Niepewna sytuacja Doliny Lotniczej. Zwolnienia w Mielcu

28 maja 2015, 13:18
S-70i Black Hawk
Fot. PZL MIELEC
Reklama

Odrzucenie ofert zakładów z Doliny Lotniczej w ramach przetargu na śmigłowiec wielozadaniowy dla Wojska Polskiego, przynosi pierwsze konsekwencje. W PZL Mielec szykują się zwolnienia, które mogą objąć nawet pół tysiąca pracowników.

Jeszcze przed zakończeniem weryfikacji śmigłowca H225M Caracal, przedstawiciele Stowarzyszenia Przedsiębiorców Przemysłu Lotniczego „Dolina Lotnicza” wydali uchwałę, w której wskazują, że decyzja polskich władz nie tylko budzi rozczarowanie wśród członków gospodarczego porozumienia, ale też realne zaniepokojenie co do ich przyszłości. Członkowie „Doliny Lotniczej” zwracają bowiem uwagę, że zarówno w przypadku PZL-Świdnik/Augusta Westland jak i PZL-Mielec/Sikorsky może to oznaczać prawdziwe problemy nie tylko dla samych zakładów lotniczych, ale również dla sieci ich poddostawców.

Zarówno AgustaWestland jak i Sikorsky zainwestowały znaczące środki w rozwój swych polskich zakładów. Dokonano transferu najnowocześniejszych technologii i wiedzy. Korporacje te wzięły odpowiedzialność za tysiące polskich pracowników, wiążąc swe nadzieje również z polskim rynkiem zbytu. Sygnał jaki został wysłany poprzez podjęte decyzje przetargowe, musiał zostać odebrany z rozczarowaniem przez Zarządy tych firm, ale także przez liderów wielu MŚP polskich, stanowiących lokalny łańcuch poddostawców.

Fragment Uchwały Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia Grupy Przedsiębiorców Przemysłu Lotniczego DOLINA LOTNICZA

Przedstawiciele zakładów, zrzeszonych w „Dolinie Lotniczej”, podkreślili fakt, że zarówno AugustaWestland, jak i Sikorsky, już wcześniej dokonały transferów w zakresie nowoczesnych technologii oraz know-how do Polski. Koncerny otwarcie liczyły, że będą w stanie związać się z polskim rynkiem zbytu poprzez duży kontrakt na śmigłowiec wielozadaniowy. Jednak, oprócz samych technologii, AugustaWestland i Sikorsky widzieli jednocześnie potrzebę stworzenia warunków do zatrudnienia dla znacznego grona polskich pracowników Świdnika i Mielca. Dziś załogi obu przedsiębiorstw coraz bardziej obawiają się o swoje miejsca pracy - podkreślają członkowie stowarzyszenia.

Te obawy nie są bezpodstawne. Zgodnie z doniesieniami lokalnych mediów, w zakładach PZL-Mielec, należących do koncernu Sikorsky, rozpoczęły się już pierwsza zwolnienia, które mają objąć od 40 do 50 pracowników. To jednak dopiero początek zwolnień, gdyż według nieoficjalnych informacji napływających zza oceanu, trwają przygotowania do drugiego etapu redukcji zatrudnienia. W tym kontekście wspomina się, że pracę może stracić kilkaset osób, padają konkretne dane mówiące o zwolnieniach obejmujących od 300 do 500 pracowników.

Zwolnienia grupowe mają być pochodną dwóch powiązanych ze sobą czynników. Pierwszym, bezpośrednim, jest wspomniana decyzja rządu wybierającego produkt konkurencji. Wskutek odrzucenia oferty PZL Mielec zdecydowanie osłabła pozycja podkarpackiego zakładu w całej strukturze Sikorsky'ego, co ma istotny wpływ na skalę zwolnień. Drugi czynnik - związany z pierwszym - to audyt trwający obecnie w firmie Sikorsky, przygotowujący ją do sprzedaży, mającej nastąpić do końca roku. W ramach audytu redukowane są czynniki negatywnie wpływające na efektywność produkcji koncernu, który - w całości - przechodzi restrukturyzację. Jej częścią są zwolnienia pracowników w zakładach uznanych za mające złe perspektywy w dłuższym okresie działania. Po odrzuceniu oferty PZL Mielec notowania podkarpackiego zakładu znacząco spadły.

Przedstawiciele stowarzyszenia "Dolina Lotnicza" przyczynę pogorszenia kondycji ekonomicznej firm regionu upatrują bezpośrednio w decyzji rządu. Wszyscy podkreślają przy tym, że „w szczególności załogi naszych przedsiębiorstw obawiają się wpływu zaistniałej sytuacji na miejsca pracy, które z takim trudem staramy się tworzyć. (…) Mieszkańcy regionów Polski Wschodniej oczekują wsparcia w obszarze rozwoju gospodarczego. Niestety, podjęta decyzja może spowodować odpływ pracy z naszej, uboższej części kraju.”.

Sam PZL-Mielec znalazł się w trudnej sytuacji nie tylko w związku z odrzuceniem ich oferty w przetargu na śmigłowce wielozadaniowe. Problemy pogłębić mogą również zawirowania wokół samego Sikorsky`ego. Niedawno pisaliśmy, że zgodnie z informacjami agencji Reuters, Airbus, Boeing i Lockheed Martin realnie rozważają zakup śmigłowcowego potentata. Dotychczasowy właściciel koncernu, United Technologies Corporation, prowadzi bowiem zaawansowane rozmowy dotyczące pozbycia się spółki. Pojawiają się także pierwsze doniesienia, że decyzja w tej sprawie może zapaść do końca 2015 roku, faworytami są Boeing i Lockheed Martin.

Potrzebne są pilne działania osłonowe, tak w stosunku do firm dużych, jak małych i średnich przedsiębiorstw lokalnego łańcucha dostaw. W ramach tych działań powinno się znaleźć także dążenie rządu polskiego do ulokowania nowych inwestycji, realizowanych przez zwycięskie korporacje, w ramach polonizacji dostarczanych produktów dla polskiej armii, na obszarze Polski Wschodniej. Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia Grupy Przedsiębiorców Przemysłu Lotniczego "Dolina Lotnicza" upoważnia Zarząd Stowarzyszenia do wystąpienia do Prezesa Rady Ministrów o podjęcie rozmów, mających na celu pilne wypracowanie skutecznego planu wsparcia firm lotniczych Polski Wschodniej w zaistniałej sytuacji.

