Siły zbrojne

Departament Stanu USA zatwierdził kontrakt na pociski JASSM dla Polski

Polskie F-16 już niebawem będą mogły przenosić pociski JASSM - fot. st. chor. Arkadiusz Dwulatek/CCDORSZ
Polskie F-16 już niebawem będą mogły przenosić pociski JASSM - fot. st. chor. Arkadiusz Dwulatek/CCDORSZ

Departament Stanu USA zatwierdził sprzedaż do Polski 40 pocisków manewrujących dalekiego zasięgu powietrze-ziemia typu AGM-158A JASSM produkowanych przez koncern Lockheed Martin. Wraz z nimi Polska pozyska również oprogramowanie dla samolotów F-16, pakiet szkoleń i innego typu wsparcie niezbędne dla wykorzystania tego systemu uzbrojenia. Wartość całego pakietu może sięgnąć pół miliarda dolarów. 

Decyzja Departamentu Stanu zapadła w minimalnym czasie przewidzianym przez prawo. 2 października, w dniu jej ogłoszenia, minął wymagany 15-dniowy okres przeglądu transakcji realizowanych w ramach Foreign Military Sales przez Kongres USA. Wniosek o udzielenie zgody został przekazany przez DSCA 17 września.

Pakiet uzbrojenia, którego maksymalną wartość agencja DSCA oszacowała na 500 mln dolarów, obejmuje nie tylko 40 pocisków manewrujących AGM-158A. Zatwierdzono też sprzedaż niezbędnego do ich użycia oprogramowania dla polskich samolotów F-16, oprzyrządowania, części zamiennych, pakietu szkoleń i wsparcia logistycznego. Są to elementy które znacząco zwiększają wartość kontraktu, lecz stanowią one część wymaganej dla wykorzystania pocisków JASSM infrastruktury, którą należy stworzyć w polskich bazach wojskowych od podstaw. 

Polskie samoloty F-16C/D w celu wykorzystania nowego uzbrojenia zostaną zmodernizowane do standardu F-16 Block 52 M6.5, co oznacza między innymi rozszerzone możliwości wykorzystania systemu wymiany danych o sytuacji taktycznej w standardzie Link 16. Według nieoficjalnych informacji zakres prac modernizacyjnych może objąć także instalację nowych komputerów misji, oprogramowania i odbiorników GPS o zwiększonej odporności na zakłócenia.

Kontrowersje budzi ujawniona wcześniej przez służby Departamentu Obrony szacowana wartość kontraktu, określana na 500 milionów dolarów za 40 pocisków wraz z pakietem modernizacyjnym dla myśliwców F-16. W 2011 roku agencja DSCA ujawniła wniosek Finlandii o zakup 70 pocisków JASSM, a szacowaną wartość umowy określono na 255 mln USD. Z dostępnych informacji wynika, że transakcja nie objęła pakietu modyfikacji dla myśliwców F/A-18 Hornet. Biorąc jednak pod uwagę, że kontrakt dla Polski obejmie najprawdopodobniej także pakiet modernizacyjny dla samolotów F-16 (patrz wyżej), z ostateczną oceną transakcji należy wstrzymać się do sfinalizowania kontraktu i ujawnienia szczegółowych informacji.

Pociski JASSM oraz pozostałe elementy pakietu zwiększające zdolności bojowe i interoperacyjność polskich Sił Zbrojnych. Z pewnością przyczynią się do usprawnienia operacji w ramach NATO i zwiększenia zdolności obronnych RP. Zakup tego typu uzbrojenia był tematem rozmów ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka i sekretarza obrony USA Chucka Hagela w kwietniu bieżącego roku. Na początku września Defence24 uzyskał z kolei nieoficjalne informacje, że rozpoczynająca się w 2015 roku modernizacja polskich F-16 ma objąć przede wszystkim przystosowanie do przenoszenia pocisków AGM-158 JASSM. Są one zdolne do precyzyjnego rażenia celów naziemnych na odległościach do 370 km.

W celu pełnego wykorzystania możliwości zmodernizowanych myśliwców F-16, dostosowanych do przenoszenia pocisków manewrujących AGM-158 JASSM Polska powinna podjąć starania o pozyskanie większej partii uzbrojenia tego typu, również w wersji JASSM-ER o zasięgu ponad 900 km. Pozwoli to zarówno na rozszerzenie możliwości bojowych polskiego systemu odstraszania, jak i na bardziej racjonalne wykorzystanie środków publicznych przeznaczonych na modernizację F-16 dostosowującą je do przenoszenia pocisków JASSM.

