- sponsorowane
- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Rozpoznanie z morza. Nowe okręty z polskiej stoczni
Jak ważne jest rozpoznanie wojskowe, nikogo nie trzeba przekonywać. Rozpoznanie radioelektroniczne jest jedną z jego części, do którego używa się platform lądowych, powietrznych i morskich. Tymi ostatnimi są okręty rozpoznania radioelektronicznego.
Autor. Robert Rozmus & Maciej Bielesz/PortalMorski.pl
Artykuł sponsorowany
Stocznia Remontowa Shipbuilding S. A. w Gdańsku ma bogatą historię budowy takich okrętów. Niektóre z nich od razu były budowane z takim przeznaczeniem, a inne przystosowywane do takich zadań już w czasie eksploatacji.
Stocznia jeszcze pod poprzednią nazwą, czyli Stoczni Północnej im. Bohaterów Westerplatte, w latach 1967-1976 zbudowała serię 32 okrętów hydrograficznych rodziny projektów 861 (w kodzie NATO Moma). Większość z nich kupiła Marynarka Wojenna ZSRR, a trzy trafiły do innych flot. Jednostka o numerze budowy 861K/20 trafiła pod polską banderę wojenną i otrzymała nazwę ORP Kopernik. Natomiast jednostka o numerze 861J/23 została zbudowana dla Jugosławii (a później trafiła do Chorwacji), a o numerze 861MB/32 dla Bułgarii.
Wszystkie 12 sztuk było łatwych do identyfikacji z zewnątrz, bo do celów rozpoznawczych miały zainstalowanych szereg anten, służących do przechwytywania sygnałów radiowych i radiolokacyjnych. Dodatkowo po przebudowie na okręty rozpoznawcze z ich burt znikały nazwy własne, a pojawiały się numery burtowe. Niektóre z nich poprzedzane były literami SSW, co dla „maskowania” oznaczało okręt łączności. W związku z postępem urządzeń przechwytujących okręty te były wielokrotnie przebudowywane lub co najmniej zmieniano na nich zestawy anten. Otrzymywały one nowe numery projektów, jak 861M czy 861M2.
Autor. MO Rosji
Rosjanie przebudowali następujące okręty zbudowane w Stoczni Północnej na jednostki rozpoznawcze: Archipiełag (SSW-512), Ekwator (418), Piełorus (SSW-509), Rybaczij, Kildin (406), Nachodka (SSW-506), Okiean (409), Liman (413), Sieligier (SSW-514), Ilmienʹ (SSW-472), Jupitier (416) i Wiega (SSW-474). W wyniku podziału Floty Czarnomorskiej jeden z nich – Jupitier trafił do Marynarki Wojennej Ukrainy. Otrzymał w niej nazwę Simfieropol i numer taktyczny U 511. W 2006 roku stał się on okrętem szkolnym, w 2011 roku zmieniono mu numer taktyczny na U 543, a ze służby pod ukraińską banderą wojenną wycofano go 7 listopada 2012 roku.
Również te okręty rozpoznawcze projektu 861, które działały pod rosyjską banderą, systematycznie były wycofywane. Obecnie tylko dwa z nich, czyli Ekwator (418) i Kildin (406), są w służbie i należą organizacyjnie do Floty Czarnomorskiej. W chwili rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 roku Kildin przebywał w rejsie rozpoznawczym na Morzu Śródziemnym. W związku z zamknięciem Cieśnin Bosfor i Dardanellei zaczął on operować w oparciu o rosyjskie bazy morskie na Bałtyku.
Autor. Jarosław Ciślak/Defence24.pl
Od końca 1954 roku nasza Marynarka Wojenna eksploatowała okręt hydrograficzny ORP Bałtyk projektu B63. Był to zaadaptowany w czasie budowy w Stoczni Gdańskiej im. Lenina statek cywilny. Pod koniec lat 60. XX wieku zadecydowano o budowie nowego okrętu, który przejąłby rolę swojego poprzednika. Był nim wspomniany wcześniej ORP Kopernik projektu 861, wcielony do służby w 1971 roku. W tej sytuacji ORP Bałtyk mógł zostać przebudowany na okręt rozpoznawczy. Jednak jako jednostka już wysłużona, nie mógł być okrętem perspektywicznym. Zdobywano na nim szereg doświadczeń, które wykorzystano przy projektowaniu nowego typu jednostek rozpoznania radioelektronicznego, a ostatecznie wycofano go ze służby z końcem 1982 roku.
