Siły zbrojne

Izraelskie Patrioty i myśliwiec nie zdołały zestrzelić drona?

Fot. Israel Defense Forces/CC BY SA 2.0.
Fot. Israel Defense Forces/CC BY SA 2.0.

Izraelska armia wystrzeliła w kierunku bezzałogowca, należącego prawdopodobnie do Hezbollahu, dwa pociski Patriot, które nie zdołały jednak przechwycić celu. Nie powiodła się też próba zestrzelenia maszyny przez samolot myśliwski.

Jak donosi Jerusalem Post, system powietrzny, należący przypuszczalnie do Hezbollahu naruszył przestrzeń powietrzną Izraela, z terenu Syrii. Siły Obronne Izraela podjęły próbę przechwycenia systemu bezzałogowego, zarówno za pomocą dwóch pocisków przeciwlotniczych/przeciwrakietowych systemu Patriot, jak i rakiet powietrze-powietrze.

Dron nie został jednak zestrzelony i zdołał wrócić do Syrii. Według „Haaretz” bezzałogowiec zdołał wlecieć w przestrzeń powietrzną Izraela na terytorium 4 km. Mógł on należeć do Hezbollahu, bądź też do rosyjskich sił zbrojnych. Nie jest zresztą wykluczone, że bojownicy uzyskali dostęp do bardziej zaawansowanych systemów bezzałogowych, używanych przez Rosjan po rozpoczęciu szerzej zakrojonych dostaw broni do Syrii.

Czytaj więcej: Wojna w Syrii zwiększyła potencjał Hezbollahu. Obawy Izraela

Wcześniej Izraelczycy co najmniej kilkukrotnie z powodzeniem zestrzeliwali systemy bezzałogowe, należące do syryjskich sił zbrojnych, terrorystycznych ugrupowań palestyńskich czy libańskiego Hezbollahu. Co najmniej dwa drony zostały zestrzelone przez zestawy Patriot w 2014 roku. Bezzałogowce były również zestrzeliwane przez izraelskie lotnictwo, jak choćby myśliwce F-16. Tym razem jednak dron zdołał uniknąć rażenia zarówno przez samoloty (używające pocisków powietrze-powietrze), jak i rakiety przeciwlotnicze – przypuszczalnie więc nieskuteczne okazały się wobec niego co najmniej dwa różne systemy rażenia.

Szczegóły incydentu nie są na razie znane, ale jego przebieg jednoznacznie wskazuje na trudność, z jaką wiąże się przeciwdziałanie operacjom systemów bezzałogowych. Tym bardziej, że Izraelczycy mają doświadczenie w zestrzeliwaniu dronów w warunkach bojowych, a obecnie nie zdołały go przechwycić dwa różne systemy uzbrojenia, choć najprawdopodobniej został wykryty (świadczy o tym odpalenie rakiet – zarówno przez myśliwiec, jak i baterię Patriot).

Trzeba też pamiętać, że bezzałogowce mogą być używane zarówno przez organizacje terrorystyczne, jak i siły zbrojne nie tylko do rozpoznania, ale też do wykonywania uderzeń. Dodatkowo charakteryzują się relatywnie niewielkim kosztem, szczególnie w stosunku do załogowych samolotów bojowych, są też trudne do wykrycia. Cytowany przez Defense News ekspert wskazuje, że zagrożenie mogłoby wzrosnąć szczególnie w wypadku konfliktu na większą skalę i dużego natężenia lotów bezzałogowców oraz ataków rakietowych.

Izraelczycy kilka lat temu rozpoczęli modernizację swoich systemów Patriot, m.in. w celu zwiększenia zdolności zwalczania systemów bezzałogowych. Ponadto, w najbliższych miesiącach gotowość operacyjną ma osiągnąć system przeciwlotniczy/przeciwrakietowy David’s Sling, który w docelowej konfiguracji ma być również zdolny do zwalczania aerodynamicznych celów powietrznych, podobnie jak system krótkiego zasięgu Iron Dome, używany od 2011 roku.

Z kolei izraelskie lotnictwo wykorzystuje zarówno kierowane rakiety powietrze-powietrze produkcji amerykańskiej (AIM-9 Sidewinder czy AIM-120 AMRAAM), jak i krajowej – w tym np. Rafael Python. Na razie nie ma informacji, jakich dokładnie rakiet użyto i dlaczego nie zdołano przechwycić bezzałogowca.

Komentarze