Pierwszy "nowy" gruziński Su-25 już lata [WIDEO]

8 marca 2021, 12:26
Su-25UT Gruzja 10
Fot. mod. gov.ge
Reklama

Ministerstwo Obrony Gruzji opublikowało informację i film z lotu próbnego pierwszego samolotu szturmowego Su-25 odbudowanego z części znajdujących się w zakładach TAM (Tbilaviamisheni). Maszyny prawdopodobnie będą powstawać przy współpracy Ukrainy i Izraela. Pierwszym odbiorcą są lokalne siły zbrojne, ale planowany jest również eksport.

Zgodnie z deklaracją ministra obrony Gruzji Juanszera Burczuladze z końca lutego, 6 marca został oblatany „nowy” Su-25 w wersji dwumiejscowej. Maszyna jest o tyle nowa, że powstała na bazie elementów płatowców przechowywanych w zakładach od czasu wstrzymania produkcji seryjnej Su-25 w Tbilisi. Celem tych prac jest, jak czytamy w oświadczeniu ministerstwa „odnowienie floty samolotów Su-25 znajdującej się na wyposażeniu Sił Powietrznych Gruzji”.

Proces remontów i modyfikacji rozpoczął się w sierpniu 2020 roku i ma zakończyć się w roku 2022. Wraz z pracami nad płatowcami trwa również szkolenie personelu technicznego i pilotów. Jak czytamy „szkolenie odbywa się w kraju oraz przy wsparciu zaprzyjaźnionych krajów partnerskich”. Prawdopodobnie najważniejszym z nich jest Ukraina, która również dysponuje flotą Su-25, w odróżnieniu od gruzińskiej, będącą w stałej eksploatacji. Ukraina jest również  niezależnym od Rosji źródłem silników i innych części zamiennych.

Najprawdopodobniej zakłady TAM współpracują również z izraelskimi spółkami, takimi jak Elbit Systems, który kilka lat temu był partnerem przy modernizacji maszyn do standardu Su-25KM Skorpion. Jest to wariant dość kosztowny, ale Elbit ma spore doświadczenie, zdobyte m.in. w Polsce, w zakresie dostosowywania do standardów NATO np. systemów nawigacyjnych oraz IFF posowieckich samolotów. Są to obecnie kluczowe kwestie dla gruzińskiego lotnictwa. Nie bez znaczenia jest też potencjał uzbrojenia w izraelskie bomby czy pociski kierowane. Co ważne, Elbit jest w Gruzji obecny od wielu lat i posiada silne powiązania w przemyśle zbrojeniowym oraz lotniczym.

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 136
Reklama
Abc
wtorek, 9 marca 2021, 19:14

chodzi o to by pośrednik zarobił

Riki
wtorek, 9 marca 2021, 07:36

Niestety czas takich maszyn minął. Przy dzisiejszej opl tak nisko mogą latać bezzałogowce, inaczej to samobójstwo pilota. USA wycofało A-10 i dobrze wiedzieli co robią.

Ernst Stavro Blofeld
środa, 10 marca 2021, 01:11

Bzdura! takie maszyny uzbrojone w nowoczesne rakiety są nieporównywalnie lepsze niż bezzałogowce które nigdy naprawdę nisko nie polecą a takie na śmigło bezzałogowe buble to się nadają tylko do walki z krajami bez OPL czy lotnictwa.

Paweł Nowicki
wtorek, 9 marca 2021, 22:36

Jak widać po artykule, wcale nie minął. A USA nie wycofały A-10. Wręcz przeciwnie. Poddane są modernizacji i będą w służbie do 2030 roku.

Wojciech
poniedziałek, 8 marca 2021, 23:34

Izraelski Elbit ma dostęp do natowskich systemów IFF?????

Fff
wtorek, 9 marca 2021, 10:42

Zwierzchnicy USA mają dostęp do wszystkiego.

Ernst Stavro Blofeld
środa, 10 marca 2021, 01:11

W punkt.

Tani
wtorek, 9 marca 2021, 09:51

Nie ma dostepu tylko daje NATOdo certyfikacji. I ta organizacja certyfikuje lub nie. Inaczej dopuszcza i tyle moze zrobic NATO.

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 9 marca 2021, 09:00

A jużci! Przecież jego największa zamorska kolonia - USA im dostarczyły! :D

Mekenyk
poniedziałek, 8 marca 2021, 20:54

Ja nie jestem znawcą ale moim zdaniem każdy jedne sprzęt nadaje się do głębokiej modernizacji gdybym miał możliwość to bym także nasze T-72 zmodernizował do najlepszych możliwych standardów wszystko by było tam nowe nowy i lepszy śilnik , zawieszenie , działo , wieża do tego SOA no i porządny pancerz reaktywny no i oczywiści wraz z najnowszą elektroniką i innymi bajerami tylko sama "skorupa" pozostała by taka sama to samo można by było zrobić z bwp ale Borsuk jest na ostatniej prostej to za niego trzymam kciuk a co do wspomnianego T-72 wiem że na takie rzeczy trzeba mieć licencje , kasę no i możliwości przerobowe naszych fabryk a tego niestety nie mamy i jeszcze dużo czasu minie kiedy je będziemy mieć

dim
wtorek, 9 marca 2021, 08:27

Wyobraź sobie, że oto masz przed sobą bardzo stary budynek. Możesz go oczywiście modernizować, ale obliczasz, że taniej, a z lepszym efektem parametrów i kosztu późniejszej eksploatacji będzie postawić nowy. Ale tu wtrąca się konserwator zabytków. Czyli naszych wozów bojowych proponowałbym zbyt długo już nie męczyć, gdyż wtrąci się i tu.

biały
wtorek, 9 marca 2021, 16:16

ale modernizując pojazd uczysz się wykonywać podzespoły i zdobywasz technologię którą możesz później wykorzystać przy budowie nowej maszyny , po drugie modernizacja mogła by być wdrażana w przeciągu dwóch lat a budowa nowej maszyny to niestety sam wiesz jak jest w naszym kraju , analizy itd .... niestety budowa nowej maszyny same procedury zajmą conajmniej 5 lub 7 lat , pierwszy prototyp po 9 a pierwszy przed seryjny po 10 latach ,, niestety

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 19:18

Biały a jaka niby technologie z modernizacji np BWP-1 przeniósłbys do Borsuka?? Ito i to BWP ale poza tym zupełnie inny poziom technologiczny. Albo co ci by dała moderka Irydy przy opracowaniu nowoczesnej maszyny ala T-7A czy Kai T-50? To raczej do modernizacji sie wykorzystuje technologie z nowych maszyn.

biały
środa, 10 marca 2021, 12:58

no popatrz a spora część nowoczesnych technologii powstaje między innymi dzięki opracowywaniu i modernizowaniu starszego uzbrojenia , popatrzmy przez ile lat ulepszany i modernizowany był f-16 czy f-15 , ba te samoloty dalej są modernizowane , ktoś siedzi i opracowuje nowsze technologie jakie można by było w nie włożyć , co do bwp-1 to z tego co się orientuje nigdy nie był modernizowany , może przez duże M będzie w niewielkim stopniu zmodernizowany przez zainstalowanie nowej lekkiej wieży , i na pewno jakiś zakład będzie musiał poświęcić wiele miesięcy prac rozwojowych aby nowa wieża spełniała jakieś kryteria , więc będą badania rozwój nauka

Davien
niedziela, 14 marca 2021, 01:37

ak panie Biały ale technologii z F-16 jakoś do F-18 nie przenoszono, a tu mówimy o dwóch róznych BWP. Praktycznie zawsze był przepłymod nowszego do starszego Wiec tak wezmy na warsztat ten przykład: co z modernizacji BWP-1 przeniósłbys do Borsuka? Nic, i nic ci przy Borsuku nie da to ze przerobiłęś wieżżę na BWP pod działko 30mm, czy opracowałeś jakieś nowe pociski pod działo 2A28. A może nowy silnik do BWP nada sie do Borsuka? Też nie. Podobnie jak w twoim przykładzie nie przerzucisz moderizacji z F-16 na F-15. I co do twojego przykładu z wieżą: poswięcisz czas na opracowanie nowej, lekkiej wieży, ale Borsuk ma juz całkiem dobrą wieżę ZSSM-30 a ta powstała pod 2x lżejszego BWP-1 nie wiele się przyda bo dalej to wieża do BWP a nie transportera.A BWP-1 miał jedna dużą modernizacje, nazywała się BWP-2

środa, 10 marca 2021, 01:14

Z tego co widać na oko to BWP-1 jest płaski i trudniej go trafić niż wysokiego Borsuka czy inne zachodnie konstrukcje szkoda że z tego nie zauważono.

Tani
wtorek, 9 marca 2021, 15:22

Masz na mysli Akropol? dim zmodernizuj Akropol a zostaw teciaka w spokoju. Pojedz do Poznania tam zobaczysz te greckie zlomy w formie m-48 i m-60. W muzeum jest ich miejsce a nie rezerwie. To jest taki T-54 . U nas w muzeum trudno znalezc 54 czy 55 a grecja dalej chce. Trophy do nich? Kupcie tridenta i bedzie super bron. dim prosze odpusc bo pisze bardzo delikatnie. Twojej Grecji armia to szajs przy naszej. Wasza to zlomowisko nasza jest uderzeniowa. Bo my mielismy bic sie z Niemcami i USA. I dlatego nie ma co porownywac. Na temat floty nie pisze bo dla mojego kraju najlepsze sa rowery wodne nie okrety. Oczywiscie jest to moje prywatne zdanie.

fefe
wtorek, 9 marca 2021, 08:04

da się modernizować ale to troche jak z modernizacją np poloneza można wymienić silnik skrzynie co tam jeszcze ale polonez będzie polonezem a cena takiej modernizacji zamknie się w cenie golfa dwójki tak samo jest z t72 da się zmodernizować ale po modernizacji koszt takiego czołgu doruwna leo 2 ..... dla tego właśnie modernizacja gruntowna t72 jest bezsensowna

Dropik
wtorek, 9 marca 2021, 06:59

Jasne wszystko można modernizowac , również Poloneza, ale jaki to ma sens. Jeśli poza skorupą nie zostanie nic to .... a tak jest w przypadku naszych t72. W przypadku Leonarda przynajmniej armata i silnik były ok.

