Siły zbrojne

Rakiety, śmigłowce, okręty, bombowce... Rosyjskie kontrakty zbrojeniowe na Armia-2022 [ANALIZA]

Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

Pomimo trwania wojny z Ukrainą władze rosyjskie zorganizowały ósmą edycję Międzynarodowego Forum Wojskowo-Technicznego Armia-2022. Jej rozmach oraz propagandowy przekaz był zupełnie odmienny od obrazu rosyjskiej armii jaki poznaliśmy z przekazów z Ukrainy.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Armia-2022 składała się z ekspozycji wystawienniczych, pokazów dynamicznych, spotkań naukowych i biznesowych oraz wydarzeń kulturalnych i artystycznych. Głównym miejscem ekspozycji było Centrum Wystawienniczo-Kongresowe Patriot. Pokazy dynamiczne sprzętu wojskowego wojsk lądowych odbywały się na poligonie Alabino, a pokazy statyczne i dynamiczne samolotów i śmigłowców na lotnisku Kubinka. Forum zaczęło się 15 sierpnia, a w jego uroczystym otwarciu wziął udział prezydent Władimir Putin. Następne trzy dni przeznaczone były wyłącznie dla specjalistów, przedstawicieli wojska i przemysłu oraz zaproszonych gości. Natomiast ostatnie trzy dni od 19 do 21 sierpnia przeznaczone były dla wszystkich chętnych.

W te dni dodatkowo we wszystkich rosyjskich okręgach wojskowych i we Flocie Północnej (również będącej okręgiem wojskowym) na terenie całej Rosji odbyły się dziesiątki lokalnych wystaw Armia-2022. Zostały one zorganizowane specjalnie z myślą o Rosjanach zamieszkujących tereny odległe od Moskwy i okolic. Dostępne przekazy pokazują lokalne imprezy orgaznizowane w świątecznym nastroju, bez jakiejkolwiek refleksji dotyczącej tego co w tym czasie robi rosyjska armia na Ukrainie.

Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

Oficjalne rosyjskie przekazy zarówno z centralnych jak i lokalnych wydarzeń Armii-2022 miały czysto propagandowy charakter. Po raz kolejny skierowane były głównie na potrzeby wewnętrzne oraz do krajów zaprzyjaźnionych. Oprócz gospodarzy tylko trzy kraje zdecydowały się wziąć udział jako wystawcy- Białoruś, Iran i Chiny. Natomiast na Armia-2022 miały gościć delegacje wojskowe z 85 państw zaprzyjaźnionych z Rosją lub tych, które dywersyfikują miejsca importu sprzętu wojskowego. Wiele delegacji pochodziło z małych państw dysponujących skromnymi siłami zbrojnymi, które przy okazji obecnej sytuacji międzynarodowej w Moskwie widzą potencjalne miejsce zakupów taniej broni. W większości delegacje wysłały państwa, które nie potępiły rosyjskiej agresji na Ukrainę z Azji, Afryki i Ameryki Południowej.

Czytaj też

Organizatorzy wystawy Armia-2022 odnotowali 160 spotkań dwustronnych z zagranicznymi partnerami. Wśród nich, aż 109 zorganizowanych było przez rosyjską centralę eksportową Rosoboronexport, a 17 za pośrednictwem Ministerstwa Obrony i 34 za pośrednictwem FSB. Ministerstwo Obrony wydelegowało 351 egzemplarzy sprzętu wojskowego będącego już w eksploatacji. Na poligonie w Alabino 15 z nich przeprowadzało pokazy dynamiczne dla zagranicznych delegacji. Na lotnisku Kubinka wystawiono 50 samolotów i śmigłowców. W powietrzu zaprezentowały się grupy pokazowe oraz pokazano indywidualne loty m. in. samolotów Jak-130, Su-30, MiG-29, MS-21-300 czy śmigłowców Mi-28N.

Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

W Rosji zakupy broni realizowane są na szczeblu centralnym zgodnie z wieloletnimi planami dostaw. Plany te są czasami korygowane ze względu na brak środków finansowych, którymi dysponuje państwo, na brak mocy produkcyjnych przemysłu lub -jak ostatnio- w wyniku ogromnych strat sprzętu i ogromnego zużycia amunicji na Ukrainie. Dlatego cykliczne organizowanie forum miało raczej inne cele niż zapoznanie własnego wojska z ofertą rodzimego i zaprzyjaźnionego przemysłu. Były to głównie cele eksportowe i propagandowe. Dzisiaj sytuacja eksportowa rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego jest trudna do jednoznacznej oceny. Z jednej strony eksport od lat był dużym przychodem dla przemysłu i całej Rosji oraz umożliwiał przeznaczanie części z zysków na dalsze prace badawcze i rozwojowe. Z drugiej strony pierwsze miesiące wojny na Ukrainie całkowicie podkopały, tak już mocno wątpliwe, opinie o walorach technicznych rosyjskiej broni. Nie wiadomo również czy zwiększone zapotrzebowanie ze strony rosyjskiej armii na dostawy nowego sprzętu i remonty uszkodzonego pozostawi jeszcze moce produkcyjne na eksport. W ostatnich miesiącach mało słychać o nowych eksportowych rosyjskich kontraktach, a wręcz przeciwnie. Niektóre z nich są unieważniane. Na Armia-2022 Rosoboronexport podpisał tylko dwa kontrakty eksportowe o wartości około 390 mln dolarów.

Jednak aby utrzymać opinię jednego z większych producentów uzbrojenia na świecie, Rosjanie podczas Armia-2022 nagłośnili szereg najnowszych kontraktów dla własnego wojska. Siedem z nich zostało podpisanych na samym forum, a pozostałe 29 zostały podpisane wcześniej, ale uroczyście wręczone teraz. Łącznie te 36 kontraktów zawarto z 24 rosyjskimi przedsiębiorstwami kompleksu wojskowo-przemysłowego na łączną kwotę ponad 525 mld rubli. Według obecnego kursu daje to prawie 9 mld dolarów. Ale trzeba pamiętać o tym, iż ceny rosyjskiego sprzętu wojskowego dla rosyjskich odbiorców są zdecydowanie niższe niż ceny porównywalnego sprzętu na rynkach światowych.

Przy okazji podpisywania lub wręczania poszczególnych umów przeważnie nie podawano liczb zakontraktowanych wzorów uzbrojenia. Dostępne są globalne liczby, na podstawie których raczej nie można wyciągnąć szczegółowych wniosków. W wyniku realizacji tych 36 umów rosyjska armia otrzyma ponad 3700 egzemplarzy nowej broni oraz 100 kolejnych zostanie naprawionych lub zmodernizowanych. Oczywiście w większości przypadków nie podawano również terminów realizacji tych kontraktów.

Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

Rosyjskie wojsko zawarło m. in. następujące kontrakty:

  • na dostawę satelitów rozpoznawczych Lotos-M z Zakładem Budowy Maszyn Arsenał;
  • na dostawę międzykontynentalnych rakiet balistycznych RS-28 Sarmat z Państwowym Centrum Rakietowym imienia akademika W. P. Makiejewa;
  • na dostawę pocisków dla systemów rakietowych Iskander-M z Korporacją Naukowo-Produkcyjną Biuro Projektowe Budowy Maszyn;
  • na dostawę bombowców frontowych Su-34 ze Zjednoczoną Korporację Budowy Samolotów;
  • na dostawę śmigłowców bojowych Ka-52M ze spółką Śmigłowce Rosji;
  • na dostawę śmigłowców bojowych Mi-28NM ze spółką Śmigłowce Rosji;
  • na dostawę bezzałogowych statków powietrznych Inochodiec z fabryką Kronsztad;
  • na dostawę bezzałogowych statków powietrznych Orłan-10 i Orłan-30 z Centrum Specjalnych Technlogii;
  • na dostawę bezzałogowych statków powietrznych Eleron-3 z firmą ENIKS;
  • na dostawę bomb kierowanych UAB-20 - z Centralnym Instytutem Naukowo-Badawczym Chemii i Mechaniki;
  • na dostawę pocisków powietrze-ziemia z Korporacją Taktyczne Uzbrojenie Rakietowe;
  • na dostawę lotniczych pocisków przeciwradiolokacyjnych z Korporacją Taktyczne Uzbrojenie Rakietowe;
  • na dostawę lotniczych pocisków przeciwokrętowych ze Smoleńskim Zakładem Lotniczym;
  • na dostawę lotniczych pocisków manewrujących dalekiego zasięgu z Państwowym Biurem Projektów Budowy Maszyn Raduga imienia A. Ja. Bierieznjaka;
  • na dostawę przeciwlotniczych zestawów rakietowych S-500 z Koncernem Powietrzno-Kosmicznej Obrony Ałmaz-Antiej;
  • na dostawę przeciwlotniczych pocisków kierowanych 9M317M do przeciwlotniczych zestawów rakietowych Buk-M3 z Dołgoprudnieńskim Przedsiębiorstwem Badawczo-Produkcyjnym;
  • na dostawę perspektywicznego zautomatyzowanego systemu dowodzenia lotnictwem i obroną przeciwlotniczą na bazie zunifikowanych urządzeń automatyzacji Pierspiektiwa-ASU z Koncernem Powietrzno-Kosmicznej Obrony Ałmaz-Antiej;
  • na dostawę czołgów T-90M z Korporacją Badawczo-Produkcyjną Uralwagonzawód imienia F. E. Dzierżyńskiego;
  • na kapitalny remont z modernizacją czołgów T-80BW z Korporacją Badawczo-Produkcyjną Uralwagonzawód imienia F. E. Dzierżyńskiego;
  • na kapitalny remont z modernizacją bojowych wozów piechoty BMP-2 ze 103. Zakładem Remontu Czołgów;
  • na dostawę transporterów opancerzonych BTR-82A z Kompanią Wojenno-Przemysłową;
  • na dostawę pojazdów opancerzonych Tigr-M z Kompanią Wojenno-Przemysłową;
  • na dostawę transporterów opancerzonych Tigr-M ze zdalnie sterowanym modułem bojowym Arbalet z Warsztatami Uzbrojenia;
  • na dostawę 300 mm pocisków rakietowych Spław dla systemu Tornado-S" ze Stowarzyszeniem Naukowo-Produkcyjnym Spław imienia A. N. Ganiczewa;
  • na budowę trzech okrętów podwodnych o napędzie spalinowo-elektrycznym projektu 06363 ze Zjednoczoną Korporacją Stoczniową;
  • na budowę dwóch średnich okrętów rozpoznawczych projektu 03182R - z Zielenodolskim Zakładem imienia A. M. Gorkiego;
  • na dostawę naddźwiękowych pocisków przeciwokrętowych Onyks z Korporacją Wojskowo-Przemysłową Stowarzyszenie Naukowo-Produkcyjne Budowy Maszyn;
  • na wykonanie eksperymentalnych prac projektowych dotyczących opracowania mobilnego kompleksu do niszczenia toksycznych chemikaliów Nowator-1 z Państwowym Instytutem Naukowo- Badawczym Chemii Organicznej i Technologii.

Powyższa lista zawartych kontraktów praktycznie nie zaskakuje niczym i jest kontynuacją rosyjskiego państwowego programu zakupów sprzętu wojskowego. Niestety dokładnie nie wiadomo czy od lutego 2022 roku zawarto jeszcze inne duże umowy zbrojeniowe, a jeśli tak to na jakie wzory uzbrojenia. Na pewno rosyjskie fabryki otrzymują coraz więcej zamówień na dostawę amunicji różnych typów oraz na remont uszkodzonego na Ukrainie sprzętu, który został ewakuowany i nadaje się jeszcze do przywrócenia sprawności.

Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

Warto zwrócić uwagę na ciąg dalszy procesu zamawiania kolejnych okrętów. Tym razem są to trzy okręty podwodne projektu 06363 Pałtus, czasami określane mianem Warszawianka, a w kodzie NATO Kilo. Zostaną one zbudowane w Stoczni Admiralicji w Petersburgu prawdopodobnie pod numerami stoczniowymi 01621, 01622 i 01623. Okrętów Kilo czyli różnych wariantów projektów 877 i 636 zbudowano już w ZSRR i Rosji 72 sztuki. Trzy kolejne są w budowie, a jeden został zamówiony w 2020 roku. Wynika z tego, iż te zamówione będą 77, 78 i 79 jednostką. Z pośród tych 79 okrętów 16 ma reprezentować najnowszą wersję projektu czyli 06363. Sześć z nich jest organizacyjnie już we Flocie Czarnomorskiej, a trzy we Flocie Oceanu Spokojnego. Kolejne trzy budowane przeznaczone są również na Daleki Wschód. Niestety nie ma pewności do jakiej floty mają trafić pozostałe zamówione cztery jednostki. Możliwe, że do Floty Bałtyckiej, ale nie ma na to jeszcze żadnego potwierdzenia.

Czytaj też

Drugim typem zamówionych okrętów są średnie okręty rozpoznawcze projektu 03182R. Będą to trzecia i czwarta jednostka tego typu. Dwie pierwsze, przeznaczone dla Floty Północnej, zamówiono 24 sierpnia 2021 roku, a ich stępki położono już 12 czerwca 2022 roku. Pośpiech w zamawianiu i budowie jednostek tej klasy potwierdza tezę, iż Marynarka Wojenna Rosji ma coraz większe kłopoty w prowadzeniu rozpoznania na morzu.

Zaskakujący może być brak zamówień na inne statki powietrzne poza Su-34, Ka-52M i Mi-28NM. Wydawać by się mogło, iż po tak dotkliwych stratach nad Ukrainą rosyjskie lotnictwo będzie chciało zamawiać coraz więcej najnowszych maszyn. Na drodze do tego może jednak stać zachodnie embargo na zakupy materiałów, a przede wszystkim niewystarczające moce rosyjskiego przemysłu lotniczego. Co prawda pojawiły się kontrakty na kolejne bezpilotowe statki powietrzne, co może być potwierdzeniem wyjątkowej skuteczności tej broni w wojnie rosyjsko-ukraińskiej.

Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

Również zaskakuje brak kontraktów na produkcję nowej generacji czołgów czy bojowych wozów piechoty. Zamówienia produkcyjne i remontowe dotyczą wzorów już eksploatowanych od wielu lat. Nie wiadomo czy spowodowane jest to problemami z nowymi maszynami jak T-14 czy wnioskami, które Rosjanie wyciągają ze swoich niepowodzeń na Ukrainie.

Zapewne niedługo poznamy więcej szczegółów dotyczących powyższych oraz innych kontraktów. Śledzenie szczegółów ich dotyczących jest ważne dla wyciągnięcia pierwszych obserwacji dotyczącej wpływu obecnie toczonej wojny na rosyjskie zamówienia zbrojeniowe i rosyjski potencjał produkcyjny.

Komentarze (15)

  1. Prezes Polski

    Najbardziej symptomatyczny jest brak zamówień na T14 i su57. Pojazdy opancerzone też w zasadzie muzeum. I to przy tak wielkich stratach i kiedy ewidentnie widać, że we współczesnej wojnie sprawdza się sprzęt najnowszej generacji. Jeszcze ze trzy lata sankcji i wojny i będą poważnie zacofani technologicznie. I wiecie co? Nikt już nie będzie chciał kupować ruskiej broni

    1. bubab1983

      Nie tylko brak zamówień na Su-57, ale także brak zamówień na Su-35S i Su-30SM, a tych ostatnich (35S i 30SM) podobno spadło trochę w Ukrainie. O Su-57 to już chyba trzeba zapomnień, nie dostali nawet tych czterech seryjnych co mieli dostać. Pewnie nie ma dalej docelowych silników, radarów i reszty elektroniki. Czyli ichni standard - ich samoloty ładnie wyglądają, robią w powietrzu fajne fikołki, ale awionika zacofana w stosunku do odpowiedników zachodnich, a teraz i być może chińskich. Ciekawe co będzie z Su-75 i Ochotnikiem, co słychać u MiGa-41, o bombowcu nowej generacji nie wspominając.

