Siły zbrojne

Hipersoniczny „Cirkon” odpalony z rosyjskiej fregaty

Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowała o próbnym wystrzeleniu rakiety hipersonicznej „Cirkon”, która po starcie z pokładu fregaty „Admirał Gorszkow” miała trafić w cel lądowy oddalony o 350 km lecąc z prędkością około 7 Mach. Kolejny start tej rakiety odbędzie się najprawdopodobniej za miesiąc z okrętu podwodnego projektu 885 „Siewierodwińsk”.

Z komunikatu rosyjskiego resortu obrony z 19 lipca 2021 roku wynika, że Rosjanie przeprowadzili kolejne testy rakiety hiperdźwiękowej „Cirkon”. W próbnych strzelaniach wykorzystano ponownie prototypową fregatę projektu 22350 „Admirał Gorszkow”. Nie zdecydowano się więc nadal na sprawdzenie drugiego okrętu tego projektu „Admirał „Kasatonow”, pomimo że jest on nowszy i dodatkowo ma on również sprawdzony system pionowego startu. W lutym 2020 roku poinformowano bowiem, że z fregaty tej odpalono na Morzu Barentsa ponaddźwiękowe rakiety przeciwokrętowe „Oniks” oraz rakiety manewrujące „Kalibr.”

W ostatnich testach Rosjanie prawdopodobnie zmienili sposób ich przeprowadzenia. W listopadzie i październiku 2020 roku rakiety „Cirkon” były bowiem odpalone z fregaty „Admirał Gorszkow” znajdującej się na Morzu Białego w kierunku „złożonego celu”, jaki został przygotowany na Morzu Barentsa w odległości 450 km, lecąc z prędkością ośmiokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku.

Tym razem strzelanie przeprowadzono również z Morza Białego, ale do celu naziemnego, który zorganizowano na wybrzeżu Morza Barentsa w odległości o 100 km mniejszej. Dodatkowo przyznano się, że zarejestrowana prędkość przelotu wynosiła nie 8, a 7 Mach. Rosjanie uznali jednak, że testy rakiety „Cirkon” zakończyły się sukcesem. W czasie lotu pocisk miał bowiem potwierdzić swoje „charakterystyki taktyczno-techniczne”.

W rzeczywistości Rosjanie nie ujawnili żadnych danych odnośnie „Cirkonów”. Przede wszystkim ich komunikaty nie potwierdzają zakładanych parametrów taktyczno – technicznych nowych pocisków – deklarowanych przede wszystkim przez Prezydenta Rosji Władimira Putina. Już w lutym 2019 roku poinformował on bowiem, że Cirkony mogą się poruszać z prędkością około 9 Mach i mogą trafiać w cele naziemne i nawodne - nawet znajdujące się w odległości ponad 1000 km.

Tymczasem Rosjanie nigdy (przynajmniej oficjalnie) nie osiągnęli: ani takiej prędkości, ani takiej odległości. Dodatkowo „Cirkony” są reklamowane przede wszystkim jako rakiety przeciwokrętowe. Tymczasem nigdy nie pochwalono się trafieniem w obiekt, który symulowałby manewrującą jednostkę pływającą. Testy zdawcze nowych rakiet, w których sprawdzone zostaną wszystkie ich osiągi są więc jeszcze przed Rosjanami.

Harmonogram prób „Cirkonów” również pozostaje jednak tajemnicą. Według komunikatu agencji TASS z 18 lipca 2021 roku testy państwowe nowych rakiet miały się zacząć w sierpniu 2021 roku. Kilkanaście godzin później, 19 lipca 2021 roku ministerstwo obrony, a później agencja TASS, poinformowały o właśnie przeprowadzonym strzelaniu z fregat „Admirał Gorszkow”.

Teraz nie wiadomo, czy przeprowadzone właśnie testy są już elementem badań państwowych, czy też dopiero przygotowaniem do nich. Według agencji TASS strzelanie z fregaty “Admirał Gorszkow” w ramach tych badań miało się odbyć w pierwszej połowie sierpnia 2021 r. W drugiej połowie tego miesiąca miało się z kolei odbyć drugie strzelanie, tym razem przeprowadzone z prototypowego, atomowego, uderzeniowego okrętu podwodnego projektu 885 typu „Jasień” - „Siewierodwińska” znajdującego się w położeniu nawodnym.

Co ciekawe cel dla wystrzelonej rakiety ma się znowu znajdować na poligonie lądowym u wybrzeży Morza Barentsa.

Reklama
Reklama

Komentarze