Siły zbrojne

Bayraktary już w Polsce. Do czego się przydadzą? [KOMENTARZ]

Bayraktar TB2
Polski Bayraktar TB2
Fot. MON

Na terenie 12 Bazy Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu, zaprezentowano pierwsze bezzałogowce Bayraktar TB2 dostarczone do Polski. Do Sił Zbrojnych RP został dostarczony kilka dni wcześniej pierwszy z czterech zakontraktowanych zestawów bezzałogowych systemów powietrznych (BSP) Bayraktar TB2, obejmujący m.in. sześciu bezzałogowych statków powietrznych wraz z trzema mobilnymi stacjami kontroli.

Wbrew pojawiającej się krytyce zakupu, zgodnie z którą wskazuje się, że Bayraktary TB2 są maszynami relatywnie łatwymi do zestrzelenia na nowoczesnym polu bitwy przeciwko zaawansowanemu technicznie przeciwnikowi, TB2 nie koniecznie muszą być systemami, które będą wysyłane do zwalczania zagonów pancernych przeciwnika. Platformy te cechują się bowiem możliwością przenoszenia zaawansowanych technicznie i stosunkowo ciężkich sensorów a także przebywać w powietrzu przez długi czas, nawet do 27 godzin. Sprawia to, że Bayraktary mogą operować znad własnych linii jako komórki sieci łączności (retranslatory), czy maszyny rozpoznawcze korygujące ogień i znajdujące cele dla innych uczestników pola bitwy (m.in. artylerii rakietowej, pocisków przeciwokrętowych czy lotnictwa). Nieocenione usługi mogą oddać też w czasie kryzysów hybrydowych – wszędzie tam gdzie nie będzie się opłacało wysyłać samolotów załogowych lub będzie to zbyt ryzykowne. Zarówno w czasie działań hybrydowych jak i np. desantu morskiego przeciwnika, gdzie przeciwnik będzie dysponował ograniczonymi zdolnościami obrony powietrznej, bojowe TB2 mogą okazać się tymczasem orężem idealnym. Tak jak miało to miejsce w dobie walk o ukraińską Wyspę Węży. W ich trakcie Bayraktary, dysponujące zdolnością do zwalczania celów na odległościach do ośmiu kilometrów bezkarnie zwalczały m.in. cenne i załadowane rosyjskimi łodzie szturmowe Raptor.

Pierwsza partia dostaw zakontraktowanego sprzętu wojskowego obejmuje również m.in. elementy wsparcia naziemnego systemu, urządzenia diagnostyczne i części zamienne. Systemy powinny rozpocząć służbę w ciągu najbliższych tygodni, ponieważ na terenie Turcji, zostały zrealizowane już szkolenia pierwszych instruktorów i użytkowników systemu. Żołnierze ci należą do 12. Bazy Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu oraz z Centrum Szkolenia Inżynieryjno-Lotniczego w Dęblinie.

Kolejnym krokiem na drodze przyjęcia i wprowadzenia na wyposażenie Sił Zbrojnych RP systemu Bayraktar TB2 będą testy odbioru końcowego, które zostaną zrealizowane w najbliższych tygodniach.

Czytaj też

Bayraktar TB2 to taktyczny bezzałogowy system powietrzny (BSP), zdolny do prowadzenia zadań obserwacyjnych i rozpoznawczych (ISR) oraz misji bojowych za pomocą uzbrojenia kierowanego, przenoszonych na czterech punktach podwieszeń pod skrzydłami. Bayraktar TB2 został wyposażony w system awioniki umożliwiający w pełni automatyczne kołowanie, start, przelot i lądowanie. Dron ma 6,5 metra długości oraz 12 metrów rozpiętości. Osiąga długotrwałość lotu do 27 godzin. Masa startowa drona to 650 kilogramów, a maksymalna prędkość to około 220 km/h. W ramach zawartej umowy pozyskiwane jest również uzbrojenie naprowadzane laserowo, typu MAM-L i MAM-C, które umożliwi realizację pełnego spektrum zadań taktycznych, zgodnie z operacyjnym przeznaczeniem systemu.

Komentarze (12)

  1. rwd

    To jest dobry czas by MON ogłosiło konkurs na opracowanie i wykonanie oryginalnego drona. Oczywiście trzeba określić parametry aparatu i inne wymagania jaki musi spełnić, czas na dostarczenie drona do oceny np. pół roku i nagrody za zajęcie I miejsca. Studenci politechnik będą mieli okazję zająć się czymś praktycznym a nie łazikami marsjańskimi. Kto wie może gdzieś czai się Puławski naszych czasów.

    1. szczebelek

      A przypadkiem czegoś podobnego nie zamówiono w kwietniu z polskiego przemysłu?

    2. X

      "Przypomnijmy" :) - minister MB tuż przed wojną twierdził, że polski przemysł nie ma kompetencji w budowie takich dronów. - Może gdyby od początku stawiali na WB, a niena PGZ, to już by dawno miał...

    3. Był czas_3 dekady

      Jesteśmy w stanie opracować ciekawe drony uderzeniowe. Poszukaj prezentowany dron z WITU na ostatnim MSPO. Dość interesująca konstrukcja.

  2. Edmund

    Według ostatnich doniesień w administracji centralnej i lokalnej Rosji są masowe ucieczki mężczyzn po pierwszych doniesieniach o śmierci ich kolegów zrekrutowanych do armii i wysłanych na Ukrainę. Niektórzy ,,wyjeżdżają na wakacje" z których nigdy nie wracają, inni w ogóle już nie pojawiają się w pracy. Pewna pani się skarżyła, że nawet ,,kubka po kawie nie domyją". Zostawiają tak jakby mieli za 5 minut wrócić. W ten sposób Putinowi wkrótce zabraknie rekrutów chyba, że zacznie wysyłać emerytów i dzieci. To poważna sprawa, bo administracja rosyjska przestaje funkcjonować.

