Siły zbrojne

Kolejne opóźnienie w śmigłowcowym przetargu. MON zgadza się na wnioski uczestników

Fot. A. Weber/DPI MON
Fot. A. Weber/DPI MON

MON kolejny raz przesunął termin składania ofert w postępowaniu dotyczącym pozyskania 70 śmigłowców wielozadaniowych z 28.11.2014 r. na dzień 30.12.2014 r. Oficjalnym powodem decyzji resortu obrony są wnioski złożone przez dwóch uczestników przetargu.

Pierwotnie przetarg dotyczący śmigłowców dla wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych został ogłoszony 29 marca 2012 roku. Od tego czasu zarówno warunki, zakres jak i termin planowanych dostaw wielokrotnie zmieniano.

Jeszcze we wrześniu resort obrony przekonywał, że postępowanie uda się zakończyć przed końcem roku. Oferty miały zostać złożone w trzecim kwartale 2014 roku, lecz jak informował MON na początku października 2014, procedura została przedłużona na prośbę wykonawców. Termin składania propozycji przesunięto o dwa miesiące, do 28.11.2014 roku. Jak informował wtedy Defence24 rzecznik prasowy MON Jacek Sońta, wpłynęło ponad 800 zapytań dotyczących warunków technicznych kontraktu i dwóch oferentów poprosiło o wydłużenie terminu składania propozycji ofertowych. 

Dziś, po kolejnych dwóch miesiącach rzecznik MON przekazał bardzo podobny komunikat do tych publikowanych wcześniej: "Zmiana podyktowana jest staraniom do zapewnienia uczestnikom postępowania potrzebnego im czasu na rzetelne i dokładne przygotowanie ofert. Decyzja ta ma na celu dążenie do zapewnienia konkurencyjności prowadzonego postępowania. Wychodzi ona naprzeciw oczekiwaniom niektórych uczestników postępowania co do wydłużenia czasu na przygotowanie ofert.

Pod koniec października konsorcjum Sikorsky Aircraft Corporation i PZL Mielec opublikowało stanowisko, w którym stwierdziło, że nie jest zdolne do złożenia oferty w przetargu na śmigłowiec wielozadaniowy dla Wojska Polskiego, o ile wymogi postępowania nie ulegną zmianie. Ministerstwo Obrony Narodowej odpierając zarzuty SAC, wskazywało, że inni uczestnicy przetargu zapowiedzieli złożenie ofert „według wymagań Inspektoratu Uzbrojenia”, a list jest „elementem taktyki negocjacyjnej”. „W żadnym z postępowań nie ulega naciskom potencjalnych wykonawców co do warunków zamówienia.” - podkreślał MON w opublikowanym komunikacie. 

Po publikacji komunikatu SAC, do mediów trafiło oświadczenie prezesa Airbus Helicopters Guillaume Faury, w którym podkreśla gotowość koncernu do złożenia propozycji w wymaganym terminie 28 listopada. Określił ewentualne przedłużenie okresu przyjmowania ofert jako „niesprawiedliwe” wobec oferentów, którzy „przestrzegają zasad”.

Pierwotne podpisanie umowy planowano na połowę 2013 roku, dzisiejsza decyzja przesuwa kluczowe decyzje na .... II kwartał 2015 r. Szacując czas niezbędny do realizacji zamówienia na co najmniej 1,5-2 lata, należy się spodziewać pierwszych śmigłowców najwcześniej na początku 2017.

Komentarze (34)

  1. pragmatyk

    Przesuwanie terminów jest niebezpieczne ze względu na nieuczciwą konkurencję między firmami ,już Francuzi skarzyli sie,że Amerykanie szpiegują ich firmy , ktore biorą udział w przetargu ,inni może również mają podobne problemy ,albo robią tak jak Amerykanie, ktorzy początkowo chcieli wcisnąć nam kit poprzez swoich lobbystow.Im dluższy czas na zamknięcie przetargu ,tym więcej negatywnych skutków i zlej krwi wokół tego i innych przetargow.MON powinien to również wziąśc pod uwagę.Dlaczego mają być poszkodowane firmy ktore chcą nam sprzedać dobry sprzęt i nie chcą nas oszukiwać jak te ktore sie spóżniły.Gdzie tu równośc interesów, chyba polityka jest tu ważniejsza niż realne polskie interesy.

