Kazachstan: wypadek MiG-a-31

17 kwietnia 2020, 11:54
Kazachstan MiG-31
Fot. KAF

Po katastrofie samolotu MiG-31 w pobliżu Karagandy, ministerstwo obrony Kazachstanu zawiesiło loty tych ciężkich myśliwców. W wyniku awarii silnika załoga musiała się katapultować a maszyna runęła na ziemię. Obaj piloci trafili do szpitala, ale ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wypadek miał miejsce 16 kwietnia 2020 roku krótko po starcie do lotu treningowego z lotniska w Karagandzie. Po awarii silnika, który zapalił się uniemożliwiając dalszy bezpieczny lot, czy nawet próbę powrotu na lotnisko, załoga otrzymała polecenie opuszczenia maszyny. Obaj piloci katapultowali się i w krótkim czasie zostali przewiezieni śmigłowcem medycznym do szpitala w Karagandzie. Stan jednego z członków załogi określono jako zadowalający, drugiego jako umiarkowanie dobry.

Okoliczności wypadku bada powołana w tym celu komisja ministerstwa obrony, które równocześnie zawiesiło do odwołania loty kazachskich MiGów-31. Jak wynika ze wstępnych informacji, w pracach komisji biorą udział również przedstawiciele producenta. Samolot który rozbił się pod Karagandą został wyprodukowany w Niżnym Nowogrodzie w marcu 1991 roku a w listopadzie 2013 roku przeszedł remont w 514. Rżewskich Zakładach Remontowych. Jego resurs poremontowy określono na 8 lat, co oznacza, że wygasłby pod koniec przyszłego roku. Obaj piloci zasiadający za sterami feralnej maszyny są doświadczeni i posiadają nalot ogólny wysokości 1161 i 888 godzin w powietrzu.

Kazachstan jest jedynym oprócz Federacji Rosyjskiej użytkownikiem maszyn MiG-31, których posiada obecnie ponad 20. Katastrofa z 16 kwietnia 2020 roku jest czwartym wypadkiem kazachskiego MiGa-31. Poprzednie miały miejsce w 2007, 2008 i 2013 roku.

Ponaddźwiękowy myśliwiec przechwytujący MiG-31 rozpoczął służbę w lotnictwie ZSRR pod koniec lat 70. ubiegłego wieku. Był to pierwszy na świecie seryjnie produkowany samolot myśliwski, zaopatrzony w radar ze skanowaniem elektronicznym (pasywnym). Dzięki temu już bazowy wariant MiG-31, ponad 40 lat temu, był zdolny do zwalczania czterech celów powietrznych jednocześnie. Co więcej, maszyny tego typu mogą poruszać się z naddźwiękową prędkością przelotową, a  maksymalna prędkość przekracza Mach 3, chociaż ze względów technicznych nie zaleca się przekraczania Mach 2,85.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Marek
poniedziałek, 18 maja 2020, 11:52

O wypadku dziadka miga 31 napiszą ale jak f22 raptor spada to cisza ?

...
sobota, 18 kwietnia 2020, 02:55

Jednak ZSRR czy Rosja jak na kraj z PKB wiekosci Wloch to niezle rzeczy robilo. Nie mozna porownac do USa bo sama Kalifrnia ma wieksze PKB niz Rosja. Ale np my pownnismy umiec zrobic duzo wiecej majac taka skale wydatkow na armie itp

Stefan
sobota, 18 kwietnia 2020, 14:51

Tylko, że militaryzacja ZSRR działa się kosztem poziomu życia jej mieszkańców. To samo jest w Rosji.

Jaro
sobota, 18 kwietnia 2020, 13:05

Pewnie nominalnie tak, ale już liczone wartościami realnymi takimi jak parytet siły nabywczej to jednak Kalifornia mimo że ludna i bogata jest daleko w tyle za Rosją

Orthodox
sobota, 18 kwietnia 2020, 11:36

Nieboszczyk ZSRR miał dużo większy potencjał, niż dzisiejsza Rosja.

Pustak
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:54

Za to w Polsce jest bezpiecznie na razie z wypadkami hroniczny brak części i nie ma lotów

BieS
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:30

W grudniu 1976 roku zbudowano wariant przedseryjny MiG-31 A (izd. 01), natomiast do służby trafiły w 1980 roku, a gotowość bojową w pierwszym z pułków (786 IAP PWO) osiągnęły w 1983.

Orthodox
piątek, 17 kwietnia 2020, 18:03

Pierwszy oblot prototypu YF-16 : 2 luty 1974.

