Siły zbrojne

Czy Polska potrzebuje koreańskich samolotów FA-50? [SKANER Defence24]

FA-50 Sabak Szopa
Fot. R. Suchy

Czy zakupu przez Polskę aż 48 koreańskich samolotów KAI FA-50 ma sens?  Czy jest to lekki myśliwiec? Jak wpasowuje się on w potrzeby Polskich Sił Powietrznych? Czy zastąpi myśliwce MiG-29 i bombowce SU-22? Czy FA-50 jest dobrze wyposażony i uzbrojony? Kto zapłaci za integrację nowoczesnego uzbrojenia? Może lepiej było kupić F-16? – Te kwestie i wiele innych poruszają w swojej dyskusji Juliusz Sabak i Maciej Szopa, eksperci lotniczy i redaktorzy portalu Defence24.pl

Komentarze (33)

  1. Gringo2022

    Lepszych samolotów na szybko nie ma,tak się Polacy w latach 30 zastanawiali że w 39 nie mieliśmy ani jednego nowoczesnego myśliwca a te co były to żałosny skansen.

  2. Sojer

    Bieda bombowiec, nie gorszy niż Su-22. Ja już bym wolał drony, ale FA-50 utrzyma tysiące etatów w wojsku... Tylko będziemy je spłacać tyle ile Gierka spłacaliśmy.

    1. Al.S.

      Drony nie polecą za F16 i F35 z prędkością naddźwiękową, żeby je wspierać dodatkowymi rakietami dalekiego zasięgu, czy w WRE.

    2. Al.S.

      Aha, Gierek zrobił całe 28 mld $ długu, co szacunkowo wynosiło 50% ówczesnego PKB. Później zrobiło się z tego 40 mld w wyniku zamrożenia spłat przez Jaruzelskiego. Ale z wybudowanych wtedy fabryk i mieszkań korzystasz do dzisiaj, a na prywatyzacji skarb państwa zarobił około 200 mld $. To były bardzo dobrze zainwestowane pieniądze. Przed Gierkiem byliśmy sporo poniżej poziomu Rumunii. I tak byśmy zostali, gdyby nie Gierek.

    3. alan

      O jakich rakietach dalekiego zasięgu i systemach WRE piszesz? nawet Koreańczycy nigdy nie wspomnieli a rakietach dalekiego zasięgu ao systemach WRE nie wspominając... Nie uważasz, że rzeczywiste wsparcie zapewnić mogą jedynie prawdziwe myśliwce a nie coś tylko udaje samolot bojowy.

  3. A nie mówiłem

    Może Rafaele kupić, ten zakup dla mnie bez sensu, biorąc pod uwagę cena (zakupu i utrzymania produktu) i efekt. Po co szkolić pilotów na F16 (podobno zbliżone platformy) skoro są one niedostępne.

  4. Bart patriota

    Też bym chciał f16 ale ponoć są niedostępne, bo LM stawia na f35. Druga kwestia to termin dostaw. Wg mon dostawy fa 50 do końca przyszłego roku w tym 36 w wersji block 20. Żaden inny kraj nie jest nam szybciej dostarczyć maszyn. Wierzę se fa 50 będą pełnić rolę wsparcia, natomiast zostaną dokupione jeszcze na spokojnie kolejne f35

    1. zenek12

      Rosjanie nie uzupełnią swoich start przez najbliższe 10-15 lat. Hurrazakupy nie dość, że są nielogiczne to jeszcze dorzynają nasz rodzimy przemysł (K9)

    2. sebaa

      @zenek12 nasz przemysł został zarznięty bardzo dawno temu. Skoro K9 taki zły i dobija przemysł HSW to proszę bardzo zrezygnuj z jego podwozia w krabie. I zapewne dorżną tez nasz przemysł pancerny te zakupy ??? Pomijając HSW która i tak ma pracy na co najmniej 10 lat to nie ma co dobijać Wojsko zyska dostając nowy sprzęt przemysł jak się ogarnie to tez tylko może zyskać...... No i Rosja jest nieobliczalna 10-15 a może 20-30 albo 5 lat pomysł i przypomnij sobie historie i rosyjskie straty w czasie ataku Niemiec i jak szybko wylądowali w Berlinie Rosjanie. Sprzętowo szybko się odbudują nawet jak będzie to sprzęt pamiętający lata ZSRR mentalnie cóż propaganda tam działa cały czas

    3. biały

      jest też prawdopodobieństwo że Niemcy nas zaatakują , brak gazu , droga żywność no nie wiadomo co będzie się dziać zimą w Niemczech czy rząd upadnie kto przejmie władzę , po resztą Niemcy coraz częściej mówią ze muszą wziąć odpowiedzialność ze Europę zlikwidować prawo weta pojedyńczych państw , wypowiedź premiera Niemiec ,,, koniec z polityką państw przekładających interesy swoich państw nad interesy całej Unii ,,, co to oznacza dla Polski ( zamknięcie kopalń ,, elektrowni opalanych węglem ,, obiwiązek podzielenia się zapasami gazu ,,, oddanie Ukrainy Rosjanom ,,, tak tak 4 rzesza podnosi głowę

  5. mc.

    Większość komentarzy jest następująca: to jest zły samolot, lepiej poczekać na... i tu różne wersje - F-35 (2030), F-16 (2030), używki F-16 (tych po prostu NIE MA), Gripeny (to chyba jako żart), Rafale (2030). Czyli mamy czekać na... PZL-50 Jastrząb. Bo właśnie taki był sposób myślenia Generała Rayskiego. W ostatniej chwili zaprojektować i wyprodukować dużą ilość myśliwców. Oczywiście pod warunkiem że WIEMY kiedy przeciwnik rozpocznie wojnę. Sęk w tym że Niemcy nie chciały czekać na dozbrojenie (które tak naprawdę stało w miejscu) polskiej armii. Czyli drodzy komentujący: wiemy kiedy Rosja rozpocznie wojnę i czy możemy czekać ?

    1. kapusta

      @mc. większość klakierów powtarza natomiast, że na inne samoloty "trzeba czekać kilka lat" - również Ty powtarzasz bzdurę o 2030 roku wobec absolutnie każdego producenta. Podaj jakieś źródło tych rewelacji, bo jakoś Grecy na Rafale nie czekają 8 lat. Po wtóre czemu Gripeny "to żart", skoro pod każdym względem są lepsze od każdego istniejacego w realu, a nie tylko w koncepcji FA-50? Po trzecie pytasz czy wiemy kiedy Rosja rozpocznie III wojnę światową atakując NATO? Masz rację, nie wiemy, choć trzeba nie mieć rozumu, by wierzyć że ten papierowy tygrys zrobi to za rok czy 3 lata. Niemniej czy aby na pewno odpowiedzią są chaotyczne zakupy wszystkiego, wszędzie, bez żadnego planu ani koncepcji użycia?

    2. mc.

      kapusta - odpowiedz mi gdzie szybko (najdalej za 3 lata) można kupić samoloty bojowe ? Przypominam że Su-22 mają warunkową zgodę na latanie do połowy 2025 roku. MiG-ów 29 już nie mamy (lub za chwilę ich nie będzie). Jeżeli stracisz PILOTÓW (znajdą sobie inne zajęcie) to choćbyś dostał w prezencie F-35 to i tak nie będzie miał kto nimi latać. A co Grecji - przypominam że kontrakt został podpisany w styczniu 2021, przy czym Francuzi wskazali że Grecja dostanie te samoloty KOSZTEM WŁASNEGO (FRANCUSKIEGO) LOTNICTWA. To jest nie do powtórzenia.

    3. gregorx

      @mc. Proszę bardzo: Finowie zakupili w tym roku 64 F-35A, dostawy ruszą w 2025. Obecnie prowadzone są zaawansowane negocjacje (wydano już zgody eksportowe) na sprzedaż 25 maszyn Izraelowi, 36 Szwajcarii i 88 Kanadzie. W pierwszych dwóch przypadkach mowa jest o rozpoczęciu dostaw od 2025 w przypadku Kanady ma to być rok 2026. W przypadku mniej zaawansowanych rozmów z Grecją i Niemcami (brak jeszcze wydanej zgody na eksport choć oba kraje już o nią wystąpiły) też jest mowa o rozpoczęciu dostaw w 2025 lub 26. LM dobija już do docelowego pułapu produkcji czyli 156 maszyn rocznie, Wolne sloty są oferowane od 2025/26. MON się mija z prawdą twierdząc e F-35 dostępne będzie dopiero po 2030 by uzasadnić ten poroniony zakup. PS My sami zakupiliśmy 32 F-35A w 2020 a dostawy ruszą w 2024 czyli po 4 latach. To standard bo sam cykl produkcyjny trwa ok 3 lat.

  6. marian123

    A może fabryka F16 w Polsce ? Przy ilości zamówień w tej części świata to miałoby sens.

  7. rwd

    Czy nasi piloci latali już na FA-50, testowali jego możliwości? Czy opieramy się tylko na opiniach producenta i folderach reklamowych?

    1. Qba

      Latali

    2. Al.S.

      Dlatego go bierzemy, bo latali. FA50 to pomysł lotnictwa, nie Błaszczaka.