Komentarze (59)

  1. wiki

    Nam jest potrzebna broń atomową na te ruskie ś....inaczej zawsze nas będą straszyć....Kiedy to pojmią te politdruki z naszego rządu....

  2. gimbaza

    Te JAASMy mają duże szanse nie zostać użyte, bo najpierw muszą wystartować na pokładzie F-16 z lotniska.A jeśli lotnisko dostanie kilka głowic z Iskanderów to będzie nie do użytku.To jest w naszym przypadku broń odwetowa a to można przeprowadzić tylko jeśli będzie można obronić terytorium przed głowicami rakiet balistycznych.Dlatego znacznie ważniejsza albo wręcz priorytetowa powinna być gęsta tarcza przeciwrakietowa.Potem dopiero reszta.

    1. ja

      Co za dowcip

    2. Taki

      Ale są radary które wykrywają pocisk wcześnie

  3. pniok

    Na nas nie trzeba odpalać ani rosyjskich rakiet, ani kupować amerykańskich. Wystarczy podrzucić jakiś temat, i zażremy się sami - drodzy eksperci od wojskowej strategii. Co nie znaczy, że Polska nie powinna posiadać środków odstraszania. Samotna obrona na naszym terytorium przed wielokrotnie silniejszym przeciwnikiem, nie ma sensu, bo kraj będzie rozwalony. 40 mln. kraj, może zadawać bardzo bolesne ciosy przeciwnikowi na jego terytorium, gdy posiada do tego odpowiednie środki. Dla Niemców, Francuzów i Anglików, bylismy zawsze tylko karta przetargową, w ich stosunkach z Rosją.

    1. GLW

      To smutna konstatacja ale jakże prawdziwa.

    2. Marcin

      Racja, ale zbudowanie możliwie silnej armii i opracowanie strategii użycia dającej szanse powodzenia w razie "W" to jeden z filarów obrony. Trzeba szukać kombinacji kilku czynników, które uczynią atak na ans nieopłacalnym: sprawnie zarządzane, bogate państwo, które ma liczne powiązania ze światem, ważne politycznie i gospodarczo, posiadające silną armię i sprawny wywiad, oraz świetną dyplomację. tak w skrócie ja to widzę.

  4. ursus

    Zamiast wydawać od razu na x programów modernizacyjnych lepiej przeprowadzić jeden solidny program rakietowy. Kupując AGM-158B JASSM w wersji z wyrzutniami ziemia-ziemia (spore zamówienie to i wyrzutnie by szybko powstały) za jakieś 15-20 mld. zł. otrzymalibyśmy ok. 4-5 tys. pocisków gotowych do natychmiastowego odpalenia, a wtedy nikt przy zdrowych zmysłach by na nas (nawet bronią atomową) nie napadł, bo to by oznaczało cofnięcie do XIX wieku nawet dla takiego kraju jak Rosja. I tak chcemy przeznaczyć 130 mld. zł. na modernizację, więc najrozsądniej jest zacząć od zapewnienia Polsce bezpieczeństwa. Program Orka przykładowo i kilka innych mogłyby z rok dłużej zaczekać (te 15 mld. zł. trzeba by przesunąć ze środków na inne programy nieco je opóźniając). Taurusy są nieopłacalne ze względu na gorszą technologię - brak możliwości przeprogramowania w locie (to jest mega istotne).

    1. Wojmił

      "Taurusy są nieopłacalne ze względu na gorszą technologię - brak możliwości przeprogramowania w locie (to jest mega istotne)." sądzisz, że atakując cel w głębi rosyjskiego ugrupowania będzie możliwe przeprogramować w locie zadanie? ja sądzę, że nie będzie takiej możliwości tylko aby zdążył nosiciel odpalić taki pocisk i zaraz będzie musiał się bronić przed rakietą wystrzeloną z S-300... reszta co piszesz to farmazony.. nie warte komentarza..

  5. Gosc

    Żadne jassm tylko broń jądrowa daie gwarancie bezpieczeństwa durzo bardziej nisz inne rakiety.