Autor. Zestawienie Jarosław Ciślak
W związku z tym, iż Rosjanie do takich zadań wykorzystywali okręty projektu 861, naturalnym stało się wykorzystanie jego konstrukcji jako bazy dla naszych jednostek tej klasy. Nowy projekt otrzymał numer 863 (w kodzie NATO Moma Mod), a Stoczni Północnej w Gdańsku powierzono budowę dwóch takich okrętów. Otrzymały one nazwy ORP Nawigator i ORP Hydrograf. Wcielono je do służby w latach 1975-76, do nowo powstałej w 1974 roku Grupy Okrętów Hydrograficznych. Mimo iż nazwa ta była wtedy niejawna, miała na celu głębokie zakamuflowanie charakteru okrętów w niej eksploatowanych i dopiero z dniem 1 czerwca 1992 roku została zmieniona na Grupa Okrętów Rozpoznawczych. Do obu nowych okrętów rozpoznania radioelektronicznego dołączył również starszy ORP Bałtyk. Wszystkie trzy okręty miały szare kadłuby i białe nadbudówki, marynarze służący na nich nosili na czapkach banderki z nazwą „Okręty Hydrograficzne”.
Autor. MO Rosji
Następnym krokiem stoczni w pozyskaniu nowych kompetencji dotyczących budowy okrętów rozpoznania radioelektronicznego było zaprojektowanie i budowa jednostek projektu 864 (w kodzie NATO Vishnaya). W latach 1985-1988 Stocznia Północna w Gdańsku zbudowała dla Marynarki Wojennej ZSRR całą serię 7 jednostek tego typu. Wszystkie nadal są w eksploatacji i to we wszystkich czterech flotach Rosji. Dwa z nich, Admirał Fiodor Gołowin (411) i Wasilij Tatiszcziew (402), wchodzą organizacyjnie w skład Floty Bałtyckiej i często przechodzą wzdłuż naszego wybrzeża. Okręty typu Vishnaya są nadal podstawą rosyjskiego rozpoznania radioelektronicznego na morzu. Już po rozpadzie ZSRR w Rosji zbudowano tylko dwa okręty tej klasy projektu 18280. Co prawda w 2022 i 2023 roku położono po dwie stępki (łącznie cztery) pod nową generację rosyjskich okrętów projektu 03182R, ale żaden z nich do tej pory nie został nawet wodowany. Dobitnie świadczy to o tym, że projektowanie i budowa okrętów rozpoznania radioelektronicznego są skomplikowane i wymagające.
Autor. Zestawienie Jarosław Ciślak
Zupełnie inaczej proces ten obecnie wygląda w przypadku nowych jednostek rozpoznawczych dla naszej Marynarki Wojennej. 25 listopada 2022 roku szwedzki koncern SAAB podpisał z Agencją Uzbrojenia umowę na zaprojektowanie, budowę, dostawę i wsparcie w czasie eksploatacji dwóch okrętów rozpoznania radioelektronicznego projektu 107 Delfin. Umowa miała wartość około 6,7 mld koron szwedzkich, czyli ówcześnie około 620 mln euro.
SAAB Kockums AB zlecił stoczni Remontowa Shipbuilding budowę kompletnych jednostek pływających, wyposażonych we wszystkie urządzenia i systemy, a wykonanie projektu powierzył firmieMMC Ship Design & Marine Consulting Ltd. w Gdyni. Natomiast SAAB w gdańskiej stoczni wyposaży je w specjalistyczne systemy radioelektroniczne. Obie jednostki budowane są pod nadzorem norweskiego towarzystwa klasyfikacyjnego DNV. W koncernie SAAB nosi on numer 250. Polski okręt powstaje na bazie kadłuba szwedzkiego okrętu rozpoznawczego Artemis (A 202), ale z licznymi modyfikacjami wewnętrznymi oraz systemami zgodnymi z polskimi wymaganiami.
Autor. Robert Rozmus & Maciej Bielesz/PortalMorski.pl
Pierwsze palenie blach pod prototypowy okręt Jerzy Różycki (261) miało miejsce 27 kwietnia 2023 roku, położenie stępki 27 lipca 2023 roku, a ochrzczony i zwodowany został 1 lipca 2025 roku. Pod drugi okręt Henryk Zygalski (264) pierwszą blachę pocięto 15 listopada 2023 roku, stępkę położono 23 stycznia 2024 roku, a 14 stycznia 2026 roku został on ochrzczony i przygotowany do wodowania. Obecnie już na wodzie trwają na nich obu prace wyposażeniowe.
Autor. Zestawienie Jarosław Ciślak
Nazwy obu okrętów upamiętniają sławnych polskich kryptologów. Byli oni współpracownikami Mariana Rejewskiego i razem z nim pracowali pod kierownictwem ppłk. Maksymiliana Ciężkiego, szefa Referatu Radiowywiad i Szyfry „Zachód” Biura Szyfrów Oddziału II Sztabu Generalnego WP. Sam Rejewski jest patronem Centrum Zasobów Cyberprzestrzeni Sił Zbrojnych w Warszawie, a Ciężki został patronem Regionalnego Centrum Informatyki w Olsztynie.