    3. kapusta

      @Qba - pewnie latali na block 20 i naprowadzili radarem AESA NSM na cele morskie. Podaj więcej szczegółów, bom ciekaw...

  8. Croaking_Copperhead

    FA-50 (Block 20) to byłby super s-lot na czas pokoju - air policing, para dyżurna do ganiania awionetek z wyłączonym transponderem itp. bo wychodzi tanio za h lotu. Na czas wojny to tak średnio - ten s-lot nie ma szans z pełnoprawnymi myśliwcami od SU-27SM / MIG-29SM wzwyż Nam cały czas brakuje myśliwca przewagi powietrznej .... USA zmniejszyło zamówienie na F-15EX z 144 na 80, trzeba założyć, że zakłady Boeinga w St, Louis mają hmm wolne moce przerobowe ... F-15 EX już przez US było testowane we współpracy z F-35 z bardzo pozytywnymi rezultatami - może tu potrzeba szukać, obok upgrade'u naszych block 52+ do 70

    1. Kajetan

      Zgadzam się, że FA-50 Block 20 to nie najgorszy pomysł, pod warunkiem, że wszystkie samoloty, które zakupimy będą faktycznie Block 20. Osobiście wolałbym więcej F16, ale jest jak jest. Block 20 mają wiele zastosowań: - mogłyby przenosić NSM i wraz z dywizjonami rakietowymi kontrolować Bałtyk - używać Sniper Pod, do wskazywania celi HIMARS'om i innym efektorom - służyć jako samoloty szturmowe i szkoleniowe, oraz tanie air policing. Natomiast nie mogę się zgodzi z myśliwcem przewagi powietrznej. Większość krajów rezygnuje z tego typu maszyn, ponieważ obsługa dużej ilości typu samolotów jest za droga. Maszyny wielozadaniowe też mogą pełnić takie funkcje, a jednocześnie wiele innych. Gdzie mielibyśmy wywalczać przewagę powietrzną? Czy nie lepiej jest używać F35 w roli samolotu obserwatora i przekazywać dane do Patriotów?

    2. zenek12

      @Kajetan Pod warunkiem, że FA-50 w ogóle doleci do celu. Jakie zdolności manewrowe ma ten samolot, a jakie systemy ECM? Integracja z NSM będzie kosztować majątek, poza tym Bałtyk właśnie staje się wewnętrznym morzem NATO i sensu nie ma to żadnego.

    3. Al.S.

      Za zdolności manewrowe odpowiadają dwie rzeczy: w największym stopniu obciążenie płata, a to dla FA50 wynosi nieco ponad 300 kg na m2 dla Gross Weight (pół paliwa plus uzbrojenie p-p), czyli bardzo mało, więc ten samolot będzie miał doskonałą wartość skrętu podtrzymanego. Druga rzecz, ważniejsza w manewrach pionowych to obciążenie mocy, tutaj mamy 1:1, czyli gorzej niż F16. ale lepiej niż np F/A18 E. Ten ostatni ma niewiele większa prędkość maksymalną 1,6 Ma i mniejsze obciążenie dopuszczalne - 7,6G, mimo to uchodzi za pełnoprawny myśliwiec.

  9. Vadav

    Za rwd, też spytam, czy PL MOD rozważało zakup Gripenów? A jeśli tak, to czemu ta opcja odpada? Za drogo? za późno? inny powód?

    1. Darek S.

      Szwedzi nie smarują z zasady.

    2. WiktorM

      Pytasz o nowe?

    3. Al.S.

      Dwa powody. Koszt fly away Gripena przewyższa F35. Drugie, moce przerobowe Szwedów to max 10 maszyn rocznie, a są teraz zajęci kontraktem dla Brazylii i odnowieniem swojej własnej floty. Poza tym mają kontrakt na T-7 dla Boeinga. Więc musiałbyś czekać tak z 10 lat na pierwsze samoloty.

  10. gregorx

    @Croaking_Copperhead USAF zmniejsza zamówienie na F-15EX nieprzypadkowo. Okazało się że także w roli myśliwca F-35A jest znacznie lepszy od F-15EX....W efekcie w niektórych dywizjonach F-15c/D są zastępowane przez F-35A a nie jak planowano F-15EX, Co ciekawe F-35A zastąpią też najstarsze F-22A. Ale, nie przejmuj się. My kupujemy wunderwaffe w postaci FA-50....