Extern
wtorek, 9 marca 2021, 10:05

No może nie ma już sensu robić z T-72 na siłę maszyny pierwszorzutowej, ale do innych zadań jeszcze coś z tej konstrukcji da się wykrzesać. U nas te zmodyfikowane Tetki mają chyba głównie robić jako wozy wsparcia na granicy z Kaliningradem. Dla Rosji to też jest drugorzędny kierunek i nie pchają tam tego najnowocześniejszego sprzętu.

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 19:20

Extern, chyba ze jako zdalnie sterowane cele. Bo nawet na WWO wymagaja wymiany działa i stabilizacji na cos nowszego. Rosja w OK ma T-72B czyli nasze T-72 będą z nimi walczyły jak tankietki z Tygrysami.

Extern
środa, 10 marca 2021, 14:07

Przesadzasz, nasze zmodyfikowane Tetki są owszem gorsze od T-72B, ale jest ich tam sporo więcej, w dodatku raczej będą walczyły ze statycznych pozycji obronnych, a to daje pewną przewagę i w jakimś tam stopniu niweluje niedoskonałości stabilizacji. Choć oczywiście masz rację że głębsza modernizacja niż tylko wymiana optyki na pasywną naszym czołgom by się bardzo przydała. Bumar oczywiście przygotował odpowiednie propozycje, ale ponieważ forsa odleciała za ocean na przedpłaty, to będzie na co nas stać.

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 14:57

Nie, nie przesadzam, nasze T-72 i PT-91 maja pierwsze działa 2A46, przestarzała stabiliacje i całkowicie nieskuteczna amunicję która od MBT się zwyczajnie odbije( patrz nocna "walka" a raczej masakra czołgów Irackich przez M1A1 I challengery, kiedy Irakijczycy z kilkudziesięciu metró nie przebijali pancerza Abramsa.. Ulepszone przyrządy obserwacyjne nic nie zanegowały z wad stabiliacji i działą bp te się nie zmieniły, widzisz doskonale cel ale działo nie bardzo chce cię słuchac:).Żeby do czegos te T-72 się nadawały( i to nie na MBT) to trzeba wymienić przynajmniej działo i stabilizator. Amunicje do 2A46M o penetracji 550mm RHA mamy, ale nie postzrelasz nimi z 2A46.

Marcin
wtorek, 9 marca 2021, 22:47

Jak tankietki walczyły, to nie było jeszcze tygrysów, nie ta epoka.... A tankietki na swoje czasy nie były takie złe, poczytaj o Romanie Orliku.

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 14:53

A pisałem o naszych tankietkach? Natomiast co do pchr. Orlika to walczył on z lekkimi czołgami które jego działko 20mm z TKS mogło bez problemu przebijać,. T-72 tez był niezły jak na 1973r ale potem pojawiły sie takie T-72B którym mógł jedynie pancerz poobijać.

środa, 10 marca 2021, 11:52

Oj widzisz tankietki to nie tylko my mieliśmy i jakbyś tak dobrze popatrzył to tego typu wozy nadal są używane i maja swoja rolę do spełnienia.Parcie na ciężkie maszyny niemcom na zdrowie nie wyszło.

Andrettoni
poniedziałek, 8 marca 2021, 23:31

Mam głębokie wątpliwości co do modernizacji. T-72 mają małą odporność od przodu kadłuba. To są po prostu dwie warstwy stali i dwie tekstolitu, na które dospawano dodatkową płytę pancerną. Każdy nowoczesny pocisk to przebije. Gdyby zrobić nowy kadłub z nowocześniejszej stali i zastąpić czymś tekstolit, to czołgi sporo by zyskały na odporności. Musiałyby jednak być nowe. Jak już zmieniać materiał, no to wypadałoby polepszyć resztę, np. wydłużyć kadłub i zyskać miejsce na odseparowany magazyn amunicyjny. Jesteśmy w stanie to zrobić sami, ale... nie mamy silników i armat. Mniejsza z tym czyja to wina - trzeba to naprawić i pozyskać nowe. Szczególnie, że NATO ma inny kaliber. Dlatego podoba mi się koncepcja K2PL. Silniki można użyć choćby w krabach czy czymkolwiek innym, a nie tylko w czołgach. Niemcy czy Amerykanie chcą nam sprzedać gotowe czołgi bez licencji np. na silniki czy armaty. Zauważ, że o ile kadłuby po prostu są za mało odporne na europejski teatr działań, to T-72 można spokojnie sprzedaż. Gdyby kontynuowano produkcję T-72 sprzedając stare zmodernizowane T-72 i zaopatrując nasze wojsko w nowe czołgi, tak jak to robią inne kraje, to mielibyśmy dużo odporniejsze czołgi. Tekstolit można by zastąpić np. płytą ceramiczną i zwiększyć ilość płyt stalowych naprzemiennie miękkich i twardych. Tylko, ze tego nie zrobiliśmy. Gotowy projekt wdrożymy szybciej i będzie tańszy niż własne badania, a przy tym mając silniki i armatę możemy sami produkować inne wozy bojowe, np. czołgi lekkie czy niszczyciele czołgów z tym działem, itd. itp. Oczywiście warto byłoby stare T-72 sprzedać, a nie zezłomować i coś na nich zarobić i ewentualnie opracować modernizację T-72 z nowymi silnikami i armatą z K2PL. Można by to sprzedać "biedniejszym krajom". Niestety pancerz reaktywny dużo nie zmieni. Mamy nowoczesne głowice, które go przebiją, a dodaje masy. Jak dodać masy bez silnika?

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 09:45

A kto niby ten złom T-72 kupi jak wszystkie konflikty zbrojne pokazaly ze to jedynie łatwy cel dla przeciwnika mającego coś więcej niz karabin?. Aha nie wsadzisz działa 120mm do T-72/80/90 bez całkowitej wymiany wieży i przeróbki całego czołgu.

Ernst Stavro Blofeld
środa, 10 marca 2021, 01:24

Akurat któraś wojna Syryjsko Izraelska pokazała że T-72 miażdży siłą ognia czołgi M-60, A wsadzanie działa 120mm zamiast 125mm jest bezsensem bo te 5 mm różnicy w kalibrze do duża różnica polu przekroju lufy i tym samym energii pocisku.

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 15:00

I pewnie dlatego pociski 120mm maja znacznie lepsze osiągi od 125mm 2A46:)) Aha, nawet już Turcy przerobili swoje M60 na M60T Sabra z działami 120mm robiącymi w syryjskich T-72 dziury na wylot:)

sobota, 13 marca 2021, 17:19

Kiedy to starły się czołgi tureckie z syryjskimi?

środa, 10 marca 2021, 11:55

Starcie syryjskich T-72 z hiper super Merkavami pokazało ku zdziwieniu żydów że Merkavy zaledwie dorównywały T-72 , natomiast kosztowały niebotycznie wiekszą ilość monet.

Davien
niedziela, 14 marca 2021, 01:40

Zapomniałeś tylko dopisac że starły się T-72 z Merkava Mk1 czyli z czołgiem z działem 105mm pozbawionym pancerza warstwowego( ten pojawił się dopiero od Mk 3) i odpowiedniej amunicji. A potem pojawiły się Mk2 z działem 120mm i Mk3 deklasujaca rosyjskie czołgi.

niedziela, 14 marca 2021, 14:31

Starły się wtedy małpie wersje T-72 z najnowszą wersja Merkavy jaka wtedy była. Późniejsze wyprawy najnowszych modeli Merkav do Libanu także nie kończyły się dla nich dobrze. Nie skończyło się szczęśliwie dla Merkavy IV zbytnie zbliżenie do granicy ...

biały
wtorek, 9 marca 2021, 16:21

problemem jest nie kaliber a całkowicie inna amunicja , pojazdy t-72 miały rozdzielnego ładowania , a NATO mają scaloną

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 15:02

Nie, problemem jest konstrukcja rosyjskich czołgów wynikająca ze słabszych silników. Stad wział się autoloader który własnie uniemozliwia prosta wymianę działą. wymuszając wymiane całej wieży, do tego usuniecie autoloadera.

Tani
środa, 10 marca 2021, 15:34

A jakie to ma znaczenie? Scalona lepsza?

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 15:02

O wiele lepsza bo umozliwia użycie dłuzszych rdzeni APFSDS-T.

Tani
piątek, 19 marca 2021, 23:49

Cheba nie dlugosc rdzenia jest uzalezniona od dlugosci komory nabojowej. Ruskie nie maja dlugiej bo nie musza. Ich glowna bronia ppanc sa rakiety. Ruski teciak strzela rakieta do Abramsa na 5km. Z 5 km Abrams teciakowi nic nie zrobi nawet jak ma rdzen uranowy. Dla ruskich podkalibrowy to pocisk obronny. Uzywaja go tylko w sytuacji zagrozenia do obrony wlasnej. Cala klapa zachodnich tankow to brak mozliwosci zwalczania tankow na duze odleglosci. Rusek ma 2km przewagi z uwagi na rakiete.