Fragment Uchwały Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia Grupy Przedsiębiorców Przemysłu Lotniczego DOLINA LOTNICZA

Nie może zaskakiwać, że stowarzyszenie „Dolina Lotnicza” podkreśliło potrzebę jak najszybszego podjęcia rozmów z polskimi władzami. Ich celem powinno być wypracowanie skutecznego planu znaczącego wsparcia firm lotniczych, zlokalizowanych we wschodniej Polsce. Jednocześnie zwrócono uwagę, że rząd powinien dążyć usilnie do ulokowania nowych inwestycji, które będą realizowane przez zwycięskie korporacje, w ramach polonizacji dostarczanych produktów dla polskiej armii, także w tym regionie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 102
Reklama
Marek
czwartek, 28 maja 2015, 16:45

Panowie(i związkowcy) z Mielca - wystarczyło przekonać zarząd Sikorsky, by zamiast wykastrowanej wersji S-70i zaoferowali BH-60M i mielibyście kontrakt w ręku. No ale pazerność i przekonanie, że durny MON kupi wszystko byle z USA, tym razem nie zadziałało i zostaliście wyautowani.

wojtek
czwartek, 28 maja 2015, 21:34

A pan to wie, ze zakupy uzbrojenia rzad negocjuje z rzadem, a nie z firma? Jak wiec rzad RP idzie do Sikorsky to dostanie S70. Jak chce UH60, to musi uzyc procedury FMS i otrzymac zgode rzadu USA.

jacki
piątek, 29 maja 2015, 16:54

jezeli przegranie jednego kontraktu ma decydujące znaczenie dla dalszej działalnosci zakładu to znaczy ze stało się bardzo dobrze ze nie wygrali kontraktu

Aikon
sobota, 30 maja 2015, 10:53

Jeżeli ktoś czekał z inwestycjami...poprawka, obietnicami dotyczącym inwestycji aż wygra przetarg tzn. że dostarczy 50 sztuk, w 100% wyprodukowanych u siebie, w 95% u siebie zmontowanych, a tylko w 5% w Polsce i zwinie się szybciej niż przyszedł...poprawka, zamknie hangar do malowania polskiej szachownicy!

A_S
czwartek, 28 maja 2015, 16:42

Tak to jest jak montownie z tanią siłą roboczą szumnie nazywa się Doliną Lotniczą. Jakby to była dolina lotnicza to już by walczli o inny kontrakt, lub sami coś potrafili zdziałać. A tak koniec schow.

Olender
czwartek, 28 maja 2015, 16:41

Hmm... przetarg i wybranie Francuzów budzi we mnie rozterki... Abstrahując od zdolności tego helikoptera. Z jednej strony szkoda, że to nie Polska firma wygrała ale tak naprawdę Firmy z "Doliny Lotniczej" też nie mają już polskiego kapitału... dzisiaj jest a jutro nie ma, więc jeśli jej byt miał by być oparty tylko i wyłącznie na polskich zamówieniach to nie widzę większego sensu aby były nadal w prywatnych rękach... Niech szukają zbytu na towary poza granicami...

mk
czwartek, 4 czerwca 2015, 15:31

Myślę że obecny Rząd na czele z B. Komorowski . Nie zrobi takiej głupoty i nie podpisze kontaktu na CRACALA. Bo wcale nie jest to wyrób: ani najlepszy, ani najtańszy, ani najnowszy. A z naszych podatków - budżetu kasa wypłynie w 90 % za granicę. I tam będzie rozwój i ratowanie miejsc pracy. Pora iść po rozum do głowy. Bo historia lubi się powtarzać. Pozdrawiam team Rządzocych w RP.

jacki69
piątek, 29 maja 2015, 16:47

jezeli przegranie jednego katraktu ma decydujące znaczenie dla działalnosci firmy to dowod na to ze decyzja była słuszna uchowaj nas (panstwo polskie )przed takimi partnerami

KUKUŁKA
czwartek, 28 maja 2015, 16:16

jako istota czasami myśląca szukasz sensu choć nie znasz wyglądu życie cię goni a zwątpienie gnie ciężarem bezsensu ..myknij czasami tam gdzie gwiazdy świecą .. na wysokościach gdzie sfera myślenia ..skąd widok ogromny jak horyzonty....mąci się w głowie i na zawrót zbiera ..tam sobie odpowiesz...choć wielki to mały zapłacze twa dusza..po co się wdzierać gdzie świat daje wszystko ubrane jest w zera w zera finansów i zera istnienia

Qba
czwartek, 28 maja 2015, 16:05

No to chyba już wiemy gdzie Boeing zaproponuje produkcję AH-64E Guardian dla Polski.

stary
piątek, 29 maja 2015, 17:37

Ah 64 nie jest śmigłowcem dla Polski, jest zaprojektowany pod armie USA dla nas jest zbyt drogi i zbyt skomplikowany w eksploatacji.

sdf
czwartek, 28 maja 2015, 16:05

2000 zwolnien - tylko kosztuje utrzymanie zwiazkow zawodowych.

Maczer
piątek, 29 maja 2015, 09:11

Związkowcy zapomnieli dodać, że oba zakłady sprzedano za bezcen i już dawno zwróciły się z nawiązką. Bez kontraktu z WP przyniosły zyski i to się nie zmieni, więc nie ma podstaw ekonomicznych do ich zamknięcia. A w Polsce przybędzie jeszcze jeden zakład produkcyjny a poddostawcy otrzymają dodatkowego klienta.

Milifan.
czwartek, 28 maja 2015, 15:58

Jeszcze się okaże że Airbus kupi Sikora i caracal bedzie składany w Mielcu. Ale se Łódź zarobi!?

Qba
czwartek, 28 maja 2015, 18:18

Amerykanie za nic w świecie nie sprzedadzą Sikorskiego europejskiemu Airbusowi. Pewnie Boeing go kupi, bo obie firmy już ze sobą współpracują nad Sikorsky Boeing SB-1 Defiant czyli następcą Black Hawka.

pragmatyk
piątek, 29 maja 2015, 08:30

Nie rozumiem ,jak by wygrał Świdnik ,to nie byłoby zwolnień w Mielcu , ki diabeł to zrozumie i mi wytlumaczy.

Piotr
czwartek, 28 maja 2015, 15:45

"Budzi rozczarowanie" - owszem, że budzi, tak samo jak każdego przegranego vs. wygranego, to całkowicie naturalne. Zwolnienia natomiast to tylko dowód na to, jakim picem na wodę była "ekspansja" SAC w Polsce. Biznesowa kalkulacja. Oczywiście opozycja od razu to wykorzysta i zacznie się nagonka i zamiast patrzeć na perspektywę wybudowania zakładu produkcyjnego AH w Polsce, całość uwagi opinii publicznej przerzuci się na zwolnienia. Ludzi zawsze szkoda, oby znaleźli pracę w fabryce AH.

dżdzwięćborżęć
czwartek, 28 maja 2015, 15:37

MON i tak nie wybrał tego czego by chciał. Wybrał to co było najlepsze z trzech propozycji. MON ma do dyspozycji swój budzet i robi z nim co chce. Ma wybrać najlepszy dostępny sprzęt bo żołnierze będą nim i na nim walczyć. Polityk nie pownien mieć nic do tego. MON ma mieć w du... miejsca pracy. Gdy MON rozpisze przetarg na wchłonięcie w struktury związków zaw. to związki Mielca, Swidnika, Bumaru a nawet z czarnych dziur w ziemi mogą sbie startować.

ito
piątek, 29 maja 2015, 06:51

A gdyby wygrała Augusta to by nie zwalniali? Znaczy taki elegancki szantażyk i podejście do zerwania przetargu?

