Reklama
  • sponsorowane
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Leonardo PZL-Świdnik: trzy filary szkolenia lotnictwa śmigłowcowego

Powiększająca się flota śmigłowcowa polskiego wojska wymaga skutecznego systemu szkolenia, a to jest kwestią tak samego procesu kształcenia, jak i zasobów technicznych do jego realizacji, ale również zdolności przemysłowych na terenie kraju, dzięki którym cały system szkolenia może zostać oparty na trwałych i niezależnych fundamentach. W Polsce znajdują się wszystkie zasoby, aby w pełni zrealizować to zadanie, gwarantując jednocześnie niezależność, elastyczność i skalowalność oraz krótki, ekonomicznie opłacalny i bezpieczny łańcuch dostaw skupiony wokół PZL-Świdnik. 100-letnia Lotnicza Akademia Wojskowa w Dęblinie ma wszystkie atuty, aby dalej rozwijać własne kompetencje w oparciu krajowe zasoby.

AW109 Trekker, podczas prezentacji na 100-lecie LAW
AW109 Trekker, podczas prezentacji na 100-lecie LAW
Autor. Leonardo PZL-Świdnik

Trwa w resorcie obrony procedura pozyskiwania systemu szkolenia dla pilotów śmigłowców, ale również trwa proces wprowadzania nowych śmigłowców do służby. Obecnie około 60% śmigłowców latających w Siłach Zbrojnych RP to śmigłowce wyprodukowane w Świdniku. PZL-Świdnik ma więc ogromne doświadczenie w tej domenie od - projektowania poprzez produkcję i modernizację floty, po obsługę serwisową i szkolenia. Świdnickie zakłady przedstawiły już swoją kompleksową propozycję w postępowaniu na nowy system szkoleniowy. Oparty byłby on na trzech filarach, które odnoszą się do zakresu wymagań stawianych przez wojsko.

Pierwszym filarem są symulatory i trenażery, czyli zaawansowane technologicznie urządzenia wielowariantowe, na których opierają się nowoczesne szkolenia pilotów i personelu naziemnego. To podstawa nowoczesnego szkolenia – efektywna kosztowo i operacyjnie – umożliwiająca symulowanie nawet najbardziej złożonych operacji wielodomenowych, aby uczący się mogli poznawać i ćwiczyć całe spektrum przyszłych zadań. Kompletne portfolio symulatorów i trenażerów oferują zakłady Leonardo PZL-Świdnik, tak więc każda modernizacja śmigłowca szkolno-bojowego AW109 TrekkerM – co ważne, również odbywająca się na terenie kraju, będzie mogła natychmiast znaleźć odzwierciedlenie w symulatorach.

Reklama

Drugim filarem jest właśnie śmigłowiec AW109 TrekkerM, którego płatowiec jest już w 100% produkowany w Polsce, a wstępna faza produkcyjna, tzw. wzbogacanie kabin śmigłowca jest także realizowane w Świdniku – w tym zakresie w PZL-Świdnik instalowane są niektóre elementy, będące bazą do dalszego montażu końcowego śmigłowca – są to wiązki elektryczne, elementy hydrauliki i systemu sterowania. Jeśli oferta PZL-Świdnik spotkałaby się z zainteresowaniem resortu obrony, możliwe jest szybkie uruchomienie pełnej produkcji, już od pierwszego egzemplarza dla polskiego wojska. Pełna, krajowa linia montażu końcowego śmigłowca AW109 TrekkerM wraz z działem prób w locie i prawami do jego przyszłej modernizacji jest najbardziej korzystną ofertą w tym postępowaniu, z punktu widzenia całego krajowego przemysłu, bliskiej współpracy z wojskiem, skalowalności programu, zatrudnienia w przemyśle, niwelowania międzyregionalnej luki rozwojowej, transferu technologii i know-how. Lista korzyści jest długa. Uruchamiając linię montażu końcowego AW109 TrekkerM, Polska zapewni sobie dużą niezależność, gdy ze Świdnika będzie wylatywać kolejny model śmigłowca.

Trzecim filarem jest wsparcie logistyczno-serwisowe, w takim zakresie, na jaki zdecyduje się polskie wojsko. Może to być pełny model Performance-Based Logistic lub zawężony do np. części zamiennych; każda opcja jest możliwa dla pełnej zdolności operacyjnej floty i potrzeb wojska.

AW109 Trekker M
AW109 TrekkerM
Autor. Leonardo PZL-Świdnik

75 lat doświadczeń PZL-Świdnik i 100 lat Lotniczej Akademii Wojskowej

Już dziś Leonardo PZL-Świdnik obecne jest w dwóch obszarach szkolenia – podstawowego szkolenia lotniczego i w obszarze konwertowania pilotów na dany typ, który związany jest z wdrażaniem nowych platform, np. AW149, AW101. Ten drugi etap opiera się głównie o siły i środki dostawcy, czyli Leonardo PZL-Świdnik; w tym szkoleniu świdnickie zakłady są bardzo mocno osadzone. Leonardo PZL-Świdnik dostarcza nie tylko szkolenia dla personelu latającego, ale też naziemnego oraz urządzenia szkoleniowe, symulatory i odpowiednie rozwiązania edukacyjne.

