020, 12:41

Aktualizacja toru pocisku hipersonicznego może przychodzić nie z pocisku ale np z systemu radarowego - satelitarnego, lotniczego albo pocisk może przed atakiem zmniejszyć prędkość aby przejść na skanowanie radarowe - tak jak obecne pociski manewrujące. Możliwości jest dużo.

Andrettoni
niedziela, 1 marca 2020, 16:41

Przyjmujesz, że lotniskowiec płynie z prędkością maksymalną, a rakiety są wystrzeliwane z maksymalnego zasięgu. Teoretycznie to pocisk artyleryjski z 20 lub 40 km też nie powinien trafić okrętu, a trafia - i nie ma żadnego sterowania. Przyjmując jednak, że mas rację i lotniskowiec płynie szybko, a rakieta leci z daleka, to wymusza to zmianę taktyki lotniskowca - musi zygzakować i losowo zmieniać prędkość, a to oznacza wolniejsze przemieszczanie się z jednego obszaru do drugiego i większe straty paliwa - eskorta nie jest "atomowa". W skali strategicznej osłabia to działanie lotniskowca, bo dłużej podchodzi do rejonu ataku, a to umożliwia lepsze przygotowanie do odparcia ataku. Pociski dalekiego zasięgu nie służą do zdobycia przewagi taktycznej i zatopienia okrętów tylko do zdobycia przewagi strategicznej - osłabienie logistyki, wzrost zużycia środków bojowych, opóźnienie wejścia do walki, wymuszenie ciągłej gotowości bojowe, co osłabia czujność, morale i osłabia sprzęt. itp. Dopiero gdy przestaniesz być ostrożny ryzykujesz utratę okrętów. Taki przykład - masz super rakietę ppanc z super głowicą naprowadzaną termicznie, ale ma chłodzenie tylko na 3 godziny pracy. Przygotowanie do strzału trwa powiedzmy 1 minutę. Z powodu ciągłej gotowości nierozważny dowódca może w ciągu jednego dnia utracić możliwość użycia tego pocisku z powodu utraty chłodzenia. Na okręcie ma to mniejsze znaczenie, ale np. wymaga większych dostaw chłodziwa - np. ciekłego azotu, a cykle włączenia i wyłączenia powodują szybsze starzenie się elektroniki, która wymaga częstszych przeglądów (bez nich może po prostu przestać działać). Posiadanie systemów uzbrojenia nie oznacza tylko bezpośrednich strat, ale również większe wydatki po drugiej stronie. Przykładowo grupa bojowa potrzebuje więcej statków zaopatrzeniowych - trzeba je zbudować. W momencie zwiększenia zapotrzebowania bardziej skuteczne stają się też ataki na bazy zaopatrzeniowe - trzeba budować nowe lub wzmocnić ich ochronę - np. bazy, które były daleko i były niezagrożone trzeba chronić drogimi systemami np. Patriot. Jeszcze przed bitwą lub nawet bez niej zmuszasz przeciwnika do wydatków .

hrh
wtorek, 3 marca 2020, 09:14

100/100

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 1 marca 2020, 00:40

Bolszewia miała już w latach bodajże 70 rakiety co się ocierały o hiperdzwiekowość przenosiły je Tu22 tylko ten slogan hiper dźwiękowy nie był znany albo nie był lotny bo były lepsze, te ich nowe cuda to nic co ma sensowną wartość bojową, albo zwykły trochę szybszy i im szybszy tym gorszy pocisk, albo czysta propaganda.

wścibski
sobota, 29 lutego 2020, 23:13

A no tak to wygląda, atak na stałe z góry ustalone miejsca, za to w zamierzeniu skutecznie, z czym jak sugeruje artykuł RU ma problemy..... no ale oni są zawsze najlepsi :)

rezerwista
niedziela, 1 marca 2020, 15:20

w takim razie czym obronimy naszą Wisłę... Tak naprawdę to zaczynać trzeba było od dolnego piętra opl. A tak wyrzucone pieniądze na kilka baterii Wisły i F35, a na opl własnych wojsk lub tym bardziej trochę pocisków ppk pieniędzy nie ma. Ci nasi specjaliści od obrony narodowej naprawdę wierzą że żadnego konfliktu z Rosją na pewno nie będzie, bo widzę że żadnego istniejącego systemu obrony narodowej nie ma i długo nie będzie. Chyba że w naszych władzach są rosyjscy agenci, którzy pilnują by nasza armia miała tylko defiladową zdolność bojową. sorry za wulgaryzm: PO robiła laskę Niemcom i Brukseli (zobaczcie jacy my Europejczycy prawdziwi, robimy wszystko o co prosicie). PIS robi tak samo dobrze USA,żeby usłyszeć nic nie znaczące i nic nie dające pochlebstwa od wielkiego brata.

Rafał
wtorek, 17 marca 2020, 12:44

Poczekaj na systemy laserowe. Jak OPL laserowy wejdzie do użycia to rakiety hipersoniczne przestaną mieć znaczenie. Amerykanie o tym wiedzą i dlatego przez wiele lat nie rozwijali rakiet. Niestety takie systemy opóźniają się i stąd próba aby mieć coś podobnego co mają Chiny i Rosja.