    1. Qba

      Zmniejszają zamówienie na F-15EX bo oblatali NGAD

  11. Shark

    Oczywistym jest bardziej optymalnym rozwiązaniem abyśmy kupili kolejne 48 sztuk F-35 lub chociażby F-16. W obecnej sytuacji FA-50 w potwierdzonym przez ministra Błaszczaka standardzie block 20 jest jednak najlepszym możliwym rozwiązaniem w rzeczywistości braku lotnictwa w Polsce po faktycznej utracie Migów oraz długotrwałym wdrażaniu F35.

    1. Karlstad1991

      Błagam, nie, nie jest. Nikt w Europie, literalnie nikt nie kupuje maszyn szkolno-treningowych w dużej ilości zakładając ich wykorzystanie bojowe. To jest jednak drogi sprzęt a jego wartość choćby wobec ruskich samolotów wielozadaniowych jest niewielka, nie mówiąc o F-16 czy F-35, powiedz mi szczerze, wysłałbyś kogoś w FA-50 do walki z Su-35. Wszyscy uważają, że mogą poczekać na F-35 (Finowie, Czesi, Niemcy), a my kupujemy taki erzac. Kiedyś było takie powiedzenie, które, moim zdaniem, pasuje tutaj idealnie: „jesteśmy zbyt biedni, by kupować tanie rzeczy”.

    2. DIM1

      @Karlstad1991. Zauważam, że przeciwnicy tego zakupu uparcie i wytrwale ignorujecie nastanie ery sieciowości obrony powietrznej. Samolot jest poderwany do konkretnego zadania i wykonuje je jako nośnik efektora, naprowadzanego z zewnątrz. I wtedy bardzo ważne jest dla skuteczności systemu obrony, by punktów dyżurowania takiego nośnika efektorów było wystarczająco wiele. A druga sprawa, to oczywiście koszty, w czasach pokoju. MON do niedawna prawie całość swego budżetu "2% PKB" przeznaczał na koszty bieżące. Przez ponad 30 lat modernizacja Wojska Polskiego nigdy nie przekroczyła 0,5% PKB, a zwykle była nawet znacznie niższa. Aż staliśmy się bezbronni. Tymczasem niemal całość zadań czasu pokoju wykonywać mogą takie właśnie FA-50 (bl.20), z pięciokrotnie tańszą godziną lotu. Pamiętasz trzy główne czynniki Napoleona ?

    3. Valdore

      @DIM1 a ty znowu z tymi fantazjami:) Ale jak widać nie masz zielonego pojęcia jak działa lotnictwo bo wg tego twojego super schematu to zostanie wytłuczone na lotniskach Ale nawet jak te nieszczęsne FA-50 wystartuja i nie padna łupem głupiego MiG-29SMT to jak mają coś zrobic z tymi 2-ma AIM-9/AIM120, no kasujac WRE niech wezma maks 4

  12. StrateG

    1. Współczynnik ciągu do ciężaru FA-50 ma o ok 10% mniejszy od F-16 czyli niewiele mniej. 2. Jaki jest sens porównywania do F-16, gdy nowego F-16 nie można dostać w potrzebnym terminie? 3. FA-50 Bl. 20 to dobry wybór biorąc uwagę obecne uwarunkowania geopolityczne i rynku lotniczego. Domówić jeszcze, tak jak jest w planie, parę eskadr F-35 (lub ew. jeśli DUŻÓ szybciej można je dostać - F-15) i wtedy wreszcie można by po dostarczeniu tych wszystkich zamówień powiedzieć, że mamy Siły Powietrzne adekwatne do sytuacji geopolitycznej naszego kraju.

    1. Valdore

      @StrateG,istotnie do F-16 tej podróbki maszyny bojowej jaka jest FA-50 nie ma co porównywac jak juz HAL Tejas bije go na głowę pod chyba każdym wzgledem. FA-50 to chyba najgorszy wybór jaki moglismy zrobić

    2. Karlstad1991

      Co to znaczy, że F-16 nie można dostać w potrzebnym terminie? Co to jest twoim zdaniem „potrzebny termin”? Według doniesień medialnych pierwsze wolne sloty na F-35 to 2025/2026 rok - zgadzamy się chyba, że nie jest to zbyt odległy termin? Wobec tego, należałoby zwiększyć zamówienie na F-35, skoro są dostępne. Ja już abstrahuję od tego jak śmieszną jest powtarzana tutaj za decydentami z MON teoria o „pilnej potrzebie operacyjnej”, dlaczego wszyscy wkoło twierdzą, że mają czas, a my uważamy, że potrzebujemy byle co, byle na wczoraj. Prawda jest taka, że PL jest dla Rus najwyżej czwartym z kolei potencjalnym celem i jeśli ruscy będą kontynuować agresywną politykę to w pierwszej kolejności wywołają kolejną wojnę z Ukrainą, np. żeby zająć jej wschodnią część, w drugiej kolejności mogą zaatakować Kazachstan (duża mniejszość rus i bogactwa naturalne) a w trzeciej bałtów (mniejszość rus, niewielkie armie i możliwość testu art. 5). My naprawdę mamy czas.