    1. Marek

      Jeśli w perspektywie byłaby możliwość nabycia JASSM ER i na zasadach jakie dotyczyły wcześniej Niemców, wsadzenie tam zamiast konwencjonalnych głowic, dostarczonych kiedy potrza przez USA nuków, to rzecz nie byłaby do pogardzenia. Nie jest to do pogardzenia nawet przy zasięgu AGM-158A.

  6. Strażak

    Dlaczego Polska armia nie chce kupić Taurusów przecież są o wiele tańsze ,bardziej dostępne i mają większy zasięg o co tu chodzi jesli to się potwierdzi,że mamy zapłacić taką kolosalną sumę za te 40-ści pocisków to będzie to największa porażka i największy przekręt o jakim słyszałem a swoją drogą gdyby Polska zdecydowała się na zakup Taurusów można by było za te kwotę kupić kilkaset takich pocisków

  7. Gosc

    Mam nadzieje ze z modernizacja anteny sabr i rakietJjassm-er 900km

  8. maniek

    kwota 500mln $ podana w komunikatach kongresu USA nie jest ceną w tej transakcji... jedynie informacją że jest to transakcja poniżej 500mln $. A 255mln $ za 70 rakiet dla Finlandii to są to dane szacunkowe i też mogą znacznie odbiegać od prawdziwej ceny.

    1. Boleck

      Masz rację, bo Finlandia zapłaciła 180 mln $, trzeba poczekać na więcej informacji, Póki, co wygląda to źle.

  9. wojak

    Jak widać z ww, info, strona polska nie jest przygotowana do negocjacji kontraktu na dostawy JASSM. Pojedynczy pocisk JASSM dla USAF to 1 (jeden) mln $ za szt! Reszta tzw. pakietu nie powinna być droższa niż wartość dostawy pocisków. Obawiam się, że Insp.Uzbr. nie poprowadzi tych negocjacji właściwie, raczej należy to zlecić "handlarzom", nieobciążonych syndromem urzędnika (ma wykonać zadanie a nie kupić/sprzedać po właściwej cenie). Po rozwaleniu Bumaru i zamieszniu w branży zbrojeniowej trudno będzie zmontować ekipę do tego zadania.

    1. jaan

      To jest gra. Za taką cenę nie kupimy tych, rakiet bo w przyszłości już nic nie kupimy za rozsądne pieniądze. A czeka nas program Wisła, Homar. Nie możemy kupować za wszelką cenę bo to nie ma żadnego sensu.

    2. jaan

      W takim razie powinniśmy negocjować z Francją zakup okrętów podwodnych z pociskami manewrującymi MdCN. Francuzi posiadają wyrzutnie pionowego startu więc rozszerzyć negocjacje o możliwość dostawy dla sił lądowych. Pewnie będzie taniej. A według ich deklaracji mają dać bardzo dużo. I zapomnieć o pociskach amerykańskich.

  10. kotlet

    TO JEST MAKSYMALNA WARTOSC JAKA POLSKA MOGLA BY ZAPLACIC. SLOWEM BIUROKRACJA BO JEST TO TYLKO ZEZWOLENIE NA POZYSKANIE POCISKOW ORAZ DOSTOSOWANIE F-16. WLASCIWA CENA BEDZIE OKRESLONA PODCZAS PODPISYWANIA UMOWY. TE 40 POCISKOW TO SYMBOLICZNA LICZBA. MYSLE ZE SILY POWIETRZNE DOKUPIA JESZCZE.i to w leprzej wersji (ER ma zasieg ponad 900 km) POCISKI MANEWRUJACE TO CALY SYSTEM: -WYTYPOWANIE POTENCJALNYCH CELOW - POZYSKANIA INFORMACJI O CELU -PRECYZYJNYM OPRACOWANIU TORU LOTU ZWIAZANYM ZE SPECYFIKA TEGO TYPU BRONI to jest troche jak z F-16. zakup samolotow byl zwiazany z przystosowaniem calej infrastruktury: lotniska, obsluga, podstawowe uzbrojenie to nie jedyne uzbrojenie ktore armia powinna zakupic bo brak im chociaz by pociskow HARM lub BRIMSTONE. Nasza zbrojeniowka tez mogla by stworzyc jakis typ uzbrojenia do jastrzebi.