Tropiciel
poniedziałek, 8 marca 2021, 22:07

T-72 to nie ma raczej sensu modernizować bo kasy sporo pójdzie a potencjał dużo się nie zwiększy. Jeśli podwozie silnik itp są w dobrym stanie to wywalić wieżę i wykorzystać to pod coś innego np zrobić na tym opl które będzie osłaniać bardziej wartościowe czołgi lub coś innego. Może na tych podwoziach zrobić niszczyciel czołgów ?

Marcin
poniedziałek, 8 marca 2021, 20:34

32 takie na początek, ale koniecznie nowo wyprodukowane ! to byłoby absolutnie nową siłą polskiego lotnictwa na lata.

Janka
poniedziałek, 8 marca 2021, 19:29

Samoloty tej klasy ma Brazylia do walki z .. chyba tylko kartelami. W wypadku Gruzji to chyba ślepa uliczka. Chociaż może niski pułap i górskie doliny dla takiego samolotu. W sumie marines też coś podobnego tylko turbośmigłowego chcą mieć.

Extern
poniedziałek, 8 marca 2021, 16:25

Zawsze to jakiś pomysł aby ratować własny przemysł lotniczy i mieć własne samoloty. My w sumie też ciągle jeszcze mamy pewną szansę aby mieć własny samolot myśliwski. Mianowicie mamy bardzo wiele zdolności remontowo-produkcyjnych do MIG-29. Oczywiście trzeba by w to włożyć sporo pieniędzy jeszcze, ale w sumie eksploatując i remontując te maszyny bez wsparcia producenta przez ponad 20 lat, nabyliśmy już tyle wiedzy o tym samolocie że dało by się takie płatowce u nas produkować np. w lekko rozbudowanych WZL-1 Do tego dodać jakieś zachodnie silniki, Izraelską awionikę, zintegrowaną z zachodnim uzbrojeniem i idąc trochę podobną ścieżką jak Włosi z Masterem, mielibyśmy własny prawdziwy myśliwiec. MIG-29 to jest bardzo udany płatowiec, ciągle jeszcze na dobrym poziomie pod względem aerodynamiki i konstrukcji płata. Robiąc własną "blacharkę" do niego, ponownie moglibyśmy stać się producentem maszyn myśliwskich ze średniej półki. A jest na świecie popyt na takie właśnie samoloty myśliwskie. Może i nie w zachodniej europie, ale pół Azji, Bliski wschód, Ameryka południowa i cała Afryka szuka właśnie tego typu tańszych prostszych maszyn.

dropik
środa, 10 marca 2021, 09:44

kolejna sierota, tym razem po migach-29. Na ile udanie poznaliśmy ten samolot dowiódł onet publikując przyczyny smierci pilota. Tak wzl naprawiał te fotele ,że nie zadziałały. A to byl prosty element.

Extern
środa, 10 marca 2021, 14:51

Fotel katapultowy nie jest takim prostym urządzeniem, na świecie robi to raptem parę firm. A czy ja namawiam do robienia foteli katapultowych od nowa??? Do tego naszego składaka, powtarzam byśmy sobie tylko skopiowali z naszych MIGów konstrukcje z aluminium, a to akurat robić potrafimy i co najwyżej dostosowali punkty mocowań pod zachodnie wyposażenie i silniki. Byłby to na pewno łatwiejszy sposób by uzyskać własny latający myśliwiec dostępny dla nas w dużych ilościach niż projektować coś zupełnie od zera. Ale to oczywiście tylko pod warunkiem że mamy polityczne ambicje i zasoby aby w przyszłości być samodzielnym technologicznie krajem. Równie dobrze już na zawsze możemy zostać klientem na 40 maszyn co 20 lat. Tylko przy takim podejściu nie użalajmy się na to ze nas nie stać na więcej jak tylko armię na parady. Bo chyba nikt nie myśli na poważnie że przed takim krajem jak Rosja możemy obronić się kupowaną za dewizy bronią.

pomz
wtorek, 9 marca 2021, 04:14

My sobie mozemy zrobic szturmowca na bazie Dromadera ( co najwyzej);)

biały
wtorek, 9 marca 2021, 16:22

no jeszcze Iskrę kiedyś produkowaliśmy

wtorek, 9 marca 2021, 11:18

No nie. Sprzedaliśmy ta możliwość.

Monkey
wtorek, 9 marca 2021, 01:12

@Extern: Przeceniasz możliwości naszego przemysłu lotniczego. Nie daliśmy rady nawet zbudować bezpiecznego fotela wyrzucanego, silniki kupujemy chyba za pośrednictwem Białorusi... Trzeba by było wielu milionów PLN, wielu lat i wielu zdolnych konstruktorów (o ile takich mamy) żeby wdrożyć twój plan. Nie twierdzę, że nie warto, ale to bardzo ściernista i długa droga.

Extern
wtorek, 9 marca 2021, 09:28

Zgadzam się bardzo trudna, pytanie tylko jakim krajem chcemy docelowo być? Bo tu gdzie jesteśmy jak będziemy tylko klientem bezpieczeństwa u dużych graczy, to już długo nasza niepodległość nie potrwa.

Murf fanem Polski
wtorek, 9 marca 2021, 01:00

Powiedzmy, że Polska mogłaby zbudować Mig-29 (nie da się, ale będziemy udawać) Miliardy dolarów za późno, co masz? Samolot, który jest naprawdę dobry tylko jako myśliwiec obrony punktowej. 29 ma na nogach (zasięg) i niewielki udźwig. Z tych powodów nie jest dobry jako myśliwiec wielowrotny. Czego potrzebuje Polska.

poniedziałek, 8 marca 2021, 21:45

Nie przemyślałeś tego wpisu i wyszły niestety brednie. Pierwszy i podstawowy fakt - prawa własności intelektualnej ma biuro MiG. Nie jesteśmy Chinami, żeby taki wałek jak kopiowanie na lewo całego samolotu uszedł nam na sucho. Drugi, równie decydujący fakt - co innego remontować samoloty z użyciem kupionych pokątnie, lub kanibalizowanych części, a co innego zbudować od zera tak złożoną technicznie konstrukcję jak samolot. Gruzini Su-25 produkowali, mają całą linię produkcyjną. Włosi opracowywali Mastera wspólnie z Jakowlewem i mają całą dokumentację techniczną wraz z prawami, poza tym zakłady Alenia produkują samoloty od bardzo dawna i mają do tego kompetencje. Twoja propozycja odpowiada mniej więcej temu, jakby autoryzowany serwis naprawczy i lakierniczy Mercedesa miał zamiar podjąć produkcję samochodów tej marki. Dokonałeś eksternistycznego samo- zaorania.

Kazik
poniedziałek, 8 marca 2021, 22:43

Co do produkcji MIG-a to się zgadzam, tu nie ma pola manewru. Ale co do samolotu szkolno-bojowego to się nie zgodzę przecież powstał prototyp EM10 bielik oraz projekt i makieta Grota 2. Ponad to Wzl nadal ma możliwości budowy kadłubów.

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 09:49

EM-10 w porównaniu do mastera to zabawka i nie był to prototyp ale demonstrator technologii projekt GROT-2 ciągle jest rozwijany nie został zamkniety. WZL ma mozliwość remontów a nie budowy kadłubów do mysliwców czy nowoczesnych maszyn szkolnych.

J@c
poniedziałek, 8 marca 2021, 21:30

Jakieś prawa patentowe, licencje. Pomyślałeś?

Extern
wtorek, 9 marca 2021, 09:32

Prawa patentowe obowiązują przez 20 lat, W dodatku to co może byśmy na bazie MIG-29 zrobili nie było by przecież dokładną kopią. To taki byłby bardziej Grot na bazie Strzały-1. No dziś już chyba nikt nie powie że nie warto było się tak mocno Rosyjską konstrukcją tej rakiety zainspirować.

Davien
poniedziałek, 8 marca 2021, 21:21

Extern, nie rozsmieszaj ludzi. Z MiG-29 nic nie zrobisz i nie dasz rady go wPolsce produkować. W Tbilisi produkowano Su-25. A Master panei Extern to maszyna powstałą po rozwodzie Włochów z Jakowlewem mająca byc w pierwotnych założeniach właśnie efektem tej współpracy

Extern
wtorek, 9 marca 2021, 09:53

No i powiedziałeś oczywistości odnośnie SU-25 i Mastera. Ale dlaczego twierdzisz że nie bylibyśmy w stanie mając wiedzę z 30 lat serwisowania MIG-29, i to zupełnie bez wsparcia producenta zrobić jego "blacharki" to nie wyjaśniłeś? W każdym bądź razie do maszyn eksploatowanych u nas zdarzało się że nasi "blacharze" dorabiali całe segmenty jego konstrukcji. Tak więc nagromadziło się już wiedzy i naszej dokumentacji. Oczywiście wszystkim się w oczy od razu rzuca przypadek źle dorobionej części do fotela katapultowego, a chyba nie zdają sobie sprawy że MIG-29 w znacznej części od wielu już lat u nas latają na dorobionych lokalnie częściach.