Kosa
piątek, 29 maja 2015, 00:58

Pewnie wielu nurtuje pytanie dlaczego Sikorski i AW nie wystawiły S92 oraz AW101?Teraz już wszystko wiadomo,MON określił tak widełki ze te dwa śmigłowce nie miały już szans na starcie!Pytanie tylko dlaczego? Niestety MON nie chce się odnieść do tych wyznaczonych kryteriów jak do tej pory.

Mr.X
sobota, 30 maja 2015, 19:16

Bo S92 i AW101 nie spelnia kryterium masy startowej, określonej w warunkakch przetargowych na 11t. Nie troluj gościu !

Qba
piątek, 29 maja 2015, 09:23

To czemu nie wystawiły UH-60M i NH90?

żołnierz
piątek, 29 maja 2015, 14:45

Nie rozumiem, fabryka powinna nadal produkować samoloty, to że przegrali przetarg na 50 helikopterów w Polsce, nie powinno wpłynąć na sytuacje fabryki, firmy, Polska nie jest jedynym klientem na świecie, zamówienia powinny iść z całego świata, nie czasem ta fabryka była wybudowana w Polsce w ramach kontraktu na F16?? Dodam do tej pory funkcjonowała i zatrudnia sporo ludzi, wynika z tego, że mieli i maja zamówienia, nagle zwolnienia, ciekawe??? A wcześniej co robili? Czekali na przetarg i sprzedaż helikopterów w Polsce, Polska nie kupi helikopterów to zmniejsza produkcję (: Śmieszne

ze ja
niedziela, 31 maja 2015, 00:05

Nie wiem,czy faktycznie jesteś żołnierzem ale zakładając że tak- BH to byłby złym wyborem dla armii ?? Teraz wracając do początku i genezy-bardzo dobry jest tekst powyżej i bardzo dobra diagnoza sytuacji. Po 1) firma zarobiła to co miała zarobić przez te 8 lat i (prawdopodobnie) dalsze inwestycje nie rokują w przyszłości zarobku. Dlaczego? Ponieważ rząd polski jasno określił swój nurt i pokazał że nie chce współpracować z (obecnie) SAC . W Turcji natomiast zdecydowano się na BH i tam przenoszą produkcję- proste jak szczanie- poco mają utrzymywać zakład w sytuacji, gdy mają nowe zobowiązana i partnerów którzy wykazują chęć współpracy. Tutaj niema co dywagować, najnormalniej na świecie amerykanie robią biznes, a z polskim rządem biznesu się nie da zrobić. Teraz sprawa nr 2) - czy w obecnej sytuacji (geopolitycznej) nie wskazane byłoby wybrać wytwórcę już posiadającego linie produkcyjną w Polsce? Wybudowanie fabryki od podstaw, przeszkolenie i wdrożenie pracowników to jest co najmniej 2 lata. SAC działa 8 lat,a AW w sumie ponad 10 lat. Obie firmy posiadają przeszkoloną i wykwalifikowaną kadrę zdolną do montażu ostatecznego. W obu przypadkach, za tymi zakładami stoją wieloletnie doświadczenie i wiedza i nie da się ot tak przenieść tego w inne miejsce!! Świdnik specjalizuję się w konstrukcjach kompozytowych a w Mielcu produkowano od podstaw BH. To są na prawdę poważne argumenty które analitycy rządowi powinni brać pod uwagę. Większość osób tutaj się wypowiadających myli przemysł lotniczy z innym przemysłem i uważa że wybór śmigłowca to jest to samo co wybór samochodu dla np policji. Proszę Państwa TAK NIE JEST! Zwłaszcza w przemyśle lotniczym ogromną rolę odgrywają nie klienci indywidualni lecz rządy państw. Teraz wracając do Airbusa- Francuzi doskonale sobie zdają sprawę że nie jest możliwe zbudowanie fabryki w czasie, w którym zobowiązali się na dostarczenie śmigłowców. Tutaj niema złudzeń- oni nie mówią o produkcji tylko o MONTOWNI. Bardzo uczulam na tą różnice- fabryka w Świdniku i w Mielcu vs MONTOWNIA pod Łodzią. W przypadku hipotetycznego konfliktu zbrojnego nie jesteśmy w stanie wybudować,zmodernizować i naprawić śmigłowców oferowanych przez Francję. Powód? brak linii produkcyjnych, Osobiście nie rozumiem tej sytuacji. Nawet jankesi zmieniaj swoją doktrynę wojskową i powoli odchodzą od wojsk specjalnych (małych jednostek) na rzecz licznych wojsk nie wyspecjalizowanych. A my w Polsce uzależniamy się od dostaw z zewnątrz - a w przypadku zawirowań politycznych możemy skazać się na brak dostaw podzespołów co w efekcie może doprowadzić do uziemienia takich pięknych karaczanów

dtybsdvaserrhasvavsdweghdfbs
czwartek, 28 maja 2015, 14:53

A jak związkowcy chcieli by pogodzić interesy Świdnika i Mielca gdyby wygrał któryś z nich (chyba że jak Duda żyją w przekonaniu, że BH jest produkowany w Świdniku)? Amerykanie straszą, że zwolnią ludzi bo nie wygrali kontraktu a my im w zamian utrzymamy miejsca pracy dzięki zakupowi starego Patriota, którego produkcję sami chcieli już zakończyć! A wczoraj w tv Gliński zapowiedział, że polityka zagraniczna elekta będzie polegała na mniejszej współpracy w Europie i dalszym wchodzeniu w doopę jankesom. Czas się pakować...

Cambridge
czwartek, 28 maja 2015, 22:58

WOW. To po co do tej pory byli zatrudnieni? Przekładali papiery? Od paru lat Mielec jest pod Sikorskim i wtedy było OK? Teraz ostentacyjne zwolnienia? Ciekawe. A Świdnika nie ma co żałować w kontekście wsparcia W-3 chociażby.

b3rs
czwartek, 28 maja 2015, 14:52

Czyli jak by wygrali to by zaczęli zwalniać za 2 lata a nie teraz?

stopa47
czwartek, 28 maja 2015, 22:54

Co wy se wbijacie do glowy - Sikorski zwalnia bo idzie pod mlotek - aby ja dobrze sprzedac koszty pracy musza byc najnizsze. nie ma co tego laczyc z wyborem smiglowca w polsce bo zadna duza firma nie wiaze swojego byc-albo-nie-byc z przetargiem na 30 smiglowcow....