  2. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

    Zaskakuje brak zamówień dla armii rosyjskiej na S-400 i Pancyry. Oraz na pociski do S-300, używane przecież dość mocno przeciw celom naziemnym. Wygląda na to, że Rosjanie z S-300 "schodzą" do końca" - a zamiast S-400, który się nie sprawdził , stawiają już na pierwszy sieciocentryczny S-500. Co zamiast Pancyrów? Czyżby Buki? No i brak zamówień eksportowych właśnie takiego "sztandarowego" dotychczas sprzętu, jak S-400, Pancyry, samoloty, śmigłowce, czołgi. Nie mówiąc o okrętach. Wielu graczy pojechało do Rosji z chęcią, by tanio kupić - ale niewielu się zdecydowało. W tym sensie Armia2022 to anty-PR Rosji.

    1. komik

      A nie pisano na tym portalu, że S-500 to na razie wielka ściema (jak zwykle), tzn jakieś zmodyfikowane lekko S-300 oprawione inna szatą graficzną? Od razu podkreślam, że ja się znam, tylko gdzieś to przeczytałem.

    2. Valdore

      @komik, generalnie S-500 to krzyzówka S-300wm z S-400, uzywa takich samych pocisków i radarow jak te systemy ale po modernizacji.

    3. komik

      dzięki za info Valdore

  3. OptySceptyk

    Niedawno pojawiła się informacja, że wznawiają produkcję BMP-2. nawet nie BMP-3, czyli poziom lat 70tych. W dziedzinie czołgów na razie są w stanie robić remonty sprzętu wyciągniętego z głębokiej rezerwy. Jest przy tym niejasne, czy taki wyremontowany czołg ma nowoczesną łączność i celowniki. Tutaj bym powiedział, że to poziom lat80/90. Nie ma mowy o żadnym T14 ani innych Kurgańcach. Amunicja precyzyjna w niewielkich ilościach, z niejasnymi perspektywami produkcji, biorąc pod uwagę sankcje. Generalnie, regres. Problem polega na tym, że tego starego generacyjnie sprzętu oni mają sporo i mogą produkować go bez względu na sankcje. I to dla Ukrainy może oznaczać kłopot.

  4. Paweł69

    Ten spis zamówień przypomina mi listę prezentow napisana do św Mikołaja przez 6 letnie dziecko, szanse na realizację są dokladnie takie same, Rosja nawet sadzonki ziemniaków musi importować a przy obecnym embargo ta lista to kabaret.

  5. GB

    Jak donosi Ria Novosti na Forum Armia 2022 Rosja podpisała tylko 2 umowy eksportowe na wartość 390 mln USD. Rosk temu było to 20 kontraktów o wartości 2 mld Euro. Sama wartość to jedno, ale równie ważny jest aspekt geopolityczny. Sprzedaż broni jest ściśle powiązana z wpływami politycznymi w różnych państwach.

  6. Ein

    Jaka Armata, jaki Kurganiec, jaki następca BTR-a... nie ma nic. To powyżej to raczej remonty i odtwarzanie, a nie nowa produkcja, a nawet jeżeli to w mniejszej liczbie niż zapotrzebowanie. Oni tego, co stracili na stepach nie odtworzą. Przecież to jest na potrzeby propagandy robione, a już widać, że nie ma mowy o nowoczesnych, generacyjnie nowych systemach, tylko jest kontynuacja i to jw ograniczona (lotnictwo to jest dopiero dramat). Także Polska ze swoimi planami (pod warunkiem realizacji, choćby na poziomie 50%) będzie nie do ruszenia konwencjonalnie przez orków. Na telegramie giga post z OKB Suchoja - zero zamówień na ichnią technikę eksportowych. Zero.