BieS
piątek, 17 kwietnia 2020, 22:25

Co to ma do rzeczy? Może to, że Amerykanie już wtedy to zrobili, a Rosjanie do dzisiaj nie?

Jacek
piątek, 17 kwietnia 2020, 15:50

JAk to jest że niektórzy utrzymują że jak samolot ma 2 silniki to jest bezpieczniejszy?

Taaaa
piątek, 17 kwietnia 2020, 22:32

Zwłaszcza, że silniki są tylko po to by buczeć.

Andrettoni
piątek, 17 kwietnia 2020, 18:57

Widać, ze kompletnie nie rozumiesz o co chodzi. Po pierwsze musimy porównywać takie same lub podobne silniki. Jeżeli masz jeden silnik o awaryjności 70% to lepiej nim nie latać - jeśli masz 2 takie silniki to masz większe szanse, że tylko jeden padnie. Nowoczesne silniki są bardzo mało awaryjne i jak masz 99,99% to różnica między jednym i dwoma jest minimalna. To jest jedna kwestia druga to moc silnika. Czy moc jednego silnika wystarczy do wylądowania samolotu dwusilnikowego? Jeżeli samolot ma nadmiar mocy to tak, ale może być tak, że jeden silnik daje za mało mocy. Generalnie każdy samolot może wylądować bez silników, tak jak szybowiec, ale tylko w pewnym promieniu zależnym od jego wysokości lotu i stopnia utraty wysokości - jeden sprawny silnik może powiększyć zasięg lotu. Dlatego samoloty dwusilnikowe są uważane za bezpieczniejsze w lotnictwie morskim, bo tam po awarii jedynego silnika nie ma gdzie lądować. Pamiętaj, że są samoloty z większą liczbą silników i one mogą kontynuować lot nawet z dwoma czy trzema wyłączonymi silnikami.

sobota, 18 kwietnia 2020, 01:09

Spróbuj samolotem niestatycznym wylądować jak szybowcem. Życzę powodzenia.

BieS
piątek, 17 kwietnia 2020, 22:31

Powiedz to Norwegom, Duńczykom, Holendrom i Portugalczykom, którzy mają ogromne przestrzenie nad wodą w stosunku do np. Polski i używają samolotów bojowych z jednym silnikiem.

Jaro
sobota, 18 kwietnia 2020, 13:09

Duńczycy, Holendrzy to gdzie nie polecą to mają blisko ląd. Pytanie jak daleko Portugalczycy i Norwegowie zapuszczają się w głąb oceanu swoimi samolotami

BieS
sobota, 18 kwietnia 2020, 19:32

Duńczycy na Grenlandię mają daleko, Frisian Flag odbywa się nad Morzem Północnym, Norwegia przechwytuje samoloty FR w rejonie Ian Mayen. Portugalskie F-16 ćwiczą nad Azorami.

sobota, 18 kwietnia 2020, 01:10

Podaj dane na temat jak dużo lataja nad wodą. Bo do lotów nad morzem to śmigłowców używaja ilu silnikowych?

BieS
sobota, 18 kwietnia 2020, 12:16

Codziennie.

piątek, 17 kwietnia 2020, 17:41

To nie reguła, ale w wiekszości przypadków jest bezpieczniejszy, jeśli chodzi o awarie silnika ,jednego. Jednak awaria awarii nie równa, tutaj silnik sie zapalił, zapewne ogień zniszczył nie tylko silnik skoro dostali polecenie katapultowania. Do tego część samoltów dwusilnikowych po prostu nie poleci na jednym silniku bo tak została skonstruowana, a dwa silniki ma z innego powodu. Ostatnio mały ptaszek w jednym silniku uziemił amerykanom 6-cio silnikowa maszynę co miała przetrzymać konflikt nuklearny.

sobota, 18 kwietnia 2020, 14:18

Wkradł sie oczywisty błąd. Samolot ma 4 silniki a jest to Boeing E-6 Mercury. Prawdą jest to że jeden ptaszek w jednym silniku uziemił maszynę.

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 18:40

A niby jaki samolot wojskowy USA ma 6 silników??

BonDeK
sobota, 18 kwietnia 2020, 00:17

B 36 miał 6 silników...

Davien
sobota, 18 kwietnia 2020, 03:09

B-36 miał 10 silników: 4 odrzutowe i 6 tłokowych.

Navigator
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:25

Kolega zapyta tych od naszych migow

Orthodox
piątek, 17 kwietnia 2020, 15:30

Jak widać i remonty w zakładach producenta nie gwarantują równej liczby startów i lądowań. Ale tam przynajmniej fotele katapultowe zadziałały.

Tweets Defence24