Oj
czwartek, 28 maja 2015, 14:39

Pisałem o tym jakiś czas temu. Sikorski ma interes w Turcji i tam będzie produkcja.A gdy by nawet u nas wygrał BH to i tak nie zwiększyli by zatrudnienia a większość elementów pochodziła by z Turcji. A jaki problem mają zwalniani pracownicy? W Łodzi wybudują zakład i tam spokojnie mogą się zatrudnić... Rząd powinien teraz rozliczyć umowy i zapewnienia jankesów jakie obiecywali po przejęciu Mielca jak i cały offset za F-16. Do czasu rozliczenia do ostatniego $ nie prowadzić żadnych rozmów handlowych. Ale tak zachował by się suwerenny rząd a nie podstawiony....

Jasne
czwartek, 28 maja 2015, 15:11

A przez te dwa lata oni i ich dzieci beda jedli mirabelki i szczaw

Tyberios
czwartek, 28 maja 2015, 15:07

"A jaki problem mają zwalniani pracownicy? W Łodzi wybudują zakład i tam spokojnie mogą się zatrudnić..." Nie wiem w jakiej rzeczywistości żyjesz ale daj namiar... z chęcią się tam przeniesiemy.

Franky
czwartek, 28 maja 2015, 14:35

Jasne H225M to faktycznie najlepszy śmigłowiec z oferowanych ale czy nas na niego stać?? Wydamy 13 mld zł przyjdzie firma Airbus wybudują fabrykę na owe 50 sztuk zmontują je, zwiną fabrykę i zrobią centrum serwisowe dla tych 50 sztuk. Cieszę się, że wojsku się podoba ta maszyna, mnie też ale czy jest warta tych pieniędzy? Nikt nie chce ich kupować bo nie dość, że są drogie w zakupie to jeszcze w serwisie, poza tym to konstrukcja z lat 60 ubiegłego wieku i jest to zapewne finalna jej wersja. Dziwna sytuacja się wywiązała bo mówili o 8 mld za 70 śmigłowców nagle ni z gruchy ni z pietruchy 50 sztuk za 13 mld?? Moim skromnym zdaniem warto było wziąć ofertę AW dlaczego: dawali kody źródłowe, licencję i ciekawy śmigłowiec który może był gorszy od H225M ale wersja którą można by dalej rozwijać i doskonalić, produkować i sprzedawać dalej, serwisować w przyszłości dokupić kilka sztuk AW101 i dostosować zakłady do ich serwisowania, AW deklarowało 4 mld euro offsetu. Czy ten śmigłowiec potrzebny był na gwałt? Skoro tyle czekaliśmy to poczekalibyśmy jeszcze trochę i mielibyśmy fajna maszynę a tak wydoją nas Francuzy i jeszcze uruchomią kanał odpływowy naszej kasy za części zamienne. Podsumowując gdyby Francuzy za 8 mld zł sprzedali 70 maszyn i całą resztę to można by się zastanawiać, natomiast w obecnym kształcie oferta żabojadów jest stanowczo nie do przyjęcia!!!

Afgan
czwartek, 28 maja 2015, 17:19

Na wojnie nie ma sprzętu lepszego i gorszego, bo ten gorszy po prostu zostaje zniszczony i takie myślenie że mogli byśmy kupić troche tańszy i trochę gorszy sprzęt jest nie do przyjęcia ! Powiedz takie dyrdymały żołnierzom, którzy z tego troche gorszego sprzętu mają korzystać na polu walki.

mich
czwartek, 28 maja 2015, 15:44

Umowy jeszcze nie ma więc jest to tylko kwota zarezerwowana na nie, ale z pewnością nie będą najtańsze bo są kupowane w wariantach specjalistycznych - co moim zdaniem powinno tylko cieszyć, że wojsko będzie dysponowało najlepszym sprzętem. Pamiętajmy też, że to zamawiający decyduje czego chce, a nie sprzedający - co sprzedać. Wojsko chciało duży śmigłowiec, który zastąpi te wycofywane. AW czy BH mogą być ciekawą ofertą ale w sytuacji gdy będziemy zastępować W-3 Sokół..

Jozek123
czwartek, 28 maja 2015, 15:41

Komu dawali te kody źródłowe?Na pewno nie państwu polskiemu tylko swojej spółce (PZL Świdnik) czyli sobie samemu, to samo z offsetem,kto zapłaciłby za rozwój AW149?Oczywiście że Polska nie mając przy tym najmniejszych praw własnościowych to tych rozwiązań. Skąd masz dane dotyczące ceny,produkcji części zamiennych itd,skoro właśnie ruszają negocjacje w tej sprawie,wywróżyłeś z fusów czy jesteś jasnowidzem?

Mł. technik śmigłowca
czwartek, 28 maja 2015, 15:32

Offset..Ty kupujesz coś a ja zobowiązuję się, że zainwestuję u Ciebie tyle ile mi zapłaciłeś - to już Franky wiesz, łapiesz, że swoim starym sposobem - kiedyś tam pracowałem - AW wystawiło najdroższą ofertę za nieistniejący śmigłowiec c.a 16 mld złotych a to o 3 mld drożej niż ten zły Caracal..... Tylko, że H225M ma wszystkie wersje, jest zintegrowany z użytkowanym w naszym wojsku uzbrojeniem - np. torpedu MU-90, rakiety Spike..a AW-149 to dopiero koncepcja. Zapewne oprócz tych 16 mld zł. należało by poniesć dodatkowe koszta. A AW to nie jest solidny dostawca....Żeby nie było..jestem sierotką po UH-60M..tylko, że Sikorsky nie wystawił u nas wersji Mike ..a S-70i. Czyli ucywilnioną budżetową wersję. Więc jeśli takie jest podejście do naszego kraju to trudno..nie zobaczę Blackhawka z szachownicą. Ale przynajmniej służyć będą śmigłowce, które spełnią pokładane w nich oczekiwania. PZDR.

b3rs
czwartek, 28 maja 2015, 15:02

Serwis ma być w Łudzkich zakładach państwowych... Gdzie mówią o tych 13 MLD? Ograniczenie ilości maszyn wynika z błędnego założenia dla projektu Kruk, na który potrzeba większych funduszy. Dodatkowo planowany jest dodatkowy przetarg na pozostałe 20 maszyn, które mają zastąpić Mi-17.