    1. Przemo

      NSA wielokrotnie wspomagało amerykańskie firmy w międzynarodowych przetargach, każdy kto się trochę interesuje tematyką bezpieczeństwa komputerowego ten wie.

  2. Wojmił

    Ten przetarg od początku był idiotyzmem - gdyż nie można połączyć wymagań na jednym śmigłowcu dla wszystkich potrzeb... gdyby było można to by nie było podziału na większe i mniejsze śmigłowce...

    1. Adam

      EC725, NH90 i S-91 jakoś spełniają te wymagania. Mniejsze śmigłowce to już mamy w postaci Sokołów.

  3. czytator

    a moze ktos nie dostał w łape?

  4. Zbigniew

    K woli komentarza. W temacie jestem. W zeszłym roku w ramach jednego z postępowań na 250 konkretnych zapytań sam odpowiedziałem w trzy dni. Nie wiem kogo oni tam zatrudniają ale z całym szacunkiem dla ich umiejętności urzędniczych których bym nie deprecjonował, to ci ludzie zwykle nie mają żadnych kompetencji do wykonywania pracy na określonym stanowisku a cała ich działalność to szukanie adresatów dla pytań, przekierowywanie korespondencji elektronicznej i zbieranie tygodniami podpisów pod nic nie znaczącymi notatkami. Co chwile wysyłani są na kursy z których nic nie wynoszą bo brak im wiedzy i podstaw żeby zrozumieć. CV mają pełne takich perełek i w statystykach wychodzi że super specjaliści ale jedyną funkcją tych perełek jest usprawiedliwienie wysokiego mnożnika który zwykle dodają. To najczęściej wydziały dla spolegliwych nie dla zawodowców. W przypadku MON patrząc na to jak wszystko jest robione prawdopodobnie jest tak samo. Pomijam spekulacje że coś tam pod kogoś robią albo nie bo od tego jest prokuratura, żandarmeria, CBŚP i CBA. Ale stawiam tezę że cały bajzel jest z tego powodu w MON (i generalnie w przestrzeni publicznej) bo dziedzinami nie zajmują się specjaliści w danych dziedzinach tylko dyletanci, ignoranci, nieuki i samozwańcy. A wszystko tylko by w ramach mnożnika kilka stówek mieć więcej, bo nie czarujmy się szałowych pieniędzy dal specjalistów nie ma w sektorze publicznym ale zawsze są wyższe niż po prostu urzędnika. No to w ramach nagrody zwykli urzędnicy zostają specjalistami, ba nawet kierownikami zespołów czy sekcji i naczelnikami w wydziałach specjalistycznych.

    1. gazek

      Jest prosta na to recepta - dymisja ministra, który ostatecznie powinien ponosić odpowiedzialność.

    2. szary

      Pomijając przyjętą w narracji konwencję pozostaje mi potwierdzić że zdarzenia o których Pan pisze mają miejsce nader często.