Jan III
sobota, 29 lutego 2020, 21:57

Dokładasz głowicę jądrową i 4km to będzie wystarczająca dokładność

X
niedziela, 1 marca 2020, 10:58

Po dołożeniu tej głowicy i odpaleniu takiej rakiety będzie to już pelnoskalowy konflikt jądrowy... Proszę włączyć myślenie i choćby trochę odpowiedzialnosci.

kg
wtorek, 3 marca 2020, 10:11

Atak rakietowy na lotniskowiec to już jest pełnoskalowy konflikt (wojna). Przy głowicy taktycznej odpowiedź nie musi być na poziomie strategicznym. Proszę włączyć myślenie. i choćby trochę odpowiedzialności. Każdy konflikt zbrojny USA-Rosja będzie zmierzał do szybkiego remisu, który niewiele zmienia w rozkładzie sił albo do pełnoskalowego konfliktu jądrowego. A przynajmniej bezpieczniej jest tak zakładać. Ponawiam prośbę.

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 03:39

Paie kg, a kto będzie czekał co eszcze Rosji odwali skoro własnie zaczeła wojne jadrową, A atak na lotniskowiec to wojna ale konwencjonalna apzy głowicy jądrowej zmienia się na wojne jądrową i tyle. Jak sadzisz ze ktos będzie czekał czy Rosja własnie nie przekręca kluczy w silosach ICBMów to jestes naiwny.

Whiro
wtorek, 3 marca 2020, 22:42

Konflikt nie atomowy stawia na wygranej pozycji USA. To Rosja będzie w takiej sytuacji dążyć do użycia broni jądrowej i dlatego często o tym wspomina. Rosja konwencjonalnie z uda, a już nie mówiąc o NATO, nie ma szans.

kg
środa, 4 marca 2020, 10:09

Wojna to nie zabawa, tylko walka o przeżycie. Dlaczego strona słabsza / przegrywająca sięgnie po wszelkie środki będące w jej dyspozycji, by przeżyć. A przynajmniej bezpiecznie jest tak zakładać. Dlatego Rosja wojny nie zacznie, bo (przynajmniej obecnie i jeszcze przez wiele lat) jej wygrać nie może. Dlatego USA starają się docisnąć Rosję do muru i mogą doprowadzić do wojny, jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli. Ale USA są daleko, więc nawet lokalna wojna atomowa w Europie jest dla nich akceptowalna, bo będzie na granicy Rosji, a więc jej konsekwencje ją osłabią. Tylko że taka wojna, po której USA i Rosja zawierają jakiś kompromis, może oznaczać że polska odparuje. Dlatego uważam, że każdy kto w Polsce głosi nienawiść i nagniata wojenną histerię jest zdrajcą/ samobójcą/ szaleńcem lub wszystkim tym razem. Dlatego zacząłem tu pisać, dla wiedzy i opamiętania. Nie życzę Polsce tragedii, bo tu jest mój dom.

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 03:41

Panie kg, USA nic Rosji nei dociskaja pbo i po co, ani im ona nie potzrebna a przeszkadza tylko trochę. A wojna jadrowa w Europie oznacza tez koniec Rosji bo i Francja i WB maja dość broni jadrowej by odesłac Rosjan do średniowiecza

kg
sobota, 7 marca 2020, 02:02

Panie Davien, pisanie że "USA Rosji nie dociskają, bo i po co" zaprzecza temu, co wszyscy widzą na własne oczy i przeżywają na jawie od wielu lat i nie nadaje sie do komentowania. Mówiąc o wojnie jądrowej w Europie, mam na myśli wojnę w Europie środkowej. Francja i WB nie muszą być jej terenem, podobnie jak Hiszpania, Włochy itp. Dlatego Francją i WB nie musimy się w naszych rozważaniach kłopotać. Nie potrącani się nie ruszą, tym bardziej ze ich potencjał wystarczy tylko na wyrządzenie szkód Rosji, zaś potencjał Rosji gwarantuje w odpowiedzi wymazanie Francji i WB z mapy świata. Panie Davien, Pan reprezentuje tu punkt widzenia USA i to najprawdopodobniej nie bezinteresownie. Pan to wie i wszyscy to widzą. Wszyscy to widzą i Pan to wie.

Master Card
piątek, 28 lutego 2020, 22:49

Efekt "wyparcia" znany z psychologii w wykonaniu wiadomego towarzystwa - bezcenny. Ale to było do przewidzenia.

Herr Wolf
sobota, 29 lutego 2020, 12:25

Dokładnie tak ma USA bo nawet w największych umysłach tego upadłego kraju nie śni się że ruscy mają coś co nawet nie zauważą do czasu trafienia...!

Znudzony
niedziela, 1 marca 2020, 00:00

Towarzyszu Wolf. Wyraźnie nie słyszał towarzysz o laserowych działach na pokładach amerykańskich okrętów. Przetestowanych juz jak widać, bo skierowanych do montażu na zwykłych seryjnych okretach. Ruskie rakiety będą się smażyć w mgnieniu oka. A te ślepe rakietki nie trafią przecież w nic co będzie się przemieszczać. Bo nie mają żadnego własnego naprowadzania.

red
niedziela, 1 marca 2020, 11:37

A jak amerykański szpiegowski samolot Chińczycy swoim laserem z okrętu podświetlili to larum robią jakie to niegodziwe i nieetyczne i akt niewyobrażalnego terroru i agresji .