Fancik
czwartek, 28 maja 2015, 14:56

Tak, ten śmigłowiec był potrzebny na gwałt, bo już za dwa lata naszym morskim Mi14 kończą się resursy i trzeba je zastąpić. Stąd wymóg dostarczenia nowych śmigłowców w takim, a nie innym czasie. AW nie ma jeszcze nawet prototypu morskiej wersji AW149, a termin dostarczenia pierwszych transportowych egzemplarzy wyznaczyła za 4 lata.

olo
czwartek, 28 maja 2015, 14:29

To jakim cudem chcieli 2 000 przyjąć jak teraz zwalniają ?

cynik
sobota, 30 maja 2015, 10:36

Niech sprzedaja Skytrucki do USA i Kanady albo Bryzy dla US Navy dlaczego od razu zwalniac?

cynik
sobota, 30 maja 2015, 10:35

Niech sprzedaja Skytrucki do USA i Kanady.

wckm
czwartek, 28 maja 2015, 14:27

W pierwszej kolejności powinni zwolnić związkowców.Firma bez związkowców stanie się bardziej atrakcyjna dla inwestorów. Poza tym w jednym miejscu zwolnią to w innym miejscu przyjmą, czyli tam gdzie będzie inwestował Airbus.

EC KARALUCH
czwartek, 28 maja 2015, 21:18

Linia montażowa w Łodzi dla KARALUCHA składa się z dwóch etatatów: etat nr 1 pan lub pani do pompowania kółek , etat nr 2 lakiernik malarz do malowania szachownic

Jarek
piątek, 29 maja 2015, 10:47

Widać,że masz o tym pojęcie,bo na etacie nr 1 ,pracuje twoja mama,a na etacie nr 2,tata.

Obserwator
czwartek, 28 maja 2015, 14:23

Polskie fabryki śmiechu warte !

cynik
sobota, 30 maja 2015, 10:34

Niech sprzedaja Skytrucki do USA i Kanady.

Piwo
czwartek, 28 maja 2015, 14:18

Od Sikorski MON chciał S-92, a od Agusty AW101. A pierwotnie Airbus i AW miały zaproponować NH90. Ale nieee... Obce firmy wiedzą lepiej co MON potrzebuje...

Tyberios
czwartek, 28 maja 2015, 15:09

Ta MON chciał... gdyby MON chciał to by MON wziął... MON chciał Patrioty bez przetargu, wziął. Chciał systemy zarządzania pole walki bez przetargu, wziął. Chciał pociski manewrujące, wziął. Tylko tu go zmusili... weź chłopie nie pierniczkuj.

vvv
czwartek, 28 maja 2015, 14:56

a jak...i do tego wmawialy nam ze to "polskie smiglowce" hehehe. te dwa smiglowce im pasowaly do slupków finansowych a h92/aw101/nh-90 juz nie wiec nie dla psa i polaczka kiełbasa

cynik
sobota, 30 maja 2015, 10:34

Niech sprzedaja Skytrucki do USA i Kanady.

Pragmatyczny
piątek, 29 maja 2015, 13:20

Widać pragmatyczne myślenie amerykanów. Zwróćcie uwagę kiedy podano informacje o zmianie właściciela (przynajmniej w Polsce). Po co zamawiać helikopter u niepewnego dostawcy. Poza tym kto buduje fabrykę i robi transfer technologii i liczy na kontrakt za kilka lat. Absurd. Przecież mieli sprzedawać Blackhawki arabom i się rozwijać. Amerykanie są pragmatyczni, przegrany kontrakt wykorzystają do zwolnień (przyczyny w tekście). A nie ma teraz lepszej sytuacji niż obecnie. Jeszcze gorzej, wykorzystają to do tego, aby jeszcze więcej osób zwolnić, potem zatrudnią ich (nie wszystkich) za mniejsze pieniądze...... Nie oszukujmy się - realia i pragmatyzm nie ma tu znaczenia czy PO, PIS, DUDA czy KGB... (A czy nie jest tak, że Mielec to nie był offset za F-16 - w takim razie szybko się zwijają)

cynik
sobota, 30 maja 2015, 10:33

Niech sprzedaja Skytrucki do USA i Kanady dlaczego od razu zwalniaja?

TOM
czwartek, 28 maja 2015, 14:13

Firma Sikorsky jest na sprzedaż. W rzeczypospolitej pisali, że po oddłużeniu byłaby warta 3,6mld $ (czyli z długami mniej). Jest to tyle ile mamy zapłacić za Caracale. Propozycja - wykupmy Sikorskiego i od razu mamy mielec na własność i prawa do produkcji wszystkich modeli Sikorskiego i wojsko może zamawiać co dusza zapragnie ;)

marek!
czwartek, 28 maja 2015, 23:01

od 20 paru lat Sikor jest "for sale" (babcia mi mowila) BH jest wspolnym dzielem SAC i Boeinga. A wiecie jak sie nazywal smiglowiec bioracy udzial w amerykanskim "przetargu" na AH, ktory ostatecznie wygral Apacz?

xcz
czwartek, 28 maja 2015, 17:15

To byłoby niegłupie, gdyby nie związkowcy z Mielca. Skończyłoby się paraliżem i długami.

leemc12
czwartek, 28 maja 2015, 14:13

Zwalniają ludzi? To niby co oni tam robili dotychczas? Czekali na kontrakt?? Jawna kpina.

tomm
czwartek, 28 maja 2015, 20:37

tak wygląda propaganda i nacisk amerykanow na nasz kraj,,nikt mi nie wmowi ze amerykanie zainwestowali w Mielcu kilka lat temu tylko dlatego ze liczyli na wygranie przetargu,o ktorym wowczas nikt nie myslal

karaluch
czwartek, 28 maja 2015, 20:17

w Łodzi powstaną 2 miejsca pracy jeden etat do pompowania kół w helikopterze KARALUCH, a drugie to malarz lakiernik od szachownic i tyle na temat tego kontraktu

świdniczanin
sobota, 30 maja 2015, 09:26

"jacki" to własnie dla Airbusa ten kontrakt to ratunek przed bankructwem bo tych śmigłowców nikt nie chce kupować. Ludzie którzy się tutaj wypowiadają nie mają zielonego pojęcia, najczęściej to wynajęte francuskie trole z airbusa. Kontrakt na 13mld złotych to tylko wierzchołek góry lodowe. Później jeszcze ok 26mld to sa pieniądze które wyda w tym przypadku MON na naprawy , serwisowanie i modernizację. Żadne państwo sobie na to nie pozwala aby pieniądze polskich podatników inwestować poza krajem

zuza
sobota, 30 maja 2015, 18:07

Tak, masz rację. Niestety Ty również jesteś niedoinformowany i poruszasz się w oparach absurdu i ciekawostek wyssanych z palca. Doucz się, doczytaj, przemyśl co chcesz napisać o ile wyciągniesz jakieś sensowne wnioski i wtedy tu wróć. Nie wiem czy w Twoim przypadku uda się to za pierwszym razem, przypuszczam że troszkę Ci zejdzie na złożeniu dostępnych informacji o przetargu w jedną całość. Dla ułatwienia, żebyś nie tracił czasu niepotrzebnie....tak na zachętę...nie jestem wynajętym francuskim trolem.

