Siły zbrojne

MESKO z kontraktem na pociski dla Leopardów

Fot. chor. Artur Zakrzewski/MON.
Fot. chor. Artur Zakrzewski/MON.

MON podpisał umowę na zakup 13 000 przeciwpancernych pocisków podkalibrowych kalibru 120 mm przeznaczonych dla czołgów Leopard 2A4 i 2A5 w spółce Mesko SA – podaje rzecznik prasowy resortu płk Jacek Sońta. Zakłady Mesko SA Oddział w Pionkach otrzymają ponad 40 mln zł na modernizację i rozbudowę fabryki prochu.

Siły zbrojne RP otrzymają 13 000 pocisków podkalibrowych dla wozów Leopard 2A4 i 2A5 w latach 2015-2017. Wartość umowy wynosi około 240 mln zł. Umowa została podpisana przez I zastępcę szefa Inspektoratu Uzbrojenia płk Adama Dudę i prezesa Zarządu Mesko SA Waldemara Skowrona w obecności premier Ewy Kopacz i szefa MON Tomasza Siemoniaka w Radomiu. – pisze płk Sońta.

Pociski podkalibrowe APFSDS-T zostały opracowane przez krajowy przemysł we współpracy z Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia. Mają one zapewnić zdolności bojowe dla czołgów Leopard 2A4 i 2A5. Prace finansowano ze środków własnych ze wsparciem budżetu państwa. Zamówienie zostanie zrealizowane przez Zakłady Mesko SA Oddział w Pionkach, będące częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA.

Do chwili obecnej na wyposażeniu Wojska Polskiego pozostawały stare niemieckie pociski podkalibrowe DM-33, niezdolne do penetrowania „ciężkich” pancerzy reaktywnych nowszych wariantów czołgów używanych w siłach zbrojnych Rosji czy nawet Białorusi. Wcześniej podpisano również umowę na zakup w Mesko SA partii pocisków odłamkowo-burzących przeznaczonych dla Leopardów.

Ponadto, fabryka prochu w Zakładach Mesko SA Oddział w Pionkach, odpowiedzialnych m.in. za wytworzenie amunicji do Leopardów zostanie gruntownie zmodernizowana i rozbudowana. Prace zakończą się w 2017 roku. Zgodnie z informacjami Polskiej Grupy Zbrojeniowej ich koszt wyniesie ponad 44 mln zł, a odpowiednie środki zapewni Ministerstwo Skarbu Państwa. W Pionkach powstaną między innymi linie produkcyjne łusek do amunicji czołgowej i prochów wielobazowych, a istniejące instalacje zostaną zmodyfikowane. 

Ta inwestycja sprawi, że po 2017 r. polscy producenci, polskie fabryki będą mogły zaopatrywać się w nowe innowacyjne prochy niemal w 100 procentach w Polsce. Teraz większość potrzeb w zakresie zaopatrzenia naszych fabryk w proch jest zaspokajanych z importu. Odwracamy te proporcje

Włodzimierz Karpiński, minister Skarbu Państwa

O działaniach podejmowanych przez MON w celu pozyskania pocisków przeciwpancernych dla czołgów Leopard 2 informowaliśmy na łamach Defence24.pl.

Komentarze (30)

  1. romano

    w końcu bojowe a nie dymne agitacyjne

    1. abs

      Panowie, cisza nad trumną , takie forum to nie miejsce do dyskusji o parametrach lub wadach amunicji, pomyślcie że nie tylko wy to czytacie!!!!

  2. Gottard

    Taką amunicję to sobie może Mesko wsadzić... Potrzebujemy pilnych interwencyjnych zakupów prawdziwych pocisków M829A3 z uranowym penetratorem, tylko taka amunicja zapewnia nam przebicie pancerza czołowego ruskich tanków. Z ammo z Meska trzeba będzie zachodzić wroga z boku i tyłu co jest tak łatwe niczym nasypanie uciekającemu zającowi soli pod ogon. Kolejne pieniądze wyrzucone w błoto. Krew mnie zalewa.

    1. Militarysta

      @Gottard Znowu chrzanisz. Nikt nie sprzeda nam amunicji z DU, a już o M829A"x" ZAPOMNIJ ponieważ nie jest ona dozwolona do eksportu poza USA. Na eksport są KEW-A1,A2,A3 z firmy ATK. I tylko taka amunicję można sobie kupić. Zresztą nowoczesne pociski z rdzeniami ze spieków wolframu mają takie same możliwości co te z DU.

    2. Pluto

      Strzelac pociskami ze zubozonego uranu na wlasnym terytorium, to chyba sabotaz?

