Siły zbrojne

MON przedstawia plan zakupów. Ruszają programy dronów rozpoznawczych i uderzeniowych

Fot. chor. Artur Zakrzewski/DPI MON
Fot. chor. Artur Zakrzewski/DPI MON

Już w grudniu zostaną podpisane umowy dotyczące pocisków JASSM i drugiego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego. W najbliższych dniach rozpoczną się postępowania dotyczące bezzałogowców taktycznych „Orlik”, a w temacie uzbrojonych BSL prowadzone są rozmowy. Jeśli chodzi o śmigłowce wielozadaniowe, to MON nie planuje zmian w procedurze czy terminach. Nie zamierza też nikogo faworyzować – przekonywał wiceminister Czesław Mroczek podczas konferencji poświęconej programowi modernizacji sił zbrojnych. 

W spotkaniu uczestniczył także szef Sztabu Generalnego WP generał Mieczysław Gocuł, szef Inspektoratu Uzbrojenia gen. bryg. Sławomir Szczepaniak, dyrektor Departamentu Polityki Zbrojeniowej gen. bryg. Włodzimierz Nowak oraz szef Zarządu Planowania Rzeczowego - P8 gen. bryg. Sławomir Pączek.

Wiceminister Czesław Mroczek pochwalił się realizowanymi w bieżącym roku dostawami, m. in. kolejnych transporterów KTO Rosomak i czołgów Leopard 2 czy nowych ciężarówek. Odniósł się też do kwestii realizacji w 2014 roku programu modernizacji technicznej, na który przewidziano 8 mld zł, z czego do końca października rozdysponowano 6,5 mld.

Plany MON jeszcze w najbliższych miesiącach zakładają finalizację m.in. negocjacji w zakresie systemu rakietowego NSM firmy Kongsberg, który trafi na wyposażenie drugiego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego. W grudniu ma zostać również podpisana umowa dotycząca pocisków manewrujących JASSM dla polskich F-16. Wraz z programem wyrzutni lądowych Homar i pociskami bazującymi na okrętach podwodnych mają one tworzyć polski potencjał odstraszania. 

Jeśli chodzi o wzbudzający w ostatnim czasie kontrowersje program śmigłowców wielozadaniowych, wiceminister zdecydowanie oświadczył, że termin ani warunki nie zostaną zmienione. Oferty będą przyjmowane do 28 listopada i MON liczy na otrzymanie trzech propozycji, spełniających wymagania zawarte w przetargu.

Wśród programów które mają zostać zrealizowane w najbliższym czasie wymieniono m. in.:

- Dostawy śmigłowców wielozadaniowych i realizację dialogu technicznego w zakresie śmigłowców szturmowych „Kruk”;
- Dostawy BSP klasy mini „Wizjer” i taktycznych krótkiego zasięgu „Orlik”;
- Pozyskanie okrętów podwodnych nowego typu „Orka”, oraz patrolowców z funkcją zwalczania min „Czapla” i jednostek obrony wybrzeża „Miecznik”;
- Dostawę systemów przeciwlotniczych średniego zasięgu Wisła, oraz dialog techniczny w zakresie systemów krótkiego zasięgu „Narew”.

Wiceminister Mroczek przyznał, że jeśli chodzi o systemy przeciwlotnicze, to ze względu na możliwości produkcyjne może okazać się niemożliwe zrealizowanie dostaw planowanej ilości baterii systemu „Wisła”. Jest to jedna z kwestii negocjowanych z potencjalnymi dostawcami. Zaprzeczył też, aby kwestia dostawy do Rosji okrętów Mistral miała wpłynąć na szanse francuskich ofert w postępowaniach dotyczących systemów obrony powietrznej czy śmigłowców wielozadaniowych. 

Mistrale są elementem stanowiska NATOwskiego i UE związanego z sankcjami wobec Rosji. Nie traktujemy tego jako problem w naszych relacjach bilateralnych z Francją. Oczywiście Polska wskazuje, że Francja nie powinna przekazywać Mistrali Rosjanom z uwagi na sytuację w naszej części Europy. Na Mistralach nie kończą się jednak nasze kontakty z Francją.

Stwierdził wiceminister Czesław Mroczek

Komentarze (13)

  1. Darek S.

    A niech się Rosjanie udławią tymi Mistralami. Będzie ich to kosztowała dużo kasy. Dzięki temu zmniejszą się ich środki na środki bojowe, które mogą być dla nas istotniejszym zagrożeniem. Co za kretyni czepiają się Francuzów, żeby nie dostarczali tych Mistrali Rosji. Gdzie tu jakaś logika ? Co Gdańsk będzie bardziej zagrożony z powodu tych Mistrali ? Najpierw. Francję to uderzy po kieszeni, jeżeli nie będzie mogła dostarczyć tych Mistrali Rosji. Rosyjskie analizy jeszcze przed wkroczeniem Rosjan na Krym wykazywały, że Rosja powinna w miarę możliwości wycofać się z tego kontraktu, bo jest on niewspółmiernie drogi w stosunku do możliwości podniesienia zdolności bojowej armii rosyjskiej.