Obecnie natomiast uwaga jest skierowana na pierwszy etap szkolenia i dotyczy kadetów, którzy dopiero przygotowują się do zadań pilotów, techników, mechaników, nawigatorów. To jest zupełnie inny rodzaj szkolenia i to jest też ten etap, w którym Leonardo PZL-Świdnik ma ogromne kompetencje. Po pierwsze dlatego, że od wielu lat PZL-Świdnik zabezpiecza Szkołę Orląt w Dęblinie i 4. Skrzydło Lotnictwa Szkolnego. Po drugie dlatego, że działając w ramach Grupy Leonardo, pod jedną marką jest projektowany, produkowany i oferowany pełny zakres różnych symulatorów i trenażerów, które mogą czerpać dane z realnego śmigłowca – i to należy wyraźnie podkreślić – nie ma w Europie drugiego takiego kompleksowego i spójnego rozwiązania. Leonardo PZL-Świdnik jest więc doskonale przygotowane do tego, aby uczestniczyć w postępowaniu na nowy, tak kompleksowy system szkoleniowy.

Symulator ETD e-Motion
Symulator ETD e-Motion
Autor. Leonardo PZL-Świdnik

Leonardo PZL-Świdnik ma odpowiedni ośrodek szkoleniowy, a także już dziś dostarcza urządzenia treningowe, makiety i inny sprzęt do tworzenia bazy dydaktycznej wojska. Ponadto PZL-Świdnik prowadzi szeroko zakrojoną współpracę ze szkołami średnimi, technicznymi, aby kolejne roczniki uczniów, potencjalnych kandydatów do pracy w PZL-Świdnik lub bezpośrednio już w wojsku, np. w strukturach SIL, przygotować do podjęcia pracy. To są ważne działania wyprzedzające, a odpowiedzialność krajowego przemysłu, tu szczególnie PZL-Świdnik w zakresie edukacji, organizacji praktyk dla uczniów i studentów jest zakrojona na szeroką skalę i rzeczywiście przynosi dobre efekty.

Reklama

Kolejnym elementem, i to strategicznym, wspierającym wojsko, jest objęcie PZL-Świdnik planem zabezpieczenia Sił Zbrojnych RP – oznacza to, że świdnickie zakłady w razie zagrożenia, podlegają militaryzacji; znaczna część pracowników jest uwzględniona w tym planie. Lokalna produkcja i zapewnienie serwisowania w całym cyklu użytkowania śmigłowców, w tym przyszłe modernizacje, leżą więc w interesie Państwa, a są to jedyne takie zakłady na terenie kraju, jednocześnie z rozległą siecią polskich dostawców!

Autor. Leonardo PZL-Świdnik

Trudno byłoby sobie wyobrazić, że w krótkim terminie, po tym, jak wojsko pozyska kilkaset nowoczesnych śmigłowców, w tak dużym kraju, posiadającym 100-letnią Lotniczą Akademię Wojskową, Polska miałaby nie stworzyć własnego, prężnie działającego ośrodka szkoleniowego dla pilotów i personelu naziemnego, który zabezpieczy szkolenie tego personelu na przyszłość; i trudno sobie wyobrazić, żeby Polska długoterminowo takie szkolenie miała zlecać na zewnątrz. Po drugie, jeśli w Polsce chcemy promować szeroko pojęte postawy propaństwowe, jeżeli chcemy rozwijać populację utalentowanych osób, które odznaczają się zdolnościami technicznymi i, jeżeli chcemy stworzyć środowisko, które będzie płynnie wspierać i przemysłową i wojskową domenę naszego kraju, to każdy zakup i każde tworzenie jakiegokolwiek systemu szkoleniowego musi mieć w sobie wymóg produkcji w Polsce oraz stworzenia remontowego i obsługowego zaplecza w kraju, a nie za granicą.

W zakresie współpracy z bazą lotniczą w Dęblinie, PZL-Świdnik ma duże doświadczenie, także wspierając eksploatację śmigłowców SW-4 Puszczyk i Mi-2. Ewentualne wprowadzenie do służby AW109 TrekkerM oznaczałoby zastąpienie wiekowych Mi-2 i znaczne unowocześnienie procesu szkolenia, ale też wprowadzenie nowoczesnych symulatorów i innych wymienionych elementów systemu.

Reklama

Szkolno-bojowy śmigłowiec AW109 TrekkerM

Istotną zaletą śmigłowca AW109 TrekkerM jest cyfrowa awionika zunifikowana z systemami stosowanymi na wprowadzonych do służby w Lotnictwie Wojsk Lądowych śmigłowcach wielozadaniowych AW149 oraz śmigłowcach morskich AW101. Ponadto AW109 TrekkerM jest śmigłowcem, na którym mogą się szkolić kadeci Szkoły Orląt, którzy w przyszłości przejdą szkolenie na dany typ i np. zasiądą za sterami uderzeniowych śmigłowców AH-64E Apache.

Dzisiaj platforma AW109, ale w wariancie jednosilnikowym, czyli AW119 jest wykorzystywana do szkolenia pilotów Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, która dysponuje 130 takimi śmigłowcami (w US Navy ten śmigłowiec występuje pod nazwą TH-73A).

AW109 TrekkerM może być wyposażony w optoelektroniczną głowicę obserwacyjną i przenosić uzbrojenie kierowane i niekierowane oraz być wyposażony w karabiny maszynowe.

Artykuł sponsorowany

WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153
Reklama