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 19:27

Panie Extern, nie mamy żadnych planów konstrukcyjnych MiG-29, mamy plany remontowe a to dwie rózne rzeczy. Nie zrobisz samolotu na bazie planó remontowcy, I nawet te"wyklepanie" blach jak je nazywasz to nie zabawa, polecam zapoznac sie z Su-27 i koszmarnym błedem jaki popełnili doswiadczeni konstruktorzy Suchoja robiąc cos "na oko" a usuniecie tego "małego " błedu w wytrzymałości konstrukcji skutkowało zakazem napełniania zbiorników powyżej 70% bo przy gwałtowniejszym manewrze maszyna mogła się zwyczajnie rozpaść w powietrzu. A usuniecie tego wymagałoby całkowitego przekonstruowania struktury wytrzymałościowej kadłuba Su-27. To nie Szpak czy Kukuruznik które mozna było klepac w wasztatach. Aha do ilu naszych MiG-ów dorabialiśmy krytyczne elementy wytrzymałościowe?

Extern
środa, 10 marca 2021, 14:28

O krytycznych do MIG-29 nie słyszałem, wiem że jakieś sekcje i to nie tylko poszycia były dorabiane i wymieniane. Ale Polska produkowała kiedyś całe samoloty myśliwskie (mig-17, a mig-29 mieliśmy produkować), sporo wiedzy na temat aluminiowych konstrukcji lotniczych mieliśmy i chyba jeszcze mamy. Pomocą pewno by było że te krytyczne elementy nie musielibyśmy zaprojektować od nowa tylko skopiować dzięki inżynierii odwrotnej z już i tak nieźle poznanej konstrukcji.

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 15:05

Extern, nie porównuj komplikacji MiG-17 z MiG-29. MiG-29 nie mielismy produkować, byłyu jedynie takie rozważania gdzieś tam wśród polityków i to tyle. Nie jestesmy w stanie zbudowac nawet MiG-21 a panu się marzy MiG-29???

Gnom
czwartek, 11 marca 2021, 21:13

To była oficjalna oferta z Rosji i nie tylko, bo to był efekt propozycji międzynarodowej. To nie biegało w wyobraźni polityków. Trochę szkoda, że nie wyszło, bo dziś nadal Rzeszów, Mielec i parę innych firm żyłoby całkiem nieźle z serwisowania wyprodukowanych u nas (i nie tylko) MiG-29 w owej wersji M-2000. Proponowałem ci już, poszukaj, czasem info biega po necie i wierz lub nie, ale nie są to bajki czy marzenia.

Davien
niedziela, 14 marca 2021, 01:50

"W połowie lat 1990-tych WSK Mielec zgłosiła również w ramach dyskusji o nowym sprzęcie bojowym dla lotnictwa polskiego propozycję uruchomienia produkcji wielozadaniowego samolotu myśliwskiego M-2000, który miałby być zmodernizowanym MiG-29." I tyle z twojej rosyjskiej propozycji M-2000 Także zapomnij o jakims serwisowaniu itp:) A oferta z Rosji dotyczyła produkcji licencyjnej MiG-29M. I jaka propozychja miedzynarodowa??

Gnom
niedziela, 14 marca 2021, 22:44

Jak znam te materiały, ty tylko bajki. Ot taka różnica. I tyle komentarza.

Kok
poniedziałek, 8 marca 2021, 20:48

Oj, już remonty migów to idą ledwo co, na granicy ryzyka, a gdzie tu mówić o produkcji...

mc.
poniedziałek, 8 marca 2021, 19:36

Błagam... wróć do szkoły. Zaprojektowanie płatowca to ogromne zadanie, a zaprojektowanie płata (skrzydła) to wybitne zadanie i ogrom pracy. I-22 Iryda początkowo miał kiepski płat. Dopiero poprawki i zmiany kształtu na początku lat 90-tych plus dobre zachodnie silniki (nasze były dopracowywane) dały bardzo dobrą maszynę. Szkoda że ją ZABITO, bo mając taki samolot dziś moglibyśmy pokusić się o zbudowanie trochę większego samolotu szturmowego, lub do działań morskich.

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 09:53

Panie mc, te "dobre" zachodnie silniki nie dały żadnej poprawy osiagów w stosunku do K-15. Nawet z awioniką Sagema czy Sextansa Iryda byłą zaledwie przeciętna maszyną szkolno-bojową. Polskie silniki dwuprzepływowe na starcie były za słabe i wymagały długiego dopracowywania.

wtorek, 9 marca 2021, 21:04

Znowu zaczynasz opowiadać swe kłamstwa na temat Irydy? Zachodnie nie dały poprawy osiagów bo miły praktycznie tą sama moc co K-15 i nie o to chodziło . Natomiast testowany na jednej Irydzie K-16 miał 2 razy większy resurs był i był dużo oszczędniejszy do K-15 a te troszkę mocy jakie dałby więcej było zupełnie wystarczające do samolotu wielkości Irydy. Wprowadzenie D-18 dałoby możliwość dopancerzenia . Z awioniką seagema Iryda była skuteczniejszą maszyna niż Su-22 i nowocześniejszą niż większość zachodnich maszyn bojowych używanych w tym czasie na zachodzie. Wersja z awionika sextanta nie saxtansa(nawet nie masz pojęcia jak nazywał sie producent tej awioniki) to była wersja dla marynarki wojennej, miała współpracować z dronem, dron już był. Każdemu chętnemu polecam świetny artykuł jaki ukazał się z okazji 36 rocznicy oblotu Irydy. Bez problemu do znalezienia w sieci.

Extern
wtorek, 9 marca 2021, 09:21

A gdzieś napisałem że było by łatwo i za darmo? Dodatkowo przecież jasne że my tylko byśmy byli może w stanie robić jedynie metalową konstrukcję płatowca w czym mamy jednak jakieś zdolności. Całą resztę byśmy pakowali z gotowców dostępnych na rynku. Awionikę by nam zrobili Żydzi. Silniki jak Saab byśmy np. wzięli od Amerykanów z F-16 itd. Finalnie mielibyśmy samolot z dosyć średniej półki, odpowiednik może Gripena. Też nie za bardzo wieżę w taki scenariusz, ale pewna drobna możliwość (nie łatwa) aby wrócić do drugiej ligi w lotnictwie jeszcze przez parę lat dla Polski jest dostępna. Razem z końcem MIG-29 u nas i rozpuszczeniem na cztery wiatry jego zaplecza remontowo-produkcyjnego, jakiego się niechcący dorobiliśmy, już na zawsze zostanie nam tylko sadzenie więcej buraków żeby starczyło na kupno co 20 lat 40stu zachodnich samolotów.

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 19:31

Extern, a kiedy Polska robiła konstrukcje naddżwiękowego mysliwca?? A juz pomysł wciśnięcia w kadłub MiG-29 silników F100-PW-229..... Az cisnie sie na usta: jaka piekna katastrofa.

Extern
środa, 10 marca 2021, 14:16

Jak to kiedy, przecież produkowaliśmy licencyjne MIG-21. Ale oczywiście rozumiem dlaczego z takim zapałem krytykujesz pomysł choć wykonania drobnego kroczka ku uniezależnieniu się Polski od zagranicznych konstrukcji lotniczych.

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 15:11

Nigdy nie produkowalismy MiG-21, nasza ostatnia maszyna to MiG-17 i jego modyfikacje LiM-5/6. Ale nie rozumiem czemu z takim zapałem chcesz by Polacy wywalili miliardy nawet juz nie złotych ale usd na opanowanie produkcji maszyny spzred 40 lat i na takim poziomie. Ciekawe, sabotaz czy niewiedza....

Tani
czwartek, 11 marca 2021, 13:48

Nie my tylko Czechoslowacja i mielismy je na uzbrojeniu. Na F-13 skonczyla sie licencja nastepne tylko z Sojuza. Mysmy produkowali 15,15bis i17. Z tym ze zrobilismy z tego ostatniego opancerzony samolot szturmowyzrobilismy go sami wszystkie badania byly robione u nas. Czyli byl to nasz wariant. Bylo tego k 400 szt czyli nie malo latali na nim tez niemcy zNRD,Bulgarzy i Egipt plus kilku malych odbiorcow. Z tego co czytalem piloci je chwalili. Szkoda ze juz nikt tego nie pamieta. Wycofano je w latach 90-tych. Mialy spadochron hamujacy ewenement wtedy u nas standart. I trzy dzialka dwa mniejszego i jedna37 na wspolnej lawecie. Su -20 i 22 byly tajne wiec te Limy robily reklame naszemu lotnictwu. Wiec nawet przedszkolak wie ze za komuny byl szeit czyli zlom. Ale ten latawiec deklasowal wloskie Fiat91Y lotnictwa NATO bo na fiatach latalo prawie cale NATO. Wiec jw przedzkolak wie ze nato lata na F-15,16 i Tornado. Nie usamodzielnilismy sie bo gospodarka PRL padła. I pierwszą ofiarą bylo lotnictwo. Bo jak krowa pyskiem sie doi,to Armie modernizuje sie forsą.

czwartek, 11 marca 2021, 23:11

Ty wiesz kiedy kupiliśmy Su-22?