  5. zxxc

    defence24 przyzwyczaił mnie ze pierwszy przekazuje takie informacje. dzisiaj był przynajmniej w połowie peletonu. druga sprawa, ktory raz włosi występują o przesunięcie terminu? drugi? choć najbardziej im kibicuję, to jednak śmiglak ten jest za mały i ma tylko enigmatyczny "certyfikat wojskowy". co to w rzeczywistości oznacza? kolejna sprawa: MON w końcu jest stanowczy czy "otwarty"? jeszcze trochę czasu upłynie aż w Polsce wypracujemy kadry umiejące w sposób własciwy prowadzić przetargi, dobrze formułować oczekiwania, pisać specyfikacje, nie być podatnym na naciski , mieć odwagę i umieć wybierać najlepsze dla polskiej armii. niemniej nie zazdroszczę pracownikom IU MON roboty i wyobrazam sobie presję jakiej są oni poddawani. co do śmigłowców wielozadaniowych. coraz bardziej widać ze przetarg jest zle dostosowany do potrzeb. moze z następca mi-8 rzeczywiście poczekać aż zaczna produkować nh-90 bez usterek i ich cena jednostkowa spadnie? po co nam 70 szt. śmigłowca konkurencyjnego dla Sokoła? z chwila zakończenia przetargu, bez względu co wygra będzie to gwózdz do trumny Sokoła. nawet jeśli wygra AW 149, to w dłuższej perspektywie polski Świdnik na tym przegra, bo zostanie już tylko montażownią. nie będzie polskiej myśli technicznej. ostatnia sprawa, jeśli przesuwa sie realizację zadań o miesiące, to zmieniaja sie także plany wydatkowania zadań. czyżby kolejna kasa z MON wróci do budzetu? czy może dla jej uratowania wyda się na suchy prowiant lub nowe mundury?

    1. gazek

      Nie mogą zrobić na bazie Sokoła większego śmigłowca? Właśnie wielkości nh-90... Co za problem mieć Sokoła w dwóch wariantach/wielkościach? Te firmy w ogóle nie myślą...

    2. Adam

      Włosi wystąpili o przesunięcie terminu bo wiedzą że AW149 nie spełnia wymagań MON i szykują nową ofertę na NH90.

  6. Wojmił

    W II kwartale 2015 przesuną aby "nie podejmować znaczących decyzji przed wyborami". Panowie: spodziewajcie się wygranej Black Hawka znacznie później (bo wiadomo, że wygra).

    1. Adam

      Nie może wygrać skoro nie spełnia wymagań MON i nie zostanie zgłoszony do przetargu. Sikorsky poprosił o przesunięcie terminu bo szykuje nową ofertę na S-92.

  7. edi

    Francja myślała ze Polska weźmie ich a oni opchną Mistrale bandytom Ruskim :) Teraz kapa łosia bo jak dadzą zaawansowaną broń sowietom to Polska nie bedzie miała wyboru i kupi BH. A wystarczyło wystawić NH 90 i nie było by rozmowy.

    1. Adam

      NH90 to chce zgłosić Agusta Westland.

  8. gazek

    Po co w ogóle organizujemy przetarg w tak prostym zakupie. Przecież wiadomo jakie mają możliwości poszczególne śmigłowce. Jeśli wiemy, co potrzeba, to idziemy do danej firmy i negocjujemy kontrakt. Po co ta cała hucpa, kiedy na dodatek mamy wojnę za naszą granicą? Pani Premier, czy mogłaby Pani zdyscyplinować szefa MON, bo zachowuje się niepoważnie?!

    1. marek

      mam podobne zdanie, a i posty swiadcza, o tym, ze zdrowe myslenie nie jest nam obce.....a wladza, obojetnie na jakim szczeblu niezle odbija, powodujac czesto nieodwracalne straty i materialne i terminowe, do tego NIE UCZY SIE NA BLEDACH.......

    2. Adam

      Po ty by producenci rywalizowali oferując niższe ceny i większy offset.

  9. spartakus

    Trzeba schłodzić rozpalone główki i poczekać . Nie znamy dokładnych wymagań przetargowych , bo to jest tajemnica handlowa jak w każdym szanującym się biznesie . I poczekać - będzie kasa - będą i śmigłowce . Obyśmy nie znaleźli się w sytuacji bankruta jak Ukraina , która trwa w wojnie na wyczerpanie od wiosny i nie stać ich jest nawet na przejęcie darowizny w postaci 20 szt kanadyjskich F -18 .

