“Rumuński” Damen przekazuje korwetę Pakistanowi

18 listopada 2020, 13:23
PNS Tabuk during sea trials LR
Fot. Damen

Stocznia Damen w Gałaczu przekazała pakistańskiej marynarce wojennej pełnomorski okręt patrolowy PNS „Tabuk” typu OPV 1900. Jest to kolejny kontrakt okrętowy zrealizowany w Rumunii dzięki współpracy z holenderską grupą stoczniową Damen – współpracy, która była również proponowana polskiej Marynarce Wojennej i równolegle – polskiej gospodarce.

Pakistańska marynarka wojenna odebrała 12 listopada 2020 roku nową korwetę, a właściwie pełnomorski okręt patrolowy typu OPV 1900 PNS „Tabuk”. Uroczystość została zorganizowana w porcie w Konstancy. Był to już drugi okręt tego typu zbudowany w Rumuni i jednocześnie ostatni, zamówiony w kontrakcie podpisanym z pakistańskim ministerstwem obrony 30 czerwca 2017 roku. Pierwszy patrolowiec PNS „Yarmook” został przekazany bowiem w lutym 2020 roku.

Pomimo epidemii koronawirusa niderlandzka grupa stoczniowa Damen zrealizowała więc pakistański program „Czapla” w ciągu dwóch i pół roku. Zadanie było z pozoru trudne, ponieważ całe zlecenie zostało przekazane rumuńskiej stoczni w Gałaczu – wchodzącej w skład grupy Damen. Rumunii wywiązali się jednak ze swojego zadania bardzo dobrze i przekazali oba zamówione okręty patrolowe w terminie. Nie jest to zresztą pierwszy kontrakt tego rodzaju realizowany dla Pakistanu. Dyrektor zarządzający stoczni Damen w Gałaczu Flemming Sorensen, przypomniał podczas przekazania okrętu PNS „Tabuk”, że „Damen był zaangażowany w wiele projektów w Pakistanie od 1986 roku i jesteśmy bardzo dumni z tej długotrwałej i pełnej zaufania współpracy”.

image
Fot. Damen

Pakistańska marynarka wojenna otrzymała w ten sposób dwa wielozadaniowe, pełnomorskie okręty patrolowe, które są powiększoną wersją trzech jednostek projektu OPV 1800, budowanych dla malezyjskiej straży granicznej przez stocznię THHE-Destini w Malezji, zgodnie z kontraktem zwartym na początku 2017 roku. Ten ostatni kontrakt jeszcze do dzisiaj nie został zrealizowany, co jeszcze bardziej uwypukla, jak dobrze działała rumuńska stocznia Damena w Gałaczu w pakistańskim zamówieniu. Dzięki współpracy z Holendrami stocznia ta zbudowała już ponad czterdzieści jednostek pływających dla segmentu obrony i bezpieczeństwa, w tym: siedem okrętów dla niderlandzkiej marynarki wojennej oraz pełnomorski patrolowiec „Stefan cel Mare” projektu OPV 6610 – który jest jednocześnie okrętem flagowy rumuńskiej policji granicznej.

Okręty zbudowane dla Pakistanu mają długość 90 m, szerokość 14,4 m wyporność około 2300 ton i mogą się poruszać z maksymalną prędkością 22 w (dzięki czterem silnikom diesla, każdy o mocy 2350 kW). Uzbrojeniem głównym okrętu ma być dziobowa, zdalnie sterowana armata, prawdopodobnie kalibru 30 mm oraz karabiny maszynowe kalibru 12,7 mm. To wyposażenie artyleryjskie może jeszcze zostać zwiększone o autonomiczny, wielolufowy, artyleryjski system przeciwlotniczy (kalibru 20-30 mm), dla którego przygotowano podstawę na śródokręciu, na prawej burcie. Całe uzbrojenie oraz „bojowe” wyposażenie elektroniczne zostaną zamontowane po przybyciu okrętu do Pakistanu.

image
Fot. Damen

Na pokładzie na śródokręciu pomiędzy masztem i kominami zabezpieczono również miejsce dla co najmniej dwóch kontenerów, w których można będzie umieścić specjalistyczny sprzęt pozwalający na rozszerzenie zadań dla tych okrętów (np. związanych z prowadzeniem badań hydrograficznych, poszukiwaniem min, czy akcjami poszukiwawczo – ratowniczymi). Istnieje również możliwość, że na przygotowanych tam postumentach zostaną zamontowane dwa zestawy po cztery wyrzutnie rakiet przeciwokrętowych.