Gnom
piątek, 12 marca 2021, 19:10

Zapewne tez wiesz kiedy pojawiły się Su-20 i dlaczego nasze Su-22 były z AL-21? Warto przypomnieć młodzieży, ze pierwsze Su-22 w służbie to 1984 rok (Su-20 przełom 1973/1974) a zakupy Su-22 to początek lat 80. Warto też wspomnieć, że zabrakło 4 pułku Su-22 za morskie Limy bo już nie było nas nie niego stać.

piątek, 12 marca 2021, 23:54

Jestem ciekaw dlaczego te silniki, wiem dlaczego na szczęście kupiliśmy Su-22M4 a nie M3 jak początkowo planowano. Nasze migi-23 latały z silnikami R-29-300 a Su-22 wybraliśmy z Al-21 . Jedyne co i przychodzi do głowy to to że te silniki były sprawdzone i solidniejsze w tamtym czasie od R-29, rosjanie sami korzystali z Su-22 z Al-21 a te z R-29 były na eksport, myśmy dostali z AL-21. Pierwsze Su-20 to 1974. Z tym pytaniem o Su-22 do taniego to taki przytyk do tej tajności tych suczek jak na bliskim wschodzie używali ich od lat 70-tych.

piątek, 12 marca 2021, 23:35

"Kupując sprzęt lotniczy od ZSRR nie mieliśmy wówczas możliwości oceniania tego sprzętu, nie mieliśmy też wpływu na jego wybór. Aby wyrobić pogląd na wymagania, jakie należy stawiać przyszłościowym samolotom czy śmigłowcom, studiowaliśmy wiadomości na ten temat przeciekające z Zachodu. W owym czasie ZSRR szerzył fałszywą propagandę - rozpowszechniał informacje o tym, że darowuje sprzęt lotniczy "bratnim krajom". Tymczasem kupowaliśmy ten sprzęt za ruble transferowe (1 rubel transferowy kosztował 44,44 zł, a w tym czasie polskie banki polskim turystom ruble wymieniały po 25 zł). Dzięki dokładnemu planowaniu eksploatacji sprzętu lotniczego oraz studiowaniu zachodniej techniki lotniczej, w latach 80. udało się zoptymalizować system eksploatacji bojowego sprzętu lotniczego WL poprzez zakupienie samolotów myśliwsko-bombowych Su-22M4, co pozwoliło wymienić samoloty Su-7 (BM, BKŁ) i nadal masowo użytkowane, przestarzałe Lim-6 (bis, M).(...) Jednak pomimo negatywnej oceny samolotu Su-20, jaką główny inżynier WL przedstawił urzędom MON po konsultacji przedkontraktacyjnej (wady samolotu: klasyczne wyposażenie awioniczne, kończąca się produkcja, resurs silnika do remontu głównego - 125 godzin), 20 samolotów Su-20 zostało zakupionych. Innym samolotem, który zamierzano sprzedać Polsce, był samolot Su-22M3. Do nieprzyjęcia przez nas tej propozycji przyczynił się główny inżynier Sił PowietrznychZSRR gen. płk W. Z. Skubilin, który krytycznie wypowiadał się o niektórych nie najlepszych rozwiązaniach radzieckiego sprzętu lotniczego. Lubił on ludzi odważnie głoszących własne uargumentowane opinie, bez względu na to, czy podobały się one przełożonym czy nie. Z danych, które udostępnił, jednoznacznie wynikało, że najwłaściwszym samolotem dla polskiego lotnictwa był perspektywiczny Su-22M4. Samolot Su-22M3 nie miał bowiem systemu celowniczo-nawigacyjnego, umożliwiającego wykonywanie zadań z wykorzystaniem pokładowego komputera i był wyposażony w jednoprzepływowy silnik R-29BS o stosunkowo dużym jednostkowym zużyciu paliwa (do nowego samolotu dostosowano silnik samolotu MiG-23MF)." Należy do cytowanego tekstu dodać że Su-22 wersji M3 nie tylko nam chciano wcisnąć ale i niektórzy nasi ówcześni decydenci właśnie ten samolot chcieli zakupić, na szczęście jak widać w tamtych czasach dało się dyskutować na argumenty . A Al-21 napędzały wszystkie nasze Su-20,22

Gnom
niedziela, 14 marca 2021, 22:43

Nie do końca nie mieliśmy szans na ocenę i zmiany, stąd u nas były trochę inne samoloty niż w innych demoludach i to zarówno na plus jak i na minus (np. MiG-21MF, tak na prawdę tylko z płatowcem z MF)

Eee tam
poniedziałek, 8 marca 2021, 19:12

Tanie to by to było jakby polski podatnik pokrył tak z 90% kosztów

Luke
poniedziałek, 8 marca 2021, 15:15

No I fajnie, gratulacie

Monkey
poniedziałek, 8 marca 2021, 15:10

Tablica rozdzielcza dalej w starym stylu (analogowa), silniki dymią w starym, sowieckim stylu. Ale wbrew pozorom nie narzekam, a wręcz przeciwnie. Otóż Gruzini starają się co zrobić ażeby unowocześnić swoje siły zbrojne. W tym wypadku ich lotniczy komponent. I podjęli współpracę z Ukrainą. A nam jakoś z nimi nie po drodze. Tylko deklaracje polityczne i wspólne ćwiczenia z nimi i z Litwinami w ramach międzynarodowej brygady. Trochę mało, bo ich przemysł by nie stracił na współ[racy z nami, a nasz by z nimi tylko mógł zyskać. O Izraelu nie wspomnę, program Spike LR to dobry przykład.

Tani
wtorek, 9 marca 2021, 06:40

Oni podczas operacji w Osetii wszystko mieli pochodzenia izraelskiego i ukrainskiego. Izraelskie byly bomby kierowane pod Su-25 drony i srodki rozpoznawcze. Ukraincy szkolili opl i modernizowali systemy plot. Ten buk co zestrzelil Tu-22 m to byl taki modernizowany na Ukrainie. BTR tez modernizowali poprzez zabudowe silnikow IVECO. Jest na yt taki ruski filmik gdzie pokazuja sprzet i dokumentacje czesci bomb i dronow z napisami izraelskimi Aaaacale wyposazenie piechoty i mundury bylo tureckie lacznie z samochodami opancerzonymi. Jak zwiewali to wszystko zostawili

Davien
poniedziałek, 8 marca 2021, 21:24

Monkey, po pierwsze to skłądanka ze starych czesci jakie mieli jeszcze w fabryce w Tbilisi a ni wyprodukowany od podstaw w nowej wersji Su-25 przy którym mają współpracować z Izraelem i Ukrainą. Będzie i inna awionika i niedymiace silniki . Tyle ze u nich te maszyny produkowano, u nas mógłbys tak sobie Iskrę odnowić.

Monkey
wtorek, 9 marca 2021, 00:20

@Davien: Raczej nie porównywałbym Iskry do Su25:-))) Z resztą wpisu jak najbardziej się zgadzam. Chodzi mi o to, że jednak przy śmigłowcach dalibyśmy radę nawiązać współpracę z Ukrainą. Jednakże na deklaracjach byłego ministra ON się skończyło. Przy samolotach od lat 90-tych już jednak nie mamy czego zaoferować.

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 09:57

Porównuje po prostu co my w Polsc moglibysmy sobie odnowić, jako ze Iskra byłą ostatnia maszyną produkowaną seryjnie w Polsce. Żeby przy śmigłowcach nawiazać współpracę z Ukrainą to obie stronu musiałyby tego chciec, do tego Mi-8 się zwyczajnie sypią, Mi-24 są w nieco lepszym stanie. Wymiana silników nie uratuje Mi-8 bo to nie silniki sa tam problemem.

Gnom
wtorek, 9 marca 2021, 18:55

O "wielki" (w swym pojęciu) znafco wszeżedży, czy zegceż oświecić co do powodów "sypania się" Mi-8 posiadanych przez SZ RP, gdyż na pewno nie jest tym powodem nalot w stosunku do nadanego pierwotnie przez producenta. Szczególnie, że biorą udział w wielu ćwiczeniach w ostatnich latach. Jak na "sypiące się" i "nie latające" śmigłowce idzie im całkiem nieźle.

Cześć
poniedziałek, 8 marca 2021, 14:47

A może dla nas zamiast su22 jestem laikiem więc pytam czy to nie lepsza i tańsza alternatywa samolotu szturmowego niż nieloty su22m

wtorek, 9 marca 2021, 11:29

Kiedyś bratnie ZSRR chciało abyśmy Su-25 przyjęli na uzbrojenie oraz produkowali je dla krajów układu warszawskiego. Nasi specjaliści udowodnili rosjanom wtedy że mamy zamiar robić Irydę w wersji szturmowej i udowodnili że Iryda w tej wersji jest bardziej ekonomiczna od Su-25. Rosjanie przyznali im rację i nie wciskali nam więcej Su-25. Dla chcących ten temat oraz wyliczenia dotyczące tej sprawy są do znalezienia w sieci. Co zrobiono z Irydą potem, po zmianie władzy, także w wojsku(a może przede wszystkim) to wiemy. Polecam do zapoznania się z tematem bo warto. Aha Iryda w wersji z awionika seagema udowodniła na poligonie że była skuteczniejszą maszyna od Su-22.

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 19:42

Nie ZSRS rozwazało ale w Polsce mysleli nad zakupem licencji na Su-25 i to juz pod koniec lat 70-tych wiec nic nie było udowadniane bo obie maszyny jeszcze nie istniały jako finalne wyroby> Iryda mozliwościami bojowymi nawet sie do Su-25 nie zblizała. I nie było szans by sie zblizyła. Aha Iryda nie była w staie uzywać uzbrojenia kierowanego i miałą maks udżwig 1800kg co przy 4 tonach dla Su-22M4 i 6 róznych kierowanych pociskach pow ziemia wygląda raczej słabo.

