Siły zbrojne

Rusza drugi sezon "Obliczy Wojny" [WYWIAD]

Fot. TVP Historia

Defence24.pl rozmawia z Piotrem Grusztynem, dziennikarzem m.in. prowadzącym program "Oblicza Wojny" na programie TVP Historia. Tematem rozmowy jest ruszający właśnie drugi sezon tej audycji, w której w charakterze ekspertów wypowiadają się m.in. redaktorzy Defence24.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Maciej Szopa: TVP Historia rozpoczyna drugi sezon programu „Oblicza Wojny", z jakim odbiorem spotkał się pierwszy?

Bałem się, że program zostanie uznany za zbyt specjalistyczny, ograniczony tylko do wąskiej grupy miłośników tematyki militarnej. Bałem się takich zarzutów także z wewnątrz TVP, że niby sami zamykamy się w ten sposób przed szerszą grupą widzów. A od początku zdecydowanie zależało mi na tym, aby program był maksymalnie merytoryczny, a nie efekciarski. Na szczęście takich zarzutów, że jesteśmy zbyt hermetyczni nie usłyszałem w ogóle. Nikt nie krytykował, że program jest nadmiernie specjalistyczny.

Opinie były pozytywne, w większości pochodziły od ludzi, którzy wojskiem zaczęli interesować się dopiero 24 lutego i postanowili zdobyć jakąś wiedzę w tym zakresie. I tu ciekawa rzecz – usłyszałem dwa głosy krytyczne, że wiedza przekazywana jest w zbyt popularyzujący sposób. Jednym z krytyków był znany i ceniony historyk, z którego wypowiedzi wywnioskowałem, że oczekuje czegoś w rodzaju sympozjum naukowego. A drugi głos krytyczny pochodził od pana ochroniarza, chyba byłego mundurowego, który stwierdził, że on o tym wszystkim, co słyszał w programie to już wie i oczekuje dokładniejszych informacji. Te przykłady krytyki może brzmią anegdotycznie, ale z drugiej strony to pozytywny znak, że widzowie są gotowi na przyjmowanie treści skomplikowanych i bardzo szczegółowych. I są też wymagający pod względem merytorycznym.

Czytaj też

Czym różni się drugi sezon od pierwszego?

Pierwszy składał się z dziesięciu odcinków, z których każdy miał charakter tematyczny. Był odcinek poświęcony lekkiej piechocie, potem broni pancernej, lotnictwu, statkom bezzałogowym i tak dalej. Tu wspomnę rzecz, z której nie jestem dumny, ale która chyba jest charakterystyczna. Dopiero pod koniec sezonu zorientowałem się, że zapomnieliśmy zrobić odcinek o „zmechu". Czyli kierowaliśmy się tym, co najbardziej spektakularne w tej wojnie, a zaniedbaliśmy taki podstawowy temat. Na usprawiedliwienie powiem, że naprawiliśmy ten błąd i powstał ciekawy odcinek o „szarej" piechocie.

To wiąże się z różnicą, jeśli chodzi o dobór tematów w nowym sezonie. Tutaj musimy bardziej dostosować się do bieżących wydarzeń, więc będzie mniej odcinków „monograficznych", a więcej komentujących bieżące wydarzenia. To pozwala też reagować na inne wydarzenia niż tylko wojna ukraińska. Np. przyjrzymy się napięciu między ChRL a Tajwanem, oczywiście pod kątem stricte militarnym. Zakładamy taką możliwość, że co jakiś czas będzie trzeba omówić jakieś inne egzotyczne z naszej perspektywy konflikty. Za każdym jednak razem będzie to dotyczyło zagadnień wojskowych – sztuki wojennej, jakości sił zbrojnych, sprzętu, przebiegu działań.

Czytaj też

Jakiej tematyki możemy spodziewać się w sezonie drugim?

Oczywiście będziemy koncentrować się na froncie ukraińsko-rosyjskim, ale tak jak mówiłem, trzeba będzie też wychylić się od czasu do czasu poza Europę. A co do tematyki, to przyjęliśmy założenie, żeby reagować na wydarzenia. Np. zaplanowałem odcinek pt. „Co musiałoby się wydarzyć, aby Ukraina mogła odwojować Krym?". Jaką przewagę należałoby założyć, jakie doposażenie pod względem sprzętu, logistyka itp. Chcemy też poświecić co któryś odcinek naszej armii, czyli koncepcjom rozwoju, ocenom jej stanu, komentowaniu najważniejszych decyzji MON.

W sieci, szczególnie na platformie YouTube pojawia się wiele audycji o tematyce wojskowej i historyczno-wojskowej. Jak „Oblicza wojny" z nimi konkurują?

Mam wrażenie, że zainteresowanie tematyką wojskową tak bardzo wzrosło, że wszyscy mieszczą się w tej szerokiej przestrzeni. Nie da się chyba w ogóle wymierzyć tego, czy ktoś komuś odbiera tu widzów. A ponieważ „Oblicza wojny" są stopniowo udostępniane na VOD, więc potem funkcjonują w podobnym obiegu. Jeśli mówimy o konkurowaniu to może to dotyczyć kwestii jakościowych. Niektóre z audycji z YouTube są znakomite, a niektóre głupie, czy wręcz są jakąś szarlatanerią. Więc konkurowanie może tu dotyczyć jakości, czyli dbania o to, aby nie być gorszym od tych, które są bardzo dobre pod względem merytorycznym. Dlatego staramy się, aby nie było u nas taniego efekciarstwa. Za każdym razem zapraszamy ekspertów, którzy są wybitnymi znawcami tematyki militarnej (w tym bardzo często z Defence24.pl). Ich wiedza jest naprawdę imponująca. Staramy się tłumaczyć skomplikowane kwestie, ale bez nadmiernych uproszczeń. Mówiąc półżartem półserio: przeciętny widz programu „Oblicza wojny" wie, co to są klapy wydmuchowe, wie, dlaczego rosyjskie wieżyczki czołgowe lubią fruwać, nie pomyli „Msty" z „Krabem". To zobowiązuje do trzymania odpowiedniego poziomu merytorycznego.

Dziękuję za rozmowę.

Czytaj też

YouTube cover video

Komentarze