Na obu burtach ponad mostkiem na wysokości hangaru zostały rozmieszczone cztery, bardzo wydajne, zdalnie sterowane działka wodne, które najprawdopodobniej mają nie tylko pełnić zadania przeciwpożarowe, ale również służyć jako środek przeciwko zagrożeniom asymetrycznym (jako tzw. uzbrojenie niezabijające). Podobną rolę spełniają rozmieszczone na obu burtach generatory akustyczne LRAD 1000Xi kanadyjskiej firmy Genasis, który może wykorzystywać zarówno do przekazywania komunikatów głosowych, jak i do odstraszania przeciwnika - stosując odpowiednio silne dźwięki.

Wartość tych jednostek w działaniach patrolowych podnosi możliwość użycia śmigłowca o wadze do 11 ton lub bezzałogowego statku powietrznego (dla których zabezpieczono lądowisko na pokładzie rufowym wraz z dwoma hangarami: dużym i małym) oraz dwóch łodzi sztywnodennych klasy RHIB (o długości 11,5 m i 6,5 m) jednocześnie. Dla dłuższej łodzi na rufie został zresztą przygotowany slip, który przyśpiesza jej wypuszczanie i przyjmowanie, nawet gdy jest ona w pełni obsadzona przez grupę abordażowo – inspekcyjną. Slip ten może być zresztą wykorzystany do użycia autonomicznych, bezzałogowych pojazdów nawodnych.

Mniejszy RHIB jest opuszczany żurawikiem z wnęki umieszczonej na lewej burcie. Nad tą wnęką, na śródokręciu jest również przenoszona trzecia łódź motorowa. Ona także jest opuszczana za pomocą własnego żurawika.

image
Reklama

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
dim
piątek, 20 listopada 2020, 09:10

Re: niedoszła transakcja z Greków Francuzami. Czytam właśnie, że grecka firma, ta która przedtem przeprowadzała integrację systemów wojskowych w Indonezji, teraz wygrała kontrakt na implementację systemów link22 w Japonii. Otóż Grecy mieli także współtworzyć system walki fregat Belh@rra. A Grecy mieliby wtedy swobodę praw autorskich do softu, nad swymi okrętami. Gdy nie wyszło, wydawało się, że przyczyną był wyrok Sądu Najwyższego, że MON oddać ma 3,5 mld Euro emerytom wojskowym. Dziś wydaje się, że jednak to USA złożyły propozycję nie do odrzucenia, zresztą finansowo chyba też lepszą. Tylko nie wiem, jak to będzie z systemem walki ? Grecką suwerennością nad nim na własnych statkach ? Firma L-M znana jest z rezerwowania tej dziedziny tylko dla siebie.

NO
piątek, 20 listopada 2020, 05:08

przecież w Polsce jest Damen . W Gdyni , Gdańsku i Kędzierzynie-Koźlu

Gniewko
czwartek, 19 listopada 2020, 22:24

Co prywatne to prywatne. W Polsce też jest Damien Koźlu.

As
czwartek, 19 listopada 2020, 09:02

Taka współpraca to nie dla naszych stoczni. Nasi wolą doić podatnika 20 lat budując jeden okręt bez uzbrojenia.

Pj
czwartek, 19 listopada 2020, 04:44

Można? Można!! Tylko trzeba chcieć

BUBA
sobota, 21 listopada 2020, 19:23

Po co sie meczyc. Pudrowanie zlomu dla nich wystarczy.

