Siły zbrojne

Amerykanie na Bałtyku: "Tarcza", desant i Harriery

Amerykański okręt desantowy USS Kearsarge (LHD 3) ćwiczy razem z fińskim okrętami
Fot. US Navy

USA jako największe światowe mocarstwo jest obecne militarnie we wszystkich regionach świata. Amerykańskie dowództwa wojskowe obejmują całą Ziemię łącznie z wszystkimi akwenami morskimi. Za działania na morzu odpowiedzialna jest US Navy razem z US Marine Corps. Na europejskich wodach nieustanie operuje amerykańska 6. Flota z dowództwem we włoskim Neapolu. Z amerykańskiej bazy w Rota w Hiszpanii na stałe operują cztery niszczyciele: USS Ross (DDG 71), Donald Cook (DDG 75), Porter (DDG 78) i Roosevelt (DDG 80). Dzięki pokładowemu systemowi Aegis stanowią one element obrony przeciwrakietowej Europy. Flagowym okrętem 6. Floty jest okręt dowodzenia USS Mount Whitney (LCC 20).

Amerykańskie okręty zorganizowane w grupy taktyczne lub pojedynczo stale biorą udział w regionalnych ćwiczeniach z sojuszniczymi flotami. Szczególnie intensywne są manewry w ramach NATO. Praktycznie we wszystkich morskich tego typu przedsięwzięciach bierze udział US Navy. Również Bałtyk często gości amerykańskie okręty. USA już od 50 lat corocznie organizują na nim ćwiczenia Baltops. W dniach od 4 do 17 czerwca 2022 roku odbędzie się ich 51. edycja. W tym roku Baltops 22 poprzedzają ćwiczenia Hedgehog 22. Odbywają się one w Estonii od 16 maja i potrwają do 3 czerwca 2022 roku. Udział w nich biorą również amerykańskie okręty. Są nimi uniwersalny okręt desantowy USS Kearsarge (LHD 3), okręt desantowy-dok USS Gunston Hall (LSD 44) oraz niszczyciel USS Gravely (DDG 107).

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Oba wspomniane okręty desantowe weszły na Bałtyk niedawno, 14 maja. Obecność tak dużych amerykańskich okrętów w tym rejonie jest kolejnym dowodem jak wielkie znaczenie ma północna flanka NATO. Wcześniej zaplanowany rejs amerykańskich sił desantowych ma szczególne znaczenie obecnie, gdy ważą się losy szybkiego przyłączenia Szwecji i Finlandii do NATO. Gdy to się stanie pozycja Rosji i jej Marynarki Wojennej na Bałtyku będzie jeszcze trudniejsza niż dzisiaj. Dlatego amerykańskie desantowce przeprowadziły już wspólne ćwiczenia „przejścia" (Passex) i wspólną sesję zdjęciową (Photex) z okrętami fińskimi. Planowane jest również wejście Amerykanów do portów w Szwecji. Wspólne ćwiczenia i wizyty oprócz celów szkoleniowych mają niewątpliwie duże znaczenie polityczne.

Amerykańska piechota morska dysponuje swoimi jednostkami ekspedycyjnymi i swoim lotnictwem. Jednak do ich przerzutu w dowolny rejon świata służą okręty US Navy. Obecnie podstawę okrętowych sił desantowych stanowią:

  • 2 uniwersalne okręty desantowe typu America (LHA 6), w budowie jest kolejny okręt tego typu, a w planach dwa następne;
  • 7 uniwersalnych okrętów desantowych typu Wasp (LHD 1);
  • 11 okrętów desantowych-doków typu San Antonio (LPD 17), w budowie są następne cztery, a w planach kolejnych jedenaście;
  • 12 okrętów desantowych-doków typu Whidbey Island (LSD 41), przy czym jeden z nich jest już w rezerwie.
Amerykański okręt desantowy USS Kearsarge (LHD 3) wchodzi na Bałtyk pod mostem nad Cieśniną Sund
Fot. US Navy

