Siły zbrojne

Macierewicz: 6 tys. miejsc pracy to systematycznie powtarzane kłamstwo

Fot. mjr Robert Siemaszko/CO MON
Fot. mjr Robert Siemaszko/CO MON

Cała Polska była świadkiem ordynarnego złamania zasad i reguł zamówień publicznych. Unieważnia się przetarg, dzieli się zamówienie, a następnie zleca się to zamówienie firmie bez przetargu – oświadczył podczas debaty sejmowej poseł Czesław Mroczek, były wiceminister obrony w rządzie PO. - 6 tys. miejsc pracy, które miały być wynikiem zawarcia kontaktu ws. śmigłowców Caracal to systematycznie powtarzanym powtarzane kłamstwo – ripostował minister Antoni Macierewicz. Miało to miejsce podczas debaty, którą na wniosek PO przeprowadzono w Sejmie. Dotyczyła ona informacji ws. działań rządu związanych z pozyskaniem śmigłowców dla wojska.

Burzliwa dyskusja posłów opozycji i przedstawicieli MON oraz partii rządzącej miała miejsce 20 października. Dotyczyła ona kontraktu na 50 śmigłowców wielozadaniowych Caracal z francuską firmą Airbus Helicopters. Poseł PO Czesław Mroczek, w poprzednim rządzie pełniący funkcję wiceministra odpowiedzialnego za zakupy sprzętu, oskarżył obecne władze o naruszenie zasad i prawa.

Od kilkunastu dni cała Polska jest świadkiem wielkiego zamieszania i wyjątkowej nieudolności rządu przy realizacji kontraktu dla sił zbrojnych w zakresie pozyskania śmigłowców wielozadaniowych. Mówię o rządzie, który w tej chwili sprawuje w Polsce władzę – mówił Czesław Mroczek z trybuny sejmowej. Podkreślił też, że zrywając umowę rząd PiS wywiązał się z wyborczych obietnic wobec związków zawodowych w Mielcu i Świdniku. Zarzucił również obecnemu rządowi nie tylko zerwanie rozmów i naruszenie procedur, ale też pogorszenie stosunków z Francją oraz ogónej wiarygdności naszego kraju na arenie międzynarodowej.

Odpowiadając na pytania i zarzuty posłów minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podkreślił, że pomimo iż umowę od początku uważał za niekorzystną, to nie ingerował w przebieg jej procedowania. Negocjacje offsetowe prowadziło Ministerstwo Rozwoju i jego przedstawiciele podjęli decyzję o zakończeniu rozmów. Szef MON dodał również, że jego zdaniem kontrakt został zawarty przez wiceministra obrony w poprzednim rządzie, Czesława Mroczka ze świadomą złą wolą.

Nie ma gwarancji 6 tys. miejsc pracy dla Polski w wyniku przekazania koncernowi międzynarodowemu 13,5 mld zł. To jest systematycznie powtarzana nieprawda. To jest systematycznie powtarzane kłamstwo – przekonywał szef MON, dodając też. - W najlepszym wypadku zakładał, że w montowni - nie w fabryce - która miała składać, co najwyżej, za kilka lat, 25 śmigłowców Caracal, zostanie zatrudnionych do 200 osób. (…) Taki był zakres tego wkładu technologii, rozwoju przemysłowego, gospodarczego, jaki państwo przewidywaliście dla Polski w związku z tym przetargiem.

Minister Macierewicz podkreślił, że obecny rząd ma zamiar zrealizować swoje obietnice. Zadbać o interes polskiego przemysłu w zapoczątkowanym właśnie postępowaniu dotyczącym pozyskania śmigłowców w ramach Pilnej Potrzeby Operacyjnej. MON zaprosił do wstępnych rozmów trzech producentów, którzy brali udział w poprzednim przetargu na śmigłowiec dla armii.

Komentarze