    1. gdy

      Miedzy innymi dlatego ta wojna. Bo Rosjanie wiedza ze za 10-20 lat beda zbut oddstawac technicznie od Zachodu. Moga wiec zdobyc Ukraine teraz lub juz nigdy. Zut na tasmie. To jak ostatia wplata na emerytre.

    2. wert

      spokojnie odtworzą tylko w gorszej jakości, Duża różnica? zamiast jednego Krasnopola setka Gradów? Wracają do starych sprawdzonych metod walca artyleryjskiego. Postaw się w ich sytuacji. Muszą coś zmienić muszą walczyć inaczej przegrają a tego nie biorą pod uwagę. Dlatego nie ma mowy o pokoju, będzie tylko eskalacja przeplatana łapaniem oddechu. Jakąś nadzieją UKR byłoby wypchnięcie kacapów za Dniepr i odzyskanie Chersonia. Oby ich zagłodzili, bo na szturm ich nie stać. Kacapy intensywnie korzystają z Mulino, nie bez powodu. Do końca bardzo daleko

    3. GB

      wert, to Putin ostatnio prosił Erdogana o możliwość rozmowy z Żeleńskim.

  7. gdy

    Mysle ze nie mozna powiedziec ze Rosyjska bron jest do kitu. Czesto jest to kfestja zlego uzycia (np wozow desantu jako lekkiej piechoty) Druga rzecz ze czesto klienci rezgnuja dlatego ze sie boja sankcji USa (Przklad sankcji na Turcje za s400) Pozatym w Ukrainie Rosjnie naprawde walcza z najwoczsjsza bronia z calego NATO. To tak jakby jakis kraj gospodaki Wloch zaatakowal 30 najsjszych krajow z bardzo zmotywowanym zolnierzem (Ukraina) Jesli sie nie myle samych JEvlinow wyslano kilkadziesiat tysiecy sztuk do Ukrainy. Wiec to nie takie proste jak tu teza "Bron Rosjan do kitu. nikt jej nie kupuje i basta" Owszem reklamuja na wyrost ale kazdy kraj reklamuje.

    1. gregoz68

      Z całą pewnością jest to 'kfestja'. Po rusku 'parasol' ? parasolczik

    2. Zenio

      No własnie na Ukrainie Rosja nie walczy z najnowocześniejsza bronią z NATO. ?Walczą ze stara bronią pamietająca jeszcze czasy zimnej wojny często. Ukraina nie dostała żadnego nowoczesnego czołgu, żadnego nowoczesnego BWP'a , żadnego nowoczesnego samolotu czy śmigłowca.. Dostali odrobine nowoczesnych systemów artyleryjskich (lufowych i rakietowych) . Nawet te Javeliny to konstrukcja z lat 90 ubiegłego wieku.

    3. gdy

      Zenio - dobra uwaga. Mysle ze walcza i znowczesna i z stara. Ale skala wsparcia jest olbrzmia. Same USa - koszt uzbroneia wyslanego to 10 milrdow dolarow (ponoc na 1 dolar w obronie przpada strate 7 dolarow w ataku) To jest jak powatrka z Afganistanu gdzie Mudzachdini miali bron z USa.

  8. AdSumus

    Dobrze było by poznać ilości i harmonogram dostaw. Mamy odczynienia z uzupełnianiem strat. Armia rosyjska będzie nowocześniejsza niż przed konfliktem z Ukrainą.

    1. komik

      Ale z czego oni to mają wyprodukować?

    2. AdSumus

      Wolę uznać, że wyprodukują i lepiej się przygotować. A przynajmniej wziąć pod uwagę.

    3. Billabongpl

      Produkujac ten sam stary syf bedzie nowoczesniejsza hmm.... nieznam sie ale cos tu niegra...