Gnom
piątek, 12 marca 2021, 19:06

Poszukaj i poczytaj, a dowiesz się, że pierwotnym miejscem produkcji Su-25 miał być Mielec. To towarzysze radzieccy chcieli aby w Polsce produkowano wersję Su-25 i Su-28. Tbilisi rozpoczęło ją bo Polska odmówiła i nie było innego wyjścia.

środa, 10 marca 2021, 22:23

"Decydentów z naszego lotnictwa zamierzano także przekonać, aby zakupili samolot wsparcia wojsk na polu walki - Su-25. Pod koniec lat 70. ubiegłego wieku Dowództwo Wojsk Lotniczych dowiedziało się, że prowadzone są rozmowy na temat zakupu samolotów Su-25, które mają być produkowane w Polsce dla krajów socjalistycznych. Zastrzeżenia co do kupna tego samolotu dotyczyły głównie małej opłacalności produkcji (małaliczba samolotów tego typu potrzebnych naszym WL i WL innych krajów), braku pewności, czy Polska będzie sprzedawała finalny produkt oraz niewielkich osiągów samolotu. Największymi wadami samolotu Su-25 było duże godzinowe zużycie paliwa (wynoszące około 4800 kg/h) przez dwa silniki R-13 pozbawione komory dopalacza, mały taktyczny promień działania (wynoszący 230 km przy masie środków rażenia 1200 kg) oraz promień działania wynoszący około 100 km dla masy środków rażenia 4000 kg. W tym czasie polski przemysł zadeklarował też przystosowanie samolotu Iskra-22 (I-22) do wykonywania zadań wsparcia wojsk (w RFN jedno skrzydło było wyposażone w samoloty Alpha Jet). Po uwzględnieniu wszelkich argumentów nie zaakceptowano zamiaru zakupu Su-25. W latach 1978 -1979 Dowództwo Wojsk Lotniczych, dążąc do uporządkowania spraw szkolenia lotniczego i zaprogramowania rozwoju WL, opracowało "Propozycje rozwoju WL w latach 1981 - 1985" i w marcu 1979 r. przesłało je szefowi Sztabu Generalnego WP. Do najważniejszych problemów należało wówczas usprawnienie systemu szkolenia pilotów samolotów bojowych i zrezygnowanie z samolotów Su-25 na rzecz I-22. (...) Głównym argumentem przemawiającym za odrzuceniem oferty zakupu samolotów Su-25 było porównanie kosztów zniszczenia jednej kompanii czołgów przez samoloty Su-25 i szturmowe I-22 z wykorzystaniem taktycznego promienia działania 220 km, który ograniczał masę środków rażenia samolotu Su-25 do 2000 kg (rys. 3). Wynik porównania był zaskakujący. Uwzględniając ówczesne koszty zakupu samolotu Su-25 wynoszące 270 195 200 zł (6 080 000 rubli transferowych) i koszty zakupu samolotu I-22 - 40 000 000 zł, a także koszty strat powstałych podczas przełamywania obrony przeciwlotniczej - 5% od 76 samolotolotów (4 samoloty) oraz koszty środków rażenia, sumaryczne koszty wykonania zadania przez samoloty Su-25 wyniosłyby 1150 224 000 zł, natomiast koszty wykonania zadania przez samoloty I-22 - tylko 202 940 000 zł. Techniczne wspomaganie ataku obu samolotów było w zasadzie jednakowe. Tak więc, jeśliby zaatakowanie celu zlecono samolotom I-22 zaoszczędzono by około 947 284 000 zł. Trzeba tu wspomnieć, że na początku lat 80. ub. wieku rysowała się realna możliwość wyprodukowania, w latach 80. i na początku lat 90., ponad 200 sztuk samolotów I-22 do zaawansowanego szkolenia i do pełnienia roli samolotów szturmowych. Można zatem stwierdzić, że koszty związane z wycofaniem w 1996 r. samolotu I-22 zostały niejako zrekompensowane przez wcześniejsze opracowanie projektu I-22 w wersji szturmowej. Opracowanie tego projektu - decyzją Zespołu MON - wyeliminowało konieczność zakupu samolotu Su-25. Zadania wykonywane przez Su-25 z powodzeniem mogły być wykonywane przez tańsze w eksploatacji samoloty Su-22M4, których cena zakupu była prawie taka sama jak cena Su-25. Powyższy tekst pochodzi z artykułu płk. Antoniego Milkiewicza, w latach 1974-1988 Głównego Inżyniera Wojsk Lotniczych" Masz coś jeszcze do dodania?

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 15:18

Dziecko, pierwszy I-22 powstał w 1985r, a w 1978r były dopiero zakończone prace projektowe. Su-25 co prawda juz istniał, ale ciekawe skad wzieli dane nieistniejącej nawet w planach wersji bojowej I-22 .Pierwsza Iryda z K-15 to 1992r > To istotnie ciekawe skąd wzieli wyliczenia cenowe nieistniejącej nawet wtedy maszyny i jej skuteczność bojową :))

Gnom
piątek, 12 marca 2021, 19:05

Bo nie wiesz, że w owych czasach przed podjęciem decyzji prowadzono w Polsce, a MON także, prace analityczne w niczym nie ustępujące tym prowadzonym wówczas na zachodzie. Tu byli i są ludzie którzy naprawdę mają pojęcie o tym co robią. A wersja uzbrojona Irydy za Limy była rozpatrywana i wystawiono na nią wstępne wymagania od początku projektu, choć pierwotnie miała powstać dopiero w trzecim etapie prac. A potem przyszli racjonalizatorzy i zracjonalizowali projekt i jego etapy bezmyślnie łącząc elementy z kolejnych etapów. Ale to już inna historia, historia modyfikacji wymagań i przebiegu projektu W-300, czyli produkcyjnej wersji znanej jako I-22. Powodzenia w poszukiwaniach informacji o tym etapie prac.

Davien
niedziela, 14 marca 2021, 02:00

Gnomie jak rozumiem że jestes sierotka po PRL ale wersja bojowa miała powstac po wersji szkolnej i szkolno bojowej natomiast LiM-6 przenosił maks 780kg uzbrojenia i to takiego samego jak I-22 w wersji szkolno bojowej( 1200kg z silnikiem K-5) wiec co się dziwisz że przsestarzały lekki szturmowiec chcieli zastapić nowym mającym nico wiekszu udżwig:) Aha chciałbym ci przypomniec że coś takiego jak K-15 wtedy nie istniało, o D-18 nawet nie mysleli węc Gnomie....

Gnom
niedziela, 14 marca 2021, 22:40

Niestety, to ty masz problemy z myśleniem, bo przesłania ci je wiara w nieomylność. Ja znam dokumenty wywołujące program, wiem jak były zmieniane przez lata i znów, wierz lub nie, to co wg ciebie nie przeszło przez myśl zamawiającym, zakładano od początku projektu. Miało to coś swoje wymagania i harmonogram. Kryzys i strajki 1980/1981 i problemy wynikające ze stanu wojennego opóźniły harmonogramy, apotem "równie genialni" jak ty (no może ich obrażam) wpadli na pomysł połączenia czasu i kosztów demonstratora z oczekiwaniem osiągów wersji docelowej, ba potem z takiej hybrydy chcieli zrobić wersję bojową. Jeżeli sądzisz, że projekty silników i samolotów w latach 80 powstawały równolegle i zabierały tyle samo czasu - no cóż, pozostaje tylko współczuć.

poniedziałek, 15 marca 2021, 15:30

Szkoda czasu na jakiekolwiek dyskusji z nim, o wie lepiej mimo że jeszcze chwilkę temu silnik D-18 to był dla niego silnik z antonowa. On nie ma pojęcia o tym że Iryda od początku nie latała na K-15 bo konstruktorzy nie chcieli(słusznie zresztą) łączyć zupełnie nowego płatowca z nowym silnikiem. Ba, on twierdził że K-15 to kopia angielskiego silnika. Szkoda zdrowia.

czwartek, 11 marca 2021, 23:14

Popatrzcie Davienek wie lepiej od Głównego Inżyniera Wojsk Lotniczych, no prosze, prosze.... Weź się gościu ogarnij i nie ośmieszaj.

Davien
niedziela, 14 marca 2021, 02:08

Rozumiem ze ten Główny Inzynier był jasnowidem i wiedział ile będzie kosztować Iryda, a ile Su-25 i jakie bedą własciwosci wersji o jakich nawet nie mysleli?? Przypominam ci ze w 1978r dopiero kończono projekt I-22 a pierwszy I-22 jeszcze z silnkami SO-3W22 postał w 1985r sam projekt zatwierdzono w 1980r Budowe rozpoczeto w 1985r. Więc ciekawie wyglada ten dokument dotyczący lat kiedy nie powstałą nawet jedna Iryda. Jak widac historia zweryfikowała bolesnie ówczesne plany.

niedziela, 14 marca 2021, 14:37

Nie był jasnowidzem tylko fachowcem w swej dziedzinie. Już ci Gnom napisał że normalni ludzie analizują pewne sprawy rozumiem że dla ciebie planowanie, analizowanie to czarna magia, jasnowidztwo. Ośmieszaj się dalej . Jakakolwiek rzeczowa dyskusja z kimś takim nie ma sensu. Nie dam się sprowadzić do takiego poziomu.