Li
czwartek, 28 maja 2015, 14:01

1.ZASŁANIANIE SIĘ TAJEMNICĄ PAŃSTWOWĄ PRZY ORGANIZOWANIA PRZETARGU NA ŚMIGŁOWCE JEST NIEDOPUSZCZALNE. PRZECIEŻ PIENIĄDZE, KTÓRE WYDAMY NA ICH ZAKUP TO NASZE PIENIĄDZE, OLBRZYMIE PIENIĄDZE. CAŁY PRZETARG NIE JEST TRANSPARENTNY. TO WIDAĆ GOŁYM OKIEM. NIE DZIWIE SIĘ, ŻE PRACOWNICY ZE ŚWIDNIKA I MIELCA MAJA ŻAL DO MON. 2. DO KOGO POWINNI MIEĆ PRETENSJE LUDZIE ZE ŚWIDNIKA I MIELCA? TU POWINNY ZOSTAĆ OPUBLIKOWANE NAZWISKA I IMIONA OSÓB, KTÓRE ZA TO ODPOWIADAJĄ. PIĘKNIE BRZMI ONI, RZĄD, ITD. KONKRETNIE NAZWISKA I IMIONA. 3.KTO SZACOWAŁ, W PROJEKCIE MON KOSZT ZAKUPU ŚMIGŁOWCÓW? RÓŻNICA POMIĘDZY PLANEM ZAKUPU 70 ŚMIGŁOWCÓW ZA 8 MLD ZŁOTYCH A ICH CENA PO PRZETARGU CZYLI 50 ŚMIGŁOWCÓW ZA OK. 13 MLD JEST OLBRZYMIA. MAM NADZIEJĘ, ŻE PLANY OBRONY POLSKI NA WYPADEK AGRESJI PAŃSTW OBCYCH PLANUJE KTO INNY... 4. PRZYKŁAD UKRAINY POKAZUJE JAK WIELKĄ ROLĘ ODGRYWA ZAPLECZE PRZEMYSŁU ZBROJENIOWEGO. OSOBIŚCIE MAM POWAŻNE WĄTPLIWOŚCI CO DO JASNOŚCI ROZSTRZYGNIĘTEGO PRZETARGU I CZY ABY WZMACNIA NASZĄ GAŁĄŹ PRZEMYSŁOWO W TAK ZNACZĄCYM STOPNIU JAK JUŻ WZMOCNIŁY ZAKŁADY W MIELCU I ŚWIDNIKU. WIADOMO, ŻE ZAKŁADY TE NIE SĄ WŁASNOŚCIĄ POLSKI, ALE JUŻ SĄ WYBUDOWANE! JUŻ STOJĄ FIZYCZNIE. 5. PRZECIEŻ WIEMY, ŻE NAWET 70 DODATKOWYCH ŚMIGŁOWCÓW DLA POLSKIEJ ARMII TO I TAK ZBYT MAŁO.

hp7
czwartek, 28 maja 2015, 18:04

Ktoś jeszcze moderuje ten portal ??

Tierce
czwartek, 28 maja 2015, 14:13

1- Sądzę, że firmy wymagają tego gdyż oferowanie innym kontrahentom swoich produktów i wolą negocjować od czegoś tam niż tamci wiedzieliby na czym stoją. 2-Do swoich pracodawców. Żaden z wyżej wymienionych maszyn nie nadawał się dla naszych. W porównaniu do Caracala mniejszy zasięg i ładowność. Zresztą gdyby wygrał Black Hawk to Świdnik by był zły i też by zwolnił. Gdyby wygrał Świdnik to Mielec by zwolnił. Dajcie spokój z tymi pracownikami bo w ofercie chodziło o najlepszy śmigłowiec dla polskiej armii a nie miejsca pracy. 3-Ktoś się rąbnął i powinien za to zapłacic. Faktem jest, że do wymiany jest cała flota smigłowców więc czy w 1 transzy będzie 50 czy 70 nie ma znaczenia. 4-Żaden z oferowanych propozycji nie wzmacniał naszej gałęzi przemysły gdyż ...żadna firma nie jest własnością skarbu państwa ani nawet polskiego prywatnego przedsiębiorcy. Dadza nam paczke zapałek zamiast nauki budowania zapalniczki. 5-Przecież jest mowa w MON o wymianie całej floty śmigłowców. Od Mi 8/17 po Mi-24 (oddzielny przetarg). Więc to nie są dodatkowe maszyny a maszyny które zastąpie te którym kończy się żywotność

Tierce
czwartek, 28 maja 2015, 13:55

A gdyby wygrał AW nie byłoby zwolnień w Mielcu ? Albo gdyby wygrał Mielec to w Świdniku ? Gdzie są trzy oferty jedna wygrywa 2 przegrywają sorry taki mamy klimat. A wygral moim zdaniem najlepszy śmigłowiec z owych trzech oferowanych

q1
czwartek, 28 maja 2015, 14:34

gdyby wygrał AW byłyby zwolnienia w Mielcu. Gdyby wygrał Mielec to byłyby zwolnienia w Świdniku. A po wyborze Caracala są zwolnienia i w Mielcu i w Świdniku. I nie czarujmy się, że montownia w Łodz znacząco i trwale zmieni sytuacje

rtr
czwartek, 28 maja 2015, 13:55

Czytajcie ze zrozumieniem.. A poza tym sądzicie , że co inwestorzy to św. Mikołaj? Inwestuje liczy na udział w rynku. Zobaczycie co zrobi Airbus - zmontuje co swoje i zamknie "fabrykę". A, że przy okazji do końca zostanie wycięta resztka przemysłu lotniczego to lepiej dla konkurencji.

ja
piątek, 29 maja 2015, 19:07

Czytałem ze zrozumieniem....... dlatego nie zgadzam się z twoim wpisem

Sky
piątek, 29 maja 2015, 12:42

No i wyszło szydło z worka - zarówno AW jak i Sikorski kupili Polskie firmy lotnicze tylko po to, żeby później szantażować nas przy kontraktach.

Aikon
sobota, 30 maja 2015, 11:01

A co zrobił Airbus??? Powiedział, że pod warunkiem jak wygra to wtedy coś zainwestuje...może! To jest wg Ciebie lepsze????!!!