    1. Był czas_3 dekady

      Gdyby politycy stanęli na pierwszej linii frontu wraz ze swoimi rodzinami, to może uniknęlibyśmy wojen.

  3. Olender

    Czyli tak naprawdę do niczego, przy dobrej osłonie pplot przeciwnika co niestety aktualnie odczuwają Ukraińcy gdzie naprawdę dużo ich stracili. Nie lepiej było by wziąć Mante WB Electronics? Gdzie Manta ma zdecydowanie lepszą elektronikę i działa w promieniu 200km? Niestety co by nie mówić Ruscy mają obronę pplot i mają jej dużo...

  4. Był czas_3 dekady

    Może by tak na naszych bezzałogowcach montować SZAKALe, lekkie bomby kierowane opracowane w WITU? Były prezentowane na ostatnim MSPO Kielce.

    1. DIM1

      (Wydaje mi się, że ...) firma producenta pochwaliła się przystosowaniem TB-2 także do przenoszenia Wamate TL. Czyli, że do zasięgu Bayraktarów mógłbyś wtedy dodać jeszcze sporo kilometrów i to już będzie prawdziwy set stand-off.

    2. TFX

      DIM, Warmate w każdej wersji wymaga LoS pomiedzy operatorem a dronem wiec powodzenia o ile jednocześnie nie zmodyfikowali TB-2 by był retranslatorem.

  5. Gregorius6

    Się przydadzą, jak Ukraińcom

    1. TFX

      Patrząc jakich strat przysporzyły raszystom to istotnie nam się przydadza i to dość mocno.

  6. żelazny2

    Akurat Bayraktary u nas są potrzebne i bardzo dobrze nadają się do współpracy z NDR do wskazywania i wykrywania celów, wreszcie mielibyśmy możliwość użycia ich na maksymalny zasięg. A to wszystko dzięki radarom kupionym z dronami. Do długotrwałego patrolowania też są dobre. Wojska lądowe też będą miały pożytek, właśnie dzięki radarom przenoszonym przez te drony, będą mogły w każdy warunkach rozpoznawać wroga, do tego mogły by służyć do aktywowania wrogiej OPL, niestety jednak nikt u nas nie odkrył, że potrzebujemy AARGM do uciszenia opl wroga.

  7. Edmund

    Bayraktary u nas są znacznie lepiej wyposażone i będą działać inaczej niż na Ukrainie.

  8. Grójec2007

    sprawdzały się póki ruskie nie wzmocnili obrony pl

    1. Czytelnik D24

      Sprawdzają się odkąd Ukraińcy zaczeli używać HARMów.

  9. ziggi

    Jak sie powiedzialo moze na odwrot jaksie powiedzialo B-ayraktar to teraz A-kinci dla marynarki wojennej i nadmorski dywizjonow rakietowych. Na satelity Airbusa poczekamy jeszcze dlugo a to idealny dwusilnikowiec dla nich. Raptory to juz typowy mysliwy i te powinny byc na szczycie drabiny hierhii dronow w SZRP.

  10. Starszy pan

    No cóż po początkowych sukcesach Rosjanue dość łatwo nauczyli się jw niszczyć, łatwo można znaleźć w internecie zestrzelone drony. Wydaje się że polskie podejście gdzie drony niewielkie służą tylko do obzerwCji i korygowania ognia było lepszym podejściem. Drony WB są bardzo trudno wykrywalne i znacznie tańsze.

  11. Wlad

    Chyba chybiony zakup. No cóż stało się, kupowaliśmy Bayaktary przed wybuchem wojny na Ukrainie. Tam się sprawdziły wwyłacznie tam, gdzie nie było ręcznych rakiet . Parę dni temu w mediach pojawiła się się informacja, że z 86 egzemplarzy Ukrainie pozostało... 6 (słownie sześć).

    1. Al.S.

      Cytujesz źródła z kacapii. Potwierdzonych zestrzeleń jest na chwilę obecną 14. Nawet pomnożone przez dwa daje to 30 egzemplarzy UAV-a, który wywołał u ruskich wielokrotnie większe straty, niż wartość całej ich floty. Jakie ręczne rakiety.? TB2 może spokojnie operować spoza ich zasięgu i pułapu, zachowując możliwości atakowania celów- laserowo naprowadzane bomby mogą atakować z odległości ponad 8 km. Pułap maksymalny ma sporo powyżej pułapu MANPADS, bo ponad 7km. Problemem były takie systemy jak Pancyr S1, czy TOR, które wykrywały go radarem. Ale odkąd Ukraińcy zaczęli stosować HAARM-y i za ich pomocą eliminować radary, Bayraktary wróciły do akcji. U nas przewidziano nieco inne zastosowanie niż bezpośredni atak, mają przede wszystkim służyć do naprowadzania artylerii dalekiego zasięgu i amunicji krążącej. A to sprawi, ze nie będą musiały przebywać bezpośrednio nad celem. co jeszcze mniej narazi je na zestrzelenie.

    2. szczebelek

      No tak pojawiła się informacja w pewnych mediach mających jakieś rosyjskie tyły, że rosyjska opl niszczy drony lepiej od zachodnich systemów... Wystarczy eskadra z harmami i drony mogą miotać w wyrzutnie jak chcą.

    3. Gregorius6

      Do Al.S. są jakieś potwierdzenia tej działalności? filmy nagrania ? Czy tylko marzenia

  12. Flaczki

    No I super