Xiping
sobota, 21 listopada 2020, 01:45

Dokładnie

Darek S.
czwartek, 19 listopada 2020, 03:41

W tamtym czasie zarządzała nami PO. Tego typu decyzje mógł podjąć tylko Tusk. A Niemcy mocno nas cisnęli, żebyśmy zlikwidowali swoje stocznie i tego typu zakupy robili u nich. Tusk wszyscy wiemy dlaczego Niemcom nie mógł odmówić. Mogliśmy wtedy kupić tylko produkty niemieckie lub nic. Tak jak teraz za PIS-u kupujemy amerykańskie. Wystarczy sprawdzić skąd posłowie danej opcji politycznej biorą kasę na kampanie wyborcze i będziecie wiedzieć, który rząd od kogo będzie kupował tego typu zabawki. Francuzi w nas nie inwestują, to ich śmigłowców, ani nic innego nie kupujemy.

wolfgang
piątek, 20 listopada 2020, 10:17

Zieeeew. Ile można powtarzać te bzdury. Po pierwsze nasza produkcja zbrojeniowa w stoczniach stała NIŻEJ od rumuńskiej. W okresie kiedy u nas wymęczono JEDNEGO Kaszuba i garść trałowców Rumuni wybudowali sobie niszczyciel, 2 serie korwet i monitorów dunajskich. Po drugie - zobacz ile stoczni nad Bałtykiem zlikwidowano w Finlandii czy Danii. To też robota Niemców? U nas prywatne stocznie mają się dobrze - zob. Damen Koźle (trzaskają statki jeden za drugim i nawet braki wody w Odrze nie powodują opóźnień, sic!). Dwa - przy produkcji cywilnej stocznie dalekowschodnie wymiotły cenami, terminami i jakością. PO nic do tego nie. Z kolei na produkcję specjalistyczną trzeba mieć odpowiednie know how i pieniądze. A jak widać po "narodowym" promie albo śmiesznych lodołamaczach brakuje i jednego i drugiego.

Wojtek
poniedziałek, 23 listopada 2020, 07:38

Mamy świetną stocznię ale prywatną polską. Remontowa daje sobie radę z każdym statkiem i okrętem. Tylko dlatego że nie ma tam stanowisk dla pociotków pisu. Co wybudowała stocznia PGZ? Dziesiątki stanowisk i zero okrętów.

...
czwartek, 19 listopada 2020, 00:37

Tak samo proponwano nam produkwac Grippena (50% produkacji w Polsce) ale kogo to obchdzi jak mozna kupic w USa

Fort Putin
środa, 18 listopada 2020, 23:08

Morze Czarne jest w obszarze interesow strategicznych usa. Broń też kupuja 150% niz my . Patriot ,Himars... A ze Damen. Bo im pozwolili pastuchy

dim
środa, 18 listopada 2020, 20:22

Mam oczywiście swój pogląd i byłoby to o państwowym garnuszku. Ale z ciekawością przeczytam tu opinie osób lepiej ode mnie zorientowanych - czemu stocznie rumuńskie "tak", a Polska "nie" ?

RealMax
środa, 18 listopada 2020, 23:06

Czemu Caracale z offsetem pojechały na Węgry ?

czwartek, 19 listopada 2020, 11:34

A co mnie to... ? Polsce realnego, dużego ofsetu nie proponowano. Nikt prawdziwej "fabryki śmigłowców" nie będzie uruchamiać dla 50 sztuk. Następowałoby tylko składanie gotowych klocków, jak niegdyś "fabryka samochodów Peugeot" w Lublinie. I nie zostało ani śladu, po tamtej produkcji. Przy tym są już dwa poważne zakłady produkcji śmigłowców i nie ma dla nich pracy. Widziałbyś i trzeci ?

BUBA
sobota, 21 listopada 2020, 19:27

Teoretycznie masz racje, ale mialo byc szybciej wiecej lepiej etc. Zakupiono 4 bieda Havki ... Oklamali caly Narod i jeszcze zostali wybrani. Czyli cos nie tak ...

RealMax
czwartek, 19 listopada 2020, 18:29

Aha, na koniec, czy według Ciebie fabryka śmigłowców produkuje części od A do Z ? Która i gdzie ? Każdy wie, że w dzisiejszych czasach przez fabrykę rozumie się końcowy montaż i know how z tym związane, a to jest wiedza bezcenna, która byłaby w 90 % w polskich rękach. Skąd ty się wziąłeś ?

dim
piątek, 20 listopada 2020, 08:57

Upraszczam, przyjmując Twój punkt widzenia: Zatem nie masz pracy dla dwóch polskich fabryk montujących, a chciałeś i trzecią. Ale chyba tylko po to, by nie mieć potem już żadnej ? A fachowców, owe "polskie ręce", dana firma zabiera następnie na kontrakty, do innego kraju. I dokładnie tylko tyle ma wtedy polski podatnik z miliardów Euro na "pozyskanie kompetencji".