Rozważny Czytelnik
czwartek, 28 maja 2015, 19:16

Szanowni Państwo zachowanie producentów po przegranym przetargu jest skromnie rzecz ujmując żenujące. Otóż biedny Sikorski/Mielec obraził się na jak mu się wydawało Bantustan Polska, gdyż jego fantastyczną ofertę wyliczoną w USD (patrz casus frankowiczów) na śmigłowiec w którym żołnierze ściśnięci są jak sardynki w puszce odrzucono . PONADTO cóż za potwarz nie chciano za offset uznać faktu że wiele lat temu Sikorski zakupił w tymże Bantustanie zakłady Mielec które przez tyle lat pod ten przetarg modernizował, utrzymywał i wszystkim ministrom po kolei pokazywał. Żal też oświadczeń jak to strasznie źle się stało Świdnikowi, który jakoś nie pali się do modernizacji Puszczyków czy remotoryzacji Sokołów i doskonale wie że na ładnych 20 lat ma zapewniony zbyt w Polsce na części i baaardzo drogi serwis swoich "ekskluzywnych" produktów. Szanowni Państwo warto pomyśleć o tym, że MON w tym przetargu zapewniło sobie niezależne od wytwórni możliwości serwisowe w WZL Łódź i Dęblin, które jakoś bardzo były nie po drodze obu firmom. Ano może to warto podkreślić bo to pewna droga do uniezależnienia od producenta. No ale prawdopodobnie nie mam racji bo lepiej mieć zakłady lotnicze ( w tym jedną montownie) oferujące niepotrzebne nam produkty i kupować przez kolejne zamówienia iluzję samowystarczalności w dziedzinie wojskowej techniki lotniczej, bo przecież idą wybory i trzeba interweniować żeby poparcie w regionach rosło... Na koniec smutna prawda ani Mielec ani Świdnik nie są już firmami polskimi, więc nie ma się co czarować dla obu podmiotów ważny jest interes ekonomiczny, a jak widać po Sikorskim-Mielec inwestycja byłą obliczona na kolejne dojenie MONu i temu podporządkowane było całe myślenie o "polskim rynku i inwestycjach w Dolinę Lotniczą"....

Qba
piątek, 29 maja 2015, 09:29

Warto jednak przypomnieć, że inwestycja Sikorskygo w Mielec to offset za F-16.

podkarpackie
czwartek, 28 maja 2015, 13:54

A czy w Mielcu był produkowany lub jest śmigłowiec którego używa Wojsko Polskie?NIE!!!Więc dlaczego zwolnienia?zwalniają dziadkow na wczesjsza emeryturę i to wszystko pic na wode.

koko
czwartek, 28 maja 2015, 13:52

Zabawne rozumowanie autora, czy może kolesi zza oceanu zarządzających PZL Mielec? Po co było sprzedawać tę firmę, skoro jankesi nie zamierzali jej poważnie traktować? Po upadku przejąć za przysłowiową złotówkę i kupić licencję na np. NH-90 lub S-92. ewentualnie wpuścić Airbusa.

Marek
czwartek, 28 maja 2015, 16:53

Albo na spółkę z Ukrainą tłuc stare, sprawdzone Mi-17 z nową awionika i osprzętem dla siebie i na eksport do III świata. Tam potrzebują sprawdzonych, przyzwoitych konstrukcji o połowę tańszych, niż najnowsze cudeńka wielkich firm typu Sikorsky, czy AW

Dan
sobota, 30 maja 2015, 07:10

Czy wojsko musi być zakładnikiem zakładów produkujących sprzet którego ono nie chce? Mogli zaoferować to co chcą żołnierze. Teraz zaczynają się szantarze zwolnieniami. Wszystko aby nie sfinalizować zakupu. Wojsko już kupiło w Mielcu Bryzy z którymi nie wiadomo co zrobić. Kupiło, bo grożono zwolnieniami w zakladzie. Armia nie ma za zadanie gwarantowac miejsc pracy w przemyśle zbrojeniowym, który nie gwarantuje spełnienia jej oczekiwań w oferowanym sprzęcie. Czy żołnierze to obywatele jakiegoś innego państwa? Fakt, że wojsko jest instytucją budrzetową nie może świadczyć o tym, że byle pan prezes będzie tę instytucję sznatażował, a byle pan Czesio będzie się doamgał kupowania sprzetu z jego fabryki, bo on płaci podatki na to wojsko. Obaj producenci śmigłowców mieli w ofercie maszyny które spełniły by warunki przetargu, czemu ich nie zaoferowali? Takie fabryki jak w Mielcu chętnie przejmą Ukraincy i Francuzi, może wtedy ruszy w Polsce produkcja ciężkich oraz szturmowych śmigłowców i zacznie się modernizacja W3W Sokół? Warto się nad tym zastanowić.

pragmatyk
sobota, 30 maja 2015, 21:23

Nalezalo by odkupić zakład przez nasze państwo ,ale znając nieudolnośc polskich polityków ,ktorzy mają bladozielone pojęcie o biznesie mozemy sobie tylko pogdybać.Ich nie obchodzi rozwój polskiego przemysłu , teraz Ukraińcy przyjeżdzają do nas i proszą o wspólpracę , taka okazja zdarzy sie za sto lat ,nasi politycy zbywają ich grzecznościowo, bo nie mają pomyslu na Polskę Mentalnie jesteśmy jeszcze w Bangladeszu.

Maruda
piątek, 29 maja 2015, 12:12

A gdyby wygrał Mielec to co Świdnik do likwidacji???? I odwrotnie???? Chorzy ludzie!!!!

Maruda
piątek, 29 maja 2015, 12:10

Czyżby zakłady lotnicze w Mielcu i Świdniku istniały tylko dla jednego przetargu dla naszej armii????? Związkowcy!!!!! Czy was porąbało??? (Przetarg się nie udał - rozwiązujemy zakład - to chore)

A1K1
sobota, 30 maja 2015, 06:43

Panie, Panowie i lemingi! PZL Świdnik nie przegrał, PZL został wyeliminowany i "odstrzelony" z przetargu. I nie dziwię się, że własciciele PZL nie zamierzają dalej inwestować w kraju gdzie polityka idzie w parze z kolesiostwem lemingów. Ze łzami w oczach pozdrawia A1K1

ambasador
czwartek, 28 maja 2015, 18:28

Tyle się dyskutuje o tym a czy ktoś wie że był lub jest jeszcze taki projekt jak Sw-5 czy Sokół 2! To mogły być nasze maszyny transportowe.

Qba
czwartek, 28 maja 2015, 19:11

Nie nadają się, bo są za małe

robinek68
czwartek, 28 maja 2015, 18:47

Co by miały transportować? Kasze do kuchni?

Endriu
piątek, 29 maja 2015, 12:00

W PZL 800 osób do zwolnienia - "dzięki" PO - zapomnijcie o sejmie i senacie!

Sky
piątek, 29 maja 2015, 12:52

"Dzięki" AW i Sikorskiemu. PO nie miało z tym nic wspólnego. Nie daj sobie wmówić bredni związkowców.

ja
piątek, 29 maja 2015, 12:30

Czyli te wszystkie opowieści zarządu PZL o tym jaka to prężna firma i zamierza sie rozwijać to przed przetargowe brednie? A w Łodzi, Dęblinie i Radomiu zatrudnią 2000 osób. czyli prosta matematyka. Bilans dodatni?