    1. wiesz kto

      A żeby zapłacić podejmiemy zobowiązania na przyszłe pokolenia czy coś wyprodukujemy w zamian?

    2. jaan

      Wytypowanie celu to jedno ale trzeba mieć dokładne dane topograficzne, by mogła na relatywnie niskim pułapie zmierzać do celu. Rosja planowała kupić od Niemców satelity do tego celu. Zakup został wstrzymany może my odkupimy te satelity?

  11. Wojmł

    no to liczymy: - Finlandia - 70 pocisków za 255 mln USD = 3,64 M USD za sztukę wraz z dostosowaniem do samolotów - zapewne także ze szkoleniem, serwisem i wszystkim co potrzebne bo przecież Finowie nie kupiliby czegoś bez takiego pakietu, - Polska - 40 pocisków x 3,64 mln USD = 145,6 mln USD. 500 mln USD - 145,6 mln USD = 354,4 mln USD za: - wgranie nowego oprogramowania (upgrade) dla wielu celów. Mamy 48 samolotów = 7,38 mln USD za nowe oprogramowanie do samolotów! Oprogramowanie to już istnieje, nie trzeba go pisać (bo było już wgrywane do innych F-16 już produkowanych i używanych w innych krajach). To drożej niż windows :) ok. Każda kwota powyżej 145 mln usd to kwota płatności za upgrade oprogramowania.. zobaczymy ile wyjdzie nowe oprogramowanie za sztukę samolotu...

  12. taka_prawda

    nie ważna jest cena, najważniejsze jest to że będziemy mieć sprzęt który będziemy mogli odpalić w ruskie elektrownie atomowe!

    1. Moc

      A to ciekawe. W którą rosyjską elektrownie chcesz strzelać. W Obwodzie Kaliningradzkim jakoś żadnej nie widzę, a kupiona przez nas wersja JASSM dalej nie poleci. No chyba że zamierzasz naszymi Efami zrobić rajd jak Izrael na Osirak w 1981.

  13. Piotr Kraczkowski

    Prosze popatrzeć na "photos" stronie producenta Taurus Systems GmbH: http://www.taurus-systems.de/tsg/photosvideos.php Pokazują różne sposoby zastosowania Taurusów: można je wyrzucić po kilka na raz jak kartofle z samolotu CASA, a nawet odpalić z wyrzutni lądowej. Taurusy są bardzo wszechstronne i łatwe w obsłudze i kosztują 10% ceny JASSM żądanej od Polski. Tausrus jest odpalany z F-15 i F-18, a nawet z rosyjskich Su-25 używanych przez Indie i z Mig-29. Niby dlaczego Taurus nie miałby być używany z F-16 skoro działa z Eurofighterem? Bo USA zabraniają używania na F-16 innych pocisków niż amerykaćskie, aby zarabiać! Wg ekspertów Taurus ma technologicznie większe możliwości niż JASSM w zakresie naprowadzania itd. Producent podaje zasięg Taurusa na ponad 500 km, ale eksperci twierdzą, że ma tą samą wagę pocisku i głowicy co Tomahawk, a zatem Taurus ma lekko zasięg 1000 km, czyli 3 razy dalej niż obecne JASSM. Te opowieści o "oprogramowaniu", to przykrywka dla łapówki i tyle. Czy myśmy zwariowali?

    1. Moc

      Piotrze z tym zabranianiem użycia na F-16 innych pocisków niż amerykańskie to nie do końca jest prawda. Spójrz na Izrael. Z powodzeniem stosują w swoich Sufach i Barakach uzbrojenie rodzimej produkcji.

  14. gazek

    Same pociski to są po ok 1 mln $ za sztukę. Więc cała reszta jest taka droga. Dziwi mnie tylko, że skoro ponosimy takie nakłady, to nie kupujemy większej ilości tych pocisków (min 100 sztuk). Ciekawe, czy to my tylko tyle chcieliśmy kupić, czy też Wielki Brat więcej nie chciał nam sprzedać.

    1. Tt

      Ale nam sprzedają więcej niż innym sojusznikom.