  2. olo

    Polska z magazynów chce sprzedać w tym roku prawie 100 tysięcy karabinów AK-47 po cenie ok. 600zł za sztukę /prawdopodobnie do USA/. Dlaczego ta broń nie ma trafić do naszych sił. Każdy powiat powinien mieć obowiązek stworzyć strzelnicę i teren do ćwiczeń oraz magazyn na broń. Ja jestem gotów zapłacić 600 zł z\a taki karabin i chce się szkolić by móc bronić ojczyznę. Rozumiem obawy przed posiadaniem broni zwłaszcza automatycznej w domach dlatego proponuję magazyny powiatowe. Oczywiście szkolenie trzeba by z czasem poszerzać, organizować obozy czy poligony ale jaki wielki potencjał można osiągnąć minimalnym kosztem /oczywiście z rezerw powinny do takich magazynów trafiać mundury, amunicja i inna broń przydatna dla sił partyzanckich i dywersji a także być kierowani instruktorzy wojskowi – np. żołnierze z doświadczeniami z misji o stażu powyżej 15 lat/. Powstało by ponad 300 ośrodków szkoleniowych i magazynów pozwalających na mobilizację tysięcy ochotników w ciągu kilku godzin. Dodatkowo powiat miałby jakiś sens bo obecnie to szkoda, że istnieje. Dodałbym jeszcze szkolenie wojskowe obowiązkowe do szkół zawodowych, średnich oraz studiów w ramach wychowania obywatelskiego.

    1. ZaaK

      Biorę Ak-47 za 600 zł, nawet kupie mundur jak trzeba będzie i buty. Oddam co drugi wekend na szkolenie, ćwiczenia czy strzelnice. Tylko niech coś ruszy! Dodam że jestem rocznik 90, stopień szeregowy rezerwy który zostałem za to że pokazałem tyłek na komisji. Na ten moment mój rocznik i młodsze co najwyżej mogą uciekać do lasu...

    2. ito

      Jaką strzelnicę? Nasi rządzący geniusze tak zapisali warunki dotyczące stref bezpieczeństwa, ze zamiast tworzyć nowe obiekty trzeba było zamknąć większość już istniejących. Zrozum wreszcie: WP nie jest po to, żeby kogokolwiek bronić. Ma zapewnić posady i zamówienia. Polska nie jest warta obrony. W razie czego elyty wywalą do krajów, w których przygotowały sobie konta i przeczekają- a kiedy durni ludkowie z czyjąś pomocą lu bez już wygonią okupanta szybko wrócą żeby upomnieć się o stanowiska. Zakazy dotyczące posiadania broni nigdy i w żadnym kraju nie służyły bezpieczeństwu obywateli- zawsze miały ułatwić sytuację rządzącym przez ograniczenie rządzonym możliwości skutecznego protestu. Równoczesne ograniczenie możliwości obrony przed wrogiem zewnętrznym jest kosztem akceptowalnym- patrz punkt drugi Za 600 zł AK sam bym kupił.

  3. hahahaha

    a konkretnie ile przetargow juz wdrozono i zakonczono pelnym sukcesem...hmmm zadnego wszystko kupujemy w symbolicznej ilosci. A kluczowe modernizacje nawet nie tkniete w tym opl...brawo dla sztabu generalnego za wodolejstwo dajcie im nagrode a moze oraz szybsza emeryture

  4. janusz

    Ludzie, jestem laikiem, ale przestańcie bredzić o ochronie tankowców przez nasze okręty. Rosja dysponuje rakietami, które pooglądamy sobie na radarach przez 3 minuty, albo wcale. A tankowca w strefę zagrożenia nie wyśle nam żaden armator. Jeśli już marynarka, to okręty podwodne z pociskami manewrującymi, jako siła odstraszająca. Wszystko co nawodne rozwalą nam zanim wyślą maila, że rozpoczęli wojnę.

    1. sorbi

      "A tankowca w strefę zagrożenia nie wyśle nam żaden armator" - wyśle ,wyśle ,a jak sowieci zatopią jednostkę pływająca pod inną banderą,t o dopiero narobią sobie wrogów i kolejnych kłopotów. "Rosja dysponuje rakietami, które pooglądamy sobie na radarach przez 3 minuty, albo wcale" tyle wystarczy, aby korweta wyposażona w odpowiednie uzbrojenie mogła zareagować. Gdyby było inaczej to po co sowieci, czy amerykanie budowaliby własne jednostki nawodne, a nie tylko OP? CHyba nie tylko naparady?

  5. sorbi

    WYbory tuż, tuż to i agit kiełbasę rząd rzucił na stół. Odtrąbili same sukcesy! Ale nie pochwalili się o ile te przetargi i zakupy są opóźnione i jak kanibalizacja budżetu za rok 2013 na kwotę 3mld 200mln zł wpłynęła na zmianę planów zakupów i przesuwa je w czasie.