Willgraf
czwartek, 28 maja 2015, 13:49

jakie PZL Mielec to żadne polskie zakłady tylko amerykański Sikorsky , który i tak idzie na sprzedaż w USA chętnych jest dwóch Airbus i Boeing - a Polsce chcieli wcisnąć obudowę od Black Hawka -to tak jak kopic karoserie od Mustanga z silnikiem Syreny

Marek
piątek, 29 maja 2015, 11:36

To sa jakieś ponure żarty ?? Tylko po to Sikorsky i AugustaWestland kupili Mielec i Świdnik, że liczyli na kontrakt ?? A teraz jak się nie udało, to co ... zabierają obrażeni zabawki i zmieniają piaskownicę ?

Marek
piątek, 29 maja 2015, 14:35

To nie są ponure żarty, tylko podejście do interesu. Zainwestowaliśmy tu swoje pieniądze licząc na coś. Wybraliście jak wybraliście. Wasze prawo. Teraz zaś dostaniecie po paluchach, bo to jest nasze prawo. Na dodatek nas, na wymierzenie takiego klapsa jest stać. Nawiasem mówiąc jest to korony dowód na poprawność rozumowania, że kraj, który aspiruje do tego, by być krajem wolnym, powinien kontrolować znajdujący się na jego terenie przemysł zbrojeniowy w największym możliwym zakresie i produkować w nim możliwie jak najszerszy asortyment.

Andrzej
czwartek, 28 maja 2015, 13:42

skro tak im zalezalo na przetargu to czemu Sikrski zaproponowal cywilna wersje smiglowca a nie ta ktora wojsko bylo zainteresowane....

Sebastian600
piątek, 29 maja 2015, 00:25

Jaką cywilną wersję? Propozycje SAC oraz AW to były maszyny stricte wojskowe i MON akurat tego nie kwestionował.

marek!
czwartek, 28 maja 2015, 22:53

dam ci kase i idz kup prywatnie BH....s70! sprzedadza tobie kazda ilosc np produkcji Italeri, czy Revella.....nie widzialem NIGDZIE CYWILNEGO BH .....za to i produkt AW i Cywilne Pumy sa dosyc popularne !!!!!

krzyhoo1
czwartek, 28 maja 2015, 18:12

Ze względów politycznych i strategicznych opcja umieszczenia produkcji w Wojskowych Zakładach Lotniczych - Łódź jest jedyną możliwą, a że przy okazji Caracal jako jedyny spełnił wymagania wojska, to i idealną. W ten sposób państwo polskie będzie producentem i serwisantem śmigłowców a nie prywatna spółka, która może mieć "kłopoty" tak jak Mielec i Świdnik polegające np. na przeniesieniu produkcji na Ukrainę. Kto tego nie rozumie, nie jest patriotą. Podobnie było z Rosomakiem, na który chrapkę miała Stalowa Wola,a wygrały Wojskowe Zakłady Mechaniczne.-Siemianowice. BTW, współczuję 500 tracącym pracę w "Dolinie Lotniczej", ale jako łodzianin cieszę się, że w tym mieście doświadczonym przez transformację niczym PGRy na Pomorzu przybędzie do 2tys. stanowisk pracy, z pewnością także dla fachowców tracących pracę w firmach na Podkarpaciu

MicK
piątek, 29 maja 2015, 07:48

drogi Łodzianinie, odsyłam Cię do oświadczenia wicepremiera Siemoniaka z wtorku: w Łodzi powstanie 300 (słownie trzysta) miejsc pracy!!!

że ja
czwartek, 28 maja 2015, 22:54

Jestem ciekaw cwaniaczku, czy jak przyjadę wraz ze swoimi 500 kolegami z Mielca będziesz dalej takie poemy piał? ? I co będzie wtedy? Doprawdy uważasz, że to jest patriotyczne kosić ponad 2000 miejsc pracy tylko po to,żeby ktoś realizował swoją wizję? Na razie Airbus nic znaczącego nie zainwestował w Polsce w odróżnieniu do całego UTC oraz AW. 20 karaczanów ma przylecieć z Francji. 30 ma być ZMONTOWANE w Polsce. A Mielec "tylko" produkuje śmigłowce-wraz z częściami, podzespołami,montżem ostatecznym i oblotem. Tia....toprzecież jest nic...

wojtek
czwartek, 28 maja 2015, 21:36

No jasne, bo PZL Mielec i PZL Swidnik to sprzedaly sie same zagranicznym firmom.

qqq
czwartek, 28 maja 2015, 13:39

oczywiście nikt nie pomyślał, że wystawienie ofert nie spełniających wymagań formalnych i obejmujących najgorsze produkowane maszyny ze stajni obu koncernów nie jest przypadkiem który ma uzasadnić wycofanie się z tych fabryk? poza tym gdyby przeszła maszyna Mielca to zwolnienia w Świdniku i tak by były (i odwrotnie), i do kogo byłyby wtedy pretensje?

Willgraf
czwartek, 28 maja 2015, 13:52

chcieli sprzedać obudowę od BH jako coś super.... dodatkowo to nie jest POLSKI ZAKŁAD ! a cały czas stara się taka wersje utrzymać w mediach - cały Sikorsky w USA idzie na sprzedaż - chętnych dwóch Airbus i Boeing. DLA POLSKI ważne jest żeby produkcja była w POLSKICH ZAKŁADACH a nie w obcych jakimi są Świdnik i Mielec !

crisiss
czwartek, 28 maja 2015, 13:32

ta nasza Dolina Lotnicza to dolina jednego kontraktu, nie wygląda to poważnie

abc
czwartek, 28 maja 2015, 17:51

Wygrało konsorcjum Airbus z polską firmą Heli invest Sp. z o.o. Co to za firma? Inni oferenci startowali sami jako zakłady ze Swidnika I Mielca...

Sky
piątek, 29 maja 2015, 12:46

A co to za różnica? Ani Świdnik ani Mielec nie są polskie - "polskie" w tych firmach najwyżej są związki zawodowe. co wyraźnie widać po ich nadmiernej aktywności w PiSie.

Dier
piątek, 29 maja 2015, 10:39

Kolejny sukces POpaprańców. Co prawda w centralnej Polsce nie powstanie żadna nowa Wyżyna Lotnicza ale za to na wschodzie realnie istniejąca Dolinę Lotniczą trafi szlag. Bilans wyjdzie jak zwykle na ZERO no za wyjątkiem kasy która niewątpliwie POszła POd stołem.

[sic!]
czwartek, 28 maja 2015, 16:52

Że zamiast PZL Mielec głównym zakładem produkcyjno-serwisowym dla BlackHawków bedzie Turcja wiadomo było od paru lat. A co do PZL Świdnik to przypominają się słowa prezesa Motor-Siczy ,który zabiegał o współpracę przy dostawach kompozytowych śmigieł ale odprawiono go z kwitkiem. Czy WP podlega MON-owi czy resortowi Kosiniaka-Kamysza, skoro ma być pierwszym bojcem z bezrobociem na ścianie wschodniej? Coś mi to pachnie tym że przestajemy oprócz kosztów pracy być konkurencyjni cenowo w Europie

Tweets Defence24