    1. ecus

      tajemnicą handlową są walizki

  10. GAŁGAN

    Ci z MON to chyba są po prostu głupi .Tu chodzi oto .ze to jest lipa następna .Trzeba ich po prostu wylać z tego urokliwego i bogatego w uposażenie miejsca .Są to ludzie ,którzy nas oszukują obiecując gruszki na wierzbie .Śmiem twierdzić,że w kasie państwa nie ma kasy a oni to fiksują .Ciekawe co będzie za parę lat jak będziemy pod butem Rosji .Piszę to z dużej litery gdyż oni nie bedą mieć z Polską moim krajem żadnych problemów ze składaniem ofert .Jeszcze raz przestrzegam rozgonić tych głupów .Są firmy.,które uszanowały terminy a oczekuję się co ?-na walizki pod stołem,Siermiężna hołota '.Te przetargi się po prostu nie skończą .Nasuwa mi się analogia do komisji PKW tylko w gorszym wydaniu.Te problemy ich przerastają .Miotają się jak małpy po dżungli ,której nie rozumieją .Chcą przetrwać i żyć wygodnie w myśl hasła .jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy.Na to nie ma zgody Panie Siemoniak i Mroczek

  11. Zbigniew

    No gotowe produkty wieloletnie postępowanie przetargowe? Rozumiem jakby coś miał dla nas nowoczesnego wymyślić i nam zbudować ale na obecne już teraz na rynku produkty? Tylko ja tak mam czy po prostu jeszcze śpię i mam durnowaty sen?

  12. łysy40

    Republika Bananowa w środku Europy.Ile to już czasu upłynęło jak przymierzamy się do zakupu śmigłowców?Oferenci mieli czas na dostosowanie się do warunków kupującego i raptem w ostatnich miesiącach wzięli się do roboty i w dalszym ciągu im brakuje czasu,i żebrają o przekładanie terminu o jeszcze miesiąc?To co oni robili do tej pory?Ta sama uwaga dotyczy MONu-to w końcu kto tu stawia warunki MON czy oferenci?-pytanie raczej retoryczne.Z góry było wiadomo,że Amerykanie nie po to stawiali fabrykę w Republice Bananowej-żeby teraz Bananowa Republika nie kupiła od nich śmigłowców.

  13. spartakus

    Żadna prywatna firma zbrojeniowa nie dołoży do interesu , żeby tylko uszczęśliwić nasz MON .Nikt nie będzie produkował aby tylko produkować i dopłacać do produkcji . Jak MON wymyśla sobie coraz to nowe wytyczne i chce aby jakiś produkt oprócz standardowych wymaganych funkcji robił jeszcze 10 innych to wymaga to od producenta pewnych zmian technologicznych , które niestety kosztują . A jak MON-owi się nie podoba to nich kupują to co jest dostępne na rynku w ramach np.pilnej potrzeby bez wymyślania ( np. nowy bwp ma pływać , być jednocześnie silnie opanerzony i do tego zwalczać aktywnie nadlatujące pociski kal.30 mm - szkoda , że nie musi latać bo na jednej platformie mieli by jeszcze śmigłowiec!!! )

    1. echo

      ale o szo choci? Dwóch oferentów nie widziało problemów i marudzi że terminy czy coś. Inspektorat Uzbrojenia podał wymagania i git. Są jakie są. Dla mnie list Ministra do SAC oddał konkretnie klimat. Czy według Ciebie powinniśmy kupować to co na rynku jest bo to taki sam produkt jak każdy inny? A jak będą na rynku tylko z dykty śmigłowce i czołgi to też mamy kupić. Ja rozumiem że można mieć widzi mi się i postawić zupełnie nierealne wymagania. Wtedy robi się przetarg na zaprojektowanie i budowę. Ale tu prócz całej otoczki chcemy kupić w miarę konkretnie zdefiniowany produkt który produkuje co najmniej trzech potencjalnych dostawców z tym że jeden ma fochy. Jak ktoś ma fochy teraz to może mieć w przyszłości i to fatalna prognoza na przyszłość.