Davien
sobota, 21 listopada 2020, 20:28

Dim, po pierwsze Mielec nie jest własnością Polski a Swidnik jedynie w 13 procentach. Po drugie zakłady w Łodzi byłyby w 90% własnoscią Polski, miało w nich powstc minimum 50 H225M, miały tz zapewnic kompletne usługi serwisowe, mieć pełnie praw modernizcyjnych i modyfikacyjnych, w Deblinie miała byc fabryka przekłdni i silników wiecdaruj sobie opowiadane bajek bo Milec dla Polski nic wtedy nie sprzedawał a Swidnik robił drobnicę.

RealMax
czwartek, 19 listopada 2020, 18:26

90 % udziałów WZL 1 w rękach Polski, części zamienne na 30 lat, fabryka przekładni w Radomiu, dedykowany wydział Airbusa na Politechnice Łódzkiej, prawo do modyfikacji i eksportu, 34 wersje specjalistyczne. A te duże zakłady w Polsce, to w ilu % są w polskich rękach ? Nikt nigdy Polsce nie zaproponował lepszego offsetu. Kompromitujesz się człowieku.

Monkey
środa, 18 listopada 2020, 19:59

Aż żal w gardle ściska, że Rumunii udało się nawiązać współpracę z renomowanym europejskim koncernem stoczniowym, wybudować w krótkim czasie dwa okręty większe i lepiej mimo wszystko uzbrojone niż ORP Ślązak i do tego jeszcze na eksport. Mamy jeszcze szanse, Damen stracony, ale są chociażby: Naval Group, Luerssen, TKMS, SAAB, Fincantieri, Navantia. O ile wreszcie się na coś zdecydujemy. Aha, zapomniałem o BAE Systems.

BUBA
czwartek, 19 listopada 2020, 17:06

Bo MON lubi zlom a to nowosci. I zostali wybrani

dim
czwartek, 19 listopada 2020, 11:36

Ale to z Holendrami, nie z Francuzami. Holendrzy nie mają gigantycznych problemów społecznych, jak ma Francja. Nie muszą pilnować miejsc pracy.

Monkey
czwartek, 19 listopada 2020, 21:30

@dim: Dlaczego więc Francuzi inwestują w Brazylii, Indiach i u nas też by chcieli, a do tego jako jedyni proponują MdCN? Chyba nie dla zabawy.

dim
piątek, 20 listopada 2020, 09:04

Ponieważ Indie i Brazylia tego wymagają. Prawdziwych inwestycji, Indie 50% wartości w ich kraju. Brazylia nie jestem pewien. A tutaj chodziło o czysty kant propagandowy. 200 osób to jest zakład obsługi śmigłowców, nie żadna fabryka.

Monkey
sobota, 21 listopada 2020, 18:01

@dim: Nie zrozumieliśmy się. Mi nie chodzi o WZL1, to był kant. Ale w programach okrętowych są już znacznie bardziej konkretni.

Polak z Polski
środa, 18 listopada 2020, 16:17

My sami! Nie potrzebujemy żadnych Damenów. Sami zbudujemy sobie czaple a jak trzeba to i dla zagranicy.

moze
czwartek, 19 listopada 2020, 00:38

Slazaka nam sie udalo. z 20 lat:)

BUBA
piątek, 20 listopada 2020, 14:03

I praktycznie nie jest jeszcze skonczony.

Koealskiadam154
środa, 18 listopada 2020, 15:13

Jakaś tam mała Holandia nie będzie nas uczyć jak budować okręty bo przeca wiemy lepiej:)

dim
czwartek, 19 listopada 2020, 11:43

Holandia przemysłowo znacznie większa jest od Polski. Może nawet Polski, Czech, Słowacji i Węgier razem. Finansowo też. A handlowo, w sprawach morskich, Holandia to jeden ze światowych prymusów, niemal czarowniksiężników biznesu :) Niemniej Holendrzy są bardzo twardo poważni. A jaki jest polski MON ?

Export
sobota, 21 listopada 2020, 01:51

Ale za to moralnie to kraj upadły i za kilka dekad ten naród się sam wyniszczy .

Perun Shogun
piątek, 20 listopada 2020, 02:22

A wiesz co to jest ironia?

Tweets Defence24