MON: Marynarka Wojenna RP ze znacząco ograniczonymi zdolnościami [KOMENTARZ]

18 marca 2021, 09:16
DSC_0993
Fot. M.Dura
Reklama

W czasie ostatniego posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej 16 marca 2021 roku minister Skurkiewicz potwierdził, że Marynarka Wojenna RP posiada zadowalający poziom tylko w zakresie rozpoznania i zwalczania min. Pozostałe zdolności MW RP zostały określone jako „znacząco ograniczone”.

Tematem posiedzenie sejmowej Komisji Obrony Narodowej z dnia 16 marca 2021 r. było „rozpatrzenie informacji Ministra Obrony Narodowej na temat stanu Marynarki Wojennej, jej zdolności do wykonywania zadań oraz planowanej modernizacji technicznej”.

Stan Marynarki Wojennej RP według Ministerstwa Obrony Narodowej

Informację tą przedstawił osobiście Sekretarz Stanu Ministerstwa Obrony Narodowej Wojciech Skurkiewicz. Już na samym wstępie zakomunikował on, że „Marynarka Wojenna RP posiada wystarczające zdolności operacyjne tylko w obszarze rozpoznania i zwalczania zagrożeń minowych na morzu. Natomiast zdolności operacyjne Marynarki Wojennej w obszarze zwalczania celów nawodnych i podwodnych, obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej są znacząco ograniczone”.

Według Skurkiewicza z 35 obecnie eksploatowanych „okrętów bojowych”: 7 to okręty uderzeniowe a 26 to jednostki pomocnicze (do czego należy doliczyć 21 bazowych środków pływających). Minister zaznaczył przy tym, że poza siłami okrętowymi, w skład Marynarki Wojennej wchodzą jeszcze jednostki brzegowe:

  • Morska Jednostka Rakietowa (uzbrojona w rakiety przeznaczone do zwalczania m.in. okrętów nawodnych);
  • dwa dywizjony przeciwlotnicze;
  • dwa bataliony saperów
  • dwie grupy nurków-minerów.

Zadaniem tych sił ma być:

  • zapewnienie swobody żeglugi na morskich liniach komunikacyjnych;
  • ochrona morskich linii komunikacyjnych (wskazywana przez MON jako zadanie nadrzędne);
  • dążenie do uzyskania lokalnego panowania na morzu (wskazywane jako główny cel w długoterminowym planowaniu rozwoju Marynarki Wojennej);
  • zdolność do strzeżenia niepodległości, nienaruszalności terytorialnej suwerenności oraz do zapewnienia bezpieczeństwa państwa i obywateli;
  • zdolność do udzielania pomocy naszym sojusznikom i partnerom regionalnym.

„Marynarka Wojenna musi być wszechstronnie operacyjna. Zdolna wspierać operacje na morzu, na lądzie, w powietrzu oraz na styku tych właśnie środowisk”.

Wojciech Skurkiewicz - Sekretarz Stanu Ministerstwa Obrony Narodowej

 Jakie plany ma MON w odniesieniu od Marynarki Wojennej RP?

Omawiając sposoby naprawienia sytuacji w polskich siłach morskich minister Skurkiewicz wskazał, że konieczne jest utrzymanie obecnie eksploatowanych okrętów i jednostek pływających, ale skupił się głównie na planie modernizacji technicznej na lata 2021 – 2035 z uwzględnieniem roku 2020 - w części dotyczącej Marynarki Wojennej.

„W celu utrzymania zdolności sił Marynarki Wojennej i możliwości wykonywania przez nią postawionych zadań racjonalnym rozwiązaniem jest równoczesna realizacja planowanych napraw, modernizacji oraz modyfikacji obecnie eksploatowanych okrętów i pomocniczych jednostek pływających”.

Wojciech Skurkiewicz - Sekretarz Stanu Ministerstwa Obrony Narodowej

Przypomniał przy tym, że działania te rozpoczęły się w roku 2013, gdy „rozpoczęto realizację programu „Zwalczanie zagrożeń na morzu” na lata 2013-2022 z perspektywą 2030, który zakładał stopniową wymianę wysłużonych okrętów na jednostki nowe wraz z pozyskaniem zaawansowanych, nowoczesnych rozwiązań technicznych odpowiadających współczesnym i przyszłym zagrożeniom dla bezpieczeństwa morskiego, równocześnie zapewniając tzw. przeskok technologiczny w zdolnościach Marynarki Wojennej".

image
Reklama

Minister Skurkiewicz nie odniósł się jednak do działań z okresu 2013-2020 (a właściwie do braku tych działań) skupiając się przede wszystkim na zamierzeniach przyszłych, wymienionych w Planie Modernizacji Technicznej na lata 2021-2035 z uwzględnieniem roku 2020, w którym przewidziano 60 miliardów złotych „zagwarantowanych dla potrzeb rozwoju modernizacyjnego Marynarki Wojennej”. Wynikałoby z tego, że na modernizację polskich sił morskich zabezpieczono aż cztery miliardy złotych rocznie do 2035 roku.

Priorytetowymi zadaniami w tym planie w odniesieniu do Marynarki Wojennej mają być:

  • trzy okręty obrony wybrzeża „Miecznik” do 2033 r.,
  • dwa okręty podwodne „Orka” do 2034 roku (przy czym minister Skurkiewicz poinformował, że, nadal trwają negocjacje ze stroną szwedzką w sprawie rozwiązania pomostowego, którym mają być dwa pozyskane ze Szwecji okręty podwodne typu A17);
  • dwa kolejne niszczyciele min „Kormoran II”;
  • program „Holownik” (budowa sześciu takich okrętów ma się zakończyć w 2021 roku);
  • dwa okręty rozpoznania radioelektronicznego „Delfin” do pozyskania w latach 2024 i 2027;
  • okręt ratowniczy „Ratownik” do pozyskania w 2024 roku;
  • okręt wsparcia logistycznego „Bałtyk” do pozyskania w 2027 roku;
  • zbiornikowiec paliwowy „Supply” do pozyskania w 2026 roku;
  • dwa okręty hydrograficzne „Hydrograf” do pozyskania w 2025 i 2027 roku;
  • dwie pływające stacje demagnetyzacyjne „Magneto” do pozyskania w latach 2024 i 2030.

Z wypowiedzi ministra Skurkiewicza wynika więc, że obecne Ministerstwo Obrony Narodowej do kolejnych wyborów parlamentarnych (planowanych w 2023 roku) będzie musiało doprowadzić do rozpoczęcia budowy aż siedmiu typów okrętów (zakładając optymistycznie, że od podpisania umowy do oddania jednostki potrzeba co najmniej cztery lata prac stoczniowych i prób): jednej fregaty w ramach programu „Miecznik”, okrętu ratowniczego w ramach programu „Ratownik”, okrętu wsparcia logistycznego w ramach programu „Bałtyk”, zbiornikowca paliwowego w ramach programu „Supply”, do pozyskania w 2026 roku, dwóch okrętów rozpoznania radioelektronicznego w ramach programu „Delfin”, dwóch okrętów hydrograficznych w ramach programu „Hydrograf” i jednej pływającej stacji demagnetyzacyjnej w ramach programu „Magneto”.

Zadanie jest o tyle ambitne, że obecne deklaracje MON dotyczą jedynie rozpoczęcie w pierwszej połowie 2021 roku postępowania na fregatę „Miecznik”. Jeżeli resort obrony nie doprowadzi do podpisania do końca tego roku umów w ramach programów „Ratownik”, „Delfin”, „Hydrograf” i „Magneto” to nie ma żadnych szans by deklaracje ministra Skurkiewicza z posiedzenia SKON w dniu 16 marca 2021 roku zostały zrealizowane.

I żaden z posłów uczestniczących w posiedzeniu ani oficerów tam obecnych na to nie zwrócił uwagi.

Jak postawić pytanie by nie uzyskać odpowiedzi?

Gdyby celem posiedzenia SKON było rzeczywiście pozyskanie informacji na temat stanu Marynarki Wojennej RP, to po wystąpieniu ministra Skurkiewicza to posiedzenie można by właściwie zakończyć. Dyskusja jaka rozpoczęła się chwilę później nie wniosła bowiem do ogólnej wiedzy niczego nowego i polegała głównie na wygłaszaniu deklaracji przez posłów (głównie opozycji), które niczego nie wyjaśniały, a jedynie jeszcze bardziej zaciemniały obraz sytuacji. Na większość z postawionych później wielu pytań nie padła bowiem wystarczająca i konkretna odpowiedź. W sumie z zewnątrz wyglądało to tak, jakby nie chodziło wcale o uzyskanie tych odpowiedzi, ale jedynie o publiczne zadanie pytania.

Zaskakujące było zresztą to, że większość tych pytań nie wynikała z usłyszanego od ministra raportu, ale była przygotowana wcześniej. Nie wiadomo więc, dlaczego nie wysłano ich do MON, po to by odpowiedzi uzyskać już w informacji przygotowanej na posiedzenie SKON.

W ten sposób Ministerstwo Obrony Narodowej powiedziało to co chciało, posłowie powiedzieli czego nie wiedzą i wszyscy rozeszli się w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. Trudno jest jednak się zgodzić, że w ten sposób ma właśnie wyglądać „rozpatrzenie informacji MON w sprawie Marynarki Wojennej RP”.

I miał całkowitą rację Przewodniczący SKON poseł Michał Jach z Prawa i Sprawiedliwości, który na zakończenie posiedzenia zwrócił uwagę, że „pytania mają dotyczyć meritum danego posiedzenia”, a więc informacji MON, a nie tego co się w niej nie znalazło. Nikt, nie uszczegóławiając wcześniej, co powinno się znaleźć w raporcie, nie może bowiem zarzucić Ministerstwu Obrony Narodowej, że coś nie zostało wyjaśnione.

Tymczasem okazja była doskonała, ponieważ na jednej sali skupiono osoby (fizycznie i wirtualnie), które były w stanie odpowiedzieć na większość pytań. W posiedzeniu SKON w dniu 16 marca 2021 r. wzięli bowiem udział: Sekretarz Stanu Ministerstwa Obrony Narodowej Wojciech Skurkiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch, Dowódca Centrum Operacji Morskich, Dowódca Komponentu Morskiego w Dowództwie Operacyjnym wiceadmirał Krzysztof Jaworski, Inspektor Marynarki Wojennej w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych wiceadmirał Jarosław Ziemiański oraz oficerowie dwóch Zarządów Sztabu Generalnego WP: Zarządu P-7 Planowania Użycia Sił i Szkolenie oraz Zarządu P-8 Planowania Obronnego.

Zamiast więc zadać jednorazowo jedno konkretne pytanie i wymusić udzielenie konkretnej odpowiedzi, posłowie po kolei wygłaszali na sali dziesięciominutowe przemowy (bo tyle mieli czasu zgodnie z ustalonym regulaminem) opisując oczywiście rzeczywiście istniejące problemy, ale bez wskazania osoby, która ma te problemy wyjaśnić. Efekt tego był taki, że dla uspokojenia sytuacji przewodniczący SKON poseł Jach musiał ogłaszać aż dwie przerwy wypraszając posła Poncyliusza z Koalicji Obywatelskiej z posiedzenia i ponownie, na wniosek posłów, go dopuszczając do obrad.

Co więcej wszyscy wiedzieli, że jest to posiedzenie jawne, tak więc stawiając pytanie posłowie powinni zdawać sobie sprawę, że nie mogą się pytać o dane niejawne. Po co było w ogóle zwoływać posiedzenie SKON, jeżeli poseł Cezary Grabarczyk z Koalicji Obywatelskiej poprosił o odpowiedzi na piśmie na swoje pytania zadane ustnie, godząc się, że nie otrzyma on ich w czasie spotkania oraz zgadzając się, że część z tych odpowiedzi będzie miała klauzulę niejawną. W ten sposób, najprawdopodobniej żaden z zarzutów pojawiających się ostatnio w mediach (przede wszystkim na portalu Onet.pl) nie będzie wyjaśniony. A przecież ten sam poseł Grabarczyk wskazywał, że „opinia publiczna nie ma wiarygodnych informacji o stanie polskiej Marynarki Wojennej, która w tradycji polskiego oręża była chlubą Rzeczypospolitej”.

Posiedzenie sejmowej Komisji Obrony Narodowej z 16 marca 2021 roku było więc kolejną, zmarnowaną okazją do wyjaśnienia wszelkich spraw związanych ze złym stanem Marynarki Wojennej RP. Jak zwykle informacja przekazana przez ministra Skurkiewicza była oceniana przez poszczególnych posłów negatywnie (przez posłów opozycji) i pozytywnie (przez posłów koalicji rządowej), ale nie dołożono starań, by wyjaśnić wszelkie wątpliwości związane z realizacją programu „Zwalczanie Zagrożeń na Morzu”.

Dodatkowo przyjęta na wniosek samych posłów forma wyjaśniania spraw (pisemne odpowiedzi) nie pozwala na stwierdzenie, czy odpowiedź zadowala pytającego i czy wyjaśnia wszystkie wątpliwości. Przykładem może być jedno z trzech pytań, na które odpowiedziano na posiedzeniu SKON: w jaki sposób zwiększyć zasięg wykorzystania rakiet na okrętach rakietowych, ponieważ obecnie nie są one strzelane na maksymalnym zasięgu, a jedynie do horyzontu radiolokacyjnego.

Admirał Ziemiański odpowiedział, że radar okrętowy nie jest jedynym źródłem informacji dla systemu rakietowego i że okręty typu Orkan posiadają inne systemy zapewniające wskazanie celu na maksymalnych dystansach rakiet - nie ujawniając jednak jakie, ponieważ jest to informacja niejawna. „Nie jest potrzebne wykrywanie celów nawodnych z wykorzystaniem tylko tej głównej stacji radiolokacyjnej, którą okręt ma na sobie”.

Odpowiedź więc padła, ale w rzeczywistości nic nie wyjaśniła. Prawdą jest bowiem, że dane dla systemu rakietowego mogą i powinny przyjść z zewnątrz. Tutaj okręt jest na to przygotowany mając odpowiednie systemy łączności. Problem jest w tym, że nie odpowiedziano, skąd te informacje mają przyjść i nikt uzyskania takich wyjaśnień nie wymusił.

A przecież problem wskazania celów nawodnych w odległości 100-200 km od wyrzutni rakietowej dotyczy nie tylko okrętów typu Orkan, ale również Morskiej Jednostki Rakietowej, która może obecnie wykorzystywać swoje rakiety działając samodzielnie jedynie w 1/4 dostępnego maksymalnego zasięgu pocisków przeciwokrętowych NSM. Chyba, że jakiś inny „niepolski a natowski” system nam w tym pomoże.

Na jakie pytania nie uzyskano odpowiedzi?

Przy takim podejściu do sposobu analizy informacji przedstawionej przez MON, nie wyjaśniono tak naprawdę żadnych wątpliwości, które pojawiły się później w dyskusji. Tymczasem z długich wypowiedzi poszczególnych posłów można było wyróżnić aż 37 pytań do Ministerstwa Obrony Narodowej:

  1. „Dlaczego "Miecznik" ma być budowany konkretnie ze stocznią Babcock, co do której nie można mieć pretensji jeżeli chodzi o kompetencje, ale której wybór był nietransparentny”? (Poseł Paweł Poncyliusz z Koalicji Obywatelskiej (KO))
  2. Na jakich zasadach Ministerstwo Obrony Narodowej podejmuje poprzez PGZ indywidualne decyzje, kto ma być partnerem w ramach kontraktu - poza jakimikolwiek zamówieniami publicznymi, postępowaniami, porównywaniem ofert (czy pod względem parametrów, czy pod względem pieniędzy, czy pod względem transferu technologii)? (Poseł Poncyliusz z KO)
  3. Dlaczego na poprzednich posiedzeniach SKON informowano o rozpoczęciu poszczególnych programów modernizacyjnych Marynarki Wojennej, a później ich nie rozpoczęto? Przykładem miał być program „Miecznik” w którym „decyzje zapadały w 2014 roku”. (Poseł Cezary Grabarczyk z Koalicji Obywatelskiej)
  4. Dlaczego nie zrealizowano zaanonsowanej w 2014 roku budowy trzech korwet „Miecznik” i trzech okrętów patrolowych „Czapla”? (Poseł Grabarczyk z KO);
  5. Dlaczego nie doszło do realizacji projektu zbiornikowca „Supply” za 650 milionów złotych? (Poseł Grabarczyk z KO);
  6. Co się dzieje z projektem „Ratownik” wycenionym na 755 milionów złotych? (Poseł Grabarczyk z KO);
  7. Co się dzieje z modernizacją trzech okrętów rakietowych typu Orkan, które miały być modernizowane i do tej modernizacji nie dochodzi? (Poseł Grabarczyk z KO);
  8. Czy to prawda, że nie będzie już gruntownej modernizacji Orkanów tylko „wymiana systemów napędowych” i że prace będą prowadzone tylko na dwóch jednostkach? (Poseł Grabarczyk z KO);
  9. Dlaczego zrezygnowano z wcześniej zakładanego sposobu realizacji programu budowy okrętów podwodnych w ramach programu „Orka”? (Poseł Grabarczyk z KO);
  10. Jak to się stało, że oficjalna polska delegacja z Prezydentem RP i Ministrem Obrony Narodowej „wyruszyła na negocjacje do Australii w sprawie pozyskania fregat typu Adeliade, podczas gdy zgodnie z obwiązującymi dokumentami: Programem Rozwoju Sił Zbrojnych i Planem Modernizacji Technicznej Polska nie planowała pozyskania fregat”? (Poseł Czesław Mroczek z Koalicji Obywatelskiej);
  11. Czy jest chociażby jeden okręt, „który byłby zasługą tej ekipy rządowej w wyniku prowadzonej, konsekwentnej pracy zakończonej dobrym skutkiem” i jakie są efekty tych prac jeżeli chodzi o polskie stocznie ? (Poseł Mroczek z KO);
  12. „Jakie rząd ma rozwiązanie sytuacji, w której polskiej Marynarce Wojennej pozostał już tylko jeden okręt podwodny ORP <<Orze>>ł?” (Poseł Paweł Krotul z Lewicy);
  13. „Ile środków będzie wpompowanych w Marynarkę Wojenną?” (Poseł Krotul z Lewicy);
  14. „Czy nie powinniśmy pomyśleć o szybszym zakupie okrętów, bo w przypadku Miecznika i Orki te terminy są zbyt odległe?” (Poseł Krotul z Lewicy);
  15. „Czy prawdą jest, że w programie <<Miecznik>> PGZ Stocznia Wojenna podpisała porozumienie z firmą Babcock i czy to oznacza, że inne oferty nie były brane pod uwagę, a jeśli były brane pod uwagę, to jakie?” (Poseł Poncyliusz z KO)
  16. „Czy w tym projekcie <<Miecznik>> cena oferowana uwzględnia uzbrojenie, czy też tylko taką podstawową wersję, a będzie to doposażane za dodatkowe pieniądze, z dodatkowymi kosztami w kolejne elementy uzbrojenia?” (Poseł Poncyliusz s KO)
  17. „Jak Państwo patrzycie przy tego rodzaju projektach na <<local content>>? Ile marży zostaje w Stoczni Wojennej, ile w innych firmach współpracujących, polskich, a jaka część będzie przesyłana za granicę?” (Poseł Poncyliusz s KO);
  18. „Czy prawdą jest, że w programie <<Ratownik>> została zwrócona zaliczka z PGZ do MON i czy te pieniądze są w dyspozycji budżetu MON-u, czy też wróciły do Ministerstwa Finansów?” (Poseł Poncyliusz s KO);
  19. Czy oficerowie od dłuższego czasu są zsyłani do „zielonych garnizonów” za to, „że zadają zbyt trudne pytania bo opierają się wykonywaniu takich czysto politycznych decyzji, które nie są uzasadnione merytorycznie i nie wynikają z analiz”? (Poseł Poncyliusz s KO);
  20. Czy MON dopuszcza możliwość by okręty były budowane w stoczniach prywatnych? (Poseł Poncyliusz s KO);
  21. Jak będzie budowany „Miecznik”: czy np. pierwszy okręt będzie budowany z udziałem stoczni zagranicznych a dwa kolejne samodzielnie w polskich stoczniach (poseł Kacper Płażyński z Prawa i Sprawiedliwości);
  22. Kiedy poznamy wynik postępowania „Miecznik” – kto ma być partnerem strategicznym i kiedy realnie ta budowa mogłaby się rozpocząć oraz polskie stocznie mogły by zacząć przygotowania do realizacji tej budowy? (poseł Płażyński z PiS);
  23. „Czy minister ON będzie poszukiwał ponadpartyjnego konsensusu w przedmiocie modernizacji MW, tak by ewentualna zmiana obozu rządzącego nie spowodowała zawieszenia trwającego programu?” (Poseł Grabarczyk z KO)
  24. „Kiedy będą modernizowane Orkany i czy ewentualnie przewiduje się przeniesienie z nich systemów?” (Poseł Grabarczyk z KO)
  25. „Jakie zdolności operacyjne okrętu <<Miecznik>> są kluczowe dla MON?” (Poseł Grabarczyk z KO)
  26. „Jakie są kryteria wyboru okrętu <<Miecznik>> i jakie będą kryteria wyboru wykonawcy?” (Poseł Grabarczyk z KO)
  27. Czy w programie „Miecznik” priorytetem będzie pozyskanie zdolności operacyjnych Marynarki Wojennej, czy zdolności przemysłowe? (Poseł Grabarczyk z KO)
  28. „Jaka będzie formuła zamówienia okrętu <<Miecznik>>”? (Poseł Grabarczyk z KO)
  29. Jaki jest przewidywalny termin rozpoczęcia postępowania jeżeli chodzi o okręty typu Orkan i kiedy jest przewidywany remont tych okrętów? (Poseł Grabarczyk z KO)
  30. „Czy są jakieś plany przeniesienia systemów rakietowych z Orkanów na inne jednostki pływające?” (Poseł Grabarczyk z KO)
  31. „W jaki sposób i kiedy zostanie zapewniony w siłach morski system obserwacji i rozpoznania zapewniający pełne wykorzystanie możliwości systemów rakietowych” o zasięgu 200 km? (Poseł Grabarczyk z KO)
  32. „Czy MON posiada wybrany system i plan pozyskania okrętów podwodnych i dlaczego zrezygnowano z planów pozyskania okrętów podwodnych wspólnie z Norwegią i Holandią”? (Poseł Grabarczyk z KO);
  33. „Czy MON planuje kolejne zamówienia jeżeli chodzi o śmigłowce AW-101, ponieważ cztery zamówione takie jednostki nie zabezpieczą wszystkich potrzeb jeżeli chodzi o ZOP i ratownictwo morskie”? (Poseł Grabarczyk z KO);
  34. „Kiedy Marynarka Wojenna zostanie wzmocniona okrętami uderzeniowymi oraz jednostkami zabezpieczenia i wsparcia?” (Poseł Grabarczyk z KO);
  35. „Okręty rakietowe są wyposażone w systemy rakietowe o zasięgu do 200 km, ale jednocześnie są wyposażone w systemy radarowe, które pozwalają wykrywać cele w ¼ zasięgu rakiet”. Co z tym zrobiono? (Poseł Grabarczyk z KO);
  36. „W jaki sposób MON zamierza zniwelować całkowity brak zdolności obrony przestrzeni powietrznej z kierunku morskiego?” (Poseł Grabarczyk z KO);
  37. Kto dzisiaj sprawuje ochronę kontrwywiadowczą nad PGZ Stocznia Wojenna? (Poseł Maciej Lasek z Koalicji Obywatelskiej).

Tylko na trzy ostatnie pytania zostały udzielone odpowiedzi. Admirał Ziemiański stwierdził bowiem, że wzmocnienie zdolności obrony przestrzeni powietrznej z kierunku morskiego nastąpi poprzez wprowadzenie fregat. Natomiast minister Skurkiewicz potwierdził, że ochronę kontrwywiadowczą dla PGZ Stocznia Wojenna zapewnia „Służba Kontrwywiadu Wojskowego wspólnie z Agencją Bezpieczeństwa Wojskowego, ale w ramach realizowanych programów, które są realizowane na potrzeby Sił Zbrojnych RP są realizowane głównie przez Służby Kontrwywiadu Wojskowego”.

Pozostałe odpowiedzi mają zostać przedstawione na pismach – oddzielnie jawnym i niejawnym.

Dlaczego fregaty stały się najlepszym rozwiązaniem dla Marynarki Wojennej?

Pierwszym który odniósł się do planu budowy fregat był szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch. Wskazał on, że wybór takiej klasy okrętów dla „Miecznika” wynika z woli Ministerstwa Obrony Narodowej do realizacji zapisów „Strategii Bezpieczeństwa Narodowego” oraz „Strategicznej Koncepcji Bezpieczeństwa Morskiego RP”. Wybór fregat według ministra Solocha wynika dodatkowo:

  • ze zobowiązań sojuszniczych;
  • z konieczności posiadania okrętów zdolnych do zabezpieczenia transportu surowców energetycznych (ropa i gaz) nawet na odległych akwenach;
  • z konieczności posiadania okrętów zdolnych do prowadzenia samodzielnej obrony przed atakiem z powietrza, do „ścigania okrętów podwodnych” i do działań ofensywnych;
  • z konieczności zwiększenia naszych możliwości odstraszania i do projekcji siły.

Według posła Kacpra Płażyńskiego z Prawa i Sprawiedliwości fregaty są konieczne ponieważ:

  • okrętów klasy korweta już się nigdzie nie buduje;
  • trzeba zabezpieczać statki z ładunkiem płynącym do Polski, ponieważ ich zagrożenie może zwiększyć koszty ich ubezpieczenia i nikt by nie chciał wysyłać swoich jednostek do polskich portów.

Admirał Ziemiański dodał, że korwety nie są w stanie realizować zadań w stałych zespołach morskich sił NATO i przyznał (ku zaskoczeniu zewnętrznych obserwatorów), że „z tego względu zabiegaliśmy od wielu lat żeby właśnie nie realizować Miecznika w formie budowy korwety – wielozadaniowej nawet, tylko właśnie wejść we fregaty. Z tego względu, że te okręty zabezpieczają działalność na Morzu Bałtyckim, przede wszystkim, bo to jest nasze najważniejsze zadanie, przy wysokich stanach morza i przy systemach walki które zabezpieczają nam tą możliwość reakcji na większych odległościach. Czyli wykrycie celów i reakcja odpowiednia, wykorzystując te systemy walki, które okręt ma na sobie”.

Sejmowa Komisja Obrony Narodowej przyjęła informację MON dotyczącą stanu Marynarki Wojennej, jej zdolności do wykonywania zadań oraz planowanej modernizacji technicznej stosunkiem głosów 13 do 15.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 150
Reklama
mustafa
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 20:49

NIECH POLSKI RZĄD POZYSKA OKRĘTY PODWODNE Z NADWYŻEK ARMII STANÓW ZJEDNOCZONYCH 5-10 SZTUK WRAZ Z POCISKAMI TOMAHAWK

Dalej patrzący
sobota, 27 marca 2021, 16:25

Dla projekcji siły w naszych warunkach geograficznych wystarczą w zupełności lądowe mobilne wyrzutnie uniwersalnych Tomahawków [RGM/UGM-109 - rozwój Bloc V] - zarówno na cele lądowe, jak i morskie - o zasięgu "ponad 1000 mil morskich" - czyli realnie ca 2 tys. km. Pocisk odpalany z połowy linii Olsztyn-Białtystok - sięgnie nie tylko Petersburga czy Moskwy [ca 1000 km] - ale nawet Krymu [ca 1250 km] czy Siewierodwińska [1600 km]. Co oznacza, że Kreml nie będzie mógł przerzucać sił z tych bastionów A2/AD i koncentrować przeciw Polsce [czy innemu graczowi Flanki] - korzystając z "krótszych rąk" Polski czy innego gracza - tylko będzie musiał tam utrzymać silny parasol antyrakietowy/plot. Więcej - przy zasięgu ca 2 tys km - właściwie większość infrastruktury krytycznej Rosji - skupionej przecież w zindustrializowanej części europejskiej - byłaby zagrożona. A to by oznaczało, że Rosja z pozycji agresora mającego przewagę - musiałaby rozproszyć obronę prak/plot na obszar o rząd wielkości większy - niż objęty obroną przez obecne rosyjskie bastiony A2/AD. Oczywiście - drugim komponentem rozpraszania sił Rosji winny być roje dronów przełamujących. Też z dużym zasięgiem - np. nowy klon TB2 [kolejny po ostatniej wersji z łączem satelitarnym - czyli zasięgu realnie 1500 km] ma operować w rojach sterowanych AI. W drugą stronę - taki SM-6 ERAM ma możność zwalczania celów powietrznych, ale także dodano mu zwalczanie mobilnych celów punktowych - np. okrętów. Wierząc, że zasięg SM-6 ERAM wynosi "tylko" 500 km [a realnie raczej 1000+ km] - i tak mamy z lądowych nośników mobilnych wielokrotne pokrycie przestrzeni powietrznej Polski. Oczywiście - przy operowaniu sieciocentrycznym - z kompleksem dalekiego widzenia i sterowania C5ISR i kompleksem EW. W sumie - DZIĘKI relatywnie małej i zwartej geografii Polski - możemy asymetrycznie zyskać większą koncentrację obrony od Rosji - przynajmniej o rząd wielkości. Dlatego 95% z 60 mld złotych na PMW - proponuję przeznaczyć na mobilne lądowe rozproszone systemy dalekiej projekcji siły i systemy dalekiej projekcji obrony nieba - z sieciocentrycznym C5ISR/EW - operujące z niezaapialnego lotniskowca "ORP Polska". Uniwersalne - czyli ofensywne "przeciwpowierzchniowe" [i na cele lądowe i morskie-nawodne] - zaś defensywne przeciwrakietowe z funkcją plot. I roje dronów przełamujących - też jako systemów uniwersalnych - od łamania mas pancerno-zmechanizowanych - po głębokie "intruderskie" penetrowanie zaplecza Rosji, jej wrażliwej infrastruktury krytycznej, także przełamywanie jej bastionów A2/AD. Ale także na zadania "morskie" - od przenoszenia boi nasłuchowych - przez kontrolę magnetometrami - po lekkie torpedy klasy Leonardo Black Scorpion [ca 20 kg] - czy po ataki saturacyjne np. za pomocą sieciocentrycznych Brimstone 3 z opcją "fire-and-forget" - ale także przenosząc Pioruny i LM MHTK - jako ruchoma kontrola nieba. Kluczem jest zrozumienie, że Polska ma być niezatapialnym lotniskowcem [czy raczej krążownikiem rakietowym] - i stanowić wielką saturacyjną A2/AD - spinająca wszystkie sensory, nosiciele, efektory - w jeden system sieciocentryczny. Przy TAKIEJ zmianie myślenia i strategii - osiągane ZDOLNOŚCI całości WP - staną się przynajmniej o rząd wielkości większe - względem obecnego, wadliwego systemowo PMT. Wydajemy dużo pieniędzy - niestety wydajemy źle - wg strategii sprzed 50 lat. I budujemy armie marionetkowa, zadaniowaną przez Wuja Sama do jego interesów naszym kosztem - całkowicie niezdolna do strategicznej obrony Polski. Która to pełna obrona strategiczna jest możliwa [także na szczeblach jądrowych drabiny eskalacyjnej - przy posiadaniu minimum NATO Nuclear Sharing i potem własnych głowic] - ale wymaga całkowitej zmiany struktury PMT, oparcia się o RMA, postawienia na zbudowaniu ZDOLNOŚCI w ramach jednej połączonej domeny - pod "parasolem" defensywno-ofensywnym A2/AD Tarczy i Miecza Polski. Niestety - od 2014 nasz MON, IU, SG, wszelkie instytucjonalne gremia ekspertów - nie są w stanie tego wyartykułować - i chowają głowę w piasek przed NIEUCHRONNYM wyjściem USA z Europy na Pacyfik. A dokładnie na ten moment czeka Kreml - i na ten moment musimy się przygotować całościowo - strategicznie. Nie ma żadnego innego ważniejszego celu - niestety jest on całkowicie ignorowany i zastępowany symulacją medialną "silni, zwarci, gotowi". Do momentu wyjścia USA z Europy, Kreml będzie prowadził rozmyte działania pdprogowe. Natomiast w momencie wyjścia USA z Europy i pełnego zaangażowania na Pacyfiku - Kreml [mówiąc kolokwialnie "pójdzie na całość". Czyli skorzysta z jedynej siły jaka realnie posiada - siły militarnej - umiejętnie zastosowanej z całym "dziel i rządź" i kijem i marchewką wobec graczy europejskich. zresztą Kreml ma wierną V Kolumnę [Berlin z Paryżem] - którzy w trójkę [od lipca 2010 - od spotkania w Deauville] chcą zbudowaniu supermocarstwa od Lizbony do Władywostoku. Na przeszkodzie centralnei stoi Poslka jako bufor - i jako najsilniejszy gracz "szkodliwej" dla ww planów Kremla, Berlina i Paryża - Wschodniej Flanki. Stąd sojusz Polski winien być ukierunkowany na graczy Wschodniej Flanki - bo tylko oni "jadą z nami na jednym wspólnym wózku" w kwestii bezpieczeństwa i suwerenności. USA z definicji nie będzie - gdy wyjdzie z Europy na Pacyfik. Pozostaje więc tylko Polska i sojusz szeroko rozumianej Flanki - z pewnym wsparciem UK na północy [Arktyka, GIUK - z NORDEFCO - także potencjał jądrowy UK]. I z tymi graczami trzeba nawiązać sojusz i rozwijać interoperacyjność i zdolności koalicyjne. Stąd prosty wniosek - sojusz strategiczny z USA jest tylko pomostowy i tymczasowy - natomiast docelowy jest sojusz regionalny [nie tylko militarny - także polityczny i ekonomiczny] z graczami Flanki - poczynając od NORDEFCO - ale i realnie współdziałając np. z ambitną silną Turcją, która już wiąże i podgryza FR od południa i w Azji Środkowej. Dla oponentów - gdy mówię o jedności Berlina i Paryża z Kremlem co do supermocarstwa Lizbona-Władywostok, to dotyczy poziomu strategicznego/długofalowego. Taktyczne przeciąganie liny w samym obozie karolińskim i taktyczna zabawa Berlina i Paryża wobec Waszyngtonu w "dobrego i złego glinę" - to właśnie sprawy tylko taktyczne.

Dalej patrzący
czwartek, 25 marca 2021, 15:42

Okręty nawodne to tylko nośniki. W naszych warunkach geostrategicznych w saturacyjnej strefie zgniotu - i przy bardzo wąskim Bałtyku- lepsze - bo operujące w rozproszeniu i do wszelkich zadań i w sieciocentrycznym spięciu - są nośniki powietrzne i lądowe - zwłaszcza dronowe. Nie mówiąc o zastosowaniu do innych zadań właśnie lądowych i powietrznych. Jeden Cyrkon i fregata spisana na straty. A do likwidacji roju 100 dronów - i to tylko częściowo - trzeba o dwa rzędy większej koncentracji i sensorów i efektorów. Ciekawe kiedy MON, IU, SG, PMW zacznie rozumieć kalkulację koszt/efekt? I myślenie kategoriami właśnie ZDOLNOŚCI? Przerzut NSMów na mobilnych nośnikach kołowych [czy powietrzem - np. Herculesami] nad Morze Czarne - na głowę bije zdolność fregaty na Morze Czarne [i to pobytu ograniczonego]. Podobnie przerzut np. na Hiumę czy Saremę. Bez porównania łatwiej zamaskować i rozproszyć przerzut i operowanie - a na morzu jednostka jak na tacy. Tak samo płytki i wąski Bałtyk to idealny akwen do operacji dronów podwodnych - i ustanawiania linii blokadowych - dla zablokowania i Petersburga i Bałtijska. Taniej, skuteczniej, szczelniej, z nieporównanie wyższą poprzeczką odstraszania przez podjęcia ryzyka starcia czy straty, z dyspozycyjnością operacyjną realnie wielokrotnie większą.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 25 marca 2021, 13:12

Walka okręt na okręt to przeżytek 1 Wojny Światowej. To romantyzm ostatniej bitwy na Morzu Północnym. Od ww2 to lotnictwo niszczy okręty na morzu i czołgi na lądzie, a nie inne czołgi czy okręty. Okręty w 21 wieku mają nawet tekturowy pancerz. Jeśli wrogi okręt pływa na Bałtyku to jego zatopienie będzie zadaniem lotnictwa i jego samolotów i śmigłowców bojowych. W 21 wieku nikt przy zdrowych umysłach nie operuje flotą wojenną bez osłony własnego parasola lotniczego. W 21 wieku wyposaża się okręty głównie w broń plot i uderzającą w cele na lądzie. Lotnictwo zapewnia flocie wojennej wszystko inne. To dla tego buduje się lotniskowce, śmigłowcowce i na mniejszych okrętach platformy dla lądowania śmigłowców. Najlepszy silnik parowy świata z 19 wieku jest jak RBS-15. Niesamowita wola w Polsce tkwienia przy przeżytkach z przeszłej epoki technologicznej powala i poraża. W Polsce należy dokonać skoku cywilizacyjnego, a nie klepać zacofanie, jak warta stróżów ciepłej wody w kranie.

Dalej patrzący
środa, 24 marca 2021, 12:14

Wystarczy dać NSM i RBS-15Mk3 dalekie widzenie [np. na aerostatach MALE/HALE] - i zdolności wzrosną skokowo. Wystarczy wyposażyć Kraby i Kryle w APR Vulcano-Dardo - i mamy kontrole powierzchni na dystansie 80+km. Oraz przy okazji kontrolę nieba na odległość ca 60 km -a na 80 km także przed Kalibrami itp. systemami. Pokrywając przewaga i kontrola cały obszar powietrzny naszych wód terytorialnych. Wystarczy kupić prosto z półki z 10 Hugin-ER - i mamy kontrolę zagrożeń podwodnych - większą, niż zapewni 30 Kormoranów II w obecnej konfiguracji. Wystarczy kupić kilka torped Sea Hake Mod4-ER o zasięgu 150 km - odpalanych z lądu [np. z mobilnych wyrzutni na kołowych nośnikach amfibijnych] i zamykamy i Bałtijsk i Zatokę Fińską [Petersburg] przed dużymi okrętami nawodnymi i podwodnymi marynarki FR. Wystarczy rozwijać roje dronów bojowych z efektorami precyzyjnymi [naszymi Piorunami, Piratami, Moskitami] - i saturacyjnie przełamujemy i likwidujemy A2/AD Kaliningradu - czyli głównego zagrażającego nam "gracza" - także w wojnie morskiej na Bałtyku. Wystarczy kupić drony bojowe Boeing Orca za 10 mln dolarów sztuka - i załogowe Orki niepotrzebne. Podstawa to sieciocentryczność i rozproszenie i precyzyjne efektory - i łączenie real-time wszystkich domen w jedną nadrzędną całość. Najgorsza możliwa droga - z punktu widzenia realnych zdolności - to budowanie załogowych "kombajnów do wszystkiego" - jak fregaty - które na Bałtyku i tak się nie utrzymają wobec uderzenia np. Cyrkonów. Takie drogie jednostki są zawsze warte uderzenia przełamującego - a atakujący zawsze będzie wygrany w kalkulacji koszt/efekt. Na pewno na ciasnym i saturacyjnym Bałtyku - gdzie na razie panują A2/AD Kaliningradu i Petersburga. Tak samo załogowe OP - na pozycji bojowej będzie jedna załogowa Orka , jedna będzie stracona w porcie, a jedna będzie miała dylemat - "czy wejść do portu na pewne zatopienie - czy trwać w stanie nieoperacyjnym czekając nie wiadomo na co?" Na razie idziemy w kompletnie złym kierunku - nie wykorzystujemy nawet istniejących możliwości dla zbudowania realnych zdolności - a co dopiero mówić o pełnoskalowym wdrożeniu RMA. Budowana flota - na razie forsowana wbrew elementarnej analizie - "ma być" na poziomie taktyki i strategii AD1970 - z zimnej wojny.

Andrettoni
wtorek, 23 marca 2021, 11:27

A dlaczego nikt nie planuje rozwoju w oparciu o drony podwodne i nawodne?

Chateaux
poniedziałek, 22 marca 2021, 21:46

Jak widać, jest za co dziękować MONom wszystkich kolejnych partii po 89 roku.

BUBA
wtorek, 23 marca 2021, 18:13

Ci nowi nie lepsi Obiecuja tak samo jak tamci. Gdyby mieli choc gram uczciwosci to by tych podciagneli do odpowiedzialnosci. Ale jak maja to zrobic jak sami nie lepsi.

skryba
poniedziałek, 22 marca 2021, 18:31

Ciekawe, że nikt z opozycji, ale też z rządu (Skur...icz) nie zadał pytania dot.budżetu w takim kontekście:Polska ma roczny budżet MON na poziomie 10 mld , czyli podobnie jak np.Pakistan czy Maroko. Wystarczy popatrzeć na floty tych krajów, aby zadać sobie pytanie: na co nasi "myśliciele" z MON wydają budżet ? Nie mówię już o tym ,że w ramach tych budżetów obydwa kraje mają większe armie, lepsze lotnictwo, a Pakistan ma siły jądrowe.Tak więc jeszcze raz pytanie - na co idzie kasa w naszym MON?????

gisbourne66
czwartek, 8 kwietnia 2021, 21:30

Na pensje i nagrody. A innej strony - czy dałbyś podbitemu (nawet bez walki) i skazanemu na bycie mięsem armatnim i wykwalifikowaną siłą roboczą narodowi nowoczesną broń? Mógłby podziękować.

odpowiadam..
poniedziałek, 22 marca 2021, 20:44

Finanse wydawane są na utrzymanie w armii bizantyjskich dworów zwanych sztabami i centrami gdzie wyróżnieni politycznie mundurowi klakierzy w ramach tzw dowodzenia i zarządzania doprowadzili system zwany MON do stanu absurdu zwanego mniemanologią stosowaną ten spęd liczy aż 50% stanu osobowego armii tu nikną pieniądze dlatego armia jest jaka jest i spada w rankingach sił zbrojnych

Piotr ze Szwecji
sobota, 20 marca 2021, 15:19

Zasięg i siła rażenia Królewca. Brak znacznego uprzemysłowienia Polski. Nie musi siłą rzeczy MW być ograniczane w Polsce?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 21 marca 2021, 11:25

Handel morski odpowiada za 10% PKB Polski. Uniezależnijmy się więc od niego! Dobra Zmiana obiecała inwestycje w polski przemysł i w polski gaz z łupków, a nie w pola gazowe Norwegii i zwiększanie uzależnienia się od handlu morskiego. Niech zrealizują swoje obietnice wyborcze!

tania musztarda
piątek, 19 marca 2021, 15:32

Hmmm, 200 marynarzy(specjalistów) na dużym wartym miliardy okręcie..., aby "przeżyć" kilka dni na Bałtyku :/

Dalej patrzący
piątek, 19 marca 2021, 14:57

@AlS - masz 100% racji - zobowiązania sojusznicze Polski - ale tylko przez obronę naszego terytorium - i jako silny element szeroko rozumianej Flanki [od Finlandii po Gruzję - to szerszy alians, niż NATO - państw zagrożonych przez Kreml - mających wspólny gardłowy interes przetrwania w tej wielkiej strefie zgniotu] przez budowanie suwerenności strategicznej. Cała siła budowana tutaj - dla Polski - a nie pod budowanie floty na Morze Południowochińskie - naszym kosztem - i naszym interesem geostrategicznym. Żadnych działań ekspedycyjnych - nawet specjalsów. I żadnego konfliktowania się z Chinami. Przypomnę, że [o ironio losu] w 1940 Chiny były wspierane przeciw Japonii zarówno przez USA i UK - jaki III Rzeszę i Sowiety. Mimo, że obie grupy stały w przeciwnych obozach. Robiły to - by nie powstał trzeci blok - supermocarstwa Japonii. Dokładnie z tego samego powodu i USA i Chiny nas wspieraja w SWOIM WŁASNYM EGOISTYCZNYM INTERESIE - by Polska jako bufor się utrzymała na kluczowym przesmyku bałtycko-karpackim, który od 30 lat decydował o kontroli między Wschodem, a Zachodem Europy. Bo jeżeli Polska "padnie" - to Kreml z Berlinem stworzy trzecie supermocarstwo - od Lizbony do Władywostoku - silniejsze i od USA - i od Chin. Dlatego właśnie nie tylko nie musimy budować żadnych sił ekspedycyjnych - ale mamy obowiązek budowac w 100% siły dla Polski i tylko w Polsce - jeszcze bezwarunkowo żądać maksymalnie asertywnie wszelkiego potrzebnego wsparcia od obu supermocarstw. Np. sprzętu i technologii od USA - i pieniędzy od Chin. A jak trzeba - to głowic od Chin via Pakistan - skoro do tej pory USA nie dało nam NATO Nuclear Sharing - co powinno JUŻ nastąpić najpóźniej do końca 2015. Ale te elementaria geostrategiczne są zupełnie odrzucane przez naszych "sterników" każdej opcji politycznej - zastępowane mantrą o jedynie słusznym uzależnieniu i poddaństwie względem USA - z Wujkiem Samem jako bezalternatywnym "dobrym wybawicielem".

AlS
piątek, 19 marca 2021, 23:55

Stanowiska uzgodnione :) Pozdrowienia.

mc.
piątek, 19 marca 2021, 13:13

Szanowny Panie Komandorze, a co Pan myśli o takim pomyśle: mamy 5 okrętów desantowych typ 767 (nawet jeśli trzeba je będzie modernizować nie będzie to zbyt wiele kosztowało), mamy Gawrona-Ślazaka, czyli okręt "bez sensu". A jeżeli wybudujemy dodatkowe 4 takie jednostki wyposażając je we właściwą ilość środków przeciwlotniczych i przeciwrakietowych (zwiększając tylko stosunek środków przeciwlotniczych wobec przeciwrakietowych). i utworzymy jednostkę... batalionu piechoty morskiej. Batalion wyposażony w sprzęt taki jak Raki i Borsuki plus przydzielony do nich Pilica lub Poprad. Czyli Batalion Piechoty Morskiej (operujący z 767) z "obstawą" 5 Gawronów. Dodatkowo do zespołu można dołączyć "Orkany" (niestety są tylko trzy). Czy coś takiego nie byłoby bardziej przerażające Rosjan, niż potencjalna budowa 1+2 korwet ?

Dropik
niedziela, 21 marca 2021, 08:20

Okręty destantowe , podobnie jak stare tralowce w liczbie 17 sztuk nie są nam do niczego potrzeb, no chyba , że jako miejsca pracy dla marynarzy , tyle że oni nic nie produkują

SZACH-MAT
piątek, 19 marca 2021, 12:05

RZEC MOŻNA..emocje są zawsze prawdziwe tylko forma iluzją bo forma zwana Marynarką Wojenną "karmiona" i budowana na kłamstwie jest drogą prowadzącą do samozagłady tylko operacja oparta o cięcia chirurgiczne i likwidacje 60 % iluzji zwanej MW może dać "novum" do odnowy MW ..i nie megalomańskie polityczne projekty lobbowane różnymi grupami wpływu prowadzące do dalszego rozkładu MW ..a małe projekty małych okrętów do ochrony interesów Polski obudzić projekty uniwersalnych jednostek jak np korwet Tuo Chiang czy program Murena oparty o norweskie korwety typu Skjold ...to na początek

ZŁOTA RYBKA
piątek, 19 marca 2021, 11:32

Polska wierny Canis Fidelis USA powinna szybko uruchomić działania do przeprowadzenia procedur w celu rozpoczęcia dialogu ..na zakup licencji USS "Monitor" i CSS "Virginia"......jednostki świetnie uzbrojone budowane w technologii stealth..proste w budowie ,skuteczne co ważne uniwersalne i cieszące się wysoką estymą Amerykanów...

szary
piątek, 19 marca 2021, 10:09

zadziwiająca jest proporcja okrętów pomocniczych do bojowych...np.po co tyle holowników?, co mają one w końcu holować? a może do przejażdżek po zatoce Gdańskiej dla prominentów?

rezerwa 77r.
piątek, 19 marca 2021, 19:18

ażeby ORKANY mogły pływać , potrzeba holowników , wszak dla OHP też wskazane zabezpieczenie

Chateaux
czwartek, 25 marca 2021, 20:58

Sugerujez ze Orkany beda plywac przy pomocy holowników? To by wiele tlumaczylo z aktualnego rozwoju MW

oberstleutnant
piątek, 19 marca 2021, 09:46

Do tak tragicznego stanu doprowadzili Marynarkę Wojenną RP politycy wszelkich odcieni i barw. Liczyłem że obecne rządy odwrócą sytuacje ale po 5 latach rządów Zjednoczonej Prawicy złudzenia prysły.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 21 marca 2021, 21:00

Mam to samo.

BUBA
piątek, 19 marca 2021, 14:31

Bo Polak potrafi

butlonos krzykliwy
piątek, 19 marca 2021, 08:57

60 mld w ciągu kilkunastu lat, i tylko 5 realnie bojowych okrętów. A w tym czasie prwnie wycofają Orkany, Orła i OHP.

kmdr
piątek, 19 marca 2021, 02:18

Jak bym był bezczelny to napisałbym że wreszcie ktoś przeczytał moje komentarze.I zrobił to źle.Do czego ma być ta Marynarka Wojenna to doczytali ,ale jak to sprawić tu już się czytać nie chciało. Ale żarty na bok. W trakcie komisji sesja zdjęciowa.Warto zobaczyć.Fotograf z fryzem skradł show.Wszystkie okręty do"pozyskania" w następnej kadencji.Czyli nic z tego.Same kryptonimy,jak by nie można było Fregata i nazwa,Okręt ratowniczy i nazwa.Te kryptonim to już nie fanaberia to już odpał. I tylko ten odpał pozostanie.Cytat "Proces modernizacji polskie floty wojenne wymaga nie tylko czasu ,ale przede wszystkim ciągłości realizacji programów modernizacyjnych i konsekwencji w ich finansowaniu".Wybitna ta ciągłość nawet jest jej symbol ORP Ślązak.Tyle lat to szukano okrętów na dnie ,ale nie budowano. A symbol finansowania niech zapożyczą od Rafała, ładną już lekko spatynowaną monetę 20 groszową.Nie na moje zdrowie oglądanie tego.Wytrzymałem 16 minut z okładem z 132 minut. Finansowanie 2,5 pkb tyle to powinno iść na samą Marynarkę Wojenną przez 5 lat i później obniżać się stopniowo co rok 0,5 do poziomu 0,5 pkb. Ale lepiej utrzymywać stołki ,stołeczki, taborety i podnóżki i puffy ."Witam Panią ..... naczelnika wydziału do spraw parlamentarnych w biurze Ministra Obrony Narodowej" to już nie kabaret to już cyrk.I hit"dążenie do lokalnego panowania na morzu ..."czym Sekretarzu czym?. Można już pisać Świeckiej Pamięci Polska Marynarka Wojenna(R).

Roman
poniedziałek, 22 marca 2021, 15:03

Po 1989 judeoPOlszewia rządziła Polską z małą przerwą do 2015. I co zbudowała towarzyszu komandorze?

wedda
piątek, 19 marca 2021, 12:38

Nic dodać nic ująć. Po prostu kabaret i tyle. Nazewnictwo jakiegokolwiek wzroru czy systemu uzbrojenia w Polsce to już w ogóle zakrawa o kpiny. Do wszystkiego nazwy oderwane od rzeczywistości. Co to ma być? maskowanie bubli?....zamiast fregat lub korwet....okrety obrony wybrzeża....nowa klasa okrętów dziadowsko uzbrojonych i wyposażonych ale wybudowanych za miliardy jak ze złota???? wozy wsparcia bezposredniego zamiast lekkie czołgi....kabarte, kpiny

hehe
piątek, 19 marca 2021, 00:57

Rakieta przeciwlotnicza i na morzu i na ladzie - koszt taki sam, poza nosikiem. Jedna jest na ciezarowce druga na statku (koszt olbrzmi roznica) To samo z innymi rodzajami amunicji. Noskik inny. Czyli za cene okretu majacego np 40 rakiet roznego rodzju by bylo na ladzie np 200 rakiet na inych nosikach. Dla panstw majacych interesy za morzami to dobra inwestycja. Dla Polski nie wiem.

Troll z Polszy
piątek, 19 marca 2021, 14:54

Hehe, po pierwsze na okręcie, po drugiej uważasz że inwestycje na 40-80 mld złotych które mają zapewnić 25procent energii elektrycznej w Polskim miksie energetycznym, corocznie 12-15 procent PKB, most energetyczny że Szwecją, rura z Finlandia, platformy wydobywcze to nie są interesy na morzu ?

Dalej patrzący
piątek, 19 marca 2021, 00:00

Żadnych zobowiązań sojuszniczych. Tylko Polska. Żadnego rozpraszania pieniędzy. Musimy stworzyć zdolności do zgniecenia A2/AD Kaliningradu i przyszłego bastionu rosyjskiego A2/AD na Białorusi - po jej nieuchronnym anschlussie. Musimy stworzyć własną silniejszą i nowocześniejszą całokrajową saturacyjną A2/AD Tarczę i Miecz Polski. Na co winniśmy wydać min 50% budżetu PMT - bezwzględnie kasując wszelkie Mieczniki, Wilki, Kruki i inne systemy rodem z zimnej wojny. A jeżeli Wujek Sam będzie fukał i groził wyjściem US Army z Polski - to blefuje. Bo jest w Polsce nie z przyjaźni do nas, nie dla papierowych traktatów - ale tylko i wyłącznie w swoim własnym egoistycznym interesie i racji stanu. A jeżeli zechce wyjść z Europy na Pacyfik - to i tak wyjdzie - bez względu na jakiekolwiek traktaty i ustalenia. Nie stać nas na robienie prezentów Wujowi Samowi na 60 mld złotych - i jeszcze robić sobie z Chin śmiertelnego wroga [detaszując te okrety na Mozre Południowochińskie - bo to jest jasne jak słońce na niebie] - bo to samobójstwo geostrategiczne - i zwykła zdrada stanu. Skoro Pan Soloch i inni "stratedzy" tego nie widzą - to są skrajnie niekompetentni i szkodliwi dla interesu narodowego i racji stanu Polski. Musimy kupować technologie i najnowsze licencje [najlepiej podwójnego zastosowania - najlepiej od Korei Plłd, Japonii, wybranych koncernów europejskich i ewentualnie pod stołem od izraelskich] i dokonać ucieczki do przodu w skok technologiczno-jakościowy Revolution in Military Affairs [RMA]. Tylko wtedy nasza całokrajowa A2/AD Tarcza i Miecz Polski będzie silniejsza od rosyjskich A2/AD [Kaliningradu i za kilka lat na Białorusi]- i zapewni nam oślepienie rosyjskich systemów rozpoznania i kontroli - już w trakcie pokoju. Bo wtedy Kreml zrezygnuje z agresji już na etapie planowania - ze względu na niekorzystną kalkulację koszt/efekt. Pan Soloch niech lepiej CODZIENNIE wszelkimi kanałami żąda bezwarunkowo NATO Nuclear Sharing dla Polski - bo Niemcy nie są już krajem "frontowym" NATO - tylko Polska. Brak NATO Nuclear Sharing 7 lat po agresji Kremla na Ukrainie [i po 12 latach od atomowych ćwiczeń terrorystycznych ZAPAD2009] - to po prostu skandal i zasadnicza nieudolność w podstawie zabezpieczenia strategicznego bezpieczeństwa Polski. A jeżeli Pan Soloch i inni nie chcą "dotykać wrażliwych tematów" względem Wielkiego Brata w Waszyngtonie - to niech złożą rezygnację - na ich miejsce przyjdą osoby asertywnie artykułujące i pilnujące polską rację stanu i REALNE bezpieczeństwo. Pewna miara cierpliwości się wyczerpała. Dosyć tej SYMULACJI budowania strategicznego bezpieczeństwa Polski. Epoka traktatów się skończyła - zaczęła się epoka, w której będzie decydować siła - i tylko siła. Oby to była nasza siła. Bo liczenie na sojuszników - kończy się wg starego powiedzenia: "wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły". Od 300 lat czepiamy się a to "nowoczesnych" Sasów, a to Francji, a to innych "sojuszników" - którzy zawsze nas zdradzają i sprzedają bez mrugnięcia powieką. Ostatnio najpierw 17 września 2009 Obama [pamiętny "reset" z Kremlem] , a 9 maja 2018 Trump [447]. I zero refleksji i nauki i zwrotu na budowanie siły własnej - i to zwrotu zasadniczego - a nie kosmetycznego. Bo obecny PMT - nawet po SPO - to i tak strukturalnie PMT2013 - przywieziony nam w teczce z Waszyngtonu - dla zrobienia z WP poręcznej armii marionetkowej do wyciągania amerykańskich kasztanów z ognia naszymi rękami - a nie do pełnej strategicznej suwerennej obrony Polski - co powinno być wprost wpisane w Konstytucję jako nadrzędny, bezwzględnie egzekwowany [jako priorytet], obowiązek i władz i WP.

Piotr ze Szwecji
sobota, 20 marca 2021, 16:58

Kruk nie jest rodem z Zimnej Wojny. Kruk to nr 1 niszczyciel wrogiego pancerza dla WP. Jeśli Polska zostanie zalana czołgami i ciężkimi bwp, to będzie to wina tych w MON i w WP, którzy doprowadzili do braku realizacji programu Kruk. CFE limit na śmigłowce bojowe to 130 i wszystkie winny być klasy Kruk bez wyjątku. Dlaczego? 4 dywizje zmechanizowane i 25 BKP. 130 ledwie starczy, To nie jest za wiele śmigłowców do zapewnienia szybkiej i skutecznej eliminacji wrogiego pancerza na dużych obszarach terenu (około 1-2 województw). 91 samolotów bojowych, które Polska ma będzie bardziej zajętych walką o przestrzeń powietrzną nad Polską i to wyłącznie z pomocą Narwi i Wisły, których programów pełnej realizacji nadal po 6 latach rządów Dobrej Zmiany brak. Te 91 samolotów bojowych nie rozwali całych pancernych armii Rosji. 130 Kruków jest fundamentem obrony ppanc w WP. Kto tego nie rozumie, ten nadal tkwi głęboko w taktykach ww1 w których nie było żadnego BlitzKrieg. Cała broń ppanc (całe pułki ppanc, Javeliny, Piraty i etc) żołnierzy Wojsk Lądowych to jedynie kompletująca dekoracja na tle tego co będzie realizował Kruk obok 91 samolotów bojowych. Bez Kruka trzeba będzie improwizować ze śmigłowców i z lekkich samolotów cywilnych (łatwe cele do strącenia) jak musieli to robić w Syrii. Polsce przyjdzie drogo i tragicznie zapłacić za ten brak doświadczenia wojennego w WP i ignorowanie znaczenia programu Kruk dla obronności Polski. Od czasów ww2 to lotnictwo jest nr 1 niszczycielem czołgów na świecie. Dziurę po ograniczeniu CFE na 130 Kruków można dopełnić dronami.

AlS
piątek, 19 marca 2021, 11:04

Dlaczego piszesz - żadnych zobowiązań sojuszniczych, skoro my je wypełniamy? Jako państwo frontowe NATO zobowiązani jesteśmy do utrzymania granicy lądowej. Utrzymujemy o wiele większe siły pancerne niż jakikolwiek kraj europejski sojuszu. Musimy wydać więcej na obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową, artylerię i wojska lądowe. Co to jest, jeśli właśnie nie wypełnianie zobowiązań sojuszniczych? Oni przez to mogą mieć o wiele mniejsze armie lądowe. My wam na lądzie, wy nam na morzu. Proste.

Wren
czwartek, 18 marca 2021, 22:43

Czy nie warto wreszcie powiedzieć, że trzeba powołać Narodowy Instytut Studiów nad Dialogiem Technicznym? Koniecznie z Zakładem Badań Podstawowych w zakresie relatywistycznej czasoprzestrzeni wojskowej?

Lbn
czwartek, 18 marca 2021, 22:31

Na morzu my nie istniejemy taka jest niestety prawda.

zdrowy_rozsądek
czwartek, 18 marca 2021, 22:08

Program sam w sobie wyglądałby rozsądnie, gdyby rozpatrywać go w oderwaniu od pozostałych rodzajów sił zbrojnych. Ale fregaty nie zatrzymają dywizji pancernych pod Białymstokiem, a okręty podwodne nie obronią Warszawy przed Iskanderami. Są sprawy ważne i ważniejsze. Po pierwsze budowa obrony powietrznej, po drugie wzmocnienie lotnictwa, po trzecie wzmocnienie wojsk rakietowych i artylerii, po czwarte wzmocnienie wojsk pancernych i zmechanizowanych, po piąte marynarka. W tej kolejności, nie odwrotnie. Tutaj zgodziłbym się z Dalej patrzącym, że owszem, wzmacniamy siły zbrojne, ale nie nasze. Piszecie, że najpierw musimy się wykazać, że zobowiązania sojusznicze itp. Nieprawda, najpierw Polska, potem zobowiązania sojusznicze. Owszem, można mieć nadzieję na to że pomagając Amerykanom w nadchodzącym konflikcie z Chinami zapracujemy na wzajemność i obronę przed Rosją, ale łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Lekcja 1939 nie została odrobiona, wtedy daliśmy się rozgrywać Brytyjczykom, teraz Amerykanom.

reda
piątek, 19 marca 2021, 12:44

oj tam......bzdury piszesz....armia skąlda się z wielu klocków które wzajemnie się uzupełniają. Myślę że powinieneś to wiedzieć? okręty...te prawdziwe, uzbrojone w rakiety a nie miny to tez obrona przeciwlotnicza. Idac twoim tokiem rozumiwania to inwestowanie w obrone powietrzną nie ma sensu bo ona nie zatrzyma dywizji pancernych wroga prawda? inwestowanie w czołgi i dywizje zmechanizowane też nie ma sensu bo nie zatrzymają lotnictwa wroga i Iskanderów prawda? wogóle inwestowanie w armię w Polsce nie ma sensu bo Rosja to mocarstwo atomowe...coś kojarzysz????

kaczkodan
środa, 24 marca 2021, 02:56

Fregat nie używa się do ochrony wybrzeża tylko ochrony floty wykonującej działania, takie same systemy na lądzie kosztują kilka razy mniej, i znacznie trudniej je zniszczyć. My nie mamy żadnych potrzeb by wydelegować obronę daleko od naszego wybrzeża, a na potrzeby misji to idealne były Adelajdy.

zdrowy_rozsądek
sobota, 20 marca 2021, 22:12

No dobrze, kilka słów komentarza. Owszem, siły zbrojne składają się z komponentów które się nawzajem uzupełniają, o tym właśnie był mój post. Ale ... siła i finansowanie tych komponentów musi być związane z potencjalnym zagrożeniem. Skierowanie największego strumienia pieniędzy na odcinek najmniej zagrożony to jakieś kuriozum. Ale cóż, każda sroczka swój ogon chwali.

piątek, 19 marca 2021, 10:57

Z powyższego tekstu wynika, że MW celowo blokowała program modernizacyjny w myśl zasady - fregaty albo nic. O ile mnie pamięć nie myli, to w Polsce obowiązuje zasada cywilnej kontroli nad armią, a ta cywilna kontrola musi być transparentna i podlegać ocenie wyborców. Tutaj mamy podchody i gierki wojskowych, nie do końca zgodne z porządkiem konstytucyjnym. Skoro chcą tak drogich systemów bojowych jak fregaty, niech przedstawią społeczeństwu konkretne argumenty, wyliczenia i symulacje, z których wynika niezbicie, że taki wydatek jest potrzebny i poddadzą swoje tezy krytycznej analizie ze strony niezależnych ekspertów. Argumenty że nikt nie produkuje korwet są kłamliwe, argument o obronie przeciwlotniczej można łatwo zbić, że taniej i skuteczniej zrobią to systemy naziemne i lotnictwo, argument o zabezpieczeniu portów jest mizerny, bo żadna fregata nie obroni statków na redzie Trójmiasta przed pociskami z OK, zabezpieczenia dostaw surowców na odległych akwenach w razie działań zbrojnych nie zapewni posiadanie kilku fregat. Rolą Polski w NATO jest przede wszystkim obrona rubieży lądowej paktu i na ten cel wydajemy gigantyczne środki, musząc utrzymywać o wiele większe siły lądowe niż państwa morskie, które znacznie ograniczyły wydatki w tym zakresie. To jest nasze „zobowiązanie sojusznicze”. Niech Holandia, Dania, czy WB rozmieści u nas na stałe po brygadzie pancerno-.zmechanizowanej i po eskadrze myśliwskiej, to wtedy możemy ich wspierać sojuszniczo na morzu. Na razie to nie dość że przyjęliśmy na siebie rolę bufora, to wojskowi pchają się w horrendalnie drogie programy, których tak naprawdę nikt od nas nie żąda. To inne kraje mają problem z 2% PKB na obronność, ale nie my.

kaczkodan
środa, 24 marca 2021, 03:00

Wypada się pod tym tylko podpisać. Flota chce drogich zabawek wmawiając społeczeństwu że jest ważna z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa. Analizując nasze zakupy wygląda to tak, jakby do robienia zakupów zabrały się dzieci: a to kupimy F-35, a to fregaty a to msbs, tymczasem krytycznie istotne potrzeby naszej armii leżą gdzie indziej.

rezerwa 77r.
czwartek, 18 marca 2021, 19:12

okręty podwodne kupić w KOREII POŁUDNIOWEJ HDS 500 RTN

ewa
piątek, 19 marca 2021, 12:44

Idż i kup....ktoś ci broni????? kup od razu częsci zamienne....dasz radę

piątek, 19 marca 2021, 05:33

A koszty obsługi ?

rezerwa 77r.
czwartek, 18 marca 2021, 18:59

zabrzmi to dziwnie , najszybciej kupimy od CHIN > korwety < cena 90 - 100 mln czas budowy 1,5 -2lat , z powodu braku pewnego uzbrojenia , zabudować wyrzutnie LANGUSTA na OHP nawet dwie , wszak to razem 80szt,. rakiet

kmdr
piątek, 19 marca 2021, 01:13

Nie głupie by to było, ale nie na OHP tylko na okrętach typu Lublin.

rezerwa 77r.
piątek, 19 marca 2021, 13:14

gdyż brakuje kasy na konkretne wyposażenie , to lepiej takie rakiety aniżeli nic , lub WKM

czwartek, 18 marca 2021, 22:14

I latawce oraz balony na gorące powietrze. To dopiero będzie potęga... ognia.

Pim
czwartek, 18 marca 2021, 21:54

Do langust na OHP dodałbym sprzęt do abordażu.

rezerwa 77r.
piątek, 19 marca 2021, 13:15

podobno każdy OHP dostanie holownik do , ,pomocy "

wed
piątek, 19 marca 2021, 12:45

i koniecznie duzo lin i haków....koniecznie....

Dalej patrzący
czwartek, 18 marca 2021, 18:49

Wystarczy dokupić dodatkowe dwa dywizjony NSMów, tuzin dronów podwodnych Hugin-ER i że 3 UAV Orca dalekie sieciocentryczne rozpoznanie i pozycjonowanie dla nich i zdolności PMW - i wartość bojowa - i odporność na systemy rosyjskie - podniosą się dużo bardziej, niż w przypadku najbardziej ambitnego wyniku rozbudowy "wielkiej floty" załogowej za 60 mld złotych. Pod osłoną Patriotów z Wisły - nie do ruszenia - w rozproszeniu na lądzie. Wszyscy o tym wiedzą - tajemnica poliszynela - i dlatego temat tabu. To byłoby zbyt dobre, zbyt tanie - i zbyt mało etatów dla kariery w starym stylu. Nie mówiąc o możliwościach szybkiego przerzutu - w tym do Rumunii - dla rozpraszania sił FR - dla PROAKTYWNEJ sygnalizacji strategicznej i łamania strategii Kremla. Ale tu przecież nie chodzi o obronę Polski - ani o nasza rację stanu - ani nawet o kolektywną, rozpraszająca FR, obronę na Flance. Tylko o okręty na Morze Południowochińskie - naszym kosztem i krwią i interesem geostrategicznym - jako "pożyteczny idiota" Wujka Sama i jego interesów - całkowicie w tym względzie sprzecznych z polskimi. Bo jeżeli MB albo MM albo JK albo inni "politycy" zaczną bąkać tonem wielkie tajemnicy o "wyższej strategii" [rzekomo niezrozumiałej dla laików - i na pewno objętej tajemnica wojskową] i "kolektywnych zobowiązaniach" - to odpowiem - za te 60 mld zł to możemy kupić od Pakistanu dowolna liczbę głowic - i Wujek Sam niepotrzebny. A Pakistan sprzeda - z błogosławieństwem Chin - bo dla Pekinu Polska to niezbędny bufor i bezpiecznik przed groźba katastrofy geostrategicznej, jaką byłoby dla Chin powstanie supermocarstwa od Lizbony do Władywostoku - silniejszego od USA - i od Chin. Dlatego Pekin podpisał z Warszawą traktat o strategicznej współpracy 20 XII 2012 i zaliczył Polskę do 7 państw o strategicznym znaczeniu dla Chin. Nie z miłości do Polski - ale dla swego egoistycznego, gardłowego interesu geostrategicznego w "wielkiej grze". Ale nasi "politycy" i "stratedzy" niczego nie rozumieją - albo udają, że nic nie rozumieją - i prowadza nas do przepaści.

ja
piątek, 19 marca 2021, 01:00

ciekawa analiza

tradycyjny interlokutor
piątek, 19 marca 2021, 00:14

O czym tu gadać, skoro stara gwardia jest tak pewna siebie, że wprost przyznaje się do sabotowania programu modernizacji MW, bo korwety były za małe dla ich ambicji. To co powiedział przedstawiciel MW to całkowite zaprzeczenie cywilnej kontroli nad armią i w poważnym kraju już byłoby badane przez organy konstytucyjne. Ale kto obserwował sytuację, ten zdawał sobie sprawę z istnienia tego lobby Ligi Kolonialnej w PMW, więc cała sprawa nie powinna budzić zdziwień. Sądzę, że duża ilość wpisów na tym forum, popierających tą kuriozalną decyzję, de facto osłabiającą nasze możliwości obronne, to dzieło tzw. zadaniowanych. Są głusi na argumenty i klepią jak mantrę wszystkie twierdzenia pana polityka Płażyńskiego, oraz pana z MW. Gdyby to grono rzeczywiście chciało sił "zdolnych do prowadzenia samodzielnej obrony przed atakiem z powietrza", "zwiększenia naszych możliwości odstraszania i do projekcji siły", a także neutralizacji zagrożeń z Kaliningradu, nie pchaliby się w duże i łatwe do namierzenia i przeprowadzenia ataku saturacyjnego jednostki morskie, tylko jak napisałeś, dążyliby do zwiększenia sił rakietowych rozproszonych na lądzie. Po co budować drogie jednostki, które po bohaterskiej obronie przed atakiem saturacyjnym zatopi jeden pocisk przeciw-okrętowy, skoro mamy niezatapialny lotniskowiec, który zapewnia kontrolę nad całym obszarem południowego Bałtyku. Mianowicie obszar umocniony Helu, który został zdemilitaryzowany kuriozalną decyzją TK z 2003 roku, na wniosek ówczesnej głowy państwa. W świetle tak zwanej Pożyczki Moskiewskiej można zrozumieć prawdziwe przesłanki tej decyzji. Ta baza miała potencjał skutecznie neutralizować wszelką projekcję siły z OK. Decyzję podjęto na podstawie Art. 15 Konstytucji na bardzo kruchych przesłankach, jako że w oczywisty sposób kłóciła się z jej Art. 5. Cofnąć tą decyzję nie byłoby żadnym problemem. Przy przywracaniu możliwości bojowych Helu miałyby pracę liczne firmy budowlane, znalazłoby się miejsce dla PGZ, więc byłoby to jak najbardziej wspieranie polskiego przemysłu. Rakietówka nie wymagałaby tyle miejsca ile wcześniejsze działobitnie wielkich kalibrów, więc baza byłaby mniejsza, zatem do przełknięcia przez lokalny samorząd, zwłaszcza że byłoby to miejsce pracy dla wielu ludzi. Można byłoby tam zmieścić niejedną baterię NSM, HIMARS, wyrzutnie rakiet krótkiego zasięgu, czy to morskich, czy lądowych, baterię Patriot i dowolną liczbę środków obrony bezpośredniej. Do tego dwa-trzy zamaskowane pasy startowe dla bezzałogowców MALE i śmigłowców bezzałogowych Albatros. Radary zapewniłyby obserwację całej granicy morskiej OK, więc mysz by się stamtąd nie prześliznęła bez naszej wiedzy. Wszystko w bunkrach odpornych na ostrzał środkami konwencjonalnymi. Lecz to nie honor dla admiralicji, ażeby z flagą w bunkrze stać..

kaczkodan
środa, 24 marca 2021, 03:09

Po co militaryzować hel? Jego znaczenie zniknęło gdy przestano stosować obronę z dział artylerii ciężkiej. Rakietom wystarczy przylądek Rozewie, te 20 km od brzegu niczego nie zmienia. Bateria OPL może wjechać tam w każdej chwili, tylko w sumie po co?

JJ
czwartek, 18 marca 2021, 18:20

Jaka marynarka wojenna...

Optymista kapitalista
czwartek, 18 marca 2021, 18:15

Żaden rząd demokratyczny nie planuje 15 lat w przód. Liczą się najbliższe wybory. Scenariusz realny to: Umowa Narew CAMM na morzu oznacza kupno 2 fregat pomostowych 23 z 32camm oraz doposażenie Ślązaka w 32 CAMM + RBS15, drony ZOP , sonar czyli mamy 3 uniwersalne Mieczniki na 15lat. Gdy decydenci przetrawią potencjalne możliwości uzbrojonego Ślązaka oraz ocenią skutecznosc działań AW101 z lądu , zrezygnują z pomysłu na kolejne 3 piękne nowoczesne i piekielnie drogie okręty eskortowe AH140 wykonujące znany Rozkaz Pekin 2039. Realnie nie do zbudowania w PL. Z opisu budowy Gawrona wynika że 100m długości to max dla SMW. Proszę popatrzeć na meko100. Możemy zbudować kolejne 2 kopie korwet Ślązak mod. z armatami 76 z OHP, 32camm, 8x NSM,sonar i drony ZOP, wg artykułu Pana M. Dury . Za 10 lat Potrzebne będą 3-4 proste 80m korwety uderzeniowe operujące z dowolnego portu. 35mm na dziobie, 8xNSM i 32camm da się zmieścić. Oczywiście potrzebne min.3 pomostowe OP trzeba znaleźć gdziekolwiek, choćby w Niemczech. Ale kupić nowe trzeba w stoczni zagranicznej. Pociski uderzeniowe dzasiegu na ląd i mamy zdolności odstraszania zniszczenia Kaliningradu.

wojo
czwartek, 18 marca 2021, 22:02

Wydaje mi sie ze niczego nie zbudujemy. Panstwo jako system zostal zamieniony i opanowany przez obcych. Absolutnie nikt nie potrzebuje Polski jako Kathy ktora miala by cokolwiek do decydowania w jakiejkolwiek sprawie. Potrzebna jest tylko jako rynek zbytu. Poprzednie rzady zagwarantowaly jedynie gospodarczy finally nokaut, z ktorego do dzisiaj nie mozna z tego wyjsc. I strzega bardzo skrupulatnie tego sukcesu. Wydaje mi sie ze rzad probuje zakupic sprzet wojskowy wyzszej klasy podejrzewajac zupelnie slusznue ze nastepcy na pewno beda chcieli ztorpedowac plany modernizacji co juz dzisiaj widac w ich wypowiedziach. Czyli raczej na pewno czeka nas powrot do mega korupcji, nietykalnego pijackiego awanturniczego warholstwa ?

Gryf
czwartek, 18 marca 2021, 17:14

W związku z istotnym obniżeniem zdolności bojowych polskich SM proponuję powołanie w sprawie PMW sejmowej komisji śledczej.

gugluk
czwartek, 18 marca 2021, 16:35

CAMM ER dla Narwi. Takie buty

rydwan ?
czwartek, 18 marca 2021, 18:41

a czemu nie skyceptor ? czemu nie IRIS-T SLM ,czemu nie MIKA

Aha
czwartek, 18 marca 2021, 23:08

Poniewaz okret z UK i gugluk dobrze kombinuje z synergia :)

ewa
piątek, 19 marca 2021, 12:46

a dlaczego z UK? bo co? jakies testy byly? porównanie ofert? porównanie cen? nie? o jej jak mi przykro...

Aha
piątek, 19 marca 2021, 22:02

Ja tez chetnie sie dowiem dlaczego akurat z UK i ten okret? Napisalem, ze z UK, bo to wynika z artykulu i innych wypowiedzidecydentow, ze takowy wybrali.

Extern
czwartek, 18 marca 2021, 22:06

Skyceptor trochę za mocny i za drogi jak na bliski zasięg. IRIS za Niemiecki, MIKA za Francuska.

ollo
piątek, 19 marca 2021, 12:48

CAMM za to brtyjski.....już zapomnieliście jak nas wycyckali podczas IIWS???? wybiórcza pamięc tylko do Francji????? kto kazał sobie płacić za dosytarczone uzbrojenie po IIWS? BRYTOLE.....kto nas nie zaprosił na defilade? brytole.....jesteście zalosni....

Matołusz
czwartek, 18 marca 2021, 15:57

ja bym jeszcze nominował kilku admirałów i podniósł wynagrodzenia

He he
czwartek, 18 marca 2021, 22:16

Oj tak, tak. Po co okręty skoro nadal nie mamy średnio tylu admiralow ilu mają liczące się Marynarki światowe!! Zacznijmy od admiralow. Wtedy na pewno pokonamy Rosję.

JacekK
czwartek, 18 marca 2021, 15:31

Biorąc pod uwagę uzyskanie potencjału obronnego odpowiedniego do możliwych zagrożeń, pompowanie takich pieniędzy w MW świadczy o zidioceniu naszych elit i zaniku instynktu samozachowawczego. Brak informacji jakie musimy zdolności osiągnąć, w jakich dziedzinach, w jakiej kolejności i kto za to odpowiada. Żaden kluczowy program nie został zakończony a niektóre nawet nie rozpoczęto. Sytuacja w zakładach zbrojeniowych co najmniej trudna. PGZ, brak słów. Wszystko rozgrzebane i nic nie skończone. Budżet modernizacyjny zżerają amerykańskie zamówienia bez korzyści dla rodzimego przemysłu. Teraz dojdzie MW. Hello, czy leci z nami pilot? Niestety potencjalna zmiana władzy wydaje się jeszcze większą katastrofą.

Inn y
piątek, 19 marca 2021, 06:46

To nie katastrofa, to zamach przecież!

AlS
czwartek, 18 marca 2021, 14:58

Skąd to znamy - aby stało się prawdą, należy powtórzyć sto razy. "Okrętów klasy korweta już się nigdzie nie buduje". Jest to tak zwana post-prawda, w ciągu ostatnich 10 lat na świecie zbudowano około 200 nowoczesnych korwet i MOR, które wciąż wchodzą do służby w wielu marynarkach świata. Wymienię tylko jednostki zbudowane w ciągu ostatnich lat, bądź planowane, spełniające kryteria korwety: Izrael: korwety Sa'ar 6 - docelowo 4 jednostki. Szwecja: Visby - 6, oraz plany pozyskania następców Göteborg i Visby. Mają to być korwety o długości do 100 m, plus opcjonalnie załogowe FAC. Rosja: korwety Karakurt - docelowo16, korwety Stierieguszczij - docelowo 24. Niemcy: korwety Braunschweig, docelowo 10, obecnie w budowie 5. Turcja: korwety Ada - 4 . Holandia: eksportowe korwety Sigma - w służbie Indonezji, Maroka i Meksyku - 10 jednostek. Katar: korwety Doha - 4 szt zamówionych, 3 w budowie. Tajwan - korwety Tuo Chiang - 12 planowanych, oddanych 2. Francja: modułowe Gowind, budowane na eksport jako fregaty bądź korwety, oddano 7. Oman: korwety Khareef - 3, ostatnia zbudowana 10 lat temu. Zjednoczone Emiraty Arabskie - zamówienie na 2 korwety Gowind, w służbie 6 korwet Baynunah, od 2011 r. Małe korwety/ MOR/ FAC: Grecja: Roussen - 8 planowanych, 1 w budowie, Chiny: Typ-022 Houbei, budowane od 2004 roku. Norwegia: Skjold - 8 szt, ostatnia zwodowana w 2012r. Polityk powinien bardziej uważać na słowa. Takie parcie w stronę kontraktu na fregaty, przygotowywanego w całkowicie nietransparentnych warunkach, nasuwa bardzo niepokojące pytania. Piszę to z pozycji osoby o poglądach konserwatywnych, ale bez preferencji politycznych. Moim jedynym kryterium oceny polityków jest ocena co dobrego robią dla kraju. Naszym specom od marynarki dedykuję słowa kadm. Jensa Nykvista, szefa sztabu Svenska Marinen, któremu nikt nie odmówi bycia specjalistą w dziedzinie działań MW na Bałtyku: "Wymogiem witalnym dla MW jest to, aby jej jednostki pozostały niewykryte tak długo, jak to tylko jest możliwe". Spece z MON idą dokładnie w odwrotną stronę.

Box123
czwartek, 18 marca 2021, 14:37

Czyli zostanie wydane 60mld złotych i pozyskamy za to tylko 5 okrętów bojowych? Trzy fregaty i dwie lodzie podwodne? A jednocześnie mon nie potrafi podpisać umowy na czołgi czy homary z transferem technologii i kupuje ledwo dwie eskadry f35? 60 mld to 6 eskadr tych ostatnich co łącznie dawało by 8 takich eskadr czyli 128 samolot. A to oznacza pełna dominacje w powietrzu i możliwość dowolnego niszczenia blisko tysiąca celów na terytorium potencjalnego wroga w jednym rzucie, a w przypadku zabezpieczenia lotnisk, dokonywania takich nalotów co kilkadziesiąt minut. Wartość bojowa całej naszej marynarki nie będzie stanowiła nawet 00 tego potencjału. Nie mam nic przeciwko modernizacji MW ale jeżeli w tym planie modernizacyjnym nie zabezpieczono środków na Wisle (min10 baterii), Narew ( przynajmnjej 30 baterii ze 100% polonizacją), przynajmniej 600 czołgów wilk z pełną polonizacją ( 600 przy założeniu, że równolegle zostaną rozpoczęte pracę nad czolgiem K3 PL i po dostarczeniu pierwszej partii zostanie dokupionych kolejne 200-400), minimum 160 homarow (z możliwie dużą polonizacją w tym produkcja w Polsce rakiet o zasięgu 300km), minimum kolejnych 3 eskadr f35), kolejnych 120 krabow oraz kilka tysięcy sztuk amunicji krążącej, to wydanie 60mld na MW jest nieporozumieniem. 60 mld to prawie 1/4 budżetu MON na modernizację w tym czasie, a obecny plan modernizacyjny jest skrajnie niewystarczający żeby zapewnić Polsce bezpieczeństwo, co potwierdzily chociazby ostatnie ćwiczenia sztabowe i powyższe inwestycje w MW tego w ŻADEN sposób nie zmieniają. Oznacza to, że jedynym skutecznym sposobem zabezpieczenia Polski i uchronienie milionów ludzi przed śmiercią, jest powiększenie przynajmniej 2-3 krotnie planów modernizacyjnych w tym w szczególności z naciskiem na kolejne eskadry samolotów f35, które są dla całego planu kluczowe, opl (w znacznie większej ilości niż obecnie planowane) oraz silne wojska pancerne i rakietowe. Przeznaczanie gigantycznych kwot na MW jeśli nie ma pieniędzy na główny element mogący zapewnić nam bezpieczeństwo jest niedorzeczne i może budzić podejrzenia o celowe działanie kogos w kręgach doradczych czy decyzyjnych MON majace pozbawic polskie wojsko środków na dokonanie niezbędnych wzmocnień poprzez wydatkowanie ich na cele, które w razie wojny, bez pozostałych elementów nie odegrają większego znaczenia. Do póki nie zostanie zapewnione finansowanie modernizacji kluczowych obszarów, wydatki na wszystkie pozostałe powinny być ograniczone do minimum. Swoją drogą zastanawiam się jak to możliwe, że skoro główne wydatki tj kupno trzech fregat co zakładam będzie kosztowało jakieś 6mld złotych i dwóch op (też jakieś 6-7mld) wyniosą łącznie ok 13mld, to że te kilka dodatkowych okrętów, które powinny być raczej tańsze ma kosztować pozostałe 47 mld... czyli równowartość 64 samolotów f35 i 140 wyrzutni himrams. Jeśli MON ma pieniądze na takie rzeczy to mam nadzieję, że plany modernizacyjne zostaną szybko zwiększone przynajmniej do wartości o których napisałem wyżej i będziemy mogli liczyć na szerokie transfery technologii w ramach ofsetow z poszczególnych programach (w tym polonizacji homara)

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 marca 2021, 11:36

Mrzonki Box128 snujesz o dominacji w powietrzu 128 samolotami. Sama eskadra "łasic" to 32 samoloty bojowe. CFE nakłada inwalidztwo na Polskę w dominacji czegokolwiek na 460 samolotów bojowych i 130 śmigłowców bojowych. Pentagon wymienia liczbę 1000 samolotów bojowych, jako koniecznych na 1 lokalny konflikt. Niewiele też krajów tyle lotnictwa ma jak USA (1956) i Chiny (1200). Trzecia w rankingu Rosja ma "ledwo" 789 samolotów bojowych. Polska ze swoimi 91 samolotami jest 25 krajem w rankingu. ---------- Dla hańby zwolenników rozwiązań liberalizmu w kapitalizmie: Korea Południowa, 402 samoloty bojowe i nr 6 kraj rankingu "The Global Firepower 2021, strength fighter/interceptor by country". Kraj z ludnością Polski i 40 lat temu biedniejszy i bardziej zacofany od PRL:u.

riba
piątek, 19 marca 2021, 08:55

Zgadzam się z początkiem twego wpisu. Z resztą można dyskutować, ale jest to propozycja realnego wzrostu siły WP. W przeciwieństwie do obecnych działań.

MW - urzędnicza.
czwartek, 18 marca 2021, 23:20

Ten cały plan na MW wg MON to jakiś absurd, porównywalny z jakąś epicką budowlą dla ZUSu. Totalny debilizm. Samoloty i Rakiety (p-okr, i p-lot) i OP + Śmigłowce + plus to co już mamy .... ale nie, MW potrzebuje Ratownika i zaopatrzenia, komuś się przyśnił sen o zespole okrętów MW RP, w asyście niszczycieli min aby na minę nie wpłynąć.. brawo brawo. Jakie piękne manewry BALTOPS będą ....

Olsen
czwartek, 18 marca 2021, 22:18

MON nie potrafi kupić granatnikow ppanc. czy wyposażyć kilkuset posiadanych Rosmakow w jakikolwiek pocisk ppanc a ty piszesz czołgi, Homary?

Miszczu
czwartek, 18 marca 2021, 18:35

Jedną fregatę z uzbrojeniem i ze śmigłowcem ZOP chcesz mieć za 2 mld. zł ? Zapomnij. 4 mld zł to najbidniej.

Dropik
piątek, 19 marca 2021, 08:15

przeciez śmiglowce kupili , cale 4 sztuki , duże więc potrzeba dużych bo inaczej nie wylądują :P

wert
czwartek, 18 marca 2021, 15:16

na co chcesz wydać 60 mld? Protoplasta, podobno faworyta Arrowheada 140, fregata typu Iver Huitfeldt to koszt 400 mln dolarów. Według duńskiej floty 51% wartości okrętu stanowi platforma, 31% systemy przeciwlotnicze, 12% uzbrojenie i elektronika, 4% koszty integracji systemów, 3% pozostałe koszty. Koszty eksploatacyjne są zredukowane w porównaniu do podobnych jednostek o około 50%. W całej 30-letniej eksploatacji okrętu koszty jego obsługi technicznej mają stanowić 7% całościowych kosztów nabycia i użytkowania systemu.

Pim
czwartek, 18 marca 2021, 22:01

Ivery są złym przykładem. Duńczycy chcieli zbudować tanio okręty. Ostatnie artykuły prasowe pozwalają stwierdzić, że "Stocznia w Radomiu" chce zbudować drogo. Zakładam, że nasze fregaty będą droooogie. Co do Iverów: duńczycy sporo wyposażenia mieli z wycofywanych StanFlexów. Kadłuby były w budowie podpięte pod kontrakt Maerska, wykorzystano podwykonawców z Estonii itp... Stocznia z Radomia nie jest zainteresowana takim podejściem. Są rotacyjne stołki, związki zawodowe, capstrzyki ku czci wyklętych, miesięcznice itp....Więc nasze fregaty będą powstawać 25 lat i będą na pewno droższe od Constellation. Już najtęższe głowy o to się postarają.

AlS
czwartek, 18 marca 2021, 18:20

Ludzie, czy wy nie znacie takich pojęć jak: koszt szacowany vs koszt rzeczywisty, czy inflacja? Widać że nie, więc piszecie banialuki. Iver Huitfeldt MIAŁ kosztować 400 mln dolarów USA w 2009r, ale był to koszt SZACUNKOWY. W 2013 roku już po oddaniu fregat, teksański portal WOR ocenił koszty tak: "The Danish frigate costs only 332M per ship excluding weapons" A Wikipedia powtórzyła 332 mln USD, ale już nie dodała, że za same kadłuby. Jak sam napisałeś reszta stanowi 49% kosztów, czyli całość to około 650 mln USD, w 2013 roku. A teraz dodaj inflację od 2013, to skumulowane 13%. Dziś to prawie 750 mln USD za okręt. Z części składanych na Litwie i Estonii, w czasach kiedy tam było tanio. Dziś już nigdzie nie ma tanio, a zwłaszcza uzbrojenie skoczyło w górę, sporo powyżej inflacji. Tamte fregaty budowano w czasach"resetu z Rosją" sprzed Krymu, kiedy broń nie była w cenie. Dziś nie masz bladych szans, aby zbudować odpowiednik poniżej 1 mld USD. Komisja Budżetowa Kongresu USA, CBO oceniła, że program budowy 10 fregat Constellation - porównywalnych pod każdym względem z planowanymi przez MON - wyniesie 12,3 miliarda dolarów USA. Można sprawdzić na stronie CBO - The Cost of the Navy’s New Frigate. Więc zanim zaczniesz komentować ten wpis - sprawdź i zastanów kto fantazjuje, a kto podaje FAKTY. W tym samym raporcie komisja oceniła, że szacunki USN są zaniżone o 40%. Taki jest realny koszt współczesnej fregaty AAW - co najmniej 1,23 miliarda dolarów USA. Taniej nie będzie.

oskarm
piątek, 19 marca 2021, 00:14

AlS - koszty Ivera wyrażane w USD proponuję ograniczyć do cen systemów kupowanych w USA. Pozostałe przeliczać raczej tam gdzie faktycznie były kupowane. W cenie pierwotnego kontraktu były: systemy zarządzania walką, Radary APAR i SMART-L, Wyrzutnie Mk-41, system łączności itd. Ponownie użyte były: CEROSy, Armaty 76mm, Wyrzutnie Mk-56, WT. Później dokupiono: Millenium, system kierowania dla SM-2 i integrację z Mk-41, dodatkowe opancerzenie (pod misje), newralgiczne miejsca były opancerzone od początku. Na dzisiaj brakuje sonaru holowanego. Nawet jak to wszytko policzysz po dzisiejszych cenach, to do 750 mln USD jeszcze daleko.

wert
czwartek, 18 marca 2021, 21:53

dalej do 60 mld dość daleko

piątek, 19 marca 2021, 00:28

Ale znacznie bliżej niż liczone przez Ciebie 400 mln dolarów za sztukę. Dołóż jeszcze koszt wdrożenia projektu, zazwyczaj wynoszący równowartość jednego okrętu w serii. Czyli kolejne 4 mld zł. 20 mld zł to koszmarnie dużo pieniędzy - cały roczny budżet obronny Polski wynosi 50 mld zł, a są pilniejsze programy zbrojeniowe. Chcą spełniać zobowiązania sojusznicze i zabezpieczać szlaki w Cieśninie Malakka oraz na Morzu Południowochińskim, niech kupią jedną gotową fregatę w wersji ekspedycyjnej i nie zawracają czterech liter. Wyjdzie taniej i znacznie szybciej. A dla obrony RP niech kupią samoloty i naziemne systemy rakietowe. Może jeszcze jakieś MOR do obrony wybrzeża.

wert
piątek, 19 marca 2021, 14:02

zgadzam się że absolutny priorytet powinien mieć komponent lądowy WP. "Miecznik" wygląda na nie do końca przemyślaną polityczną odpowiedź na gderanie lobby o niszczeniu MW. Cos trzeba tym marynarzom dać a Orka padłą. Jedyne uzasadnienie to dobry sprzęt za niedużą kasę wydaną w kraju. Zobaczymy. Kupią okręt za granicą to też zaraz będzie wycie na wszystkie głosy.

Maciek
czwartek, 18 marca 2021, 14:13

Dwie rzeczy mogą budzić zdziwienie i niesmak: zabezpieczenie morskich linii komunikacyjnych - po co? W czasie wojny i tak nie da się pływać po Bałtyku. Nikt nie wyślę gazowa z 300 tys. ton gazu bo zatopi go byle rakieta, a tych ruscy mają dużo. Druga- brak, kompletny brak nawet wzmianki na temat lotnictwa morskiego. Mało tego, marynarze ubzdurali sobie, że okręty będą w stanie samodzielnie, bez osłony z powietrza wykonywać zadania, włącznie z lokalnym uzyskiwaniem panowania na morzu. W którym wieku oni żyją? Nie ma w marynarce wojennej jakiejś refleksji na temat historii wojen morskich? Pocieszający jedynie jest fakt, że degrengolada marynarki nie przekłada się istotnie na zmniejszenie naszego bezpieczeństwa.

Troll z Polszy
czwartek, 18 marca 2021, 23:17

Jedna rzecz budzi niesmak, Fregata AH140 nawet z bieda konfiguracji Typ 31 + 32 VLS daje 128 rakiet które mają PK circa 0,95 czyli na sto odpalonych 95 przechwyci cel ( mówię o seeskimerze lecącym na pułapie 5 m , nie o WSB lecącym na pułapie 100m bo tutaj PK idzie jeszcze troszkę w górę ). Policz sobie TF 2xAH140, ile to przechwyconych celów ? Dziękuję dobranoc

Hektor
piątek, 19 marca 2021, 17:50

Te 95% to można uzyskać podczas ćwiczeń na poligonie. Realna skuteczność w warunkach bojowych to w najlepszym wypadku 50%.

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 marca 2021, 10:55

Nikt ci na wykładach uniwersyteckich nigdy nie powiedział, napisał na tablicy i na filmie edukacyjnym nie pokazał, _DLACZEGO_ okręty są tak silnie anty-plot uzbrojone i dlaczego lotniskowce zastąpiły w 20 wieku i nadal zastępują na morzu do dzisiejszego dnia pancerniki? Etatyzm nie jest zastępstwem profesjonalizmu!

Extern
czwartek, 18 marca 2021, 22:24

Racja, brak lotnictwa morskiego to duży błąd. Nasze samoloty nie przenoszą też żadnej wyspecjalizowanej broni klasy powietrze-woda. Jak widać bolesna nauczka jaką dostali Brytyjczycy od Argentyny dysponującej zaledwie pięcioma Excosetami nie przemówiła jak widać w żaden sposób do wyobraźni naszych wojskowych. A załatanie tej dziury to byłby promil kosztów w porównaniu do tego ile wydamy na okręty.

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 marca 2021, 11:09

Brak _adekwatnego_ lotnictwa (bo głównie ZOP i SAR są). Brak piechoty morskiej. Stawianie na okręty nawodne w miejsce podwodnych (bo patrz: brak piechoty morskiej). Polska MW to najwyższej rangi bubel etatystów, choć jestem pewien mają wiedzę akademicką wystarczającą by nie być dyletantami. Efekt braku tradycji morskich Polski. Tutaj chodzi egoistycznie wyłącznie o etaty, o państwową pensję. O nic więcej. To jest powód dlaczego MW walczy o stołki dla admirałów, jak o ojczyznę. Oficerowie MW stworzyli wręcz jakąś towarzyską sitwę do obrony swojego układu korporacyjnego. Nie można im tych pensji opłacić bez kosztownych niepotrzebnych nikomu (a już szczególnie nie US Navy w ochronie amerykańskich statków LNG zawijających do polskiego portu) okrętów nawodnych?

Dropik
czwartek, 18 marca 2021, 20:44

Nikt nie wyśle gazu bo port gazowy to cel nr 1 dla Rosjan. Dwa pociski iskander i po zbirormikach

kmdr
piątek, 19 marca 2021, 02:24

Jeden wystarczy.I nie musi być iskander wystarczy RPG.

rezerwa 77r.
piątek, 19 marca 2021, 13:18

na większej motorówce /;-)) wszak dał radę zestrzelić helikopter

fryz5
czwartek, 18 marca 2021, 14:10

Zrobić normalnie przetarg na 3 fregaty i 3 op, a może i lepiej połączyć w jedno postępowanie. Wpisać nasze wymagania i tyle, i zobaczymy - czy to takie trudne. Właściwie każda z tych jednostek będzie dysponowała podobnymi środkami rażenia; woda-woda: rakiety, torpedy; woda-powietrze; woda-ląd. Kwotą przetargu ok. 4 mld euro będzie zainteresowany każdy koncern stoczniowo-zbrojeniowy. W przetargu uważam powinno zostać ujęte także dozbrojenie Gawrona w takie same środki rażenia (adekwatnie do platformy), plus remont Orła i koniecznie opcja pomostowa dla załóg op. Będzie to dodatkowa kwota do przetargu, ale konieczna.

Troll z Polszy
czwartek, 18 marca 2021, 23:25

fryz5 znasz ofertę z UK ? Wiesz co zawiera ta oferta ? Myślisz może że tutaj chodzi o same "kadłuby" za 250 mln £ ? A zgadnij która stocznia ma dokumentację remontowa ORŁA ? Zgadnij kto ma prawa do integracji czegokolwiek na Gawronie ?

Stefan
czwartek, 18 marca 2021, 15:59

Prawda, nie jest to takie skomplikowane i można wynegocjować dobrą cenę i inwestycje w technologie. Przynajmniej dwa państwa Francja i Niemcy mogą nam złożyć ofertę na dwie klasy okrętów, nie wiem jak Włosi czy mogą eksportować swoją wersje U 212. Ale trzeba się wysilić.

Dropik
czwartek, 18 marca 2021, 20:45

Oni od Niemca nie kupią nic dużego. Chyba, że nie będzie od kogoś innego

Tom12
czwartek, 18 marca 2021, 14:07

No jak nic, umacniamy nasze panowanie na Bałtyku.

PPP
czwartek, 18 marca 2021, 13:53

Wszystkie a większość na pewno, wymienione w artykule pytania nie mają większego sensu. To po prostu bicie piany i szukanie dziury w całym. A pytanie jest proste i powinno być jedno jedyne. Skąd pozyskać odpowiednie środki pieniężne, które pozwoliły by na realizację tak wielkich zadań i zbudowanie czy zakup okrętów i całego zaplecza ( utrzymanie i pozyskanie załóg, uzbrojenia eksploatacji itd. itp.) Czy ktoś z opozycji zastanawia się nad tym? Wątpię. Nie wątpię za to że myśli o tym rząd bo widzi jakie środki w budżecie ma i jakie może wydać. Oczywiście są jeszcze problemy z: nadmiernymi oczekiwaniami wojskowych (tak tak panie autorze także marynarzy), którzy nie przykładają wagi do kosztów ich pomysłów (to nie nasz problem), z producentami, którzy co nie dziwi, oczywiście jak najlepiej chcą zarobić. Nikt tego nie jest w stanie okiełznać i nie będzie w stanie jeśli wyborcy będą głosować na opozycję, która poza krytyką w s z y s t k i e go !!! nie ma nic mądrego do powiedzenia. A nie ma bo nie ma na nią presji społecznej (i tak nas wybiorą). Znowu krytyka wszystkiego co robią rządzący nie rodzi żadnej pozytywnej reakcji bo po co się zmieniać skoro wszystko i tak będzie skrytykowane...

kol
czwartek, 18 marca 2021, 14:40

daj spokój, inne kraje wydają mniej pieniedzy i mają MW na poziomie przewyższającym nas o kilka lat. (Rumunia, Maroko, Finlandia)

OptymistaPl
czwartek, 18 marca 2021, 13:50

Osobiście uważam że wybór Fregaty typu 31 jako Miecznika jest świetnym rozwiązaniem. Mi nasuwają się dodatkowe pytania: Czy skoro wybraliśmy Fregaty typ 31 to razem z tym wyborem ruszy Narew z Camm er? Czy razem z budową fregat dozbroimy Ślązaka w choć część tych samych systemów uzbrojenia? Po co program Magneto skoro nikt już tego na świecie nie buduje? Po co kosztowny program Delfin skoro na Bałtyk wystarczą bezzałogowce? Czy nie lepiej zbudować uniwersalne okręty patrolowe z wymiennymi modułami zadaniowymi zamiast specjalistycznych okrętów hydrograficznych, ratowniczych czy przeciwminowych?

Konfederata
czwartek, 18 marca 2021, 13:45

"MON: Marynarka Wojenna RP ze znacząco ograniczonymi zdolnościami". Nie ma to jak chwalić się swoimi sukcesami. Czyli fakt został stwierdzony widzę ( bo już dłużej MON nie mógł tego ukrywać przed Polakami ), więc moje pytanie brzmi, "Kiedy ludzie odpowiedzialni za ten stan zostaną pociągnięci do odpowiedzialności ?". Odpowiedź znam .. oni tylko wykonywali rozkazy .. "sojuszników".

Monkey
czwartek, 18 marca 2021, 13:39

Śmieszna komisja. Nawet jeśli nietransparentnie podpisano jakąś umowę z Babcock, to akurat super. Może wreszcie obędzie się bez przetargów. Mam jednak nadzieję, że w przeciwieństwie do Harpii offset będzie pomocny dla rozwoju polskiego przemysłu, nie tylko stoczniowego. No i może będzie to wstęp do pozyskania systemu CAMM, tak w lądowej, jak i w morskiej wersji. Jak pokazuje przykład samolotów VIP, bez przetargu idzie to znacznie szybciej. I w tym przypadku myślę iż śmiało możemy mówić o wystąpieniu PIBP. PMW jest już przecież o krok od przyszorowania po kamienistym dnie.

Troll z Polszy
czwartek, 18 marca 2021, 23:37

A dlaczego zakładasz że to różne przetargi ?

Monkey
piątek, 19 marca 2021, 14:03

@Troll z Polszy: Myślę, że ze względów formalnych będą rozdzielone.

Dropik
czwartek, 18 marca 2021, 20:50

Jesteś strasznie naiwny. Jaka umowe.? Okrety mają być do 2033 czyli że 2 lata na podpisanie umowy i oby nie mniej .

Nikt
czwartek, 18 marca 2021, 23:53

Do 2033 mają być wszystkie okręty. Podpisanie umowa na pierwszy okręy - przygotowanie stoczni - budowa pierwszego okrętu - przyjęcie go do służby - umowa na dwa pozostałe okręty - budowa ich - przyjęcie do służby. Idealnie na 12 lat opracowania

Troll z Polszy
czwartek, 18 marca 2021, 23:38

Może dwa lata powie jeden rabin, drugi rabin powie dwa miesiące, a trzeci powie obaj nie macie racji

babamac
czwartek, 18 marca 2021, 13:38

czyli co? do czasu wybudowania Type 31 weźmiemy w 'lesinga' Type 23?

Troll z Polszy
czwartek, 18 marca 2021, 23:42

AU140 to platforma którą możesz sobie dowolnie konfigurować, wybór AH 140 nie oznacza że będzie w konfiguracji kanonierki kolonialnej ( typ 31) Choć nie mozna i tego wykluczyć, ale nawet bieda czytaj Typ 31 to skokowy wzrost możliwości MW.

Wielorybnik
czwartek, 18 marca 2021, 13:27

Czyli mamy zabezpieczyc fregaty do dzialan sojuszniczych w tym na dalekich akwenach za pieniadze polskiego podatnika.....

Nikt
czwartek, 18 marca 2021, 23:54

z konieczności posiadania okrętów zdolnych do zabezpieczenia transportu surowców energetycznych (ropa i gaz) nawet na odległych akwenach; z konieczności posiadania okrętów zdolnych do prowadzenia samodzielnej obrony przed atakiem z powietrza, do „ścigania okrętów podwodnych” i do działań ofensywnych; Nie tylko

Troll z Polszy
czwartek, 18 marca 2021, 23:43

Nie, czyli mamy mieć czym pilnować wiatraków na morzu ( podpisanych umów na 80 mld złotych) całego handlu morskiego ( circa 10-15 % PKB Polski) rur i kabli na dnie Bałtyku

Xyz
czwartek, 18 marca 2021, 14:30

Czyli jeżeli chcesz coś znaczyć musisz to udowodnic

BB
czwartek, 18 marca 2021, 13:10

Czyli panowie sobie pogadali i dalej nic nie wiadomo. Z kąd taka niemoc decyzyjna ? Może obcy wywiad ciągle miesza w MW. Nie rozumiem po co ta opcja pomostowa na okręty podwodne ze Szwecji. 10 lat będzie trwało wprowadzenie tych pomostowych okrętów. Dlaczego nie chcą okrętów z rakietami z Francji ? Może są droższe ale sumując 2 programy wyjdzie na to samo. Wygląda to tak jakby ktoś ciągle blokował modernizację MW.

mc.
czwartek, 18 marca 2021, 13:05

Szanowny Panie Komandorze. To co Pan napisał jest po prostu smutne. A właściwie... "To już jest koniec" (Kuba Sienkiewicz). Posłowie rządzący opowiadają bajki - 4 mld rocznie (jeśli będzie 2 mld, to Marynarka powinna wywiesić galę banderową). Opozycja nie słucha tych wypowiedzi i tylko "gryzie po kostkach". Nikogo na tym spotkaniu nie było stać na rzetelną ocenę sytuacji, bo przyszli tam się tylko pokazać i wziąć "diety". Co do fregat, nie będę się wypowiadał bo nie jestem specjalistą, ale wkurza mnie fakt "rozmieniania" potrzeb MW. Z każdym spotkaniem z kolejnym politykiem chcą coraz więcej, i wszystko jest niezbędnie potrzebne. Ale jeśli zmieni się polityk, to stare plany idą "do kosza" i znowu "Marynarze" wiszą u klamki, by wywalczyć kolejne "lotniskowce". I tak lata mijają, wartość bojowa MW jest coraz mniejsza, a wszyscy czekają tak naprawdę na dobre odprawy i emerytury. Ważne by ilość etatów się nie zmniejszyła. Zwracam uwagę na jeszcze jeden szczegół - Minister Błaszczak w wywiadzie telewizyjnym powiedział że będzie "osobiście" nadzorował projektowanie założeń i budowę fregat, bo bez tego koszty rosną w horrendalny sposób w związku z realizacją marzeń DMW. Oczywiście Pan Minister nie będzie tego nadzorował osobiście, bo się na tym nie zna, więc pozostaje pytanie - kto mu będzie doradzał. Nie wierzę że powstanie "bezstronna grupa", ale chciałbym żeby ujawniono kto i za co odpowiada, tak by można było zadać pytanie: DLACZEGO ? I ostatnia uwaga... nie wiem czy Pan pamięta dowcip o partyzantach i hitlerowcach ("Dziś przyszli hitlerowcy i wygonili nas z lasu..."), który kończy się zdaniem: Dziś przyszedł leśniczy i wywalił nas (partyzantów) i hitlerowców z lasu, i powiedział że mamy nie wracać, bo jak nie to on nam nogi z d... powyrywa. Obawiam się że kolejna ekipa, po prostu "oleje" Marynarkę i powie że wystarczy kupić kolejne 2 NDR-y w raz dalekosiężnym systemem rozpoznania, a okręty idą na złom. Nie tak to powinno wyglądać, ale "podatnika" może trafić szlag na to co wyczyniają "marynarze" i oczywiście politycy.

bekon
czwartek, 18 marca 2021, 12:41

Najdroższy i najmniej potrzebny rodzaj sil zbrojnych staje się priorytetem na lekko licząc 60mld, na początek. Władza walczy o glosy na pomorzu, gdzie tradycyjnie cieniuje. Zawsze można naobiecywać i podrzucić zgniłe jajo następnym ekipom... i jeszcze mówić o patriotyzmie. A gdzie granatniki jednorozowe? Gdzie rozpoznanie? Ano są mało medialne i kiepsko wyglądają w TVP, nie to co wielka łajba. Wszystko rozgrzebane, robione na pokaz plus malowanie eksponatów muzealnych. Kompletny bark systemu i konsekwencji. Patriotyzm defiladowo-telewizyjny.

Wren
czwartek, 18 marca 2021, 17:17

Kolega z „brązowych butów”?

Rocco
czwartek, 18 marca 2021, 12:30

To właśnie pokazuje kompetencje opozycji; 1. „Wojsko ma wybierać uzbrojenie nie politycy”: już wybrali pływającego borsuka, a na tym świecie już tylko naszym wojskowym i Sowietom marzą się epickie bitwy tysięcy maszyn masowo pokonujących przeszkody wodne i pędzących na śmierć i zatracenie. Cywilizowane kraje inwestują w ciężko opancerzone maszyny i ochronę aktywną. 2. „Minister Siemoniak planował... Były pieniądze na 3 mieczniki i 3 czaple”; abstrahując od potrzeby budowana marynarki w oparciu o minimum 6 niszczycieli min (Czapla i Kormoran) to jaką dzielność morską zachowują naszpikowana drogim i ciężkim uzbrojeniem korwety? Szczególnie w warunkach jakie panują na Bałtyku? Czemu Pan Minister planował i planował, zabezpieczał, dopinał na ostatni guzik, a ostatecznie nie zrealizował niczego? Czyżby teraz było łatwiej kiedy nie jest się u „korytka”? Poza tym, ciekawi mnie czemu wybrano Arrowheada? Nie chodzi mi o transparentność, bo historia dostaw szczepionek do Unii (załatwianych transparentnie) i Izraela (załatwianych bilateralne Netanjahu- Bourla) pokazuje co jest bardziej skuteczne w osiąganiu celu, ale czemu akurat te jednostki, ta firma a nie inna i jakie były inne oferty i jakie padały kwoty.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 marca 2021, 12:27

Z powyższego posiedzenia wynika, że Polska zawierza budowę, modernizację i utrzymanie Mieczników Anglikom. Popieram w pełni! Anglicy w ramach współpracy zlecą jakieś zadania do realizacji dla zacofanych i przestarzałych warsztatów stoczniowych PGZ, które może przetrwają dzięki Anglikom więcej niż 3 lata. Cena nie powinna być wygórowana. CAMM i NSM będą podstawowym uzbrojeniem. Także zapewne Mieczniki mogą być wzmocnione przez Gatling działko UK Navy, czyli Phalanx 20 mm. "Close-In weapon systems" albo "point defense" to zupełnie inna kategoria uzbrojenia od całej reszty morskiej artylerii, która nie mieści się w tej kategorii niezależnie od używanej w nich amunicji programowalnej. Huty w Anglii nie wygaszone. Zbudowali przecież lotniskowiec. Wyjdzie tanio dla Polski na angielskiej stali. Mieczniki oprócz cumowania w Polsce mogą mieć zapewnione cumowanie w portach Anglii, czyli wszędzie na świecie. MON musi tylko podpisać pewnie jakąś umowę tutaj z UK. To rozwiązanie polecam gorąco dla Mieczników biorąc pod uwagę siłę i zasięg rażenia rakietowego z Królewca. Port w Plymouth albo w Scapa Flow mógłby być najlepszą bazą dla polskich Mieczników i dla polskiej MW, obrony polskiego wybrzeża, w 21 wieku. Nie jestem złośliwy! Mieczniki choć mogą wyjść "tanio" to nadal będzie to bardzo drogi sprzęt wojenny. Jego strata będzie zawsze bardzo bolesna i kosztowna. Najważniejszy cel, ratunek stoczni PGZ zrealizowany. Moje gratulacje dla ministra Błaszczaka. Tylko nad stanem polskiego przemysłu pozostaje nam nadal płakać.

Gojan
czwartek, 18 marca 2021, 12:08

Szkoda, że nikt z posłów nie zainteresował się możliwością rychłego doposażenia "Ślązaka" w systemy rakietowe OPL i systemy ZOP (zwłaszcza to pierwsze jest możliwe bez nadmiernej przebudowy jednostki) i możliwością dobudowania drugiego takiego okrętu, w wersji pełnej korwety (co dałoby oszczędności na logistyce), zamiast rozwijania programu Miecznik (i tak straconego w czasie wojny), oraz przeniesieniem tak zaoszczędzonych pieniędzy na przyspieszenie programu Orka.

mc.
czwartek, 18 marca 2021, 19:50

Stan jest taki, że żeby doposażyć Ślązaka-Gawrona trzeba najpierw wywalić betonowy balast. Wszystko jest do zrobienia, ale dla "marynarzy" to nie jest dobry pomysł. Oni już skazali Gawrona-Ślązaka na los "łajby etatowej".

Gojan
czwartek, 18 marca 2021, 21:25

Podobno Ślązaka można wyposażyć jeszcze w dwa z trzech systemów uzbrojenia, bez utraty zapasu wyporności. W każdym razie posłowie stracili okazję, żeby uzyskać odpowiedź na ten temat u źródeł.

Stefan
czwartek, 18 marca 2021, 14:06

Jest przewidziane doposażenie Ślązaka. Jeden z "Orkanów" ma iść na żyletki i z niego pójdzie sprzęt na Ślązaka. PGZ policzył sobie za remonty Orkanów jak za nowe okręty. Więc remontów raczej nie będzie.

Gojan
czwartek, 18 marca 2021, 15:53

Ślązak się nie pożywi zbytnio Orkanem, bo ten ostatni nie ma ani systemu rakiet plot ani systemu ZOP. Poza tym kto ma budować Miecznika, skoro stocznia PGZ się tak droży? I po co nam kolejna skorupa - Miecznik, skoro MW nawet nie chce czy nie potrafi doposażyć Ślązaka w niezbędne systemy uzbrojenia?

Nikt
czwartek, 18 marca 2021, 18:50

Bo Ślązaka nie da się doposażyć w nic ponad kilka RBSów z zezłomowanego MORa. Brakło wyporności która poszła na balasty

daniel
czwartek, 18 marca 2021, 12:07

Czyli niszczycieli min typu kormoran będzie nie więcej niż 3 . Porażka

Dr House
czwartek, 18 marca 2021, 11:58

Z tymi fregatami będzie większy cyrk niż z Ślązakiem. Chciałabym się dowiedzieć czemu wybrali Babcock bo ten wybór jest bardzo dziwny.

kmdr
piątek, 19 marca 2021, 02:27

Poszukaj szwagrów.

Troll z Polszy
czwartek, 18 marca 2021, 23:49

Bo to umowa wiązana, i fregaty są częścią pakietu

EUropa
czwartek, 18 marca 2021, 11:23

Babcock to AH140, wiec zadna topowa fregata a budzetowy okret patrolowy/fregata patrolowa? Po tych wszystkich zapowiedziach o sile razenia przyszlego Miecznika to raczej Type26 a nawet Type45 z kierunku brytyjskiego bym sie spodziewal. A tutaj tylko Type31, chociaz nie ma powodow do narzekania, bo w porownaniu do stanu jaki jest, bedzie to skok jakosciowy. Pan minister moglby tylko troszke na ziemie zejsc i nie robic szumu i opisow, jakby krazownik rakietowy budowac chcieli.

Nikt
czwartek, 18 marca 2021, 23:55

Od kiedy AH140 to Fregata patrolowa?

EUropa
piątek, 19 marca 2021, 14:34

A czym wedlug kolegi jest? To prosta i tania fregata patrolowa czy pomocnicza, poniewaz koszt Type26 okazal sie za duzy i bedzie ich tylko 8. Dlatego ma byc dodatkowo 5 tanich Type31(AH140)ale juz pracuja Brytyjczycy nad czyms troche "lepszym" pod nazwa Type32.

Ja
czwartek, 18 marca 2021, 11:06

Nie mogę uwierzyć, że podobno poważni ludzie forsują fregaty dla polskiej MW. Postawcie się chociaż raz, bądźcie w końcu polską elitą, a nie pasem transmisyjnym.

say69mat
czwartek, 18 marca 2021, 10:58

Mam wrażenie, że temat odbudowy potencjału bojowego Marynarki Wojennej - w odniesieniu do potencjalnych zagrożeń - został odłożony na tzw. ruski rok. Być może, tego typu polityka obronna przyniesie wymierne efekty uzyskane poprzez demilitaryzację potencjału uderzeniowego Floty Bałtyckiej. W innym przypadku, biorąc pod uwagę wszelkie negatywne - w wymiarze geopolitycznym - konsekwencje pandemii. Efekt braku komponentu sił morskich odbije się nam poważną czkawką.

Granatowy
czwartek, 18 marca 2021, 10:57

Panie redaktorze - z wypowiedzi ministra Skurkiewicza w żaden bezpośredni, jasny i oczywisty sposób nie da się wysnuć deklaracji w sprawie pozyskania kolejnych okrętów projektu 258, poza obecnie budowanymi 258/2 i 258/3. Wiem, co "się mówi" i co "się pisze" tu i ówdzie, ale proszę o trzymanie się faktów. Faktem jest, że forma wypowiedzi ministra Skurkiewicza może skłaniać do tego typu spekulacji, brakowało jej precyzji.

On 86
czwartek, 18 marca 2021, 10:53

Za ta kasę to bym zbudował Warszawę na Bałtyku za 3.5 miliarda bym kupił 4-5 mniejszych Łodzi podwodnych miecznikow z 5 plus modernizacja reszty złomu który jest buuuu

serdżant co ma pamięć
czwartek, 18 marca 2021, 10:51

panie komandorze Dura - pan przypomni wszystkim, jak to pan - jak oficer w czynnej służbie walczył o dobro PMW i kto panu w tym szczytnym zadaniu przeszkadzał

say69mat
czwartek, 18 marca 2021, 10:46

@defence24.pl: Według posła Kacpra Płażyńskiego z Prawa i Sprawiedliwości fregaty są konieczne ponieważ: okrętów klasy korweta już się nigdzie nie buduje ... ;))) Hmmm ;))) ... Sa'ar6, czyli jak na platformie o wyporności 1900 t zapakować, oprócz systemów detekcji, standardowego uzbrojenia artyleryjskiego, hangaru i śmigłowca - 32 komorową VLS Barak8, 40 komorową C-dome, 16 kontenerów ze sea skimmerami.

Pim
czwartek, 18 marca 2021, 22:05

Finowie zaczynają budowę korwet (wg.ich kalsyfikacji) o wyporności ponad 3000t. To tak na marginesie. Tak wiem, korweta, korwecie obecnie nierówna.

Erwin
czwartek, 18 marca 2021, 14:38

Sa’ar 6 są dobre na Morze Śródziemne gdzie przez 3/4 roku słonko świeci, ptaszki śpiewają, izraelscy hotelarze doją turystów za korzystanie z tej pięknej pogody, a murzyńskie pacholęta korzystają z niej za darmo z racji obywatelstwa. U nas tak obciążona jednostka o tak małej wyporności przez połowę roku nie będzie próbować walczyć tylko przetrwać vide rosyjski złom zwany Karakurtem

say69mat
czwartek, 18 marca 2021, 14:49

Karakurt v/s Bujan M to ... 800 ton wyporności i wg. d-ctwa FB żadną miar nie są zamałe na B-tyk???

ansuz
czwartek, 18 marca 2021, 10:44

PO CO NAM MARYNARKA WOJENNA?! Jedyne co potrzebujemy na Jeziorze Bałtyckim to szybkie łodzie patrolowe administrowane przez służby pograniczników. Po co utrzymywać struktury generalsko biurokratyczne sił, które nie mają szans osiągnąć czegokolwiek w potencjalnej wojnie. Zamiast topić miliardy w Jeziorze Bałtyckim należy przesunąć te środki na budowę: UNIWERSALNEGO PODWOZIA GASIENICOWEGO, UNIWERSALNEGO PODWOZIA 6X6 i 4X4 (pływających) oraz serię drenów różnych klas. To najbardziej potrzebne i realne projekty. -------- Każdy kto posiada IQ na poziomie średniej europejskiej (100) wie, ze w przypadku braku środków należy upraszczać struktury i konsolidować najbardziej wydajne narzędzia (np narzędzia wojny) i nie brnąć w tysiące typów tych narzędzi, tylko skupić się na opracowaniu kilku WŁASNYCH uniwersalnych i maksymalnie dopracować je. -------- Jednak dopóki prawica nie przejmie władzy w Polin degeneracja i rozpad struktur kraju, będą postępowały systematycznie.

lukasz
czwartek, 18 marca 2021, 10:37

Nie ma sensu dozbrajać gawrona. Taniej wybudować trzy nowe okręty powiedzmy do 2030 roku a jak kase obetną to znow tylko armatki nam zostana.

Mamrot
czwartek, 18 marca 2021, 10:36

Możnaby było zamontować trebusze na tych statkach i wtedy moglibyśmy przynajmniej miotać tymi minami na jakiś tam dystans. Lepiej to niż nic chyba.

Palmel
czwartek, 18 marca 2021, 10:25

I to są skutki tego że okręty nie mogą płynąć podczas defilady 15.08. i nie można ich pokazać publiczności a morska defilada z daleka nie widać rdzy

kmdr
piątek, 19 marca 2021, 02:28

100/100

Tweets Defence24