USS Kearsarge (LHD 3) jest trzecim z ośmiu okrętów typu Wasp. Jeden z nich USS Bonhomme Richard (LHD 6) został wycofany ze służby 14 kwietnia 2021 roku po oszacowaniu naprawy jako nieopłacalnej. Wcześniej 12 lipca 2020 roku uległ on poważnemu pożarowi w czasie prac stoczniowych w San Diego. Cała seria okrętów typu Wasp została przyjęta do służby w latach 1989-2009, przy czym pod USS Kearsarge (LHD 3) stępkę położono 6 lutego 1990 roku, wodowano go 26 marca 1992 roku, a wcielono do służby 16 października 1993 roku. Okręt na stałe stacjonuje w Norfolk w stanie Wirginia. Okręt ma 257,2 m długości całkowitej, 240,2 m długości na linii wodnej, 60,35 m szerokości całkowitej (na wysokości pokładu lotniczego) oraz 32,3 m szerokości na linii wodnej. Te imponujące gabaryty przekładają się na imponującą wyporność pełną 41302 ton. Okręt napędzany jest dwoma turbinami parowymi Westinghouse o łącznej mocy 52200 kW, zasilanymi parą wytwarzaną w dwóch kotłach Combustion Engineering co pozwala osiągnąć prędkość maksymalna 22 węzłów. Pierwsze siedem okrętów tego typu są ostatnimi okrętami US Navy napędzanymi turbinami parowymi, a ósmy i ostatni z serii USS Making Island (LHD 8) otrzymał już napęd składający się z turbin gazowych i silników diesla i elektrycznych. Załogę okrętu stanowi 994 marynarzy w tym 65 oficerów.

Czytaj też

Głównym zadaniem USS Kearsarge (LHD 3) jest przewożenie desantu piechoty morskiej składającego się maksymalnie z 1687 żołnierzy. Do ich transportu na brzeg mogą służyć albo kutry i poduszkowce desantowe przewożone w doku umieszczonym w rufowej części kadłuba lub śmigłowce transportowe i przemiennopłaty MV-22 Osprey. W doku okręt może pomieścić sześć kutrów typu LCM 6 lub trzy poduszkowce typu LCAC. Okręt przewozi również ładunek pojazdów na które mogą składać się np. 5 czołgów M1 (choć obecnie są one wycofywane z amerykańskiej piechoty morskiej), 25 transporterów LAV, 8 armat M777, 68 samochodów ciężarowych, 10 pojazdów logistycznych i szereg pojazdów pomocniczych. Kombinacja zabieranego ładunku zależy od przewidywanych zadań do wykonania.

Amerykańskie samoloty pionowego startu AV-6B Harrier na pokładzie USS Kearsarge (LHD 3) na Bałtyku
Fot. US Navy

Okręt dysponuje ciągłym pokładem lotniczym o wymiarach 249,6 na 36 m z dziewięcioma stanowiskami dla pionowego startu. Pionową komunikację z hangarem podpokładowym zapewniają dwa podnośniki. Grupa lotnicza zabierana na okręt składa się z samolotów pionowego startu AV-8B Harrier, przemiennopłatów MV-22 Osprey oraz śmigłowców różnych typów (AH-1W Super Cobra, AH-1Z Viper, CH-53E Super Stallion, CH-53D Sea Stallion, UH-1N Twin Huey, UH-1Y Venom, MH-60R/S). Systematycznie kolejne desantowce typu Wasp zostają przystosowywane do przyjmowania samolotów pionowego startu F-35B.

Jako, iż jednostki typu Wasp stanowią główny element sił desantowych wyposażone są w pokładowe szpitale na 64 łóżka oraz w sześć sal operacyjnych. Na okręt poza załogą i desantem można zaokrętować dodatkowy 184 osobowy zespół medyczny.

Uzbrojenie okrętu służy przede wszystkim do obrony powietrznej i składa się z 8-prowadnicowych wyrzutni Mk 29 GMLS dla rakiet RIM-7P Sea Sparrow lub RIM-162D ESSM, 21-prowadnicowych wyrzutni Mk 49 dla rakiet RIM-116A/B RAM oraz 6-lufowych armat przeciwlotniczych kalibru 20 mm Mk 15 Phalanx. Okręt ma również cztery armaty 25 mm Mk 38 i cztery karabiny maszynowe 12,7 mm. Bogate wyposażenie desantowca uzupełnia system dowodzenia oraz zestaw stacji radiolokacyjnych, urządzeń walki radioelektronicznej oraz wyrzutnie pułapek radiolokacyjnych i celów pozornych dla torped.

Okręt desantowy-dok USS Gunston Hall (LSD 44) jest czwartym okrętem z serii Whidbey Island. Stępkę pod niego położono 26 maja 1986 roku, wodowano go 27 czerwca 1987 roku, a wcielono do służby 22 kwietnia 1989 roku. Ma on 185,8 m długości i 25,6 m szerokości co przekłada się na 11304 ton wyporności standardowej i 16195 t wyporności pełnej. Załoga składa się z 413 marynarzy w tym 21 oficerów. Na pokład okręt może przyjąć 402 żołnierzy piechoty morskiej, a do doku umieszczonego w kadłubie kutry lub poduszkowce desantowe (np. cztery typu LCAC). Na rufie okrętu znajduje się pokład dla śmigłowców, umożliwiający przyjęcie np. dwóch ciężkich maszyn CH-53 Sea Stallion.