Ecco
poniedziałek, 2 marca 2020, 15:37

Ilość bredni produkowanych zupełnie bezsensownie przez (ruskie?) najwyraźniej trolle na tym portalu przewyższa płodność szarańczy. Ale to dobrze, bo oznacza jaką wagę przywiązuje Kreml do naszej opinii publicznej. I byłby to powód do niepokoju, ale głupota niektórych komentarzy powala. Przykład : komentarz pierwotny dotyczy ataku Cyrkonem na lotniskowiec czyli aktu stricte wojennego. I obrony przed tym aktem wojennym laserem. A powyżej mamy bezsensowny komentarz trolla porównujący atak chińskim laserem w warunkach przecież pokojowych (pierwsza głupota trolla) na wodach międzynarodowych (druga głupota) na rzekomo "szpiegowski samolot"...P-8 (trzecia głupota) , bagatelizując (czwarta głupota) ewidentne znane każdemu zagrożenie dla wzroku ludzkiego od światła laserowego. Ja rozumiem, że trolle mają małe móżdżki, ale że aż takie małe, to się nie spodziewałem.

Davien
poniedziałek, 2 marca 2020, 10:17

Red, a od kiedy to patrolowy P-8 jest maszyna szpiegowska??? Wy juz tam naprawde nie macie pojecia co komentujecie:)

bender
niedziela, 1 marca 2020, 15:57

Co ma piernik do wiatraka, poza tym, że w obu przypadkach występuje słowo "laser": raz jako środek rażenia a drugi raz jako... no właśnie, co? Czemu mają służyć próby oślepiania pilotów? Chcą spowodować wypadek?

Co na to DARPA
poniedziałek, 2 marca 2020, 15:43

Najwyraźniej tak. Chiny prowokują jakieś zdarzenie. Ciekawe kiedy tak atakowane samoloty dostaną jakieś inteligentne "lustereczko"??? Będzie ono o tyle groźne dla takiego okrętu, że w razie czego Chinole nie będą w żaden sposób mogli oskarżyć Amerykanow, że przyczyną oślepienia ich załóg okrętowych byłby... laser na amerykańskim samolocie. Bo przecież żadnym "lusterkiem" nic nie da się zrobić bez promienia pierwotnego. Ciekawe, ile czasu zajęłoby DARPIE przygotowanie odpowiedniego zwierciadełka??

obcyk
poniedziałek, 2 marca 2020, 22:57

Następnym razem będzie informacja - wrak fregaty chińskiej próbował oślepić amerykański samolot w strefie neutralnej. Dlaczego wrak? bo już nie pływa, więc to nie fregata. I się będą Chinole zastanawiać jak do tego doszło bo przecież to tylko laser był ...

Cukierek
sobota, 29 lutego 2020, 16:39

USA to myśli o kolonizacji Księżyca A nie o umierającym Putinie i jego wydmuszkach.

Yaro
niedziela, 1 marca 2020, 08:08

Myśli. A na stację kosmiczną bilety kupuje w Moskwie.

Nemo
poniedziałek, 2 marca 2020, 05:23

Roskosmos jest już trupem, choć jeszcze o tym nie wie:) - „SpaceX aims to launch 70 missions a year from Florida's Space Coast by 2023”

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 14:58

A po co ma przepłacac jak ma taniego taksówkarza w osobie Roskosmosu:) Ale popatrz , znalazła sobie tańszego i w Stanach i juz Roskosmos nie będzie miał fundowanych startów Sojuzów.

Herr Wolf
sobota, 29 lutego 2020, 22:41

Tylko kto im zbuduje rakiety i za czyje pieniądze?!

Kloss
poniedziałek, 2 marca 2020, 15:46

Towarzysz Wolf w ataku. Akurat w USA to czego jak czego, ale kasy nie brakuje. Właśnie postanowili sobie dokupić kolejny lotniskowiec. A jak tam Kuznietsov, towarzyszu Wolf??

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 14:56

Panei Wolf, jak na razie to USA ma rakiety latające dalej i pewniej niz rosyjskie które to poza LEO leciec nie są w stanie, to USA wysłała najwięcej ludzi w kosmos a Rosji udała się trudna sztuka: 100% zawodnosci rakiety nosnej:)

FgT
wtorek, 3 marca 2020, 09:17

Napisz coś o Sayyad-1 , specjalisto od rakiet hahaha

PROTON
poniedziałek, 2 marca 2020, 16:22

A jaka to rakieta wyniosła 5tonowy ExoMars na Marsa?

Davien
poniedziałek, 2 marca 2020, 21:49

Ariane 5 bo i Sojuz i Proton odpadły z tej zabawy? A drugi etap to Atlas V:)

Ukulele
poniedziałek, 2 marca 2020, 17:45

Wielkie dokonanie. Na miarę lat 80 tych :)

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 03:42

Ale jakie dokonanie?? I Sojuz i Proton okazały sie zwyczajnie za słabe, ExoMars poleciał na Ariane-5.