    3. WiktorM

      Nasze lotnictwo głównie neutralizowałoby rosyjskie. Zatem F15EX wydawałby się świetnym wyborem. Kolejki nie ma. Ok dość drogi i nie ma stealth. Z jego udźwigiem może jednak prowadzić walkę radioelektroniczną i zabrać wystarczająco dużo innego uzbrojenia do walki powietrznej. Osłaniałby F35. Idealniee by się wpasował.

  13. Al.S.

    Do czego? Jako nosiciel efektorów w rodzaju AIM120 lub wspomniany Meteor, uwalniający samoloty pierwszej linii od konieczności zabierania ich większych ilości. W systemie sieciocentrycznym, odpalenia pocisku może dokonać np znajdujący się bliżej przeciwnika F35. Dodatkową rolą, którą dyskusja pomija, jest rola samolotu WRE. Takie samoloty, z podwieszonymi zasobnikami ECM, są potrzebne przy dużym nasyceniu pola walki systemami OPL npla. Nie mamy na tyle F16 aby powierzyć im to zadanie. Trzecie zadanie to samolot OPL, służący do sektorowej obrony przeciw pociskom manewrującym. Wystarczy, aby zakup Block20 uznać za sensowny.

    1. KAB_CANADA

      Widze, ze jeden z niewielu rozumie koncepcje uzycia tych samolotow. Brawo

    2. Valdore

      @AIS no super nosiciel 2 pociskó AIM-120 lub AIM-9, bo o Meteorach zapomnij, w Polsce ich nie uzywamy:) Jaki samolot WRE jak on nawet do samoobrony musi podwieszac zasobnik Samolot OPL z 2x AIM120 lub 2x AIM-9??? AIS prosze zapoznaj się z tematem na przyszłość.

    3. Al.S.

      Sam się zapoznaj. Taka konfiguracja - 2xBVR + 2x WVR jest typowa, bo zwalnIa zaczepy do podwieszenia innych broni lub zbiorników., zapewniając maszynie zdolność do walki powietrznej. Ale z technicznego punktu widzenia nie ma żadnych przeciwwskazań, aby samolot nie przenosił 7x AIM120 w konfiguracji ” missile truck”. Nośność ma wystarczającą, zasięg z CFT też, Link-16 z translatorem do MADL i F35 może korzystać z jego pocisków. Meteorów JESZCZE nie mamy, ale współpraca z MBDA może sprawić, że będziemy je mieć.

  14. Karlstad1991

    Ja w dalszym ciągu nie usłyszałem ze strony MON jakiegokolwiek rozsądnego uzasadnienia zakupu FA-50. Rozumiem koncepcję K2PL, K9, ale co do FA-50 słyszę tylko cały czas, że jest dostępny. I to ma być jedyny argument uzasadniający taki zakup? Dlaczego wobec tego nikt w Europie, ani żaden inny kraj NATO nie kupił tych maszyn? Jeśli przedstawiałyby realną wartość bojową, niektóre Państwa zachodnie wykazywałyby chociaż zainteresowanie tą konstrukcją. Wobec długiego czasu oczekiwania na F-35 (jak już pisałem - Finom on nie przeszkadza) dlaczego nie zainteresowaliśmy się innymi samolotami wielozadaniowymi jak np. Rafale? Za niedługo Brytyjczycy będą wycofywać starsze Typhoony. Przecież te samoloty mają o wiele większe możliwości niż szkolno-treningowy FA-50.

    1. Jempomidory

      Transfer technologi - chyba ze zaczniemy klepac F-35

    2. Darek S.

      Chcieliśmy kupić nowe, nie stare, które długo polatają, dużo dłużej niż nasze F-16 i będzie nas to kosztowało 2 razy taniej przy zakupie i 4 razy tanie jw eksploatacji.

    3. WiktorM

      Dostępne samoloty używane są zajechane. Typhoony to zupełnie inna logistyka i patrz zdanie 1. Państwa zachodnie mają własne konstrukcje po co mają kupować z Korei? Finowie na złomie nie latają mają czas. Rafale patrz zdanie 1 i 2. FA50 ma kompatybilną logistykę

  15. WiktorM

    FA50 nie jest samolotem wielozadaniowym ale wciąż Pan redaktor porównuje go do samolotu wielozadaniowego. Tankowanie w locie to się przydaje USAF operującej globalnie a nie na terenie Polski. Zasięg mały? 1800km? Wystarczy do Moskwy i z powrotem a takich przelotów mieć nie będą. Ok też wolałbym coś lepszego ale jaką realna alternatywę jest Pan w stanie zaproponować?

  16. Tak tylko pytam

    Czemu Panowie przez pół godziny nie dotknęli 2 podstawowych pytań: 1. Jeśli nie FA-50 (PL) do 2030, to co innego byłoby dostępnego? 2. Mielibyśmy czekać dłużej? A może p. ppłk Płatek mija się z prawdą, że nie ma innej opcji na stole do roku 2030?

    1. Valdore

      @tak tylko pytam. Wiec wg ciebie mamy kupować nieprzydatny dla nas samolot tylko dlatego że nic przydatnego w tej chwili nie ma wg cioebie?? Bo realnie i F-35 i F-16 są dostepne do zakupu ja kilka lat a nei w 2030r.

  17. Czytelnik D24

    Musi być zdrowy offset na technologie od Korei skoro kupujemy te smaoloty.

    1. Valdore

      @Czytelnik D24. Mamy dostać centrum serwisowe i to wszystko.

  18. WojakSzwejk

    Ok ale to wszystko są bardzo akademickie rozważania porównując wyłacznie znane parametry na papierze. W Europie myśliwce nie będą funkcjonowały w próżni. Co jeśli takie 2 lecące na misje FA50 natkną się na losowo przeciętne myśliwce przeciwnika, np. Mig29 czy su35. Czy mają jakiekolwiek szanse czy muszą wiać jak tylko się zorientują? Oraz jaka jest szansa na przetrwanie próby trafienia opl przeciwnika

    1. Valdore

      @Wojak jak wpadną na Su-35 to zgina nawet nie wiedząc kto do nich stzrela, jak na MiG-29 to też są w czarnej d... bo Rosja ma jedynie MiG-29SMT i MiG-29K/35 z którymi szanse FA-50 z jego 2-oma pociskami pow-pow sa minimalne. Do OPL mając uzbrojenie o zasięgu maks 28km z wysokiego pułapu najpierw musza ię zbliżyć.

  19. mc.

    Wszystkie krytyczne uwagi bardzo słuszne, tylko jedno wielkie ALE - czy samoloty F-16 są dostępne ? Czyli "lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu".

    1. Valdore

      @mc jak potzrebujesz wysłac list to lepszy gołąb na dachu nich wróbel w garści:)

    2. mc.

      Valdore - chyba kompletnie nie rozumiesz sensu tego przysłowia. "Wróbla" (FA-50) będziesz miał w przyszłym roku, a "gołębia" (F-35, F-16) w okolicach 2030 roku. Wyślesz pilotów na wojnę w Su-22 ?

    3. Valdore

      @mc to ty nie zrozumiałęś: Jakie niby zadania w Polsce ma spełniac ten FA-50?? Do misji pow-pow OPK, itp się nei nadaje z dwoma AIM-9 lub niech będzie z 2x AIM-120, do atakó na cele naziemne tez nie bardzo bo rosyjska OPL je rozstrzela, doszkolenia pilotó Mastery bija je na głowę, do Air Policing tez srednio kiepsko bo pilot takiego Su-27 nawet sie nimi nie przejmie A już porównywanie do 50-cio letnich Su-22 pokazuje że zwyczajnie brak ci argumentów. moze jeszcze porónaj FA-50 do LiM-6?: Bo sa mniej więcej tak samo przydatne:)

  20. KrzysiekS

    W dyskusji zapomina się o jednym licencja na latanie jest czasowa jeżeli pilot nie lata to ją traci. Już chyba wszyscy zapomnieli co było przy MIG-29. Na dodatek z FA 50 wystarczy kilka godzin szkolenia i można latać F 16 wystarczy je mieć.

    1. Valdore

      @KrzysiekS a od cvzego mamy Mastery? A żeby przesadzic tego pilota z FA-50 na F-16 to najpierw musisz go wyszkolic na tego FA-50. Czyli co ,najpierw bedzies szkolił na FA-50 by potem na F-16 zamiast od razu na F-16??

    2. Rav

      Jak argumentujesz to trzymaj się faktów, nikt nie twierdzi że FA-50 jest lepsze od F16, jak mówisz że lepiej szkolić od razu na F16 to przyjmij do wiadomości, że od razu nie istnieje bo dodatkowe F16 jeśli byłyby dostępne to dopiero od 2028-30. Właśnie to jest podstawowy argument, samoloty sowieckie będą uziemione lub oddane, pilotów trzeba utrzymać w wojsku a nawet zwiększyć ich ilość. Nawet lotnictwo USA nie składa się z samych f35 i raptorow.

    3. Valdore

      Rav znowu te fantazje:) Ale ok Po pierwsze dodatkowe F-16 sa dostepne szybciej, . Natomiast nowe F-16 bl 70/72 to jakies 5-6 lat czekania. Pilotó z MiG i Su musisz tez przeszkolic na inny samolot, a tu znacznie lepiej poradzi sobie Master, ba możesz tak ustawić szkolenie że dalej będziesz mógł ich uczyc na MiG-29. A lotnictwo USA składa sie z samych pełnowartosciowych maszyn boowych , nei mają podróbek jak FA-50, nawet ich samoloty szkolne nie przenosza uzbrojenia:) Podobnie jest w KAŻDYM kraju NATO czy państwie mającym wroga poważniejszego od bandy partyzantów.

  21. Bart patriota

    spójrzmy na to szerzej. W przypadku ewentualnego konfliktu nato-rosja Rosjanie nie będą w stanie wywalczyć przewagi powietrznej. nawet z Ukrainą nie są w stanie. nato ma ogromną przewagę w siłach lotniczych. Ilościową i jakościową. W pierwszych dniach ewentualnego konfliktu wsparcie powietrzne w pierwszej kolejności udzieli nam komponent sił amerykańskich i pewnie brytyjski RAF. Potem pewnie wlacza sie kolejne kraje a wiekszosc z nich - wlochy, norewgia, dania dysponuje f35. (Na niemcy nie licze). Do tego nasze własne lotnictwo, 8 baterii patriot oraz obrona krótkiego zasięgu i vshorad. W takim teatrze działań Rosjanie nie są w stanie wywalczyć przewagi powietrznej. uzycie operacyjne fa50 to wsparcie sił powietrznych - na drugiej linii, a następnie po wywalczeniu przez NATO air supremacy fa 50 będą wykonywać role głównie bombardujące cele naziemne. Dlatego zakup fa50 biorąc wszystkie za i przeciw jest decyzją właściwą z punktu widzenia obronności najjaśniejszej Rzeczpospolitej.

    1. Valdore

      @bart Patriota, w Ukrainie Rosjanei lataja w grupach 2-4 maszyny a głowne straty ponoszą od OPL a nei mysliwcó ukraińskich, w Wojnie z NATO to nie będzie klucz ale pułk mysliwców a FA-50 przegra nawet ze starym MiG-29SMT Nasza OPL bedzie miała zasięg ok 140km ( Patrioty) i 25km Narew, tyle ze Patrioty będą miały raczej pełne ręce roboty z pociskami baloistycznymi Rosji a nie z polowaniem na mysliwce Natomiast wysłąnie FA-50 z uzbrojeniem o zasięgu 28km z duzego pułapu na cele naziemne przeciwko rosyjskeij OPL jak Buki, czy nie daj S-350 to masakra tych FA-50

  22. Sigrid

    W jaki sposób lekki myśliwiec, któremu bliżej do samolotu szkolnego ma niby zastąpić MiG-i u bombowce?

    1. Osama bin Laden

      Np lepszym radarem niż migi 29, łączem danych lepszym niż radio pokładowe i pociskami przeciwlotniczymi o zasięgu 10-20 razy wyższym niżte w Su-22.

    2. Karlstad1991

      Tego właściwie nie wie nikt, mało tego, żaden kraj NATO nie wpadł na podobne „rozwiązanie”. Właściwie tego typu samoloty pełnią funkcje bojowe tylko w krajach trzeciego świata (moźe i mają bardzo ograniczone możliwości, ale są tanie w eksploatacji i zakupie). Ja chciałbym wiedzieć, dlaczego np. Finlandia, która na ten moment nawet nie jest w NATO, ma ponad 1300 km granicy z Rosją i określone doświadczenia historyczne nie próbuje kupować maszyn szkolno-treningowych tłumacząc się „pilną potrzebą operacyjną”, tylko decyduje się czekać lata na F-35. Czy nasz MON wie coś, czego nie wie żaden z naszych sojuszników? Bądźmy poważni, ten pomysł absolutnie nie powinien dojść do takiego etapu, nawet jeśli to ma być jakiś element większego dealu z Koreańczykami, to nie może być tak, że kupujemy sprzęt o znikomej wartości bojowej, nie pasujący do naszych potrzeb, tylko po to, żeby uzyskać jakieś ustępstwa w innych obszarach. To nie wygląda poważnie.

    3. Valdore

      @Osama to obalamy twoje mity: Su-22 przenoszą R-73 czyli pociski o zasięgu większym prawie 2x od AIM-9L z FA-50, radar istotnie ejst nieco lepszy niż w MiG-29A ale juz 2 AIM-9 wypadają jakoś kiepsko przy 4x R-73 i 2x R-27 nie mówiąc o osiągach MiG-29A które są znacznie lepsze od FA-50. A mówimy o porównaniu twojego FA-50 do kilkudziesiecioletnich małpich wersji samolotów:)

  23. Darek S.

    Bardzo sensowny zakup. Może za lojalnych skrzydłowych dla F-35 robić nie będą, ale zadanie wzbicia się w powietrze z DOL, odpalenia uzbrojenia oraz powrotu na Dol zrealizują lepiej niż F-16 i taniej. I to jest klucz.

  24. bc

    Kilka informacji udało się jeszcze znaleźć. W odróżnieniu od TA, FA ma już Link 16, systemy ostrzegania, jdam, c/gbu i przetestowany Sniper, zbiorniki konforemne po 300 galonów jak i złącze do tankowania ma mieć. Pułap 15km, wznoszenie 200m/s, stosunek ciągu do masy 1, Mach 1,5, 8G, masa własna 6,6t, ładowność max dla FA 6 ton w tym 2,5t paliwa, 7 węzłów w tym 3x 2700 i 2x1600funtów. Zasięgi max to 1800km i 2500km ze zbiornikiem. Promień bojowy z jednym zbiornikiem 150gal, 2xAIM9L i 2xAGM65G to ponad 400km. AESA ma mięć antenę i zasięg wystarczający dla AIM120. Z jakiego powodu MBDA miała by się nie zgodzić na integrowanie ich produktów z kolejną platformą? Jasne że gorzej niż 20% większy i 40% mocniejszy F16 ale chyba nieźle jak na "samolot szkolny", szczególnie że alternatywa to chyba przekształcenie Fulcrum Drivers w volvo/scania drivers.

    1. gregorx

      TA-50 ma max masę startową 12,3 t. w przypadku Fa-50 albo tyle samo albo minimalnie więcej. Nasze F-16 mają 21,8 t. To jest 20% różnicy w wielkości? To prawie 2x tyle. Prędkość max 1,5 macha to prędkość samolotu nieuzbrojonego. Ile wyciąga maszyna w konfiguracji p-p? 1,2-1,3 macha? Bo raczej nie więcej. Czesi swego czasu zrezygnowali z integracji AMRAAMów na L-159A właśnie dlatego że uznali że radar małej mocy nie pozwala na pełne wykorzystanie możliwości tych rakiet,

    2. Osama bin Laden

      "Czesi swego czasu zrezygnowali z integracji AMRAAMów na L-159A właśnie dlatego że uznali że radar małej mocy nie pozwala na pełne wykorzystanie możliwości tych rakiet," A polacy nei tuningowali malucha. Mowa jest o FA-50. Zobacz rozmiar nosna na radar w FA-50 w L-159A i porwnaj na wydajność generatora prądotwórczego wynikającej z mocy silnika.

    3. Al.S.

      @Grzegorzu, MTOW jest mnożnikiem masy własnej, więc tak z tym porównaniem nie szalej. Niemniej fakt, pusty F16 Bl52 waży 30%, nie 20% więcej. Prędkość maksymalną zawsze podaje się dla czystej konfiguracji, więc twoje dywagacje odnoszą się do wszystkich samolotów. Porównanie z L159 to grube nieporozumienie - FA50 jest od niego o połowę cięższy i ma dwukrotnie mocniejszy silnik. W czeskim latadle nie ma prawa zmieścić się żaden sensowny radar, tymczasem wagowo i pod względem silnika FA50 jest odpowiednikiem Gripena, który ma sensowne radary i przenosi pociski Meteor. Oczywiście, ten jest niewątpliwie samolotem lepszym od FA50, ale cenę ma w pobliżu F35. Poza tym też jest mały i z plastiku .Wiem, bo w nim siedziałem i opukiwałem poszycie kadłuba - dudni jak łódka z włókna szklanego. Nie ma co wybrzydzać, choć jak już brać, to z silnikiem F414, który ma ciąg zbliżony do F100-PW-220 ze starszych wersji F16. Z tym to musi być niezły zawodnik, w osiągach pewnie nie odstaje od szesnastki

  25. rwd

    Dużo będzie zależało od zapisów umowy. Wszystko tak szybko się dzieje, że lekko nie będzie. Migi i Su trzeba czymś zastąpić nie wiem dlaczego nie próbujemy ze Szwedami negocjować. W końcu to nasz sojusznik w bliskiej przyszłości a ich Gripen też jest lekki i wielozadaniowy. dużo by dali byśmy od nich kupili to cudo, którego nikt nie chce, w każdym razie kolejki chętnych nie ma.