Amerykański okręt-dok USS Oak Hill (LSD 51) koło Gdyni w 2018 roku, straszy bliźniak USS Gunston Hall (LSD 44), który obecnie jest na Bałtyku
Fot. Jarosław Ciślak/defence24.pl

Napęd USS Gunston Hall składa się z czterech silników wysokoprężnych Colt-Pielstick 16PC2.5V-400 o łącznej mocy 24600 kW, zapewniających prędkość maksymalną 22 węzłów. Okręt do samoobrony dysponuje 21-prowadnicową wyrzutnią Mk 49 dla rakiet RIM-116A/B RAM, dwoma 6-lufowymi armatami kalibru 20 mm Mk 15 Phalanx oraz dwoma armatami kalibru 25 mm Mk 38 i sześcioma karabinami maszynowymi kalibru 12,7 mm. Samoobronę zapewniają dodatkowo wyrzutnie celów pozornych przeciw rakietom oraz cele pozorne przeciw torpedom. Wyposażenie okrętu składa się również z systemu dowodzenia, stacji radiolokacyjnych oraz urządzeń walki radioelektronicznej. Okręt na stałe bazuje w Little Creek w stanie Wirginia.

Zdolności desantowe obu okrętów US Navy przebywających obecnie na Bałtyku są duże. Mogą przeprowadzić ćwiczebny desant prawie 2000 żołnierzy piechoty morskiej, przy czym mogą oni zostać przerzuceni na brzeg zarówno drogą morską jak i powietrzną. Na brzeg może zostać również dostarczone wsparcie w postaci ciężkich wozów bojowych i artylerii. Samoloty AV-8B Harrier mogą zapewnić piechocie morskiej wsparcie z powietrza w działaniach lądowych. Dla porównania rosyjska marynarka wojenna nie dysponuje obecnie nawet porównywalnymi zdolnościami przewozowymi i desantowymi do tych tylko dwóch amerykańskich okrętów. A przecież US Navy dysponuje jeszcze innymi grupami okrętów desantowych oraz korpusem piechoty morskiej liczącym ponad 180 tys. żołnierzy, w tym prawie 20 tys. oficerów. W obecnej sytuacji militarno-politycznej wizyta okrętów desantowych US Navy na Bałtyku jest niezmiernie istotna.

Można mieć tylko nadzieję, iż oba okręty zawiną również do któregoś z polskich portów. Do tej pory amerykańskiego śmigłowcowca w Polsce jeszcze nie było. W Gdyni był tylko w 2018 roku bliźniaczy okręt-dok USS Oak Hill (LSD 51) oraz nowsze USS San Antonio (LPD 17) w 2015 roku i USS Arlington (LPD 24) w 2017 roku.

Komentarze (3)

  1. Byrrbyć

    Hmm.... Czy te desantowce typu "Wasp" to nie lepsze na wojnę z Libią czy Somalią? Przy całym blamażu Rosji w Ukrainie, jednak Rosja ma dość dużo pocisków przeciwokrętowych, manewrujących, balistycznych, itd. Czasy wielkich desantów (powietrznych, morskich, tajnych, widnych i dwu-płciowych) w wojnach pełnoskalowych już minęły. Przeciwnik jest zmechanizowany i ztelefonizowany - zgromadzi większe siły i ostrzela artylerią, zanim do tego desantu przyjdzie jakieś wsparcie.

    1. Valdore

      @Byrrbyć po pierwsze takie okręty nie pływają same tylko z eskortą, po drugie same mają uzbrojenie obronne przed pociskami pokr, a Rosja NIE MA ŻADNYCH manewrujących czy balistycznych zdolnych do atakowania ruchomych celów. Po trzecie Waspy same dysponuja lotnictwem pionowego startu zdolnym pogonić tą artylerię

  2. ososo

    Wg dostępnych mi źródeł w wyrzutni Mk 49 nadal mieści się 8 rakiet RIM-162D ESSM. To w RAM jest chyba 21-prowadnicowa wyrzutnia.

    1. Valdore

      Mk 49 to wyrzutnia dla 21 pocisków RIM-116 a nie ESSM, pomyliło się pany z Mk 48

  3. Chyżwar

    "Gdy to się stanie pozycja Rosji i jej Marynarki Wojennej na Bałtyku będzie jeszcze trudniejsza niż dzisiaj" to jest bardzo delikatnie powiedziane. Po wejściu Szwecji i Finlandii do NATO Ruska flota na tym akwenie straci rację bytu. A po wejściu do linii "Mieczników", czterech fińskich fregat i nowych szwedzkich okrętów podwodnych już w ogóle będzie kaplica. Nawet jeśli Niemiaszki byłyby bardzo ostrożne, to co będą sumarycznie miały trzy nadbałtyckie kraje skandynawskie, Finlandia i my spokojnie wystarczy. Co więcej ruskie plany związane z Arktyką mocno stracą na aktualności.