Tani
czwartek, 11 marca 2021, 06:43

Ja uzupelnie ,za UW bronii sie nie sprzedawalo. Wszystko bylo barterem czyli wymiana. Co do Su-25 to nie bylo potrzeby bo mielismy bardzo duzo bo ponad setke w jednostkach bojowych Lim- ów. To byly naszej konstrukcji wersje szturmowe mysliwca Mig-17. A wtedy po drugiej stronie czyli NATO standartowym samolotem byl Fiat 91Y. Oczywiscie oprocz USA. Koncepcji modernizacji bylo wiele ,byla propozycja produkcji T-80,Mig-29. Wszystko sie rozbilo o pieniadze. Sowieci chcieli kase nie towar. A w tym czasie z adny z demoludow kasy nie mial. I caly wysilek zakonczyl sie zakupem kilku sztuk 2s7 Pion dla artylerii. Zreszta na podwoziu T-80. Na reszte po prostu nie bylo kasy.

Davien
niedziela, 14 marca 2021, 02:13

Tani w 1965r jak u nas wchodziły LiM-y 5/6 to na Zachodzie oblatano Mirage III, Phantomy latały od 6-ciu lat UK miało EE lightning. A ten Fiat G-91Y bił Lim-a 6 pod kazdym wzgledem.

niedziela, 14 marca 2021, 14:57

Tak samo ten fiat bił Lima pod każdym względem jak niby według ciebie F-100 bił myśliwskiego Lima . Szkoda tylko że bezpośrednie spotkanie F-100 z Migami-17 skończyło się tragicznie dla F-100. Proste porównanie osiągów-prędkość, prędkość wznoszenia, zasięg, wszystkie na korzyść Lima. Do tego Angola mając Fiata jakoś nie dokupiła Fiatów tylko kupiła nasze Limy. Uzbrojenie-1x 37mm i 2 razy 23mm Lima kontra 4x12,7mm albo 2 razy po 30mm Podwieszane 780 kg Lima kontra 445 Fiata.

czwartek, 11 marca 2021, 20:11

Broń się wtedy sprzedawało i kupowało kolego. Kosztowałą konkretne pieniążki.Dlaczego kupiono u nas tlko tyle Mig-23 a planowano uzbroić w nie jeszcze 3 pułki, ostatecznie kupiliśmy Migi-21 bis-bo były tańsze . Masz kolego jakieś zwichrowane pojęcie o tamtych czasach. Co do Lim-ów kolego to wiem jakie mieliśmy ale mówimy już o zakupach w latach 80-tych I Limy trzeba było zastępować bo ich czas niestety minął, a kasa się skończyłą i Limy zostały jeszcze jakiś czas.

Tani
wtorek, 9 marca 2021, 18:18

Rosjanie nie decydowali,mysmy byli na kierunku uderzeniowym wiec ....Sily Ladowe. OPL mielismy dostac z DDR. Czyli W-wy mieli bronic Niemcy przed Amerykanami. Mielismy Limy i to duzo i serwis do nich bo robiono je w Mielcu zreszta mieli je i Niemcy z NRD czyli jw. Su 25 kupila Czechoslowacja ale oni mieli isc na kierunku poludniowym tak pisano kiedys w ich czasopismie L+K to taka Skrzydlata Polska tylko lepsza. Iryda to pozniejsza bajka i sowietow bym nie mieszal. Mielismy ponad setke Lim roznych wersji czyli Miga17 ze wzmocnionym podwoziem i wezlami podwieszania bo to byl nasz wariant szturmowy. Zreszta dlatego tez nie zakupiono Mig23BN czyli wariant szturmowy 23. Mielismy po prostu swoje czy lepsze nie wiem ale byly i to bardzo duzo. Jeszcze raz Iryda to inny temat i inne czasy.

Davien
poniedziałek, 8 marca 2021, 21:24

To zupełnie inna kategoria maszyn, obcnie tak samo nam przydatna jak Su-22M4

Extern
wtorek, 9 marca 2021, 09:59

Z tego co jakiś czas temu nasi decydenci twierdzili to za nasze Su-22 w przyszłości będą u nas robić uderzeniowe drony, czyli kategoria nam jednak przydatna.

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 19:43

Ech, to powinni może zmienic zdanie bo to równie dobry pomysł jak zastepowanie Irydą z uzbrojeniem niekierowanym Su-22 z uzbrojeniem kierowanym czyli fatalny. Aha Su-25 to odpowiednik, tyle ze gorszy A-10 Warthog.

środa, 10 marca 2021, 01:16

Gorszy bo Radziecki. tyle że przenosi dużo większy wachlarz uzbrojenia

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 15:20

Doprawdy?? Słąbsze opancerzenieSu-25, prawie 2x mniejszy udżwig, przestarzałe uzbrojenie o zasięgu do 10km i zwykłe bomby:)) W porównaniu z A-10 to antyk.

wtorek, 9 marca 2021, 22:28

To twierdzisz że w momencie budowania Irydy w wersji szturmowej nie uzbrojono by jej w pociski kierowane? Mierzysz wszystkich w tym konstruktorów Irydy swoją miarą jak widać. Do tego mimo braku takowego uzbrojenia Iryda z awioniką saegema okazała się skuteczniejsza.

mc.
poniedziałek, 8 marca 2021, 19:39

Su-22 był świetną maszyną którą można by wykorzystać do działań morskich. Nawet brak radaru nie był problemem, bo można by go zmodyfikować lub podwiesić radar w zasobniku.

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 9 marca 2021, 09:04

Radar nie jest im do niczego potrzebny w środowisku sieciocentrycznym, a nawet jest szkodliwy, bo demaskuje maszynę. Gdyby Su-22 miały datalinka (za PRL miały!) to radar im nie jest potrzebny, zresztą na niskim pułapie, do czego były przeznaczone i tak ten radar guano by widział z uwagi na horyzont radarowy. Cele atakowałyby na podstawie zewnętrznych danych. Zamiast radaru powinny mieć FLIR, systemy WRE i datalinka.

Tani
środa, 10 marca 2021, 11:16

Ja to napisze inaczej mialy system ktory dzisiaj przyrownuje sie do datalinka. Ale ktory w dzisiejszym rozumieniu datalinkiem nie jest. Ja napisze inaczej Suchoje 7,20,22 zostaly wybrane przez UW jako samoloty pola walki. Bulgaria i Czechoslowacja dokupily sobie Su-25 czyli samolot niestandartowy bo nikt bogatemu nie zabroni. Kilka krajow UW mialo nasze Limy i u nas to byl glowny wol roboczy. Dla mnie fenomenem lotniczym byla Czechoslowacja zoopark jak mowia rosjanie przeogromny. Mieli Su-20 czyli ok bo standart Su22 tez ok Mieli Mig-21 czyli ok Mieli Mig 23MF czyli ok Mieli mig27ML czyli..... Ale mieli wersje BN Mig 23 i 27 ktore nie mialy radaru tylko dalmierz laserowy bo byly to samoloty do zwalczania celi naziemnych No i kupili Su-25 i Mig-29. Kazdego modelu eskadra czyli po co? Dla mnie to jest fenomen bo trzeba dopisac jeszcze Albatrosa ktory tez mogl byc uzbrojony. Dlaczego oni w to poszli to jest najwieksza dla mnie zagadka. I w sumiedo dzisiaj nie znalazlem na to odpowiedzi. Struktura sprzetowa naszych WL i OPK dla mnie jest logiczna. Czechoslowacja to zagadka bo standaryzacja sprzetu byla glownym wyznacznikiem UW. Bo chodzilo o wymiane pomiedzy Armiami. Dopisze ze Su-22m4 to nazwa eksportowych wersji sowieckiego Su-17.

piątek, 12 marca 2021, 15:28

Kolego Su-7 mielismy tyle i aż tyle że były one przeznaczone do jednego zadania. Nie ułatwię Ci i nie powiem jakiego, poczytaj poszukaj sam do jakiego. Szybciutko znajdziesz co trzeba.

Tani
sobota, 20 marca 2021, 00:13

Kazde dziecko wie do czego sluzyl Su-7 a ja ci napisze tak: Su7 mògł poleciec daleko lub wziasc duzy ladunek bomb ale nigdy nie byl w stanie poleciec daleko z duzym ladunkiem bomb. Dlatego kupiono Su-22m4 Jakbys nie rozumial to napisz ze nie kumasz to ci wyjasnie lopatologicznie

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 19:47

Su-22 nie miały datalinka, który im do niczego przy uzbrojeniu o zasięgu maks 10km jest do niczego niepotzrebny (Ch-58 nie liczę bo to pocisk antyradarowy:)) A uzbrojenie Su-22 wymagało widoczności celu przez pilota maszyny:)

zatroskany
poniedziałek, 8 marca 2021, 14:14

Coś co można sobie przerabiać samemu jakieś alternatywy nie było do tego SU przerabianego?

Arturo
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:45

Najpierw zbroją Azerbejdżan, a potem Gruzję, pieniądze płyną, krew się leje ...

Wania
poniedziałek, 8 marca 2021, 20:51

Rosja zbroiła zarówno Azerbejdżan jak i Armenię. To dopiero jest podłość. Krew się lala ostro. Indie i Pakistan też jakby zbroi. O Syrii i Turcji nawet nie ma co pisać... I jednym i drugim dostarczala systemy plot. Połowę Afryki też zbroi a krew się leje w krajach, które zaopatruje Rosja w broń.

Tani
czwartek, 11 marca 2021, 13:31

To jest biznes....

wtorek, 9 marca 2021, 11:31

On chyba nie rosję miał na myśli.