  6. Leo

    Po Co okrety? Aby Fjutin mial swiadomosc ze jak wysle swoje czolgi na nas to w kazdym momencie przez okno wleci mu manewrujaca rakieta.

    1. advisor

      I co mu zrobi ta rakieta? Na jedną naszą (o ile w ogóle nasi cokolwiek wystrzelą) odpowie dziesięcioma swoimi. A przepraszam, nie będzie nawet musiał strzelać, bo okręt zostanie zatopiony zanim cokolwiek zrobi - samoloty i śmigłowce zwalczania okrętów zniszczą go błyskawicznie na Bałtyckiej sadzawce, tak jak całą naszą pożal się Boże "marynarkę"... Pobudka, mamy XXI wiek, czasy machania szabelką i warcholstwa się skończyły...

  7. pawl

    Ruskie tylko ruskie... Przed wojną długo też tylko tak kombinowali, aż się potem obudzili z ręką w nocniku.

  8. wqvrvion

    Znaczy się ta 12.5x zawyżona cena JASSM nie powinna dziwić, bo jak w "Misiu" 10% dla "konsultantów z MON"? :-(

    1. [sic!]

      Podobno (zaznaczam podobno) kwota 500mln dol to maksymalna kwota za którą Kongres zgodził się sprzedać broń dla Polski. Inni w tym systemie też dostawali zgodę na zakup za bajońska sumę, żeby następnie realnie zapłacić wielokrotnie mniej. jak będzie pożyjemy zobaczymy

  9. Triari

    No wszystko super. Problem polega na tym, że pociski manewrujące na Orkach dalej nie są pewne. Dobrze, ze od potłuczonego pomysłu rezygnacji z nich chyba się odchodzi ale to dalej nie pewne (jeśli ktoś ma aktualne informacje na ten temat, napisać). Procedura pozyskania okrętów nawodnych dalej nie rozpoczęta (jak napisał/a Recepta na przyszlosc). Oprócz tego o czym w artykule napisali, ciekaw jestem czy ktoś wie co słychać u Kraba (armatochaubicy naszej) i czy to już postanowione, że podwozia do nich zrobią Turcy/Koreańczycy?

  10. antek

    Sprzet polski z nazwy, a polski przemysl to co?

  11. Tomek

    Na huk nam okręty, wiadomo że Ruskie przyjadą czołgami. Przemyślcie to jeszcze bo historia was rozliczy.

    1. Ron

      najlepiej zbudujmy rowy przeciwczołgowe. super logika. Polska to nie tylko ziemia, mamy dostęp do morza, to z niego korzystajmy.

    2. ja

      A ochrona transportu morskiego? Piraci, dywersja. Zobowiązania wobec NATO. Z tego co wiem to zwalczanie min jest naszą natowską specjalnością. Dobrze jakby gaz LNG bezpiecznie dopłynął do Świnoujścia. Wielkość tej floty to naprawdę absolutne minimum. Co to za kraj z dostępem do morza a bez floty....

    3. Przemo

      Ale gaz skroplony ma przypłynąć tankowcami... które będą potrzebowały ochrony.

  12. Adam

    Warto dodać że do dialogu technicznego w programie Kruk zgłosiły się Airbus z EC665 Tiger, Bell z AH-1Z Viper i TAI z T129 ATAK.

    1. Tyberios

      AugustaWestland odpuściła z A129 i AH1? Dziwę że wpuszczają Turków na swoje podwórko.

    2. ROBERTG63

      A gdzie AH 64?

    3. Willgraf

      dokładnie tak AH-1Z jak najbardziej

  13. Recepta na przyszlosc

    koniec ...koncow sikorsky sie ugnie i zlozy oferte. A jak nie ..zalu nie bedzie AW149 i caracal nie maja takich dylematow co sikorsky...Co do OOW i op to narazie jest realizacja papierowa. Baaa nie doszlo do dialogu technicznego z producentami nie rozpisano zamowienia nie przystapiano do dialogu technicznego z producentami i nie omowiono z producentami terminu dostarczenia op...Wiec panowie ze sztabu przestncie sciemniac. Dokladnie nic nie robicie aby kupic te okrety. Sampt i patriot beda do ostatniej chwili lobbowac swoje rozwiazania...w Turcji wyzej oceniony byl sampt niz patriot...Robi sie ciekawie choc moj faworyt odpadl MEADS...Panowie wyjdzcie z twarza i powiedzcie uczciwie ze sampt i patriot na dzis...nie ma takiego systemu ktory da szanse zniszczyc rakiete iskander. Sampt opracowuje radar 1000GS jak narazie dorobili sie demonstratora tak jak my z naszym concept-01pl mozemy podac sobie reke hahahahah...patriot nie ma radaru dookolnego i bez pieniedzy pentagonu ciezko bedzie im dotrzymac slowa z modernizacja patriota...Troche poczekamy na wisle nim ja dopracuja do naszych wymagan...Wiec logicznym byloby wycofac sie z wisly i zainwestowac wieksza kase w narew, a do Wisly wrocic jak systemy patriota i sampt beda juz wdrozone i beda spelniac Polskie wymagania