  9. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

    Uderzający jest zbyt mały [jak na potrzeby wojny] udział w zakupach rakiet i pocisków manewrujących i ich skalowania - generalnie brak szerokiej gamy efektorów precyzyjnych. . Owszem - bomby kierowane, lotnicze pociski manewrujące, pociski przeciwokrętowe - ale to jednak dużo za mało - i brak nowych modeli. Być może za wcześnie względem lutego-marca, ale zwykle są już nowe typy "czekające w kolejce", którym wojna daje nadzwyczajne finasowanie w ramach "pilnej potrzeby operacyjnej". Czyżby jednak skutek braku elektroniki zachodniej?

  10. Ma_XX

    same nietanalogi

  11. easyrider

    Golasy z archaiczną gospodarką nie są w stanie dać armii żadnej nowoczesnej broni. Jedyny ich produkt globalny to AK-47 i jego kolejne wcielenia. Nic poza tym. Jedyne co udowodnili swoją agresją, to bandycki charakter swojego państwa, zacofanie technologiczne i w zakresie sztuki wojennej. To państwo zmierza do upadku. Nawet ich tradycyjnym sojusznikom z Niemiec już zaczynają spadać klapki z oczu.

  12. szczebelek

    Po co mają produkować T14 jak T62 "daje radę" w Ukrainie, a nie mając analogu na świecie wyprzedza technicznie takiego M1A1sep3 🤡🤡🤡🤡🤣🤣🤣🤣😂😂😂😂

    1. Valdore

      @szczebelek, M1A1SEP3 na pewno wypzredza, w końcu taka wersja M1 nie istnieje::))

  13. Powiślak

    Jak widać, wszystkim sąsiadom Rosji przydałyby się systemy klasy Irone Dome oraz drony, w tym myśliwskie. Irone Dome by bronić się przed rakietami (pomijam oczywiście balistyczne) oraz by bronić się przed dronami wszelkiego rodzaju.

    1. gdy

      Rosjanom nie udalo sie przejac Ukraiskiego nieba glownie pzrez zle planowanie, i zly wywiad. Poprstu myslali ze beda witani kwatami wiec zamiast niszczyc wsztsko chcili sami tego uzywac. Dlateo tez 1 miesiac wojny nawet slali tam gaz i rope. Myslani ze wsztsko bedzie ich. Blad w sztuce planowania lub naprawde uwazali ze tam mieszkaja "bracia'

  14. Ajot

    Trochę to dołujące, że ich gospodarka nadal trzyma się dobrze i z taką lekkością zamawiają nowy sprzęt. :( Do tego soldatów, nawet jeżeli to pseudosoldaci, z Azji też im nie brakuje.

    1. Charon Styks

      Tak się dobrze trzyma że nawet amunicja im się prawie skończyła. Wielka gospodarka nie potrafi amunicji wyprodukować więc zamawiają u chińczyków.. Wynaleźli też bojowego psa robota na Aliexpres i rower ( pod Krakowem chłopa na strychu )

    2. MaroNegro

      Trzyma sie dobrze beda placic kartoflami i wodka

    3. gdy

      Soldatow im brakuje - prznajmij dopuki nie bedzie mobilizacji. A gospodarki to oczywiscie nie zlamie tak jak nie zlamalo Kuby czy Koreii Polnocnej.

  15. Niezorientowany

    Akurat brak zamówień na nowe czołgi, zwłaszcza Armaty zupełnie nie dziwi. Nawet jeśli mają obecnie zdolności produkcyjne w tym zakresie (co nie jest pewne), to co najmniej od czasu II wojny światowej wiadomo, że jest produkcja uzbrojenia czasu pokoju i czasu wojny. W czasie wojny zamawia się tańsze, ale liczniejsze uzbrojenie, aby uzupełnić straty. Tylko w czasie pokoju można sobie pozwolić na powolne opracowywanie, dopieszczanie i produkcję droższego i bardziej skomplikowanego sprzętu. Ruski ewidentnie przestawiają się na produkcję czasu wojny.