    2. eybh

      "Żadna prywatna firma zbrojeniowa nie dołoży do interesu" - nasz Bumar dołożył sprzedając czołgi do Malezji

  14. ito

    To może nie chrzańmy o przetargach i od razu kupmy każdy szajs, jaki Sikorsky ma na składzie i co nie chce mu się sprzedać? Kiedyś (ze 20 lat temu) spieprzono przetarg na rakiety plot na siłę dostosowując wymagania do jedynie słusznie wygranego i ignorując oferenta, który warunki przetargu spełnił. Efekt jest taki, że przeciwlotnicy w ramach ćwiczeń niedługo będą LATAĆ po polach i warczeć udając rakiety. Spieprzono przetarg na PPKi- bo nie wygrali Amerykanie. Dziś zamiast kasować kasę od każdego sprzedanego Spike'a smarujemy za nie komu innemu. Najwyraźniej przyszła pora na śmigłowce. A winni dalej na posadkach, albo z tłustymi emeryturkami. Głupie lemingi się zrzucą.

    1. marek

      gdzie "na skladzie" u Sikorskiego widziales smiglowce......chyba nikt przy zdrowych zmyslach, a pamietajmy, ze TO SA FIRMY PRYWATNE bedzie produkowal cokolwiek na "sklad", no moze dlugopisy......inna sprawa - kretynskie zalozenia do przetargu - Macie sluszne spostrzezenia......a przy okazji - ile to kasy poszlo w wybory - 4 -6 Apaczy ? I CO MAMY? ANI SMIGLOWCOW - a kac powyborczy i wstyd na caly swiat pozostal, a gdyby tak zliczyc te wszystkie MADRE przemyslenia i dzialania wladz to co roku w GLUPOTE topimy lotniskowiec.....

  15. Arek

    Jak widać w konkursie są równiejsi i równi. Kiedyś Rosjanie , teraz Amerykanie pociągają za sznurki.

    1. qwerty

      a co myslisz, że w MONie to tylko Ruscy mogą mieć swoich agentów ? :)

  16. Mig 15

    Ciekawe czy Rosja złożyła również ofertę sprzedaży swoich świetnych śmigłowców.One są najlepsze w świecie a nie ma tam legend czy legendarny z wojny w Wietnamie.

    1. say69mat

      Myślisz o ... Bell UH-1 Iroquois??? Ale przecież, ten typ śmigłowca nie startuje w tym konkretnym przetargu!!!

  17. BiałystokMan

    "Państwo Polskie nie istnieje. C..j, d..a i kamieni kupa" - Bartłomiej Sienkiewicz Szef MSW w okresie 25.02.2013 - 22.09. 2014

    1. say69mat

      Amerykanie sztukę negocjacji wysysają niejako z mlekiem matki. Cały czas w swoim życiu muszą się zmagać z niekończącym się pasmem negocjacji. Każda umowa, zawierana w USA ma charakter negocjacyjny. Nawet na płaszczyźnie sądowej, w kwestiach wyroku negocjuje się wysokość kary. Gdzie ława przysięgłych akceptuje wynik negocjacji pomiędzy prokuratorem a obrońcą oskarżonego. Czy w naszych domach, bądź szkołach, w okresie PRL-u uczyło się meandrów ... kultury negocjacji??? Amerykanie tradycję kultury negocjacji w życiu społecznym i w biznesie uprawiają nieprzerwanie od dwustu lat. Jeżeli amerykanie potrzebują jakiś element uzbrojenia produkowany poza granicami kraju. To zapraszają oferentów do prezentacji swoich produktów. Następnie, w wyniku serii testów wybierają konkretny produkt. Stanowiący, z punktu widzenia ich armii, najkorzystniejsze rozwiązanie. Kupując prawa licencyjne i patentowe, zarazem przenosząc linię produkcyjną do USA Tymczasem, w naszym kraju, to nie jakość uzbrojenia stanowi o wartości kontraktu. Tylko, z cielęcym uwielbieniem wpatrujemy się w ... offset. I opierając się kontemplacyjnie o murek, oczekujemy na kolejną dotację manny z nieba. Zapominając, z reguły o zasadniczym celu przetargu.

