- WIADOMOŚCI
- DEFENCE PREMIUM
Miliard na walkę z Iskanderami nad Bałtykiem. Znamy szczegóły
Estonia zamierza zakupić system obrony powietrznej średniego zasięgu, ze zdolnością do zwalczania pocisków balistycznych. Państwo bałtyckie aktywnie rozbudowuje obronę powietrzną, także z zastosowaniem rozwiązań oferowanych przez polski przemysł. Defence24.pl uzyskał nowe informacje w tej sprawie.
Autor. Diehl Defence
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co estoński system obrony powietrznej może mieć wspólnego z polską Wisłą i innymi rozwiązaniami stosowanymi nad Bałtykiem?
- Kiedy estońskie zestawy krótkiego i przyszłe średniego/dalekiego zasięgu osiągną gotowość?
- Jaką część budżetu obronnego Estonii może pochłonąć zakup obrony przeciwrakietowej?
- Jaki wpływ na wybór Estonii mogą wywrzeć decyzje podejmowane przez inne państwa NATO?
Licząca mniej niż 1,4 mln obywateli Estonia kładzie bardzo duży nacisk na rozwój zdolności obronnych. Budżet to 2,4 mld euro (czyli równowartość ponad 10,2 mld złotych). Mimo, że cały czas utrzymywany jest powszechny pobór, a oprócz tego rozwinięte są jednostki obrony terytorialnej (Ligi Obrony), Tallinn musi cały czas inwestować w nowoczesne systemy uzbrojenia. I choć ostatnio zrezygnowano z zakupu nowych bojowych wozów piechoty, to obrona powietrzna – na którą, obok dronów i systemów łączności przekierowano środki, pozostaje priorytetem. I to również w zakresie zwalczania najtrudniejszych zagrożeń – takich jak pociski balistyczne (np. rosyjskie Iskandery), choć takie systemy są uznawane za relatywnie kosztowne.