  15. engy

    Ni rozumiem. W pierwszej wiadomości na ten temat (kiedyś tam0 dowiedziałem się, że przedmiotem umowy jest dostawa 200 szt. tych pocisków (z pakietem modernizacyjnym itp) za 500 mln$. Co jest? Kwota została, a dostawa spadła do 40 szt.??? Może ktoś dopyta w MON co kupujemy i napisz wrzeszczcie rzeczowy artykuł.

  16. jure

    Może razem z AN/APG-83 SABR ?

  17. JMK

    Wszelkie kontakty z f.Lockheed Martin i Amerykanami to karmienie nowotworu. Przeczytajcie, proszę artykuł pod tym tytułem z 2010 lub 2011 roku. Jest w necie.

  18. kotlet

    w tej chwili jest tylko informacja o zezwoleniu sprzedarzy jassm dla Polski. cena jaka zaplaca nasze sily powietrzne bedzie dopiero ustalona przy podpisywaniu umowy. pociski manewrujace to caly system planowania, wyznaczania trasy lotu itd. slowem potrzebna jest cala infrastruktura podobnie jak przy zakupie f-16 oprucz samolotow potrzebne bylo przystosowanie lotnisk, obsluga naziemna, podstawowe uzbrojenie itd... dlatego nie mozna porownywac cen zakupu przez inne kraje. ilosc tej broni jest tez uzasadniona bo poco kupowac wiecej skoro dzisiaj armia nie mogla by ich urzyc. NA POCZADKU TRZEBA STWORZYC CALY SYSTEM i nauczyc sie jak z tego korzystac. ARMIA POTRZEBUJE CIAGLYCH INWESTYCJI W NOWE TECHNOLOGIE a u nas zapomniano o tym na wiele lat i sa to tego skutki..........

    1. Moc

      Niestety dalej nie przekonuje mnie to co napisałeś. Moje argumenty: Po pierwsze modernizacja dwudziestoletnich fińskich F-18 na pewno była dużo droższa od modernizacji naszych F-16. Po drugie Finowie też musieli przeszkolić personel zarówno pilotów jak i obsługę naziemną. Po trzecie też musieli wybudować infrastrukturę i przystosować lotniska. Po czwarte kupili prawie dwa razy tyle takich samych JASSM co Polska i to kilka lat temu (teraz są dostępne nowsze). Po piąte musieli całość zrobić na skalę dwa razy większą od Polski. I po szóste zapłacili za 70 sztuk prawie dwa razy mniej niż my za 40.

    2. Wojmił

      w cholerę dziwne: wnioskujesz o zakup czegoś co ile kosztować będzie dowiesz się dopiero gdy przedstawią Tobie umowę do podpisu... monopol.. marzenie każdego kapitalisty :)

  19. dsdw

    Powinniśmy mieć broń do rozpieprzania ruskich rakiet ale też i sputników ! ( np. działa elektromagnetyczne )

  20. AntyGeostrateg

    Panie Gejostrateg kwota 500mln$ za JASSMy to nie sama cena pociskow . Nie oszukuj ludzi bo z artykułu jasno wynika ze te 500 mln to tez kwota w ktora sie wlicza modernizacja F-16 a z innych źrudeł mozna wyczytac ze w cene wlicza sie tez pakiet serwisowy pociskow i szkolenia obsługi . To ty probojesz dymac ludzi tu na tym forum .

    1. Moc

      Kolego AntyGeostrateg. Finowie kupili 70 szt. takich samych JASSMów za ogólną kwotę 255 mln. $. Kwota ta obejmowała serwis, szkolenia i modernizację F-18 z których większość ma ponad 20 lat służby. Nasze Efki są jednymi z najnowocześniejszych samolotów w Europie. Do tego oprogramowanie pod F-16 już dawno istnieje i nie trzeba go tworzyć na nowo.