  18. fryz5

    Dopóki będą nami rządzić barany i nieudaczniki, to będzie to tak wyglądać niestety. Silną armię potrzebujemy na wczoraj, bo może się okazać że zapłacimy za zwłokę znacznie więcej niż wydalibyśmy na swoją obronę. Przekształcenie Polski w kraj silny gospodarczo i militarnie powinno nastąpić w ciągu najbliższych 10 lat i wszelkie negocjacje odnośnie zakupu już dzisiaj sprzętu dla armii powinny być częścią tego projektu na kilka najbliższych dekad. Kupowanie przez odpowiednie rodzaje sił zbrojnych sprzętu dla siebie, czy remontowanie np. postradzieckich samolotów, to tylko betonowanie istniejącego stanu rzeczy o znikomym wpływie na zdolności obronne RP.

    1. JMK

      Chłopie - o czym ty piszesz ? Samych odsetek od długu jaki Polska ma w zachodnich bankach jest do zapłacenia tylko w tym roku 55 miliardów złotych ! O spłacie kapitału na razie nikt chyba nie myśli ?

  19. vg

    Bardzo dobra decyzja,czekaj na francuzikow co zrobia z mistralami

    1. JMK

      Fatalna decyzja . Lobby amerykańskie działa skutecznie a wiesz , że wszelkie kontakty handlowe z Amerykanami na tym polu to "karmienie nowotworu"!

  20. kol

    Chodzi tu niestety o lobbing. Polska gdyby teraz odrzuciła te 2 firmy najprawdopodobniej miała by gorszą pozycję negocjacyjną z Airbusem bo zostałaby tylko jedna oferta.

    1. echo

      Bez sensu argument. Normalnie urzędniczy. No i zostałyby wciąż dwie oferty. Zresztą jak ktoś grymasi teraz to mu nie przejdzie i będzie grymasić dalej i żeby zakład produkował ograniczą produkcję do 2 sztuk rocznie. Skutkiem czego wszystkie śmigłowce otrzymamy w 2050. Nie to że mam gdzieś Świdnik bo nie. Zależy mi na każdym takim zakładzie w Polsce ale ograniczanie produkcji to nie jest rozwiązanie tylko droga przedłużająca agonię bo zakład który nie będzie się rozwijał ostatecznie padnie. Wtedy znowu będziemy jako podatnik pompować weń pieniądze i poszukiwać kontraktu który można w nim realizować.

  21. bubu

    wcale bym się nie zdziwił jakby to była tylko propaganda i sztuczny wyścig zbrojeń my nie potrzebujemy śmigłowców tylko rakiet ziemia -powietrze i powietrze-powietrze oraz samolotów , śmigłowce padają jak muchy co widać na ukrainie ,a wojsko przewozi się w teatr działać autobusami , samochodami terenowymi i osobowymi ,zamiast zakupu śmigłowców powinni sojusznicy z nato wydzielić eskadrę żeby polatać nad polską i pokazać ,że już są .... a zaraz to już było :) amerykańcy lądują na polskich polach i od razu fotki i propaganda idzie w ruch co od razu podchwycają media i to działa !

    1. gazek

      Popieram, tym bardziej, że śmigłowce są drogie. O ile rozumiem jeszcze śmigłowce wielozadaniowe, to z bojowych powinniśmy zrezygnować, bo będą bezużyteczne w razie konfliktu, a właśnie wtedy mają być przecież wykorzystywane.