FR technologiczne imperium
sobota, 29 lutego 2020, 14:57

Dziwne że dzieci rosyjskich oligarchów są wysyłane do szkół w tym upadłym kraju , przedziwne. Proszę zobaczyć listę największych technologicznych firm na Świecie i gdzie mają siedziby a przestrzeni pan mówić o upadłych krajach.

Herr Wolf
sobota, 29 lutego 2020, 22:42

Ile mają długi i ile pustych dolarów wydrukowali?!

obcyk
poniedziałek, 2 marca 2020, 23:00

Ale co maja długi i puste dolary do realnego kapitału przeznaczanego co roku na zbrojenia przez USA? chyba niewiele skoro co roku co najmniej tyle samo wydają - a ruskie tną swoje wydatki i ledwo zipiom próbując udawac misia puchatka ... tyle że bez dzbanka z miodkiem ...

Red-is-bad
poniedziałek, 2 marca 2020, 15:48

Towarzysz Wolf za dużo się Russia today nasłuchał i co gorsza uwierzył. Naiwny......

Th
niedziela, 1 marca 2020, 14:15

Na logikę dodrukowywanie pieniędzy powinno zwiększyć inflację (wynoszącą obecnie tylko 1,7%), ale tak się nie dzieje ponieważ rynek nie deprecjonuje dolara. Przyczyna jest prosta – USA cały czas mają walutę, która jest niezmiennie utożsamiana jako globalny, światowy pieniądz. USA jest największym dłużnikiem Chin i Japonii, którym w tym momencie bardziej zależy na utrzymaniu eksportu niż na spłacie zadłużenia. Póki sytuacja USA się nie zmieni jako głównego konsumenta i póki w USA nie zacznie spadać produkcja, która utrzymuje przecież konsumpcje, dolar będzie niezachwiany.

JMK
wtorek, 7 kwietnia 2020, 16:06

Dolar upadnie jak większośc krajów zrezygnuje z niego w wymianie handlowej. Próbowali to utrzymać Husajn, Gaddafi, potem zrobiono to w Iranie i w Syrii. Jak się skończyło wiemy. Teraz jest gorzej bo kraje BRICS są mocniejsze nawet od Iranu. Jankesi okradajĄ CAŁY ŚWIAT OD 1945 ROKU.Trzeba przyznać, że to majstersztyk w wydaniu przyszywanych jankesów. Jak nie momaga perswazja to jest US Army. Tyko towarzysz Wiesław nie dał się nabrać na dolara. Nawet cytryn nie chciał importować! Mówił, że zamiast cytryn trzeba jeść kiszona kapustę. Ta tez ma witamine C. Cyrankieicz zaproponował mu kiszona kapustę do ...herbaty.

Kloss
poniedziałek, 2 marca 2020, 15:49

Sorry, ale komu to tłumaczysz? Gość pisze z Moskwy. Czy trzeba coś więcej tłumaczyć??

Podejrzliwy
niedziela, 1 marca 2020, 20:52

Tak. Jak tylko jakiś kraj chciał odejść od dolara, to zaraz miał rewolucję bądź Margines na karku. Przykłady? Irak, Libia, Iran . Mało?

Czyzby
poniedziałek, 2 marca 2020, 15:50

w którymś z nich obowiązywał dolar??? Myślisz co piszesz??

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 22:45

#Ech,podejrzliwy, i znowu obalamy mity: Libia to Francja, Iran od 1979r czyli od rewolucji islamskiej nie utrzymuje stosunków z USA , Irak dostał w ... po napadzie na Kuwejt

SZACH-MAT
piątek, 28 lutego 2020, 22:29

znając Rosjan nie mogąc sprostać budowie dużych krętów ..w/w pociski umieszczą na swych małych 1000 tonowych okrętach klasy ,Karakurt czy Bujan.... i wtedy chwała USA 100 000 tyś tonowe okręty klasy Nimitz, Roosevelt czy Reagan .. po konfrontacji wejdą do kanonów historii jako rafy ..a co będzie jeśli Rosjanie technologicznie osaczeni pójdą na łatwiznę i to bardzo skuteczną łatwiznę i przerobią swoje małe okręty na cywilne rajdery wtedy koszt będzie niewspółmierny do efektu

Herr Wolf
sobota, 29 lutego 2020, 12:24

I co masz biedny napisać?! Takie małe szybkie korwety nie będą nawet zauważalne przez te wielkie ogromne wspaniałe budowle pływające podobnie jak ich małe rakietki do czasu gdy o ich burty rozbije się kilka i pośle na dno te majestatyczne konstrukcje....

Ukulele
poniedziałek, 2 marca 2020, 17:49

Nawet jak doleci to nie zrobi krzywdy Nimitzowi. Najwyżej uszkodzi. Jak trafi. Wystarczy poczytać o bitwach morskich. To pocisk na fregaty maksymalnie

Davien
poniedziałek, 2 marca 2020, 21:52

Ukulele zreszta wystaczy sie zapoznac jak Rosjanie mieli atakować LGU pociskami Ch-22 przy których Cyrkon to maleństwo.: 3-5 Ch-22 by wyłaczyć lotniskowiec z akcji a 7-9 by go zatopić.

Etam
poniedziałek, 2 marca 2020, 15:54

Drony jeszcze mniejsze od okrętu a jakoś je ponoć nawet ten głupawy Pancyr wykrywa?? O czym więc bredzisz trolliku?? A o burtę tych majestatycznych konstrukcji to co najwyżej Amerykanie kolejną butelkę szampana rozbiją.