Okręt rozpoznania radioelektronicznego projektu 107 Delfin będzie miał 74,5 m długości całkowitej, 66,9 m długości między pionami, 14 m szerokości całkowitej oraz zanurzenie 3,8 m razem z pędnikami azymutalnymi na rufie. Jego napęd będzie składał się z czterech silników, każdy o mocy 990 kW przy 1800 obr/min., napędzających dwa pędniki azymutalne o mocy 1500 kW każdy. Da to okrętowi prędkość około 14 węzłów. Dodatkowo okręt na dziobie będzie miał dwa stery strumieniowe o mocy 400 kW każdy. Załoga okrętu będzie się składała z 60 osób. Na okręcie będą też miejsca dla dodatkowych 3 osób personelu medycznego i 10 osób personelu specjalistycznego.
Autor. Robert Rozmus & Maciej Bielesz/PortalMorski.pl
Oba okręty zostaną przekazane naszej Marynarce Wojennej w 2027 i 2028 roku. Trafią do Grupy Okrętów Rozpoznawczych. Zastąpią w niej obecnie eksploatowane okręty ORP Nawigator (262) i ORP Hydrograf (263), których wyposażenie rozpoznawcze jest co prawda modernizowane, ale same okręty są już przestarzałe.
Oba nowe okręty nie otrzymają kolejnych numerów taktycznych, tylko numery 261 i 264. Początkowo polskie okręty hydrograficzne i rozpoznawcze nie miały numerów taktycznych. Dopiero z dniem 1 stycznia 1979 roku nadano im następujące numery:
- ORP Kopernik – numer taktyczny 261 (wycofany ze służby w 2005 roku);
- ORP Nawigator – numer taktyczny 262;
- ORP Hydrograf – numer taktyczny 263;
- ORP Bałtyk – numer taktyczny 264 (wycofany ze służby w 1982 roku).
W 1982 roku do służby wprowadzono jeszcze okręty hydrograficzne:
- ORP Heweliusz – numer taktyczny 265;
- ORP Arctowski – numer taktyczny 266.
Zgodnie z tradycją naszej Marynarki Wojennej nowe okręty otrzymają pierwsze „wolne” numery, czyli 261 i 264.
Postępująca budowa obu okrętów napawa optymizmem i pozwala oczekiwać na rychłą zmianę wachty w polskich działaniach rozpoznawczych na morzu. Oczywiście w związku z charakterem zadań, które będą wypełniać rozpoznawcze Delfiny, zarówno strona zamawiająca, jak i strona budująca, nie przekazują żadnych informacji technicznych dotyczących wyposażenia radioelektronicznego okrętu, służących do przechwytu sygnałów łączności i sygnałów elektronicznych (COMINT i ELINT).
Autor. Robert Rozmus & Maciej Bielesz/PortalMorski.pl
Realizacja programu Delfin wpisuje się w szerszą strategię systematycznego budowania w Polsce kompetencji w zakresie projektowania i budowy wyspecjalizowanych jednostek wojennych o wysokim stopniu złożoności technologicznej. Remontowa Shipbuilding, konsekwentnie rozwijając zdolności projektowe, produkcyjne oraz integracyjne, potwierdza, że jest dziś nie tylko wykonawcą pojedynczych kontraktów, ale dojrzałym podmiotem zdolnym do równoległej realizacji zaawansowanych programów morskich.
Doświadczenia zdobyte przy budowie okrętów rozpoznania radioelektronicznego projektu 107 Delfin, a wcześniej przy programie niszczycieli min projektu 258 Kormoran II, pokazują, że polski przemysł stoczniowy osiągnął poziom kompetencyjny umożliwiający prowadzenie projektów obejmujących pełen cykl życia jednostki – od projektowania, przez budowę platformy, integrację systemów, aż po wsparcie eksploatacyjne.
Co istotne, stocznia rozwija swoje zdolności w sposób systemowy, budując potencjał nie tylko na potrzeby Marynarki Wojennej RP, ale także z myślą o przyszłych programach krajowych i zagranicznych. Model współpracy z partnerami technologicznymi, integracja kompetencji projektowych, produkcyjnych i serwisowych oraz doświadczenie w realizacji kontraktów o wysokim stopniu wrażliwości technologicznej tworzą fundament pod kolejne przedsięwzięcia w obszarze nowoczesnych platform morskich.
W tym sensie Delfiny nie są wyłącznie nową klasą okrętów rozpoznawczych, ale kolejnym etapem w budowie trwałych zdolności przemysłowych, które pozwalają myśleć o przyszłych programach morskich w kategoriach ciągłości, stabilności i suwerenności technologicznej państwa.
Artykuł sponsorowany
WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner