Siły zbrojne

Brytyjski pancerz zostaje w Niemczech

Do Niemiec mogą trafić czołgi Challenger 3. Fot. Rheinmetall.
Do Niemiec mogą trafić czołgi Challenger 3. Fot. Rheinmetall.

Wielka Brytania zdecydowała, że rozmieści w Niemczech wyposażenie dla jednostki pancernej. Dzięki temu British Army ma być lepiej przygotowana do działania na Starym Kontynencie.

Obecność brytyjskiej armii w Republice Federalnej ma swoją długą historię. W czasach Zimnej Wojny Brytyjska Armia Renu (British Army of the Rhine) miała kluczowe znaczenie w powstrzymywaniu potencjalnej agresji Związku Radzieckiego. Po zakończeniu Zimnej Wojny obecność w Niemczech była jednak stopniowo redukowana. Z kolei w 2010 roku w ramach Strategicznego Przeglądu Obrony i Bezpieczeństwa (Strategic Defence and Security Review) zdecydowano o całkowitym wycofaniu z Republiki Federalnej, wraz z redukcją czynnej British Army do 82 tys. etatów.

Obecnie brytyjska armia liczy około 76 tys. w pełni przeszkolonych żołnierzy w służbie czynnej, ta liczba ma ulec dalszemu zmniejszeniu do 73 tysięcy. Równolegle z redukcjami będą wprowadzane zmiany strukturalne, ale też programy modernizacyjne. Obejmą one m.in. dostawy nowych transporterów kołowych Boxer, zastępujących gąsienicowe bwp Warrior (i inne pojazdy), wozów rozpoznawczych Ajax (program jest jednak mocno opóźniony), a także czołgów Challenger 3, zmodernizowanych wyrzutni MLRS oraz w dalszej perspektywie nowych haubic i rakietowych systemów przeciwpancernych.

Elementem restrukturyzacji British Army jest jednak również przygotowanie zestawu wyposażenia rozmieszczonego w Sennelager w Niemczech. Według Sky News ma on objąć około 250 wozów bojowych, w tym czołgi, a także pojazdy ciężarowe i inną infrastrukturę. Wszystko to ma umożliwić szybkie przygotowanie do podjęcia działań bojowych w Europie, gdyby była taka potrzeba.

Nowe brytyjskie instalacje będą więc pełnić podobną funkcję, jak używane przez Amerykanów Army Prepositioned Stock, rozmieszczone obecnie w Belgii, Holandii i Niemczech i dające możliwość skorzystania ze sprzętu m.in. dla jednostek pancernych, brygady artylerii i oddziałów wsparcia żołnierzom przerzuconym na Stary Kontynent. Kolejny magazyn amerykańskiego APS budowany jest w Powidzu, będzie tam sprzęt dla amerykańskiej brygady pancernej, w tym m.in. czołgi M1A2 Abrams SEPv3, a także bwp Bradley i haubice M109A7 Paladin.

Rozmieszczenie sprzętu w Niemczech wpisuje się w działania Wielkiej Brytanii, mające na celu zademonstrowanie zdolności odstraszania Rosji. Przypomnijmy, że Londyn zdecydował się na rozmieszczenie małego pododdziału żołnierzy aby wesprzeć ochronę granicy między Polską i Białorusią, ale to tylko jedno z działań. Wspierana jest też Ukraina – choćby poprzez kredyty na kwotę do 1,7 mld funtów na modernizację marynarki wojennej. Wszystko to świadczy o dążeniu Londynu do utrzymania ważnej roli w Europie Środkowo-Wschodniej, choć siłą rzeczy nie bez wpływu na brytyjskie zdolności pozostają wieloletnie zaniedbania i redukcje kluczowych zdolności armii.

Reklama
Reklama

Komentarze