  22. zxcv

    Wszystko to pół biedy. Jak w przyszłym roku zmieni się władza to dopiero się zacznie! Najpierw trzeba będzie zwolnić starych, obsadzić nowych, zweryfikować teczki, rozliczyć, postawić przed sądem a potem dopiero może zabiorą się do jakiejś pracy. Jednym słowem, kiepsko to wygląda

  23. Tesdudo

    Będzie jak z drogami, przetargi, opóźnienia, odwołania czyli 2-3 lata. Zanim dostarczą ten sprzęt to w Żeganiu będą stacjonować Rosjanie i sprzęt będziemy kupować na wschodzie. Panowie odpowiedzialni za modernizację będą pracować na zachodzie, wieszać szable na ścianie i wspominać RP. W tym kraju nikt nic nie wie nikt nie ponosi odpowiedzialności. Helikoptery zamiast trafić do produkcji czekają na rozstrzygnięcie przetargu. Na końcu okaże się że wybrali oferte bez jakiś kodów startowych, które kupili Rosjanie a firmę produkująca silniki i awionike kupił Kreml. Należy wspomnieć, że cena będzie 1,5 droższa od przeciętnej bo będzie nowe logo na siedziskach i więcej pikseli w ekranach komputerowych.

  24. Autor

    I tak niewiele bo tylko ponad miesiąc. Na wniosek Rosji odnośnie zmiany samolotów SU-22 postępowanie została odłożona o 10 lat. Jak znam życie to Wisła, Narew, Kruk i Wilk będzie ale tylko na papierkach aby grupy projektowe mogły się karmić latami z pieniędzy podatników. Nie jest im na rękę zrobić i zakończyć bo stracą źródło dochodu Takie moje przeświadczenie.

  25. ja

    Czy ktoś jeszcze ma jakieś wątpliwości że ta cała modernizacja to pic na wodę i puste obietnice bez pokrycia ,Czysta propaganda na której zbija kapitał polityczny pan Siemoniak i jego koledzy .

    1. banzai

      Szanowny Pan S wraz z kolegami to najładniej wychodzi na zdjęciach gdzie w tle jest piękny super nowoczesny, elegancko odpicowany i odmalowany, budzący podziw naszych sojuszników w NATO i strach w sercach naszych potencjalnych wrogów ogromny z długą lufą T34. Strach się bać.....to teraz za chwilę dowiemy się iż Kobbeny będą służyć jeszcze dodatkowe 50 lat, Kraby bez podwozi będą stałymi punktami oporu bo przez te 10 lat rozwoju jakich blach do zbudowania podwozia byśmy nie uzyli to zawsze pęka - i potrzeba ze 20 lat jeszcze na próby, normalnie złośliwość rzeczy martwych, taka karma. Baterie Wisła będą za 50 lat, bo te które teraz można kupić są be a te nowoczesne są bex2 a tych które my chcemy to nie ma jeszcze na świecie a wogóle to nie wiemy czy chcemy czy nie, a może nie mamy kasy, albo mamy albo i nie....kurcze można dostać zawrotu głowy.....wszystko spowite szara mgła ogólnej beznadziei.....a światełka brak....sorry....taka karma....

    2. Tyberios

      Nawet tego się nie skomentuje...

    3. Zbigniew

      W branży,... chyba nikt nie miał wątpliwości:( PMT się nie bilansował i nie bilansuje od dawna tak w ujęciu rocznym, jak i wieloletnim. Jego główną funkcją jest propaganda na doraźne/krótkotrwałe interesy polityczne. Szacunkowa różnica między planami a realiami wynosi ok. 30% i niestety się pogłębia. Sama w sobie ta propaganda nie byłaby katastrofą o ile organy planistyczne wojska mocno stałyby na realiach i okresowo informowały najwyższe organy Państwa o stanie faktycznym - wymaga to pewnego poziomu asertywności.