  3. Czereśniak

    nie znacie się , ten tank na zdjęciu to wypisz wymaluj Tygrys !!!!!! a nie Leopard :)

  4. Militarysta

    @Przemo " wiesz coś o penetratorach, czy Szwajcaria produkuje jakieś sensowne penetratory? " Produkuje bardzo sensowne penetratory i ładunki miotające i inne. To właśnie w Szwajcarii mieści się ośrodek badawczy gdzie opracowano DM44/OLF F1 oraz pracowano nad adiabetycznym ścinaniem rdzeni wolframowych (samoostrzenie się penetratora - podobny cel jak w rdzeniach z DU). Do tego pracowano tam od połowy lat osiemdziesiątych nad amunicją podkalibrową 140mm. Generalnie owe"'Nowe" Pz.531 muszą mieć prochy i penetratory z importu, pytanie z jakiego kraju. Polski przemysł nie ma i mieć nie będzie możliwości produkcji nowoczesnych rdzeni wolframowych o sporym wydłużeniu. Zresztą nawet ładunków przyzwoitej jakości nie jest w stanie wypuścić. Przy okazji Pronita kupowano rdzenie z IMI (te wadliwe) potem było kopiowanie rozwiązań z DM-33A1. W efekcie starty "Pronit" (125mm), nowy 125mm oraz "stary" Pz.531 mają ten sam penetrator, ale różnią się sabotem i ładunkiem. Dlatego Pronit przebijał do 540mm RHA, "nowy" 125mm do 520mm RHA za Pz.531 miał miedzy 500 a 520mm RHA. Ot takie prymitywne kopiowanie technologi z lat dziewięćdziesiątych. Pytanie czy to co kupiono to "stary" Pz.531 -czyli poziom końca lat osiemdziesiątych czy też jednak będzie to składak z nowego zagranicznego penetratora, ładunku miotającego, oraz nowy (jaki?) sabot. Tylko w tym ostatnim przypadku w grę wchodzą jakieś sensowne osiągi. Krajów z których można pozyskać takie komponenty masz niewiele: USA (KEW-A1/A2/A3), Izrael, Niemcy i Szwajcaria.

    1. Militarysta

      *DM43/OLF F1 miało być

    2. rybka

      Mieszanka i łuska z Nitrochemie AG,a penetratory, to pozostałość po 125 (ok 2000) Na pozostałe trwają poszukiwania

  5. podbipieta

    Ciekawe jest to że produkcja w Pionkach ma trwać 3 lata i modernizacja parku maszynowego też 3 lata.Czyli dopiero ostatna partia pocisków będzie robiona na nowych maszynach.Myślę więc że pierwsze partie mogą być importowane.Wszak pociski robione dotąd w Pionkach były wadliwe.Nic to innego jak Kopaczowa propaganda wyborcza na Radom/tu podpisano z hukiem kontrakt/ a w Radomiu Pionkach i całej okolicy rządzi PIS.

    1. PANCERNIAK

      @podbipieta Ty akurat jesteś na PO-wskiej propagandzie wychowany i piszesz takie brednie

  6. Anty Rusek

    Jakby nie konflikt na Ukrainie to dalej było by dziadostwo. A tak to coś zakupią coś zmodernizują. Konflikt na Ukrainie tylko na dobrze wpłyną dla Wojska Polskiego ;)

    1. paw

      Tak??mysle ze ukraina to straszak i pozywka dla zachonich koncernow zbrojeniowych. nowe zabawki dla armii, a dla zwyklych ludzi wieksza bieda. co do tego nie mam watpliwosci. jedynie co polska moze zrobic to prowadzic lawirowa polityke zagraniczna i inwestowac u siebie. ani jednego nie robia ani drugiego

  7. KajaK

    No super, szkoda tylko że te pociski mają 500mm RHA na 2km, od przodu nie przebiją ruskich maszyn

    1. ursus

      Wątpliwe, by MON kupiło pociski mające poniżej 650-700 mm RHA na 2 km.

    2. podbipieta

      Tego naonczas. nie wiemy

  8. ito

    Czy mam przez to rozumieć, że MESKO będzie robiło penetratory? Lepsze od starych niemieckich? Dlaczego mi się nie chce wierzyć? A może by jakaś charakterystyka, przebijalność, coś z tych rzeczy? Gdyby to była prawda byłoby super. Bo jeśli mają składać kupowane na zewnątrz penetratory z kupowanymi na zewnątrz sabotami to nie widzę jakichś specjalnych powodów do fetowania.

    1. Przemo

      W Gazeta.pl napisali o kupnie technologii w Szwajcarii, nie wiem czy chodzi o penetratory czy maszyny czy co czy całą linie produkcyjną. @Militarysta wiesz coś o penetratorach, czy Szwajcaria produkuje jakieś sensowne penetratory?

    2. 1125

      A co w tym jest takiego nieprawdopodobnego? Czy nie ma w Polsce nikogo zdolnego do zaprojektowania takiego penetratora? Czy technologia produkcji jest poza zasięgiem? Jedynym ograniczeniem są fundusze więc jeżeli będzie kasa to i pociski będą pewnie produkcji polskiej

  9. Pytek

    3384pln za pocisk. Czyzby bylyby to pociski uranowe?

    1. TerrorMOle

      W jaki sposób otrzymałeś taką kwotę?? I to nie będą pociski z rdzeniem ze zubożonego uranu.

    2. Osprey

      Uranow kosztują 10 000 $ za sztuke.

    3. skiud

      240 000 000/13 000 = 18 461,5384... Czyli prawie 18 500 zł za pocisk. Jakby spojrzeć ogólnie...

  10. Marek

    Nareszcie. Tyle tylko, że należało pomyśleć o tym już dawno. Ale lepiej późno, niż wcale.

  11. gazek

    Zamówienie spóźnione o rok. Rok temu podpisano umowę na dodatkowe czołgi Leopard i prawie rok kotłuje się na Ukrainie. Rosja wkroczyła na Krym w lutym 2014.

  12. Olender

    A pocisków tandemowych do RGP-7 jak nie ma tak nie ma... A może bardziej potrzebny był by pancerz aktywny do naszych PT-91 i T-72... w jakiś pewien sposób zniwelował by on przewagę nowych rosyjskich lub białoruskich czołgów w opancerzeniu... Z tego co pamiętam Ukraińcy mieli takie pancerze.

    1. kkk

      rpg-7 juz sa prawie zurzyte...kupowanie do nich pociskow to wyrzucone pieniadze w bloto z reszta IU organizuje przetarg na rpg jednorozawego uzytku bok i tyl czolgu ma niszczyc ...cos ala rpg AT4. PT91 T72, a co z lufa i z celnoscia to nie wazne??? ten sprzet nie ma przyszlosci w wojsku ...jak najszybciej powinni go zezlomowac

    2. T

      PT-91 ma pancerz reaktywny

  13. ja

    Powinni kupić licencję na pociski z subamunicją do Krabów. Do niszczenia wozów opancerzonych. Mi najbardziej podobały się te francuskie, podobno niezła skuteczność. Niezłe rozwiązanie na rosyjskie hordy. No i wyprodukować dodatkowe z 24 Kraby zanim wejdą do produkcji Kryle.

  14. kol

    A jaka prędkość ?

  15. qwerty

    Podobno amerykanie chcą oddać za darmo 500 abramsów, to prawda?

    1. ja

      Sporo tego mieli, tak że chyba jeszcze mają. Grecy wzięli kilkaset mimo, że również mają Leopardy. Poszukaj w sieci, po polsku.

  16. Wojtek

    Brawo na to czekałem, dokupić jeszcze ze 100 Leopardów w najnowszej wersji.

    1. aaaaaaaaaaaaaaaaa

      Wystarczą A5 z Niemieckiej nadwyżki. Tak jeszcze z 250 do max. 500 sztuk by się przydało. Za max. 4 mld. zł byśmy mieli ogromne wzmocnienie naszego potencjału militarnego.

  17. rg

    Jak już pozyskają tę technologię, to chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żeby opracować nowoczesny pocisk dla PT-91 i T-72. Trzeba wziąć pod uwagę duże możliwości eksportowe obu pocisków.

    1. sympatyk2000

      Opracowanie nowoczesnego pocisku do PT-91 i t 72 nie jest możliwe ,bez przeróbki magazynu amunicji i automatu ładowania . Nie wejda pociski z długim rdzeniem , Dodatkowo do wymiany stabilizacja armaty , czy nawet sama armata. Czyli koszty ogromne ,a efekt niepewny . Raczej nie będzie wielkich zmian w "Twardych".

  18. kroton

    super, super jak najwięcej tych pocisków kupować Panowie :D i jeszcze więcej tych czołgów Leo bo jest co jeszcze zastępować w arsenale... ;)

  19. bender

    No i sie troche rozjasnilo dlaczego najpierw odlamkowe a potem ppanc. :-)

  20. Mokotów

    No co ? Nikt nie pisze? Dobrze czy, żle??

  21. Adriano

    No i bardzo dobrze xD

  22. symetria

    A te nowe będą zdolne do penetracji rosyjskich pancerzy? Bo na razie mamy 2x więcej czołgów niż Niemcy i 4x więcej niż Anglia, ale co z tego, skoro z nieszkodliwą dla Rosjan amunicją?

  23. Casp

    Super!

  24. Zgryźliwy

    O Matko, wreszcie! To ile to będzie czasu od sprowadzenia linii technologicznej - 90 lat? Toż nawet w Augustowie prawie 5x krócej czekali na obwodnicę, bo podobno tylko 20 lat. Skoro Rospuda się doczekała to może i my się doczekamy? A od TAKICH rzeczy należało zacząć tę szumną modernizację. To trzymam kciuki! Zobaczymy - to już za dwa lata?!

  25. AS

    Jak gruby pancerz penetrują te pociski, czy różnią się od pocisków niemieckich ?