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 15:00

Np popatzr Wolf ale zeby wystrzelic tego Yeti( Cyrkon to Yeti bo kazdy słyszał a nikt nie widział) to ta korweta musi podpłynąc na jakies 60-80km bo dalej jest slepa. A taka LGU widzi ta korwete na kilkaset kilometrów:)

Whiro
sobota, 29 lutego 2020, 20:33

Myślisz że ta korweta jest tak mała że jej radar nie zobaczy? A przepraszam jaki radar naprowadzi tego cyrkona w płynący tysięcy km dalej okręt i czym ta rosyjską mała fregata czy tam korweta obroni się przed atakiem przeciwnika?

bender
sobota, 29 lutego 2020, 19:40

A jak mają trafić w poruszający się cel?

Xxx
sobota, 29 lutego 2020, 00:05

Jasne najlepiej schować się za cywilami.

biały
piątek, 28 lutego 2020, 17:27

okręt atomowy z 88 roku , toż to strach że to zatonie i skazi miliony metrów sześciennych wody w ocenie , powinni to wycofać ba nawet sprubować odkupić od nich aby to nie stanowiło zagrożenia ekologicznego , wiem my mamy starsze ale nasze w razie zatonięcia nie spowodują takich strat ekologicznych

Herr Wolf
sobota, 29 lutego 2020, 12:27

No a co powiesz o bombowcach z lat 60- tych z atomówkami?

Wania
piątek, 28 lutego 2020, 17:11

Czy ktoś to jeszcze potwierdził?

Rejtan
piątek, 28 lutego 2020, 16:46

Jeżeli faktyczne Rosja stworzy pocisk 9Ma/1000km/1500 kg to USA mają problem: nawet jeżeli wprowadzenie do produkcji potrwa 10 lat to i tak nieźle.

Davien
poniedziałek, 2 marca 2020, 21:55

Rejtan, jakim cudem jak pocisk po ierwsze musi się mieścic w wyrzutniach Oniksów co juz warunkuje jego wymiary i masę( Oniks wazy 3 tony). No sorry ale 5-6Ma osiagają Ch-32 o zasięgu do 1000km a i te ważą ponad 2x więcej od Oniksa/Cyrkona , maja głowice ok 500km i na te 1000km musza leciec torem balistycznym.

Nemo
piątek, 28 lutego 2020, 21:56

To prawda. I dlatego prowadzą prace nad laserem o mocy 1Mw - ma być wprowadzony za pięć lat. Obrona przeciwrakietowa nie jest skuteczna na tego typu zagrożenie (choć najszybsze SM6 mają prędkość 12Ma).

Yaro
sobota, 29 lutego 2020, 14:19

Nemo USA już w 2008 dokonały skutecznego zestrzelenia satelity przy pomocy pocisku SM-3. A pragnę przypomnieć, że satelita jest obiektem znacznie szybszym od pocisku hipersonicznego.

tylko zasady fizyki
sobota, 29 lutego 2020, 20:12

Tak ale satelita leci po stałych trajektoriach (komputer w prosty sposób wylicza punkt spotkania satelity i SM-3 i na ten punkt kolizji kieruje głowicę SM-3). Podobnie głowice rakiet balistycznych lecą po typowej trajektorii balistycznej (Trident II D-5) i są łatwe do zestrzelenia. Natomiast 3M22 leci po trajektorii nie do przewidzenia i tu jest problem. Żaden komputer nie jest "duchem świętym" i nie potrafi przewidzieć punku spotkania 3M22 i głowicy SM-4, SM-6 itd.

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 15:04

Panie tylko po pierwsze Cyrkon nie wykonuje gwałtownych manewrów, po drugie nikt nie strelałby w niego SM-3 bo to nie ta klasa pocisków ale własnie SM-2/6 które maja samonaprowadzanie w fazie terminalnej a do tego czasu kieruje nimi radar okretu wiec jakie przewidywanie punktu spotkania

gnago
piątek, 28 lutego 2020, 16:15

I znów się okazało że Zachód nie ma czego przeciwstawić aby zestrzelić te rakiety. Dla nas to spory problem ale dla naszego nowego wielkiego brata to DUŻY problem i jego grup lotniskowcowych. A jeszcze większy dla niektórych portalowiczów. Ale standardowo zanegują istnienie dla spokoju wiary

k
sobota, 29 lutego 2020, 10:45

Wbrew pozorom to nie jest problem. Po pierwsze trzeba mieć te rakiety nie w prototypie, a serynie wprowadzone operacyjnie na wyposażenie wojska. To wymaga duuużo czasu i pieniędzy. A po drugie - strona przeciwna nie śpi. I ma przygotowane rozwiązanie takich problemów. A technologicznie to jednak USA stoi znacznie wyżej niż Rosja.

Marek
sobota, 29 lutego 2020, 03:03

Oj tam znowu. US Navy ma z 50 atomowych okrętów podwodnych. To one a nie lotniskowce służą do walki z flotą przeciwnika. A pod wodą cyrkon nie straszny. Lotniskowiec to głównie platforma do projekcji siły na ląd.