    2. olo

      500 milionów dolarów za 40 pocisków i pakiet oprogramowania /bo mowa jedynie o modernizacji oprogramowania umożliwiającej używanie pocisków/ nawet jeśli doliczymy szkolenie i obsługę to jest niezwykle drogo, jeszcze nikogo tak źle USA nie potraktowało. Pocisk po 2 miliony dolarów to już jest mocno zawyżona cena, oprogramowanie w różnych kontraktach nie przekraczało kilku mionów dolarów za podobną do naszej liczby samolotów. Wychodzi, że serwis, obsługa i szkolenie kosztują ok. 400 milionów /może taniej co 10 lat kupić nowe a nie serwisować /. Nie ma mowy o offsecie, transferze technologii, nawet nic nie piszą o obsłudze u nas czy pakiecie szkoleniowym dla Dęblina - całkowite uzależnienie. Zresztą 40 pocisków nie ma praktycznie żadnego strategicznego znaczenia /jeszcze gdyby to była wersja o większym zasięgu to można by coś tym zwojować/. W tej cenie byłby kompletny okręt podwodny z pociskami manewrującymi /pewnie też 40 o większym zasięgu/. Należy założyć, że tak drogich pocisków nie odważy się użyć żaden generał i w razie konfliktu będą one ukrywane aż zostaną zniszczone /jak niegdyś Łosie/ zresztą USA pierwsze będą zabraniać ich użycia np. przeciwko Rosji. Inna sprawa, że nic nie piszą o tym, czy wraz z umową dostajemy ograniczenia ich stosowania, czy do użycia potrzebna jest zgoda USA itd. Osobiście mam nadzieję, że kontakt będzie opiewał na mniejszą sumę lub o wiele więcej pocisków /200-250 było by dalej zawyżone ale akceptowalne/.

  21. ityle

    koledzy. nie rzucajcie błotem i kamieniami tak od razu... trzeba wziąć pod uwagę także fakt, że nasze lotniska gdzie f-16 stacjonują mają infrastrukturę post-radziecką jeszcze i te miejsca też trzeba dostosować.

    1. as

      Co ty pitolisz infrastruktura powstała od podstaw i jest bardzo dobra.

  22. Hans Close

    Musimy stanąć na uszach aby teraz oficjalnie, lub po cichu (jak kiedyś Izrael) "zorganizować" 40 głowic jądrowych do tych rakiet, tylko wtedy ma to jakiś sens. Nawet 400 konwencjonalnych głowic półtonowych nie wygra wojny z kacapami a 40 głowic nuklearnych może zapobiec ewentualnemu konfliktowi. Nawet dzikie kacapy nie mogą sobie pozwolić aby stracić 40 miast w zachodniej Rosji...

    1. Garry

      NATO Nuclear Share Programme - jest 200 szt. zmagazynowanych przez Amerykanów w Europie. W latach '80 korzystali z tego np. Niemcy.

  23. Moc

    Że kupiliśmy - OK. Ale cena 500 mln $ ?!?!?! W przeliczeniu wychodzi 12,5 mln $ za sztukę. Za każde 3 pociski JASSM można kupić jednego nowiutkiego F-16. Niech nikt mi nie mówi, że aktualizacja oprogramowania do naszych Efek tyle kosztuje. Finowie w przeliczeniu na jeden pocisk JASSM zapłacili 3,6 mln $ za sztukę przy znacznie starszych i wymagających większego upgradu F-18. Te 40 sztuk to powinniśmy dostać od amerykanów za darmo w ramach niezrealizowanego w pełni offsetu za nasze F-16. Do tego jeszcze Niemcy powinni nam dopłacić za ochronę bo wszystko wskazuje na to, że ich Eurofightery w razie czego nawet nie będą w stanie wzbić się w powietrze.

    1. Arkadiano

      no właśnie na rosyjskiej stronie znalazłem zapis (nie wiem czy dobrze przetłumaczyło, że: cycat:) Ponadto, umowa przewiduje zakup nowych i modernizacji istniejących myśliwców F-16C / D Block 52, w celu umożliwienia im zastosowania wyżej wymieniony pośredni - podobieństwa. Ta broń jest w stanie trafienia w cel z odległości 370 km, podczas gdy Polska ma teraz rakiety o maksymalnym zasięgu 70 km

  24. mario

    Chyba nie powiem nic nowego ale czemu tak jest że polska zawsze płaci za wszystko najdrożej ?. Gaz , autostrady ,pociski czy f 16 i to nie zależnie od kogo kupuje .Zastanawia mnie czy to tylko głupota czy już korupcja .Co do JASSM to za mało i za drogo .

    1. OMEN

      Taa... Sorry , taki mamy "rząd"...

    2. taka prawda

      dobrze to określiłeś dlaczego?

  25. taka prawda

    Tylko 40 AGM-158A za tak duże pieniądze co za dziadostwo co za skandal