Tani
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:43

Gruzinskie Lotnictwo mialo wyposazenie i uzbrojenie prod izraelskiej juz podczas wojny z Osetia. Skonczylo sie rumakowanie,beda Su-25 albo nic. Te samoloty byly budowane w ZSRR w dwoch fabrykach. Jedna w Rosji druga to gruzinska. Tylko rosjanie maja jednak dokumentacje projektowa wiec oni je moga i modernizuja glebiej. Z tymi fabrykami podobnie bylo z An-124. Byl produkowany w Kijowie i Uljanowsku w Rosji dlatego ruscy modernizuja je bez pomocy Ukrainy

Davien
poniedziałek, 8 marca 2021, 21:28

Tani, pełna dokumentację maja i w Tbilisi w której nie tylko je produkowali ale i modernizowali do nowych wersji eksportowych. A prawa do An-124 mają wyłacznie Ukraińcy,Rosjanie z Awiastar zatrzymali wszelkie prace jak tylko padła współpraca z Ukrainą. Oczywiście moga sobie je modernizować, ale jak Antonow cofnie certyfikat to poza Rosja sobie nie polatają.

Fanklub Daviena
wtorek, 9 marca 2021, 09:06

Nawet nie mają tytanu (17% masy Su-25), komiku i Rosja im nie sprzeda. USA też nie sprzeda, skoro 86% kupuje w Rosji a resztę do sprzętu wojskowego... też w Rosji, tylko przez pośredników. :D

Tani
wtorek, 9 marca 2021, 07:14

Nie maja projektowej. Maja wykonawcza. Czyli nic nie zrobia co sie bedzie wiazalo zingerencją w platowiec. Ruscy maja wszystko do wszystkiego bo Zukowski robil w ZSRR wszystkie certyfikacje i papiery ma. Nie zatrzymali tylko chcieli zatrzymac poszli do sadu i przegrali. Bo Rosja przejela po ZSRR wszystkie dlugi i prawa. Ukraina odmowila przyjecia dlugow wiec.... . Zaklady w Uljanowsku caly czas remontuja An-124 ,robia to wolno bo oprocz Ruslanow produkuja nowe 76 i remontuja stare 76 chyba do trzech wariantow. Maja tak bizy ze wszystkie remonty wersji specjalnych tankowce AWACSY wykonuja zaklady Beriewa. Nie padla bo Ruscy produkowali na licencji ukrainskiej An-148 dla wojska i cywilne. Od kazdego placili dywidende bo tak w jednym z wywiadow mowil dyrektor Antonowa. Chyba w zeszlym rokuzakonczyli produkcje tego samolotu ale byla 100% licencyjna. Jak Gruzini sprzedadza go komus ruscy zazadaja forsy od klienta bo maja prawa do wszystkiego co zostalo opracowane w ZSRR. Bo jeszcze raz wzieli pasywa czyli dlugi maja prawa do aktyw czyli praw. Ta sprawa dotyczyla prywatnej firmy Wolga-Don i jej samolotu w Niemczech. Samolot dalej stoi w Niemczech bo koszt jego rewilitalizacji jest nieoplacalny ta firma przechodzi na Boeingi 747-8f cargo i jest prywatna. To co napisalem to z forum roznych ruskich i ukrainskich bo wbrew temu co wielu mysli bardzo duzo ukraincow dziala na ruskich forach. Zreszta Rosja stale sprzedaje czesci lotnicze na Ukraine Ruski posel do Dumy chcial zablokowac sprzedaz rosyjskich przekladni gl na Ukraine do remontowanych tam Mi-8. Zlozyl interpelacje w Dumie. Rzad mu odpisal ze do ,,wstrzymania lotow sa rakiety plot a przekladnie sa sprzedane legalnie za jego zgoda,, to bylo jeszcze za Poroszenki. Na koniec certyfikat wydaje nie producent tylko organ nadzoru krajowy i miedzynarodowy. Samoloty wojskowe nie sa certyfikowane bo sa wojskowe. Cywilne certyfikuje ruski urzad bo ma wszystkie papiery lacznie z dokumentacja projektowa. Konczac Ukraina ma prawo tylko do wszystkich konstrukcji ktore powstaly po rozpadzie ZSRR. Czyli An-148 do reszy moze ruskim nagwizdac remontuja An-72 i lataja nimi wszedzie szczegolnie do Afryki. Podobnie z An-24,32 itd Wzieli dlugi dostali prawa. Ukraincy i wszyscy inni sa przegrani na starcie . Mnie sie wydaje ze stosunki pomiedzy ruskimi i Ukraina czy Gruzja sa lepsze niz nam sie wydaje. Moze ruscy lubia gruzinskie wino?

Tani
wtorek, 9 marca 2021, 13:01

Jeju moja poprawa, nie dywidende tylko tantiemy. Brak dokumentacji projektowej dotyczy tylko gruzinow,bo Antonow do 124 logicznie ja ma. Taka ciekawostka jest jedna eskadra wojskowa lotnictwa Rosji co wykonuje loty komercyjne na samolotach An-124 i IL-76 czyli Wolga Dniepr nie jest monopolista. I ostatnia rzecz Rosja dalej produkuje Turbolety na licencji teraz Czeskiej i ich nactepce L-610 i placi tantiemy od kazdej sztuki. Natomiast Remontuje Albatrosa na wlasna reke bo wykupili prawa do jego modernizacji. Ale idzie im to powoli z tego co pisza na necie jest zrobiony dopiero jeden egz. Na tej polce czyli samolotow szkolno bojowych Rosja ma najwiecej problemow bo z Jakiem 130 tez sa problemy. Lata wiec na L-29 ,Albatrosach,i poluje na wszystkie dostepne sparki ktore sa przechowywane w depotach dotyczy to i Mig 29 i Su-27/30. Ostatnio wzieli sie za pierwsze 5 szt Su30 PU ktore bylypierwszymi tymi samolotami w lotnictwie Rosji. Lata juz dwa reszta z Kubinki idzie na AR-3 czyli zaklady remontowe. One sa z wyposazeniem analogowymz poznych lat 90 tychXXw. To nie jest problem ostatnich lat to jest poklosie smuty przelomu wieku i braku kasy na rozwoj tego segmentu lotnictwa. W cywilnych to jest jeszcze gorzej bo IL-12,An-24 czy Tu-134 to standart. Tu 154 i IL-62 to norma. Maja troche zagranicznych i superjetow ale w masie reszty gina. Nasze lotnictwo przy ruskim to mocarstwo ale u nas nie mozna inaczej o produkcji trzeba zapomniec tylko zakupy. Oni musza produkowac bo inna skala, Maja Il-114,Ms-21 moze za kilkanascie lat/20?/ przejda na swoje. Zreszta podobne problemy maja Chiny pomimo tego ze brakow finansowych nie odczuwaja,oblatali ostatnio samolo pasazerski na lic Fokkera co go kupili ze 40 lat temu oczywiscie dokumentacje pojdzie na trasy regionalne. Przy wielkich obszarach nie mozna opierac sie na zakupach trzeba miec wlasne i dlatego pilnuja superjeta bo lepszy wrobel w garsci jak Boeing czy Airbus na plocie wiec wymienili turbosprezarke z francuskiej na swoja i lataja. Sankcje im niestraszne.

wtorek, 9 marca 2021, 11:36

Owszem lubili i lubią i dużo go kupują, jak na chwile przestali kupowac to gruzji groziło bankructwo.

Davien
wtorek, 9 marca 2021, 10:04

Mają projektową bo Tbilisi opracowywało i produkowało też wersje eksportowe Su-25, choć tylko do maszyn elksportowych.. Rosja nie ma żadnych praw do AN-124, wszystkie ma Antonow a nie Awiastar. Nawet silników do nich w Rosji nie mają. An 148 z AN 14 nie ma nic wspólnego kłamco. Produkcja AN-148 w Rosji padła w 2018r . Reszty bredni nawet nie ma sensu komentować.

Fanklub Daviena
środa, 10 marca 2021, 18:19

Jak zwykle kłamiesz... Rosja ma wszystkie prawa i możliwości produkcji An-124. Ale nie będzie ich produkować, bo interesują ją lepsze Ił-106, które będą mieć min. 30% tańsze koszty eksploatacji od An-124. Za to bez Rosjan An-124 nie są w stanie produkować Ukraińcy. :D

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 15:26

Nie ma zadnych praw i nie jest w stanie ich produkować co w 2014r stwierdził Awiastar kłamco. Ukraina jest w stanie budowac An-124, Rosja nie. A juz z Ił-106 to najlepsza zabawa:))

Gnom
czwartek, 11 marca 2021, 21:08

Smutne, ale Ukraina nie jest w stanie zbudować od podstaw nawet jednego An-124, podobnie zresztą jak Rosja.

Davien
niedziela, 14 marca 2021, 02:17

Ukraina jak najbardziej jest w stanie, nie ma tylko na to pieniedzy. Rosja nie ma odpowiednich cześci, ot taka róznica. Były juz plany produkcji An-124 w Antonowie ale wszystko padało przez brak pieniędzy.

poniedziałek, 15 marca 2021, 11:19

To Ukraina jest w stanie zbudować ten samolot czy nie? Bo jak na razie to jakbyś sam nie zauważył ale właśnie udowodniłeś że nie są w stanie zbudować.

Gnom
niedziela, 14 marca 2021, 22:32

Zapoznaj się z technologiami w jakich powstawały An-124, a w szczególności z ich dźwigarami, a potem wróć do tematu.

mzs
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:41

Rośnie konkurencja dla rosyjskiego sprzętu.

Herr Wolf
poniedziałek, 8 marca 2021, 19:16

No na częściach z demobilu bez umowy i certyfikacji...

Tweets Defence24