Nemo
piątek, 28 lutego 2020, 21:57

Mylisz się. Poczytaj o nowym laserze 1Mw który jest już zaawansowany.

Fanklub Daviena
sobota, 29 lutego 2020, 11:52

Już czytałem na tym portalu peany nt YAL-1, który był "jeszcze bardziej zaawansowany" i artykuły(!) oraz zapewnienia Daviena, że railguny ("już za chwileczkę, już za momencik" miały być na Zumwaltach a jeden strzał wg amerykańskich zapewnień miał "równać góry") bez trudu będę zestrzeliwały pociski hipersoniczne, choć pytałem się w jaki sposób, gdyż z uwagi na "szybkostrzelność" railguna nadaje się do tego mniej niż kierowana rakieta czy klasyczna artyleria... USA od ćwierć wieku zaczęły opowiadać takie bajki i bajdurzenia, cytowane przez Daviena i niestety ten portal, że TOTALNIE przestałem zwracać uwagę na to "co USA planuje wprowadzić", tylko zwracam uwagę na to co wprowadzili, a i to ze sceptycyzmem (bo jak się do F-16 czy F-15 produkuje w USA 15 radarów AESA ROCZNIE, i z tego jeszcze pula na eksport, to w przeciwieństwie do Daviena nie traktuję floty F-16 i F-15 amerykańskiej jako nowoczesnych maszyn z AESA. Z drugiej strony rosyjskie Flankery w wersjach starszych niż SM, czyli np. S, jakie Kitajce użyły na manewrach przeciw Gripenom, już dawno są zezłomowane lub zmodernizowane do nowszych wersji i żaden rosyjski Flanker już nie ma takich zabytkowych radarów z lat 80. jak te z ćwiczeń.), bo np. IRST, boczne anteny radaru i HMCS do F-22 są dużo bardziej realne (i były przewidziane na etapie projektu) niż 1MW laser, a przecież USA nie zdołało przez ćwierć wieku tego wprowadzić... :)

Red-is-bad
poniedziałek, 2 marca 2020, 16:02

Rosja, przypomnij nam o "wyrocznio" ile seryjnych Su57 produkuje Rosja?? ZERO. Ile dział laserowych na pokładach okrętów instaluje Rosja ZERO. A USA przetestowało już lasery na 3 okrętach i trwa montaż pierwszego SERYJNEGO działa laserowego na operacyjnym krążowniku AEGIS. Fanku, twoja gwiazda zgasła. Zmień portal!!

bender
sobota, 29 lutego 2020, 19:55

Jednym z powodów porażki z Gripenami był ogromny RCS Flankerów. To po modernizacji się nie zmieniło. Ale o co innego chciałem zapytać. Jak jest naprowadzany Cirkon? Jakie ma profile ataku? Utrzymuje prędkość w fazie terminalnej? Mało o nim wiadomo, więc masz okazję się wykazać ;-)

mango
sobota, 29 lutego 2020, 11:25

Czytałem, nie masz racji. Ten system jest wadliwy i nie wyjdzie poza fazę projektową. Doczytaj sobie.

J. Anderson
poniedziałek, 2 marca 2020, 16:06

Ja też czytałem. Wszystko z nim jak najbardziej ok. Jest na tyle dobry, że rozważają czy warto od razu tworzyć wariant 2x mocniejszy. Na razie ponoć zupełnie nie ma potrzeby. Alternatywną drogą ma być zupełnie nowa tzw "głowica wielowiązkowa"! Taki "rzekomy" CIWIS.

gnago
sobota, 29 lutego 2020, 11:15

od trzech dekad podobnie jak działo elektromagnetyczne, ciągle w fazie prób. A kitajce lasery mają w linii. Co prawda raptem kilkanaście kW max, ale na drony wystarcza

Kapustin
piątek, 28 lutego 2020, 16:00

Jakie bzdury Zaden cyrkon jeszcze nie lata Ostatnio była zadyma w archangielsku To miał byc pocisk na te słynne testy

taki jeden
piątek, 28 lutego 2020, 15:38

Parafrazując bajkę "Nowe szaty króla", Rosjanie strzelają niewidzialnymi pociskami.

Herr Wolf
sobota, 29 lutego 2020, 12:30

Dokładnie ich nie widać ale poczuć można ...

Nie czytam Sputnika
poniedziałek, 2 marca 2020, 16:07

Poczuli Rosjanie, wybuch, kilkanaście ofiar, tragedia i porażka. Szojgu zły, Putin wściekły.

yaro
piątek, 28 lutego 2020, 15:35

"Po trzecie Minoborona nie chciała skomentować agencji TASS" --- już dajcie spokój dziś Szojgu oficjalnie to potwierdził .... Flota Północna Rosji kontynuuje testy najnowocześniejszej broni hipersonicznej, powiedział minister obrony kraju Siergiej Szojgu na piątkowym kolegium resortu wojskowego. „Trwają testy nowoczesnej broni, między innymi hipersonicznej. Wszystko to pozwoli na znaczne zwiększenie potencjału bojowego Floty Północnej i innych flot Marynarki Wojennej Rosji” – podkreślił Szojgu. Wcześniej dowódca Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej Nikołaj Jewmienow powiedział w rozmowie ze Sputnikiem, że testy rakiety „Cyrkon” odbywają się pomyślnie, a pierwszym statkiem, który zostanie uzbrojony w ten hipersoniczny pocisk bazowania morskiego będzie „w najbliższych latach” jedna z fregat.

Ed
piątek, 28 lutego 2020, 19:28

No to jak w sputniku powiedzieli, to musi być prawda.

Herr Wolf
sobota, 29 lutego 2020, 12:31

No ale jak tramp powie to jest prawda!!! Ile to rannych było w odwecie rakietowy a ile powiedział tramp?!

Whiro
wtorek, 3 marca 2020, 22:57

Trump mówił że nikt nie zginął. Nie mówił że nie było rannych. To różnica.

No tak
poniedziałek, 2 marca 2020, 16:10

W odwecie rakietowym było ilu było. Ale jak ze śmiechu zaczęli się przewracać to liczba rannych wzrosła 5-o krotnie. Inaczej niż u Putina. Żadni Rosjanie nie zginęli np. wśród... Wagnerowców. To byli przecież najemnicy a... nie Rosjanie.

Daruj sobie
niedziela, 1 marca 2020, 00:13

Putin powiedział, że na Krymie nie było rosyjskich wojsk. Podpisał też gwarancje nienaruszalności granic Ukrainy. Powiedział też, że kocha Rosję, Rosjan,.... i pokój.

Fanklub Daviena
piątek, 28 lutego 2020, 15:18

Jak może strzelać czymś, co wg Daviena nie istnieje i jest niemożliwe do zbudowania przy współczesnych materiałach? :)

k
sobota, 29 lutego 2020, 10:49

A istnieje? Oprócz rosyjskiej przestrzeni propagandowo-medialnej? A może jest już wprowadzony operacyjnie w dziesiątkach lub setkach egzemplarzy? Jeśli tak nie jest to on jeszcze OPERACYJNIE nie istnieje! I nie wiadomo czy kiedykolwiek zaistnieje.

Zenek
piątek, 28 lutego 2020, 14:45

jest system zdolny zestrzelić coś takiego?

Czemu by nie
niedziela, 1 marca 2020, 00:17

Oczywiście. Skoro zestrzeliwane są głowice balistyczne, będące dużo szybsze niż te testowe pociski - to jaki w tym problem?? Skorygują oprogramowanie i już.

raKO
piątek, 28 lutego 2020, 18:44

Nie ma, bo ten pocisk nie jest operacyjny.

Strażnik Teksasu
piątek, 28 lutego 2020, 14:24

W rosyjskiej armii wszystko jest super/hiper. Przynajmniej na poziomie propagandy. Natomiast rzeczywistość wygląda tak, że lotniskowiec idzie z dymem w trakcie remontu. A krążownik rakietowy nie potrafi przepłynąć cieśniny Bosfor o własnych siłach. Rzekomo z powodu wiatru i wysokiej fali. Choć tureckie holowniki i inne stateczki śmigają w tym czasie po wodach cieśniny jak ta lala.

WALDI
piątek, 28 lutego 2020, 14:14

Cyrkon ma osłonę z plazmy na radar, laser

Na spokojnie
poniedziałek, 2 marca 2020, 16:18

Skoro plazma wyklucza radar, to jakim nagłym cudem, wobec tego bez tego radaru w cokolwiek ruchomego miałoby to, gdyby już było, trafić?? To jakiś głupawy bełkot zatem. Dla jakichś przedszkolaków?? Dodajmy ze przy prędkości 9000km/h jaki jest promień zmiany kursu na np. "krzywą pogoni" za przemieszczającym się celem?? To jest ok. 2.5km/sek. Niewyobrażalne jest by był w stanie trafic w cokolwiek ruchomego bez możliwości poszukiwania i wykrycia celu na dystansie ataku. Jednym słowem to fikcja.

Fanklub Daviena
piątek, 28 lutego 2020, 22:59

Na laser nie musi mieć. Coś, co wytrzymuje temperatury przy takiej prędkości lotu jak Cyrkon, to lasera z kilku km nawet nie poczuje...

Nemo
sobota, 29 lutego 2020, 02:40

Polecam do poczytania „Could the U.S. Military Use Lasers to Kill Russia or China's Hypersonic Missiles?” Możesz znaleźć na internecie.

Nemo
sobota, 29 lutego 2020, 02:39

Absolutnie nie masz racji. Jest wprost przeciwnie. Naprężenie termiczne osłony takiego pocisku jest na granicy wytrzymałości materiału. Nawet stosunkowo niewielkie zwiększenie temperatury spowoduje jego dezintegrację.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 28 lutego 2020, 23:44

Tylko tyle że takiej temperatury nie wytrzyma bo nie ma takich materiałów więc taka prędkość jest wyssana z palca

Fanklub Daviena
sobota, 29 lutego 2020, 11:54

A Buran i wahadłowce prędkość 20 Mach jakoś wytrzymywały... :)

Wstyd
niedziela, 1 marca 2020, 00:19

Nigdy żaden Buran niczego nie wytrzymał, bo nigdy nie wykonał takiego lotu. Lubisz pisać bajki??

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 29 lutego 2020, 18:41

Poza atmosferą szybciej niż Mach 20 zresztą tam prędkość Macha nie obowiązuje bo nie ma dźwięku sens mają jednostki wymiarowe np. km/s co do wejścia w atmosferę to osłony termiczne działają w bardzo rzadkim powietrzu na wysokości kilkudziesięciu km, zdeorbitowany pojazd kosmiczny wchodzi w geste warstwy atmosfery już ze stosunkowo nie dużą prędkością przy dużej efekt był by podobny jak wejście w betonowa ścianę.

Nemo
sobota, 29 lutego 2020, 17:53

Buran nic nie wytrzymywał bo nigdy na orbitę nie został wyniesiony. Rosja nie miała technologii na skuteczną osłonę termiczną dla promów (i dalej nie ma). A co do ceramicznej osłony wahadłowców, to ona absolutnie była (i jest - temperatura re-entry to 1650 °C - prom Columbia spalił się w atmosferze po stracie małej płytki ceramicznej) na granicy wytrzymałości termicznej. Dla tej przyczyny wejście wahadłowca w atmosferę jest hamujące (drastycznie spowalniające jego prędkość). Na koniec proste pytanie z fizyki: jeżeli materiał wytrzymuje temperatury do 2000 °C, a w trakcie lotu w atmosferze nagrzewa się do 1650 °C, to o ile trzeba zwiększyć jego temperaturę by doprowadzić do dezintegracji materiału?

Fanklub Daviena
niedziela, 1 marca 2020, 00:39

A dlaczego uważasz np. że materiał musi wytrzymywać 2000C? Tyle może być na fali kompresyjnej, a w warstwie przyściennej mniej. Materiał może być chłodzony. Albo może być powłoka ablacyjna. Pocisk nie będzie długo leciał w gęstej atmosferze - znacznie krócej niż wahadłowce, bo może się poruszać na wysokości 50-100km i tylko końcowy odcinek w gęstszej i to jeszcze może nie cały a np. tylko głowica? I skąd wiesz czy nie ma jakiś magnetycznych lub elektrycznych systemów kształtowania plazmy wokół kadłuba by ograniczyć jej oddziaływanie na kadłub? I skąd wziąłeś te tezy, że laser w paśmie X nie jest absorbowany przez plazmę? I są szanse, że komuś uda się zbudować bojowy laser w tym paśmie?

Olo Kwasek
poniedziałek, 2 marca 2020, 16:24

A ty jak uważasz, kiedy wreszcie w Rosji będzie dość ziemniaków dla wszystkich??

Haha
poniedziałek, 2 marca 2020, 16:22

A skąd ty bierzesz te wszystkie swoje bajki?? Sam je wymyślasz? To by wiele tłumaczyło!!

Nemo
poniedziałek, 2 marca 2020, 00:49

Wbrew pozorom plazma nie jest przeszkodą dla całego spektrum. USAF od dawna prowadzi badania nad identyfikacją spektrum przenikającego plazmę. Dobry przykład do lektury - „Hypersonic or Re-entry Plasma Communication” na ResearchGate

Nemo
niedziela, 1 marca 2020, 18:24

Z tego co piszesz wynika że Cirkon jest wielkości promu kosmicznego:) Z całym szacunkiem, ale powinieneś pisać fantasykę, masz w tej dziedzinie duże zdolności:)

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 15:13

Funku, po pierwsze Rosjanei twierdza ze Cirkon rozwija te 7-9Ma w gęstych warstwach atmosfery a nie na wys 20-40km jak miało byc pierwotnie . Na duzej wysokosci jest to jak najbardziej realne. Po drugie nie ma oddzielanej głowicy a sam pocisk nie może byc wiekszy od Oniksa jak ma korzystac z tych samych wyrzutni i zwyczajnie nie zmieścisz tam tego co wypisałeś. Po trzecie nie ma substanci wytrzymujacej 2000 stopni i bedacej izolatorem, jedyne znane maja b.dobre przewodnictwo cieplne. Obecnie BAE pracuje nad substancjami wytrzymujacymi 2000-2500 stopni i nie gotujacymi wnetrza.. Na koniec, zarówno Cirkon ak i Awangard są całkowicie możliwe do skonstruowania ale nie o tych parametrach co twierdza Rosjanie.

Nemo
piątek, 28 lutego 2020, 21:59

Plazma nie jest żadną osłoną na laser. No chyba myślisz że lasery bojowe świecą widocznym światełkiem jak zabawki w sklepie.

123
piątek, 28 lutego 2020, 21:37

haha taaa :))) a czym zasilany jest generator plazmy w tym cyrkonie hm? Jak jest utrzymywana stała warstwa plazmy wokół pocisku? Oraz najważniejsze jak jest naprowadzany sam pocisk skoro plazma blokuje komunikację w obie strony? :D ruski nie moga ścierpieć, że PL kupuje F35 to se cyrkony testują hahahaha

Nemo
piątek, 28 lutego 2020, 23:27

Plazma tworzy się od temperatury - zjawisko to jest typowe przy sprowadzaniu kapsuł kosmicznych na ziemie, gdy zanika łaczność radiowa do otworzenia spadochronu. Tyle że plazma nie jest żadna przeszkoda dla laserów bojowych które operuja w niewidocznym spektrum zbliżonym do X-ray.

Tweets Defence24